Poprzedni temat «» Następny temat
Z zewnątrz
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2019-11-19, 01:28   Z zewnątrz



[Profil]
 
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-01-21, 21:08   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


// po wszystkich grach w fabryce :P

Nie mówiąc nikomu o tym, że zamierza wyjść i wrócić do domu to po prostu zrobiła. Nic już jej tutaj nie trzymało przynajmniej na razie. Teraz zacznie się dzielenie kto, gdzie chce iść. Cóż ona już miała swojej miejsce. A teraz chciała wrócić do domu? Do swoich czterech ścian i zwierząt. Odpocząć po tym całym dniu, bo czuła się bardziej zmęczona niż jakby przebiegła maraton. Najważniejsze rzeczy udało jej się osiągnąć. Przypilnowała Nicka by ten nie stawał po tej całej akcji z Christopherem oraz nawet zamieniła parę zdań z Christianem. Cóż później będą mieli więcej czasu na wszystko, jak do nadrobienia tych lat czy też na zwykłą rozmowę.
Jednak odpoczynek to nie był jedyny powód, dla jakiego chciała wrócić do domu. Również chciała wrócić by usiąść, chociaż nad chwilę przy grobie An i symbolicznym Conora. Jednak o tym to raczej nikomu nie powie... Musi być silna nawet jeśli zbliża się data urodzin Conora.
Rzuciła jednemu członkowi Rebelii, że jedzie do domu, jakby ktoś jej szukał oraz zagadała go o klucze do auta. Nie była tutaj własnym autem, bo ten stał pod barem. Jednak jakoś do domu musiała się dostać, a auto mogła oddać jutro lub wieczorem.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-01-24, 00:27   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


// parę dni po głównych wydarzeniach w fabryce

W jeden dzień po ataku na DOM nie byli wstanie dokonać podziału i przewieźć każdego gdzie by chciał. Przebywali w fabryce tyle dni, ile to było konieczne. Bardziej zdrowszych oczywiście przewieziono w miejsca bardziej bezpieczne, czy to do bractwa czy Rebelii lub ich rodzin. W tym ostatnim na własne ryzyko. Rozumiejąc, że mieli swoje rodziny czekające na nich. Większość, która zdecydowała się pozostać w Rebelii, została w fabryce. Tak sam Ci ciężko ranni, których nie można było tak szybko gdzieś przewieźć. Inni trafili do bractw w innych stanach, by nie pchać wszystkich do jednego miejsca w Seattle. Biorąc pod uwagę, że tutejsze Bractwo i Rebelia, nie posiadały zbyt olbrzymich rozmiarów swoje siedziby. Minusem Rebelii było to, że mieszkali w otwartym niedawno barze. Dlatego fabryka była ich w tym momencie tak zwanym wybawieniem i miejscem awaryjnym.
Nicholas nie do końca słuchał się siostry, by ciągle leżeć z powodu odniesionych obrażeń. Już tamtego dnia, po paro godzinnym odpoczynku, wstał i przeszedł się po fabryce, z paroma osobami wymieniając parę zdań. Był świadom tego, że nie poprawiał swojego stanu zdrowia. A już w kolejnych dniach, nie kombinował. Jak było coś ważnego, przychodzono do niego. O wiele lepiej miał się Christian, który nie musiał leżeć mając jedynie za obrażenia złamaną rękę. Zabawne jednak musiało być to, że obaj nosili temblak.
Dowiedziawszy się, że Esther opuściła fabrykę i wzięła klucze do auta (rebeliant papla) od razu Nicholas skierował się do wyjścia szukając siostry.
- Esther!
Zawołał za siostrą, przyspieszając kroku by ją dogonić. Biec i tak nie mógł, jako że bok dalej dawał o sobie znać. Na sobie miał sweter, dzięki czemu nie marzł ani też nie musiał nikt widzieć jego masy bandażu na prawie całym torsie. Jeden bok obity, drugi porządnie obdrapany. Blizny na pewno mu zostaną na pamiątkę.
- Gdzie się wybierasz tak bez słowa?
Zapytał od razu. Trzymając się za prawy bok lewą ręką, kiedy ją dogonił. Trochę nie ładnie siostrzyczka postępuje, zostawiając tutaj braci. Wolałby ją mieć tutaj na oku, z zapewnieniem że jest bezpieczna. Niedługo razem z Chrisem wrócą do jej domu czy do Baru. Czemu już teraz chce jechać?
[Profil]
  [AB+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-01-24, 17:46   
   Multikonta: Ruth
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


//te x dni po ataku na DOM i wydarzeń z fabryki


Za bardzo nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Większość z nich miała wybór. Którego ja nie musiałem nie mieć bądź nie miałem. Już dawno zdecydowałem gdzie chce być i co robić. Nie dla mnie już było Bractwo czy inne jego od nogi. Zawiodłem się na nim raz o ten jeden raz za długo. Poza tym w nim nie było nikogo na kim mi by zależało. Logiczne było, że wybiorę swoje rodzeństwo. To znaczy Rebelie... Była to organizacja inna niż Bractwo i dawało możliwość zemsty. Nie opierała się tylko na dawaniu schronienia i ukrywaniu się. Były trzy rzeczy, które chciałem... Zemsty, Bycie blisko rodzeństwa i ponownie oszukanie mojej kochanej Autumn.
Widziałem jak Esther rozmawia, a następnie wychodzi. Jak i to, że nie długo po niej Nicholas również wychodzi. Coś było minie brata i jego pośpiesznym kroku, że postanowiłem również wyjść. Sprawdzić co się dzieję... Słysząc słowa brata wszystko było jasne...
- Dobre pytanie. Bo chyba nie do swojego domu? - powiedziałem do niej. Jednocześnie zdradzając swoją obecność. Nie wiedziałem czy wiedzieli czy też nie. Jednak DOGS doskonale wiedziało, gdzie Esther mieszka. Przecież sam osobiście dostałem jej adres od nich. W ten sposób chcieli mi pokazać, że cały czas wiedzą gdzie ona jest i kim jest.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-01-24, 18:21   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Liczyła na to, że zdąży być w drodze bądź odjechać nim bracia się dowiedzą. No cóż, nadzieja jest matką głupich i naiwniaków. Jaka szkoda, że tamten Rebeliant miał za długi język i od razu pobiegł do jej brata na skargę. Cóż będzie musiała się z nim rozmówić później. Na razie czeka ją gorsza rozmowa... Słysząc swoje imie odwróciła się w stronę brata, bo od razu po głosie rozpoznała kto ją woła. Poczekała aż się do niej zbliży, bo przecież nie będą do siebie krzyczeć, by wszyscy ich słyszeli. Poza tym nie zdążyła Nickowi odpowiedzieć, jak do dołączył do nich Christian.
,,Serio?" przeszło przez głowę Esther nieme pytanie, które zadała sama do siebie, kiedy usłyszała głos Chrisa. Zaraz po tym były inne, jak: ,,No po prostu pięknie nici z ewakuacji bez zbędnych pytań".
- Nie wydaje mi się, że muszę się tłumacz, a poza tym nic mnie tutaj nie trzyma - powiedziała, bo braci. Teraz chcieli zgrywać starszych braci, którzy to kontrolują swoją młodszą siostrę. Trochę na to za późno. - Skoro muście wiedzieć to tak właśnie wybieram się do domu - dodałam odpowiadając na pytanie Chrisa. Cóż skoro ktoś nie wytrzymał i doniósł na nią to musiała odbyć te rozmowę i tak później zrobić po swojemu.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-01-24, 20:18   
   Multikonta: Ruth
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Faktycznie mogła mieć pretensje o to, że ją zostawiłem. Jednak zrobiłem to tylko dlatego, by zapewnić jej bezpieczeństwo. Tak jak za każdym razem, gdy ktoś się jej czepiał. Nie wiedziałem przez co przechodziło od czasu, kiedy zniknąłem życia rodzinny. Ponieważ ukróciłem jakikolwiek kontakt by nie doprowadzić ty co mnie obserwowali do mojej rodziny. Jednak Esther o tym nie wiedziała i pewnie nigdy jej o tym nie powiem. Znałem ją... Miałem to szczęście patrząc jak dorasta i być dla niej zawsze wsparciem. Powinien się spodziewać, że tak zareaguje. Nawet też się tego trochę spodziewałem.
- Esther tutaj nie chodzi o to byś się nam tłumaczyła - powiedziałem do niej, bo nie oszukujmy się. Nie była już dzieckiem, ani też nastolatką. Była młodą dorosłą i zasługiwała by tak ją traktować. - Tylko o to, że nie będziesz bezpieczna w domu. Oni wiedzą, gdzie mieszkasz i pewnie tam będą mnie szukać - dodałem do siostry. Przecież sami rok temu podali mi jej adres. Logicznie było, że to będzie jedno z pierwszych miejsc, którym zaczną mnie szukać. Może nie wiedzieli o jej mutacji o tym, że miała moc. Jednak nie chciałem rezygnować, że będą chcieli ją wykorzystać znowu by mnie ponownie pojmać.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-01-25, 23:01   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Esther jest dorosła i nie musi się tłumaczyć. Ale w takiej sytuacji, Nicholas wolałby wiedzieć, gdzie zmierza. DOGS mogło postawić patrole w gotowości wszędzie, jeżeli zostało im coś z ludzi do łapania takich jak oni. Byłby spokojniejszy, gdyby sam ją odwiózł. Co jednak nie wchodziło w grę, ze względu na jego stan zdrowia.
Słysząc po sobie pytanie brata, zorientował się, że i on tutaj przybiegł. Bardziej zastanawiające jednak było jego pytanie, brzmiące tak jakby odradzał jej wracać do siebie? Przez tę krótką wymianę zdań, Nicholas nie odzywał się i jedynie patrzył na jedno i na drugie. Wyjaśnienie Chrisa potwierdziło wszystko. Grenville zmarszczył brwi.
- Skąd wiedzą, gdzie ona mieszka?
Zapytał brata dość poważnie. Na całe szczęście, nie zostawiał tam swojej córki, tylko w towarzystwie siostry Vincenta, przebywają normalnie w barze. Nick przeniósł spojrzenie na Esther, nie ukrywając że i jego ta informacja zaskoczyła i jednocześnie zaniepokoiła.
- Wiedzą coś o nas?
Dopytał brata. Musiał wiedzieć ile wiedzą o Esther jak i o nim.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-01-29, 21:44   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Właśnie była dorosła i nie musiała nikomu się tłumaczyć... To, czemu w ogóle musieli odbywać te rozmowę i skąd te pytania. Jasne wiedziała, że bracia pewnie się martwią i chcą nadrobić te lata. Zresztą była wdzięczna każdemu z nich... Chrisowi za to, że w dzieciństwie i później mogła na niego liczyć. Nie ważne, o której w nocy przyszła do niego on zawsze był przy niej. No przynajmniej do czas aż zniknął. Tak samo Nickowi za ostatnie miesiące, a zwłaszcza za początek marca. Kiedy powiedział jej o śmierci Conora. Jednak to nie zmienia faktu, że przez ostatnie pięć lat była zdana na siebie i potrafiła sobie radzić z patrolami, a nawet DOGS. Słysząc słowa Chrisa wywróciła tylko oczami... Wiedziała, że mają jej adres... Bo przecież sam rok temu przysłał do niej kobietę, by sprawdziła co u niej. Później dowiedziała się, że jest w DOGS i pracuje dla nich. Nie trudno było domyśleć się, że przez nią i wiedzą gdzie mieszka.
- Wiem, ale to cały czas mój dom, moje zwierzęta i rzeczy - powiedziała do brata. Bo jak było wcześniej wspomniane wiedziała o tym. Domyślała się, że będą chcieli go u niej szukać. Niby czemu została tutaj kilka dni dłużej w pracy mówiąc, że wyjeżdża na krótki urlop. Słysząc pytania Nicka... Przeszło jej przez na myśl, że to był idealny moment do ewakuacji. Bezpiecznego opuszczenia miejsca...
- To wy pogadajcie, bo macie o czym. Ja wrócę do siebie - powiedziała to celowo... Chciała sprawdzić, czy zwracają na nią uwagę. Jeśli zignorują to będzie dobry znak, że może odejść. Nim sobie ponownie o niej przypomną. Jak odpowiedzą, będzie wiedziała, że nie przeszłaby kilku kroków bez ponownego zatrzymywania się...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-02-04, 16:14   
   Multikonta: Ruth
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Podczas pierwszego spotkania chciałem pogadać ze swoimi rodzeństwem. Były sprawy o których nie mieli pojęcia i powinienem im był od razu powiedzieć. Jednak w tedy nie mogłem w DOMie wszystko miało swojej uszy. Jednak teraz byliśmy na ich terenie. Dlatego też postanowiłem im teraz powiedzieć. Zwłaszcza, że wiedziałem iż Esther nie może wrócić do domu. To będzie pierwsze miejsce w którym będą mnie szukać.
- Nick pamiętasz tamten dzień kiedy zaatakowali Bractwo w NY. Tamtego dnia pokazali mi zdjęcia rodzinny. Nie wspominając o tym, że rodzice zostali zamordowani. Poza tym jak wiecie zaproponowali mi układ pracuje dla nich, a moja rodzinna jest bezpieczna. Rok temu dostałem list ze zdjęciami twoimi Esther. Nie wiem skąd wiedzą ale sprawdziłem to... Wiedzą jedynie gdzie mieszka i pracuje - chociaż odpowiadałem na pytania Nicka to mówiłem, również do siostry. Chciałem by wiedziała, że teraz powrót do domu nie jest najlepszym rozwiązaniem.
- Było kilka spraw o których nie wiedzieli jak o tobie i twojej córce, czy to, że należy do Rebelii - dodałem po chwili aby uspokoić trochę brata.
Widząc, że chce Esther chce odejść. Spojrzałem na nią... Rozumiałem, że chce wrócić do domu, bo tam ma rzeczy i zwierzęta, które ją trzymały. Najchętniej pojechałbym z nią.. Jednak wiedziałem, że to nie było dobre rozwiązanie. Raz byłem poszukiwany, a dwa tym stanie za wiele bym nie zdziałał.
- To niech ktoś jedzie z tobą po rzeczy i zwierzęta. Zamknij dom i wrócić tutaj... Co ty Nicholas? - powiedziałem... Jednak też byłem ciekawy zdania naszego brata. Teraz jak byliśmy znowu razem powiniśmy działać jak jeden organizm.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-02-04, 19:47   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Wyjaśnienia Christiana były co prawda niepokojące. Już od tamtego czasu Esther była obserwowana. Najgorzej, że on też tam w tym domu bywał i Vanessa. Jeżeli nie śledzili jej non stop, to nie powinni mieć o nim żadnych informacji i jego córce. Słowa brata go trochę uspokoiły, ale nie do końca. Na jego pytanie, Nicholas skinął głową w potwierdzeniu, że pamięta dzień ataku na Bractwo w Nowym Yorku. I nie ukrywał, jak bardzo go to wkurzało. Aż zacisnął dłoń w pięść.
- Teraz to mam obawy że może być inaczej... Bywałem w domu Esther z córką...
I tutaj spojrzał w stronę siostry, która niczym myszka próbowała uciec kocurom.
- Esther. A Ty gdzie?!
Rzucił za siostrą, która słysząc jego wołanie, a później propozycję Chrisa, musiała się zatrzymać. Przy czym Nisholas przystąpił parę kroków w jej stronę.
- Straciłem brata, ale go odzyskałem. Straciłem żonę, a odzyskałem jej wrak, który mnie nie pamięta. Nie chcę ponownie przechodzić przez to samo, tracą tym razem siostrę. Jeżeli musisz już jechać, to tak jak powiedział Chris, ktoś pojedzie z Tobą i odstawi Cię z rzeczami i zwierzakami do naszej siedziby.
Nicholas nie chciał wysługiwać się swoją pozycją. Dwóch braci chce dla niej dobrze i szukają rozwiązania, a ona odwraca się i idzie sobie. Postanowił na prosić ją, niż wydawać polecenia, jako lider. Grenville wyciągnął lewą rękę w jej kierunku, z otwartą dłonią.
- Kluczyki do samochodu.
Bez nich nie pojedzie nigdzie. A wiedział, że załatwiła sobie takie by stąd wyjechać. Szofera jej znajdzie i to zaraz, więc sama nie pojedzie. A to oznacza, że przystał na pomysł Christiana.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-02-07, 20:45   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Wiedziała o tym, że DOGS zna jej miejsce zamieszkania tak samo jak znali je niektórzy członkowie Bractwa. Skąd? Jak już to wcześniej było mówione, było to oczywiste. Najpierw Chris wysyła do niej kobietę, by sprawdziła co u niej. Która też nie chce za wiele powiedzieć od siebie tylko obserwuje. Później sam mówi, że zmuszono go do pracy przez nią... Wystarczyło dodać dwa do siebie. Stąd też nie musiała słuchać, wyjaśnić brata. Chociaż przystanęła już wcześniej słysząc, że podejrzewa, że to oni stoją za śmiercią ich rodziców. Doskonale pamięta tamten dzień... Pewnie nie stała tutaj gdyby nie Zefir. Jednak to było kilka tam i przez ten czas bardzo się zmieniła.
- Jak to gdzie, do domu. Przecież to przed chwilą powiedziałam - zdecydowała się odpowiedzieć. Chociaż domyślała, że słyszał i nie wcale nie uciekała jak myszka. Bo Myszka by nic nie mówiła tylko od razu by się oddaliła. Cóż mogła tak postąpić, ale miała szacunek dla braci...
Jednak słysząc wypowiedź Nicka o tym, że stracił brata, żonę, a nie chce siostry. Walczyła z sobą by nie powiedzieć ,,serio?" albo wywrócić oczami. Naprawdę teraz... zachciało im się zgrywać starszych braci, którzy to martwią się o swoją małą siostrzyczkę. Tylko że na to było już trochę za późno, a ona stanowczo nie była małą dziewczynką. Jaką zostawili...
- Sama umiem o siebie zadbać - powiedziała patrząc na braci to na jednego to na drugiego. - Nie dacie mi spokoju więc okej... ale ma nie wchodzić do domu, bo poczuje na sobie, na co stać Yogiego - dodała do braci całkowicie poważnie. Jeśli Nick nie wyda mu rozkazu sama to zrobi, by nie wchodził do domu... Innym wypadku nie zawaha się poszczuć go Yogim. A ten na pewno ją posłucha... W końcu do tego był szkolony.
- Trzymaj - powiedziała oddając mu kluczki i tej chwili... Jeśli ktoś przyglądał się z im z boku. Naprawdę stwierdziłby, że wygląda jak nastolatka, która oddaje ojcu klucze, bo ten nie pozwala jej jechać.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-02-12, 19:19   
   Multikonta: Ruth
