Poprzedni temat «» Następny temat
I poziom
Autor Wiadomość
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-22, 18:39   I poziom
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Salon z jadalnią:



Toaleta:

_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
Ostatnio zmieniony przez Samantha Bartowski 2018-02-20, 20:21, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil]
    [AB-]
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-22, 23:59   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Było już późno w nocy, kiedy wróciłam do domu. Co było znaczące - tym razem nie byłam sama. Wynajmowałam to mieszkanie już od jakiegoś czasu, a mimo to - Ali tu jeszcze chyba nie było. Drzwi od mieszkania otworzyły się z lekkim skrzypnięciem, i mogłam wtedy pokazać blondynce moją małą jaskinię.
- Taa-daa! - Powiedziałam wyluzowanym tonem. Ten spacer z baru zdecydowanie wspomógł moje trzeźwienie, nie wyzbywając się całkowicie szumów z głowy. - Pozwól, że Cię oprowadzę, mademoiselle... - Rzuciłam wyniosłym głosem lekko się kłaniając i łapiąc za dłoń moją towarzyszkę, po czym zrobiłam dwa kroki wzdłuż korytarza, w kierunku jadalni.
- Widzi droga Pani, tu jest takie szczególne miejsce, gdzie... - Nie czekając na reakcję przyjaciółki, gwałtownie się obróciłam i przepchnęłam ją tak, by plecami dotknęła ściany. - Skradnę Ci buziaka. - Dodałam po chwili łobuzerskim tonem, po czym wpiłam się w wargi tej bursztynowookiej ślicznotki. Podczas tego krótkiego pocałunku, nawet na sekundę nie puściłam jej dłoni, a wolną ręką gładziłam jej policzek. Chyba brakowało mi takich atrakcji w moim życiu. Nie pamiętałam już nawet, kiedy był ostatni raz, gdy kogoś pocałowałam.
Chciałam przez chwilę trwać w tym momencie. Delektując się pełnymi wargami Alison, wciągając jej słodki zapach i czując jej gładką skórę...
Tak, dokładnie tak miłych chwil mi brakowało.
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-23, 00:28   
   Multikonta: Brak


Fakt, to wyjscie bedzie oznaczac kolejne dwa wazne wydarzenia. Sammie w koncu nie wrocila sama do pustego mieszkania i Alison w koncu odwiedzi mniej lub bardziej skromne progi swojej przyjaciolki. Ale to czy progi sa skromne czy nie nie by;o wazne. Bardziej od czterech scian liczyly sie osoby, emocje i to co zaraz sie tutaj wydarzy.
I spacer zrobil i zdecydowanie dobrze. Obie wytrzezwialy na tyle by moc bardziej docenic to co mialo sie wydarzyc i nie zasnac w polowie.
Alison rozesmiala sie i pociagnieta za reke skierowala sie w kierunku jadalni.
-W takim razie to bedzie bardzo, ale to bardzo szczegolne miejsce senorita powiedziala po czym oddala sie pocalunkowi, co wiecej polozyla jedna reke na karku Sammie na wszelki wypadek, gdyby przyjaciolka chciala uciec za szybko. Chciala by poczula ogarniajaca ja przyjemnosc, w trakcie pocalunku gladzila ja po ramieniu. Byl w koncu najwyzszy czas zeby przyjaciolka przypomniala sobie jak to jest czuc prawdziwa przyjemnosc i nie spedzac nocy samotnie w zimnym lozku. W koncu ktos kto byl warty calej uwagi Alison. Tego blondynka byla pewna. Kiedy w koncu oderwala sie od pocalunku zaczela zartobliwie i lekko ciagnac t-shirt Sammie w dol po czym przygryzajac warge rzekla.
-Mysle, ze czas zebysmy naprawde pozbyly sie tego co nam bedzie przeszkadzac Senorita
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-23, 00:59   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nie wiem co mnie pokusiło, by dalej to ciągnąć. Z jednej strony, wciąż miałam przed oczami wizję, że to moja przyjaciółka - wiedziałyśmy o sobie dużo, może nawet za dużo. A jednak nie mogłam sobie odpuścić tych krótkich chwil - nie, kiedy już ich posmakowałam. Ciekawość już dawno odpadła w tym wyścigu - został tylko głód i chęć zapełnienia pustki, którą w sobie nosiłam już od dłuższego czasu.
Rozbicie pocałunku przez Alison wcale mi nie pomogło. Wręcz przeciwnie - wybiło mnie to w rytmu. Do jasnej cholery! Czemu Sam sobie to robisz? Odpuść sobie te wszystkie obrazy, odpuść sobie wszystkie złe myśli! Żyj tą chwilą do k..!
Stanęłam nad Alison biorąc głębszy wdech. W tej chwili miałam rozchylone usta - i miałam ze sobą poważny problem.
- A co powiesz na ostatnie łyki szaleństwa? - Zaproponowałam, po czym chwyciłam torbę w której została nam whisky. Naprawdę tego potrzebowałam. Czułam, że bez tego będę odczuwać tylko poczucie winy. Mimo wszystko jednak uśmiechnęłam się do mojej towarzyszki i mrugnęłam do niej jednym okiem.
- Rozgość się, a ja nam przygotuję napoje. Później na pewno trudniej będzie po nie wstać.- Stwierdziłam dając jej krótkiego buziaka w nos, po czym skierowałam się w stronę kuchni, po drodze ściągając szpilki z nóg i rzucając je gdzieś w kąt.
Wyciągnęłam dwie szklanki spod blatu i rozlałam resztki whisky. Nie omieszkałam rozlać ich w trochę nierównych proporcjach - dla mnie, odrobinę więcej niż połowa, a dla Ali - odrobinę mniej. Braki w szklankach uzupełniłam colą. Przez głowę jednak przeszła mi myśl, że może to być niewystarczające na całą noc, więc wyciągnęłam ze swojego barku jeszcze butelkę wina, bo nie mogłam przyznać się, że po różnych zakamarkach w mieszkaniu mam pochowane inne butelki. Westchnęłam ciężko, po czym schowałam butelkę pod pachą, a szklanki złapałam w dłonie i już z uśmiechem wróciłam do mej ślicznej towarzyszki. Wręczyłam jej drinka, po czym zaprezentowałam nasz kolejny trunek.
- Wiesz, pomyślałam że na noc może się przydać. - Stwierdziłam zadziornie, po czym wzięłam głębszy łyk ze swojej szklanki. Fuj, to zdecydowanie nie było dobre. Ale jak się bawić, to się bawić, prawda?
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-23, 01:35   
   Multikonta: Brak


Zdaniem Alison nie ma potrzeby jakos szczegolnie komlikowac tej sytuacji. W najgorszym razie troche sie pobawia i tyle w najlepszym...no coz byc moze to Alison uda sie zapelnic ta pustke drzemiaca wewnatrz jej przyjaciolki. Poza tym te krotki chwile wydawaly sie prowadzic do bardzo duzej przyjemnosci. Co tez bylo w zyciu wazne.
W odpowiedzi na pytanie Sammie skinela glowa. Sama nie potrzebowala alkoholu w tym momencie jakos szczegolnie, jednak z drugiej strony nigdy nie odmawiala alkoholu a juz na pewno nie w obecnosci przyjaciolki. Wszak nie chciala by ta pomyslala, ze odpada.
Zgodnie z zacheta rozgoscila sie, sciagajac swoje kozaki i skarpetki jakie miala, rzucila tez w kat swoja czarna skorzana kurtke. Czekala tak na powrot Sammie i kiedy ta wrocila spojrzalna butelke i pokiwala glowa z aprobata.
-Dobry wybor rzekla po czym wziela szklanke z whiski i upila pokaznego lyka po czym odstawila szklanke na stolik przed kanapa i skierowala z powrotem wzrok na Sammie.
-To na czym skonczylysmy? powiedziala i po raz kolejny pocalowala przyjaciolke, by chwycic za jej t-shirt i teraz juz pewniej zaczela powoli ciagnac ja do gory by zdjac ja z przyjaciolki.
-Co mi mowi, ze bez tego bedziesz jeszcze piekniejsza. Takie boskie cialo....
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-23, 09:17   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Tak, byłam inna od Alison. Nie podchodziłam do pewnych aspektów życia z taką lekkością. Nie potrafiłam. Czułam się przytłoczona bolączkami życia codziennego, które osładzałam sobie kolejnymi drinkami czy papierosami. Od lat przez głowę mi nie przeszło, że najlepszą osłodą w tej sytuacji może być druga osoba. Już lata temu zapomniałam, jak to jest mieć kogoś tylko dla siebie. Kogoś, kogo można nazwać "moim".
Chyba tego w tej sytuacji obawiałam się najbardziej - że mimo ulegnięcia, dalej nie będę mogła powiedzieć "jesteś moja".
Zajęłam miejsce przy Alison na kanapie, biorąc kolejnego większego łyka z mojej szklanki. Westchnęłam, gdy poczułam ciepło w przełyku i odstawiłom szkło przed sobą. Podparłam się jedną ręką o oparcie i spojrzałam lekko rozmarzonym (czy może też już pijanym?) wzrokiem na tą ślicznotkę przede mną.
- Hm... No nie mam pojęcia. - Odpowiedziałam udając rozkojarzenie, po chwili jednak z moich ust dało się usłyszeć lekki śmiech. Nie miałam oporów przed zdjęciem koszuli przy mej towarzyszce - w końcu już nie raz widziała mnie w bieliźnie, tyle, że nieco mniej przyjemnych okolicznościach. W przeciwieństwie do Alison, starałam się nosić stanik - przynajmniej do tych "ładniejszych" stylizacji i szczególnie na nasze babskie wyjścia. Co jak co, ale nie mogłam się pochwalić tak pokaźnym biustem, jaki miała moja przyjaciółka.
- I kto to mówi... - Rzuciłam zadziornie spoglądając w jej dekolt. Nie odrywając od niej wzroku, wzięłam - jak mi się wydawało - ostatni większy łyk z mojej szklanki i zbliżyłam się do Alison, delikatnie chwytając jej twarz moją dłonią. Drugą rękę wciąż miałam podpartą o oparcie, podobnie jak jednym kolanem opierałam się o samo siedziska kanapy, co sprawiło że znajdowałam się lekko tak kobietą. Nie lubiłam sztucznego przygotowywania się do zbliżeń - wolałam, gdy wychodziły bardziej spontanicznie, gdy nie myślało się o tym, co za chwilę ma się zdarzyć. By nie mieć nawet sekundy na dopuszczenie do siebie jakiejkolwiek ciemnej myśli...
Nie mogłam więc odpuścić sobie kolejnego pocałunku, dotyku ciepłych warg, z których już zdecydowanie zniknął ostatni ślad szminki. Moja gładziła delikatnie skórę blondynki, zjeżdzając od policzka, przez ucho, do szyi i powoli do dekoltu. Czułam, że nie tylko mi robi się tu gorąco...
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-23, 10:46   
   Multikonta: Brak


Alison wychodzila z zalozenia, ze zyje sie najprawdopodobniej tylko raz wobec czego nie ma co obciazac sobie psychiki wieloma niepotrzebnymi sprawami. Zaburza to jedynie jasnosc myslenia, przeszkadza w dojsciu do celu i sprawia, ze traci sie cenny czas. I papierosy? Co to, to nie. Nie smakowalo to dobrze i potem mialo sie niezbyt przyjemny smak w ustach i zapach. Wiec tej uzywki akurat Alison unikala. Nie pomogloby to rowzniez w utrzymaniu bieli jej zebow.
Co do 'Jestes moja' teraz chyba byly najwieksze szanse, ze Alison bedzie w stanie to powiedziec i co wazniejsze dotrzymac slowa.
Alison przygladala sie jej dokladnie kiedy juz Sammie zostala bez koszulki. Wszak widziala juz ja w takiej sytaucji, jednak wczesniej nie patrzyla na nia takim pelnym pozadania wzrokiem. Coz prawdopodobnie wczesniej nie uswiadamialo sobie pewnych rzeczy. I fakt, ze Alison rzadko kiedy nosila stanik, nie czula takiej potrzeby, ani tez wstydu, a jak ktos mial cos przeciwko to juz jego lub jej problem. Zdecydowanie rowniez wolala Sammie w bieliznie niz w koszulce no i najbardziej bez bielizny w ogole. I faktycznie w takiej sytuacji nie bylo sie po co zatrzymywac i rozmyslac. Teraz byl czas na dzialanie. W zwiazku z tym, poniewaz i jej robilo sie goraco, Alison nachylia sie i jednym spraawnym ruchem rozpiela z tylu stanik Sammie i cofnela sie spogladajac jej w oczy.
-Pokaz kotku co masz w srodku powiedziala usmiechajac sie szelmowsko i zaczela zsuwac stanik z jej ramion.
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-23, 15:57   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nie spodobało mi się ponowne przerwanie chwili przez Alison. Wiedziałam, że tylko próbuje rozluźnić atmosferę swoimi komentarzami, a mimo wszystko - drażniło mnie to. Odsunęłam się odrobinę od blondynki, a zanim z moich ramion całkowicie zsunęły się ramiączka, podniosłam dłoń, która jeszcze przed chwilą gładziła dekolt kobiety. palcem wskazującym delikatnie przesunęłam po wargach swej przyjaciółki.
- Ciii... Myszki ponoć głosu nie mają. - Szepnęłam do ucha bursztynookiej, po czym ponownie się nad nią nachyliłam. Zaczęłam delikatnie całować jej ucho, przechodząc powolutku przez kość policzkową, aż do jej warg. Dopiero, gdy nasze usta się połączyły pozwoliłam tej ostatniej części garderoby przykrywającej moją klatkę piersiową opaść tak, jak chciała tego ma towarzyszka. Prawdopodobnie napierałam w tej chwili większością swojego ciała na Alison, ale nie wydaje mi się, by było to problemem. Dopiero gdy chwilę trwałyśmy w tym pocałunku, sama zaczęłam błądzić dłonią po jej ciele - w końcu drugą w tym momencie wciąż się podtrzymywałam o oparcie kanapy. Czułam jej ramiona pod rękawami, czułam nisko kończący się dekolt, wyraźnie zarysowany biust pod obcisłą tkaniną i doskonałą talię. Tylko właśnie, tu był ten jeden problem - ta tkanina, choć miła w dotyku, która wciąż nas rozdzielała. Dość niecierpliwie szukałam końcówki jej bluzki, wciąż nie przerywając naszego pocałunku. Nie chciałam go przerywać. Bałam się, że jeśli to zrobię, będę musiała się przyssać do zimnego szkła butelki wina. Nie chciałam pokazywać Alison, jak byłam słaba. Chyba nawet chciałam sprawdzić sama siebie, czy jestem w stanie zrezygnować z nałogu dla kogoś innego? Czy jestem skłonna zrezygnować z nałogu dla Alison? Tym bardziej w takiej chwili?
Nie odrywałam ust od warg mej przyjaciółki aż do chwili, gdy było to niezbędne, by ta również mogła ściągnąć swoją bluzkę. Wow. No to teraz było na co popatrzeć...
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-23, 16:58   
   Multikonta: Brak


No Alison nawet nie przypuszczala, ze to akurat moze tak draznic Sammie w tej sytuacji. Ali z reguly byla w takich momentach gadatliwa, a jak sprawy zaszly dalej to rozne 'brudne slowka' uwazala za jedno z urozmaicen zabaw lozkowych. No, ale po gescie i slowach Sammie domyslila sie, ze chyba bedzie duzo lepiej jak bedzie cicho, nie chciala przeciez irytowac ani zniechecac przyjaciolki w takim momencie, prawda?
Blondynka czekala kiedy pocaluni dotra do jej warg rozkoszujac sie podroza ust Sammie po swom ciele. Kiedy juz mogla sie wpic z cala namietnoscia w wargi przyjaciolki i tak zrzucila calkowicie stanik, dlon Alison szybko powedrowala na lewa piers Sammie i zaczela ja powoli lecz stanowczo masowac. Wciaz starala sie namietnie calowac usta Alison. To, ze Sammie mocno napierala zdecydowanie jej nie przeszkadzalo, wrec przeciwnie, tak bliska obecnosc ciala Sammie dzialala tylko i wylacznie podniecajaco. Teraz Alison juz wiedziala, ze lepiej nie przerywac ani na chwile na zbedne slowa czy gesty. Chciala pokazac Sammie, ze jest tylko dla niej i posiweci jej cala swoja uwage. Nie odrywala swoich warg az do momentu kiedy musiala by pozbyc sie swojej bluzki, co zrobila szybkim i wprawnym ruchem bez cienia wstydu. No bo co jak co, ale ze swoich piersi byla calkiem dumna. Skorzystala z tego momentu oderwania by zlozyc kilka pocalunku na prawej piersi i sutku by potem znowu pojsc do gory po ramieniu, szyi i trafic znow do ust Sammie. Oczywiscie przeprowadzic bardziej agresywna akcje, nie chciala jej jednak wystraszyc. Mialy jeszcze cala noc przed soba. Nie przerywajac pocalunkow jej dlonie zeszly teraz nizej by uporac sie z zamkiem od spodniczki Sammie i zaczac lekko ciagnac ja w dol.
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-23, 20:44   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Musiałyśmy teraz wyglądać jak wyciągnięte z różnych bajek. Byłyśmy od siebie różne na tak wielu płaszczyznach, że aż ciężko było uwierzyć, że mogłyśmy mieć ze sobą cokolwiek wspólnego. Ja - wysoka, niemalże chuda, z całym ciałem w tatuażach, ostrym makijażem i krótkimi włosami, oraz Ali - nieco niższa, szczupła, ale z wyraźnie bardziej podkreślonymi atutami kobiecości, gładką, jednolitą skórą i o zdecydowanie delikatniejszej urodzie. Ale kto znał tą blondynkę, ten wiedział, że w parze z tą delikatnością na buzi wcale nie szedł temperament i osobowość. Chyba właśnie to najbardziej lubiłam w pannie Blake - że była nieobliczalna. Zresztą udowodniła mi to nawet dzisiaj. W życiu bym się nie spodziewała, że nasze życie może się tak drastycznie zmienić w jeden wieczór.
Nawet nie zdążyłam się porządnie nacieszyć widokiem ciała Alison, gdy ta postanowiła nieco zmienić tryb gry. Na krótką chwilę przymknęłam oczy a moją skórę obeszły ciarki. Wydałam też z siebie ciche westchnienie. Nie wiedziałam, czy wpłynął na to fakt, że od dawna nikomu na nic podobnego nie pozwoliłam, czy jednak działała tak na mnie sama blondynka? Trudno było mi cokolwiek analizować po tej ilości alkoholu jaką w siebie dziś wlałam i po przeżyciach z kilku ostatnich godzin.
Wciąż, to ja byłam u góry. Hah! Jak to dobrze brzmiało. Może właśnie dlatego moje dotychczasowe związki się nie sprawdzały? Bo pozwoliłam sobie być "tą bierną stroną"? A mój charakter zdecydowanie nie pozwalał mi na bierność. Nie pozostałam dłużna wobec tej pięknej kobiety, i dalej, gładząc jedną dłonią jej ciało, zahaczyłam opuszkami palców o jej pierś, by po chwili zjechać pełną dłonią niżej, aż do jej jeansów. Kurczę. Tego do końca nie przemyślałam. Czułam już, jak Ali zaczyna kombinować przy mojej spódnicy i czułam, że idzie jej to dużo lepiej niż mi. Samo namierzenie guzika wcale nie było takie ciężkie, ale już rozpinanie go, gdy spodnie tak dokładnie otulały ciało mojej towarzyszki, było nie lada wyzwaniem. Z każdą sekundą siłowania się z tą częścią garderoby, ogarniała mnie coraz większa irytacja.
- Fuck! - Wycedziłam przez zęby, w momencie gdy z mojej winy musiałyśmy przerwać pocałunek. Zirytowało mnie to chyba jeszcze bardziej. Nie chciałam jednak odpuszczać na tym etapie. Jednym zgrabnym ruchem poprawiłam się na kanapie, by móc na niej klęczeć, przed Alison i obiema dłońmi rozpięłam guzik w jej spodniach. Prawdopodobnie ciężko było teraz wyczytać emocje na mojej twarzy - wciąż miałam rozpalone policzki i rozchylone usta, jednak sama moja mimika mogła skrywać wszystko - od pożądanie, przez zdenerwowanie, aż po upicie. Miałam jednak nadzieję, że blondynka nie zwróci na to większej uwagi, tylko pozwoli sobie zdjąć do końca te cholerne jeansy!
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-23, 22:04   
   Multikonta: Brak


