Poprzedni temat «» Następny temat
Kuchnia
Autor Wiadomość
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-12-08, 00:13   
  

   2 Lata Giftedów!


Przywitanie się chyba jest naturalnym odruchem? Przynajmniej dla Chloe, a w skład przywitania wchodzi chociaż podanie ręki. Choć brunetka potrafiła być czasem wylewna i za dużo przytulać. W każdym razie, mężczyzna wcisnął jej w ręce talerz z jedzeniem, nim dziewczyny zdążyły podać sobie ręce... choć Imari jakoś nie spieszyła się. Cóż, no każdy ma jakieś swoje skrzywienia, a Chloe naprawdę potrafiła zrozumieć bardzo wiele.
-Śliczne imię. - Skwitowała więc, jak najbardziej szczerze oczywiście. Imię bowiem było niespotykane i bardzo ładne.

-To było naprawdę kawał czasu temu. Sporo się pozmieniało, nie liczę, że ktoś będzie kojarzył. - Powiedziała, po słowach Wielkoluda i odstawiła talerz na stół. -Z resztą ojciec wtedy zginął... nie tylko on... muszę zacząć układać sobie sama życie. - Westchnęła. Starała się mówić w miarę swobodnie, ale nie przychodziło jej łatwo poruszanie tego tematu. Oczywiście, przygotowywała się, że będzie musiała o nim sporo gadać, przynajmniej na początku, ale zawsze....

-Co chcesz zrobić? - Zapytała unosząc brew, ale patrzała na Imari. Nie uciekła, ani w inny sposób nie dała sygnału oporu. Podejrzewała użycie mocy i jej mięśnie odruchowo napięły się gotowe w każdej chwili zareagować, gdyby zaczęło dziać się coś niedobrego.
-Wystarczy zapytać. Nie mam interesu kłamać. - żachnęła się krzyżując ramiona na piersiach. Wyglądała zdecydowanie pewniej, niż w chwili kiedy Liam zobaczył ją po raz pierwszy w lesie, wcale nie tak dawno temu.
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-12-09, 23:04   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Tak jak podejrzewał, Imari nadal miała obawy przed dotykiem obcych osób, więc zapobiegł tej niezręczności wręczając nowej koleżance talerz z jedzeniem. Później wyjaśni jej zachowanie Imari, dlaczego nie odwzajemniła uścisku. Przy przyjaciółce nie chciał też wywoływać nieprzyjemnych wspomnień.
Nie da się też ukryć tego, co zamierzała zrobić Blanc, kiedy poprosiła Harper o nie ruszanie się. Postawa drugiej także pokazywała obronę i nie pewność, co może ją czekać. Czemu musiał być między dwoma kobietami i czemu miał zaraz wizję, że rzucą się na siebie?
- Spokojnie.
Rzekł spokojnie i łagodnie ogólnie do obu, po chwili kierując swoje słowa do Chloe.
- To test sprawdzający. Też taki przechodziłem jak tu dołączyłem. Nic Ci nie zrobi.
Chciał załagodzić atmosferę i zapewnić Chloe, że nic jej nie będzie. Zaufała jemu, że tutaj ją przyprowadził, niech zaufa także i jego przyjaciółce. Ale też nie zapomniał o Imari, do której się zaraz zwrócił także spojrzeniem.
- Tylko nie przesadzaj.
Rzekł nieco ciszej. Upominając ją, bo już nie raz dowiadywał się albo był świadkiem, jej konsekwencji z użytkowania mocy.
[Profil]
  [B+]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-12-10, 13:10   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Dziękuję - uśmiechnęła się lekko. Niby nie jej prawdziwe imię, a jednak.. była do niego już tak przyzwyczajona, że zawsze trochę dziwnie się czuła, gdy ktoś nazywał ją Marceline.
Tak, była może trochę niedelikatna w tym, co zrobiła, ale.. Oni wszyscy wiedzieli czym może się skonczyć wydanie ich lokacji. Woleli więc dmuchać na zimne, anwet jak czasem wychodza na niemiłych na poczatku.
- Przepraszam.. wszyscy jesteśmy trochę nerwowi, jeśli chodzi o nowe osoby - opuściła wzrok - Po prostu.. sprawdzałam czy faktycznie jesteś mutantem - wyjaśniła. Miała nadzieję, ze Chloe nie będzie jej miała tego za złe.
- To tylko małe sprawdzenie, nie zamierzam wykorzystywać swojej mocy bardziej - uspokoiła Liama, kręcąc głową.
- Wydaje mi się.. że tak czy siak nie możemy odmówić pomocy. Nie powinniśmy - westchnęła lekko, patrząc na meżczyznę, jakby szukała potwierdzenia.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-12-12, 18:37   
  

