Dwudziestoczteroletnia doktorantka fizyki medycznej, pracująca jako asystentka profesora na uczelni Evergeen w Olympii. Zmutowane dziecko Paula Jenkinsa, przez co w jej życiu jest więcej znajomych twarzy z organizacji D.O.G.S. niż mutantów. Nie stoi po żadnej stronie konfliktu, choć przez chęć dowalenia ojcu w dysputach obiera stronę sobie podobnych. Bractwo bez przerwy proponuje jej wstąpienie w szeregi nie tylko przez fakt bycia mutantem i geniuszem w dziedzinie fizyki, ale też z domniemanych wniosków, jakoby posiadała informacje na temat wrogiej im organizacji Psów, skoro ma „tak sławnego ojca”.
Uwaga! Duety z mutantami, których moc bazuje na: elektryczności, elektronice, dźwięku, pogodzie czy zdolnościach magnetycznych współgrają – z fizycznego punktu widzenia - z jej zdolnościami, więc możemy pomyśleć nad zrobieniem combo, na wypadek, gdyby trzeba było komuś przeprać tyłek w wystrzałowy sposób.
Relatives & Friends
Paul Jenkins - ojciec D.O.G., trochę hejty, ale trochę jednak to rodzina...
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
Experiments & Nerds
Michael Ryan - ten szybki, ten złodziej, ten dobry przyjaciel
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
We Don't Talk Anymore
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
Głowo Bractwa! Co powiesz na to, aby zrobić z tego relację kojarzoną z początku przez świętej pamięci Pani Matkę Colleen, która zapoczątkowała rozmowy z tym naukowcem od siedmiu boleści w kwestii przekonania jej do dołączenia do ugrupowania mutantów? Czy Col obrałaby za punkt honoru wypełnienie woli matki w takiej niby prostej sprawie, ale jednak, jak widać, nadal ciągnącej się, skoro do tej pory Chris podczas wszelkich kontaktów z wysłanymi informatorami/dyplomatami wyrażała niechęć? Czasowo zaczęłoby się to jakoś na rok przed śmiercią poprzedniej przywódczyni, to daje wystarczający czas, aby sprawa Jenkins zdążyła wsiąknąć w Bractwie i żeby Col orientowana się, jak to przebiegało do tej pory.
Co do duetu - pole magnetyczne, które kontroluje Marie indukuje zwykle lepsze warunki dla pola elektromagnetycznego, bo jest jego składową i choć Chris nie może na nie bezpośrednio wpłynąć, potrafi je trochę naginać w prostych przedmiotach. Gdyby oprzeć to o prawa fizyki, na pierwszy rzut idzie poszerzenie zasięgu ich obu, gdyby działały razem, a także większa indukcja napięć, bo wtedy to Colleen skupia się na utrzymaniu pola, a Jenkins na impulsach oraz charakterze prądu występującego na danym obszarze. Ponadto, metal kontrolowany przez Col przyjmuje prąd, więc gdyby tak "na chama" wbiła kilka prętów w przeciwnika, a Chris ściągnęła burzę nad ich głowy, prawdopodobieństwo uderzenia w taki ofiary piorunochron znacznie wzrasta. Ot, takie uroki pracowania w duecie, a że obie mają w pewnym sensie podobną moc - a raczej są swoimi skladowymi, gdzie Colleen stanowi podstawę, a Chris rozwinięcie - to nawet widziałabym ich wspólne treningi oraz Jenkinsowe eksperymenty nad naturą ich mocy jednocześnie... O ile pójdzie do Bractwa. Albo jeśli wpadną w tarapaty, po których stwierdzą, że chyba warto rozwinąć jakąś współpracę, nawet poza kwestiami ugrupowań, bo, wow, no jest trochę bardzo moc!
A co do Zoe... Opowiedz mi więcej na jej temat! ;P
W Portland spotkał tez tutejszą grupę mutantów, dla których zaczął zbiera informację, chciał pomagać takim jak on, a nie tylko by przeżyć jak robił to przez parę lat.
Chris kilka razy prowadziła tam wykłady i o ile mogli na siebie wpaść niekoniecznie na konferencji naukowej, tak co powiesz na to, aby przypadła im taka fajna sposobność spotkania podczas zamieszek na ulicy, gdzie ludzie przeciwni istnieniu mutantów zaatakowali jego grupkę tak ni stąd, ni zowąd, bo ktoś ich sprzedał władzom? Mogło to się dziać w pobliskim miejscu konferencji, przez co ze względów bezpieczeństwa naukowców przerwano ją i zaczęto wyprowadzać inteligencję z budynku. Któryś z kompanów Michaela jednak trochę przesadził i, dajmy na to, stłukł szyby czy rozwalił kawałek ściany - doesn't matter - a odłamy zaczęły spadać w dół, kiedy Chris akurat wyszła na zewnątrz. Jego super szybkość uratowała jej skórę, bo wprowadził ją z powrotem do budynku - jebudu - drzwi się zacięły/zawaliły i musieli szukać innego wyjścia, podczas gdy na miejsce zdarzenia przyjechała policja. Dostali cynk, że mutant jest w środku z jednym z naukowców i prawdopodobnie chce zagrać kartą zakładnika. Zaczęła się zabawa w kotka i myszkę po budynku - dla dramatu sytuacyjnego, był późny wieczór - szwadron policji na Michaela, któremu ostatecznie pomogła uciec w zamian za uratowanie życia. Zrobiła zwarcie w elektryce na piętrze, aby Ryan mógł spokojnie przebiec niezauważony obok mundurowych, którzy odnaleźli Chris i "uratowali od złego mutanta". Od tamtej pory, tak sobie myślę, jeżeli tylko Michael by się na to zgodził, Jenkins prowadziłaby doświadczenia związane z jego mocą (i może doszłaby do tego, jak zrobić mu ubranie "bojowe", którego nie musiałby wywalić przez działające siły tarcia, pędu i oporu powietrza), wykorzystując jego potencjał do naładowania kilku maszyn w pracowni fizycznej (chomiczek na bieżni!). A poza tym... Jest tylko rok starszy, niech się kumplują na tej naprawdę dobrej stopie, choć Jenkins jojczy, gdy ten wspomina o Bractwie (i próbuje ją namówić, aby się do nich przyłączyła?), wywracając wymownie oczami, a on do nieba wręcz unosi brwi w zdumieniu, gdy ona z kolei mówi, że nigdy nie czytała komiksów z superbohaterami i w ogóle uważa je za dno (tu widzę nawet próbę przekonania jej do Arrowa, skoro strzela z łuku, więc w taki sposób mógłby ją zaciekawić światem DC i Marvela!). Co Ty na to? Coś dodajemy, odejmujemy? Refleksje, zażalenia, życzenia nie do spełnienia?
I'd like to get to know you but you're talking much too slowly
Superszybkość
85%
Łowca w bractwie
name:
Michael Ryan
alias:
Streak
age:
26
height / weight:
180/69
Wysłany: 2018-04-19, 12:14
Multikonta: Jamie/Tom
Pierwszy strzał! #ZadaniaMG
1 Rok na Giftedach!
Wow tego się nie spodziewałam, ze tak super wszystko wymyślisz Biorę wszystko, podejrzewam jednak, ze Mike robi to za plecami bractwa, ze poddaje się tym eksperymentom. Wszak w niepowołane ręce też to może kiedyś się trafić, ale cóż... Chęć by mieć swój własny odjazdowy kostium musi być większa i to, ze oboje zawdzięczają sobie życie wspomaga ufność :D
Jak dodamy do tego jego małą tendencję do kradzieży to może nawet zdobywać surowce do stworzenia stroju. Może jest doktorantką, ale ani ona, ani uczelnia nie mają aż tak dużo pieniędzy, aby sprowadzać niektóre potrzebne rzeczy. Namawianie do złego, ale to wszystko w imię nauki...
Dzień dobry, tu naczelny forumowy geniusz
Bardzo chętnie bym ich ze sobą poznała, bo Hopperowi bardzo brakuje ludzi do rozmów na poziomie, poza tym z pewnością cieszyłby się jak dziecko roztrząsając jakieś niewiarygodnie skomplikowane teoretyczne problemy, a szkoda przepuścić okazję na pogranie Willem zachowującym się jak normalny człowiek Oprócz tego, widzę tutaj całkiem fajny potencjał - Hopper mógłby widzieć w Chris odbicie tego, co sam mógłby osiągnąć, gdyby od jedenastu lat nieustannie nie wpadał z deszczu pod rynnę i miał szanse skończyć liceum i jakieś studia. Nie szła bym jednak w zazdrość, bo to jest strasznie banalne, ale też nie do końca pasuje do Hoppera - raczej, hmmm, właśnie takie odbicie tych wszystkich niewykorzystanych szans. Pewnie przez to z marszu próbowałby ją odciągnąć od wszystkich decyzji, które sam mógłby podjąć i które mogłoby ją doprowadzić do miejsca w którym on sam jest aktualnie (minus umieranie, oczywiście).
Co do samych okoliczności w których mogliby się poznać... Najbardziej podoba mi się wizja w której Hopper w swoim stylu bardzo grzecznie prosi ją żeby pokazała mu wyniki swoich badań, pewnie przy okazji włamując się do jej domu i grożąc jej bronią. Problem w tym, że wcześniej by tego nie zrobił, bo za mało wierzył, że to naprawdę końcówka jego życia, żeby działać tak otwarcie i nieostrożnie, a w tym momencie jest za bardzo pogodzony ze śmiercią, żeby szukać kolejnych sposobów na jej zatrzymanie. Cóż, zawsze zostają nam jeszcze jakieś wykłady i konferencje, bo to w końcu zawsze za bardzo interesowało Hoppera, żeby umiał się trzymać od tego z daleka, albo jakieś spotkanie na fabule.
_________________ Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
Nie pomijając faktu, że ta znajomość przyniosłaby im obustronną korzyść - on potrzebuje rozmów i naukowej rozrywki, ona szuka bezustannie odpowiedzi na to kim jest, jaki jest całkowity potencjał jej mocy i wciąż pracuje nad pamięci retencji mózgu - widzę tu nie tylko jego odciąganie jej od wszelkich impulsywnych decyzji, które, jak napisałaś, skończyłyby się niekoniecznie dobrze dla niej czy kariery naukowej, ale również to przysłowiowe walnięcie Hoppera w łeb, bo skoro ma go jak sklep, to wie, że niemożliwe nie istnieje, tylko pozostało jeszcze nieodkryte, więc może nawet razem spróbują wynaleźć metodę, dzięki której nie tyle co zatrzymają postęp śmierci Williama, ale znacznie go spowolnią? Chris z łatwością przychodziła nauka, czego nie potrafiła za bardzo wyjaśnić, więc rozumiałaby jego sytuację, choć dziwiła, że do tej pory nie zrobił żadnych studiów, choć mógłby z łatwością je zakończyć w tempie błyskawicy.
Natomiast te okoliczności - jak najbardziej motyw z włamaniem i chęcią poznania dotychczasowych rezultatów jej prac nad postępem retencji - poniekąd dotyczącej i Williama, jakby na to nie spojrzeć, degeneracja idze do przodu - jest do zrobienia. Na pewno nie spodziewałby się lekkiego łomotu czy celowania z łuku z drugiego końca pokoju w jego głowę, bo "wara od moich papierów" i "Bractwo zmieniło metody dyskutowania ze mną?".
I'd like to get to know you but you're talking much too slowly
Superszybkość
85%
Łowca w bractwie
name:
Michael Ryan
alias:
Streak
age:
26
height / weight:
180/69
Wysłany: 2018-04-19, 21:44
Multikonta: Jamie/Tom
Pierwszy strzał! #ZadaniaMG
1 Rok na Giftedach!
W zależności jak by były strzeżone, wiesz Mike unika miejsc z kamerami może i jest bardzo szybki,a le wystarczy chwila by kamera go zarejestrowała, a na to sobie pozwolić nie może, nawet w imię kostiumów.. No o ile nie mówimy o jakiś innych stanach to by się dało załatwić :D Oj jego tam nauka mało obchodzi, ale te epickie wdzianko i przebywanie z przyjaciółką to coś!
Problem z tym rozwiązaniem jest właśnie taki, że za bardzo nie ma gdzie go wcisnąć w chronologię, bo Hopper by tego nie zrobił ani kilka tygodni temu ani aktualnie, z zupełnie różnych powodów. Możemy mieć nadzieję, że jakoś w najbliższym czasie będzie miał dość determinacji, żeby znowu próbować przedłużyć sobie życie, ale nie mam pojęcia jak to będzie
_________________ Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
@Hopper - rozwiązanie znajdziemy, co do tego nie mam wątpliwości, musimy tylko pomyśleć trochę nad ewentualnymi motywami, które przekonałyby Hoppera do takiego działania. Czasami nawet zwyczajna rozmowa z kimś innym potrafi zmienić perspektywę, więc szansa zawsze jakaś istnieje, toteż możemy stanąć na razie na tym, że potencjalne włamanie - jeżeli miało miejsce w przeszłości - rozegramy w retrospekcjach, aby zobaczyć, jak ten zegarek tykał, a wraz z rozwojem wydarzeń aktualnej fabuły uniwersum po prostu do czegoś dojdziemy. Poza tym, kto im zabroni komunikacji w ramach wymiany informacji? (Nawet nie czuję, kiedy rymuję, joł!) Teorie na temat pracy, postępów, konfrontacja spostrzeżeń na temat jej eksperymentów nad mocą Chris albo cudzą (w tym przypadku na razie Tego Szybkiego), debaty nad wynikami, może nawet wspólny wyjazd na konferencję, podczas której będzie miało miejsce coś wielkiego, przełomowego albo wrednego, bo MG nie śpi? Opcji mamy wiele!
