Wysłany: 2019-06-05, 19:41 Bar Laguna Negra - 8 luty 2019 Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
/ Kontynuacja z fabuły, siedziba Rebelii
Po tym jak poinformował Vincenta, że będzie czekać na niego w biurze kierowniczym, tam też się udał. Nie wymagał od niego by zaraz natychmiast przyszedł. Dał mu czas. Odkąd Jamie wyjechał, sprawy prowadzenia i utrzymania bariu jak i Rebelii spoczywała na jego barkach. Nie spodziewał się tego, że tak szybko zostanie doceniony. Tego nie miał w bractwwie. Tego tam pewnie nie było. Tutaj każdy mógł się rozwijać i starać o lepszą przyszłość członków. Każdy mógł się uczyć, trenować, wspierać i działać w terenie. Nie siedząc non stop w klitce.
Obecnie przeglądał faktury ile im zajęły wynajmowania ekip i zakup kilku elementów wyposażenia samego baru jak i odnowienia kuchni. Trochę czasu jeszcze zejdzie, nim go otworzą. Pozostaje jeszcze znaleźć drugą siedzibę, jako ich tajną bazę na schronienie. Lepiej być przygotowanym na przód, niż popełniać błędy Bractwa. A pamiętał bardzo dobrze, jak to się skończyło.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-06-07, 17:04
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Vincent zmęczony i wściekły całą tą sytuacją, po krótkim prysznicu, udał się do gabinetu, w którym zwykle urzędował Papa Delgado. Wyglądało na to, że Nicholas zastępował Jamiego, który zastępował przywódcę Rebelii.
Edams czuł jeszcze większy gniew niż zwykle. Póki dotyczyło go to głównie jego, był w stanie nad tym zapanować, ale gdy wiedział, że dotknęło to Vanessę i była z tego powodu torturowana...
Czuł, że jego praca nad samokontrola, idzie się właśnie jebać. Pałał żądzą zemsty i gdyby mógł, wziąłby ze dwa karabiny i szybko zrobił w AlterGenetics porządek. Z wektorami, ogarnięty berserkiem, uzbrojony, byłby w zasadzie nie do powstrzymania.
Wszedł do gabinetu i czekał na to, co Grenville ma mu do przekazania.
Wysłany: 2019-06-11, 21:03
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Z biura Delgado Nicholas nie korzystał. Jemu wystarczało to zwykłe jakie przeważnie mają kierownicy zarządzający placówką. W tym przypadku był to bar, jaki zajmowali. Na drugim piętrze takich pomieszczeń nie brakowało. Choć jedynie biuro Delgado było urządzone w przesadnym luksusie. Nie mając zwyczajnej potrzeby przebywania tam, wolał skromniejsze pomieszczenia do pracy i rozmowy z innymi.
Cierpliwie poczekał na Vincenta, przy czym ogarniając kilka innych papierowych spraw. Trochę minęło czasu aż Edams pojawił się w tym burze. Spojrzał w jego stronę, nadal stojąc przy biurku, lecz od strony głównej siedzącej.
- Domyślasz się o czym chcę z Tobą porozmawiać?
Zapytał, obserwując go uważnie i dostrzegając w nim gniew. Najpewniej pojawiło się to z powodu sytuacji jego siostry. Jak została potraktowana. Nie dziwił się mu. Podobnie by mógł się zachować, gdyby coś przytrafiło się Esther. Bądź jego małej córeczce. Zemsta bierze znacznie większą górę niż zdrowy rozsądek.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-06-12, 15:20
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Vincent pokiwał głowa w milczeniu. Jakakolwiek kara cielesna, nie zrobiłaby na nim większego znaczenia. Po AlterGen, mało co zrobiłoby na nim wrażenie. Najbardziej się obawiał,że mógłby zostać wydalony z Rebelii, bo wtedy straciłby swój nowy dom. Zostałby sam, na pastwę losu, poszukiwany przez DOGS i AlterGen. Członkowie Rebelii, tworzyli coś w rodzaju rodziny. Biologiczna porzuciła go lata temu i o nią nie dbał, ale ta...byłoby mu ciężko, gdyby musiał odejść.
- Była ranna, sam widziałeś. Do tego ściga ją zapewne AlterGen, a od niej prosta droga do mnie - powiedział cicho - Rany fizyczne się szybko zagoją, ale skazy na psychice...to potrwa dłużej.