   2 Lata Giftedów!


Przecież Chloe była spokojna, jak tafla lustra w bezwietrzny dzień! Przyjęła tylko trochę butną postawę, bo i może nie do końca było miłe postępowanie blondynki. Niemniej jednak nie protestowała, na wszystko pozwoliła, bo rozumiała doskonale sytuacje... kto wie czy nawet nie lepiej niż ta dwójka.
-Nie, no to wy spokojnie. - Zaśmiała się by rozluźnić nieco atmosferę. -Wszystko kumam. Naprawdę nie musicie się usprawiedliwiać. - Dodała i z westchnieniem usiadła na krześle przy swoim talerzu, gdy kobieta skończyła swoje badanie. Głowy Harper nie urwało, więc chyba nie było tak źle, a i Imari nie zemdlała.
-Należałam do Bractwa z ojcem, gdy ja jeszcze nie miałam aktywnego genu. Byliśmy wtedy w obozie, gdy DOGS zaatakowali... potrafię zrozumieć WSZYSTKIE środki ostrożności by coś takiego więcej się nie powtórzyło. - Zapewniła, a jej głos, dotąd raczej miękki i przyjemny, teraz, gdy padały te słowa był niski i twardy jak wolfram.
-Nie wiem jak działa jak Twoja moc Imari i czy faktycznie zidentyfikowałaś mnie jako mutanta, bo mój gen nie daje mi żadnych dodatkowych zdolności... tak na co dzień. - Rzuciła już lekko i zabrała się za jedzenie. Rozmowa miała się dopiero rozwinąć, a jej zaczynało burczeć w brzuchu, musięlki jej wybaczyć ten drobny brak ogłady.

-Słuchajcie. To ja chcę pomóc.... w sumie sama potrzebuję tylko... i aż może... dachu nad głową... potrafię walczyć, jestem wysportowana, a w kartotekach DOGS prawdopodobnie wciąż figuruję jako martwa. Same plusy. - Powiedziała między kęsami, oczywiście na tyle kulturalnie, że nie miała pełnej gęby makaronu.
-Przez ostatni rok, tylko się ukrywałam, żadnej aktywności. Czas to zmienić. Potrzebowałam trochę czasu... ale więcej da mi jednak praca w Bractwie, niż samotność w ukryciu.
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-12-15, 18:50   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Zapewnienia Imari jakoś nie pocieszały Liama, ale zdał się jej zaufać, że tym razem nie będzie przesadzać. Albo ją kopnie, gdy zauważy krew spływającą z jej nosa. Wszyscy w bractwie wiedzieli o Imari jak lubiła się przemęczać i robić za Matkę Teresę. Chloe jeszcze ją pozna od tej strony. Nie było tutaj mutanta który by o tym nie wiedział lub nie doświadczył. Zatem w odpowiedzi Imari, Liam tylko westchnął i się zgodził.
Tak samo był tego samego zdania, by pomocy nie odmawiać. Dlatego też przyprowadził napotkaną w lesie dziewczynę. I Chloe jak widać, szybko dochodziła do siebie w nowym otoczeniu ludzi mutantów, opowiadając pobieżnie swoją historię, zajadając się posiłkiem. W między czasie Liam przygotował dla niej gorącą herbatę do popicia i nalał też soku do obiadu, gdyby chciała od razu czymś popić.
Z tego co dowiedział się od Harper, jej mutacja mogła się aktywować po śmierci ojca. Dziecko odczuć mogło traumę, co tak samo było w jego przypadku. Wnioskując po tym, że przebywając w bractwie, nie posiadała żadnych mocy.
- Chloe, wybacz że zapytam, Twoja mutacja aktywowała się po śmierci ojca?
Jednak zapytał, kiedy panna Harper skończyła się produkować i oferować swoją pomoc dla bractwa. Co było bardzo miłe i potrzebne dla nich.
- Pokoje wolne jeszcze mamy, więc znajdzie się miejsce dla Ciebie. I tak jak powiedziała Imari, pomocy nie odmawiamy, skoro sami też ją otrzymaliśmy.
Tak przynajmniej było w jego przypadku. A nie ukrywał też tego, jak wiele zawdzięczał Williamowi, Imari i Alexowi.
- I nadal Ci zazdroszczę tej upozorowanej śmierci...
Tutaj już mówił bardziej zabawnie, takie pół żartem pół serio. Choć powinien sprawdzić w bazach policji i DOGS, jak wygląda jego sytuacja, czy zdjęto list gończy czy nadal wisi. Męczące było to ciągle ukrywanie się, zachowywanie ostrożności i unikanie wielu miejsc, by móc nawet na jedną noc wstąpić do brata.
[Profil]
  [B+]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-12-18, 21:58   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Brzmi jakbyś swietnie sie tu nadawała.. ale to nie jest nasza decyzja do podjęcia - pokręciła głową i zerknęła na Liama.
- W obecnej chwili chyba będzie to podpadało pod publiczne głosowanie, wątpię, że da się to zrobić inaczej. Z drugiej strony i tak juz tutaj jesteś, więc.. - zastanawiała się na głos. Nie wiedziała jak ten problem inaczej rozwiazać, a przynajmniej teraz nic nie przychodziło jej do głowy.
- Twoja mutacja nie musi dawać żadnych zdolności na codzień. Nie musi działać póki jej nie uaktywnisz. Ale nadal jest w tobie i to się nie zmienia, więc ja nadal ją widzę - wyjaśniła.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-12-19, 21:36   
  

   2 Lata Giftedów!


Chloe słuchając Imari pochłonęła zgrabnie cały obiad. Szklankę z sokiem opróżniła jednym posiedzeniem. Była głodna, ale jakoś dała radę zjeść w miarę spokojnie i i nie łykać jak wygłodniały indyk.
-Dziękuję. - Westchnęła z zadowolonym, pełnym brzuchem.
Blondynce przytaknęła, choć wciąż nie miła pojęcia co ona właściwie zrobiła. Z drugiej strony właściwie to nie musiała kumać. Niektórych rzeczy nie trzeba rozumieć, żeby były prawdziwe. Ojciec nigdy też nie potrafił wyjaśnić jakim sposobem i dlaczego panuje nad ogniem. A i ona choćby chciała swojej mutacji też nie potrafiła ogarnąć.

-Rozumiem każde środki ostrożności i zrobię co trzeba. - Powiedziała ze stanowczością kiwając głową. Czy to będzie publiczne głosowanie, czy decyzja lidera, czy będzie jakiś test, czy sprawdzian, obojętnie.

Kiedy Liam zadał swoje pytanie i dorzucił niby niewinną i szczerą uwagę, mina jej się zmieniła. Przygryzła wargę i spuściła głowę wyłamując sobie palce. Zbierała się na to co musi powiedzieć.
-Śmierć nie była... do końca... pozorowana... raczej... - mruknęła. Powoli wstała z krzesła. Cały czas patrzyła na swoje stopy i gryzła zawzięcie dolną wargę.
-Mówiłam, że byłam w ojcem w Bractwie, w obozie, wtedy na wiosnę zeszłego roku, kiedy DOGS zaatakowali. Strzelali bez ostrzeżenia... do wszystkich. Próbowaliśmy uciekać, ale nas też złapali. Grupkę przywlekli na plac. Ojciec, próbował... chciał wyjaśnić, że nie jestem mutantem. No bo JESZCZE w tamtym momencie nie byłam. To była egzekucja. - Zatrzymała na chwilę. Musiała powoli, spokojnie, ale jakimś grobowym głosem. Nie było słychać tej energii, która zaczęła się uzewnętrzniać jeszcze chwilę temu. Brunetka sięgnęła do szalika i ściągnęła go. Potem podniosła głowę na rozmówców.
-Jeden z nich poderżnął mi gardło. Nim się wykrwawiłam, zastrzelił mojego ojca. Obudziłam się w kupie popiołu... może kilka dni później.... od tamtej pory się ukrywałam, - Znowu się zatrzymała, żeby dać chwilę żeby dotarły do nich jej słowa, ich znaczenie.
-Jestem Feniksem. Odrodziłam się z popiołu cała i zdrowa... fizycznie w sensie. Dostałam tylko "pamiątkę" - Przyłożyła palce do szyi i lekko odchyliła jeszcze głowę, by mogli zobaczyć... jeśli jeszcze nie zwrócili na nią uwagi.
- Mój gen x uaktywniła najwidoczniej moja własna śmierć... albo umieranie... także... wcale nie upozorowałam swojej śmierci... - Na szyi brunetki, niemal od ucha do ucha, ciągnęła się dość ciemna szrama, która jasno potwierdzała jej słowa... a przynajmniej część... ktoś, kiedyś na pewno poderżnął jej gardło.
-Stąd też, moja początkowe problemy z mówieniem. Czasem przez to tracę głos.
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2019-12-26, 15:23   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Żałował że zadał jej to pytanie. Mógł zachować swoją ciekawość dla siebie i wrócić do tego innym razem. A teraz dziewczyna opowiadała im niemal w szczegółach jak to było i co było i dlaczego. Ale z drugiej strony nie ukrywał zaintrygowania tym, jak ona wróciła ze zmarłych. Niczym Feniks z popiołów.
- Przepraszam, że o to pytałem...
Należały się jej przeprosiny. Nie potrzebnie przywoływał jej przeszłość. Ale tym samym zrozumiał jej problem z mówieniem. Podcięte gardło to nic przyjemnego. Wiedział jak to jest stracić jeden ze zmysłów. Ona miała problemy z mową, on ze wzrokiem kiedy przekraczał swoje limity mocy.
Tym razem zwrócił się do Imari, jakby z pytaniem.
- Więc co robimy? Publiczne głosowanie? Czy lepiej by sprawdził ją tymczasowy zastępca Willa?
Coś muszą zrobić z dziewczyną. Dach nad głową dostanie, skoro już tutaj Liam ją sprowadził i może nawet tymczasowo udostępni jej swój pokój. Będzie miał gdzie spać, jako że ma obok siebie sąsiadów, więc albo zostanie u Alexa, albo zajmie wolny pokój Mike'a, do czasu aż ich nowa koleżanka oficjalnie zostanie włączona do Bractwa.
[Profil]
  [B+]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-12-27, 15:24   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nie skomentowała sprawy z mocą Chloe. To nie był temat na swobodną rozmowę, a raczej delikatna sprawa.. Szczególnie, że dotyczyła tak ciężkich wydarzeń. Zresztą, jak praktycznie każde uaktywnienie się mutacji.
Zastanowiła się nad jego pytaniem, przygryzając wargę.
- Tak czy siak, trzeba iść do zastępcy Willa. Jestem za głosowaniem, ale to nie moja decyzja do podjęcia. Uważam, że to było by jednak najbardziej fair.. - odezwałą się po chwili ciszy. Uniosła wzrok na Chloe.
- Mam nadzieję, ze to dla ciebie ok - rzuciła do niej jeszcze, usmiechajac sie lekko.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Chloe Harper



