Poprzedni temat «» Następny temat
Sala pacjentów
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2019-01-27, 00:02   Sala pacjentów



Pomieszczenie w którym przebywają chorzy lub poszkodowani w misjach zlecanych przez przełożonego organizacji. W pokoju tym znajdują się cztery łóżka, umiejscowione po dwa pod ścianą na przeciw siebie. Każde ma przy sobie szafkę nocną oraz krzesełko do siedzenia.
[Profil]
 
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-01-28, 00:14   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ 17 grudnia 2018

Dowiedziawszy się od Jamiego, że jego krew jest pomocnym środkiem do stworzenia leku, nie ukrywał swojej radości. Nie okazywał jej aż nadto, ale podziękował mu za to, ze poszedł przebadać się. Że nie mylili się co do tego, co wyszukali w sieci jak i usłyszawszy o tym, że Rebelia posiada już recepturę na stworzenie szczepionki. Niestety jej stworzenie mogło potrwać kilka dni, co zmuszało chorych na kolejne dni oczekiwania.
Ze względu na pogarszający się i nie poprawiający stan zdrowia Vanessy jak i Vincenta, oboje zostali zabrani do sali chorych i podłączeni do kroplówek. Córkę Nicholas zaprowadził wcześniej, nie mając już sił jak i jedyną ostateczność jaką widząc to podawanie jej kroplówki, ponieważ nie chciała spożywać pokarmu i pić. Mimo udanych kilku razów, że coś w siebie wmusiła, ostatnie dni nie pokazywały w tym kierunku żadnej poprawy.
Rozmawiał z medykami, którzy pod swoją opieką także mieli innych pacjentów z rebelii. Nicholas jako jeden z nielicznych lepiej trzymający się, nie potrzebował jak na razie by leżeć w sali dla chorych. Lecz i u niego objawy zaczynały się pogarszać. Powoli siadał mu wzrok, oraz ze spożyciem pokarmu bywało trudno.

Kiedy szczepionki były gotowe, od razu zaszczepiono tych najbardziej chorych, których stadium sięgał zaawansowanej kategorii. Między innymi ową szczepionkę otrzymali Vincent i Vanessa. Nicholas musiał poczekać. Po kilku godzinach od podania im leku, powinno się zauważyć jakieś zmiany. Te od razu nie następowały. Grenville od ostatniego dnia, niemal w ogóle nie opuszczał pomieszczenia, czuwając przy córce. Na drugim łóżku obok leżał Vincent. Nicholas zajął krzesło pomiędzy nimi. Choć bardziej skupiając się na córce. Modląc się w duchu, żeby lek podziałał i jej pomógł. Siedział lekko pochylony, opierając ręce o swoje uda, mając złączonne ze sobą dłonie.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-01-28, 07:15   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Ostatnie dni rozmywały się w jedno. Krótkie chwile świadomości, poprzeplatane serią halucynacji i ciągłym, nieustającym bólem. Vincent był pewien, że to koniec, że w końcu umrze, bo ile jest w stanie wytrzymać ludzki organizm, nawet tak silny, jak jego?
I choć nie był tego wszystkiego świadomy, przyszedł do niego Nicholas i pomagając mu iść ( a raczej prawie go niosąc) , zawlókł go do sali chorych, gdzie dostał szczepionkę i kolejną kroplówkę. Chłopak będąc wciąż na granicy świadomości, znów odpłynął.
Niedługo potem przebudził się...i czuł się lepiej. Zdecydowanie lepiej. Objawy jakby się wycofały, choć Vincent był potwornie osłabiony. Rozchylił powieki i podparł się na łokciach. Gdzie on był? To nie był jego pokój...z pewnością byli nadal w Lagunie. Nie byli tak głupi, by ulokować go w normalnym szpitalu.
- Co się stało? - wymamrotał. - Gdzie ja jestem?
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-01-29, 12:11   
  

   1 Rok na Giftedach!


Vanessa była tak wycieńczona chorobą, że przebudzenia dla niej były koszmarem. Ocknęła się chwilami tylko by potem zaraz odlecieć w niebyt. Jak nie omamy to gorączka targała nią tak, że nie mogła dojść do siebie. Moment, w którym ojciec zabrał ją do piwnic pamięta z trudem. Ocknęła się tylko na moment by chwilę później znów zasnąć. A potem...poczuła tylko ukłucie. Co było dalej...koszmary jak każdej nocy. Jednak było coś inaczej. Koszmary nie były już tak realne jak w chili omamów. Nieprzytomna była dobrych kilka godzin. Ziewnęła i otworzyła powieki spojrzała w sufit a potem w bok najpierw jeden, potem drugi.
- Tatuś...
Odezwała się próbując się podnieść, ale była za bardzo osłabiona jeszcze by w ogóle się podnieść.
- Tatusiu czemu nie jesteśmy w pokoju?
Zapytała zaniepokojona.
[Profil]
  [AB+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-01-30, 23:53   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nicholas nadal siedział czuwając nad dwójką dzieciaków, jak zwykł ich razem nazywać. Również Vincenta, mimo iż ten wyglądał na młodego mężczyznę, to jeszcze wydawał się być nie ogarnięty. To przez co przeszedł w przeszłości, miało swoje odbicie w jego obecnym zachowaniu. Nie można go za to winić.
Grenville siedział cały czas, czekając aż choć jedno z nich się przebudzi. Dostrzegł zmiany, choćby w temperaturze ich czoła. Co mógł stwierdzić, że gorączka spadała. Lekarstwa jakie podano młodym, zadziałało. Nie wiadomo jeszcze było, jak bardzo jest skuteczne.
Pierwszy przebudził się Vincent. Nicholas zareagował dopiero na jego słowa i wiercenie się na łóżku. Czyli, próby podniesienia się na łokciach.
- Przeniosłem Cię z małą pomocą innej osoby do piwnic Laguny. Ta część jest medyczna. Było z Tobą na tyle fatalnie, że musiałem Cię tutaj sprowadzić. Tak samo Vanessę.
Odpowiedział, jakoś tak ciszej. Nie chcąc zapewne obudzić swojego dziecka. Przejmować się tym nie musiał, bowiem kiedy spojrzał na córkę, ta już nie spała. Wręcz rozglądała się i spojrzała ostatecznie na rodzica. Nicholas uśmiechnął się lekko i dotknął jej drobnej dłoni.
- Tutaj dostaniesz lepszą pomoc medyczna. Moje sposoby by Ci pomóc nie działały.
Odpowiedział spokojnie, a następnie zakrył usta drugą dłonią, ponieważ dopadł go kaszel i musiał go z siebie wyrzucić. W przeciwieństwie do owej dwójki, nie otrzymał jeszcze szczepionki. Nie zaliczał się do grupy chorych o zaawansowanym stadium. Więc musi poczekać.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-01-31, 20:21   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Vincent wysłuchał tego, co miał do powiedzenia Nicholas. Już pomijając kwestie dotykania bez pozwolenia (bo jednak nie bardzo miał wybór, skoro z Edamsem było tak źle, że tego nie pamiętał), usiadł ostrożnie na łóżku i rozejrzał się znowu, Fakt, byli w jakimś rodzaju szpitalika, bo do porządnego mu sporo brakowało. Sam wychowywał się ostatnie siedem lat, w sterylnie białych pomieszczeniach laboratoryjnych.
Spojrzał na swoje dłonie, obracając je i oglądając uważnie. Nie miał już żadnych zaburzeń wzroku, ani majaków, ani niczego, co go ostatnio nękało. Jak ręką odjął. Jak bardzo osłabiony nie był jego organizm, szybko zaadaptował lekarstwo i natychmiast zaczął działać.
- Czuje się zdecydowanie lepiej - powiedział cicho, nie chcąc już się kłaść, Znając go, to jak Grenville go nie powstrzyma, to zaraz poleci dali salki treningowej.
- Mam dziury w pamięci... - wymamrotał - Niewiele pamiętam,że tego wszystkiego....
Pamiętał ból. Dużo bólu. A był pewien, że po AlterGen już nie musi się tego obawiać.
Zaburczało mu głośno w brzuchu, Głodny był Zjadłby coś. W ogóle by się stąd chętnie ruszył.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-02-10, 20:28   
  

