Poprzedni temat «» Następny temat
Salonik
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2020-05-15, 11:42   Salonik



[Profil]
 
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2020-05-15, 13:49   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


23.05

Vincent nigdy tu nie był. Jego rejon ograniczał się do piętra niżej, gdzie mieszkał on i reszta znajomych królika, oraz piwnicy, gdzie był mały szpitalik ( gdzie odwiedzał Van) i sala treningowa ( no coś w tym rodzaju) Wiedział, że u góry były biura Nicka i Papy, więc w zasadzie nie miał po co tam chodzić.
Rozejrzał się zaciekawiony i umościł w wygodnym fotelu. Gdyby usiadł na kanapie, jeszcze ktoś by się dosiadł a Vincent źle znosił fizyczną bliskość, nawet nie podszytą jakimkolwiek erotyzmem. Po prostu...nie.
Usiadł wygodniej i czekając na resztę, zaczął sobie czytać książkę.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-05-15, 14:18   
   Multikonta: Ruth
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


// 23 maja

Mniej, więcej domyślałem się jaki temat może być poruszany na tymże spotkaniu. Przecież parę dni temu Nicholas wyjawił nam, że dostał od szefa dwa miejsca do opieki, gdzie będzie podzielić liczbę mutantów. Cóż zgadzałem się z tym... Wiadomo duża liczba równa się przykuwanie uwagi. Gdyby przywódca Bractwa NY to wiedział lub posłuchał ostrzenia. Może wielu moich znajomych nie zginęło by, a ja nie zostałbym pieskiem na smyczy DOGS. Jednak przeszłość nie zmienię... Jedynie mogłem sprawić, by przyszłość się nie powtórzyła. Nie zamierzałem się przeprowadzać do tych miejsc, ale jeśli będą otwarte na przykład warsztat samochodowy lub inne... To czemu nie pracować tam. Zwłaszcza, że jako ,,poszukiwany listem" nie znajdę nigdzie indziej pracy. A jakoś musiałem zapewnić córce byt... Poszedłem na spotkanie... Prosząc Emmę, by zajęła się An... To znaczy pobawiła się z nią i takie tam... Dziewczynki się znają i mój mały aniołek jej ufa. Jasne obawiałem się, że wpadnie na podobny szalony pomysł jak w tedy z Vanessą. Jednak musiałem zaufać również, że tym razem będą grzeczne.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-05-15, 21:14   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


// 23 maja na pewno przed grą ,,Q" i Chrisem

Podobnie jak było przypadku Christiana to i Esther domyślała się jakie sprawy będą poruszane. Jednak nie była pewna, czy czegoś przy okazji nowego nie pojawi się. Emma stwierdziła, że ten czas spędzi w Lagunie z dziewczynkami i dała słowo na mały paluszek, że nie wyjdzie poza mury baru. Ufała jej... Wiadomo słowo na mały paluszek rzecz święta. Dlatego też mogła spokojnie przyjść tutaj na spotkanie. Zdziwiła się, że jednak była jedna z pierwszych osób. To też zajęła miejsce obok Christiana. Cóż nie zamierzała udawać, że się nie znają, bo i tak by to pewnie nie wyszło. Więc lepiej było od razu pokazać..., że chociaż się znają. Bo to, że siadła obok niego wcale nie świadczy, ze jest jej bratem. Przecież nawet nie są do siebie podobni... On ma zielone oczy, a ona brązowe... Blond włosy, a u niej rude... Więc nie ma podobieństw wyglądzie, a tym bardziej charakterze.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Phil Neumann



I'm the whole damn cake and the cherry on top

Szczęście

69%

Boss mafii, a Papa boss to mój boss





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
33

height / weight:
188/76

Wysłany: 2020-05-16, 21:24   
   Multikonta: Aaron Bee, Averill Bee
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


| 23 maja 2019 roku, popołudnie

Dziś dzień, cóż, jak co dzień. Od rana zapierdol, w południe trochę fajrantu, by pozaczepiać kilka osób dla rozrywki, a potem dalej zapierdol, by ostatecznie wylądować w saloniku. Specjalnie przygotowałem się na tę okazję, gdyż to nie było ot zwykłe miejsce. Salonik w Lagunie Negrze to specyficzne miejsce, które wymagało od przebywających tam osób odpowiednich norm, zachowań, powagi, klasy i – wiadomo – elegancji. Czy klasa i elegancja to jedno i to samo?
Cóż, ciemne spodnie, czarny golf, marynarka w stonowaną kratę i zwieńczenie mojego stroju – berecik w stylu francuskim. Ach, jakże cudownie czułem się w tej skórze. Wysoka kultura, wyprostowana postawa, w jednej dłoni tomik, zaś w drugiej kieliszek czerwonego wina.
- Bonjour! Esther! Och, wyglądasz jak zwykle cudownie! – stwierdziłem optymistycznie, rzecz jasna, po czym przysiadłem sobie w wolnym fotelu. Odstawiłem kieliszek na stoliku, po czym rozejrzałem się po zebranych. Garstka rebeliantów, brak ich przywódcy – Nicholasa… Uśmiechnąłem się zadowolony, gdyż w ten oto sposób mogłem nieco zabawić swoje owieczki w inny sposób. Otoczenie, cóż, cudowne do poprowadzenia wieczorka – sic! właściwie popołudnia – literackiego.
- Moi drodzy rebelianccy towarzysze… Z racji tego, że Nicholas jeszcze do nas nie dołączył, jesteśmy nieco przed czasem, zaś ja, cóż, jestem przygotowany na taką ewentualność, zacznę dla was czytać wyjątkowy tomik. Wielu z was z pewnością słyszało o tej pozycji, niektórzy mogli nawet czytać – 50 twarzy Grey’a pani James. Zaczynajmy! – odparłem pewny siebie, niezawodnie niewzruszony i zadowolony. – Vincencie, odłóż Wiedźmina. W niego najfajniej się gra na pececie – stwierdziłem, pochylając się na moment w jego kierunku. Zaraz jednak się wyprostowałem, otworzyłem książkę na pierwszą stronę i podjąłem:
- Rozdział pierwszy. Patrzę w lustro i krzywię się. Do diaska z tymi włosami, zupełnie się nie chcą układać. I do diaska z Katherine Kavanagh, która się rozchorowała i każe mi teraz przez to przechodzić. „Nie mogę się kłaść z mokrymi włosami. Nie mogę się kłaść z mokrymi włosami.” Recytując to niczym mantrę, jeszcze raz próbuję podporządkować je szczotce… – zacząłem czytać.
[Profil]
  [AB+]
 
Joe Ross



Come out and play 'cause i need a friend

Przejmowanie obrażeń

69 %

niezrzeszony





name:

Joanne Ross-Fowler

alias:
Joe // Obiekt 077

age:
19 lat

height / weight:
178 / 55

Wysłany: 2020-05-16, 21:35   
   Multikonta: Sami / Carolcia


//23 maja

Ja... Ja chyba nie wiedziałam, po co tu idę. Nie czułam się pewnie w dużych zbiorowiskach, ale z drugiej strony - nie chciałam zostawać też sama. Zbyt wiele godzin, dni, tygodni, miesięcy... Zbyt długo żyłam w zamknięciu, by znów się ograniczać. A jednocześnie tak niepewnie się czułam, by samodzielnie podjąć jakiekolwiek aktywności... Zabawa w pytanie czy wyzwanie była czymś innym. Alkohol chyba pozwolił mi poluzować moją wewnętrzną paranoję...
Czy dlatego chodziłam jak pies za Vincentem?
Bardzo prawdopodobne...
Ruszyłam za nim w kierunku biura, na miejscu szukając już jakiegoś kącika, gdzie mogłabym czuć się bezpiecznie. Kanapy odpadały, ale... Jedno z tych drewnianych krzesełek, gdzieś pod ścianą? Edamsa miałam w zasięgu wzroku, wyjście naprzeciwko, spojrzeniem mogłam objąć całe pomieszczenie.
Tak, to miejsce dla mnie.
Uśmiechnęłam się miło w stronę Esther, witając się z nią skinieniem głowy. Ją zapamiętałam jaką jedną z tych osób, które wzbudziły moją sympatię. I wtedy w drzwiach pojawił się też ten starszy facet, który... Chyba pomylił swoje miejsca. Jeszcze w trakcie jego recytacji spojrzałam trochę krzywo w kierunku Obiektu 36, przykładając palec do swojej skroni i kręcąc nim małe kółeczka w prostym przekazie.
"Zwariował, prawda?"
_________________

Oh, I hope some day I'll make it out of here.
Even if it takes all night or a hundred years.
Need a place to hide, but I can't find one near.
Wanna feel alive, outside I can fight my fear...
[Profil]
  [B+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2020-05-19, 11:19   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Vincent siedział zatopiony w lekturze, gdy pojawił się Phil...odziany w beret. Na jego słowa o grze, prychnął zirytowany
- Bluźnisz - stwierdził jedynie
Phil chyba książki nie czytał, że gada takie głupoty ! No, ale Vinc nie miał ani komputera który by grę udźwignął nawet na minimalnych, ani konsoli, więc w grę nie grał.
Gdy Neumann zaczął czytać, nieznaną Vincentowi pozycję literatury ( bo hype na Greya trwał, gdy Edams był wziąż w niewoli) skrzywił się a potem skrzyżował spojrzenie z Joe, która dosadnie zwizualizowała swoje myśli.
Na jej spojrzenie, wykonał gest ręką, który znaczył "tak trochę"
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-05-20, 19:08   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ 23 maja 2019

Od dnia jak Delgado przypisał obu panom po dwie miejscówki, potrzeba było też czasu aby te miejsca obejrzeć i zastanowić się, kto gdzie najlepiej się odnajdzie. Decyzję jednak lepiej było pozostawić rebeliantom. Najlepiej wiedzieli o swoich umiejętnościach i przydatności dla organizacji.
Na ten wieczór, Nicholas przygotował dokumenty z krótkimi opisami miejsc, za pozwoleniem także Phila o jego miejscówkach. Chyba że miał swoje papiery, to wtedy nie. Dziewczynki pozostawały w pokojach i mogły czas spędzić ze sobą, kiedy dorośli mieli mieć główne spotkanie.
Z teczką w ręku, Nicholas wszedł to środka pomieszczenia na krótko przed ostatecznym czasem. Zauważył obecność już kilku osób, a ostatecznie spojrzał na czytającego Phila.
- Co Ty robisz?
Zapytał Neumanna zamykając drzwi za sobą i kierując się w stronę jednego z biurek, aby tam położyć teczkę z papierami. Stanął profilem do wszystkich i spojrzał na zegarek.
- Poczekamy z rozpoczęciem, może ktoś jeszcze przyjdzie.
Stwierdził , raz jeszcze spoglądając na obecnych zauważając Joe. Skoro chciała w tym uczestniczyć, nie miał nic przeciwko.


_________________________________
Oficjalnie rozpoczniemy w piątek wieczorem.
[Profil]
  [AB+]
 
Colleen Marie



It is follow the leader, baby, that is how it is gonna be. If you ever really wanna get lost, then follow me.

telekineza

78%

Była szefowa Bractwa Mutantów





name:

Colleen Marie

alias:
Magnet Girl

age:
25

height / weight:
168/46

Wysłany: 2020-05-22, 11:16   
  

   2 Lata Giftedów!


Starałam się jakoś przyzwyczaić do życia w Rebelii i generalnie do życia, w którym wiedziałam dokładnie kim jestem i miałam do kogo się odezwać, kogo złapać za rękę, gdy tego potrzebowałam. Pracowałam, starałam się nie analizować zbyt mocno i nie wychylać wtedy, gdy nie było takiej potrzeby, a teraz… no… dostałam wezwanie na zebranie i jakoś tak zupełnie przypadkiem wyszło, że Bradley i ja byliśmy właśnie na to spotkanie spóźnieni.
- Przykładni z nasz członkowie Rebelii, nie ma co. – rzuciłam idiotycznie, uśmiechając się do niego krótko tuż przed naciśnięciem klamki – Przepraszamy za spóźnienie. – oznajmiłam, wchodząc do środka i nie za bardzo przyglądając się zgromadzonym w pomieszczeniu członkom, ale zdążyłam zauważyć Vincenta i Joe, a potem już tylko zajęłam jakieś miejsce, upewniając się, że Grey może usiąść tuż obok mnie i wlepiłam wzrok w Nicholasa, czekając na rozpoczęcie spotkania.
_________________
I never thought the world would turn to stone.
[Profil]
   
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-05-23, 10:57   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Poczekał jeszcze chwilę i jeżeli Phil nie zamierzał skończyć się popisywać, to Nicholas postanowi zabrać mu książkę i odłoży raczej blisko siebie a dalej od Phila. Spotkanie miało mieć charakter ważny, a nie komiczny. Tak sobą prezentuje Phil jako lider Mafii?
Poczekał jeszcze moment, gdy w ostatniej chwili weszli Brad i Colleen. Skinął im głową w zrozumieniu, po czym sięgnął po swoją teczkę i wyjął z niej cztery kartki oraz długopis.
- Przejdę już do rzeczy.
Rozpoczął i podszedł bliżej, nie siadając ale stojąc przy kąciku gdzie wszyscy siedzieli.
- Zwołałem Was, ponieważ jest sprawa, w której decyzję chcemy pozostawić Wam. Rebelia się rozwija i co rusz dołączają do nas nowi mutanci. A ostatnie akcje zakończone sukcesem, znacznie ich liczbę zwiększyło. Nie możemy jednak pozwolić aby wszyscy przebywali w Lagunie. Od Szefa ja i Phil dostaliśmy nowe miejscówki, za które odpowiadamy. Sprawa wygląda tak, że musimy członków rebelii przegrupować. I lepiej będzie, jeżeli sami podejmiecie decyzję. Jeżeli ktoś chce pozostać w Lagunie, nie ma problemu. Ewentualnie może mieszkać w innym miejscu, ale pracować tutaj. Jeżeli ktoś nie podejmie decyzji lub nie będzie wiedział, sami o tym zadecydujemy. Dzieci, czy osoby którymi się opiekujecie zostają z wami.
I tutaj oczywiście spojrzał na obecną Joe, bo jeżeli Vincent się nią opiekował, jak podobnie było z Jokerem, to byłoby logicznej, żeby byli razem. Tak samo jak Christian ze swoją córką.
- Miejsca jakie otrzymaliśmy to klub nocny No 64 i Kręgielnia Bowling City, należące do Phila. Warsztat samochodowy Champion Speed auto workshop i Wood Hostel należące do mnie.
Przeczytał nazwy z kartek a następnie położył na ławie, gdzie te cztery miejscówki są opisane i było pod nimi miejsce na wpisanie się. Kto gdzie chciałby się przenieść. Dał im to przeanalizowania, przeczytania i zastanowienia się. Również zostawił długopis, gdyby ktoś był zdecydowany już się wpisać.
- Nie wymagam podjęcia decyzji od razu ale im szybciej będziemy o tym wiedzieć, tym lepiej.
Dodał i zwrócił się do Phila.
- Chcesz coś dodać?
Zapytał spokojnie.


_______________________________________
Opisy miejsc dostępne w temacie: Rebellion
Kolejny mój odpis pojawi się gdzieś w środku tygodnia.
Nie trzeba trzymać się kolejki.
[Profil]
  [AB+]
 
Phil Neumann



I'm the whole damn cake and the cherry on top

Szczęście

69%

Boss mafii, a Papa boss to mój boss





name:

Phil Ashley Neumann

alias:
Agent Lucasa, Lucky, John Smith

age:
33

height / weight:
188/76

Wysłany: 2020-05-23, 16:48   
   Multikonta: Aaron Bee, Averill Bee
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nicholas miał niebywałe szczęście z racji tego, że pozwoliłem sobie na zaprzestanie czytania książki i odłożenie jej na stoliku, tuż obok kieliszka z winem. Tego z kolei nie omieszkałem się napić, nim Nicholas oficjalnie rozpoczął spotkanie. Oczywiście, nim spotkanie oficjalnie się rozpoczęło, pozwoliłem sobie na odczytanie jeszcze kilkunastu akapitów książki, bo czemuż by nie, skoro była tak cudowna pora i zresztą pogoda również na drobną lekturkę, a rebelinaci… Ach, uwielbiałem ich. Mogli jeszcze wyrosnąć z nich groźni dorośli, idealni do naszej mafijnej rodzinki złożonej z krwiolubnych człowieczków.
Poczekałem aż Nicholas do końca się wyprodukuje, po czym z chęcią powstałem, by dodać swoje grosze… Może nawet setki złotych, bacząc na oszczędność Grenville’a w słowa.
- Z chęcią – odparłem, po czym stanąłem obok Nicka. Odchrząknąłem. – Jestem Phil Neumann… i nie piję od kilku minut – zaśmiałem się, bo przecież chilloucik był moją domeną, więc musiałem sobie pozwolić na chociażby nutę humoru. Zaraz jednakże spoważniałem i złożyłem dłonie przed sobą. Nadszedł czas konkretnego Phila.
- Na początek rzeknę wam parę słów o sobie, bo pojawiam się w rebelii od samego początku, bardziej przelotem aniżeli regularnie… Niewiele osób mnie zna, jeszcze mniej wie, czym się zajmuję. Nick ma najwyraźniej za dużo pracy na głowie, skoro podobne zjawisko wystąpiło. Cóż, świetnie go rozumiem, ja mam na głowie jeszcze więcej – odparłem w ramach wstępu, pozwoliwszy sobie poklepać Nicholasa po ramieniu. – Jak też mówiłem, jestem Phil Neumann. Jestem osobą zarządzającą w Sombras Mutadas, mafii finansującej rebelię. I tu, ostrzegę osoby, które pragnęłyby zrobić cokolwiek z tą niebezpieczną informacją, jeśli nie ja, to Szef utnie głowę każdemu, kto zdradzi jakikolwiek sekret należący do mafii czy też rebelii. Mamy specjalistów w dziedzinie namierzania, jak i torturowania delikwentów. Nie radzę – ostrzegłem, po czym wziąłem głęboki oddech, by kontynuować.
- Przechodząc do głównego tematu naszego spotkania, sprawa ma się tak, że przegrupowanie, które właśnie oferujemy, to bardzo istotne zagadnienie. Rebelia się rozrasta i to tylko kwestia czasu, kiedy D.O.G.S. czy chociażby SPD odwiedzą Lagunę Negrę i będziemy mieć game over. Nie chcemy tego. Nie chcemy powtórzyć klapy Bractwa, nie? Dlatego istotne jest przegrupowanie i wasze trzymanie mord na kłódkę, zrozumiano? Zrozumiano. Super – zacząłem, na koniec pozwalając sobie na optymistycznie klaśnięcie dłońmi, bym z kolei nie przerzucił szali na psychopatycznego Phila. Ostatnimi czasy zanadto pozwalałem mu folgować. Mutanci się jeszcze zaczną bać i spierdolą z organizacji, hehe. Zaś czas, spożytkowany na przygotowanie miejsc dla nich, diabli wezmą... Ale nie musimy być tak pesymistycznie, gdyż może być optymistycznie.
- Miejsc do zamieszkania wraz z Laguną Negrą jest osiem. Laguna Negra będzie epicentrum dowodzenia rebelią, tak też radziłbym się trzymać od niej z daleka w ramach kwatery mieszkalnej, za wyjątkiem Nicholasa oraz osób wspomagających go w planowaniu. To miejsce już znacie, więc daruję sobie jego opisywanie…
- Jak Nicholas już wspominał, mamy do dyspozycji również klub nocny No 64. Jest pod moją pieczą bezpośrednio. Kilka pomieszczeń jest już przerobionych na w miarę wygodne sypialnie. Zapraszam tu osoby, które lubią nocne życie. Do obsadzenia mamy stanowiska głównie ochroniarskie i barmańskie, ale przyda się również pomoc na zapleczu oraz osoba sprzątająca po zamknięciu, nad ranem. Fajna praca. Jeśli ktoś zechce zostać tancerką, proszę bardzo. Myślę, że się dogadamy.
- Kręgielnia Bowling City to rudera. Znajduje się w Olympii. Właścicielem jestem również ja. Będziemy ją remontować, więc zachęcamy osoby zaradne, majsterkowiczów, niebojących się ubrudzić łapek.
- Warsztat samochodowy tu w Seattle i Wood Hostel w Olympii, które są pod opieką Nicholasa jak najbardziej prosperują. Hostel od niedawna, warsztat – dłużej. Z racji tego, że warsztat jest ogromny, a pracuje tam tylko kilku mechaników, przydadzą się ręce do roboty. Solidne, to warsztat z tradycją. Mój znajomy, główny mechanik, chętnie zapozna zainteresowanych z tematem.
- Nicholas nie wspomniał o fabryce, która również przynależy do rebelii. Niektórzy z was tam byli. Po zniszczeniu D.O.M.’u. Zdatna, przystosowana do mieszkania. Poza tym mafia przekazała również rebeliantom sklep spożywczy w Downtown oraz starą rzeźnię w Olympii. Tam również możecie znaleźć schronienia oraz pracę. Jak wspominał Nick, miejsce zamieszkania oraz praca nie są siebie uwiązane. Możecie mieszkać w jednym, a pracować w drugim miejscu... Byleby nie było bałaganu, by każdy znał swoje miejsce, a my żebyśmy wiedzieli co, gdzie i jak. W ramach organizacyjnych. Przypomnę, nie chcemy zwracać uwagi osób trzecich. Normalne miejsca, normalna praca, normalni ludzie
– zakończyłem. Rozłożyłem swe ręce i spojrzałem na zebranych tu rebeliantów.
- Jeśli macie jakieś pytania czy wątpliwości, z chęcią odpowiem. Nie gryzę, nie jestem również pajacem. Od wielu lat prowadzę organizację przestępczą w rejonie, od ponad dwudziestu działam w światku przestępczym. Na przyszłość – radzę nie krytykować moich działań – dodałem, gdyby Nicholas miał wątpliwości i postanowił zadawać mi daremne pytania typu co tu robię.
[Profil]
  [AB+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2020-05-23, 18:06   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Vincent popatrzył na przybyłych Colleen i Brada. Ich spojrzenia się skrzyżowały, więc w zasadzie mógł uznać, że to było powitanie.
Przez krótką chwilę obserwował Phila i Nicka i odniósł dziwne wrażenie, że jest między nimi jakieś napięcie. Nie bardzo wiedział jak to wytłumaczyć, był słaby w te klocki. Nie miało to zresztą sensu, po co mieliby ze sobą konkurować? W końcu oboje byli w Rebelii, oboje byli u władzy i kierowali resztą, oboje mieli ten sam cel, jak reszta rebeliantów.
Biedny, nieświadomy Vincent.
Podrapał się po policzku, porzucając myśli o tej dziwnej rywalizacji, czy też o niezbyt udanym wywiadzie Anastazji z Christianem Greyem. ( Bogowie, jak się zmierzi, gdy się dowie co to za książka!!!)
Słuchał przemowy Nicka a potem krótkiej autobiografii Phila, po czym opisu lokalizacji. Początkowo nawet nie pomyślał o klubie nocnym, ale z drugiej strony... fucha na ochronie mogłaby być spoko. Mógłby zasłaniać twarz, rozmawiać z ludźmi, mieć więcej swobody...z drugiej strony, to klub ze striptizem. Wystarczyło, że widząc Imari w biustonoszu, niemal dostał wylewu.
Otworzył usta, jakby chciał coś powiedzieć, zrezygnował jednak i pokręcił przecząco głową, na znak że nie ma pytań. Nie nie, klub nocny to zły pomysł
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Joe Ross



Come out and play 'cause i need a friend

Przejmowanie obrażeń

69 %

niezrzeszony





name:

Joanne Ross-Fowler

alias:
Joe // Obiekt 077

age:
19 lat

height / weight:
178 / 55

Wysłany: 2020-05-24, 13:39   
   Multikonta: Sami / Carolcia


Lubiłam słuchać, gdy inni czytali, jednak zdecydowanie - opowieść wybrana przez Neumanna daleka była od moich preferencji literackich. Nie wiem, może przez lata zamknięcia przestałam wierzyć w takie bajki? Tak, zdecydowanie literatura wybrana przez Edamsa była dla mnie ciekawsza.
Mimo tego, z zażenowaniem słuchałam kolejnych dialogów, aż do czasu gdy kolejne osoby pojawiły się w pomieszczeniu. Odpowiedziałam krótkim spojrzeniem w kierunku nowo przybyłej parki, a na samo... Krótkie spięcie między mężczyznami prowadzącymi to spotkanie, nie mogłam się powstrzymać przed lekkim uniesieniem kącików ust, które jednak szybko schowałam za otwartą dłonią. Przy okazji wykorzystałam tę chwilę, by nawet na tym krześle usiąść poniekąd w zmodyfikowanym siadzie skrzyżnym, gdzie jedną ze stóp miałam podwiniętą pod swoje ciało, a nogi były ze sobą splecione.
Zmiana kwatery... Poniekąd coś we mnie rozpaliła. Od czasu wyjścia z AG nie widziałam zbyt wielu miejsc, jednak... Ta decyzja nie mogła należeć do mnie. Nie byłam na tyle samodzielna ani odważna, by decydować o samej sobie. Gdy więc Nicholas wraz z Philem przedstawiali kolejne miejsca, ja tylko przyglądałam się Vincentowi, próbując wyłapać choć mały błysk w jego oku świadczący o tym, że właśnie ta siedziba do niego przemawia. Czy możliwe, że... Dostrzegłam to na wspomnienie o tym klubie nocnym?
Oh boi, to dopiero ciężki kawałek chleba...
_________________

Oh, I hope some day I'll make it out of here.
Even if it takes all night or a hundred years.
Need a place to hide, but I can't find one near.
Wanna feel alive, outside I can fight my fear...
[Profil]
  [B+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-05-27, 20:16   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Zdążyła kilka twarzy zobaczyć Phila, ale nigdy by nie posądzała o to, że jest miłośnikiem erotyków. Kiedy zaczął czytać książkę, która leży na jej półce już sporo czasu... Jakoś nie mogła przełamać się do niej. Może nie czytała, nie oglądała filmu, bo obiecała, że tego nie zrobi aż nie przeczyta. To jednak wiedziała doskonale o czym jest ta książka... Miała ochotę się wyłączyć i modlić się by skończył czytać. Nie chciała słuchać, bo sama miała ją przeczytać, a zbierała się z tym od dłuższego czasu.
Ulżyło jej widząc kolejne osoby i w tym Nicholasa... To znaczyło jedno początek zebrania koniec wieczoru literackiego... Niech sobie go urządzi jak chce zarażąć lieteraturą innych, albo lubi głośne czytanie. Słysząc słowa Nicholasa o lokal, a następnie Phila miała ochotę się uśmiechnąć... Patrząc na ich przepychanki. Jednak powstrzymała się nie podchodziła by się wpisać. Cóż nie chciała być w żadnym tych lokali. Miała swoje mieszkanie, a nie długo miała NA JAKIŚ CZAS zamieszkać z braćmi. Mogła dalej pracować Lagunie, bo skoro już pracowała w barze. Nie widziała sensu zmieniać miejsca pracy i znowu... kolejne zmiany. Nie ona dalej będzie pracować Lagunie.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-05-29, 19:21   
   Multikonta: Ruth
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Do pomieszczenia wchodzili coraz to nowi osoby w tym moja siostra, która usiadła koło mniej. Kiedy ten gościu, który później okazało się, że ma na imię Phil zaczął czytać. Cóż olałem go... Niech sobie czyta co tam by chciał... Może chciał trochę wyciągnąć z książki, albo też utożsamiał się z bohaterem. Skoro przed zebraniem i to innym musi czytać. Nie wiedziałem co też chce przez to osiągnąć. Więc się nie odzywałem, bo po co. Przecież powiadają mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Spojrzałam tylko po zebranych z ciekawością jak oni reagują na jego literaturę. Nie widząc zaciekawienia, a przynajmniej u nie których, bo cześć miała twarz... Która sama nie wiedziała co o tym myśleć. Takie wypisane ,,co to ma być". Oparłem się wygodnie i spojrzałem w sufit, aż do przyjścia Nicholasa. Dopiero w tedy przywołałem się do porządku i usiadłem jak należy oraz wysłuchałem mężczyzn.
Kiedy wyglądało na to, że oboje powiedzieli co chcieli podszedłem do do kartek i od razu wpisałem się do warsztatu samochodowego... Cóż wcześniej gadałem o tym z bratem więc nie widziałem innej możliwość. I tak będę mieszkał w domu który wspólnie kupiliśmy i przeprowadzimy się z początkiem czerwca.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5