22 lata • wychowała się w Seattle • obecnie Olympia Seattle, wróciła do rodzinnej kamienicy • wolontariuszka w Bractwie • wyczuwa i kontroluje emocje • córka pewnego Hiszpana maczającego palce w ciemnych interesach • dobra dusza • poetka i marzycielka• bardzo przejęta • uwielbia konie • dziewczyna ognistego buntownika
Ciepło w sercu
COŚ TU B?DZIE
IMI? I NAZIWSKO - opis relacji
[
Ostatnio zmieniony przez Alba Delgado 2018-08-05, 23:19, w całości zmieniany 12 razy
Ukocham! Biorę ja w całości i nie wiem, czy oddam. Jest kochana! Powiedziałabym nawet, że są do siebie podobne. Ciężkie chwile Sally ma za sobą, ale mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej!
Alba na pewno się o nią martwi. Przed nią ciężko ukryć nawet te najbardziej skryte udręki z dna serduszka. Taka moc wymaga siły charakteru i nie zgadzam się na życie w ciągłym lęku.
Niech się sobą nawzajem zaopiekują! I z wielką chęcią coś bym napisała. Co Ty na to?
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
Now hush little baby, don't you cry, everything's gonna be alright. Stiffen that upper lip up little lady, I told ya, daddy's here to hold ya through the night.
being awesome
dead
name:
Daniel Cavanah
alias:
Day
age:
dwadzieścia osiem lat
Wysłany: 2017-12-12, 21:13
Multikonta: Quill
przychodzę po relację, skoro tak nas lubią w tym offtopie
Bosh, on jest taki kochany. I miał tyle przykrości. Aż miałam ochotę go pogłaskać i szepnąć, że wszystko będzie dobrze. Przecież on tyle przeszedł. Teraz to los powinien mu podarować dawkę szczęścia. Końską dawkę.
Alba na pewno czuje jego cierpienie. Tym bardziej ciągnie ją do niego, aby pomóc, być przyjacielem i nie dopuścić, by ta zła energia zrobiła mu krzywdę. Chęć zemsty bywa przecież bardzo niebezpieczna i właściwie nie wiadomo, co się dzieje w jego główce.
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
Now hush little baby, don't you cry, everything's gonna be alright. Stiffen that upper lip up little lady, I told ya, daddy's here to hold ya through the night.
being awesome
dead
name:
Daniel Cavanah
alias:
Day
age:
dwadzieścia osiem lat
Wysłany: 2017-12-12, 22:52
Multikonta: Quill
Daniel pewnie na kilometr śmierdzi negatywnymi emocjami, więc pewnie mogłaby go "wyczuć" (o ile tak działa jej moc) z drugiego końca obozu. Danny może lekko dziewczynę wykorzystywać, gdy wszystkie uczucia zaczynają go za bardzo przygniatać i korzystając z jej mocy się trochę z nich "odciążyć". Oczywiście się do tego nie przyznaje, tylko szuka jakiś wymówek, żeby sobie przypadkiem nie pomyślała, że lubi jej towarzystwo.
Hmm, gdyby czuła wszystkich wokół i to jeszcze z odległości większej, to pewnie by ją teraz Daniel odwiedzał w psychiatryku. Opanowała moc w stopniu raczej średnim, więc zdecydowanie zdarza się jej czuć, kiedy wcale o to swojej mocy nie prosi... Myślę, że w przypadku tak silnych i ciężkich emocji mogłoby się to przydarzać. Podczas spotkań, rozmów, całej braterskiej codzienności na pewno zdążyła się zorientować, że Daniel jest rozsypany i trochę w złym kierunku idzie. Zakładam, że w takim przypadku będzie chciała mu jakoś pomóc. Alba bardzo się troszczy o innych i ich nastrój.. no, nie ukryje się przed nią, chociaż też nie lubi ciągle używać mocy, by sobie każdego podglądać. Nie czułaby się z tym dobrze.
Ale na pewno mogłaby użyć swojej mocy w jego przypadku i go troszkę wyciszyć. Jakiś wymówek? Przecież, wiesz, to nic złego, że lubi...
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
Who am I gonna call? Who's gonna catch me when I...
kontrola umysłów
83%
who(re)
name:
Quill N. Bones
alias:
Hell
age:
dwadzieścia dwa lata
Wysłany: 2017-12-12, 23:13
Multikonta: Danny
Dla niego to coś złego. Od śmierci żony i córki czuje wyrzuty sumienia za każdym razem, gdy spędza dobrze czas lub zaczyna się do kogoś przywiązywać. No i się najzwyczajniej w świecie tego boi, dlatego stara się odcinać od ludzi, co mu nie bardzo wychodzi, bo z natury jest stworzeniem społecznym.
Jak Ciebie czytam.. To robi mi się tak jakoś smutno. Biedny on jest taki. Jednocześnie jego lęki są zrozumiałe. Jeśli miałby po raz drugi tak mocno cierpieć, to mogłoby się to dla niego bardzo źle. Podejrzewam, że to, co mogłaby wyczuć Alba, bardzo by ją poruszyło. I na pewno będzie chciała jakoś pomoc. Tylko pytanie, czy Daniel jej pozwoli. Pomóc i być przyjacielem w trudnych chwilach, niekoniecznie w kółko gasić jego emocje, bo przecież nie o to tutaj chodzi...
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
Póki co jeszcze nie do końca wiemy, jak to z nimi było i będzie. Same luźne zarysy, ale myślę, że jak się PJ oficjalnie pojawi, to będziemy wiedzieć więcej.
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
Żołnierze żyją. Oni umierają, a nie Ty, i czujesz się winny, ponieważ cieszysz się, ze oni umierają, a nie Ty. Żołnierze żyją i zastanawiają się dlaczego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum