Simon Miles

urodzony w Olympii 19 września 2004 roku, mieszka w Seattle od 6 lat, obecnie nie przynależy do żadnej frakcji i nie piastuje na żadne stanowisko, wizerunku użycza Alex Pettyfer.
historia
Simon urodził się 19 września 2004 roku w Olympii jako jedyne dziecko państwa Miles - Isabel i Connora. Pojawienie się syna na świecie wywołało wielkie szczęście i niewątpliwie zbliżyło już i tak silne małżeńskie więzi rodziców, którzy pragnęli wychować Simona na kulturalnego i dobrego mężczyznę.
Wczesne dzieciństwo Simona było wręcz idealne. Będąc jedynakiem otrzymywał bardzo dużo uwagi i ciepła, a mieszkając w przepięknym dużym domu z ogrodem, chłopiec wręcz mógł się czuć jak książę z bajki. Całe dnie spędzał na beztroskich zabawach, czy to ze swoim ukochanym owczarkiem, czy z dziećmi sąsiadów. Mimo młodego wieku był znany w okolicy jako grzeczny, skromny i pomocny chłopak, który nie sprawiał żadnych problemów wychowawczych.
Wszystko zmieniło się wraz ze zmianą pracy przez ojca. Utrzymanie domu oraz rodziny równało się z kosztami, a żeby zapewnić Simonowi jak najlepsze życie (w tym edukację), Connor zdecydował się na podjęcie pracy, która wymagała długich i dalekich wyjazdów służbowych. Właśnie wtedy zaczęły się problemy.
Simon praktycznie przestał widywać swojego ojca, a bliska małżeńska więź z czasem zaczęła zanikać. Chłopiec miał wtedy 7 lat. Był młody, lecz w pewnym stopniu świadomy trudnej sytuacji rodzinnej. Wiedział, że Isabel była nieszczęśliwa i brakowało jej u boku męża. Pieniądze nie dawały jej szczęścia i wielokrotnie namawiała Connora do zmiany pracy, aby przynajmniej mógł częściej widywać się ze swoim synem, który potrzebował ojca.
Po dwóch latach matka Simona otrzymała od męża straszną wiadomość. Wyznał, że zakochał się w innej kobiecie i od kilku miesięcy jest ojcem innego dziecka, które przyszło na świat niepełnosprawne i bardziej potrzebowało jego opieki niż Simon. Isabel na tę wieść wybuchła gniewem i po godzinnej awanturze zażądała rozwodu. Na jej nieszczęście, chłopiec, który powinien już dawno spać, wszystko słyszał.
W sądzie uznano rozwód z winy ojca i matka otrzymała pełne prawa do opieki nad ich dzieckiem. Postanowiła wyprowadzić się wraz z Simonem do innego miasta, aby tam rozpocząć wszystko od nowa. Nowe miejsce, nowa szkoła, nowe twarze... Mieszkanie w Seattle było o wiele mniejsze od ich dawnego rodzinnego domu. Simon źle znosił te zmiany. Tęsknił za znajomymi i nie rozumiał, dlaczego właśnie tak wszystko się potoczyło. Matka nie powiedziała mu o drugim dziecku ojca, uważając, że tak będzie dla niego najlepiej. Nie chciała, aby pomyślał, że ojciec przestał go kochać i go porzucił. Miało to jednak swoje konsekwencje.
Simon miał okres buntu. Uciekał z zajęć i sporo czasu spędzał poza domem, nie słuchając się matki. Często chciał być sam i nie potrafił się skupić na nauce, przez co otrzymywał gorsze stopnie. Szkoła oczywiście to zauważyła i Simon miał spotkania z psychologiem, w trakcie których chłopak wyznał, że czuje się winny odejściu ojca i odnosi wrażenie, że jest dla matki ciężarem. Rozmowy z psychologiem nieco pomogły mu z powrotem do nauki.
Pewnego wieczora, kiedy chłopiec miał 11 lat, matka podczas z pozoru kolejnej zwyczajnej kolacji poruszyła temat ojca. Zapytała Simona wprost, czy nie chciałby, aby ktoś mu go zastąpił, co wywołało natychmiastową, nieoczekiwaną reakcję chłopca. Właśnie wtedy cały ciężar, jaki się w nim krył wyszedł na zewnątrz. Zaczął oskarżać mamę, że przestała kochać tatę i dlatego zażądała rozwodu. Wtedy też wyszło na jaw, że chłopiec słyszał rozmowę telefoniczną rodziców. Przez łzy wspominał, że tata wyjeżdżał w delegacje z myślą o nich i tyle pracował, bo ich kochał. Matkę zamurowało. Chłopiec zrzucił ze stołu swoją kolację i chciał pobiec do swojego pokoju, jednak Isabel chwyciła go za ramię, próbując go uspokoić. "Zostaw mnie, nienawidzę Cię!" krzyczał. To był czynnik zapalny, który uaktywnił u Simona dotąd uśpiony gen. Rozpętał się silny wiatr. Ciężkie przedmioty w kuchni zaczęły spadać na podłogę, a lżejsze wirować dookoła. Chłopiec zaciskając powieki wciąż rozpaczliwie krzyczał na matkę, nie orientując się, co się dzieje, lecz Isabel momentalnie przycisnęła jego głowę do swej piersi, tuląc go z całych swoich sił. Wiatr zniknął i nastała cisza, którą zakłócał jedynie szloch Simona wypłakującego się w pierś matki. Przepraszał ją i uspokoił się, lecz gdy uniósł swój wzrok, kuchnia była cała w potłuczonych naczyniach. Widok był przerażający i matka również była zszokowana tym, co się stało, jednak wciąż przytulała Simona i nie pokazywała tego po sobie, jedynie powtarzając mu, że wszystko będzie dobrze.
Od tamtego pamiętnego dnia wiele się zmieniło. Simon ponownie zaczął pomagać matce oraz regularnie uczęszczać na zajęcia, rozumiejąc, że źle postępował. Obiecał jej również, że nie będzie opowiadać w szkole o tym, co się wtedy wydarzyło. Kwestią czasu było to, aż Simon zaczął dostrzegać, iż jego "dar" zaczął się rozwijać. W ukryciu sprawdzał swoje możliwości, próbując zrozumieć, czym to właściwie jest. W mediach było już wtedy głośno o pojawianiu się ludzi z nadnaturalnymi zdolnościami, którzy byli określani mianem mutantów, więc nie trudno było chłopakowi wywnioskować, że był właśnie jednym z nich. Mimo to prawie wszyscy z mutacją nie mogli czuć się bezpiecznie i pozostawali w ukryciu, ponieważ społeczeństwo było do nich wrogo nastawione. Simon do dnia dzisiejszego wysłuchuje na zajęciach wiele kłamstw od nauczycieli w kwestii mutantów, które nijak mają się z rzeczywistością, a które jednak są przekazywane młodemu pokoleniu. Choć Simon wie, że większość z nich to stek bzdur to obawia się, że gdy prawda o jego mocy wyjdzie na jaw, zostanie odrzucony przez rówieśników, dlatego w szkole zakłada maskę przeciętnego, normalnego ucznia.
charakter
Simon to ciekawski chłopak, który uwielbia obserwować wszystko, co się dzieje wokół niego. Nic więc dziwnego, że chce uczestniczyć we wszystkim, co choć trochę wzbudzi jego zainteresowanie, dlatego chwilami bywa dość nieznośny dla tych mniej cierpliwych. Jest za to bardzo śmiały i otwarty, zawsze starając pokazać się z jak najlepszej strony (szczególnie przed dziewczynami).
Jako dumny nastolatek często uważa się za dorosłego i w pełni samodzielnego, przez co nieraz zdarza mu się pakować w rozmaite, czasem wręcz głupie kłopoty. Choć jest bardzo kreatywny i inteligentny, zdarzają mu się nieprzemyślane, bohaterskie zapędy, które zwykle przynoszą więcej szkód niż pożytku, szczególnie biorąc pod uwagę jego moc. Simon nieraz stara się zaimponować innym, chcąc pokazać swój potencjał czy zwyczajnie próbując w ten sposób zwrócić na siebie uwagę.
