Jeżeli wcześniej czuł się nieco zagubiony, tak teraz czuł się już zakłopotany na 200%. Była tak blisko...a jednocześnie była tak bardzo nieosiągalna. Jego ciało b zdawało się z nim nie zgadzać, ale starał się zbytnio z tym nie afiszować. O ile się dało, w tym wypadku.
- Nie jest źle. - mruknął nieco unikając jej spojrzenia. - Zroslo się szybciej, niż się spodziewałem, biorąc pod uwagę warunki, w jakich była zaszywana - podniósł w końcu na nią wzrok, delikatnie kładąc dłoń na jej plecach.
Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.
support/rozwój mocy innych
60%
Trener
name:
Imari Blanc
alias:
Tara/Marceline Hopper
age:
26
height / weight:
173/48
Wysłany: 2018-08-31, 21:01
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 lata Giftedów!
Zakryła dłonią bliznę i spojrzała na moment na swoją rękę. westchnęła lekko. Zapewne jej oddech pachniał alkoholem, w głowie szumiało..
- Nie odpowiedziałeś na moje pytanie - przekrzywiła lekko głowe. Nie odpowiedział, ale dotknął ją, co właściwie sugerowało by, że nie ma nic przeciwko. Zsunęła mu koszulkę w dół, a potem oparła palce delikatnie na jego policzku, podciągajac się na drugiej ręce trochę wyżej. Widać było, że nie była trzeźwa. Ale on też.
Pochyliła się nad nim i delikatnie musnęla ustami.
- Śpij lepiej. Może uda ci się zasnąć chociaż na chwilę - wyszeptała, bo przecież nie musiała mówić głośniej, skoro byli tak blisko. Uśmiechnęła się lekko, przenosząc wzrok z jego ust na oczy. Nie wydawała się chcieć cokolwiek pushować, popychać dalej. Nie przedłużała też tego momentu, cofajac się, by ułożyć się wygodniej przy nim.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
Nie odpowiedział...bo w sumie nie musiał. Przecież to wyczuwała prawda? Nawet jak on o tym nie wiedział, to podskórnie czuł, że słowa są tu zbędne.
Poczuł jej miękkie usta na swoich i odpowiedział tym samym. Szybko jednak odsunęła się od niego, sugerując sen. Teraz? Po tym co przed chwila zrobiła, jak w końcu była tak blisko, wręcz na wyciągnięcie ręki?
Przysunął się do niej i bynajmniej nie odpowiedział jej słowami. Pocałunek ten był bardzo zmysłowy, ale też nie nachalny. Wiedziała, że wystarczy jeden jej gest, by przestał. Oderwał się po chwili, opierając czoło o jej, oddychając nieco szybciej i gładząc ja po policzku.
Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.
support/rozwój mocy innych
60%
Trener
name:
Imari Blanc
alias:
Tara/Marceline Hopper
age:
26
height / weight:
173/48
Wysłany: 2018-08-31, 21:21
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 lata Giftedów!
Jej też serce zaczęło bić szybciej, nie przerwała pocałunku, ale po nim otworzyła oczy, choć z tej odległości wszystko i tak było zamazane.
- Mam dziwne wrażenie... że nie powinniśmy ciągnąć tego dalej - odezwała się po chwili. Nie byli trzeźwi, mieli zaraz najprawdopodobniej mieszkać bardzo blisko siebie, a decyzje podejmowane po alkoholu niekoniecznie były tymi, które podjęło by się na trzeźwo. Nie uciekła jednak, obserwując go, wcale nie czując się jakoś źle w sytuacji, w której się znalazła.
Tak, była tą okropnie odpowiedzialną, ułożoną dziewczynką..
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
No serio? Teraz? On miał zupełnie inne wrażenie. On miał dziwne wrażenie, że powinni zrzucić z siebie te ubrania i oddać się tej niespodziewanej namiętności.
- Na pewno? - musnął jej usta jeszcze raz. Jego wargi były gorące a oddech przyspieszony. Zjechał z pocałunkami na jej żuchwę, potem na szyję i wtedy obudziła się najgorszą rzecz jaką posiadał - sumienie. Skoro on nie czuł się komfortowo po rodeo z Cateriną, to co by było z Imari? Nie mógł jej tego zrobić, wiedząc jak słabą ma głowę.
- Nie, masz rację - odsunął się. - Nie chcę żebyś to zrobiła tylko dlatego, że wypiłaś mocnego drinka. powiedział cicho.
Nie wykorzysta jej pijanej, mowy nie ma.
- Ale możesz się przytulić, jak chcesz. - uśmiechnął się nieznacznie, zapraszając ją gestem.
Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.
support/rozwój mocy innych
60%
Trener
name:
Imari Blanc
alias:
Tara/Marceline Hopper
age:
26
height / weight:
173/48
Wysłany: 2018-09-03, 11:10
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 lata Giftedów!
Mruknęła, przymykając oczy, póki się nie odsunął. Wtedy pojrzała na niego, zawieszajac na dłuższy moment wzrok na ustach mężczyzny i uśmiechnęła się, jakoś tak ciepło i miękko, wydawała się zadowolona.
- Nie chodzi o drinka. Raczej o to, że najprawdopodobniej zaraz zamieszkamy.. razem, właściwie. W sensie na dość ograniczonej przestrzeni, gdzie... w razie czego ciężko byłoby się omijać. To znaczy, właściwie, byłoby to niemożliwe.. - poprawiła opadajacy na twarz kosmyk włosów.
- Dlatego nie wiem czy to taki najlepszy pomysł, po prostu.. - zagryzła wargę, obserwując go.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
Spojrzał na nią zdziwiony. Podparł się na łokciu, patrząc na jej zadowoloną minę.
- No...dobra, ale czemu mielibyśmy się omijać? - nie bardzo wiedział, do czego ta pije. - Wiesz, jesteśmy dorośli. - uśmiechnął się.
Zapewne alkohol pozwalał mu się rozluźnić w takiej sytuacji.
- Nie będę cię do niczego zmuszał - wyciągnął ku niej dłoń, by przejechać kciukiem po jej dolnej wardze.
Pragnął jej, jasne. Nawet bardzo i zapewne nie zdawała sobie z tego sprawy...ale nie chciał tego za wszelką cenę. Tak jak sama mówiła, będą mieszkać razem. Byłoby niezręcznie, gdyby miała o to do niego pretensje.
Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.
support/rozwój mocy innych
60%
Trener
name:
Imari Blanc
alias:
Tara/Marceline Hopper
age:
26
height / weight:
173/48
Wysłany: 2018-09-03, 12:44
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 lata Giftedów!
- Nie wiem... bo któremuś z nas zacznie się wydawać więcej, niż tej drugiej osobie, a zaraz będziemy musieli żyć na bardzo ograniczonej przestrzeni? - obserwowała go, spojrzała na jego dłoń i uśmiechnęła się, całując lekko kciuk, którym ją dotknął.
Nie czuła.. że ją zmusza. Ale wolała mieć pewność, że to wszystko nie zmieni się w spiralę niezręczności i wzajemnych pretensji, jeśli mają współpracować ze sobą dla dobra Bractwa.
One night stand były ok, jesli każda ze stron je za takie brała.
I nie robiła tego czesto, to fakt, ale i nie odcinała się od takich możliwości.
Tylko, właśnie, by wszystko było jaka najbardziej transparentne.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
Na jej kolejną uwagę, niemal wybuchnął śmiechem. Ograniczył się jedynie do drgnięcia warg. Czyli... mógł się z nią przespać, obiecując, że nie będzie naciskał na związek? Przecież to perfekcyjny układ ! Chyba by był głupi, gdyby się dąsał.
- Obiecuje, że ci się jutro nie oświadczę a w weekend nie zacznę naciskać, byś poznała moich rodziców - parsknął cicho pod nosem.
A skoro formalności mieli już za sobą, mógł się znów przysunąć, musnąć nosem o jej nos, a potem pocałować ją wręcz przelotnie, jakby się z nią trochę drażnił
Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.
support/rozwój mocy innych
60%
Trener
name:
Imari Blanc
alias:
Tara/Marceline Hopper
age:
26
height / weight:
173/48
Wysłany: 2018-09-04, 15:57
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 lata Giftedów!
Ludzie byli różni i mieli kompletnie różne potrzeby, kto wiedział by to lepiej niż Imari? A ona naprawdę nie chciała generować żadnych niejasności, to jej było obecnie najmniej potrzebne w życiu ze wszystkiego, co mogłaby robić.
- To dobrze, nie mam sukienki na takie rodzinne spotkania - parsknęła w odpowiedzi - Poza tym nie powinnam poznać rodziców przed oświadczynami? - uniosła lekko brew, jakby węszyła podstęp w tym, co Alex mówi.
- Chyba coś kręcisz.. - odpowiedziała na jego pocałunek, a potem lekko naparła by się położył z powrotem na plecy i przysunęła się do niego , opierając na mężczyźnie, wsuwajac udo między jego uda, by być bliżej i go pocalować.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
Uśmiechnął się na słowa Imari i pozwolił się powalić na plecy. Coś wątpił....w jej wątpliwości.
- Eee, chyba nie - wymruczał i już go całowała, już ją przyciągnął do siebie, już dali się ponieść, nie myśląc specjalnie o konsekwencjach. Bo zapewne już nigdy nie spojrzą na siebie tak samo.
Biorąc pod uwagę jego profesję, można było sądzić, że obycie łóżkowe z kobietami, miał raczej zerowe i będzie to pewnie bardzo niezgrabny i szybki numerek. Szczęśliwie dla Imari, nie był w tym aspekcie typowym przedstawieniem swojego informatycznego gatunku. Wiedział jak całować i gdzie, by jej się to zaczelo bardzo podobać
Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.
support/rozwój mocy innych
60%
Trener
name:
Imari Blanc
alias:
Tara/Marceline Hopper
age:
26
height / weight:
173/48
Wysłany: 2018-09-04, 18:27
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 lata Giftedów!
Raczej nie zastanawiała się obecnie, podpita, jaki to będzie seks, chociaż miała nadzieję, że z tych lepszych, a nie gorszych. Poza tym, jego pewność siebie widać było na parkiecie, chociaż wtedy boostowana była alkoholem. Teraz w sumie też, więc właściwie..
Imari może nie wyglądała najlepiej w obecnym czasie i średnio jej się to podobało, ale Alex najwyraźniej nie miał z jej wagą problemów, więc i ona sie nad tym nie zastanawiała specjalnie.
Szczęście, że Parker miał gumki, bo inaczej nie byłoby zabawnie, bo Imari ostatnie czego potrzebowała to ryzykowanie ciążą w obecnym czasie, już nawet pomijając jej stan. I zdążyli je złapać, zanim zrobiło się gorąco, by o nich czasem nie zapomnieć.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
Szczęśliwie Parker posiadał gumki, więc oboje mogli się nie bać o ewentualnego, nieplanowanego potomka. Mężczyzna postarał się, by Imari nie przejmowała się swoich wychudzonym ciałem i czerpała pełną przyjemność tej nocy. Pieścił jej ciało z takim namaszczeniem, jakby było dla niego najpiękniejsze na świecie.
Jakiś czas później, gdy słońce już wchodziło, opadli w swoje ramiona, zmęczeni i zrelaksowani. Alex musnął jej usta finalnie, uspokając oddech. No cóż.... Takiego obrotu spraw z pewnością się nie spodziewał. Nie żeby mu się to nie podobało.
- Uau. - mruknął z bardzo błogim uśmiechem
Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.
support/rozwój mocy innych
60%
Trener
name:
Imari Blanc
alias:
Tara/Marceline Hopper
age:
26
height / weight:
173/48
Wysłany: 2018-09-04, 20:05
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 lata Giftedów!
Uśmiechnęła się najpierw, potem parsknęła.
- Dobra dobra - mruknęła, wtulajac się w niego i tłumiąc ziewnięcie. Tak, była z tych, którzy lubią się tulić po. I tyle. Zresztą w ogóle lubiła spać do kogoś przytulona, jeśli juz mogła zasnąc..
Zerknęła w stronę okna i jęknęła.
- Jak my teraz zaśniemy, to wstaniemy w południe - zakryła usta dlonią, ziewając po raz drugi.
Podobało jej się, to fakt, ale uświadomiła sobie właśnie, że teraz jest kosmicznie zmęczona i jak zaśnie to nie wstanie za szybko.. A miała w sumie wrocić wczoraj. Will ją zabije.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
Alex czuł się absolutnie fantastycznie, pomijając potworne zmęczenie. No przecież mówił, że nie ma nic lepszego na dobry sen ! Uśmiechnął się szerzej.
- Nawet jak tak, to co? W końcu się wyśpimy- mruknął zadowolony. - Daj mi chwilę - musnął ustami jej policzek i wymknął się z jej ramion. Szybko pozbył się zużytej prezerwatywy i zszedł na dół. Tam równie sprawnie się odświeżył i wrócił ze szklanką wody.
- Już jestem - załóżmy, że Imari jeszcze nie spała.
Wsunął się z powrotem pod rozgrzaną pościel i wtulił się w Blanc. Musnął jej policzek ostatni raz i...shutdown. Jakby odcięto mu zasilanie. I spał sobie smacznie do południa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum