Poprzedni temat «» Następny temat
Pralnia
Autor Wiadomość
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-08-05, 14:57   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


To dobrze, że czuła się lepiej. Przynajmniej wyglądało na to, że Wallace chociaż raz bezinteresownie zrobiła coś dobrego. Wszyscy, którzy by ją znali z pewnością byliby teraz niezwykle zaskoczeni. Huh. Chyba nawet chciałaby zobaczyć te miny. To musiałoby być coś. Ale jednak nie było jej dane nic sobie wyobrazić. Walczyła ze swoim samopoczuciem, wielokrotnie mrugając powiekami, ale to za bardzo nie pomagało. Wciąż było jej tak cholernie gorąco, cholernie duszno, a wibracje pochodzące od pralki zdawały się tylko pogarszać jej stan. Nie mogła jednak się odsunąć bo wtedy prawdopodobnie runęłaby na ziemię.
- Bywało gorzej - odparła z bladym uśmiechem na ustach, przenosząc wzrok na Imari. Całe szczęście mroczki przed oczami już nieco odpuściły. - Potrzebuję minutki.
Dzisiaj jednak stało się coś, czego do tej pory tak bardzo się obawiała. Każde jedno użycie mocy było coraz gorsze. Przecież wielokrotnie leczyła poważniejsze rzeczy niż to co kilka sekund temu, a jednak. Brunetka mimowolnie spuściła wzrok na swoje dłonie, by sprawdzić, czy rany znowu zaczną się wytwarzać na jej skórze, ale nic takiego na szczęście nie miało miejsca. Jeszcze.
- Wygląda na to, że obie będziemy żyły - dodała w końcu, kiedy te wszystkie paskudne objawy ustąpiły. W tym samym momencie do uszu Wallace dobiegł drażniący dźwięk, pochodzący od pralki. Wyglądało na to, że jej pranie było gotowe.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-05, 15:12   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Zmarszczyła brwi, obserwując Tildę i zastanawiając się nad tym, jak zareagowała..
- To było duże użycie mocy dla ciebie? - zapytała w końcu, bo nie widziała potrzeby specjalnego owijania w bawełnę. Wiedziała, że Matilda naprawiała Hoppera na ile mogła, więc jeśli tak reagowała za kadym razem.. A teraz przecież zapewne mogła robić to rzadziej, bo ten część mocy miał zamkniętą. Więc w teorii powinna czuć się lepiej, prawda? Zaniepokoiło ją to, ale nie naciskała dalej, jeśli kobieta nie chciala mówić specjalnie. Widziała jej niechęć do dzielenia się swoim problemem i chyba nie mogła z tym chwilowo nic zrobic, zaufanie wymaga czasu.
- Tak, jakoś tak to wygląda. I my i ten idiota, mój brat - uśmiechnęła się, widząc, ze kolory wracają na jej twarz powoli.
- Pomóc ci z tym? - zaproponowała wskazujac na kończące się pranie.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-08-05, 16:34   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Słysząc pytanie Imari, Matilde przygryzła policzek od środka. Proste pytanie wymagało prostej odpowiedzi, czyż nie? Wallace westchnęła ciężko, by po krótkiej chwili namysłu pokręcić przecząco głową.
- Nie powinno być - może i miała swoją moc dopiero od dwóch lat, ale zdążyła ją wystarczająco poznać. By wiedzieć, że coś jest nie tak. Tym razem jednak Wallace była pewna, że ta krótka odpowiedź nie będzie wystarczająca. Zdawała sobie sprawę, że będą kolejne pytania. Więc po prostu nie pozostało jej nic innego niż wyprzedzić Imari i wyjaśnić.
- Robiłam dużo bardziej wymagające rzeczy, ale od ostatniego leczenia coś się zmieniło.
Nie rozumiała tego i to było według niej naprawdę dziwne. Ale właściwie dzisiejszego dnia leczyła kogoś po raz pierwszy od prawie miesiąca. Po tamtym pamiętnym leczeniu Willa w motelu coś się zaczynało psuć. Jej dłonie zaczynały się psuć. Natomiast kolejne stwierdzenie Imari sprawiło, że Matilde mimowolnie się uśmiechnęła. Minęły trzy dni, a ona wciąż nie potrafiła się przyzwyczaić do tej cudownej wizji.
- O ile po drodze się nie pozabijamy, huh? - zażartowała, ale właściwie jeśli miała się nad tym zastanowić to życie u boku Hoppera mogło się różnie skończyć. Skoro teraz nie umierał to z nudów mógł wymyślać niestworzone rzeczy. To, by nawet do niego pasowało. Nie potrafił wytrzymać bez kłótni.
- Cóż, myślę, że sobie poradzę, ale jeśli jakaś koszulka twojego brata nagle postanowi na mnie napaść to wtedy nie zastanawiaj się ani sekundy - rzuciła tym samym lekkim tonem głosu, by położyć koszyk na podłodze i zacząć wrzucać do niego świeżo wyprane ubrania.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-05, 17:32   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


A jednak zaczynała mówić, no proszę. Czyli nacisk był akurat odpowiedni, nie za mocny - bo nie uciekła i nie za słaby, bo by też inc nie powiedziała. Idealnie. Mogła być z siebie dumna!
- A leczyłaś wtedy coś innego? Co się zmieniło? - zapytała, próbując dowiedzieć się więcej. Co ona mogła, że ta częśc jej która była tak mocno zainteresowana mutacjami nie mogła sobie odpuścić..?
Nie wiedziala, że to "zwyczajnie" negatywne reackje na uzycie mocy jej się zwiększaja, przynajmniej jak na razie. Zagryzła wargę, zastanawiajac się nad tym. Może była przemęczona i wtedy uzywała mocy za dużo albo w ogóle? To mogloby się tak kończyć wtedy.
- O ile, to fakt - uśmiechnęła się i obserwowała Tildę jak ta wyciaga pranie, pochylona zapewne. Obserwowała ją uważnie, bojąc się, ze może nie utrzymać równowagi gdy się wyprostuje. Nie sądziła, ze rzuci się na nią krwiożercza koszulka, raczej krwiożercza podłoga wychynie jej na spotkanie, ale kto wie? Oparła się tyłkiem o stół i obserwowała kobietę.
A ona sama dawno nie czuła się tak dobrze.. Fizycznie, ale też przez to psychicznie. Aż dziwne, ale bardzo przyjemne. W kocu chcialo jej sie coś robić zamiast zmuszać się do robienia rzeczy bedąc kosmicznie zmęczoną.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-08-05, 18:52   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Oczywiście, że Wallace zdawała sobie sprawę z tego co próbowała zrobić Imari. I choć Matilde na razie nie zgrywała trudnej pacjentki i wciąż odpowiadała na jej pytania, to brwi brunetki podejrzliwie się uniosły.
- Ostatnio leczyłam twojego brata - odpowiedziała całkiem ostrożnie. Właściwie sama nie wiedziała dlaczego przybrała taką nieufną postawę, nie umiała tego logicznie wytłumaczyć. Po prostu ilekroć ktoś próbował ją podejść, czuła się jakby wróciła na ten cholerny odwyk.
Natomiast, kiedy tylko usłyszała to drugie pytanie, Wallace przesunęła koniuszkiem języka po dolnej wardze.
- Skutki uboczne, już mówiłam - odparła z cieniem typowego, przekornego uśmiechu. A potem, kiedy zaczęła wyciągać ubrania z pralki i wrzucać je do kosza, poczuła na sobie dość natrętne spojrzenie. Początkowo próbowała to jakoś zignorować, ale nie należała do cierpliwych osób. Dlatego przekręciła głowę przez ramię i wyrzuciła z siebie:
- To był żart. Jego koszulki nie robią takich rzeczy. Nie musisz się na mnie patrzeć, jakbym miała zaraz stracić życie.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-05, 18:59   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Westchnęła i pokręciła głową.
- Chodziło mi o to, jakie skutki uboczne inne niż poprzednio - sprecyzowała, bo Tilda robiła się zadziwiająco podejrzliwa. Imari starala sie nie mieć natrętnego tonu i nie dopytywać po chamsku, ale róznie to w sumie można było odczytać, miała tylko nadzieję, że nie przesadzi. Jeśli Wallace dalej by była tak podejrzliwie niechętna to zamierzała sobie odpuścić pytania.
- Tak się spodziewam, że po praniu jego ciuchy nie próbują nikogo zabić, ale ty wyglądasz, jakbyś miała się przewrocić. Ale dobrze, już się nie wgapiam. Będę czekać na łomot upadku na ziemię - zwrócila się do swojej, pikającej wlaśnie pralki, która skońzczyła własnie program.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-08-05, 19:17   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


- Nie dajesz za wygraną, huh? - spytała, a ten przekorny uśmiech nie schodził z jej twarzy nawet na sekundę. Wcześniej nie widziała za wielu podobieństw między Imari, a Willem, natomiast teraz jakiekolwiek wątpliwości po prostu zniknęły. Mimo wszystko Wallace sceptycznie zmrużyła oczy, po czym z cichym westchnięciem wycelowała w nią wskazującym palcem.
- Ty, jeśli Hopper się czegoś dowie od ciebie to przysięgam.. - nie dokończyła, bo wysoko wzniesione brwi mówiły same za siebie. Matilde westchnęła ciężko, by wyrzucić z siebie z niezadowoleniem: - nie znoszę tych wszystkich psychologicznych trików i nie myśl sobie, że na mnie działają bo... bo nie.
To, że ostatecznie miała zamiar jej coś tam powiedzieć wcale nie znaczyło o skuteczności psychologii. Była na to odporna. Po tych wszystkich durnych odwykach. Wallace nie wierzyła w takie rzeczy. Po prostu była zaniepokojona swoim stanem zdrowia, okej? Bała się co jeszcze mogło się wydarzyć.
- A więc... tworzą mi się rany... na dłoniach - wybąkała niechętnie. I kiedy skończyła wyciągać z pralki białe ubrania, zajęła się tymi kolorowymi, które najwidoczniej też już były gotowe. I słysząc komentarz blondynki, Wallace jedynie parsknęła.
- Brzmi fair - skwitowała, wykrzywiając dolną wargę w podkówkę, po czym ciągnęła tym samym rozbawionym tonem: - gdybym przypadkiem uderzyła się głową w kant pralki to mnie nawet nie ratuj, okay?
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-06, 11:15   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Nie - potwierdziła z uśmiechem, nie było jej z tego powodu głupio przecież. Ale tak, byli bardzo podobnie uparci, ona i Will. Claire zresztą też. Ot, taka rodzinna rzecz, wcale im nie ułatwiała życia razem, jak miało się okazać już niedlugo. Na razie jednak żyli w błogiej nieświadomości.
- To nie są psychologiczne triki. I jeśli nie chcesz rozmawiać, to po prostu powiedz - wzruszyła ramionami, chcąc ją uspokoić, ale też mówiąc prawdę. Rzadko klamała, nie widziała takiej potrzeby zazwyczaj i nie lubiła tego robić.
Nie zamierzała też mówic co z "psychologii" miało by na nią działac, a co nie. Zapewne Imari niektóre rzeczy robila nawet nieświadomie.
- Na dłoniach? - uniosla brew i zagryzła wargę - Od czasu tamtego leczenia Willa? - spojrzała na jej ręce - Ciekawe. Możliwe.. że twoja moc sie rozwija albo odwrotnie. Właściwie.. Właściwie mogłabym chyba to zobaczyć.. Ale musiałabym mieć porównanie do poprzedniego.. Chyba - zastanowiła się, patrząc trochę bezmyślnie na to, co robi Matilde - Albo porownanie z teraz do za jakiś czas jak bedziesz uzywać mocy. Tak mi się wydaje. Może by to zadziałało - zaproponowała, bo w końcu to bylo jakieś wyjście. Musiałaby tylko rzucić okiem na jej moc, tak? Może dałoby się porównać jej "wielkość".
- Spokojnie, jak zobaczę krew to wybiegnę z krzykiem i zapomnę o tobie natychmiast - zapewniła ją spokojnie, wiec nie ma się co martwic, prawda?
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-08-06, 22:06   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Wallace jedynie się uśmiechnęła. To dobrze. Warto było się nigdy nie poddawać. Nie uwierzyła jednak w brak psychologicznych trików. Być może dziewczyna nawet nie zdawała sobie sprawy, że z nich korzystała? Wallace natomiast potrafiła je rozpoznać i to bardzo dobrze. Te wszystkie odwyki, te wszystkie ośrodki. Na samą myśl, że mogłaby tam wrócić, zaschło jej w gardle.
– Ostatnio trwało to dwadzieścia minut, straciłam wtedy trochę krwi – wyrzuciła z siebie głosem wypranym z emocji. Dziwnie się czuła, rozmawiając o tym. Jeszcze dziwniej jej było na myśl, że może faktycznie było coś z nią nie tak. Przez chwilę nawet przypomniała sobie o spotkaniu z tym starym alkoholikiem i… nie. Choć nigdy tego nie sprawdziła, to to zdecydowanie nie było opcją.
– Oh – wyrzuciła tylko. Znowu miała leczyć? Nawet nie wiedziała jakich skutków na bawi się po tym. Matilde na moment się nie odzywała, jakby rozważając to w myślach. Nie widziała innej opcji w używaniu swojej mocy niż na Willu. Teraz robiła wyjątek, ale..
– Okej, jak tylko użyję mocy to się zgłoszę. – czytaj: jak tylko twój brat znowu coś odwali, to się zgłoszę. I kiedy zbierając pranie z pralki, usłyszała kolejny komentarz Imari, Matilde nie mogła się powstrzymać, by nie parsknąć krótkim śmiechem.
– Kamień z serca, już się przez moment bałam, że będziecie próbować reanimacji – i odetchnęła z ulgą. Wielkie szczęście, doprawdy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-07, 13:47   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Musialabym zobaczyć moc przed i po jej uzyciu.. Czy się rozrasta czy maleje. Ale nie mam pewności, że będę w stanie zauważyć różnicę.. I nie wiem czy ty w ogóle chcesz, żeby ktokolwiek wchodzil ci do głowy - nie wyglądała na taką, która by chciała, więc może sie nawet nie zgodzić, a na siłę nic nie zrobią i tak.
- Nie, reanimacja jest niehigieniczna - pokreciła głową, takie rozmowy o niczym były jje chyba wybitnie obecnie potrzebne, raczej tylko z Majkim ostatnio mogla sobie sobie na to pozwolić, takie rozładowanie emocji i odmóżdżenie się od poważnych, wielkich spraw, które nie były kolorowe i przyjemne, a które jednak przytłaczały jej życie w dużej mierze.
- Wiesz.. jeśli chcesz to możemy najpierw wejść do mojej glowy, zobaczysz jak to wygląda - zaproponowała nagle, po chwili ciszy.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-08-07, 15:10   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Zaraz, zaraz... co?! Wchodzić jej do czego? Wallace z przerażeniem spojrzała na Imari. Wciąż jakby liczyła, że jej się po prostu przesłyszało. Ale nie, nic z tych rzeczy. Matilde zaśmiała się nerwowo. Oh nie, nie, nie. Oh God. Chciała być blisko z siostrami Willa, ale nie tak blisko.
- Uhm, nie, dzięki. Wolałabym umierać w męczarniach - wyrzuciła z siebie wciąż podenerwowanym tonem głosu, po czym podrapała się po przedramieniu. Nie wiedziała, czy bardziej ze stresu, czy przez nagłą ochotę sięgnięcia po heroinę. Mimo wszystko szybko dodała: - nie bierz tego do siebie.
Nigdy, przenigdy, nie naraziłaby żadnej niewinnej, czy też winnej duszyczki na odkrycie tego co siedziało w jej głowie. Oh hell no. Jeszcze, by jej Imari zbzikowała. A Wallace miała wystarczająco stresów.
- Zwłaszcza jak na tak higieniczne miejsce - zauważyła, bo hej. Przecież znajdowały się w pralni. Nieważne, słysząc kolejne słowa Imari, Matilde znowu poczuła się niezręcznie. Pokręciła niemal natychmiast głową.
- Zobaczyć jak wygląda twoja głowa? - pełna niewiadomo czego głowa? Oh, nie. Matilde wolała nie oglądać pewnych obrazów. Roznegliżowani panowie, inne dziwne sytuacje, oh nie. I kiedy tak czuła się coraz dziwniej, nagle do jej głowy wpadła jedna myśl. Brunetka położyła kosz z wypranym praniem na pralce, po czym spytała z czystej ciekawości.
- Wchodziłaś do głowy Hopperowi? - nie była w stanie powstrzymać wkradającego się na jej usta uśmiechu. O tak, miała zamiar się z niego nabijać.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-17, 16:07   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Imari wzruszyła ramionami na jej słowa. Bo to pierwsza taka reakcja na jej propozycję? Nie. Nie pierwsza i nie ostatnia, ludzie bali się, ze będzie tam widziala nie wiadomo co, a tam była tylko.. moc. Przynajmniej dla niej. I wspomnienia, ale te które jej zostały pokazane i wiązały się z użyciem mocy, najlepiej tym dość znacznym. Nie mogła zrobić nic sama czy wbrew osobie do której glowy wchodziła.
- Tak, mi, żebyś mogła zobaczyć jak to wygląda. Szczególnie po tak panicznej reakcji. Nie czytam w myślach, nie mogę niczego zrobić na siłę. Więc tak naprawdę nie ma się czego bać, ale... - wzruszyla ramionami - Rozumiem obawy. Więc chciałam pomóc je rozwiać. To mniej obciążające dla mnie też - wyjaśniła. Uważała swoją moc za coś.. niewielkiego i nie znaczącego. Nie tak jak moc Tildy, która mogła leczyć innych (gdyby tylko chciała, ale to jakby inna sprawa), mogła pomagać, ratować od śmierci i tak dalej.. No, jak widać Imari też mogła to zrobić, ale to co,.. jeden przypadek na milion. Nic wielkiego. Naprawdę nie uwazała swojej mocy za znaczącą.