Oj tak. Sam był tego dobrym przykładem. Nickowi zajęło rok, żeby Edams był w stanie jakkolwiek funkcjonować w społeczeństwie, a dopiero niedawno, pozwolił się dotknąć( i to jak był pod wpływem, no ale lepszy rydz niż nic)
- Wiem, że nie przeszła testu. Wiem, że jest jeszcze niedojrzała i podejmuje idiotyczne decyzje...ale nie zostawię jej już samej.
Taką decyzję podjął i był gotów ponieść za to konsekwencje.
Wysłany: 2019-06-13, 20:04
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Nicholas wysłuchał młodego spokojnie. Widział jak wyglądała Vanessa, za nim jeszcze przenieśli ją do skrzydła szpitalnego. W takim wypadku trudno było po wyleczeniu, wypuścić ją na swoje. Nie dość, że jak wspomniał Vincent, jest zapewne poszukiwana, tak z drugiej strony może wpaść w jeszcze większe bagno. Grenville wiedział po sobie jak to jest mieć siostrę i zamartwiać się o nią. Pomimo tego, że nie wychowywał się z Esther. To jednak czuł z nią więź. Dzięki właśnie jej pomocy, może spokojnie zostawić swoją córkę pod jej opieką.
- Jesteś gotów wziąć za nią odpowiedzialność i wspierać ją w trudnych chwilach?
Zapytał spokojnie i czekał by Vincent podjął właściwą odpowiedź. Wiedzieli obaj jakie mogą być z nią problemy, skoro nie potrafi się nawet dorosłych słuchać. Jak była wychowywana przez państwa Edams? Tego żaden z nich chyba nie wie. Ale Vanessa za bardzo pokazuje swoje uliczne zachowanie. Jakby myślała, że jest już na prawdę dorosła.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-06-18, 11:44
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Mierzyli się spojrzeniami. Nawet jak dla Vincenta, któremu obce były wzniosłe idee i wielkie słowa, wydawało się to co najmniej uroczyste zapytanie. Niczym przysięga, której nie do końca chciał składać.
- Nick...mogę ci obiecać, że wezmę za nią odpowiedzialność. Będę ją miał na oku, będę ją trenował, pilnował by nie popełniała więcej głupot niż musi, szkolić by w końcu była w stanie przydać się Rebelii...- zamilkł na moment - ...co do wsparcia i całego tego siostrzano-braterskiego ćwierkania, nie mogę nic obiecać.
Wolał być szczery. Jakoś czułby się dziwnie, próbując okantować Nicholasa, który był mu bliski.
-Nie mówię kategorycznie "nie"...- westchnął - Ale to wymaga czasu,. Dużo czasu.
Prawdę mówiąc miał silniejszą więź z małą Grenvvile'ówną, niż z własną siostrą. Musiał minąć rok, by zacząć traktować córkę Nicka, jak upierdliwą, ale jednak siostrzyczkę.
- W każdym razie dopilnuję, by nie broiła.
Wysłany: 2019-06-18, 21:08
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Nicholas skrzyżował ręce na klacie i wysłuchał spokojnie młodego, który zapewniał, że zaopiekuje się swoją siostrą i weźmie za nią całą odpowiedzialność. W tej sytuacji nie interesowały go ich relacje jakie są między rodzeństwem.
- Wiem, że potrzeba czasu. Także się z Tobą namęczyłem, ale było warto, prawda? Sporo się zmieniłeś odkąd Cię poznałem.
Przyznał szczerze, wiedząc doskonale ile czasu było potrzeba by cierpliwie i stopniowo przekierowywać spaczone nastawienie Vincenta względem innych osób. By nie widział we wszystkich wroga. By mógł ujrzeć świat lepszy, niż ten jaki miał w przeszłości. Musiał zrozumieć, że nie jest maszyną do zabijania. Sporo jeszcze jest pracy nad nim, ale drobne zmiany są już widoczne i to na lepsze.
Grenville musiał podjąć decyzję i to samemu, skoro Jamie i Papa byli niedostępni. Westchnął po chwili analizy nad sytuacją Vanessy Edams.
- W takim razie przyjmę do Rebelii Twoją siostrę jako nowicjusza, który będzie szkolić się tutaj. Będzie obserwowana i oceniana w swoich postępach rozwojowych i posłuszeństwa. Musi nauczyć się współpracy i słuchania innych, wyższych rangą że tak powiem.
Być może to ucieszy młodego, że Vanessa zostanie z nimi i kto wie, czy nawet córka Nicholasa nie będzie próbować się z nią zaprzyjaźnić. Jako dziecko, nie miała problemów z nawiązywaniem relacji.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-06-22, 20:20
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Kiedyś pewnie by się obdąsał i odwarknął, że nic się nie zmieniło i by mu dał spokój....ale to było kiedyś. Minął rok, Nick włożył w to mnóstwo pracy i ogromnych pokładów cierpliwości, by Vincent znalazł się w tym miejscu, co obecnie.
- Tak...sporo się zmieniło - powiedział cicho
Po słowach Grenville'a poczuł pewnego rodzaju ulgę. Wiedział co prawda, że czeka go teraz jeszcze więcej pracy, bo będzie musiał skupić się na szkoleniu siostry...ale z drugiej strony, może to i lepiej. Mając jakieś zajęcie, nie będzie tak obsesyjnie myślał o zemście. A przecież wiadomo, że ta najlepiej smakuje na zimno.
- Zadbam o to, by nie sprawiała kłopotów. Dziękuję.
Gorzej jak Edamsówna, okaże się równie uparta co on
Wysłany: 2019-06-23, 01:14
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Miło było usłyszeć, że Vincent przyznał się do zmian jakie w nim zaszły. Sam to też zauważył i pewnie stwierdzi, że dobrze mu to robi. Wracał powoli do dawnego siebie. Nie odczuwał do nikogo wstrętu, ale też był ostrożny w zawieraniu znajomości. Tutaj właśnie Nicholas się uśmiechnął lekko. Mimo wszystko, sporo pracy nad młodym pozostawało, choćby nauczył się panować nad emocjami.
- W razie problemów, zgłaszaj mi. Dobrze? Co jakiś czas będę obserwował Wasz rozwój i jej podejście oraz zachowanie. Jak czas mi także pozwoli, to będę Was również trenował.
Ktoś doświadczony powinien ich doglądać podczas ćwiczeń i Nicholas znając ich już, wolał mieć pod swoimi skrzydłami. A jak już są przy tym temacie, dodał coś jeszcze.
- Przy czym będę miał do Ciebie prośbę.
Spojrzał dość poważniej.
- Odkąd zastępuję przełożonych, nałożyło mi się więcej obowiązków. Mogę nie być wstanie trenować swojej córki codziennie a potrzebuje ona nauczyć się kontroli nad swoją mocą. Podobnie jak Ty, kieruje się emocjami, co do niczego nie prowadzi. Chcę, byś podczas mojej nieobecności, nie tylko opiekował ale i trenował małą Vanessę. Na tyle ile jesteś wstanie. Mogę na Ciebie liczyć?
Zapytał. Zwykle w ostateczności lub na prośbę swojej córki, zostawiał ją u Esther.Jednakże ze względu na zbliżające się duże wydarzenia, gdzie planują ataki na AlterGen i DOM, chciał by jego córka umiała się samodzielnie bronić i panować nad mocą. Co pozwoliłoby jej bronić się samodzielnie.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-06-26, 18:53
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Pokiwał głową. Dobrze by Nicholas myśl na nich oko. Edams był niemal absolutnie pewny, że według ogólnie przyjętych norm społecznych, będzie dla swojej siostry za szorstki i zbyt wymagający. Nie znał innych metod nauczania, więc było to pewne, jak amen w pacierzu.
Kiedy jednak Grenville wyszedł ze swoją, bądź co bądź, nietypową prośbą, Vincent aż uniósł brew ku górze. On na pewno tego chciał?
- Wiesz, że nie należę do osób delikatnych...ani cierpliwych - odparł spokojnie - Jesteś pewien, że to dobry pomysł ?
Vincent wciąż bywał agresywny i cholera wie, jakby to mogło się skończyć, gdyby mała Vanessa zaczęła mu działać na nerwy. Co prawda, pobyt w Rebelii go zmienił i załagodził pewne reakcje...plus Edams miał do Grenville'ówny pewien... nazwijmy to sentyment...ale jednak, nadal był niebezpieczny dla siebie o otoczenia gdy się wściekał.
Wysłany: 2019-06-29, 11:18
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
- Wiem. Ale czy taki nie zamierzasz być także dla swojej siostry? Moja córka jest od Was młodsza i potrzebuje solidnego szkolenia, by przetrwać. To również będzie lekcja dla Ciebie, uczenie się cierpliwości. Pod swoim okiem będziesz miał dwie dziewczyny. Samego Cię z tym nie zostawię. A nawet jestem skłonny przygotować Cię i przeszkolić na trenera. Jedynie podczas mojej nieobecności i Esther chcę byś zaopiekował się i szkolił moją córkę. Ufam że sobie poradzisz. Znasz umiejętności mojej małej.
Wiedział że Vincent nadal ma problemy z samokontrolą emocjonalną, ale trenowanie z dziewczynami, zwłaszcza nawet z małą Vanessą, powinno skłonić go do uczenia się cierpliwości. Am Vincent był dla Nicholasa jego uczniem, któremu pomógł pozbierać się po dramatycznych przeżyciach w AlterGen. Udało mu się stopniowo przekonywać go do wielu rzeczy jak i zmienić zachowanie. Pozostałe elementy swojej osobowości, sam zmienił, doświadczając niespotykanych przeżyć. I co więcej, otrzymał od Nicholasa bezpieczeństwo i wsparcie.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-07-08, 09:39
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
VIncentowi brew drgnęła nieznacznie.
- Twoja córka jest znacznie młodsza. I śmiem twierdzić, że ma nieco więcej oleju w głowie, ale to już Twoja zasługa. - westchnął. - Niech będzie, ale nie oczekuj ode mnie cudów wychowawczych. W AlterGen mnie trzymali krótko i sam inaczej nie potrafię wiedzy przekazywać.
Znaczy umówmy się, za głupie zachowanie żadna paralizatorem nie dostanie - po prostu Edams był szorstki w obyciu, więc na ciepłe uśmiechy, obie Vanessy, nie miały co liczyć.
- Co do Twojej córki...jest coś o czym powinienem wiedzieć? Poza tym, że może mnie porządnie przysmażyć, jak się wścieknie? Na czym dokładnie polega jej mutacja? - uznał, że warto znać szczegóły. Widział jedynie efekty używania mocy przez Greenvillównę, ale nie znał samej genezy.
Wysłany: 2019-07-13, 21:01
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
- Wiek tu nie ma znaczenia. Obaj jako nastolatkowie mieliśmy gorzej niż mają one., Twoja siostra i moja córka. Wiesz o tym dobrze. Teraz nawet dzieci młodsze od mojej córki, sięgają po broń by przetrwać. Takich sierot znajdziesz wszędzie.
Nie musiał się chyba powtarzać ani dodawać, że potrzebują wyszkolonych mutantów do walki z rządem i obrony własnej. Nie dość, że choroba zabrała im większą populację organizacji, to jeszcze DOGS siedzi im na ogonie. Szukanie nowych bywało trudne. Dlatego też musieli włączyć w szkolenie młodych, by umieli panować nad swoimi zdolnościami.
Pytanie odnośnie mutacji Vanessy to ciężki nieco temat. Podobnie jak jego. Najwyraźniej przeszło to przez jego geny, ale w inny sposób. W taki, że stała się umiejętnie dość podobna, ale inna.
- Cóż... Z tego co sam zaobserwowałem i mi mówiła, dotknięciem potrafi poparzyć drugą osobę. Najlepiej unikać z nią kontaktu fizycznego poprzez skórę, jeżeli nad sobą nie panuje. Ubranie może coś jeszcze ochroni, ale gorzej jeżeli się wtopi w skórę. Obdzieraniem masz gwarantowane. Im bardziej wkurzona, tym temperatura jej ciała rośnie i może spowodować bardzo poważne obrażenia poparzeń ciała przeciwnika, jeżeli go dotknie. Gorzej jeżeli go maksimum się rozgrzeje, to może spalić swoje odzienie na sobie i swoją ofiarę. Podejrzewam, że jeżeli opanuje swoją moc, to takie może mieć działanie, bądź jeżeli całkowicie straci nad nią kontrolę. Jednak to tylko moje domysły. Jej moc może być nawet groźniejsza niż nasza. My potrafimy zadać szybką śmierć, ona z kolei może powolną i bardzo bolesną. Im szybciej to opanuje, tym lepiej też dla nas. Staraj się też nie rozdrażniać jej i nie wspominać o jej matce. Jeżeli jakimś cudem straci kontrolę nad mocą lub zostanie wyprowadzona z równowagi, najlepszym sposobem będzie pozbawić ją przytomności. Dla Ciebie nie powinno to być trudne.
