Każdy się zmienia, Mary. W takim razie cieszę się, że... nie jest gorzej? Sugerujesz, że jestem tak egocentryczny, że zacząłbym bez powodu mówić o sobie?
U mnie wszystko w porządku. No, może nie licząc tego okropnego zimna, które jest
wszędzie w tym przeklętym stanie

Co do spotkania to czytasz mi w myślach! Właśnie chciałem pytać, kiedy miałabyś trochę wolnego czasu dla starego przyjaciela ;)
Mmm, owszem pytań z
tej serii nigdy nie poruszyliśmy. Nie, nie sprawiam dla siebie zagrożenia. Ani dla innych. Po prostu nie jestem już w takiej formie, jak kiedyś. Nie, żebym kiedykolwiek był w super formie, ale wiesz. Teraz jest jeszcze słabiej (wiem, prawie nie możliwe) :P