Poprzedni temat «» Następny temat
#7
Autor Wiadomość
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2020-04-09, 12:16   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Być może popełniała - kolejny - największy błąd swojego życia. Usiadła, zerknęła w stronę okna po raz kolejny. Phil pewnie miał już dość siedzenia w samochodzie i czekania, chyba że zajął się czymś pożytecznym albo i mniej, z nim to nigdy nie wiadomo właściwie. Trudno, już była za daleko by teraz odmówić.
Wyciągnęła do niego rękę, wnętrzem do góry, by mógł na niej położyć swoją, i jeśli to zrobił uniosła wzrok na Simona.. Na krótką chwilę jej oczy zmieniły kolor, białko i tęczówka zawirowały i ustąpiły miejsca czerni galaktyki.. ale Simon nie miał za duzo czasy by się nad tym zastanawiać, bo trafili do pustego, białego.. pomieszczenia? To chyba jedyne sensowne wyjaśnieie, chociaż miejsce w którym byli wydawało się nie mieć ścian czy sufitu.
Naokoło nich kłębiła się moc Milesa, niespokojnie, chaotycznie.. Jak ciężki dym albo jak chmury. Rozciągała się, rozrywała, przepływała i przelewała się naokoło nich.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-04-11, 14:55   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Co tu dużo mówić, Simon był podekscytowany faktem, że doświadczy na sobie mocy drugiego mutanta. Nigdy wcześniej nie miał ku temu okazji, choć moc Imari wciąż była owiana tajemnicą. Tylko w teorii wiedział na czym ona polega, bez większych szczegółów. Mimo wszystko zaufał dziewczynie. W końcu tuż obok był David, prawa? Nic złego nie może się wydarzyć.
Chłopak nawiązał z Imari kontakt wzrokowy. Uniósł lekko brew, jakby jednak pojawiły się jakieś wątpliwości co do wiary w tą całą "magię". Zanim jednak zdążył się dłużej nad tym zastanowić, dostrzegł niesamowite zmiany na oczach dziewczyny. Choć trwało do dosłownie chwilę, przestraszył się i podskoczył na kanapie, wydobywając z siebie krótki krzyk i prawie wyrywając przy tym swoją rękę z dłoni Imari.
Efekt użycia mocy był piękny, choć nieprzygotowana na takie widowisko osoba miała prawo się przestraszyć. Nagle oboje znaleźli się... w nicości? Tak można było to nazwać. Puste, białe pomieszczenie, które zdawało się nie mieć żadnych granic. Towarzyszyło temu wrażenie, że czas nagle stanął w miejscu. Simon rozglądał się niespokojnie, obracał głowę tu i tam, dostrzegając dziwny dym dookoła nich. Był on zielony, wręcz soczysto limonkowy i poruszał się niczym niespokojne chmury na niebie podczas wichury. W głowie Simona jednak pierwsza myśl jaka przyszła to...
- Wyparowałaś dom pana Davida! Będzie na nas zły jak się do...! - zamilkł szybko, orientując się, że Hopper nagle też gdzieś zniknął. Nie było go tam, gdzie był przed chwilą. Chłopak nawet odruchowo spojrzał w miejsce, gdzie powinien leżeć pies. Jego również nie było. Blondyn przełknął nerwowo ślinę i ponownie spojrzał na Imari.
- Co... Co to za miejsce..? I co to jest to dookoła? - zapytał, próbując sięgnąć ręką tych dziwnych chmur. Ta dziwna materia jednak jakby świadomie się od niego odsunęła. Zacisnął lekko usta i próbował to zrobić ponownie, lecz dym nadal robił swoje i nie dał się dotknąć.
- To... nawet całkiem fajne. Na swój sposób. - wyszeptał do siebie. - ... Ale co my tu właściwie robimy? - zwrócił się do dziewczyny i przechylił głowę, spoglądając na nią zdezorientowany. Spodziewał się, że Imari go dotknie i jego moc ot tak przestanie działać. Tak ją wcześniej zrozumiał. To było jednak coś zupełnie innego... Ciekawość i niepokój naprzemiennie ogarniały myśli chłopaka. Powinien się bać? I co się stało z Davidem? Jego zniknięcie naturalnie wzbudziło w nim delikatny stres. Przy nim Simon czuł się znacznie bezpieczniejszy.
[Profil]
  [0+]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2020-04-16, 18:30   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nawet jeśli się przestraszył, to nie zdążył by zareagować przed wciągnięciem do swojej głowy, wszystko stało się za szybko.
Spojrzala na Simona, od którego własna moc uciekała.. cóż, to się zmieni z czasem.
- Jesteśmy.. poniekąd w twojej głowie. A ten dym to wizualizacja twojej mocy - zrobiła kilka kroków w przod, jakby chciała mieć lepszy widok.
- Tak jak mówiłam, zrobię jej.. tymczasowe opakowanie. Sitko powiedzmy. Moc będzie przeciekać, ale nie będzie tak silna z początku, więc będziesz mógł eksperymentować w bezpiecznych warunkach. Okej? - obrócila się do Milesa, czekając na jego zdanie.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Simon Miles



Sometimes the wind will take you, or sometimes the wind will carry you.

Aerokineza

Uczeń





name:

Simon Miles

alias:
Apollo

age:
15

height / weight:
171/70

Wysłany: 2020-04-16, 23:59   
   Multikonta: Varcer
  

   2 Lata Giftedów!


Uniósł brew w reakcji na jej słowa.
- W mojej głowie? Ale chyba nie masz dostępu do moich wspomnień, co? I zaraz wrócimy do Davida, tak? - co jak co, ale naturalnie obawiał się o to, co się działo z jego ciałem i całym światem zewnętrznym. To było dla niego jak czarna magia, Imari z pewnością nie potrafiłaby mu tego dokładnie wyjaśnić. Prawdopodobnie nikt poza samą Blanc nie był w stanie w pełni zrozumieć natury jej mocy.
- W ogóle skoro to wizualizacja to czemu moja moc musi być zielona. Nie mogła być niebieska? Niebieska dużo bardziej kojarzy się z powietrzem. - mruknął, nieco zmieniając temat, jakby Imari miała jakikolwiek wpływ na to, jaki kolor przybiera jego moc (jakby to był ich największy problem). Powinien się domyślić, że każdy dar ma coś w rodzaju własnej aury, lecz... blondyn po prostu nie siedział w tym temacie. Takie rzeczy mało go interesowały i możliwe, że w ogóle nie wiedział o ich istnieniu.
O ile Simon mówił wcześniej o problemach z kontrolą swojego daru, na chwilę obecną nie było tak źle. Imari na pewno widziała gorsze przypadki, gdzie chmury poruszały się znacznie bardziej niespokojnie. Jedna rzecz była jednak dość nietypowa. O ile zdolności mutantki na to pozwalały, mogła odczuwać na swoim ciele wręcz dziwne wibracje nieznanego pochodzenia, choć dym sam w sobie nie zmieniał swojego zachowania.
- Brzmi fajnie. Chyba możemy zaczynać. - powiedział z uśmiechem, rozkładając ręce. Był dobrej myśli, choć... coś z tyłu głowy miało złe przeczucia co do dziewczyny i nie zamierzało dopuścić do tego, by Imari jakkolwiek wpływała na moc chłopaka. Dziwne wibracje nasiliły się.
Wiatr bywał zmienny i porywisty...
Był wyjątkowo nieprzewidywalny.
Taki sam był dar Milesa.

Zanim Imari zdążyła cokolwiek zrobić, chmury dookoła zamiast poruszać się chaotycznie jak dotychczas, zaczęły przemieszczać się zgodne z ruchem wskazówek zegara, nabierając prędkości i tworząc wir dookoła nich. Znaleźli się bezpośrednio w jego centrum, gdzie byli bezpieczni, lecz sama moc Milesa stworzyła powietrzną barierę, przez którą nie dało się przejść. Imari chciała uwięzić moc Simona, lecz to moc Simona uwięziła ich. Dosłownie znaleźli się w samym sercu tornada.
A Simon? Simon widząc to wszystko zakrył usta dłońmi, w kółko bełkocząc "To nie ja. Ja nic nie zrobiłem!" i kręcąc się w kółko próbował znaleźć wyjście z sytuacji. Owszem, nie zrobił tego świadomie i nie miał na to najmniejszego wpływu, lecz jego panika w niczym nie pomagała. Porywista moc się nią karmiła. Bariera stawała się coraz grubsza, stopniowo pozbawiając ich przestrzeni. Średnica tornada zmniejszała się, lecz wiatr w tym samym czasie przyspieszał. Czy Imari miała z czymś takim do czynienia już wcześniej i wiedziała, jak postępować? A może doświadczyła tego pierwszy raz? Simon już kompletnie stracił kontakt z rzeczywistością, trzęsąc się i mamrocząc coś głośno bez sensu.
[Profil]
  [0+]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2020-05-30, 22:45   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Przez krótki moment, David musiał przeczekać proces działa mocy swojej córki, która pomagała młodemu chłopakowi z kontrolowaniem mocy. Był przekonany, że to pomoże chociażby na jakiś czas. Czekał cierpliwie aż skończą. Trudno powiedzieć ile to trwało, ale na szczęście oboje wrócili do siebie, przy czym odetchnął z ulgą. Córka mimo osłabienia, nie zamierzała czekać i zaraz po tym wyszła. David zdązył jej jedynie podziękować.
Porozstając z Simonem sam na sam, porozmawiali jeszcze jakaś chwilę przy herbacie a potem chłopiec wrócił do siebie, aby matka nie martwiła się jego zbyt długą nieobecnością.



[z/t wszyscy]
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6