Some people survive chaos and that is how they grow. And some people thrive in chaos, because chaos is all they know
przyśpieszenie molekularne
84%
Rebel
name:
Ronnie Henderson
alias:
Vibe
age:
33
height / weight:
198/106
Wysłany: 2018-04-21, 15:21
1 Rok na Giftedach!
kurcza, wiem że już coś tam mamy z Ronniem, ale w sumie tutaj też go podrzucam! Może jego moc miałaby jakieś fajne połączenie z tą jego
No i jeśli chcesz mieć jakieś zatarczki z GC to oferuję oczywiście Billy'ego
_________________
TELL ME, FATHER, WHICH TO ASK FORGIVENESS FOR:
WHAT I AM, OR WHAT I'M NOT?
Musiałam przez Ciebie otworzyć stary skrypt do fizyki molekularnej i zeszyt do chemii rozszerzonej z liceum! Aj Ty!
Cytat:
× Jestem w stanie naładować energią molekuły, przyśpieszyć ich ruch do momentu ich rozerwania co powoduję efekt eksplozji. Więc nie potrafię stworzyć ognia. To czysta fizyka. Jestem w stanie kontrolować ich prędkość, chociaż nigdy nie doszedłem do tego jak je zwolnić, potrafię je tylko przyśpieszyć i naładować do tego stopnia, że wybuchają. Jestem w stanie wyczuć ich drgania, przyśpieszyć je i stworzyć falę uderzeniowe.
× Opanowanie mojej mocy jest dla mnie trudne. Zawsze wierzyłem (być może gdyby ktoś miał możliwość przebadania mnie, stwierdziłby inaczej), że źródłem mojej mocy jest gniew. Jakby te wibracje, ta energie, którą mogę z siebie wyzwolić była zależna od bicia mojego serca albo poziomu adrenaliny w krwi. Nigdy nikt nie zbadał tego na poziomie naukowym. To tylko zbiór moich przemyśleń, więc dalej jestem po prostu czubkiem, który potrafi sprawić, że rzeczy wybuchają.
Einz - ładowanie molekuł następuje poprzez przyspieszenie ich ruchu w układzie fizycznym, to się zgadza, a wydzielana przy tym energia jest tym większa, im szybciej pędzą. Rozerwanie tego na mniejsze elementy - uwolnienie elektronów z niestabilnego układu (stworzony przez działanie mocy, inaczej nie ma fajerwerków) - powoduje wybuch oraz gwałtowne uwolnienie ciepła, o jakim jest pewnie też piosenka Bang Bang. Myślę, że pod kątem naukowym Chris na pewno zainteresowałaby tą właściwość, zwłaszcza, iż potencjalne spowolnienie ruchu cząsteczki w przestrzeni jest osiągalne, ale już, przykładowo zatrzymanie przeczy naturze oraz prawom fizyki. Pod tym kątem pewnie snułaby teorie, jak do tego doprowadzić, ale to w tzw. "wolnym czasie", a bardziej pokusiłaby się o wyjaśnienie zależności silnych emocji Hendersona i gwałtowności czy braku w niektórych momentach kontroli nad jego mocą. Ona sama zauważyła, że jej moc jest chwiejna, kiedy działa impulsywnie i daje się ponieść uczuciom - zwłaszcza gniewowi - co kończy się kiepsko dla otoczenia oraz innych, więc pod tym kątem mogą być dla siebie takimi buddies, bo tylko oni wiedzą, jak to jest, gdy tak destrukcyjna moc wymyka się spod kontroli.
Zwei - choćbyśmy chcieli, połączenie ich mocy jest prawie niemożliwe, bo cząsteczki są neutralnego ładunku z natury... ALE! Istnieje potencjalna szansa na złagodzenie działania skutków ubocznych mocy Ronnie'go, jeżeli ten będzie się znajdował w silnym polu elektromagnetycznym. Żeby już nie biadolić "po fizycznemu", dzięki temu, że Chris może zmienić własność ładunku, cząsteczki znajdujące się w jej polu zostają z automatu naładowane elektronami i protonami, bo taka jest natura zjawiska elektromagnetycznego. Jeżeli ładunek początkowy czyli neutralny Chris zmieni na "-" to ruch cząsteczek odbywa się w przeciwnym kierunku i przyspiesza, czyli zyskuje na sile i wybuch spowodowany przez Hendersona zyska na sile uderzeniowej/dystansie (co MG wybierze). Natomiast i to jest fajne, jeżeli ładunek zmieni na "+" następuje swoiste spowolnienie, więc istnieje szansa na "zaniechanie niekontrolowanej eksplozji", bo zwolnienie tego do momentu zera może uchronić ich przed niespodziewanym rykoszetem. Płyną z tego dwa wnioski: 1) on jest tankiem, ona robi za defensywę i wzmocnie, 2) przy niej może spać bez strachu o to, że coś wysadzi.
A co do Billy'ego - rzuć jakimś hasłem! Zna się z jej ojcem? Albo słyszał może pogłoski o tym, że ten ma dzieciaka mutanta?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum