Sebastian Lewis Gabriel Morrison

urodził się w Bostonie 10 lutego 1986 roku, mieszka w Olimpii od pięciu lat, przynależy do niezrzeszonych, z zawodu jest prawnikiem, wizerunku użycza Chris Hemsworth
historia
Sebastian jest starszym synem dziewczyny, która urodziła go mając szesnaście lat. Ojca prawie w ogóle nie znał. Widywał go bardzo rzadko, ledwie co kilka lat. Bardzo mu go brakowało i chciał, by z nimi został na stałe. Z jakiegoś jednak powodu, nie mógł. A on będąc małym dzieckiem, nie wiedział, nie rozumiał, bądź matka nie chciała mu powiedzieć wszystkiego. Wychowywali go dziadkowie, bo jego mama musiała skupić się na swojej edukacji i sama nie dałaby sobie rady.
Trzy lata później, kiedy kobieta była już pełnoletnia, urodziła drugiego syna. Oznaczało to, że tym samym musiała zacząć już pracę by mieć jak utrzymać dwójkę chłopców. Dziadkowie, a jej rodzice, mieli już najwyraźniej dość tego, jak podchodziła nieodpowiedzialnie do poważnego życia i z jakim mężczyzną się zadaje. A to tworzyło niepotrzebne historie i plotki wokół ich znajomych, bliskich i rodzin. Panu Morrison długo zajęło, by znaleźć odpowiedniego kandydata na męża dla swojej córki, a dla wnuków - ojczyma.
1994 rok. Sebastian miał już osiem lat. W tym roku nadszedł wielki dzień dla jego rodzicielki, która miała poślubić mężczyznę wybranego przez jej ojca, by w końcu chłopcy mogli mieć pełną rodzinę a ona w końcu ustatkować według zasad rodzinnych. Jedna jedynie rzecz nie wyszła do końca po myśli jej rodziców, kiedy urodziła się przed ślubem dziewczynka. Chłopcy mieli już przyrodnią siostrę.
Wszystko odbywało się idealnie i zgodnie z planem dnia weselnego. Wszystko szło zgodnie z planem, dopóki wieczorem nie padły dziwne strzały. Sebastian ubrany w dziecięcy czarny garnitur, miał to nieszczęście stać niedaleko przytulających się wujka i matki, by widzieć, jak biel sukni rodzicielki mieni się w barwach czerwieni jej krwi i jak jej ciało osuwa się na ziemię. Trzymane w rękach jej brata. Szok, strach i chaos w głowie. Nie potrafił zrozumieć co się tak właściwie stało. Na weselu zrobiło się zamieszanie. Pamiętał jak serce biło mu mocniej i od razu przypomniał sobie o bracie. Ale też chciał podejść do mamy i ją raz jeszcze dotknąć, przytulić. Nawet zawołał "mamo"... Pamiętał jeszcze to, że babcia zabrała go z bratem ze sobą do domu. Jednego dnia stracili matkę i ojczyma, którego nawet nie zdążyli lepiej poznać.
Biologicznego ojca nie widzieli od dnia śmierci matki. Sebastian wiele razy jednak pytał dziadków, kiedy tata wróci. Wmawiano mu jednak, że to nigdy się nie stanie i że ojciec ich nie kochał. Gdyby było inaczej, byłby z nimi cały czas. Chłopcu trudno było uwierzyć w te słowa i mimo upływających lat, w to nie uwierzył. Ojca więcej nie zobaczył. Lecz na własną rękę próbował odszukać jakikolwiek do niego kontakt.
Z bratem i siostrą pozostawał pod opieką dziadków. Wychowywany silną ręką dziadka, który nie zabraniał niczego, ale dość sporo wymagał. Nie dawał ulg i przywilejów, jakie najwięcej otrzymywała jego siostra. Od razu zauważył, jak bardzo była przez dziadków kochana, w przeciwieństwie do nich. A im bardziej dorastała, tym bardziej nie potrafił oprzeć się jej kobiecej urodzie. Rodziło się w nim wobec niej coś, co było zakazane.