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-23, 23:08   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nie wiedziałam, czy Alison rozumiała mnie już bez słów, czy może jednak moje zmagania się z tym cholernym guzikiem były aż tak widoczne. W sumie przy tylu promilach, które teraz płynęły w moich żyłach, prawdopodobnie nawet nie wyczułam, że delikatności w moich ruchach raczej brakowało.
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

Z jednej strony, powinnam była pogratulować jej wygranej - w końcu trzymała się lepiej ode mnie po tych wszystkich wlanych w nas trunkach. Z drugiej jednak strony - to chyba ja wlałam ich w siebie więcej. Zapewne dopiero rano się o to pokłócimy...
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-24, 00:53   
   Multikonta: Brak


Chyba bylo to po czesci jedno i po czesci drugie. Alison znala Sammie na tyle dobrze by zdawac sobie sprawe z faktu, ze takie wlasnie drobnostki moga ja niezwykle irytowac. No i jednak czula na sobie zmagania przyjaciolki z guzikiem.
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
 
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-01-24, 12:53   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Ali nie była moją pierwszą partnerką. W swoim życiu spotkałam zarówno kilka kobiet, jak i kilku mężczyzn, nie z każdym jednak lądowałam w łóżku (czy może powinnam powiedzieć - na kanapie). Co prawda, nie byłam aż tak doświadczona jak moja przyjaciółka, jednak mimo wszystko - nie byłam też kompletnym laikiem. Co najgorsze, blondynka o tym bardzo dobrze wiedziała - w końcu nie raz opowiadałam jej o tych bardziej i mniej udanych związkach. Była przy mnie za każdym razem, gdy musiałam uleczyć swoje małe, złamane serduszko. Zawsze wtedy podążałyśmy za jedną myślą, która pozostawała z tyłu mojej głowy - "I'm gonna smile when it hurts, going out tonight with all of my girls. Party 'til I can't see straight - this is how a heart unbreaks!". Cóż. Można w tym momencie spokojnie stwierdzić, że zdecydowanie za dużą częścią mojego życia rządziła muzyka.

Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Alison Blake



The World is Not Enough

Kriokineza

74%

-





name:

Alison Blake

alias:
Ice Princess

age:
32 lata

Wysłany: 2018-01-24, 15:03   
   Multikonta: Brak


Ali nie podejrzewalaby ze jest pierwsza partnerka Sammie. To na pewno nie. Wrecz przeciwnie, spodziewala sie, ze przyjaciolka miala mniej lub wieksza grupe ludzi do spedzania czasu przyjemnie na tej kanapie. Szczerze mowiac kanapa wydawala sie nawet ciekawszym miejscem niz lozko. Mniej oklepane, mniej klasyczne - a wiec w sam raz dla Alison. Zawsze jest jeszcze prysznic, no ale nie ma co szalec za pierwszym razem prawda? I to wlasnie fakt, ze blondynka doskonale zdawala sobie sprawe z tego ile razy to serduszko Sammie bylo zlamane i trzeba bylo je latac, to wiedziala, ze trzeba sie obchodzic ostroznie i na pewno nie miala najmniejszego zamiaru je zlamac. I zawsze z dobrymi wspomnieniami wiazala sie muzyka, a przynajmniej tak myslala blondynka.
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5