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Ulżyło mi, że oboje przystanęli na moją propozycję, by ktoś z nią pojechał. Wiedziałem jaka Esther potrafi być uparta, jeśli coś sobie sobie wbije do głowy. Zawsze od dziecka potrafiła postawić na swoim. Jednak tym razem nie mogła, bo DOGS mogli być już w jej domu albo dopiero się pojawić. Nick miał racje nie mogli stracić jej teraz, kiedy dopiero udało się im znowu połączyć.
Co do warunku jaki postawiła im siostra nic nie mówił, bo to zależało od Nicka. To byli jego ludzie... Oni więc rozporządza swoimi ludźmi.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-02-13, 01:20   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Jej powtarzanie się nie przekonywało go. Zmarszczył bardziej brwi, jeżeli można było jeszcze bardziej to zrobić, chcąc dać jej do zrozumienia że to nie jest zabawne. Od teraz DOGS straciło dwóch kundli i istnieje ryzyko, że zaczną przeszukiwanie domu Esther, skoro mają jej adres. Dobrze że Christian o tym powiedział teraz. Lepiej późno niż wcale. Ale skoro o nim i jego córce nic nie wiedzieli, to był dobry znak. Choć jeden.
- Nie będzie wchodził. Przekażę mu to.
Zapewnił, byleby się zgodziła na ich propozycję i oddała kluczyki. Chciał się sprawdzić jako ten najstarszy brat, skoro nie dane było mu jej pilnować i zapewnić swojego bezpieczeństwa w dzieciństwie.
- Dziękuję.
Odebrał kluczyki i od razu się wycofał idąc załatwić jej szofera do podwózki. Zaczepił pierwszego z patrolu zewnętrznego budynku, pracującego w rebelii z prośbą by odwiózł Esther do jej domu i pomógł zabrać rzeczy i przewieźć do ich siedziby. Dodał też, by nie wchodził do środka jeżeli ona nie pozwoli. Wszystko po to, by nie zmieniła zdania i poszło po ich myśli.
Gdy to załatwił, wrócił do rodzeństwa.
- Załatwione. Robert Cię zwiezie, tylko zgarnie kogoś na swoje miejsce by pilnowali terenu.
Teraz siostra powinna być zadowolona. Zatem zwrócił się do Chrisa.
- Rozumiem, że zamieszkasz z nami? Przy czym wciągnąłbym Cię do Rebelii.
Zapytał, zapodając także ofertę, by Christian został z nimi.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-02-18, 21:06   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Zdawała sobie sprawę co by nie powiedziała to i tak nie przyniosłoby nic. Oni mieli swoje racje, a ona miała swoje... Dlatego ta sytuacja była patowa... Któraś strona musiała odpuść. Niestety tą stroną była właśnie ona. Nie chciała by ktokolwiek jechał z nią, czy wtrącał się w jej życie. Jednak takie wady posiadania braci, a to, że przez ich znikanie musiała nauczyć się radzić samej. Nie poprawiało tej sytuacji... Miała ochotę zostawić te klucze i iść na pieszo do domu bez nikogo... Samej. Chciała udowodnić braciom, że umie sobie radzić samej, a ci nawet nie dają jej takiej możliwość.
-Dobrze - powiedziała do braci, gdy ci zgodzili się, by nie wchodził do jej domu. Nie chciała by ktoś obcy był w jej domu bez jej zgody. Dom to jej twierdza, azyl miejsce, gdzie była sobą i czuła się bezpiecznie. Nawet w takiej sytuacji jak pojawienie się DOGS. Nie mieli nic prócz tego, że była siostrą Christiana i Andrewa, który nie istnieje od siedemnastu lat.
Oddała klucze... Choć zrobią to nie chętnie. Jednak jakie miała wyjście, kiedy dwójka jej braci stoi tutaj przednią i nie odpuszczą. Pozostało jej zaufać im, że dotrzymają swojej umowy. Innym wypadku zostanie swoim domu, a posłańca pogryzie Yogi. Nick zniknął na chwilę by załatwić kogoś kto odwiezie ją.
- Nie potrzebnie mówiłeś o adresie, bo nic więcej nie mają na mnie. Pojawili by się sprawdzili dom i poszliby... Wiedziałam, że znają go - powiedziała do Chrisa, bo zdawała sobie sprawę z tego oraz spodziewała się, że by szukali go w jej domu. Licząc, że będzie tak głupi i schroni się w miejscu gdzie go będą szukać. DOGS działo jak policja i tak samo jak oni nie mogli za wiele. Jeśli nie mieli dowodów, że ktoś był mutantem.
- Okej... Jak wasze rany? - powiedziała do braci... Skoro musiała czekać to niech skieruje te razmowę na ich stronę. Później Nick zapytał też Chrisa co zamierza zrobić i gdzie zamieszkać. Dobrze... Niech rozmowa była o nich nie o niej.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Christian Wilson



Obojętność jest jak lód polarny na biegunach: zabija wszystko.

Kriokineza

68%

D.O.G.S członek OT





name:

Christian Wilson (Spivey)

alias:
Frost; Fubuki; Kazahana; Christian Spivey

age:
25 lat

height / weight:
185 / 78

Wysłany: 2020-02-19, 08:52   
   Multikonta: Ruth
  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Gdyby nie to ramie i moja obecność w domu to sam bym pojechał z nią. Niestety wiedziałem, że gdyby było tam DOGS to pogorszyło to sytuacje. Poza tym pewnie też Nick myślał podobnie. Gdybyśmy byli sprawni na pewno nikogo byśmy z nią nie wysyłali tylko sami pojechali. Jednak w tym stanie za wiele byśmy się nie przypadali. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem było znalezienie kogoś odpowiedniego. Wierzyłem, że Nick znajdzie odpowiednia osobą. Ufałem tak samo jego ludziom, bo wierzyłem iż wiedział z kim współpracował. Słysząc, że nawiązał się pewny kompromis nie odzywałem się w tej dziedzinie, bo to było miedzy nimi. Nie miałem prawa wydawać poleceni ludziom z Rebelii.
- Oczywiście, że z wami... Chętnie dołączę do Rebelii... Ale powiedz mi co z Reb - powiedziałem do brata. Nie brałem nawet możliwość wrócenie do Bractwa. Nie po tym co przez nie przeszedłem oraz nie chce znowu być z dala od rodzeństwa. Już dość byliśmy rozdzieleni. Musieliśmy teraz na nowo naprawić to co czas zepsuł.
- Dobrze... za parę tygodni nie będzie śladu - powiedziałem do siostry odpowiadając na jej pytanie odnośnie mojego zdrowia. Cóż bywałem o wiele gorszych stanach niż obecnie.
_________________
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5