Osoby, które bliżej go poznają, zazwyczaj szybko orientują się, że chłopak ma sporo kompleksów wynikających w głównej mierze z jego przeszłości i stąd jego zła samoocena, którą stara się podbudować. Z trudem przyjmuje porażki i często wypiera się własnych słabości, przeceniając swoje możliwości.
Mimo niegdyś wielkich chęci nawiązywania znajomości, Simon nie ma najlepszych kontaktów z rówieśnikami. W szkole bywa obiektem drwin, gdyż chłopak jest kojarzony jako kompletna niezdara. Również ujawnienie się mocy sprawiło, iż nastolatek, który na lekcjach nieraz nasłuchał się złych rzeczy o mutantach, zaczął obawiać się, że gdy uczniowie dowiedzą się o jego mocy, zostanie zupełnie odrzucony przez rówieśników.
Jako przyjaciel umie dochować tajemnic i wspierać w trudnych chwilach. Jest wrażliwy na krzywdę innych, dlatego też nigdy nie stoi bezczynnie, gdy ktoś potrzebuje pomocy.
Lubi się wygłupiać, jednak nie jest szczególnie hałaśliwym nastolatkiem i czasem woli posiedzieć i zrelaksować się w otoczeniu natury. Unika podejrzanych osób i jest przeciwny wszelkim używkom.
opis mocy
Aerokineza pozwala chłopakowi na wytwarzanie oraz manipulowanie wiatrem, jednak ma obecnie duże problemy z kontrolowaniem swej mutacji i w czasie aktywacji czasem może stanowić ona zagrożenie zarówno dla innych, jak i dla niego samego, szczególnie pod wpływem silnych emocji.
Simon jak dotąd nauczył się kilku technik kontroli wiatru, które postanowił stale udoskonalać i być coraz lepszy w praktycznym wykorzystaniu ich, lecz niewykluczone, że w przyszłości - pod okiem doświadczonych osób i przy ciężkiej pracy - pozna więcej możliwości swojej mocy. Wśród dotychczas poznanych "sztuczek" wyróżnia:
» Latanie - Wykorzystując wir dookoła siebie, mutant (przez max. 2 posty) potrafi swobodnie unosić się nad ziemią maksymalnie na wysokość trzypiętrowego budynku i manewrować w dowolnym kierunku, jednak przy jego doświadczeniu zdolność latania może zarówno niespodziewanie aktywować się oraz równie gwałtownie przestać działać. Tak samo nie potrafi w pełni kontrolować prędkości lotu oraz kierunku, co niejednokrotnie utrudnia mu sprawne używanie jej na terenie zabudowanym. Zakłócenia w działaniu mocy wynikają głównie z faktu, że wymaga ona dużego skupienia, a Simon i skupienie często nie idą ze sobą w parze.
Wyczuwalną przez Simona wadą korzystania ze zdolności latania są zawroty głowy będące skutkiem nagłych zmian ciśnienia. Czasem dochodzi do tego problem ze wzrokiem i zmysłem równowagi. Przy nadużyciach owe wady się nasilają i mogą one doprowadzić do niebezpiecznego upadku z dużych wysokości. Zdarza mu się także przez chwilę zupełnie zatracać możliwość chodzenia jako efekt zakłóceń w poprawnym funkcjonowaniu błędnika, który jest odpowiedzialny za odbiór informacji o ruchu i położeniu ciała. Potrzebuje wtedy odpoczynku (trwającego 3 posty) i nie jest w stanie ponownie skorzystać z mocy w jakikolwiek sposób, dopóki nie poczuje się lepiej.