Od dorastającego Sebastiana, dziadek wymagał w jego wychowywaniu najwięcej. Jako najstarszy, miał w przyszłości przejąć interesy ojca jego matki ze świata przestępczego. Młody Morrison wiedział już jedno. Nie chciał już tutaj mieszkać.
Możliwość wybrania sobie celu w życiu była znacznym ułatwieniem i dobrym sposobem na wyrwanie się z domu rodzinnego. Sebastian postanowił na sam początek sprawdzić się w roli tatuażysty, jako że posiadał zdolności artystyczne i było to jego hobby. Testował na sobie i bracie, za jego pozwoleniem. A na osiągnięcie pełnoletności, otrzymał od kolegów i znajomych pierwszy w swoim życiu podstawowy sprzęt do robienia tatuaży. Złożyli się wspólnie, choć to jednak nie było coś, w czym chciał młody Sebastian pracować. Przez dziadka był wtajemniczany w sprawy gangu i nawet wysyłany w celu zaznajomienia się z prawami ich działania, by móc w przyszłości go zastępować. To dało mu inny pogląd na swoją przyszłość i wykorzystaniu swojej wiedzy i umiejętności komunikacji w lepszym kierunku, niż realizowanie swoich zainteresowań.
Swój dar odkrył w szkole. Jego gen X przebudził się w dniu śmierci matki. Przez pewien czas nie miał o tym pojęcia, do momentu kiedy nie wdał się w szkolną bójkę i w swojej obronie, narzucił na siebie wizję matki jednego ze swoich kolegów. Spanikowany kolega uciekł z miejsca zdarzenia. Koledzy nie wiedząc co się stało, uciekli za nim. Sprzymierzeńcy Seby, pozostali z nim. A on sam nie miał pojęcia co tak właściwie miało miejsce. Od razu zasłabł i trafił do pielęgniarki, która odesłała go do domu z powodu przemęczenia organizmu. Nie zmienia to faktu, że ujrzawszy rany po bójce, dostało mu się od niej za nieostrożność. Dziadkowie oczywiście niezbyt się tym przejęli, ale pozwolili mu odpocząć ten jeden dzień.
W kolejnych, Sebastian doświadczał dziwnego i nie kontrolowanego zjawiska, wykorzystując go wobec koleżanek, palących się sympatią do jakiegoś idola którego i on znał, lub ujrzał na ich pocztówkach, zdjęciach czy zeszytach. Niekiedy robiąc im psikusy w postaci pojawiania się jako ktoś inny. Szybko jednak zrozumiał, jaki to był błąd, kiedy jedna z jego koleżanek przez wmawianie, że widziała jakiegoś aktora, została skierowana na badania psychiatryczne czy psychologiczne. Bo przecież niemożliwe, by taki aktor czy bohater był w szkole, kiedy tak naprawdę pracuje gdzie indziej lub nie istnieje.
Kontroli uczył się sam. Przed lustrem ćwiczył przybieranie różnej postaci. Czy to z gazet, czy ujrzenia kogoś w telewizji. Wystarczyło że siebie wyobraził jako kogoś innego, a przed lustrem pojawiała się taka osoba. Kolejnym etapem treningu była praca w przemycie, gdzie miał dostarczać towar na miejsce odpowiednim osobom. Podając się raz za swojego dziadka, który rzekomo przybył osobiście. Czuł się jak oszust, lecz jego zagranie bardzo udało się. Nie odbyło się jednak bez skutków ubocznych z korzystania mocy. Co przez kilka dni zmusiło go do przeleżenia w łóżku, udając że się czymś zatruł albo zaatakował go jakiś wirus.
W czasie swojego okresu dorastania, nauczył się sztuki walk Aikido, posługiwania bronią palną, zdobył legalnie prawo jazdy, nauczył paru języków obcych a także rozwijał pasję z tatuażem związaną. Gdy przyszedł czas aby wybrać szkołę wyższą, zdecydował że pójdzie na prawo. Jedyny możliwy moment wyrwania się z domu dziadka to były studia. Dlatego też nie bez powodu złożył papiery do Nowojorskiej szkoły wyższej o specjalizacji prawniczo-karnej, do której oczywiście się dostał. Opuszczenie domu rodzinnego przyniosło mu ulgę, ale nie w pełni, martwiąc się o brata., którego musiał tam zostawić. Jedynie z nim najczęściej utrzymywał kontakt. Z dziadkiem jedynie biznesowy, kiedy był mu potrzebny na przemytu. Po latach Sebastian dowiedział się, że i jego brat wyjechał, opuszczając dom dziadków. Wtedy był spokojniejszy, ale z drugiej strony, obawa pozostawała czy brat sobie poradzi. Lecz musiał w niego wierzyć.
Lata mijały, a młody Morrison zdołał ukończyć szkołę prawniczą na specjalizacji karnej. Niewielu mutantom się powodzi taki sukces, jeżeli potrafi się także dobrze ukrywać swoją moc i nie jest ona widoczna. Nauczywszy się przez lata kontroli nad swoim darem, jest wstanie wykorzystywać go dobrze i dla osiągnięcia swoich celów. Swój kontakt z gangiem od strony dziadka utrzymywał nadal. Zlecenie jakie otrzymał po ukończeniu szkoły wyższej, wymagał sporego zaangażowania i ostrożności, by przejechać tym razem kilka Stanów. Miał już wtedy ponad dwadzieścia lat. Dzięki samodzielności i dorywczych prac a także tatuowaniu, był wstanie na siebie zarobić i utrzymać w Nowym Jorku. Nauczył się także jak kraść, kłamać i oszukiwać z wykorzystywaniem swojej mocy. A robił to dość dyskretnie i ostrożnie.
2013 rok. Towar miał dostarczyć do Albuquerque. Już w Amarillo zastawiono na niego pułapkę, gdzie pomimo wymiany ciosów, strzałów, powaleniu kilku członków nieznanego mu jeszcze gangu i tak został unieszkodliwiony, trafnym celem pocisku w nogę. Od razu został zgarnięty do niewoli, gdzie przesiedział trzy miesiące. Torturowany, gnębiony, bity i głodzony. Wybawienie pojawiło się w momencie przybycia innej mafii, która była pod dowództwem nieznanego mu wtedy ich szefa. Przepytywanie z ich strony nie było miłe, ale nazwisko go w tej sytuacji poniekąd uratowało. Został zgarnięty przez tych drugich i doprowadzony do porządku. Mając dług wdzięczności, dostał ofertę jej spłaty - by pracować dla nich, wykorzystując swoje zdolności prawnicze. Nie wiedzieli jeszcze, że Sebastian był mutantem. Ta sprawa została wyjaśniona dużo później, przy innych wydarzeniach. A że nie miał chłopak za bardzo wyjścia, zgodził się przyjmując ofertę przełożonego, co jak później się okazało, był jego daleką rodziną.
W 2014 roku, osiedlił się w Olimpii, mając założone swoje małe biuro prawnicze. Zdobywał sukcesy w rozprawach i zarabiał wystarczająco dużo na siebie. Włącznie z załatwianiem korzystnych spraw dla mafii, by mogli unikać kar i więzienia. Nie bronił jedynie głupoty ludzkiej, jeżeli ktoś schrzanił robotę.. Z drugiej strony korzystał dalej ze swoich umiejętności uwodzenia i przekonywania, oddając także przyjemnościom cielesnym, jedynie dla zabawy.
4 lipca danego roku, był wielkim wydarzeniem, gdzie dokonano zamachu i ataku publicznego na mieszkańców. Wiedział o tym zdarzeniu, dlatego też nie pojawił na uroczystych obchodach.
Parę miesięcy później, doświadczył wypadku samochodowego, do którego doszło w mieście Seattle. Jechał na ważne spotkanie. Ze swojej strony trzymał się przepisów drogowych. Pech jednak chciał, że jadący wariat uderzył w niego z dość mocną siłą, która wypchnęła go inny pas, doprowadzając też do czołowego zderzenia z innym pojazdem. Przeżył, ale bez pomocy służb drogowych, nie wyszedłby z pojazdu o własnych siłach. Nie mówiąc już o tym, że poduszki też uratowały mu życie. Problemem z samodzielnym opuszczeniem zniszczonego auta, była noga, która utkwiła wgnieciona przy pedałach. Czuł że w niektórych miejscach musiał mieć pęknięte kości czy inne poważne uszkodzenia. Na pomoc nie czekał długo. A jego pojazd nadawał się już tylko do kasacji. Przetransportowany został od razu do szpitala. Przeszedł potrzebne operacje, zmuszające później do długiego pobytu w szpitalu. Tam z kolei poznał piękną pielęgniarkę, z którą poczuł silną więź. Nie mógł jednak sobie pozwolić na poważniejszy związek. Gdy miało dość między nimi do czegoś więcej, zniknął z jej życia, kiedy tylko otrzymał wypis ze szpitala.
Wrócił do Olympii, gdzie wyleczył się do końca. Uniknął najgorszego a jego nogi odzyskały sprawność dzięki dodatkowym rehabilitacjom. Dzięki temu mógł normalnie wrócić do swojej pracy i obowiązków. Sporo wyjeżdżał i wracał. Niestety, używanie w wyjątkowych sytuacjach swojej mocy jak i przepracowywanie, mocno zaczynało odbijać się na jego zdrowiu.
Do dzisiaj pracuje na dwa, czasem i na trzy fronty. Jako adwokat do spraw karnych, przemytnik w gangu i pomocnik w omijaniu prawa, a także hobbystycznie jako tatuażysta.
Nie da się jednak ukryć, że ostatnie wydarzenia w kraju 2018 roku były bardzo niepokojące. Kiedy przemycał nielegalne paczki, mało brakowało aby trafił w ręce europejskiej "Armii X". Miało to miejsce w Nowym Yorku, kiedy poza pracą dla mafii, miał jeszcze coś innego do załatwienia. Atak nastąpił niespodziewanie a on jedynie znalazł się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie. Zdołał uciec, kamuflując się mocą za jednego z mutantów Armii X. Nie czekając na rozwój wydarzeń, wyjechał z miasta i stanu Nowy York tak szybko, jak było to możliwe. Szczęścia nie miał kiedy jego samochód został zlokalizowany i ostrzelany. A jego broń nie miała już naboi. Ucieczka za wiele nie pomagała i był ten moment, kiedy wiedział że to może być koniec. Już uniósł ręce ku górze w geście poddania. Ale kulkę dostał w prawy bok. Od śmierci uratował go inny mutant. Jakimś cudem pozbywając się jego oprawców, zabierając go w bezpieczne miejsce. Pod jego opieką dochodził do siebie. Z raną postrzałową nie mógł jeszcze wrócić do Olympii. Spędzili ze sobą miesiąc czasu, aż Sebastian stwierdził, że czas wyruszyć w drogę. Pożegnali się i Sebastian opuścił kryjówkę, ukradł pojazd z sąsiedniej wioski i wyruszył do Olympii.
Mimo prowadzonej wojny, która zdawała się powoli cichnąć z powodu niektórych świąt Amerykańskich, pojawiająca się później epidemia nieznanej grypy, która stała się kolejnym podejrzanym według Seby atakiem ze strony Europy. Twierdząc, że to oni mogli by być przyczyną tych dziwnych sytuacji w kraju. Miał to szczęście, że owy wirus jakimś cudem go nie zaraził
charakter
Człowiek, który zarówno lubi spędzać czas w samotności jak i w większym gronie. Lubi zawierać nowe znajomości i doświadczać ciekawych relacji. Nie znosi kłamstwa, ograniczeń, ani sztywnych zasad. Zawsze stara się być szczery i mówić prawdę. Po kłamstwa sięga jedynie w skrajnych przypadkach, aby za pomocą mocy wpłynąć na innych ludzi.
Nie przepada za stałymi związkami. Myśl o ślubie napawa go przerażeniem i kojarzy się z końcem wolności, beztroskiego życia. Sebastian ceni sobie wolność i życie na własnych zasadach.
Sprawy łóżkowe traktuje jako dobrą zabawę i miłe spędzenie czasu. Nie łączy tego z uczuciami. Stara się, by spotkanie z nim pozostawało na długo w pamięci partnerki czy partnera, jako miłe wspomnienie.
Bardzo szybko się uczy. Jest bystry i inteligentny. Ale także uparty. Jak coś postanowi, tak musi być. Rzadko kiedy zgadza się na czyjeś działanie.Ma problemy z przyznawaniem racji.. Lubi wyzwania, o czym świadczą: rywalizacja z bratem, kontrakty z mafią czy przemycanie paczek. Mimo że bracia prowadzą lewe interesy, wspierają się i są dla siebie pomocni.
Potrafi być przekonujący, w czym pomaga mu jego moc.
opis mocy
Iluzja Tożsamości
Umiejętność pozwalająca użytkownikowi narzucić na siebie dowolny wygląd istoty ludzkiej lub fantastycznej. Wystarczy że tę osobę/postać zna osobiście lub ją gdziekolwiek widział (np. film, zdjęcie). Dodatkowo może naśladować jej zachowanie, ruchy i głos. Narzuconą na siebie iluzję danej osoby widzi tylko ten, którego użytkownik oznaczył jako swój cel "przekupienia". Osoby postronne nie widzą tej zmiany wyglądu na użytkowniku mocy (jeżeli nie są pod jej wpływem), tylko jako jego samego. W kontakcie wzrokowym ze swoją ofiarą i narzucając jej fałszywy obraz na swój wygląd, postronne osoby mogą to uznać jako "hipnozę". Ofiara widząc kogoś jej znajomego, bliskiego czy idola, często nie jest wstanie kontrolować swoich emocji i daje się złapać w pułapkę, dając się "sprzedać" z cennymi informacjami lub wykonaniem zleconej przysługi. Najczęściej do tego celu użytkownik wykorzystuje swoją moc. Bądź także do przeniknięcia w czyjeś szeregi by dostać się do niedozwolonego miejsca/budynku.
Im wyższy poziom opanowana mocy, tym dłużej można ową iluzję utrzymać na sobie.
I poziom (0 - 30%)
Narzucenie na siebie iluzji wyglądu osoby, widzianej z jakiegokolwiek źródła bądź mając z nią jakąkolwiek styczność (np. rozmowa, widzenie na ulicy lub w innym miejscu).
Czas trwania: 2 posty
Odpoczynek: 5 postów
Ilość osób możliwa do jednoczesnego oszukania: 1
II poziom (31 - 79%)
Rozwinięcie umiejętności o naśladowanie głosu osoby, jakiej przyjmuje się wygląd.
Czas trwania: 4 posty
Odpoczynek: 4 postów
Ilość osób możliwa do jednoczesnego oszukania: 2
III poziom (80 - 100%)
Dochodzi dodatkowa możliwość naśladowania gestów, ruchów i zachowania osoby, jakiej przyjmuje się wygląd.
Czas trwania: 6 postów
Odpoczynek: 3 posty
Ilość osób możliwa do jednoczesnego oszukania: 3
Wady na każdy poziom:
Nie działa na osoby: posiadające dar hipnozy, potrafiące oprzeć się zdolnościom umysłowym, niesłyszące (wada słuchu lub zatkane uszy), niewidzące (wada wzroku, zamknięcie/zasłonięcie oczy)
Po każdym osiągnięciu limitu, pojawia się krwawienie z nosa. Objawiające się w obecności drugiej osoby (lub osób trzecich), użytkownik tłumaczy niedoborami witaminy C lub nadciśnieniem tętniczym.
Zawroty głowy trwające krótki okres (2 posty)
Istotną wpadką użycia mocy może być stworzenie na sobie wizji osoby nieżyjącej. Nie posiadając o niej wiedzy czy żyje czy nie, można samemu narobić sobie kłopotów, jeżeli ofiara okaże się bystrzejsza i nie uwierzy, że jego idol lub ktoś bliski żyje. Z drugiej strony, łatwo też wykorzystywać taką iluzję na osobach co dopiero kogoś straciły, by zdobyć od nich cenne informacje. Nie myślą wtedy racjonalnie albo pragną spotkać kogoś, kogo utracili.
Nadużycia:
Przyspieszenie i rozwój pojawiających się chorób, w jego przypadku związanych z płodnością (żylaki powrózka nasiennego). Niedostrzegalne, póki wzrost poziomu choroby nie zostanie samodzielnie dostrzeżony, przez lekarza lub osiągnie trzeci stadium objawiający się bólami. Ewentualnie przy próbach starania o dziecko.
Podniesione ciśnienie - bez leków obniżających się nie obejdzie.
Zawroty głowy.
Nudności.
Zmęczenie.
Krwawienie z nosa.
Chaos umysłowy. Poplątanie myśli. Problemy z pamięcią związane z mocą, gdzie zapamiętywało się wizerunki każdej osoby, z którą miało się styczność. Kto kogo wielbił, kto dla kogo był ważny, itd. Często objawiające się zapomnieniem takich informacji. Co niestety zmusi użytkownika do ponownego pozyskania informacji o tych samych osobach.
ciekawostki
Specjalizuje się w sztuce walki Aikido. Uczęszczał na kursy i szkolenia.
Leworęczny.
Nienawidzi węży.
Języki obce jakie zna to: angielski (ojczysty), japoński, hiszpański.
Posiada prawo jazdy na samochody osobowe.
Posługuje się bronią palną, lecz nie posiada na nią pozwolenia. Użytkuje ją nielegalnie.
Mimo odbytych kilku stosunków płciowych z kobietami, nie dorobił się żadnego potomka. Przynajmniej sam tak twierdzi. Wynika to z jego problemów zdrowotnych związanych z płodnością, na które dodatkowy wpływ ma także używanie mocy.
Posiada zdolności artystyczne. Bardzo dobrze sprawdza się jako tatuażysta, zrobił nawet kilka kursów. Obierając jednak ścieżkę kariery prawniczej, tatuowanie pozostało jego zwyczajnym hobby. Tatuowaniem zajmuje się w czasie wolnym dla swoich znajomych oraz brata i z dalszego polecenia. Najczęściej są to godziny wieczorne. Sam posiada zdecydowanie mniej tatuaży, niż jego brat.
Pracując jako prawnik do spraw karnych, dla mafii, oraz niekiedy też jako tatuażysta, przemęcza swój organizm nieprzespanymi nocami. Co również odbija się na problemach jego stanu zdrowotnego, z powodu przepracowania. Zdaje sobie z tego sprawę i stara się, próbuje, ten czas pracy jakoś ograniczać.
W 2014 roku uległ wypadkowi samochodowemu, Obrażenia jakie odniósł były na tyle poważne, że mogły grozić mu kalectwem. Na całe szczęście, wyszedł z tego.
Jest jednym z nielicznych mutantów, u których trudno dostrzec możliwości użytkowania mocy w obecności osób trzecich. Być może dlatego, że potrafi dyskretnie się z tym obchodzić.
W swoim życiu przeszedł już jeden zabieg żylaków podwózka nasiennego. Nie oznaczało to jednak, że choroba zniknęła na dobre i lekarze uprzedzali, że to może powrócić.