Poprzedni temat «» Następny temat
Peco's Barbeque
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-23, 13:39   Peco's Barbeque



[Profil]
 
 
Cornelia Reed



Słyszałam, że zrobisz co zechcę.

Sugestia

80%

urzędniczka DOGS





name:

Cornelia Reed

alias:
Cornie

age:
30

height / weight:
175/60

Wysłany: 2020-03-09, 21:21   
   Multikonta: Bradley Grey


// pierwszy, 20 maj

Cornelia często żyła pracą, bo w sumie nie miała standardowych godzin. Infiltracja polegała na wielopoziomowym działaniu szpiegowskim, więc czasem musiała spędzać wieczory w różnych miejscach, gdzie potencjalnie mogła się czegoś dowiedzieć. Wiadomo, że w takich sytuacjach najłatwiej kogoś złapać z zaskoczenia. Już paru terrorystów w ten sposób złapała. Ale większość działań było długofalowych, bo jednak musiała mieć wiarygodne źródła. A jej moc bardzo w tym pomagała.
Dzisiaj jednak miała wychodne i postanowiła zabrać ze sobą Gabriela. Mężczyzna był dość dziwnym przypadkiem, bo niby dobrze się dogadywali, ale czuła, że jest pełen dystansu. Jego moc sama w sobie była przerażająca, więc nie dziwiła się, że był taki. Ale lubiła myśleć, że gdy spędzała z nim czas to w jakimś stopniu mu pomagała. Może nieco się otwierał? A może tak jej się tylko wydawało, niemniej przystał dzisiaj na jej propozycję wyjścia na miasto na jakiegoś steka. .
Był już wieczór, po pracy zarówno jej jak i jego, więc ubrała się w czarne spodnie i białą bluzkę na krótki rękaw, a na wierzch zarzuciła czarną skórę i w szpilkach ruszyła w umówione miejsce. Oczy miała podkreślone czarną kredką, a włosy spięła w wysoki kucyk.
Dotarła na miejsce pierwsza, ale nie czekała na Gabriela zbyt długo. Gdy tylko się pojawił, dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i przywitała się z nim.
- Mam nadzieję, że masz ochotę na krwistego steka, bo umieram z głodu - powiedziała i ruszyła do restauracji przodem. Gdy weszła do środka wybrała najlepszy według niej stolik, po czym odwiesiła kurtkę na wieszak i usiadła, czekając aż Gabriel do niej dołączy, a w dalszej kolejności kelner przyjmujący zamówienie.
[Profil]
  [0-]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-03-10, 13:00   

/Po grze z Averill'em/

Gabriel nie mógł dojść do siebie po tym, że ma brata. To był jakiś żart? Jeśli tak to niezbyt śmieszny. No no i czemu D.O.G.S nic mu nie powiedziało.
Po tej rozmowie z Averill'em niby z niewruszoną miną zaszył się gdzieś na kilka dni kontaktując się z domem, że misja mu się po komplikowała i potrzebuję czasu.
Znalazł się w jakieś ruderze i prawie ją całą rozniósł w drobny mak i to dosłownie.
Dziś dopiero wrócił i od razu dostał zaproszenie od Cornelii na obiad.
Lacroix jakoś zbytnio nie miał znajomych. Nie byli mu potrzebni, poza tym większość się go panicznie bała. Traktował ich z wymuszoną "sympatią", ale i z dystansem.
Z Cornelią było trochę inaczej jakby się za kolegował z nią. Nawet chętnie zgodził się na wyjście razem.
Szybko wziął prysznic i przebrał się w jeansy i czarną koszulkę i ruszył na miejsce.
Kobieta nie czekała zbyt długo.
Gdy usłyszał co Cornelia zaproponowała do jedzenia uśmiechnął się z uznaniem.
- Pewnie ja to przynajmniej że trzy zjem i piwo do tego - odrzekł.
Złożył przy tym zamówienie.
Zaraz potem zajął wolny stolik. Zostało tylko czekanie na jedzenie.
W sumie Gabriel nieźle się wygłodził po tylu dniach.
- To teraz powiedz coś ciekawego się działo jak mnie nie było? - zapytał.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Cornelia Reed



Słyszałam, że zrobisz co zechcę.

Sugestia

80%

urzędniczka DOGS





name:

Cornelia Reed

alias:
Cornie

age:
30

height / weight:
175/60

Wysłany: 2020-03-15, 21:13   
   Multikonta: Bradley Grey


Faktycznie nie musiała długo na mężczyznę czekać, na jego widok uśmiechnęła się lekko. Nie można było zaprzeczyć, że jest przystojny i pociągający, ale nie dlatego się z nim kolegowała. Chociaż to może za duże słowo, ale była chyba jedną z niewielu osób, z którymi gdziekolwiek wychodził, więc prawdopodobnie była najbliżej koleżeństwa w jego przypadku.
Właściwie to wiedziała o nim tylko tyle co przeczytała w jego aktach w DOGS. Zanim postanowiła mu w jakiś sposób pomóc, musiała wiedzieć o nim więcej. Za wiele tego nie było, ale przynajmniej znała jego moc. Czy bała się, że użyje jej na niej? Nie. Może dlatego, że wiedziała, że byłaby w stanie go powstrzymać, gdyby próbował coś jej zrobić. Plusy jej mocy były takie, że mogła go zmusić niemal do wszystkiego. Tylko bardzo rzadko używała tego poza pracą, bo było to zwyczajnie podłe, by zmuszać kogoś do działania wbrew jego woli. Tak naprawdę odbierała tym samym wolną wolę, więc miała potem ogromne wyrzuty sumienia. Była dobrą dziewczyną, choć nieco zagmatwaną w tym ponurym świecie.
- Poproszę szaszłyka i kiełbasę. Do picia drink Cosmopolitan - złożyła zamówienie i gdy kelner odszedł, skupiła wzrok na swoim towarzyszu. Miała wrażenie, że coś jest nie tak. Jakby miał na głowie ważny temat, który go trapił. Nie potrafiła go do końca rozgryźć, ale to nie znaczy, że nie będzie próbowała.
- Oprócz tego, że tęskniłam? Nic ciekawego - zażartowała i machnęła nonszalancko ręką. Była singielką, okazjonalny flirt nie był niczym złym. Poza tym nie miała czym się podzielić, bo było zwyczajnie nudno.
- A co ciekawego wydarzyło się u ciebie, gdy cię nie było? - zapytała, a jej oczy minimalnie się zmrużyły, bo oczekiwała szczerej odpowiedzi. Wiedziała, że może jej nie uzyskać, ale lubiła wyzwania.
Nie zdążył odpowiedzieć, a ich napoje pojawiły się na stole. Kobieta wzięła więc swojego drinka i upiła kilka łyków, oceniając go w skali 1 do 10 na solidne 7. Oblizała usta, by pozbyć się z nich resztki alkoholu i znów spojrzała na Gabriela.
[Profil]
  [0-]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-03-15, 22:15   

Niestety Gabriel nie mógł zamknąć się w siedzibie D.O.G.S i do nikogo się nie odzywać. Aspołeczniaków nikomu nie potrzeba. Lacroix umie pracować w grupie. Jeśli chodzi o atak na Cornelie to brunet nie miał powodu. Chyba kobieta jedyna nie traktowała go tylko jako maszynę do zabijania czy też potwora, którym niestety był. Jednak Gabriel uczył się zachowań bardziej człowieczych tutaj bardziej pozytywnych. Poza tym raz na jakiś czas dobrze robi Francuzowi wyjście z osobą, którą prawdopodobnie lubi.
- Tęskniłaś mówisz? - zapytał.
Gabriel uśmiechnął się do Cornelii szelmowsko.
Na to, że nic się nie wydarzyło przez ten czas co go nie było nic nie powiedział.
- Po prostu musiałem sobie coś przemyśleć - stwierdził.
Gabriel nie mógł powiedzieć kobiecie o co chodziło. Obawiał się, że to wypłynie do D.O.G.S a tego nie chciał. Na razie niech to pozostanie tajemnicą.
- Nie myślałaś by umówić się z jakimś facetem na randkę? - zapytał.
Trzeba było szybko zmienić temat by Formy dalej nie męczyła Lacroix'a.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Cornelia Reed



Słyszałam, że zrobisz co zechcę.

Sugestia

80%

urzędniczka DOGS





name:

Cornelia Reed

alias:
Cornie

age:
30

height / weight:
175/60

Wysłany: 2020-03-15, 22:58   
   Multikonta: Bradley Grey


Problem z ludźmi oraz z mutantami był taki, że często byli nieprzewidywalni. Wobec tego nie miała pewności, czy nawet jeśli teraz Gabriel nie widzi w niej zagrożenia i nie atakuje to znaczy, że nigdy nie zobaczy i nie zaatakuje. Dlatego jednak zwykle była ostrożna. Ale nie tylko w kontakcie z nim, bo raczej ze wszystkimi. Takie zboczenie zawodowe, że nie do końca mogła się wyluzować na spotkaniach towarzyskich.
- Zawsze. Ty nie? - zapytała, wyczekując odpowiedzi z uśmiechem. Zastanawiała się, czy podejmie ten mały rodzaj flirtu, czy jednak odpowie zgodnie z prawdą.
- Przemyśleć? Brzmi tajemniczo, ale na razie nie będę drążyć - postanowiła dać mu spokój, chociaż była ciekawa co chodzi po głowie mężczyzny. Zastanawiała się czy to nie ma czegoś wspólnego z pracą i czy nie powinna go zmusić do wyjawienia o co chodzi, ale z drugiej strony to było spotkanie towarzyskie, a nie praca. Nie mogła na niego dowolnie wpływać, a właściwie nie chciała.
Jego pytanie nieco zbiło ją z tropu, a po chwili ogarnęła, że chodzi mu o szybką zmianę tematu. Typowe podczas przesłuchań. Znów musiała sobie przypomnieć, że nie jest w pracy, dlatego napiła się więcej alkoholu.
- No przecież się umówiłam dzisiaj z tobą. To nie randka? - znów zagrała w tę grę i wydęła usta zawiedziona, czekając na odpowiedź. Gdy ją otrzymała lub też nie, pokręciła głową i uśmiechnęła się bardziej neutralnie, zbierając się do szczerej odpowiedzi.
- Kto powiedział, że nie randkuję? - zapytała z tajemniczym uśmieszkiem, po czym wzruszyła lekko ramionami. - Czasem z kimś wyjdę, ale to nic poważnego. Nie mam czasu na związki.
[Profil]
  [0-]
 
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2020-03-17, 17:41   

- Pewnie. Cóż... ostatnio cierpię na brak spotkań z pięknymi kobietami. A Ty jesteś z nich najpiękniejsza - przyznał.
To było prawdą Cornelia podobała się Gabrielowi. Jednakże cóż... więcej nie mógł jej dać. Poza tym jakoś wizja tego, że już więcej nie pójdzie z nią na miasto jakoś dobrze go nie nastrajała.
W sumie to też zbytniej świadomości nie miał jaką jego towarzyszka miała moc. W jakiś sposób się dogadali, więc mu to wystarczy. Jeśli ich relacja kiedyś zmieni się na nie pozytywną dopiero wtedy będzie nad tym się zastanawiać i kombinować. A teraz dobrze jest tak jak jest.
- Randka? Myślałem, że raczej spotkanie towarzyskie. Kobiety raczej wolą miejsca restauracje i kwiaty na randkę, a nie taki zwyczajny bar. Chyba, że Ty jesteś wyjątkiem? - zapytał.
Zaraz dostali swoje jedzenie. Uśmiechając się do Corni Gabriel zaczął jeść swoje steki.
Nie minęło wiele czasu, a zaraz talerz był pusty. Lacroix dostał sms'a. Sprawdził był on od jednej z jego "kochanek".
- Wybacz, ale muszę już iść. Zapłacę i za Ciebie. Widzimy się później. Na razie - odrzekł.
Następnie zapłacił za swoje i swojej koleżanki jedzenie i wyszedł kierując się do właścicielki numer sms.

z/t.
_________________



Dark Prince
<tbody></tbody>
Don't get too close. It's dark inside. It's where my demons hide
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5