We fight or we die! Thats the plan!

Feniks

22%

Lider Łowców





name:

Chloe Harper

alias:
Fawkes

age:
24 lata

height / weight:
176/53

Wysłany: 2019-12-30, 12:14   
  

   2 Lata Giftedów!


-Nie, no hej, spokojnie. Nie ma za co przepraszać. - Zapewniła z miejsca brunetka. Wiedziała, że Liam nie chciał jej urazić czy przykrości sprawić. Wydawał się normalnym facetem. -Ta historia nierozerwalnie łączy się z moją mocą. - Dodała. -Jakbyś zareagował jakbym wypaliła po prostu, aaaa jestem Feniksem, zmartwychwstaję z popiołu, jak ktoś wpakuje mi kulkę. - Zaśmiała się by rozluźnić sytuację. Imari w ogóle nie skomentowała nic, albo była tak małomówna i wycofana, albo tak spięta w tej chwili pojawieniem się nowej osoby.

-Dla mnie luz. Z resztą co by tu zmieniło moje zdanie i ewentualny sprzeciw. To ja przychodzę do was i muszę się dostosować. - Odpowiedziała Imari zwijając w dłoniach swój szalik. W zasadzie była gotowa iść dalej. Do zastępcy lidera... czy przed zgromadzenie, by się przedstawić i poddać głosowaniu...
Gdzie by nie trzeba było iść, to pójdzie.
[Profil]
  [B-]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2020-01-02, 20:22   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


To skoro z Imari byli jednego zdania, że lepiej będzie udać się do zastępcy Willa, tak uczynią. I lepiej jakby teraz poszli, by mógł ocenić nowego członka bractwa. Przynajmniej Liam zadbał o to, by ich nowa koleżanka nie była głodna podczas rozmowy "kwalifikacyjnej".
Miło też, że mieli sprawę z jej przeszłością omówioną, ale nie chciałby na nowo rozdrapywać jej ran. Sam wiedział jak to boli. A też nie jedno w życiu przeszedł.
- W takim razie nie zastanawiajmy się i chodźmy.
Zaproponował i jeżeli obie dziewczyny nie wygłosiły sprzeciwu, cała trójka opuściła kuchnię. Chloe zapewne zabrała też swoje odzienie wierzchnie, podobnie Liam który też był przecież na zewnątrz.


[z/t x3]
[Profil]
  [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5