Poprzedni temat «» Następny temat
Boisko do koszykówki
Autor Wiadomość
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-02-16, 22:45   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Bardziej niż oczywiste było, iż chłopaka aż zżerała ogromna ciekawość, gdy tylko myślał o tym, jakiego rodzaju mutantem jest jego rozmówca. Czy potrafił ziać ogniem? Rozmawiać ze zwierzętami? A może oddychać pod wodą? Różnorodność mutacji była tak wielka, że Simon mógł jedynie zgadywać, co było dość mało satysfakcjonujące dla jego młodego, żądnego wiedzy umysłu. Z wiadomych jednak względów o to nie wypytywał, tak samo jak nie wspominał bezpośrednio o swojej własnej mutacji. Był to temat, przy którym chcąc/niechcąc musieli się kryć, przebywając w miejscu publicznym takim jak to.
— Dobra zabawa? - zapytał, powtarzając słowa mężczyzny. Rysowanie i dobra zabawa z jednej strony brzmiały jak dwa kompletne przeciwieństwa, a z drugiej zainteresowania ludzi potrafiły sprawić, że coś, co inni odbierali za nudne, dla tych osób było prawdziwą pasją lub nawet sensem życia. O ile samo rysowanie niespecjalnie budziło zainteresowanie chłopaka, tak końcowy efekt sprawiał, że nie potrafił ukryć swojego zachwytu... i o dziwo zaczynał znajdować w tym pewne powiązanie ze swoją mocą.
Odpowiedź mężczyzny nie była tym, czego się spodziewał, choć na pewno nieznajomy co nieco wyjaśnił mu sedno problemu i bardziej otworzył oczy.
— Och, rzeczywiście gdyby chodziło o samo rysowanie to byłoby trochę za łatwo... - mruknął pod nosem zawiedziony, pochylając głowę. Tak, miał nadzieję, że odkrył właśnie magiczny sposób na rozwiązanie swoich problemów. Wysłuchał jednak mężczyzny do samego końca, również spoglądając w stronę boiska.
— Racja, niczego nie zauważyli... chyba. - ostatnie słowo wskazywało na to, że brakowało mu pewności siebie. Choć na boisku wydawał się być bardzo śmiały i odważny, tak temat mutacji naturalnie budził w nim poczucie niepokoju. Już wcześniejsza reakcja i upadek na ziemię wskazywały na to, że blondyn żył w stresie. Może gdyby miał wsparcie ze strony rodziców, młody mutant potrafiłby bardziej nad tymi odruchami panować. W ostatnim czasie dużo wsparcia otrzymywał od Davida Hoppera i zaczął widzieć małe postępy. Był mu za to bardzo wdzięczny, gdyż w przeciwieństwie do nieznajomego, chłopakowi brakowało wiary w to, że byłby w stanie poradzić sobie z tym zupełnie sam.
— Mam obserwować innych? Nie będzie to trochę... dziwne? - przechylił głowę, mając przed oczami siebie, tępo wpatrującego się w osoby w zasięgu swego wzroku jak wygłodniały wilk spoglądający na stado owiec.
— Znaczy... mam ich naśladować, tak? - zaraz się poprawił, zaczynając rozumieć. Jeśli miał żyć wśród ludzi, powinien czuć się jednym z nich. Za często myślał o tym, że odstawał od reszty i rady nieznajomego zaczynały nabierać coraz większego sensu.
— Chciałbym móc wykorzystać swój dar do pomocy innym, ale jeszcze nie wiem w jaki sposób. Do tej pory było z tym więcej szkód niż pożytku. Dlatego nawet nie wiem, czy to możliwe... - powiedział zamyślony. Jego moc przeważnie była destrukcyjna i tylko sprawiała kłopoty. Celny rzut do kosza raczej nie był szczytem jego ambicji i chciał być zdolny do czegoś więcej. Po chwili chłopak wpadł na pewien pomysł. Naprawdę chciał się dowiedzieć czegoś więcej o mężczyźnie, choć wciąż kombinował jak odpowiednio się za to zabrać.
— Jeśli mogę zapytać... Czy Twoje umiejętności przyczyniają się do czegoś dobrego? - spytał, nie pytając bezpośrednio o rodzaj mutacji, a raczej o to, czy była ona bezpieczna dla innych. Pytanie bardzo ogólne, ale czuł, że tylko na takie mógł sobie na ten moment pozwolić. Chciał się przez to dowiedzieć, czy można było kontrolować moc i wieść normalne życie nawet wtedy, gdy była ona niebezpieczna. Wtedy miałby przed sobą żywy dowód na to, że tak, można.
[Profil]
  [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-02-19, 23:10   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


- Można tak powiedzieć.
Potwierdził słowa młodego, nawiązujące nadal do pasji rysowania i traktowania tego jako coś przyjemnego. Wspaniałego i relaksującego. A nawet możliwego do wykorzystania w zawodzie.
Przy odpowiedzi w sprawie jego niezauważonej mutacji Sebastian spojrzał na niego badawczo, jakby wyczuł w jego słowach niepewności? Tak, młody nie był pewny czy ktoś jeszcze zauważył jego inaczej wyglądający skok, choć to wyglądało tak, że ludzie oczy mogły tego nie wychwycić, jeżeli nie skupiały na jego osobie.
- Bardziej bądź sobą. Nie myśl o tym, co Cię gnębi. Tak jak teraz. Poszedłeś ze swoimi kolegami pograć w kosza. To już czyni Cię takim jak oni.
Wyjaśnił o co mu chodziło w najprostszy sposób w jaki można było. Nie, żeby dosłownie naśladował ludzi, ale po prostu był taki jak oni, nie przejmując się swoim darem. Lecz mając nad nim kontrolę. Na to pewnie przyjdzie jeszcze czas, nim opanuje swój dar. Sebastian domyślał się, że młody może mieć jeszcze problemu nad jej panowaniem.
- Odpowiedź sama przyjdzie prędzej czy później. Na razie naucz się to oswajać.
Bo nie powie wprost, by nauczył się kontroli mocy, by kto jeszcze to podłapał i wykorzystał przeciwko im.
Pytanie jakie później zadał mu młody, było dość zaskakujące i trudne w sumie do udzielenia odpowiedzi. Jakby się zastanowić, Sebastian swój dar wykorzystywał bardziej dla swoich korzyści, niżeli w pomocy innym. Często robiąc też pod górkę.
- Tak. Przyczyniają się.
Odpowiedział w końcu, nie kłamiąc w sumie. Pomagając mocą sobie, pomagał także innym. Jeżeli miałby to tak sobie tłumaczyć. Zapewnił jednak chłopaka, że tak, każdy w sumie dar może przyczynić się do udzielenia komuś pomocy.
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-03-29, 02:11   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Simon uśmiechnął się szczerze, choć dość nieśmiało.
— Ma pan rację. To głupie, że na co dzień potrafię zachowywać się normalnie, a potem, gdy coś mi się nie powiedzie, trudno mi jest znowu być sobą... Wtedy odnoszę wrażenie, że cały świat się na mnie patrzy i jakoś nie potrafię się tego uczucia pozbyć. To nijak trzyma się kupy... - skrytykował swoją postawę, lekko marszcząc czoło. Wiedział jednak, gdzie leżała tego przyczyna, lecz nie był pewien, czy powinien o niej mówić. Z jednej strony byłoby mu lżej, a z drugiej... uczono go czegoś innego. David z pewnością nie byłby zadowolony, gdyby chłopak wspominał o zaginięciach nastoletnich mutantów. Zanim to się zaczęło, chłopak znacznie lepiej sobie radził z ukrywaniem się w tłumie.
Jakoś lżej zrobiło mu się na sercu, kiedy mężczyzna powiedział, że jego moc czasem potrafi przyczynić się do czegoś dobrego. Powszechnie panowało w społeczeństwie przekonanie, iż mutacje przede wszystkim szkodziły ludziom bądź ich posiadaczom. Te trzy słowa były dla młodego swego rodzaju otuchą. Może jego własna moc przy włożeniu w nią ciężkiej pracy też mogłaby zacząć pomagać?
— Czyli... jest pan w pewnym sensie bohaterem, bo pan pomaga. Widziałem w telewizji, że niektórzy mają fajne umiejętności, które mogłyby nieść dobro, ale nie wykorzystują ich w dobrym celu. - powiedział, gdzieś podświadomie nawiązując do ataków terrorystycznych z udziałem mutantów. Młody znał jednak pojęcie propagandy i często mutanci mieli powody do takich desperackich posunięć, lecz znajdowały się także jednostki, które wykorzystywały swoje moce wyłącznie w złym celu. To mu nasunęło coś jeszcze.
— ... na przykład D.O.G.S. Tam tacy są. Sporo takich... - wyszeptał nieco drżącym głosem, opuszczając wzrok. Bał się ich, kto by się nie bał? Czasem ten strach towarzyszył nawet zwykłym ludziom, gdyż wśród kundli potrafili przebywać mutanci o wyjątkowo destrukcyjnych mocach. Mutanci, którzy krzywdzili i wyłapywali innych mutantów i sami stanowili zagrożenie, któremu rzekomo zapobiegali. To nie miało większego sensu... Gdyby tylko Simon, przeciętny dzieciak z Seattle wiedział, co kryło się za zachowaniem członków tej organizacji i że wielu z nich nie zadecydowało o swojej przynależności dobrowolnie... O wielu rzeczach przeciętni mieszkańcy nie wiedzieli.
[Profil]
  [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-03-29, 13:17   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


- Jak byłem w Twoim wieku, też odwalałem numery. Najlepsze jednak w moim przypadku było to, że to nie ja poszedłem siedzieć do psychiatryka ale koledzy. Bo nikt im nie wierzył w to co opowiadali.
Zdradził mu trochę ze swojej historii, gdyż w przeciwieństwie do Simona, Sebastian posiadał znacznie inną umiejętność, która pozwalała mu na oszukiwanie innych. Mimo posiadania chwilami braku kontroli nad mocą, miał to szczęście, że źle kończyło się nie na dla niego ale dla ofiar jego mocy. Jak sobie teraz o tym przypominał, bawiło go doszczętnie i uznałby, że film z tych wydarzeń byłby świetny.
Sebastian nie był dosłownie poważny, to nawet mówiąc do chłopaka teraz, dodawał nutkę rozbawienia, by jego trochę podnieść na duchu. Przy następnych jego słowach, zauważył powagę sytuacji. Bohaterem by siebie nie nazywał, ale nie będzie psuł teraz chłopakowi wizji mutanta. Jest młody i dopiero co widocznie zbiera doświadczenie o świecie. Ale widać było po nim, że pojęcie jakieś miał, jeżeli chodzi o organizacje. Sebastian przerwał swoją czynność, rozejrzał się po okolicy, na chwilę dłużej zatrzymując wzrok na grających w kosza dzieciaków. Musiał chwilę się nad czymś zastanowić, aż spojrzał na młodego ponownie.
- Masz kogoś, kto by Cię trochę podszkolił?
Zapytał. Tak z czystej ciekawości, czy ma osobę która pomaga mu z ogarnięciem się w tym świecie ze swoją mocą. Bowiem bywa i tak, że wielu musi samemu sobie radzić. Tak jak on i jego brat. Ich dziad nie ma pojęcia o tym, że obaj są mutantami.
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-04-11, 15:28   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Nawiązanie mężczyzny do swojej własnej przeszłości nieskrywanie rozbawiło chłopaka. W sumie gdyby nie media i oficjalne potwierdzenie informacji przez rząd o tym, że wśród ludzi żyją mutanci to zapewne wiele osób będących świadkami nadprzyrodzonych zjawisk można byłoby uznać za wariatów. Jakie życie byłoby wtedy łatwiejsze dla mutantów, którzy starają się wieść w miarę normalne życie.
Simon był jeszcze młody i o wielu rzeczach nie wiedział. Miał nabyty nawyk spoglądania na mutantów jak na złoczyńców oraz bohaterów z supermocami. Są źli mutanci, są dobrzy mutanci, a pomiędzy nimi są ludzie. Żadnej strony nie faworyzował ani też sam do końca nie był pewien, do której z nich chciał należeć. Z jednej strony pragnął być zwykłym dzieciakiem, a z drugiej... skoro życie podarowało mu moc, czuł dziwne powołanie, aby wykorzystać ją do czegoś dobrego. Świat był jednak bardzo niebezpieczny, szczególnie, gdy działo się samemu.
Mężczyzna jakby czytał mu w myślach i zapytał o to, czy ma kogoś, kto go szkoli w tym zakresie. Chłopak wyprostował plecy i pomyślał przez chwilę. Trudno było na to jedną odpowiedź.
- Tak. Znaczy nie. Raczej. Obecnie pomaga mi taka jedna dziewczyna, która tak jakby... No zapobiega temu, by moje "drugie ja" robiło rzeczy wtedy, kiedy tego nie chcę. Można powiedzieć, że uczy mnie samokontroli, ale praktycznej wiedzy nie mam żadnej. Najłatwiej byłoby znaleźć kogoś z podobnym darem i go poprosić o wskazówki, ale takich ludzi nie znajduje się od tak na facebook'u - pokręcił sceptycznie głową.
- Albo jakiegokolwiek człowieka, który po prostu zna się na rzeczy. - powiedział po namyśle z lekkim rozbawieniem. Wizja fajna, jednak znalezienie kogoś takiego byłoby zaledwie połową sukcesu. Trzeba było mieć pewność, że taka osoba ma dobre intencje i nikomu nie wyjawi tajemnicy mutanta. Jego ufna natura mocno to komplikowała.
[Profil]
  [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-04-16, 09:41   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Chłopak jeszcze nie wiedział, co potrafił jego rozmówca. Bo na pewno nie latał, ani nie zionął ogniem. Sebastian ze swojego daru był dumny i sam nauczył się z niego odpowiednio korzystać. Nie ważne było, czy wykorzystywał go w słusznej sprawie czy dla własnych korzyści. Ważne było że umiał radzić sobie z problematycznymi rówieśnikami, młodszymi czy też starszymi od siebie.
Pytając o tak zwanego opiekuna, mentora w szkoleniu w mocy, chciał wiedzieć czy chłopak jest pod dobrą opieką jako mutant. Dzisiejsze czasy stały się dla ich społeczeństwa zagrożeniem, że ujawnianie swojej mocy groziło schwytaniem i zamknięciem, a nie samym wystawieniem mandatu.
Nie przerywał swojego rysowania i słuchał młodego odpowiedzi, co znaczyło że niby miał kogoś kto mu pomaga, ale nie wyglądało to tak jakby był z tych "zajęć" zadowolony, skoro wspomniał o kimś innym. Nie da się ukryć, że wzmianka o szukaniu mutanckich znajomych na facebooku, rozbawiła Sebastiana. Uśmiechnął się szczerze i pokręcił głową.
