Poprzedni temat «» Następny temat
Ścieżka #2
Autor Wiadomość
Amber Jackson



She is like a wind

zmiennokształność

15%

rysownik/malarka, informator





name:

Amber Jackson

alias:
Rogue/Kitty

age:
26

Wysłany: 2019-12-15, 12:42   
   Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
  

   1 Rok na Giftedach!


Jackson była ciekawa czy jeszcze spotka tego mężczyzne. Jak na razie ich drogi się rozejdą.
Wzięła swoje wszystkie rzeczy, które wpakowała do torby.
- Dobrze, będę i wzajemnie. Do widzenia - odparła.
Gdy mężczyzna trochę się oddalił, Rudzinka także to uczyniła. Z całym swoim bagażem wróciła do hotelu.

z/t.
_________________

What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Rogue
[mru]
[Profil]
  [0+]
 
Aaron Bartowski



Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło! Wy, złote iskierki, polatujcie wkoło!

pirokineza

89%

zakochany kundel





name:

Aaron Bartowski

alias:
Inferno

age:
29

height / weight:
185 / 90

Wysłany: 2020-03-14, 23:24   
   Multikonta: Agent Łukasza, Averill Bronson
  

   1 Rok na Giftedach!


| 10 maja 2019 roku

Szedłem wzdłuż ścieżki, trzymając się jej prawej krawędzi. Patrole były nudą, na którą raczej nie powinienem narzekać. Jeszcze miesiąc temu mieliśmy cholerną sieczkę na terenie D.O.M.’u. Pełno rannych, pełno zabitych. Krzyki, ogień i dym. Dużo krwi, a dziś? Spokój. Cisza. Niejako melancholia. Trochę również irytacja na myśl o ostatnich wydarzeniach.
Chyba codziennie przeglądałem akta mając nadzieję, że w końcu natrafię na coś znajomego, na coś, co mogłoby nas naprowadzić na zbiegłych mutantów. Przeglądałem na okrągło i właściwie za wiele nie potrafiłem dodać do tego, na co natrafiłem za tym pierwszym razem. Trefnie. Byłem bezużyteczny. O, stworzony do takich monotonnych przechadzek przez miejsca, w których kompletnie nic się nie działo. Nawet mój partner rzucił coś o tym, że pójdzie kupić wodę. Pewnie drzemał w aucie…
Podrapałem się po nosie i szedłem dalej. Z niemałą zazdrością obserwowałem biegających tu ludzi i kłaniałem się grzecznie tym, co witali mnie po drodze. D.O.G.S. – cudowna jednostka niosąca spokój w mieście, poprzez nudne spacery. Z drugiej strony, ciekawe, czy za te grzeczne wypełnianie swoich obowiązków, nie dostałbym przepustki na bieganie o poranku w tym miejscu? Wiedziałem, czułem to, że nie miałem okazji tu biegać, że zazwyczaj biegałem gdzieś indziej… Hmm… Może również powinienem powrócić do tamtych miejsc? Może to coś by mi przypomniało?
Stanąłem na moment, patrząc na niemalże bezkresne wody. W międzyczasie odpowiedziałem na powitanie jakiejś biegnącej parze… Wpatrzyłem się w ten szary ląd w oddali, zastanawiając się, gdzie właściwie powinienem powrócić, gdzie był ten mój dom.
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
[mru]
[Profil]
  [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6