» Powietrzny wir - Co prawda nie nauczył się tego sam, a jest to silna, naturalna reakcja mutanta na stres. W wyniku silnych emocji Simon tworzy dookoła siebie niewielki, aczkolwiek potężny wir, czasem unosząc się przy tym nad ziemią. Prędkość wiatru jest w stanie zerwać z nóg dorosłego mężczyznę, lecz nie wyrządzi mu w ten sposób większej krzywdy, o ile w pobliżu nie będą unosić się przedmioty, które mogą go zranić. Wadą jest to, że tworząc wir mutant nie może się przemieszczać, ponieważ całe jego ciało zaczyna drętwieć w wyniku skurczu mięśni.
Pochłania to mnóstwo energii chłopaka i jeśli żaden czynnik nie przeszkodzi wcześniej w działaniu mocy (która może trwać maksymalnie 2 posty), Simon po nadużyciu tej mocy ostatecznie całkowicie utraci władzę nad ciałem i upadnie na ziemię, a sam wir zupełnie zniknie. Może wtedy stracić przytomność, a utrata świadomości może trwać nawet kilka godzin, dopóki Simon nie odzyska sił.
* Z racji tego, że Simon ma problemy z kontrolowaniem mocy, najczęściej w początkowej fazie tworzenia wiru sam czymś obrywa i moc przestaje działać. Wystarczy do tego najmniejsze rozproszenie uwagi, lecz gdy wir już powstanie, Simon nie potrafi tego sam zatrzymać.
* Prawdopodobnie w przyszłości będzie w stanie stworzyć oddzielny wir i będzie mógł kontrolować prędkość wiatru oraz kierunek, w jakim będzie się on przemieszczać.
» Powietrzne "BOOM" - Bardzo kreatywna nazwa wymyślona przez bardzo kreatywnego nastolatka. Ta sztuczka polega na gromadzeniu się cząsteczek w okolicach dłoni i wystrzeleniu silnego podmuchu powietrza, którego siła potrafi wybić szybę w oknie lub odrzucić człowieka parę metrów. Chłopak czasem wykorzystuje tę sztuczkę również w powietrzu jako dodatkowy napęd i pomoc w wykonywaniu gwałtownych manewrów. Potrafi wytworzyć 3 takie pociski, z czego tylko 1 na post. Aby nie wystąpiły żadne komplikacje po osiągnięciu limitu, nie może ich używać przez następne 3 posty. W przeciwnym razie dojdzie do nadużycia.
Niezaprzeczalną wadą tej techniki jest to, że przy stosunkowo małej masie mutanta, Simon korzystając z niej dość często sam zostaje odrzucony do tyłu i upada na plecy. Nie może także robić tego w zbyt krótkich odstępach czasu, ponieważ skończy się to czymś gorszym niż zwykłym bólem całych dłoni. Przygotowanie zbyt dużego "pocisku" może złamać mu palce, a wystrzelenie/przekroczenie limitu 3 pocisków w zbyt krótkim odstępie czasu (2 pociski w jednym poście/zbyt krótki odpoczynek trwający mniej niż 3 posty) skutkuje bezwładem dłoni. Przy silnym nadużyciu, bezwład obejmie już nie tylko dłonie, ale i całe kończyny górne i może on trwać kilka godzin (w poważniejszych przypadkach jedną dobę).
ciekawostki
» Ma przybranego wujka -
Davida Hoppera, który jest bratem jego matki.
» Jest wielkim miłośnikiem psów, a jego ulubioną rasą są bernardyny. W przyszłości pragnie mieć własnego.
» Uwielbia aktywnie spędzać czas wolny, a z dyscyplin sportowych najbardziej upodobał sobie koszykówkę.
» Choć ma dobre stopnie w szkole, nie lubi siedzieć nad książkami. Uważa to za okropnie nudne i większość wiedzy przyswaja jedynie podczas trwania zajęć.
» Świetnie radzi sobie ze wspinaczką. Ma doświadczenie we wdrapywaniu się na drzewa i ogrodzenia.
» W swoim pokoju trzyma całkiem pokaźną kolekcję komiksów o superbohaterach.