- Ach ta młodzież..
Skomentował do siebie, po czym przeniósł spojrzenie na Simona, odrywając się na razie od rysowania.
- Jesteś zadowolony z tych zajęć? Czujesz, że dają jakieś postępy?
Zapytał go wprost z uśmiechem. To też ważne, czy chłopak czuł jakąś zmianę w tej dziedzinie. Rozumiał, że potrzebował kogoś, kto lepiej na tym się zna, bo nawet Sebastian mógłby mieć problemy z wyjaśnianiem mu działania mocy. Choć, myślał nad tym czy by nie spróbować. A taki talent również by można było pięknie rozwinąć i pozwolić mu "ratować świat".
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-04-17, 22:33   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Simon co od czasu do czasu spoglądał na to, co mężczyzna tworzył. Jak nie spoglądał na boisko lub samego rozmówcę, to na szkicownik nieznajomego. Zazdrościł mu talentu. Gdyby Simon posiadałby choć cząstkę takiego talentu artystycznego, Isabel niewątpliwie byłaby dumna. Na pewno uważałaby to za bardziej wartościową umiejętność od gry w piłkę.
Zapytany o zadowolenie i postępy chłopak ponownie nie był w stanie tego jednoznacznie stwierdzić. Nie przez same zajęcia, a nietypową relację jego "mentorki" ze znajomym jego matki. Czuł, że nie wiedział o czymś, o czym oni wiedzieli.
- Nawet fajnie, choć ta dziewczyna, która mi pomaga jest dość... dziwna. Jak pierwszy raz się spotkaliśmy to bez przerwy rozglądała się jakby ktoś ją śledził. No i chyba nie lubi się z moim wujkiem, choć jest bardzo miły i wyglądał na naprawdę przygnębionego, gdy tamta dziewczyna nie chciała z nim rozmawiać. - powiedział z lekkim wyrzutem. Umyślnie nazwał Davida swoim wujem, aby historia była mniej zawiła i bardziej zrozumiała. Poza tym blondyn zdążył już w ten sposób spostrzegać Hoppera. Znajomy matki faktycznie był dla niego jak prawdziwy wujek. Simon odwiedzał go, pomagał mu, często rozmawiali. Mógł nawet stwierdzić, że z każdym kolejnym spotkaniem coraz bardziej widział w nim ojca, którego mu brakowało.
- Podobno się znają, jednak są totalnym przeciwieństwem. Dziwne, że wujek utrzymuje takie znajomości. Gdyby nie jego zaufanie wobec tamtej dziewczyny to uwierzyłbym, że pracuje dla D.O.G.S. - stwierdził odważnie. Zachowanie Imari nie było w jego oczach w pełni naturalne, choć nigdy wcześniej nikomu tego nie powiedział. Raczej nie ośmieliłby się na spotkanie z nią sam na sam. Z natury był dość płochliwy i ostrożny, choć przed innymi odgrywał pewnego siebie nastolatka. Nic więc dziwnego, że wolał nie kusić losu i zawsze dmuchał na zimne.
[Profil]
  [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-04-19, 15:31   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Sebastian miał już końcówkę całej grafiki, jedynie dopuszczał pewne elementy. Jednocześnie pytał i słuchał odpowiedzi młodego. Wspominając o pewnej dziewczynie a raczej mutantce, Seba spojrzał na niego z zainteresowaniem. A może zna tę dziewczynę, co mu pomaga? Słuchając dalej, kolejne informacje nie były już takie pocieszające. Skoro ona się oglądała i nie lubiła się z jego wujkiem, to znaczy że coś jest na rzeczy.
- Skoro tak ma się sytuacja, to lepiej dla Ciebie byś sam uważał. Nawet zaufani ludzie czy członkowie rodziny, bywają nieprzewidywalni. Mówią jedno, robią drugie. A wierz mi, że nie trzeba pracować w DOGS, by wkopać takich jak my.
Stwierdził swoje zdanie na ten temat, świadkiem będąc wielu ciekawych zagrywek innych osób i procesów sądowych. Oskarżeń nawet bezpodstawnych. Czytając także artykuły przeżyć osób ukrywających się lub doświadczonych zdrady. Lepiej uważać nawet na członków rodziny. Nie tylko znajomych dookoła.
- Jak ta dziewczyna ma na imię?
Zapytał z ciekawości spoglądając na otoczenie. Jakby też badał teren i bawiącą się na boisku młodzież.
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-04-20, 13:50   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Człowiek z natury darzy zaufaniem tych, którzy pełnią istotną rolę w jego życiu. Rodzina, bliscy przyjaciele. Przy nich można czujesz się dobrze, bezpiecznie. Wiele alarmujących sygnałów potrafi zostać niezauważone albo zbagatelizowane. Gdyby Imari była siostrą Simona, chłopak na pewno starałby się ją wybielić i znaleźć jakieś wygodne wyjaśnienie jej zachowania. Ich relacje były jednak dość świeże, stąd Simon nie tracił swojej czujności i podzielił się swoimi obserwacjami.
To wszystko to były jednak tylko podejrzenia i wciąż brakowało twardych dowodów. Dlatego chłopak otworzył szeroko oczy, gdy mężczyzna zapytał go o jej imię. Bez względu na to, czy Imari miała powiązania z D.O.G.S czy nie, dopóki nie miał takiej pewności, nie zamierzał wyjawiać o niej jakichkolwiek informacji. Szczególnie obcemu.
- J-ja nie mogę tego panu powiedzieć. - zająkał się, od razu opuszczając wzrok. Owszem, chłopak mógł wymyślić jakieś imię na poczekaniu, jednak Simon był wyjątkowo kiepskim kłamcą i z całą pewnością zacząłby je nieumyślnie zmieniać w trakcie rozmowy. Nie miał wprawy w kłamaniu.
- To nie tak, że panu nie ufam. Po prostu... nie mogę tego zrobić. - czyli jednak nie ufał. Pomimo tego, że mężczyzna znał prawdę o posiadaniu przez niego mocy, chłopak nie chciał nikogo narażać swoim zbyt dużym zaufaniem. Często mówił za wiele, jednak tym razem zdołał się w porę powstrzymać i nie wyjawił żadnych informacji o osobie, która pomagała mu kontrolować jego moc. Ta dziewczyna z dużym prawdopodobieństwem także była mutantem.
- Przepraszam. - odparł po chwili, źle czując się z tym, co właśnie powiedział do swojego nowego "kolegi". Otworzył się przed nieznajomym, toczyli fajną pogawędkę, a jednak rozmowa w pewnym momencie napotkała jakąś barierę. Może mężczyzna faktycznie kierował się jedynie ciekawością, lecz w głowie Simona zapaliła się czerwona lampka i wznowił swoją czujność. Kto wie, może nawet zachował się słusznie? Co nie zmieniało faktu, że takie odmowy udzielenia odpowiedzi nie leżały w naturze Simona i młody odniósł wrażenie, że jednak był zbyt bezpośredni.
[Profil]
  [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-04-27, 23:53   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Dla Sebastiana było to miłe zaskoczenie, że chłopak odmówił zdradzenia imienia osoby, która mu pomagała przy panowaniu nad mocą. Można by wręcz powiedzieć, że był pod wrażeniem tego jak bardzo otwarty się zrobił, ale kiedy przyszło pytanie o imię, wycofał się. Żadnym zdaniem nie uraził Morrisona. Sebastian go doskonale rozumiał. Obcemu człowiekowi nie można ufać i dosłownie mówić o wszystkim. I wszystkich.
Trochę to było zabawne, co sprawiło że Sebastian na tłumaczenia się chłopaka, uśmiechnął szerzej, lecz ze zrozumieniem.
- Nie masz za co przepraszać młody.
Odpowiedział ze spokojem.
- Masz prawo mi nie ufać, bo dopiero co się poznaliśmy. Nie zdradzając mi imienia swojej, że tak powiem "nauczycielki", chronisz ją.
Dodał, chwaląc poniekąd szybką analizę sytuacji i zastawienie dość szybko muru przed zdobyciem informacji od obcej osoby.
- Musisz jednak uważać na to ile informacji przekazujesz drugiej osobie. A żeby było nam łatwiej sobie zaufać, i nie czuć się obcym...
Tutaj Sebastian wyciągnął dłoń w stronę chłopaka.
- Sebastian.
Przedstawił mu się, zdradzając mu swoje imię, jako że i tak jako mutanci siedzą w tym samym bagnie i muszą uważać na siebie. Czy chłopak odwzajemni uścisk i zdradzi mu swoje imię?
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-05-02, 18:04   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Człowiek obok niego okazał się bardzo wyrozumiały i nie przejął się jego odmową. Może ktoś w wieku Simona poczułby się w tym momencie urażony, szczególnie, gdyby właśnie próbowali nawiązać bliższą znajomość. Żyli jednak w trudnych czasach i takie zachowanie nie powinno być niczym niezwykłym. Ba, było nawet bardzo wskazane. Za nadmierne zaufanie można było przypłacić bardzo wiele. Simon uśmiechnął się, widząc, że mężczyzna poniekąd pochwalił jego postawę. Usłyszenie tego od dorosłego na pewno miało duże znaczenie w oczach nastolatka.
Blondyn zerknął na wyciągniętą w jego stronę rękę. Szczerze sam wyczekiwał na odpowiedni moment, aby móc to w końcu zrobić, więc... śmiało podał mężczyźnie dłoń i również się przedstawił.
- Simon.
Na twarzy chłopaka zagościł szczery uśmiech. Żadnego nazwiska, żadnych dodatkowych danych. Obaj nie potrzebowali niczego więcej. Zawsze lepiej jest zwracać się po imieniu niż na "Ty" czy "Pan", prawda?
- Haha, od razu jakoś tak lepiej, "Seba". - zażartował, drapiąc się z tyłu głowy. Pan Sebastian, Seba... Ten skrót od razu skojarzył mu się z jakąś szkolną ksywką.
Blondyn zamyślił się na moment, zerkając na szkicownik badawczo. Zaraz potem zwrócił swoje spojrzenie ku mężczyźnie.
- Mogę zadać nietypowe pytanie? Mogę zrobić zdjęcie jakiegoś Twojego rysunku? Pokazałbym mamie, ona bardzo takie rzeczy lubi. Pochwaliłbym się, jakiego artystę dzisiaj spotkałem. - powiedział promiennie, wyciągając ze swojej kieszeni telefon, którym ewentualnie mógłby zrobić zdjęcie. Postukał w niego palcem, wyczekując tym samym odpowiedzi. Pozytywnej lub nie, bo oczywiście Sebastian mógł odmówić, jeśli nie chciał "takiego" rozgłosu. Chłopak zupełnym przypadkiem poznał drugiego mutanta, w tym utalentowanego artystę, a to niewątpliwie był powód do dumy. To było niemal jak zapytanie o autograf...
[Profil]
  [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-05-05, 20:21   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Lata doświadczenia robi swoje. Sebastian doceniał takich, co szanują pomoc innych i w ramach ochrony, nie zdradzają obcym ich tożsamości. Dlatego w tej sytuacji Seba pochwalił chłopaka. Jest młodszy i to sporo od niego a bardzo poważnie podchodzi do problemu w dzisiejszych czasach. Zatem nie nalegał. Kiedyś może jak wzajemnie sobie zaufają, będą mogli zwierzać się ze wszystkiego. O ile do tego dojdzie.
I od razu chłopak się rozpromienił, kiedy Sebastian postanowił zdradzić mu swoje imię by w ten sposób łatwiej było im rozmawiać i do siebie się zwracać. Sebastian też uśmiechnął się szerzej, kiedy chłopak zaśmiał skracając jego imię.
- Tak. Znajomi często skracają moje imię do "Seby" lub "Bastiana". Więc różnicy mi to nie robi.
Odpowiedział z uśmiechem, skończywszy bazgrolić obrazek i podpisał go nawet na dolnym roku swoim skrótem imiennym "Bastian".
- Mhm.
Mruknął Morrison, kiedy podpisywał swoją pracę a Simon chciał zadać mu nietypowe pytanie. I tu mężczyzna spodziewał się bardziej osobistego pytania a nie dotyczącego jego rysunków. Znów się szerzej uśmiechnął i podał mu teczkę, ale art z wilkiem rysowany obecnie, na razie trzymał w dłoni. Przybory za to schował do torby.
- Szczerze to spodziewałem się jakiegoś kontrowersyjnego pytania, ale jasne że możesz. Nie mam nic przeciwko. Każda praca jest podpisana.
Bo być może Simon nie zwrócił na to uwagi, że Sebastian się tam podpisywał, ale skąd można było skojarzyć, że to jego pseudonim czy imię? Większość osób bardziej uwagę skupia na przedstawionej grafice. Sebastian odpowiadając też żartował ale nie ukrywał że faktycznie spodziewał się czegoś bardziej prywatnego z pytań.
- A to możesz sobie zatrzymać.
Wtedy też podał chłopakowi dzisiejszy obrazek na pamiątkę, kiedy odebrał teczkę i chciał porobić zdjęcia.
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-06-12, 19:08   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Otrzymawszy oficjalne pozwolenie Simon nie ukrywał swojej radości i chętnie przejął teczkę, aby porobić zdjęcia telefonem i uchwycić w obiektywie kilka wybranych szkiców. Gdy już przymierzał się do zrobienia pierwszego zdjęcia, Sebastian podzielił się z nim swoimi myślami. Nastolatek uniósł brwi, chwilowo powstrzymując się przed wykonaniem zdjęcia. Kontrowersyjne pytanie? Chętnie by takowe zadał, gdyby mężczyzna chciał odpowiedzieć. Nie chciał mu się jednak w żaden sposób narzucać, być dociekliwym bardziej, niż powinien, ale te słowa podsunęły mu pewien pomysł, z którym może powinien się jednak podzielić?
Ale to na spokojnie. Mężczyzna nigdzie nie ucieknie. Robiąc zdjęcia nastolatek zadbał o to, aby uwieczniony został także jego podpis. Był przy tym tak skupiony, jakby na moment oderwał się od rzeczywistości. Otrzymawszy jednak niespodziewany prezent w postaci szkicu wilka, nie mógł uwierzyć własnym uszom i oczom.
- Poważnie? Powiedz, że żartujesz.
Powiedział z rozbawieniem, nawet nie będąc pewnym czy właśnie się nie przesłyszał. Ale nie, mężczyzna faktycznie podarował mu dzisiejszy rysunek.
- Jezu, dziękuję. Będę chciał mieć go nad swoim łóżkiem...
Rzucił jakby wypranym z emocji tonem, ponieważ wciąż jakby nie do końca to do niego docierało. Na dodatek Seba najwyraźniej został Jezusem.
Spakował rysunek do plecaka, chowając go pomiędzy największą książkę. Tak, aby się nie pogniótł. Zaraz jednak potrząsnął głową, przypominając sobie o tym, o co chciał zapytać.
- Chcesz kontrowersyjne pytanie?
Zapytał, niepokojąco się uśmiechając, ale nim Seba zdołał odpowiedzieć, Simon wskazał na niego palcem.
- Możesz mnie podszkolić i pomóc z kontrolą daru? Chcę być Twoim uczniem.
Rzucił nagle, ale zaraz to naprostował, zabierając z jego osoby swój palec.
- Bo wiesz, na pewno jesteś ogarnięty w tych kwestiach! W końcu dorosły. Na pewno się na tym znasz. Niby ta dziewczyna mi pomaga, ale też nie do końca nad tym panuje, a chciałbym się nauczyć jak najwięcej. Być jak najbardziej skuteczny!
Zacisnął palce u obu dłoni w pięści, spoglądając na Sebę z nie mniejszym zafascynowaniem co na jego rysunki.
- Potrafię się dostosować. Mogę nawet wstawać o czwartej rano albo przejść na wegetarianizm. Dasz mi szansę? Proszę?
Czy to zaliczało się do kontrowersyjnych pytań? Na pewno do takich, których nie słyszy się na co dzień... Chłopak ewidentnie chciał zrobić z Sebastiana swojego mentora. Po dzisiejszej rozmowie był świadomy, że mężczyzna miał duże pojęcie o naturze mocy oraz sam był jej posiadaczem. Może nawet Simon będzie miał okazję zobaczyć ją na własne oczy? Wszystko jednak zależało od tego, jak odbierze to Sebastian. Może Simon był tym razem zbyt odważny i bezpośredni i jeszcze go tym przestraszy.
[Profil]
  [0+]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2020-06-19, 08:58   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Zaskoczenie i radość były tymi gestami jakie chciało się ujrzeć dając coś, co się bardzo podoba się tej osobie. Sebastianowi uśmiech nie schodził z twarzy, widząc te cechy u młodego.
- Nie. Mówię poważnie.
Potwierdził. Nowego wilka sobie później narysuje. Może i nawet z innej perspektywy, albo tego samego. Pomysłów miał sporo. Rozbawiło go nawet stwierdzenie Simona, że ten obrazek sobie powiesi nad łóżkiem.
- W przyszłości to mogę Ci z niego zrobić tatuaż jakbyś chciał.
Tak dodał, o ile chłopak będzie na tyle odważny, by się na to zgodzić i nie będzie bał. Ale to z biegiem czasu. Jeszcze matka go wydziedziczy a tego przecież nie chcieli.
Skoro Sebastian wcześniej wspomniał o kontrowersyjnym pytaniu, to Simon postanowił jednak skorzystać z tej możliwości. Morrison spojrzał pytająco i wyczekująco na młodego, by po chwili unieść brew w zdziwieniu i własnym zaskoczeniu. Tego to się nie spodziewał z jego strony. Szukanie mentora w obcym mutancie. To brzmiało jak w Karate Kid.
- Tym to mnie teraz zaskoczyłeś...
To była duża odpowiedzialność, mieć ucznia. Nie miał dzieci, i możliwe że mieć nie będzie ale tego się co prawda nie spodziewał. Sebastiana na tę chwilę zatkało, że nawet miejsca na uśmiech nie było i musiał pozbierać własne myśli.
- To duża odpowiedzialność jak dla mnie, aż nie wiem co mam powiedzieć. Chcesz bym cię uczył, wiesz że prosisz o to obcą osobę? Nie za szybko mi zaufałeś?
Zapytał jeszcze dla pewności, czy młody nie poszedł z myślami i pragnieniami za daleko. Ale widząc jego determinację, westchnął. Wygrzebał zaraz z torby swoje dokumenty a z nim wizytówkę, którą następnie wręczył Simonowi.
- Masz. Byśmy byli w kontakcie.
Tym samym Sebastian uniósł kącik ust w lekkim uśmiechu, najwyraźniej zgadzając się. Ale musiał mieć pewność, że chłopak wie co robi. Wizytówka Sebastiana przedstawiała jego dane osobowe jak imię i nazwisko oraz tytuł jako Prawnik do spraw Karnych. Dodatkowo był kontakt do niego telefoniczny i mailowy.
- Tylko zachowuj dyskrecję.
Dodał. Co znaczyło, że nie ma do niego pisać ani dzwonić w konkretnej mutanckiej sprawie tylko okrężnie. Jeżeli wiedział o tym, że wszelkie takie komunikacje są kontrolowane.
[Profil]
  [0+]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-06-26, 18:06   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


O tatuażu matka Simona na pewno nie chciałaby słyszeć ani słowa, ale za to samego chłopaka ta propozycja niesamowicie zaintrygowała. Jasne, że z tym poczeka aż będzie starszy, ale może kiedyś?
- Pewnie, chciałbym takiego na ramieniu.
Powiedział pewnym siebie głosem, wskazując palcem wspomniane wcześniej ramię. Czy nastolatek wiedział na czym polegał ten proces? Oczywiście, ale mógł wyjść w oczach mężczyzny zarówno na nieświadomego, jak i na odważnego. Młody miał jednak ważniejszy temat w zanadrzu, którym chciał zaskoczyć Sebastiana. Sądząc po minie rozmówcy niewątpliwie mu się to udało! Simon zaśmiał się w reakcji na jego pierwsze słowa. Właśnie na to liczył.
Ale mimo wszystko trzeba było zachować powagę i chłopak zaraz zamilkł, chcąc wysłuchać go do końca, choć uśmiech cały czas nie schodził mu z ust. Sebastian miał rację co do dość pochopnej decyzji Simona, ale chłopak nie zamierzał mu odpuścić. Wypatrzył w nim swojego nauczyciela i Sebastian się z tego tak łatwo nie wymiga.
- Śmiem zaryzykować.
Odparł krótko, unosząc dumnie podbródek. Trudno to wyjaśnić, ale nastolatek czuł od Sebastiana podobną energię jaką miał David. Pozytywną, budzącą zaufanie oraz ciekawość. Z tą różnicą, że przy Sebastianie blondyn czuł się niemal jak przy starszym koledze. Nie zwracał się już do niego per "Pan" jak to robił przy Hopperze i szybko przyswoił ksywkę "Seba". Nawet sposób wypowiadania się był inny niż w przypadku znajomego Isabel. Bardziej młodzieżowy, otwarty. Łatwo nawiązał z mężczyzną dobry kontakt i był po prostu sobą.
Otrzymawszy wizytówkę w dłonie, chłopak zwrócił swe bystre spojrzenie ku niej i zaczął czytać jej zawartość. No, no... był pod niemałym wrażeniem.
- Nie dość, że artysta i tatuażysta, to jeszcze prawnik...
Wymamrotał do siebie. Akurat kiedy jego wzrok przeniósł się na dane kontaktowe, Sebastian wspomniał mu o dyskrecji. Nastolatek spojrzał na mężczyznę. Nawet on myślał o bezpieczeństwie tak samo David. W takich czasach przyszło im żyć. Telefony oraz sms'y były kontrolowane, nie było co liczyć na prywatność i Simonowi nie umknęła ta istotna informacja. Może dowiedział się o tym od Davida, a może z mediów.
- Oczywiście, pełna dyskrecja.
Skinął głową, tą odpowiedzią dając do zrozumienia, że wiedział jak wyglądała obecna sytuacja.
- Akurat z tym tak chętnie ryzykować nie będę. Tu jest mój limit.
Zaśmiał się krótko. Może i był śmiały co do wyboru swojego nowego nauczyciela, ale ze służbami chciał mieć jak najmniej do czynienia. Wątpił, aby miał taryfę ulgową tylko dlatego, bo był nieletni. Dzieciak czy nie, nadal był mutantem i musiał uważać. Teraz również z myślą o mężczyźnie, którego przecież nie chciał wciągnąć w żadne kłopoty.
- Jestem pewien, że wiele mnie nauczysz. To, czego teraz najbardziej potrzebuję to umiejętność zaklimatyzowania się. Wszyscy dookoła próbują wpłynąć na mój dar, ale to nie w tym leży sedno problemu. Chcę to pokonać od źródła i po prostu żyć dalej. Tak jak Ty to robisz.
Zaczął wyjaśniać jak dokładnie wyobrażał sobie ich współpracę. Sebastian jako obdarzony na pewno na podstawie własnych doświadczeń pamiętał jak to sam był kiedyś młodym, niedoświadczonym mutantem. Jeszcze nie tak dawno Simon był przekonany, że tymczasowe blokowanie mocy będzie rozwiązaniem idealnym, jednak zdał sobie sprawę, iż byłaby to jedynie ucieczka od prawdziwego problemu. Chciał z tym skończyć i przestać być tchórzem, dlatego też stał się taki śmiały w swoich kolejnych poczynaniach. Szukał pomocy i nie zalewał się łzami jak to kiedyś przy Davidzie w bibliotece. W jego spojrzeniu widać było determinację. Chciał się zmienić i wiedział już, do czego chciał dążyć. Co chciał osiągnąć.
Czy ryzykował, wybierając Sebastiana jako swojego mentora? Oczywiście, że tak. Nawet sam mężczyzna mu o tym przypomniał. Gdyby Simon faktycznie natrafił na złego człowieka, byłby gotów użyć na nim swojej mocy, jakimkolwiek darem by on nie władał. Chłopak nie był zupełnie bezbronnym dzieckiem i coraz bardziej był tego świadom. To dobrze, o ile nie zacznie być zbyt pewny siebie. Istnieli silniejsi i sprytniejsi od niego.
Obserwując tak mężczyznę mógł jak na razie jedynie zgadywać, jakiego rodzaju mutantem był jego nowy kolega... Ciekawość była silna, ale nie było to dobre miejsce na takie pytania. Na pewno dowie się tego w swoim czasie.
[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6