Poprzedni temat «» Następny temat
Nowy sposób kontroli (zakończone)
Autor Wiadomość
Jane Hills



I can't be free. I have too much to lose.

Manipulacja mutacją

21%

córka prezesa Hills ART





name:

Jane Hills

age:
17

height / weight:
167/54

Wysłany: 2020-02-12, 23:27   
   Multikonta: Mary Pond


-Nie bardzo.- stwierdziła nie potrafiąc sobie przypomnieć jakiegokolwiek swojego zainteresowania, które wiązałoby się stricte ze zbieraniem -Ale zapytam ją dla pewności.- trudno powiedzieć czy faktycznie zamierzała tak zrobić, ale nawet jeżeli nie, to Caroline raczej już tej decyzji nie zmieni.
W łazience Jane posłusznie umyła ręce zgodnie z podyktowaną jej instrukcją. Odruchowo też po tym procesie powąchała dłonie zastanawiając się jak dokładniej pachnie ten płyn. Niezbyt mocno. Nic dziwnego. Nie miał pachnieć tylko oczyszczać i pozostawało zaufać producentowi, że tak robi. Reakcji na strzykawkę nie skomentowała. Pewnie nawet nie zwróciła na to uwagi.
Gdy wróciły do pokoju, Ruth właśnie kończyła wycierać biurko na sucho. Obejrzała się na nie słysząc, że drzwi się otwierają.
-Już kończę. Jane, przełożyłam Twoje zeszyty na półkę żeby nie przeszkadzały.- powiedziała jak zwykle uprzejmie. Zebrała swoje rzeczy i ruszyła do wyjścia.
-Dziękuję.- brunekta uśmiechnęła się ciepło po czym z poważniejszą miną zbliżyła się do biurka gdzie miały wykonać zabieg. Zajęła miejsce na krześle, na którym siedziała wcześniej rozwiązując zadania domowe i zaczęła wykonywać polecenia przyjmując do rąk strzykawkę oraz buteleczkę z płynem. Nie była pewna ile siły potrzeba, by przebić korek, więc przyłożyła najpierw lekko i potem dopiero zwiększała nacisk. Naciągnęła znieczulacza jak Caroline kazała, a następnie wycisnęła powietrze ze środka odczekując najpierw chwilę czy jakieś jeszcze wypłyną. Jednak nie był to gazowany napój więc raczej długo nie trzeba było czekać. Zwłaszcza jak postukała lekko w szkło czy z czegokolwiek był przyniesiony przez Panią McCoy sprzęt. Następnie oddała to właścicielce.
-Powinnam pewnie usiąść tyłem, co nie?- spytała, a jeśli otrzymała potwierdzenie wstała na chwilę, by przyciągnąć sobie zwykłe, nieobrotowe i przede wszystkim pozbawione oparć krzesło, na którym usiadła przodem do oparcia.
[Profil]
  [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2020-02-15, 20:45   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


Nie zamierzałam komentować jej podejścia. W końcu... Kiedyś też byłam młoda. Do tego dziś sama miałam kilka głupot, do których byłam nazbyt przywiązana - jak choćby mała pozytywka, czy kilka zdjęć przechowywanych gdzieś na tylnych półkach w moim pokoju.
Dość szybko jednak zaliczyłyśmy najnudniejsze części przygotowań, łącznie z myciem rąk jak i nabraniem środka znieczulającego.
- Muszę przyznać, masz niezłą precyzję. Szczerze, jak proste się to mogło nie wydawać, nie każdemu wychodzi za pierwszym razem. - Stwierdziłam, przejmując strzykawkę od dziewczyny, by upewnić się, że w środku rzeczywiście nie zawieruszył się ani bąbelek powietrza. - Nawet nie mamy dużej straty w środku. W przypadku apokalipsy albo napadu kosmitów nie zapomnij zgłosić się do sanitariuszy jako pomoc. - Zaśmiałam się, nawiązując do jakiś ogólnie znanych motywów z popkultury, co by jeszcze nieco rozluźnić atmosferę między nami. Mimo wszystko - bardziej wyluzowany pacjent może być w tej sytuacji na wagę złota. - I tak, poproszę. Zapewne wygodniej będzie zarówno Tobie, jak i mnie. I oh, załóż proszę to na siebie. - Rzuciłam, wręczając dziewczynie jednorazowy fartuszek do zawiązania z przodu. Zawsze to jakaś ochrona przed ubrudzeniem jej ubrań - które pewnie kosztowały więcej, niż moja miesięczna pensja. Po chwili sama też uzbroiłam się w odzież ochronną, a gdy tylko dziewczyna na nowo zajęła miejsce siedzące, poprawiłam jej fartuch w taki sposób, by jego "dekolt" wchodził za kołnierz bluzki brunetki, dodatkowo zabezpieczając to miejsce ręcznikami jednorazowymi. - Może nieprzyjemnie pachnieć i na pewno poczujesz chłód, a po chwili ukłucie i rozpychanie pod skórą, to normalne. - Zapewniłam, pryskając na skórę dziewczyny środek odkażający, by po chwili - wprowadzić do jej organizmu wcześniej nabrane znieczulenie.
- No, i mamy jeszcze chwilę, zanim zacznie w pełni działać. Chyba nie jest tak strasznie, prawda? - Upewniłam się, co by się nie okazało, że jednak nerwy biorą nad nią górę. W końcu... W obecnej sytuacji najważniejsze było, by Jane nie straciła świadomości na tym krześle...
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Jane Hills