   1 Rok na Giftedach!


Próbowała się podnieść i usiąść ale była jeszcze nieco za słaba bo w głowie się jej kręciło przez co położyła się ponownie na łóżku. Ważne, że tato był i nic mu nie było, do tego Vincent. Uśmiechnęła się promiennie do niego i pomachała z łóżka.
- Tatusiu, a Ty dostałeś lekarstwo?
Zapytała spoglądając na niego z powagą na twarzy, co z tego, że ona była ciężej chora niż on, jeśli coś mu się stanie kto się nią zajmie? Musiała mieć zdrowego ojca bez wyjątku!
- Głodna jestem.
Stwierdziła nagle spoglądając na mężczyzn z niewinną miną.
[Profil]
  [AB+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-02-12, 21:01   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Młodzi szybko do siebie dochodzili, że już próbowali usiąść. Na dodatek, iż żołądki domagały się porządnego posiłku, pomimo tego, że otrzymują regularnie kroplówkę. jeżeli medycy nie będą mieli szybko przygotowanych dodatkowych dawek leku, pewnie i on zaraz otrzyma swoją kroplówkę.
- Cieszę się.
Odpowiedział Vincentowi szczerze, wymuszając u siebie uśmiech. Nie ukrywał tego, że cieszył się z jego powrotu do zdrowia. Zaraz zaskoczenie wymalowało się na jego twarzy, przenosząc wzrok na córkę. Szybko połapała fakty, że dostała lekarstwo uleczające z tej choroby. Esther miała rację, bystrą on ma córkę.
- Jeszcze nie. Czekam na swoją kolej. Na razie ratują tych, co są i byli chorzy tak poważnie jak Wy.
Odpowiedział z uśmiechem, chcąc ją zapewnić by nie musiała się martwić o swojego tatę. Nicholas też otrzyma lek.
- Poproszę by Wam coś przyniesiono do zjedzenia. Wstał i udał się do wyjścia z sali. Zatrzymał się jednak przy wyjściu i spojrzał na młodych.
- Nie opuszczajcie łóżek.
Dodał. Za dobrze ich znał, by wiedzieć co mogą kombinować pod jego nieobecność. I tutaj szczerze był poważny w swoich słowach. Vanessa osłabiona to pewnie mu nie zwieje, ale Vincent? Już jeden numer mu wykręcił z tą siłownią.
Po przekazaniu im prośby, wyszedł z sali by poszukać pielęgniarkę, która przygotuje młodym jakiś posiłek.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-02-13, 12:16   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Taka już zaleta i siła młodości - szybka rekonwalescencja. Chłopak usiadł ostrożnie, powoli przetwarzając co się w ogóle dzieje. Który dzień dzisiaj był ? Ile choroba wyjęła mu z życiorysu?
Milczeniem skwitował rozmowę córki z ojcem. Wolałby, żeby i Nicholas dostał już swoją porcje szczepionki. Mimo choroby, zajmował się tym dwojgiem.Nie wyglądał też najzdrowiej.
Gdy usłyszał polecenie, by nie opuszczać łóżka, to było dla niego, jak antyrozkaz, bo w końcu zdał sobie sprawę, że być może uda mu się ustać na nogach.
Ostrożnie postawił stopy na ziemii i z wielkim trudem, ale jednak! Udało mu się utrzymać. Parę sekund. Potem siadł z powrotem, czując jakby przebył 10 km sprintem.
Ale żył...żył i będzie żyć, a to było teraz najważniejsze
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2019-03-01, 10:41   
  

   1 Rok na Giftedach!


Ona zawsze się będzie martwiła o tatę bo miała tylko jego. W końcu kto się nią zajmie gdyby go zabrakło? No właśnie...nie chciała nawet myśleć. Musiała zadbać o to by i on dostał swoją porcję. A Vincent wiedział już doskonale jaka potrafiła być upierdliwa i uparta. Na słowa taty tylko skinęła głową grzecznie mając zamiar siedzieć w łóżku. Nie czuła się na tyle by wstawać więc nawet nie próbowała. Wolała odczekać posłusznie na swój czas. Gdy wyszedł spojrzała na Vincenta i uśmiechnęła się lekko do niego.
- Cieszę się, że nic Ci już nie jest. Martwiłam się o Ciebie.
Odezwała się do swojego "braciszka". Widząc co robi zrobiła wielkie oczka.
- Tatuś powiedział, że nie mamy wstawać...Vincent...
Pisnęła spanikowana widząc jak ten słabnie i siada na łóżku. Na szczęście bo nie wyobrażała sobie gdyby teraz tak padł jak długi. Jak ona by miała go podnieść? Nie miała tyle sił!
[Profil]
  [AB+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-03-01, 22:03   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nicholas przemierzył część korytarza, docierając do pomieszczenia, gdzie przebywał personel medyczny. Choć sam nie wyglądał za dobrze, to jednak nie zamierzał poddawać się. Musi poczekać na dawkę leku dla siebie.
Na korytarzu już podpierał się ściany, jakby czuł się słabo i tak samo widział. A mimo to, do pielęgniarek dotarł.
- Drogie panie, dałoby radę przygotować posiłek dla młodych pacjentów? Obudzili się. Lekarstwo podziałało.
Zapytał z uśmiechem, lecz bladym. Obie to zauważyły, gdzie jedna do niego podeszła.
- Przygotujemy, ale czy Pan się dobrze czuje?
Na to pytanie, Nicholas by wolał skłamać. Za to jedynie potwierdził kręceniem głowy, że nie czuje dobrze. Od razu usadowiony został na najbliższym krześle. Kobieta sprawdziła jego czoło, czując iż jest gorące.
- Będzie Pan musiał tutaj zostać. Otrzymał Pan lekarstwo?
Zapytała ponownie.
- Nie... Moja kolej ma być później.
Odpowiedział już z trudem. Kobiety zrozumiały więc, że on jest na liście zapewne tych, co mają dostać lekarstwo później.
- Zaprowadzę Pana do sali chorych.
Nicholas bez sprzeciwu, dał się zaprowadzić do innej sali chorych, ale znajdującej się w pobliżu tej, gdzie przebywają Vanessa i Vincent. Tam pielęgniarka pomogła mu zdjąć buty i położyć się, a zaraz po tym, podpięto go do kroplówki. Miał czekać na przybycie lekarza. Spokoju mu jednak nie dawało to, że zostawił córkę samą i Vincenta.
- Tutaj jest moja córka, muszę do niej wrócić.
Powiedział, nim pielęgniarka opuściła salę.
- Niech Pan się nie martwi. Zaopiekujemy Pana córką.
Zapewniła go i po przykryciu go, wyszła.

Co sali gdzie przebywali Vincent i Vanessa, przyszła młoda dziewczyna o czarnych włosach, spiętych w kucyka, w białym fartuchu medycznym. Na tacy jaką niosła, miała przygotowaną lekką zupę warzywną.
- Podobno jesteście głodni?
Zapytała, nie mając problemu stwierdzić, że to o tę dwójkę chodziło Grenvillowi. Dziewczynka grzecznie leżała w łóżku, ale chłopak. Chyba nie planował gdzieś iść? Kobieta tacę postawiła na stoliku nocnym między ich łózkami. Jedną miskę wzięła w dłonie, by pierw nakarmić dziewczynkę, siadając na brzegu jej łóżka.
- Poradzisz sobie sama czy Ci pomóc?
Zapytała Vanessę z lekkim uśmiechem.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-03-03, 17:53   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


VIncent zignorował jojczenie smarkuli, zresztą sam dobrowolnie usiadł, bo siły szybko go opuściły. Chwilę później weszła pielęgniarka, niosąc im JEDZENIE. Kiedy poczuł zapach zupy, jego kiszki zagrały głośno marsza.
Edams nie potrzebował specjalnego zaproszenia do posiłku. Wziął miskę i zaczął jeść, choć nie tak łapczywie jak można by się tego po nim spodziewać. Wiedział, że jak zje za szybkom równie szybko to wróci. W końcu ostatnio funkcjonował jedynie dzięki kroplówkom.
Jadł, mając wrażenie, że to najlepszy posiłek jaki kiedykolwiek jadł w życiu.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-05-19, 17:40   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ powyższą sesję uznaję za zakończoną
/ 7 luty 2019 - z głównej sali baru

Z początku Nicholasa nie zdziwiło, że Vincent rannej nie zabrał prosto do skrzydła szpitalnego jaki mają w piwnicach, dzięki uprzejmości samego Papy, za zorganizowanie tak ukrytej placówki pod barem. Przydatne było podczas tej fatalnej epidemii. Teraz mało kto tutaj przebywa. Jedynie przychodzą chorzy i ranni. Lekarzy dużo także się tutaj nie kręci. Co najwyżej jeden i pielęgniarka.
Grenville pootwierał chłopakowi drzwi aż do sali chorych, gdzie pomógł mu położyć jego siostrę na wolnym łóżku. Tutaj już została przykryta normalnie kołdrą.
- Idź posprzątać na górze. Sprawdzę czy jest tu jakiś medyk.
Zwrócił się ze spokojem do młodego, czekając aż ten pójdzie, by następnie udać się kogoś z medycznych. Na szczęście znalazł pielęgniarkę, która od razu zajęła się obejrzeniem obolałej. Widząc iż rany miała opatrzone i zabandażowane, postanowiła na razie tego nie ruszać a jedynie podała nieprzytomnej środek przeciwbólowy i podłączyła do kroplówki. Gdy skończyła, wyszła. Nicholas na razie pozostał przy niej, stojąc ze skrzyżowanymi rękoma na klatce piersiowej. Wpatrując się w twarz młodej Edams. Jakby zastanawiał się nad jej sytuacją.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2019-05-20, 19:31   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Vincent pokiwał głową. Wiedział, że Vanessa jest już względnie bezpieczna, a sprowadzenie tu medyka, było jeszcze lepszym pomysłem. Wiedział też, że w razie czego, Nicholas będzie miał na nią oko, więc nie bał się jej zostawić samej.
Kiedy podłoga była już wolna od nasiąkniętych krwią wacików a lekarz zajął się jego siostrą, usiadł obok niej, wpatrując się w nią intensywnie. Jakby tylko tym, mógł sprawić, że obudzi się ona i będzie z nimi w stanie rozmawiać.
Zacisnął palce na swoich kolanach. Musiał panować nad emocjami. Nawet jeżeli miał jeszcze bardziej ochotę, rozerwać tą brudną dziwkę z AlterGen na strzępy.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2019-05-21, 17:47   
   Multikonta: Anna


Vanessa nie miała pojęcia co się z nią działo od momentu, gdy z bólu straciła przytomność. Jednak gdy zaczęła ją odzyskiwać, miała przez chwilę wrażenie, jakby po prostu jej się to wszystko śniło. Ucieczka, spotkanie Vinca, rany... Nic ją nie bolało. Przynajmniej na razie. Dopiero gdy uchyliła oczy i zobaczyła brata który siedział obok niej, oraz Nicholasa stojącego nieopodal, zrozumiała, że to nie był sen a to wszystko miało miejsce na prawdę.
-Gdzie jestem?
Spytała słabo rozglądając się nieznacznie po pomieszczeniu. Przez chwilę myślała, że była w szpitalu, ale przecież ani Vinc ani Nick nie mogliby przecież tutaj być, a ona sama zapewne miała by tu zamiast nich, obstawę goryli Dolores lub DOGS. Raczej pierwsze co by zrobili, to sprawdzili, czy nie jest mutantem i zawiadomiliby te organizacje "co trzeba". Do głowy przychodziła jej jedna myśl gdzie mogłaby się znajdować. Ale póki co, nie chciała zgadywać. Musiała mieć potwierdzenie.
[Profil]
    [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6