- Ehm.. tak. Musialam, żeby zablokować jego moc - skinęła głową.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-08-18, 10:23   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Wallace nie była jakoś szczególnie przekonana i strasznie dziwnie się czuła w tej sytuacji. Huh. Ostatnie chyba czego chciałaby zrobić w całym swoim życiu to mieć intruza w swojej głowie. Albo co gorsza, być tym intruzem. Mimo wszystko po prostu westchnęła ciężko, by po krótkim zastanowieniu, skinąć głową.
– Okay, to dość duża sprawa – mruknęła. Paniczna reakcja? A czy jest się czego dziwić? Skąd mogła wiedzieć co się wydarzy, kiedy Imari jej już wejdzie do głowy? Może nie umiała czytać w myślach, ale mogłaby zobaczyć coś czego Wallace zdecydowanie nie chciała, by było zobaczone. A im bardziej starałaby się nie skupiać na najważniejszych rzeczach, tym poszłoby jej gorzej, prawda? – Pozwól, że to przemyślę. – dodała po chwili. Nie sądziła, że miała zamiar zmienić zdanie, ale mimo wszystko chyba potrzebowała choć trochę czasu, by to wszystko przetrawić. Może… może kiedyś miała jeszcze zmienić zdanie. I słysząc odpowiedź Imari na zadane pytanie, usta Wallace wykrzywiły się w szerokim uśmiechem. Will nigdy jej nie wspominał, że korzystał z pomocy psychologa. To było takie urocze.
– Więc powiedz mi, jest tak tragicznie z nim jak mi się wydawało? Powinnam uciekać gdzie pieprz rośnie? – nie potrafiła się powstrzymać i nie zadać tych pytań. Nie sądziła, by Imari zdradziła jej coś istotnego, ale mogły chociaż pożartować na temat stanu psychicznego Hoppera, prawda? Poza tym pozostawała też ta cholerna ciekawość. Czy myślał o niej..?
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-08-25, 13:06   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Jasne. Mogę ci też wyjaśnić jak to wygląda.. i dlatego też proponowałam, żebyś najpierw zobaczyła jak to wygląda w mojej głowie, a potem, jeśli bedziesz chciała, zobaczymy co jest w twojej. Nie mam dostępu do niczego.. poza mocą. I wspomnieniami z nią związanymi, ale musisz mi je pokazać sama, nie mogę nic zrobić wbrew tobie czy je jakoś na siłę wyciągnąć - uspokajała ją, bo Maitlde mogla mieć naprawdę rozne wizje w głowie, gdy Imari powiedziala o wchodzeniu do czyjejś głowy, w sumie pewnie ona też by miala gdyby o tym nigdy nie slyszala.
- Nie wiem. Musisz jego o to pytać, ja widziałam tylko jego moc i strzępki wspomnień, które mi pokazał - pokręciła głową - Mogę tylko powiedzieć, że jego moc jest bardzo.. rozległa i specyficzna. Nie było łatwo ją zamknąć.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-08-25, 19:47   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Jak miała jej dać dostęp do wspomnień z korzystania z mocy, kiedy nawet te cholerne wspomnienia były takie osobiste? Wallace mruknęła coś pod nosem, że dzisiaj chyba nie da rady tego przeżywać. Tu nie chodziło tylko o ból, ale... dając Imari dostęp do tej części swoich przeżyć zdradzała jej praktycznie wszystkie kluczowe wspomnienia z Willem. Pierwsze leczenie, kiedy się zaczęła w nim zakochiwać, drugie leczenie, kiedy złamał jej serce i trzecie leczenie, kiedy już była wręcz pewna swoich uczuć do niego. Matilde nie chciała się tym dzielić z nikim. Chciała to zachować tylko i wyłącznie dla siebie.
- Ta, bo na pewno mi coś powie - mruknęła nieco rozgoryczona. Właściwie o niczym jej nie mówił. I teraz to w nią naprawdę uderzyło. Ale nie miała zamiaru się skarżyć jego młodszej siostrze. To nie byłoby zbyt fair. Najwyraźniej to, że Hopper nie dzielił się z nią swoim życiem musiała jakoś przeboleć. Po krótkiej chwili pożegnała się z Imari i z koszem pełnym czystych, pachnących ubrań wyszła z pralni.

[zt x2]
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6