I can't be free. I have too much to lose.

Manipulacja mutacją

21%

córka prezesa Hills ART





name:

Jane Hills

age:
17

height / weight:
167/54

Wysłany: 2020-02-22, 00:21   
   Multikonta: Mary Pond


-Zdarzało się czasem składać coś. Chociażby na zajęciach.- zbyła uwagę o precyzji wzruszeniem ramionami. Nie wydawało się jej to jakoś specjalnie trudne. Po prostu powoli wypchnąć zawartość strzykawki ku górze. Tłok stawiał drobny, ale równomierny opór, więc utrzymanie mniej więcej stałej, powolnej prędkości było łatwe.
-Nie wiem czy poradziłabym sobie z takim zadaniem.- spuściła wzrok w reakcji na żart Caroline -Nie jestem zbyt dobra w opiekowaniu się ludźmi. I nie za bardzo lubię kontakt z krwią i… podobnymi płynami.- nie lubiła się przyznawać do swoich lęków, nawet takich w gruncie rzeczy niedużych. To nie przybierało jeszcze formy fobii. Po prostu nie była w stanie zdzierżyć kojarzących jej się z chorobami czy ranami zapachów. Jeszcze na filmie nie było problemu, ale w prawdziwym życiu jakby miała komuś pomóc z co paskudniejszą raną to całkiem prawdopodobne, że by stchórzyła. Panowała nad swoimi emocjami bardzo dobrze jak na swój wiek, ale taki zestaw wizualno-zapachowo-presjowy byłby w stanie ją bardzo dobrze odstraszyć. Już pomijając to, że więcej by myślała żeby się nie poplamić niż żeby człowiek przed nią przeżył. A przynajmniej tak o sobie myślała.
Natomiast jeśli chodzi o ciuszki to bez przesady. Nawet cały jej dzisiejszy zestaw włącznie z butami, plecakiem i bluzą, którą w domu zdjęła nie powinien kosztować więcej niż pensja dobrego neurologa. Jednak chętnie przyjęła fartuszek poprawiając go sobie z przodu. Włosy zebrała jeszcze szybko w wysoko położony kucyk aby łatwiej jej było je utrzymać z przodu.
-Mhm- potwierdziła, że słyszy i przytuliła się do oparcia krzesła. To było dziwne uczucie. Nieprzyjemne. Jednak nie było to zdecydowanie najgorsze przeżycie jakie miała -Bywało gorzej.- stwierdziła. Nie była pewna czy może się w tej chwili odwrócić do lekarki. Pewnie zepsułaby konstrukcję zabezpieczającą jej plecy -Możesz… możesz mi mówić co robisz?- poprosiła. Nie była pewna czy to aby najlepszy pomysł, ale w najgorszym razie to odwoła. Teraz wydawało jej się, że chyba czułaby się lepiej wiedząc, na którym są etapie.
[Profil]
  [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2020-02-23, 19:37   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


- Sanitariusze nie tylko zajmują się rannymi. Pomagają też w takich czynnościach, jak właśnie przygotowywanie tych sprzętów medycznych. A do tego... Z pewnością masz rękę. Rozumiem już dlaczego może Cię ciągnąć też do tych maszyn. - Stwierdziłam z lekkim uśmiechem, choć przecież... Rozumiałam też jej niechęć. To wcale nie była wdzięczna profesja, ale patrząc na to, jak nasza sytuacja gwałtownie się zmienia... Kto wie, czy niebawem ci sanitariusze nie będą nam bezmiernie potrzebni? Warto było już w młodym umyśle zaszczepić gdzieś myśl, że w kryzysowej sytuacji znajdzie się dla nich miejsce - poza samym polem bitwy.
Zdziwiła mnie też jej prośba o opisywanie kolejnych czynności. To... Z całą pewnością nie była codzienność.
- Oczywiście. Jeśli sobie tego życzysz... - Odpowiedziałam dość niepewnie - Na początek, będę szczypać Twoją skórę. Gdy przestaniesz to czuć, będzie to oznaczać, że środek w pełni zaczął działać. Może... Może chcesz włączyć sobie jakiś serial, albo muzykę? Z całą pewnością milej zleci Ci czas. - Zaproponowałam, na chwilę odsuwając się od brunetki, gdyby przystała na tę opcję.
Jeśli jednak nie - zapewne kontynuowałyśmy typowy small talk do czasu, aż jej skóra przestała reagować na moje podszczypywanie.
- Dobrze, to... Jeszcze raz przemyję Twoją skórę gazikiem. Potem... Potem wykonam niewielkie nacięcie, możesz poczuć ciepło wzdłuż karku, to normalne. - Zapewniłam, po chwili odkażając jej kark, by złapać za skalpel i przejść do dalszych czynności. Zgodnie z jej prośbą - pokrótce wyjaśniałam, co się teraz za nią dzieje - od delikatnego odsunięcia tkanek, przez wprowadzenie ziarenka pod jej skórę, aż w końcu - zaszycia tego miejsca. Całość nie mogła zająć więcej, niż kilkanaście minut, po których przemyłam zranione miejsce, ogłaszając z wyraźną ulgą:
- Gotowe.
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Jane Hills



I can't be free. I have too much to lose.

Manipulacja mutacją

21%

córka prezesa Hills ART





name:

Jane Hills

age:
17

height / weight:
167/54

Wysłany: 2020-02-25, 11:22   
   Multikonta: Mary Pond


-Niby tak, ale wciąż... Raczej nie czuję się w pracy z ludźmi. Klienci firm produkujących roboty przynajmniej wiedzą czego chcą gdy przychodzą. I nie przychodzą gdy nic nie jest im potrzebne.- nawiązała tutaj do starszych pań, które przychodzą do lekarza, bo im się akurat nudzi i potrzebują chociaż takiego towarzystwa -Ale interesowałam się też robotami medycznymi. Na przykład ramię chirurgiczne. Z pewnością precyzyjniejsze od ludzkiej ręki.- dodała. Coś było w tym co Caroline mówiła o precyzji, że to może ją ciągnąć do maszyn. Elementy mechaniczne są tak dokładne, jak się je skonstruuje i potrafią być o wiele delikatniejsze niż ludzie. O ile ktoś nie zchrzani sterowania, ale to już inna kwestia. Błąd wciąż jest wtedy po stronie człowieka.
-Muzyka to dobry pomysł.- zgodziła się. Otworzyła laptopa i uruchomiła Spotify. Puściła utwory Poets of the Fall i wygasiła ekran. Była gotowa, by w rytmie Carnival of Rust znosić wszelkie niepokojące odczucia związane z zabiegiem. Ściszyła też żeby nie przeszkadzało to w rozmowie, bo wcześniej miała na tyle głośno, że było słychać przez dźwiękoszczelne drzwi
-Chyba już.- zakomunikowała gdy usłyszała kolejne szczypnięcie, ale go nie poczuła -Mam wrażenie, że będę się czuła lepiej wiedząc co się dzieje tam z tyłu.- dodała cicho. Wpatrzyła się w pasek powoli przesuwający się po ekranie i świadczący o mijających minutach piosenki. Była spokojna podczas zabiegu chociaż czasami mocniej zaciskała dłonie na oparciu krzesła. W końcu nadszedł koniec. Na sygnał gotowe odruchowo sięgnęła na kark chcąc sprawdzić. Chciała się obejrzeć na lekarkę, ale poczuła ciągnięcie wokół szwów. Musiała obrócić się całym ciałem.
-Nie było tak najgorzej.- uśmiechnęła się -Dziękuję.- nie za sam zabieg była wdzięczna, a za to jak spokojnie przebiegł.
[Profil]
  [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2020-03-08, 00:44   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


- Powiem Ci szczerze... Też kiedyś nie znosiłam pracy z ludźmi. - Uśmiechnęłam się ciepło, choć dziewczyna mogła już tego nie widzieć. W końcu... Kiedyś panicznie bałam się każdego nowego spotkania, to mnie wybijało z mojego bezpiecznego rytmu dnia. W końcu jednak... Pogodziłam się z tym. Z każdym nowym pacjentem, każdą kolejną praktykę mój lęk odrobinę się zmniejszał. A dziś... Dziś, tak długo jak pod swoją opieką nie miałam agresywnych mutantów, potrafiłam nawet miło spędzić czas ze swoimi podopiecznymi. Wolałam jednak nie komentować kwestii tak precyzyjnych maszyn - może z obawy o moją własną pracę?
Nie skomentowałam również wyboru utworów, które wybrała dla siebie nastolatka, choć... Zdecydowanie spodziewałam się po niej nieco innej muzyki. Ale kim byłam, by oceniać czyjeś gusty, gdy sama byłam... Nudna?
Najważniejsze, że dla niej to był teraz najbardziej komfortowy wybór.
Chyba też... Rozumiałam jej chęć wiedzy. To były różne sposoby na akceptację swojej sytuacji. Sama... Sama chyba lepiej bym się czuła będąc całkowicie uśpioną. Gdzieś tam daleko w objęciach naćpanego Morfeusza... Ale zgodnie z jej życzeniem, mówiłam o wszystkim, przy czym majstrowałam grzebiąc w jej karku.
- Chyba wspominałam, że to prosty zabieg. - Odparłam na jej stwierdzenie, ściągając rękawiczki i maseczkę i chowając je do woreczka, który porządnie zawiązałam, by móc go później wyrzucić. Nie miałam jednak sumienia nic odpowiedzieć... Na to, co padło później. Westchnęłam jedynie, posyłając w jej kierunku ciepły uśmiech.
- To jak z tym zwolnieniem? Jesteś pewna, że chcesz iść do szkoły? - Zapytałam, chyba samej godząc się z wizją, że już po wszystkim. - Jakbyś zmieniła zdanie, wystarczy telefon. Przekażę Ci je elektronicznie, dobrze? - Zaproponowałam, bo w chwili zejścia znieczulenia jej pewność siebie mogła drastycznie spaść.
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Jane Hills



I can't be free. I have too much to lose.

Manipulacja mutacją

21%

córka prezesa Hills ART





name:

Jane Hills

age:
17

height / weight:
167/54

Wysłany: 2020-03-08, 11:46   
   Multikonta: Mary Pond


-I co? Ja na pewno też z tego wyrosnę?- uniosła brew. Nie kupowała takiego mówienia. "Jak dorośniesz to zrozumiesz." Pozostawało mieć nadzieję, że Caroline nie to miała na myśli i po prostu podzieliła się informacją jak to u niej było.
A Poets of the Fall to dobry zespół i proszę mi go tu nie szkalować! Jane lubi wiele gatunków muzyki od niektórych wykonań operowych oraz filmowych soundtracków Zimmera i jemu podobnych, poprzez pop, rock i rapsy po kilka utworów metalowych. W zasadzie to więcej o niej powiedzą utwory bądź wykonawcy, których lubi niż to jakich gatunków słucha, bo słucha prawie wszystkich z różnych epok. Akurat teraz miała zajawkę na taką muzykę. Co poradzisz. Zresztą dziewczyna jest jeszcze w takim wieku, że gusta zmieniają się dość dynamicznie.
Operacja przeszła gładko i sprawnie. Caroline przychyliła się do prośby dziewczyny i tłumaczyła co robi. Dobrze, bo Jane faktycznie poczuła się z tym lepiej. Świadomość co się z nią dzieje też była pewną namiastką kontroli.
-Tak, to prawda. Wspominałaś o tym. Ale i tak się trochę bałam.- powiedziała na przypomnienie, że zabieg miał być prosty i dlatego tak dobrze poszło. Jane i tak uważała, że to przez skromność i Caroline nie chciała się przyznać jak dobrym jest chirurgiem, a przecież brunetka wiedziała jako fakt, że Pani McCoy jest jednym z najlepszych chirurgów w kraju. Przynajmniej w tej dziedzinie.
-Zwolnienie poproszę. Jeśli będę się dobrze czuła to i tak mogę pójść mimo zwolnienia.- stwierdziła, zdawało jej się, całkiem sensownie. Zresztą jakkolwiek nie lubiła siedzieć w domu, to chętnie skorzysta z kilku dni wolnych od szkoły. Zajmie się czymś, może jakiś film obejrzy. Da sobie radę.
-To... kiedy mogę się spodziewać naklejki?- spytała nie chcąc pytać wprost o zdejmowanie szwów.
[Profil]
  [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2020-04-04, 09:50   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


- To nie jest coś, z czego się wyrasta. - Westchnęłam, pakując cały ten sprzęt, który tu zniosłam do odpowiedniego woreczka, by móc oddać to później do odpowiedniego czyszczenia i sterylizacji. - Powiedziałabym raczej... Że kiedyś do tego przywykniesz. Dalej może nie być komfortowo, ale... Można się przyzwyczaić. - Wyznałam z ciepłym uśmiechem rysującym się na mojej twarzy.
- Świetnie sobie poradziłaś. Powiem Ci, że najczęściej na pełną narkozę decydują się olbrzymi faceci. Czy to nie zabawne? - Stwierdziłam po chwili, chyba dla rozluźnienia atmosfery. Dodatkowym plusem zdecydowania się wyłącznie na znieczulenie na pewno było też unikanie "kaca" ponarkozowego.
Słysząc jej odpowiedź, sięgnęłam do swojej torebki, gdzie prócz notatników krył się też mały bloczek do wypisywania zaleceń lekarskich. - Dwa, trzy dni Ci wystarczą, czy preferowałabyś na dłużej? - Zapytałam lekko, wpisując już dane dziewczyny do odpowiedniej tabelki, po chwili już uzupełniając rubryczki o podane przez nią informacje. Zgrabnym ruchem wyrwałam notkę z bloczka, wręczając ją brunetce. - Skontaktuję się też z Twoją szkołą w tej sprawie. Tak... Wiesz, żeby nauczyciele nie zadawali zbędnych pytań. - Dodałam po chwili, zdając sobie sprawę z tego, jak bardzo ciężkim doświadczeniem może być podejrzenie o bycie mutantem, gdy nie wykazuje się żadnych zdolności. Pamiętałam aż za dobrze takie przypadki jeszcze z mojego pobytu w AG...
- Co powiesz za tydzień? Zdejmiemy szwy, wręczę Ci naklejkę i zobaczymy co da się zrobić z tym wyjściem, hm? - Zaproponowałam, dopakowując resztę swoich rzeczy i zarzucając płaszcz na ramiona. Czas spędzony tutaj zdecydowanie zbyt szybko minął.
Jeśli dziewczyna nie miała więcej pytań, poprawiłam jeszcze swoje włosy, zaciągając je lekko za ucho, co by móc skierować do niej ostatni raz ciepły uśmiech.
- Wszystko będzie dobrze, Jane. Trzymaj się. - Pożegnałam się miło, wychodząc z pokoju dziewczyny. Sama nie byłam pewna, czy w to wierzę, ale... Ważne było, żeby utrzymać dobrą minę do złej gry, no nie?

[z/t]
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Jane Hills



I can't be free. I have too much to lose.

Manipulacja mutacją

21%

córka prezesa Hills ART





name:

Jane Hills

age:
17

height / weight:
167/54

Wysłany: 2020-04-08, 21:49   
   Multikonta: Mary Pond


-Nic nie musiałam robić.- zareagowała na pochwałę od Caroline. No, napełniła jedną strzykawkę i siedziała spokojnie tyłem. Nic szczególnego. Zainteresowało ją za to z czego wynikać może tendencja, o której wspomniała lekarka, że mężczyźni częściej decydują się na narkozę.
-Może brzmi to dla nich poważniej? Albo boją się okazać słabości w razie jakby coś czuli. - zaśmiała się chociaż problem w sumie był prawdziwy. Społeczeństwo dawało większe przyzwolenie na odczuwanie bólu kobietom niż mężczyznom.
-Tak do końca tygodnia będzie ok.- stwierdziła co do czasu przerwy. Był poniedziałek, więc zwolnienie będzie na 4 dni -I dzięki. Nie wiem czy bym była w stanie wymyślić coś wiarygodnego.- naprawdę była wdzięczna.
-Za tydzień...- zastanowiła się. Spojrzała w stronę kalendarza zawieszonego obok biurka, ale poza szkolnymi terminami nie miała tam nic wpisanego -Jasne, mi pasuje. Posprawdzam do tego czasu jakie znane mi miejsca są otwarte i które mają najlepsze desery.- obiecała. Gdy wszystko było już ustalone mogły się pożegnać.
-Nawzajem. Powodzenia w pracy.- uśmiechnęła się. Osobiście odprowadziła lekarkę do wyjścia i tam dopiero ostatecznie się pożegnała.

zt
[Profil]
  [0+]
 
Jane Hills



I can't be free. I have too much to lose.

Manipulacja mutacją

21%

córka prezesa Hills ART





name:

Jane Hills

age:
17

height / weight:
167/54

Wysłany: 2020-07-02, 07:34   
   Multikonta: Mary Pond


Le fin
[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6