Nie bez powodu też chciał by to Vincent ją trochę podszkolił. Jego moc wektorów pozwala pochwyć kogoś, nie narażając przy tym swojego ciała. Byłby wstanie dosięgnąć Vanessę, nie obawiając się iż zostanie poparzony. Czy może Nicholas błędzie do tego podchodził i niewidzialne wektory Vincenta posiadają czucie i go poranią?
- Myślę, że pierwsze spotkanie treningowe zrobię z Wami i przekażę dziewczynom, że będziesz je szkolił. Byś nie miał problemów z ich posłuszeństwem.
Zaproponował, kiedy tak rozważając sytuację obu Vaness, Vincent może mieć problem z początku by go się słuchały. A jeżeli Nicholas im to przemówi, to będą grzeczne? Czas pokaże.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2019-07-18, 14:06
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Vincent słuchał uważnie słów mentora, starając się zapamiętać jak najwięcej. Na własnej skórze raz odczuł gniew Grenville'ówny, ale też nie wiedział, co to dokładnie było.
Nie do końca się zgadzał z tym, że moc Vanessy była potężniejsza, tylko dlatego, że mogła zadawać długotrwały ból. Nicholas zdążył już zauważyć, że Edams ma opory przed zadawaniem komuś cierpienia i wolał załatwiać sprawę na szybko. No chyba, że chodzi o Dolores, tu było oczywiste, że kobieta sporo przeżyje, nim Vincent pozwoli jej umrzeć. Do tego moc Nicholasa czy Vincenta miała tą zaletę, że była ona dystansowa. Mogli działać z odległości, z ukrycia, wykorzystać element zaskoczenia. Van była wystawiona na bezpośredni atak. Dlatego musiała nauczyć się bronić, skutecznie.
Poczuł się też nieco pewniej, gdy usłyszał, że pierwszy trening odbędzie się pod nadzorem Grenville'a. O ile nad młodą jeszcze jako tako by zapanował, tak z własną siostrą mógłby być problem.
- To wiele ułatwi - przyznał. - Pójdę się położyć. Chciałbym się trochę przespać.
Po całonocnym czuwaniu, mała drzemka będzie jak zbawienie.
Wysłany: 2019-07-21, 21:20
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Tak. Nicholas zauważył, że Vincent wolał zadawać szybką śmierć, kiedy to Grenville wręcz przeciwnie. Uśmiercał szybko jedynie w ostateczności. A tak, ze swoją mocą mógł bawić się z ofiarą. Każdy mógł to robić, ale nie to lubił.
I prawda w tym, że obaj mieli dystansową moc, nie musząc podchodzić do przeciwnika dość blisko. Z kolei jego córka chcąc zranić przeciwnika, musiała go dotknąć.
Nicholas widząc ulgę na twarzy Vincenta, uśmiechnął się lekko. Od razu zauważył, że młody na żywioł nie chciał iść i wolał pierw mieć kogoś kto mu pokaże co powinien robić. Bądź pozostawić wskazówki.
- Dobrze. Możesz iść odpocząć.
Co najważniejsze, miał omówione z Vincem. Do dalszych tematów przyjdą innego dnia. Na razie trzeba było poczekać aż jego siostra dojdzie do siebie. Grenville z nią porozmawia a potem ustali się termin ich treningu. Czas naglił i potrzebowali ludzi.
Vincent za pozwoleniem Nicholasa, opuścił pomieszczenie i udał prawdopodobnie do siebie. Tego już Nicholas nie wiedział. Pozostał w pomieszczeniu sam, przez moment rozmyślając nad zaistniałą sytuacją w Rebelii. Po czym wrócił do swoich obowiązków.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum