Poprzedni temat «» Następny temat
Plac zabaw
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2020-03-21, 14:47   Plac zabaw



[Profil]
 
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-03-21, 15:44   
   Multikonta: Penny


// 20 maja

Nie wiedziałam jak po tym wszystkim miałam powiedzieć cioci, że Michael nie żyje. Jednak to nie była moja wina, ani też pani/cioci Esther. Chociaż od miesiąca widziałam, że ona się o to obwiniała. Chciałam jednak dać jej trochę odpocząć od siebie, by mogła nad wszystkim pomyśleć. Dlatego też korzystając z tego, że nudziło mi się barze... Spójrzmy wprawdzie oczy tam nie ma za wiele dla dzieci. Ania nie chciałą nigdzie iść... Nie wiem czy się bałą czy też chciała więcej czasu spędzić czasu ze swoim tatą. Rozumiałam ją... Sama teskniłam za swoim jak moją siostrą. Jednak byli cały czas ze mną jako anioły. Poszłam więc do Vanessy.
- Nie daleko jest park, a w nim plac zabaw oraz fotanna i dużo zielonych terenów. Co powiesz, by się wymknąć i trochę się pobawić - powiedziałam do niej wchodząc do pokoju. Wcześniej upewniając się, że nie ma jej taty. Trochę głupio było by mówić o wymykaniu się poza mury Baru przy nim.
Chwilę później były już przy placu zabawach siedząc przy schodach i wcinajac wate cukrową, którą kupiły od faceta z wózkiem.
[Profil]
  [A+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-03-22, 17:40   
  

   1 Rok na Giftedach!


Co jak co, ale wymykanie się miała w krwi. Ale co się dziwić? Siedzenie na jednym miejscu było dołujące. Miała w prawdzie już przy sobie i tatę i mamę, ale nadal czuła się jakby miała tylko jednego rodzica. Do tego dowiedziała się, że Emma straciła rodzinę, więc nie mogła jej zostawić samej, a narazić ją na niebezpieczeństwo też nie chciała. Więc by nie była w tym sama zgodziła się z nią pójść. Zabrała ze sobą sztylety, by w razie czego mieć czym rzucać, tato nauczył ją rzucania strzałkami, a potem sztyletami, takimi dopasowanymi do jej dłoni. To była jej broń w razie potrzeby, nie licząc oczywiście jej własnych mocy. Wiedziała jak to wykorzystać więc miała możliwości większe, niż inne dzieci. Nie znała za dobrze Emmy, a chciała ją bardziej poznać, dowiedzieć się nieco więcej o niej. Gdy już znalazły się na placu zabaw i zajadły się watą Van przeniosła na nią swoje oczka.
- Nie sądziłam, że lubisz się wymykać. Przyznam, że siedzenie w barze jest nudne.
Przyznała z powagą na twarzy i oblizała palce z uśmiechem na ustach.
- W ogóle lubisz burgery? Ciocia Esther potrafi robić przepyszne.
Przyznała z uśmiechem bo już wiedziała co zrobi jak tylko się spotka z siostrą jej taty. Zamówienie jak co kilka dni...obowiązkowo! Tym razem jednak nieco bardziej...wyszukane.
[Profil]
  [AB+]
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-03-22, 19:18   
   Multikonta: Penny


Słysząc słowa Vanessy, że nie sądziła iż lubię się wymykać oraz stwierdzając, że barze jest nudo. Wiedziałam, że znalazłam idealną towarzyszkę do ucieczek z baru oraz spod czujnego oka dorosłych. Co jak co, ale wmykanie to miałam w krwi... W sumie dzięki temu też ciągle żyłam. Gdybym w tedy Listopadzie cztery lata temu nie oddaliła się od taty i siostry. Pewnie również by była teraz aniołkiem... Jednak zawsze mnie ciągnęło poza mury... Na świerze powietrze nie lubiłam przebywać w zamknięciu. Ciągnęła mnie natura i rośliność.
- W budynkach czuje się jak w doniczce... Duszę się. Wolę przebywać w parkach, lasach wśród rośliność i na świerzym powietrzu - powiedziałam do Vanessy odpowiadając jej o tym, że lubie się wymykać i podając powód też ich. Taka była prawda była dzieckiem kwiatem... Lubiłam wolność, naturę i słońce.
- Lubię... Nie wiedziałam - przyznałam rację... Po czym spojrzałam na konstrukcje imitującą ściankę wspinaczkową.
- Zakład, że wejdę szybciej niż ty - powiedziałam z lekkim uśmiechem i wskazałam głową o czym mówię.
[Profil]
  [A+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-03-22, 19:59   
  

   1 Rok na Giftedach!


No to znalazła zmora swojego potwora...obie pasowały do siebie jak nigdy. Obie lubiły łamać zakazy, chociaż nie wiedziała czy Emma robi to z nudów, czy dla większego celu. Natomiast Van...robiła to z obu powodów. Chciała odnaleźć mamę, odnaleźć ciocię Ophelię...musiała coś robić, nie mogła siedzieć i czekać słuchając dorosłych, że wszystko będzie dobrze. Miała dość tego, od lat mówili, że będzie dobrze, ale nie było, było coraz gorzej.
- No to już wiesz. Wiesz...powiem cioci to zrobi nam na obiad. Co Ty na to?
Zapytała z uśmiechem a na jej słowa ruszyła biegiem przed siebie roześmiana po drodze wrzucając patyk do kosza. Gdy znalazła się na ściance zaczęła się wspinać.
- Emma, a Ty masz jakieś moce?
Zapytała zaraz przenosząc wzrok na dziewczynę uprzednio się rozglądając czy są na pewno same i bezpieczne w tym miejscu.
[Profil]
  [AB+]
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-03-29, 09:03   
   Multikonta: Penny


Uwielbiałam wymykać się i szukać przygód. Po prostu miałam duszę osoby, która lubia jak coś dzieję się w jej otoczeniu. Dlatego zawsze uciekałam na łono natury, wspinałam się na najwyższe drzewa oraz wpakowywałam się jakieś kłopoty. Poprostu wtedy naprawdę czułam, że żyłam. NIe robiłam tego by komuś zainponować, ani też dla jakiegoś większego celu. Robiłam to dla siebie oraz tego, że lepiej czułam się wśród przyrody, a w czterech ścianach.
- Jasne chętnie - powiedziałam do niej z wielkim uśmiechem. - A myślisz, że umie zrobić takie z małą ilość roślin - zapytałam się przyjaciółki. Nie jadałam za dużo roślin starałam się ich unikać oraz zmniejszyć do minimum jedzenia roślin.
Słysząc pytanie Vanessy rozejrzałam się po otoczeniu. Tata mówił mi, żeby nigdy nie wolno mówić o swojej mocy. Miejscach publicznych, później to samo powtarzała ciocia i Cornelia. Trochę speszyłam się jej pytaniem.
- Ci... Nie tak głośno. Ktoś może usłyszeć - powiedziałam do niej z lekkim uśmieche. - Mam, ale wiecej ci powiem domu - wyszeptałam do Vanessy...
[Profil]
  [A+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-04-19, 19:50   
  

   1 Rok na Giftedach!


- Ciocia potrafi, ona robi najlepsze. Ostatnio też z nią robiłam, wiesz...będziemy razem robić, wtedy włożysz sobie tyle ile będziesz chciała co Ty na to?
Zapytała zaraz szczerząc się wesoło. Na jej słowa lekko pokręciła głową.
- Bez obaw, jesteśmy same nikogo tutaj nie ma. Zresztą wiesz...i tak będziemy musiały pewnie wracać niebawem do domu bo tata mój wpadnie w szał, że znowu nie powiedziałam że wychodzimy. Wiesz...ostatnio strasznie przesadza. Najchętniej to zamknąłby mnie w pokoju z tysiącem książek.
Westchnęła pod nosem i przeciągnęła się lekko siadając sobie na jednej z drabinek do wspinania.
- Ale...może jeszcze się przejdziemy gdzieś jak już tutaj jesteśmy? Niedaleko mają smaczne lody. Wpadniemy jeszcze po dokładkę?
[Profil]
  [AB+]
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-04-23, 11:20   
   Multikonta: Penny


Nie wiedziała co myśleć o tym by razem robić burgery, bo jeszcze nigdy nic nie robiłam z nikim. Zwłaszcza kuchnii... W domu od tego była ciocia i Cornelia, a ja miałam zajmować się Annabeth. Więc jakoś to było dla mnie obce. Jednak fajnie było słuchać o tym od Vanessy. Mówiła to z taką radością, że nawet chciałam już wracać i prosić byśmy coś razem ugotowały.
- Chętnie - powiedziałam do przyjaciółki, bo naprawdę chętnie bym porobiła i nawet tu i teraz. Jednak był jeden problem nie było tutaj z nami pani Esther.
- Moja ciocia powtarzała, że to tylko pozory i nigdy nie wiesz czy ktoś cie danej chwili nie słucha. Jednak po śmierci mojego taty to jakoś była wystraszona wszędzie widziała złych ludzi i najchętniej zamknęła by nas w domu na kilkanaście zamków. Więc wiem co to nadopiekuńczy opiekun. A jaka jest pani Esther - powiedziała do niej, bo naprawdę wiedziałam jak to jest gdy ciągnie cię do wolnosć, a ktoś ci na to nie pozwala. Jednak tutaj nie ma cioci, a była pani Esther, która miała się mną zająć.
- Chętnie lody, a może pójdziemy pochlapać się w fontanie - powiedziałam do niej, bo jak szaleć to na całego... I tak dostaną ochrzan za wymykanie się to czemu nie wykorzystać tego na maxa jak się tylko da.
[Profil]
  [A+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-04-23, 12:53   
  

   1 Rok na Giftedach!


- Świetnie! Będzie fajnie! Wiesz, że z ciocią Esther nawet zimą robiłyśmy ognisko i piekłyśmy kiełbaski. W ogóle ciocia jest fajna, to siostra mojego taty ale cii...
Odezwała się z dumą. Zaraz potem spojrzała na nią z powagą.
- To prawda, ale tutaj nikogo nie ma, jesteśmy same. Wątpię by ktoś nas słuchał, zresztą...tak daleko jakby nawet to i tak nic nie usłyszy.
Przyznała z uśmiechem na ustach.
- O tak, mój tata to samo. Od kiedy mamę zabrali źli ludzie zrobił się okropny. Nie pozwala mi nigdzie wychodzić samej, zawsze muszę z kimś iść, do tego teraz nawet w pracy mnie pilnuje bo każe mi siedzieć w barze i się uczyć albo pomagać na tyle co potrafię. Ostatecznie i tak wolę pomagać bo nauka jest nudna. No nie licząc tej specjalnej...
Powiedziała z zadowoleniem.
- Wiem! Pójdziemy najpierw jak chcesz do fontanny, potem lody...a na koniec może...hm...poczekaj...
Wyciągnęła portfel i zaczęła przeliczać ile jej zostanie po kupnie lodów.
- Jest! Po lodach zabiorę Cię na ciastko!
Zatarła łapki bo zostało jej jeszcze tyle by sobie i Emmie coś kupić słodkiego..
[Profil]
  [AB+]
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-05-10, 13:07   
   Multikonta: Penny


Dorośli czasem zachowują się gorzej od nas, a podobno to my jesteśmy dziećmi i świata nie znany. Jednak ile się mówi o tym, że jeśli chcesz poznać prawdę od kogoś to zapytaj pijanego albo dziecka. Więc po co to kłamstwo ich życia... Świata to nie zmieni, ale fajnie pozbierać kilka rzeczy w swojej głowie. Nie chce by mój świat wyglądał takich jak ich... Ciągłym strachu i bez światała. Podobno szczęście nie kosztuje dużo... to czemu dorośli nie dążą do niego tylko stoją w miejscu i pozwalają sobie by zmartwienia i strach zawładnął ich życiem.
Cieszyłem się słysząc, że pani Esther nie wpada paronoje i pozwala na szalone rzeczy jak ognisko zimą. Sama nie wpadłabym na taki pomysł, ale brzmiał ciekawe... Aż żałowałam, że mamy już wiosne i nie mogę zrobić ogniska... Jednak po wiośnie jest lato, jesień i zima. Mogłam poczekać kilka mięsiecy. Zwłąszcza, że czas szybko nam ucieka.
- Musiało być fajnie w czasie tego ogniska... Moja ciocia nigdy na coś takiego by się nie zgodziła. Bo ktoś może nas zobaczyć, bo to niebezpieczne i takie tam... Wiesz, że jak moc Ani się uaktywniła to zawsze przypadku jak moc wychodziłą zamykała ją na kilka zamków w pokoju, gdzie pełno było krzyży i nawet okna nie było. Poprostu straszne to było miejsce... Jednak ciocia mówiła, że tak trzeba, bo jej moc jest niebezpieczna - powiedziałam do Vanessy. Nie rozumiałam czemu ciocia sięgała po takie mocne środki. Zwłaszcza, że były też innne sposoby. Można było zobaczyć, kiedy jest blisko stracenia panowania nad sobą. Odpowiednim momencie zareagować. Zamiast ją zamykać...
- Co powiesz na przysięge, że nigdy nie pozwolimy się zamknąć w złotej klatce i będzie nawzajem sobie pomagać w ucieczkach - powiedziałam do niej wyciągając mały paluszek... Przecież nic nie jest tak zobowiązującego, jak przysięga na mały palec.
- Fontanna, lody, ciastko, a ja zabiorę nas na tamtą karuzele i będziemy musiały wracać, bo na pewno zauważą nasze zniknięcie - powiedziałam do niej, bo też miałam trochę pieniędzy i nie chciałam by Vanessa za wszystko stawiała. Jednak nie chciałam wracać do Baru, gdzie było nudno i zdecydowanie za mało roślin. Może uda mi się przekonać Pana Nicholasa o rośliny jedna ściana cała w bluszczu, albo inną roślinie pnącej... rośliny na stoliczkach oraz też wiszące i na półkach... Przecież wiadomo, że rośliny wpływają na poczucie w miejscu oraz wydzielają tlen. Na pewno rozświetliły by bar i sprawiły, że nie był takim ponurym miejscem. Może sama zadbam o to, zacznę szukać doniczek, ziemy i rośliny... TAK TO JEST ŚWIETNY POMYSŁ.
- Ej mam pomysł... Pomożesz mi wprowadzić do baru więcej roślin, bo nie ma tam żadnych... Moglibyśmy o nie dbać, podlewać - powiedziałam to Vanessy nim jeszcze doszliśmy do fontanny.
Jak tylko doszliśmy pierwsze co zrobiłam to nabrałam na dłoń trochę wody i oblałam nią Van...
[Profil]
  [A+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-05-11, 17:40   
  

   1 Rok na Giftedach!


- Ej no ale jak to tak..zamykała z krzyżami? Co ona myślała, że Ana jest opętana? Wiesz, oglądałam kiedyś Omen...straszny film. Ale zajebiście fajny! No ale przecież ani Ana, ani my nie jesteśmy potworami. To Ci, co nas krzywdzą nimi są. Czemu Any moc jest niebezpieczna? Przecież moja też jest i jakoś nikt nic nie mówi.
Spojrzała na nią totalnie zaskoczona. Owszem, ona sama potrafiła nieźle skrzywdzić i to dosłownie, ale no by ktoś ją zamykał na klucz w pokoju z krzyżami? Nie, zdecydowanie nie. Tato by chyba każdego zabił za taki durny pomysł!
- Jestem jak najbardziej za!
Przyznała wyciągając mały paluszek i owinęła nim paluszek Emmy.
- Nigdy nie damy się zamknąć. Będziemy wspólnie kombinowały jak uciec albo się wymykać.
Zgodziła się z lekkim uśmiechem na ustach.
- Jasne, nie ma sprawy...
Zgodziła się na wzmiankę o roślinach i roześmiała się gdy ta ją ochlapała oczywiście nie była jej dłużna i również odwzajemniła jej tym samym.
[Profil]
  [AB+]
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-05-15, 09:22   
   Multikonta: Penny


- Nie wiem co ciocia myślała, bo dla mnie to była przesada. Jasne An moc jest straszna niż nie jeden film... Jednak były inne sposoby, aby powstrzymać ją. Nie wiem jak to powiedzieć, ale jej moc ją zmienia i dodatkowo sprawia jej ból. Powinna ci sama to wyjaśnić bądź spytaj Pani Esther ona widziała moc Ani - powiedziałam do Vanessy. Nie chciałam za dużo powiedzieć, bo nie wiedziałam ile Annabeth chciała by inni widzieli. Pani Esther widziała moc Ani więc powinna wiedzieć, jak ona była straszna. Jednak nie widziałam, by się bała jej... Kiedy Ania się przeminiła zobaczyłam szok jeszcze inne uczucia, ale nie widziałam strachu. Który nie raz widziałam oczach cioci, czy też Corneli. - Dość o tym, bo naprawdę ktoś może podsłuchać, a nie chce by ktoś przez nasze gadulstwo miał kłopoty - dodałam, bo cóż my będziemy mieć jak wrócimy, ale to potem. Na razie trzeba było korzystać puki było można i nie zmaknęli nas z pokoju z krzyżami na cztery spusty. Chociaż wątpiłabym by byli do tego zdolni. Pani Esther była fajna i dużo ze mną rozmawiała... Pamiętam jak powiedziała, że jak będzie robić coś źle to bym jej powiedziała i żebym się nie bała mówić otwarcie do niej. To było super czułam się jak ktoś na równi z nią, a nie jak jakieś dziecko, które nic nie rozumie.
- Jasne nikt nigdy nie zamknię nas, a te lody będą dopieczętowaniem naszej przysiegi - powiedziałam do niej z uśmiechem... Cieszyłam się, że miałam teraz towarzyszkę do psot i uciekaniu.
Wszystko było ustalone i powoli relalizowaliśmy nasz plan wycieczki po Seattle. Kiedy odwzajemniła mi i również mnie ochlapała mnie weszłam głębiej do fontany... Nie zważając tej chwili, że będę miała mokre buty. Wyschną... Kopnęłam wodę w stronę Van.
- Wchodzisz, czy się boisz? - rzuciłam prowokacyjnie... Jest podpuszczałam ją...
[Profil]
  [A+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-06-02, 13:10   
  

   1 Rok na Giftedach!


Wyszczerzyła się pod nosem i skinęła głową. No co jak co, ale faktycznie musiały uważać, może i nikogo teraz nie było ale nigdy nie wiadomo czy ktoś nagle się nie pojawi. Więc wszystko możliwe! Mimo to nie miała zamiaru odpuścić. Więc jak tylko wrócą do domu popyta ją o to.
- Racja, w domu.
Uśmiechnęła się lekko i objęła ją czule uśmiechając się wesoło. Na jej słowa i kopnięcie butami wody roześmiała się no kto jak kto ale ona?! Ona zawsze i wszędzie!
- Bać się...no co Ty!
Zaśmiała się wesoło i wskoczyła do wody śmiejąc się w głos. Zaczęła skakać wesoło i chlapać dookoła wodą.
- Ale fajnie!
Roześmiała się w głos.
[Profil]
  [AB+]
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-06-04, 17:48   
   Multikonta: Penny


Byśmy tylko dziećmi miałyśmy tylko te naście lat, ale to nie znaczyło, że nic nie wiedzieliśmy. Widziałyśmy jak źli ludzie krzywdzą naszych bliskich co dzieje się na świecie. To nie znaczy, że będziemy lekkomyśne we wszystkim. Czasem trzeba pozwolić sobie na te dozę szaleństwa. Wyjść pochlapać się w fontannie nawet jeśli później miało złapać się katar. Jednak jednej zasady nie wolno łałamać. Wyjawić kim jesteśmy do puki świat nas nie zaakceptuje i nie pozwoli nam żyć tak jak chcemy. Tata mówił, że to kiedyś nastąpi, a ja mu wierzyłam.
Jak Vanessa przyznała mi racje, że w domu lepiej o tym rozmawiać. Uśmiechnęłam się do niej...
- To wskakuj - rzuciłam prowokacyjnie, bo przecież nie będę sama się moczyć. Jak weszła i zaczęła skakać i chlapać to podeszła do niej i objęłą do niej zaraz przewracając siebie i Van do wody... Jak być mokrym to całym...
- Tak - powiedziałam uwielbiałam wolność, radość, ale zawsze w tedy żałowałam, że Layla nie może tym wszystkim się cieszyć razem ze mną.
Powygłupiałyśmy się jeszcze trochę fontanie, aż ktoś nas przegnał więc wyskoczyłyśmy ze śmiechem i pognały po lody. Sprzewca miał super minę widząc nas całe przemoczone oraz z uśmiechami na ustach. Jednak sprzedał nam lody, a jak szliśmy na karuzelę kupiliśmy jakieś ciastka...
[Profil]
  [A+]
 
Vanessa Grenville



Umiesz liczyć...licz na siebie

Trujący dotyk / parzące dłonie

12%

brak





name:

Vanessa Grenville

alias:
Van

age:
10 lat

height / weight:
145/31

Wysłany: 2020-06-07, 15:20   
  

   1 Rok na Giftedach!


Radość dziecka jest bezcenna gdy pochodzi z głębi serca, a tak było właśnie z Van i Emmą. Obie cieszyły się wolnością i tym co miały teraz, co tam że znowu się jej oberwie za wyjście bez wiedzy taty, ale no była tylko dzieckiem! Gdzie miała się wyszaleć, czy w ogóle spędzić czas? Ciągle w pokoju czy barze? Ile to już słyszała, że to nie miejsce dla niej. Wówczas przeniosła się na zaplecze ale to też nie było to, czuła się nie do końca pewnie i spokojnie. Spojrzała na przemoczoną przyjaciółkę i uśmiechnęła się wesoło.
- Ale one pyszne.
Zamruczała zadowolona wciągając niemal na raz loda.
- To co robimy jutro?
Zagadnęła z ciekawością spoglądając wesoło na dziewczynkę. Miała tyle chęci na zabawę, jak nigdy. Najpierw karuzela, potem może huśtawka, a może nawet coś jeszcze? Nigdy nie wiadomo co jeszcze wpadnie im do głowy.
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5