Nie komentował swojej kłótni z Liamem. Wiedział, że muszą przepracować to sami. Jednakże i ich wymiana zdań, różnica w "poglądach" na sferę sypialnianą a teraz ta akcja z pożarem i tym małym Skośnookim.... Nieee...lepiej by Parker ochłonął.
Zabawne, jak się dowie, jaką moc ma Marian. Była to najbardziej absurdalna a jednocześnie genialna mutacja, z jaką się spotkał. Nikt, jak bardzo by nie był mocarny, nie ma stalowego żołądka. Nic tak nie wytrąca z równowagi jak porządna sraczka.
- Myślałem - przyznał,truchtając obok na bieżni - Chciałbym i to bardzo, ale narażenie Bractwa, gdy ci mnie przyjęli, gdy byłem w ciemnej dupie... - uśmiechnął się blado - Nie jestem z kategorii odważnych, Amber. - przyznał.
Był tchórzem. No i co z tego? Miał inne zalety.
Wysłany: 2020-05-15, 11:23
Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
1 Rok na Giftedach!
Amber dalej słuchała słów Alexa. Jakoś nie miała dalszego pomysłu na wyjście. No cóż... bać się to ludzką sprawa. Poza tym rozumiała to, że nie chciał narażać Bractwa. Jackson też im w jakiś sposób zawdzięczała to, że na trochę mogła tu zostać i pokazali jej, że nie jest dziwolągiem z kocimi atrybutami. Choć nie którzy nawet mutanci jak ją pierwszy raz widzą robią wielkie oczy.
- No cóż... to zostaje jedno wieczorek zapoznawczy z innymi. Może po prostu takie coś by było najlepszym rozwiązaniem. Spotkanie się z ludźmi ale z Bractwa to też chyba jest dobre czy nie? - zapytała.
_________________
What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Alex truchtał sobie dalej, co jakiś czas zerkając na Amber.
-No pewnie. Zawsze coś - zaśmiał się
Przez chwilę milczał. Nigdy nie był specjalnie dobry w small talku. I...chyba się odzwyczaił od rozmów z kobietami. W końcu cały wolny czas spędzał albo z Liamem, albo na uprawianiu hobby.
A przecież...nie musiał.
- Wiesz...jakbyśmy kiedyś chcieli zaszaleć... - zaczął - ...łykniemy parę drinków i wymkniemy się gdzieś. Pod osłoną nocy. Może do klubu ? Tam mała szansa, że nas ktoś rozpozna. - zaproponował, sięgając znów po wodę.
Przecież nie musiał żyć jak mnich. Kiedyś lubił się zabawić, był wręcz królem parkietu. Odpowiedni kamuflaż i powinno być okej. Należy mu się po roku izolacji.
Wysłany: 2020-05-16, 22:31
Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
1 Rok na Giftedach!
Jackson nie powie, że Alex jest typowym nerdem, bo go zbytnio nie zna
Poza tym nie lubi oceniać ludzi
- Wiesz jak nie lubisz zbytnio rozmawiać to ok. Można zawsze wymyślić coś innego. Nawet zwyczajne gry typu monopol czy scrable. By trochę rozruszać ludzi, albo po prostu pomilczeć - wyjaśniła.
Tylko nie wiadomo czy w przypadku Amber to przejdzie. No cóż... na początku kiedy trafiła do Bractwa z rozrywkowej i towarzyskiej dziewczyny stała się zamkniętą w sobie osobą, bo nie umiała sobie poradzić ze swoją mutacją i unikała innych.
Zaraz Kitty usłyszała pomysł Alexa. W sumie się nie spodziewała. A tak się zasłaniał, że nie jest odważny. W sumie po alkoholu każdy jest bardziej wyluzowany i odważniejszy.
- Pewnie, że będę chciała. Tylko jak już dojdzie do wyjścia byś mnie nie wystawił. Zobaczysz znajdę cię w tej twoim bunkrze zwanym pokojem dla informatycznych specjalistów - mówiąc to pogroziła palcem.
Dalej sobie truchtala na bieżni koło niego.
- Przydałby się też klub mało znany - odrzekła.
_________________
What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum