zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie
wszystkie moce
milio
denerwuję ludzi i mutantów
name:
Mistrz Gry
Wysłany: 2019-11-24, 00:49
Tylko martwi widzieli koniec wojny.
Więc... Czy i dzisiaj dla kogoś ta wojna się skończy?
Wraz z ostatecznym odliczaniem, pod murami dzielnicy pojawiało się coraz więcej samochodów - jedne większe, ciężarowe, inne mniejsze, typowo osobowe. Zarówno Armia X, jak i Rebelia czy Bractwo uruchomiły pełnię swoich sił, by móc dziś wspomóc swych biednych pobratymców uwalniających się z niewoli.
Pojazdy stawały w różnych odległościach od samej dzielnicy - tylko pojedyncze samochody podjeżdżały bezpośrednio pod mury, przekazując położenie pozostałego transportu tym, którzy zdawali się przewodzić poszczególnym grupom, by kolejne komunikaty drogą pantoflową i przez krótkofalówki, dotarły do jak największej ilości osób.
Szwadronowcy mieli pełne ręce roboty - jak się teraz okazywało, walki były toczone nie tylko na terenie DOMu - wiele patroli zostało unieszkodliwionych podczas samej drogi do tego miejsca, skutecznie torując drogę uciekającym. Nie zmieniało to jednak faktu, że ci mutanci, którzy czuli się na siłach, musieli ochraniać te samozwańcze konwoje - przez całą drogę do bezpiecznej przystani...
Myśli - to nigdy nie byli dobrzy towarzysze na polu walki. Nie, gdy gubiło się skupienie, jednocześnie tracąc gardę. Z całą pewnością mógł to odczuć sam Aaron - gdy trzymana przez niego dziewczyna wykorzystała jego chwilę słabości, by samej się oswobodzić. Złość jednak rozpalała się we wnętrzu mężczyzny, po chwili buchając czystymi płomieniami prosto na naszą parę blondynów. Widać, próby przemówienia do rozsądku Bartowskiego nie miały się dziś powieźć, co najdotkliwiej odczuje biedna Ricky. Brak odpowiedniej odzieży będzie jej się z całą pewnością przypominać do końca życia, bowiem nim Nick zdążył ją złapać w swoje objęcia - kurtka jak i spodnie Roseberry złapały nieco żaru spod rąk Inferno. Ogień szybko trawił wszelkie sztuczne włókna, topiąc materiał na jej biednej skórze i powodując poważne oparzenia - głównie w okolicy jej lewej dłoni i przedramienia, oraz w mniejszym stopniu - fragmentami na lewej nodze. Z całą pewnością, prócz wyjścia, Greenville będzie musiał znaleźć spore ilości wody, by móc ulżyć dziewczynie w jej bólu.
Nikt nie zamierzał pozostawać tu jednak dłużny - widząc, że słowa do bruneta w żadnym stopniu nie przemawiają, na ulicy już po chwili zaczął roznosić się ciemny dym, który skutecznie uniemożliwił wytatuowanemu mężczyźnie podążanie za wrogami.
Z całą pewnością najstarszy Spivey nie mógł wybrać sobie lepszego momentu na wykorzystanie swej "zasłony dymnej" - właśnie w tym momencie, gdy ze zranioną dziewczyną opuszczał pole walki, pojazdy wrogów zjechały na ulice, by dostrzec... Tylko zgliszcza za ciemną mgłą.
Bartowski nie chciał jednak odpuścić. Przecież słyszał stukot butów na mokrym asfalcie. Nie mógł stać i czekać, aż wrogowie znikną za rogiem - ruszał, tam, gdzie wydawało mu się, że mogły ponieść się kroki. Czy dobrze się kierował?
To była chwila, gdy Nicholas znalazł się przy murze, dzielnie niosąc blondynkę w swoich ramionach. Nim jednak zdążył dobić do prowizorycznego przejścia... Odliczanie się rozpoczęło.
- Dziesięć...
Wciąż niosły się kroki
- Dziewięć, osiem...
Dziura była coraz bliżej, a sama Ricky zdawała się wyślizgać z ramion mężczyzny.
- Siedem, sześć...
Dźwięk śmigłowców zyskiwał na sile, gdy ulice zdawały się zamierać nieprzyjemną ciszą.
- Pięć, cztery, trzy...
Coraz bliżej do wolności. Wystarczyło przestawić blondynkę, prosto w ramiona Mary.
- Dwa, jeden...
I gdy Greenville sam miał postawić stopę za murem, wszystko potoczyło się zbyt szybko.
Wybuchy. Bomby spadły w wielu miejscach na terenie całej Dzielnicy Ochrony Mutantów - skupiając się głównie na ważnych elementach zabudowy dla Rządu. Komisariat, klinika, rogatki, kościół, areszt... Te miejsca były bez szans, podobnież, jak ludzie którzy zostali w ich pobliżu.
Aaron błądził między uliczkami, czując, jak ciężko mu się oddycha a jego głowa staje się lekka. Czy na pewno wiedział, dokąd zmierza? Czy nie zaczął wątpić we własne osądy? Jakież obrazy rysowały się przed jego oczami? Nie miał czasu się nad tym zastanawiać, gdy fala uderzeniowa po zrzuconej bombie wypchnęła go do przodu - powalając go niczym szmacianą lalkę na środku ulicy. Z całą pewnością odczuł to na swoich dłoniach, kolanach i twarzy - które nieprzyjemnie poszorowały po ostrym asfalcie.
Podobnież mało szczęścia miał Nicholas - który w samym momencie przechodzenia przez mur też mógł odczuć tę siłę na własnych plecach - również lądując niemal twarzą na ziemi. Mógł być jednak z siebie dumny - obie towarzyszące mu Panie wyszły z tego wydarzenia wyłącznie z szokiem - bowiem mur skutecznie uchronił je przed siłą niosącą się między uliczkami.
Wystarczyło więc już tylko podprowadzić najbardziej zranioną koleżankę do jednego z ostatnich samochodów, nim... Co zrobią dalej?
Dzisiejsza akcja z całą pewnością mogła zostać uznana za udaną - nie tylko udało się uwolnić setki zmutowanych więźniów spod rąk Rządu, ale i odebrać tę nieszczęsną zabawkę w formie getta Departamentowi. Mutanci zyskali dziś wiele silnych kart na tę chorą rozgrywkę - między innymi klucz magnetyczny do ręcznego otwierania obroży, kilka broni, które do tej pory były poza dostępem szarej strefy, oraz ważne dokumenty - przedstawiające listy nie tylko dziesiątek uwięzionych, ale i akta mówiące o ich zgonach, formach "terapii" i eksperymentach, które dopiero miały się zacząć. Wśród akt można było odnaleźć wiele napomknięć o niejakiej Andreii, choć żadna z teczek nie przedstawiała jej pełnego profilu. Z całą jednak pewnością - każdy, kto choć odrobinę wczytywał się w te dane, mógł odnieść wrażenie, że nieznajoma... Musi być piekielnie ważna.
W priorytecie jednak na ten moment z całą pewnością było co innego - jak najszybsze oddalenie się od tego zniszczonego miejsca...
___________________________
Dziękuję wszystkim za udział w naszym evencie! Mutanci zostali uwolnieni, a w rękach strony atakującej znajdują się teraz znaczące informacje - dopilnujcie tylko, by się nie zmarnowały, korzystając ze wszelkich form dostępnych na naszym forum! Czy własnymi słowami przekażecie, jakie piekło Was tu spotkało? Wykorzystacie do tego media? A może zostawicie to wyłącznie dla siebie?
Wszystko leży w Waszych rękach!
Nagrody:
Ukryj:
Esther, Lasair, Christopher, Bradley - 2% opanowania mocy + koło ratunkowe Vincent - 2% opanowania mocy Leilah, Aaron, Ricky - 1% opanowania mocy + jednorazowa pomoc NPC Marian - 1% opanowania mocy
Nagrody dla Christiana, Penelope, Nicholasa i Mary zostaną przyznane w późniejszym terminie, wraz z postępem dalszej rozgrywki, która będzie się toczyć w tym temacie.
Numer porządkowy: 1
Dane: Vincent Edams
Żywotność: 90%
Opanowanie: 95%
Inne: Kamizelka kuloodporna, kominiarka, pistolet, naboje, krótkofalówka, noże do rzucania, podręczna apteczka (opatrunki, opaska uciskowa, płyn do odkażania ran) znaczące obrażenia: złamane żebro
Numer porządkowy: 2
Dane: Bradley Grey
Żywotność: 91%
Opanowanie: 92%
Inne: po 1 granacie: obronne, przeciwpancerne, błyskowo-hukowe, dwa noże taktyczny bojowy RUI, 2 pistolety Desert Eagle, karabinek AK, kuloodporny hełm Ronin Devtac, kamizelka kuloodporna + plecak z nabojami, wodą i podręczną apteczką.
Numer porządkowy: 3
Dane: Nicholas Grenville
Żywotność: 82%
Opanowanie: 95%
Inne: Dwa pistolety desert eagle + zapasowe naboje wymienne, po dwa opakowania na jedną broń. Noże do rzucania, skrywane w obuwiu. Kamizelka kuloodporna. Broń palną ma ulokowaną w kaburach, umocowanych na pasku od spodni. Z kolei naboje, zapałki, scyzoryk, apteczka, po 1 granacie: obronne, przeciwpancerne, błyskowo-hukowe,, opaski zaciskowe (długość odpowiednia np. do skrępowania dłoni wroga) schowane ma w małym plecaku jaki wziął ze sobą. znaczące obrażenia: rana na skroni
Numer porządkowy: 4
Dane: Esther Goth
Żywotność: 100%
Opanowanie: 94%
Inne: kamizelka kuloodporna; krótkofalówka; noże do rzucania; pistolet Beretta M9A3 kal. 9x19 Black; naboje
Numer porządkowy: 5
Dane: Lasair Roarkedaughter
Żywotność: 45%
Opanowanie: 70%
Inne: znaczące obrażenia: wybity nadgarstek, porażenia od prądu (mod -1)
Numer porządkowy: 7
Dane: Christian Spivey
Żywotność: 87%
Opanowanie: 100%
Inne: pistolet, naboje, krótkofalówki, kamizelkę, obroże, chip, nóż, znaczące obrażenia: złamanie prawej ręki
Numer porządkowy: 8
Dane: Mary Pond
Żywotność: 100% Opanowanie: 81% Inne: -scyzoryk (klasyczny: śrubokręcik, dwa noże, pilniczek, nożyczki, korkociąg i otwieracz do kapsli), pistolet mutazynowy
-butelka wody (0,5l)
-notesik z notatkami i rysunkami, ołówek z gumką i jakiś długopis
-plecak mieszczący w sobie wszystko powyższe i mający po kieszeniach masę śmieci w stylu jakiś spinaczy, papierków czy gumek recepturek
-standardowy strój: spodnie, sportowe buty, koszulka, bluza z głębokim kapturem i chusta, na razie na szyi,
Numer porządkowy: 9
Dane: Christopher Varcer
Żywotność: 51% Opanowanie: 70% Inne: Czarna maska i zwyczajne odzienie. Brak noszonej broni oraz jakiejkolwiek zawartości w kieszeniach. Postać jest zachipowana.
Numer porządkowy: 10
Dane: Leilah Adams
Żywotność: 100%
Opanowanie: 99%
Inne: 2 pistolety, 3 noże, naboje, kamizaleka kuloodporna, rękawiczki bez palców, krótkofalówka, granaty - plecak a w nim: apteczka (bandaż, woda utleniona, opaska), woda mineralna
Numer porządkowy: 11
Dane: Aaron Bartowski
Żywotność: 89% Opanowanie: 86% Inne: zwykły mundur DOGS ze wzmoncionymi rękawami, dwa karwasze z niewielkimi miotaczami ognia, załadowany Glock17 i do niego 4 magazynki po 17 naboi, pistolet ze strzałkami z mutazyną (nie wiem, ile tam strzałek), paralizator, dwie świece dymne i zapalniczka
Numer porządkowy: 12
Dane: Ricky Roseberry
Żywotność: 98%
Opanowanie: 100%
Inne: scyzoryk, broń palna, nóż w bucie, bandaże, leki przeciwbólowe, latarka. Kaptur i chusta na twarzy.
Numer porządkowy: 13
Dane: Marian Cook
Żywotność: 70% Opanowanie: 70% Inne: patelnia
Numer porządkowy: 14
Dane: Żywotność: 100%
Opanowanie: 100%
Inne:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum