Poprzedni temat «» Następny temat
Kancelaria Prawnicza
Autor Wiadomość
Mary Pond



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-09-01, 12:36   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Sytuacja stała się trochę napięta. Nie wroga, ale też nie przyjazna. Tak, dorośli byli bardziej wymagający w kwestii zaufania od młodego blondyna. Więcej zdążyli zobaczyć i na więcej się narazić w życiu. Mary miała problem z odczytaniem prawnika. Simon był pod tym względem prosty. Bezpośredni i bardzo otwarty dzieciak, fan Mandala Girl, który w ramach udowadniania, że jest równie kompetentny jak ona utknął na drzewie. Davida i Zacka poznała w sytuacjach, w których trudno jest zachować swoją maskę więc łatwiej było ich ocenić. W dodatku znała ich reakcję na swoją moc. Jeden skupił uwagę DOGSów na sobie żeby mogła uciec, a drugi jej uleczył nogę. Tutaj pierwszy raz widziała tego mężczyznę. Jego życiorys był ogólnie rzecz biorąc wiarygodny, ale niemal krystalicznie czysty co w tym przypadku wcale nie musiało zwiększać zaufania. Na pewno brak otwartości nie pomagał. Wiedziała, że w drugą stronę też tak to działa, ale nie tak samo jak Sebastian nie przyznał wprost, że jest mutantem, tak samo ona nie wiedziała czy to na pewno dobry pomysł żeby się przyznawać do swojego drugiego życia.
Z tego właśnie powodu włoski na karku stanęły jej dęba gdy usłyszała pierwsze pytanie Simona. Szczęśliwie nie zamierzał jej wydać. Zamiast tego zadał następne pytanie- czy będzie kiedyś taki jak ona. Mary zachichotała serdecznie.
-Na razie skup się na tym, by nie musiała ściągać Cię z drzewa.- rzuciła. Nie chciała demotywować chłopaka, ale z tego co zrozumiała głównym celem tego szkolenia jest żeby nie wydał się ze swoją mocą w jakimś głupim wypadku, czy to tracąc kontrolę, czy po prostu popisując się w miejscu publicznym. Taki poziom jest wystarczający, by bezpiecznie żyć i nie psuć zbyt wielu przedmiotów, może nawet pomagać sobie dyskretnie swoim talentem. Jednak na granie superbohatera może nie wystarczyć, a z pewnością nie chciałby się tego przekonać w trakcie akcji. Wtedy już trochę za późno na takie spostrzeżenia.
[Profil]
    [B+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-09-01, 18:52   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Między dorosłymi osobami, dodatkowo nieznającymi się, inaczej przebiega sprawa zaufania na które trzeba zapracować. O ile Mary nie pytała Sebastiana o jego mutację, nie będzie się tym chwalił. A kto wie, czy powiedziałby jej prawdę. Jego dar jest na tyle wspaniały, że nie widać go gołym okiem. Dzięki któremu mógł osiągnąć tyle co zwyczajny człowiek, posiadając tak czystą kartę.
Słusznie Mary zauważyła, że Sebastian mimo bycia mutantem i prawnikiem, działał ostrożnie. Tak i tutaj, może i nie wzbudzał żadnych podejrzeń, czego by można było się przyczepić, a jedynie niezadowolenia z tak drastycznych na ostatnią chwilę zmian zaplanowanego popołudnia, to jednak jest na tyle wyrozumiały i konkretny, że nie każe im czekać i nie odmówił. Kierował się także zasadą, że drugą osobę poznaje się nie po wyglądzie, ale w rozmowie i czynach. Jeżeli mieliby sobie zaufać, musieliby jakoś pracować wspólnie przy trenowaniu Simona.
A skoro pytań nie było, Sebastian ubrał marynarkę, spakował dokumenty, choć zapiąwszy torbę spojrzał na Simona, który rzucił niespodziewanym pytaniem.
- Tak. Słyszałem.
Odpowiedział szczerze i konkretnie. Akurat o tej rzekomej bohaterce mało kto nie słyszał. Zwłaszcza po ostatniej akcji z autobusem. Czy co tam było. Nie ma co też ukrywać, że Sebastian jako mutant, też przeglądał i czytał komentarze w Voice of Poland. Czy jak szło temu tam forum.
Kolejne pytanie chłopaka, rozbawiło Mary. Choć Morrison coś wyczuwał w jego głosie, jakby ją podziwiał? Odpowiedział mu z lekkim uśmiechem.
- To zależy od Ciebie. Jeżeli się przyłożysz i będziesz codziennie ćwiczył. To możesz stać się nawet lepszy od niej.
Właśnie podniósł go na duchu, że może osiągnąć tymi treningami więcej niż zwyczajna miejska dziewczyna udająca superbohaterkę z komiksów Marvela.
Sebastian zgarnął z pod ściany kulę do chodzenia podpierając o nią prawą rękę, upewniając się jeszcze że wszystko ma. Klucze, dokumenty, komórkę i takie tam podręczne rzeczy.
- By nie było że wywiozę Was w pole.
Twierdził, że wypada im powiedzieć jaki ma plan. Gdyż ciążyć będzie na nim odpowiedzialność za nastoletniego mutanta.
- Abyś mógł trenować, potrzebujemy bezpiecznego terenu i lepiej byłoby to robić poza miastem. Pojedziemy moim samochodem. Jak skończymy, odwiozę Was do miasta. W tej sprawie musicie mi zaufać. Chyba że wolicie dotrzeć na miejsce busem lub na piechotę?
Skoro już tak ostrożni byli o zaufanie, dał im wybór co do sposobu dotarcia na miejsce treningowe. Tu był z nimi szczery, gdyż chodziło o udzielenie pomocy młodemu. Muszą mu zaufać, jeżeli nie chcą tracić czasu z dojazdami. A tak będą w paręnaście minut na miejscu jakie Sebastian uznał za odpowiednie do ćwiczeń nad mocą.
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-09-06, 18:56   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Pytanie zadane przez Simona wydawało się pojawić jakby znikąd. W końcu co z tym całym spotkaniem miała mieć wspólnego wspomniana przez chłopaka Mandala Girl? Odpowiedź jednak dość szybko się odnalazła. Blondyn wyraźnie żywił nadzieje na to, iż po szkoleniu i opanowaniu daru będzie w stanie pomagać ludziom. Może nie tak spektakularnie jak to czyniła superbohaterka, ale wciąż.
Mary jednak z rozbawieniem przypomniała mu o sytuacji z parku, na co chłopak również wyszczerzył ząbki.
- No tak, tak trochę wypadałoby.
Zgodził się z nią i nawet się zaśmiał, choć jej słowa wydawać się mogło dały mu do zrozumienia i ostudziły jego zapał. Zapał, który jednak pojawił się na nowo, kiedy swoje zdanie na ten temat wyraził Sebastian. Mężczyzna zdawał się mieć odmienne zdanie niż mutantka, lecz przecież adwokat nie widział w jakie kłopoty Simon zdołał się już wcześniej wpakować, za to Mary już tak.
- Będę ćwiczył codziennie!
Zawołał, podnosząc się z krzesła i stając na równe nogi. Oj tak, ten głos pełen determinacji z pewnością wróżył niewiele dobrego.
- Może jeszcze nauczę się zmieniać pogodę albo coś! Tego nawet Mandala nie potrafi!
Spojrzał na Mary zachwycony, jakby chciał ujrzeć u niej ten sam powiew pozytywnej energii. Moc Simona całkowicie różniła się od mocy posiadanej przez Mandala Girl i tak naprawdę nikt nie wiedział ile potencjału mógł posiadać chłopak. Jego dar dopiero się rozwijał.
Sebastian jednak nie zmieniał za bardzo tematu i nakierował Simona z powrotem na ten dotyczący samego szkolenia. Blondyn swoimi myślami już za daleko spoglądał w przyszłość.
- Bezpiecznego terenu?
Powtórzył chłopak, zerkając na Sebastiana pytająco.
- Ja tam mogę jechać samochodem.
Stwierdził odważnie, kierując tym razem spojrzenie na Mary i uśmiechając się dumnie z uniesionym podbródkiem. Przecież mając ją u boku nic złego się nie stanie, prawda? Poza tym Simon już raz przejechał się z nowo poznanym kolegą ze szkoły i nic takiego się nie stało, mimo że wtedy był całkiem sam. Jakoś mając teraz koleżankę-bohaterkę u boku obaw nie miał praktycznie żadnych.
[Profil]
  [0+]
 
Mary Pond



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-09-10, 18:50   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Mary w swojej wypowiedzi nie zamierzała demotywować chłopaka. Chodziło jej przede wszystkim o zaznaczenie, że najpierw potrzebne są podstawy- dopiero wtedy można się brać za faktyczną naukę. Na lekcjach tańca zaczyna się od pojedynczych kroków, na matematyce od tego czym w ogóle są liczby, na treningach sztuk walki nie zaczyna się nawet od podstawowych ciosów, kopnięć czy rzutów, a od tego jak je przyjmować żeby dalsza nauka nie zrobiła uczniowi krzywdy. Dosłownie, pierwsze kilka treningów to lekcje przewracania się. Tak samo w przypadku młodego mutanta ważne było żeby zanim zacznie wykorzystywać swoją moc w praktyce i poznawać jej granice, najpierw opanował ją na tyle, by nie używać jej przez przypadek, bo akurat się zdenerwował albo jeszcze gorzej- dla szpanu. Sytuację z drzewem przywołała żeby trudniej było się chłopakowi upierać, że ma te podstawy opanowane. Prawnik dodał do tego coś bardziej motywacyjnego więc bilans powinien być zachowany. Na pewno Simon wyglądał na zdeterminowanego.
Gdy mężczyzna wspomniał o bezpiecznym miejscu poza miastem sama się zainteresowała. Jeśli jest to faktycznie jakieś w miarę zakryte miejsce to może będzie ono odpowiednie żeby młodzież z okolicy tam trenowała bez konieczności narażania fabryki na wykrycie przez Departament. To by było dobre. Wciąż potrzebować będzie kogoś kto jej pomoże. Zack już się zobowiązał i zapowiedział, że może zaproponować kilku członkom Bractwa dołączenie się do sprawy. Może też gdyby Sebastian okazał się w porządku to i jemu zaproponowałaby takie zajęcie po pracy. Na razie jednak musiała się skupić na pilnowaniu go w razie jakby coś kombinował
-Oczywiście, możemy pojechać samochodem.- ostrożność ostrożnością, ale upieranie się na autobus niewiele by dało gdyby Sebastian faktycznie chciał i potrafił zrobić im krzywdę, a tak powinno być wygodniej i szybciej.
[Profil]
    [B+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-09-10, 20:19   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


- Tak. Twoja umiejętność wymaga na początek terenu otwartego. Ale o szczegółach na miejscu.
Odpowiedział na pytanie Simona i było bardzo miło, że oboje zgodzili się pojechać z nim samochodem. Szybciej, bezpieczniej i mniej stresu. Zatem Sebastian wskazał im drogę wyjścia ze swojego biura, wychodząc jako ostatni, zamykając pomieszczenie na klucz. Opuścili razem budynek i zaprowadził ich na parking, gdzie stało jego Audi A4. Pilotem odblokował pojazd i mogli wtedy wiedzieć, jakim przyjdzie im jechać.
- Wskakujcie.
Polecił, otwierając bagażnik, aby tam wrzucić swoją torbę i kulę do chodzenia. Zamknął bagażnik i podszedł do siedzenia kierowcy zajmując jego miejsce. Upewniwszy się że młodzież siedzi i ma zapięte pasy, zapiął swój, odpalił pojazd i ruszył opuszczając miasto.


[z/t x3]
[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8