Poprzedni temat «» Następny temat
Spotkanie po latach...
Autor Wiadomość
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2019-05-21, 21:47   Spotkanie po latach...
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


// z ulicy

Olimpia była spokojnym miasteczkiem, bo tutaj przynajmniej nie miały siedziby żadne wrogie organizacje. Nie to, co Seattle, ale faktycznie te miasta był jak ogień i woda. Jedną spokojnie, ciche i sielankowe, a drugie gwarne, zatłoczone i niebezpieczne.
Zaraz po tym poszli do kawiarni, która była niedaleko ulicy, na której się znajdowali. Podczas drogi Rocky niezbyt się odzywała jedynie tylko wtedy, kiedy Sebastian do niej zagadał. Chyba, że też milczał to oboje szli w ciszy i zatopione własnych myślach. Na miejscu zajęła miejsce przy oknie tak by widzieć co dzieję się na zewnątrz. Pomimo tego, że czuła się tutaj bezpiecznie wolała widzieć co dzieję się dookoła niej. Dlatego też zajęła stolik przy oknie...
- Nim przejdziemy dalej może coś zamówimy - powiedziała do niego. Domyślała się, że nie chciał mówić o tym na ulicy i wolał miejsce gdzie będzie mógł kontrolować otoczenie. Jednak wypadało coś zamówić do picia. Zwłaszcza że chyba czeka ich długa i ciężka rozmowa.
_________________
[Profil]
    [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-05-21, 21:54   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


/ 18 stycznia - z ulicy (kontynuacja sesji)

Sebastian przez całą drogę milczał. Nie wiedział o czym mógłby z nią porozmawiać, o czym zagadać, mając świadomość jak mogą brzmieć jej odpowiedzi. W głowie z kolei próbował ułożyć sobie jakąś przekonującą przemowę, by mu uwierzyła. Lecz to było zbyt trudne. Trudniejsze od przemawiania przed sądem w roli prawnika.
Dotarli do kawiarni, gdzie Sebastian wpuścił pierwszą Rocky. Udali się do stolika, który sama wybrała. Swoją torbę postawił na podłodze, opierając o ścianę z oknem, na które widocznie lubiła spoglądać Rocky. Zdjął kurtkę i powiesił na oparciu krzesła, po czym zajął jego miejsce.
- Tak...
Zgodził się z jej stwierdzeniem. Zdecydowanie do takiego stopnia, że zawołał kelnerkę i zamówił dla nich dwie kawy. Rocky mogła wybrać jaką chciała. On dla siebie wziął mocną.
Gdy swoje zamówienie złożyła również Rocky, kelnerka zostawiła ich na razie samych. W oczekiwaniu na zamówienie, postanowił zapytać.
- Dalej pracujesz w szpitalu?
Spokojnie, z opanowaniem, ale wewnętrznym stresem, że niebawem będzie musiał się jej tłumaczyć ze swojego zniknięcia.
[Profil]
  [0+]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2019-05-24, 18:03   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Pochodziła z malowniczej Australii, gdzie pamięta jeszcze smaki. Poza tym uwielbiała kawę, którą zawsze pił jej dziadek, na szczęście tutaj też można było ją wypić. Dlatego zamówiła kawę o nazwie ,,Wiener melange" i ciasto czekoladowe, bo czemu sobie nie do słodzić tej trudnej rozmowy.
Zastanowiła się co powiedzieć, kiedy Sebastian zapytał ją o pracę w szpitalu. W grudniu miała okazję jeden dzień pracować, ale pewnie już długo się nie pokarze w szpitalu.
- Pracuje, ale nie w tym, tylko innym, ponieważ teraz zdecydowałam się pomagać ludziom ubogim - celowo użyła słowa ,,ubogim", chodziło jej nie o stan majątkowy, lecz o prawa, jakie oni mają. Nie tajemnicą było, że mutant nie miał żadnych praw. Nawet takich, jakie posiadają prawdziwi przestępcy. Ci są niewinni do puki przed sądem im się nie udowodni winny. Natomiast ludzie obdarzeni oni nie mają co liczyć na sąd od razu są zamykani, a ich prześladowcy traktowani jak bohaterowie. Jednak nie może Sebastianem być stu procentach szczera i otwarcie powiedzieć, że pracuje w szpitalu Bractwa dla mutantów, bo sama nim jest. Przynajmniej nie w miejscy publicznym i nie do czasu aż mu ponownie nie zaufa.
_________________
[Profil]
    [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-05-24, 21:51   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Słodkiego dla siebie Sebastian nie zamawiał. Nie przełknąłby teraz nic poza samą kawą. Trafił na dziewczynę, która musiała przez niego się zamawiać i pewnie męczyć z wymazaniem go z pamięci i serca. A on zwiał jak tchórz. Chciała poznać prawdę, a on zamiast do tego przejść, podjął innego tematu. Może to na przeczekanie, aż zamówienie otrzymają?
- Rozumiem. To bardzo dobre z Twojej strony. Masz bardzo dobre serce.
Możliwe że zrozumiał iż mogła nawiązywać do społeczności mutanckiej. A może i faktycznie, podjęła się pracy dla ubogich? Jeżeli o prawa mutantów chodzi, Sebastian nie bez powodu został prawnikiem i to jeszcze karnym, by móc ratować z oskarżeń mutantów i zapewnić im wolność. Wielu go znało i wybierało na swojego obrońcę, nie tylko mafia składająca się z niemutanckich ludzi. Czy też zwyczajni ludzie.
To co powiedział było prawdą. Pamiętał jak się nim opiekowała, kiedy trafił do szpitala po wypadku. Nigdy jej tego nie zapomni.
Ich zamówienie zostało przyniesione i postawione na stoliku. Sebastian przysunął do siebie kawę i zamieszał, wpatrując się we wnętrze swojej filiżanki. Jakby czekał, kiedy ma wyznać jej prawdę. Musiał pierw pozbierać swoje myśli.
[Profil]
  [0+]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2019-05-31, 08:41   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Podejrzewała, że ta cała rozmowa, jaką teraz odbywali o tym gdzie pracuje i takie tam. Miała na celu pomóc mu przygotować się do tego co ma jej do powiedzenie. Dlatego też nie nalegała by przeszedł do sedna sprawy. Czasem też potrzebowała czasu by zebrać myśli. Więc czemu miała mu odbierać tą możliwość i naciskać na niego. Poczekała spokojnie, kiedy przyjdzie ich zamówienie oraz też, kiedy mężczyzna powie jej to co ma do powiedzenia. Jeszcze nie wiedziała jak ta rozmowa się potoczy. Jednak faktycznie była ona trudna dla nich obojga. On szukał słów, by to wszystko wyjaśnić, a jej by nie zarzucać go pretensjami o to wszystko.
- Cóż jest to wymagane w pracy, jaką wykonuję - powiedziała lekarz powinien mieć mocno rozbudowaną empatię do drugiego człowieka, aby mu pomóc jak najlepiej umie. Chociaż zdarzają się tacy, którzy wyglądają jakby byli z lodu. Zazwyczaj to jest lekarz z przymusu albo też po prostu już znudzony swoją pracą. Oglądanie bez przerwy chorych, rannych ludzi, którzy cierpią może mocno odbić się na psychice człowieka.
- A co tam u ciebie słychać? Czym się zajmujesz? - zapytała o tak, by zapewnić mu czas, jakiego on potrzebuje...
_________________
[Profil]
    [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-06-01, 18:07   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Być może i rozmowa o byle czym, jak o pracy była celem poukładania sobie myśli i podjęcia od siebie wyjaśnień dotyczących jego zniknięcia w przeszłości. Ale czy on był gotów samemu od siebie do tego przejść? Czego się bał, nie przechodząc do sedna sprawy? Innych ludzi potrafi ratować od wyroku władzy sądowej, lub zapewnić im miejsce w więzieniu, to w sprawach prywatnych już nie potrafi sobie poradzić?
Jak tylko otrzymali swoje zamówienie, mogli już swobodnie ze sobą rozmawiać. I o dziwo szło dobrze. Tylko jak długo?
W końcu i ona zadała mu pytanie dotyczące jego zawodu.
- U mnie? Dobrze. Prowadzę swoje biuro adwokackie. Jestem prawnikiem do spraw karnych.
Odpowiedział, posyłając jej lekki uśmiech. Lecz i tak nie był wstanie zdjąć z siebie tego napięcia. Tak chyba być nie może. Przeniósł wzrok z jej oblicza twarzy na zawartość filiżanki ze swoją kawą.
[Profil]
  [0+]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2019-06-05, 08:16   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Nie mogła sobie przypomnieć jaki zawód wykonywał mężczyzna, gdy trafił do szpitala. Po prostu to było tak dawno więc nie mogła pamiętać nawet jeśli Sebastian jej mówił. Czym się zajmuję zawodowo..., a jeśli nie to nic się nie stało.
- To dobrze, że wszystko u ciebie okej. Skoro prowadzisz własne biuro to znaczy, że jakoś ci się powodzi - powiedziała, bo to, ze prowadzi własne biuro adwokackie znaczy, że jednak jest stanie utrzymać się. Co również oznacza, że ma klientów. Gdyby inaczej było to ciężko było by prowadzić adwokackie biuro. Te wszystkie koszty utrzymania: prąd, woda i tym podobnym.
Miała jeszcze jedno pytanie, które ją trochę interesowało, ale chyba to nie był czas, by o to pytać. Rocky wolała je zostawić dla siebie, ponieważ zadawanie tego pytania było, by wielce nietaktowne z jej strony.
_________________
[Profil]
    [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-06-05, 17:36   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


- Bardzo dobrze. Nie mam problemu z utrzymaniem się na rynku, kiedy jestem nawet przez swoich klientów polecany dalej ich znajomym. Co prawda, porażki też mi się zdarzały, przy rozprawach, ale najczęściej to wynikało z winy klientów. Nie każdy potrafił być ze mną szczery i trudno było wywalczyć jego wygraną. Rozumiesz chyba.
Dowody przede wszystkim brały dużą rolę i zeznania świadków. Ile razy nawet przy nieplanowanych kwiatkach, udawało i nie wybrnąć z trudnych i zaskakujących sytuacji. Nie wspomni jej jednak o tym i nie w miejscu publicznym, że największy zysk ma z pracy dla mafii i mutantów. W końcu sam jest jednym z nim i prowadzi lewe interesy. Na brak pieniędzy nie ma co narzekać.
Upił łyka kawy i ponownie spojrzał na Rocky. Może stwierdziła, że dobrze jest zapomnieć o przeszłości i na nowo nawiązać z nim znajomość? Czy może próbuje przeczekać? Nie czuł się z tym zbyt dobrze, że sumienie go zaczęło gryźć. Lecz z drugiej strony głupio było mu się do tego przyznać. Dlatego nie odezwał się z wyjaśnieniami od razu.
[Profil]
  [0+]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2019-06-09, 20:31   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Jest takie powiedzenie jeśli robisz to co kochasz to nie ważne są godzinny jakie poświecisz, bo i tak będziesz czuł się spełniony. Rocky słuchając mężczyzny miała wrażenie, że nie mówi o swojej pracy tylko o jakieś pasji. Co było pozytywne, bo sama robiła łączyła pasję z pracą. Więc rozumiała jak to jest widząc rezultaty swojej pracy. Masz wrażenie, że jednak nie popełniłeś błędu wybierając drogę życiową słuchając serca.
- Tak rozumie - powiedziała z lekkim uśmiechem, bo rzeczywiście rozumiała. Ich prace nie były aż tak bardzo różne. Jeśli pacjent zatai przed nią jakieś objawy lub choroby wcześniejsze. Może postawić niewłaściwą diagnozę. Co może się skoczyć tragicznie lub po prostu wydłużyć czas leczenie i wyczerpać cierpliwość pacjenta. Nie każdy lubił przechodzić wszystkie badania, nawet jeśli to oznaczało jego szybki powrót do zdrowia.
- Sebastian zdaję sobie sprawę, że najlepiej byłoby zapomnieć o przeszłość, ale nie widzisz, że przez to trochę jest między nami niezręcznie. Jeśli nie chcesz mówić co tobą kierowało to chociaż odpowiedz mi na jedno pytanie. Okej? - powiedziała, bo przecież sam musi widzieć, że trochę jest między nimi niezręcznie i rozmowa przypomina jakby ją prowadzili na siłę. Prawdy powiedziawszy chciała wiedzieć tylko jedno. Czy jakoś go uraziła? Nie dawało jej to spokoju przez te lata i teraz nie mogła ot, tak przejść dalej. Miała wrażenie jakby miała go za coś przeprosić.
_________________
[Profil]
    [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-06-10, 09:56   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Sebastian nigdy nie przykuwał uwagi do tego, co robiłby z pasją. Co nią dla niego jest. Nie zauważył pewnie też tego, jak bardzo oddawał się swojej pracy, którą wykonywał z przyjemnością a nie z przymusu. Sam w końcu wybrał kierunek szkoły i udało mu się ją ukończyć. Co mógłby uznać za wielki swój sukces, jako mutanta.
O przyjemnościach rozmowa się skończyła. Rocky zwróciła mu uwagę, że wykręca się od udzielenia jej odpowiedzi na swoje pytanie. To, które zadała mu wcześniej, zanim przybyli do kawiarni na kawę. Nie było sensu tego ukrywać i ciągnąć w nieskończoność, kiedy ona oczekiwała jednej odpowiedzi, na jedno pytanie.
- Dobrze.
Przyjął do wiadomości, to co mu powiedziała. Wziął wdech, wydech i spojrzał na nią. W końcu to jej musi odpowiedzieć, a nie filiżance kawy.
- Problem ze mną jest taki, że unikam stałych związków. Mam obawę o to, że jak kogoś znajdę, to moja wolność i swoboda się skończą. Źle postąpiłem znikając, ale nie potrafiłem inaczej.
Nie był pewny czy to jej wystarczy. To wyjaśnienie było dość ogólnikowe. Nie powiedział też, że coś do niej poczuł. Ale można było to z tych słów wyczytać. Spuścił wzrok, jakby nie uważał, by mógł dalej na nią patrzeć po tym co odwalił parę lat temu. Ale czy ona to zrozumie? Co w obecnej chwili do niego czuje? Był gotów na krytykę i objazd za to, jak postąpił.
[Profil]
  [0+]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2019-06-13, 07:27   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Nauka potwierdza, że człowiek najczęściej wybiera kierunki zgodnie ze swoimi poglądami czy też zainteresowaniach. Podobnie było przypadku Rocky poszła na medycyny, bo zawsze chciała pomagać ludziom. Był też jeden powód, o którym nikomu nic nie mówiła. Jej babcia, która zginęła dziesięć lat temu była ogrodniczką ale znała się na medycynie naturalnej jak nikt. Rocky chciała w sobie zachować kawałek jej i dlatego pielęgnowała to co od niej się nauczyła.
Cóż chciała poznać odpowiedź na jedno małe pytanie, które dla niej nie było wcale takie małe. Pewnie dla niego również, poza tym, czy nie przez to zmienili miejsce z ulicy na te przytulną kawiarnie. Nie chciała by szczegółowo opowiedział jej wystarczyło ogólnikowo... Obawiała się, że to może ją jeszcze bardziej zaboleć. Jednak jest takie powiedzenie zrań mnie prawdą, ale nie pocieszaj kłamstwem. Właśnie tak tej chwili czuła się Rocky. Dlatego uważnie wysłuchała odpowiedzi od Sebastiana. Kiedy mężczyzna skończył mówić to jej trochę ulżyło.
- Rozumiem - powiedziała, bo wiele osób ma strach przed angażowaniem się i decydują się uciekać od nich. Poza tym nie bolało to tak mocno jak przypuszczała oraz sprawiło, że kamień spadł jej serca. Znaczyło to, że ona niczym nie zawiniła i również Sebastian czuł, że coś między nimi się rodzi.
_________________
[Profil]
    [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-06-13, 20:41   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


W większości przypadków tak jest. Sebastian początkowo wybrał taki kierunek, by był dla niego korzystny i temu czym zajmował po godzinach. W co wkręcił go dziadek i chcąc nie chcąc, kontynuuje. Nie wszyscy muszą o tym wiedzieć, jakie jest prowadzone przez niego drugie życie.
Wyjaśnił Rocky dlaczego tak się zachował i że to tak na prawdę jego była wina a nie jej. Usłyszawszy to jedno słowo, uniósł na nią wzrok. Spodziewał się wywodu, krytyki ale nic takiego nie było. Nie powiedziała nawet nic więcej, aby pociągnąć jego sytuację. Przyjęła to tak zwyczajnie, jakby nigdy nic. Ale dostrzegł, że być może odczuła pewnego rodzaju ulgę. To też dobry znak.
- Powinienem Ci powiedzieć o tym wcześnie, ale... Jak większość facetów nieco stchórzyłem.
Przyznał kolejną rzecz, która tak właściwie mieć miejsce powinna dawno. Jeszcze kiedy był w szpitalu i czekał na wypis. Którego i tak nagle przyspieszył o dwa dni wcześniej. Odchodząc bez pożegnania.
- Nie będę kłamał, że długo o Tobie myślałem. Aż w końcu moje myśli zaczęła zaprzątać praca. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienie jest godne wybaczenia z Twojej strony?
Zapytał, chcąc wiedzieć czy na pewno mu wybaczy to zachowanie z przeszłości. Wtedy mieliby już definitywnie ten rozdział zamknięty i mogli utrzymywać znajomość na nowo.
[Profil]
  [0+]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2019-06-15, 14:10   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Och tak ulżyło jej na wyjaśnienia Sebastiana, bo przez ten cały czas miała wrażenie, że to ona zawiniła. Obawiała się, że zrobiła coś lub powiedziała co uraziło mężczyznę. Słysząc, że nie było w tym jej wini to poczuła się jak wielki kamień spadł jej z serca. Poczuła pewnego rodzaju ulgę i to jej wystarczyło. Nie chciała przeciągać tego wszystkiego. Wiercić przeszłość, której i tak żadne z nich nie zmieni. Stało się i nie odstanie... Jedynie teraz mogli skupić się na tym, co teraz... przyszłość, bo na to mają wpływ.
- Sebastianie ja naprawdę rozumiem nie musisz mi tłumaczyć i dręczyć siebie tym, że nie powiedziałeś tego wcześniej - powiedziała do niego, bo nie czuła do niego urazy ani też nie miała pretensji. Praktycznie w ogóle ich nie miała cały ten czas miała do siebie, a teraz jak znała prawda wiedziała w rzecz. Nie było tutaj też jego winni, bo przecież ludzie w obliczu strachu różnie postępują. A to, że boi się angażować to cóż też rodzaj pewny fobii. Nie można go winić za to, że jest człowiekiem i ma swoje słabość oraz popełnia błędy. Jesteśmy tylko ludźmi nikt nie dał nam instrukcji jak powinniśmy prowadzić nasze życie.
Na jego kolejne słowa uśmiechnęła się...
- Nie mam ci czego wybacz... bo nie czuje do ciebie urazy ani żal. Owszem po twoim zniknięciu było mi smutno, ale to było dawno temu - powiedziała do niego, bo taka była prawda cierpiała po jego zniknięciu, bo miała wrażenie, że go skrzywdziła. Poza tym czuła, że w nim się zakochuje i to bolało jeszcze bardziej... teraz jak znała prawdę i wiedziała, że obawia się angażować. Wiedziała, że lepiej było nie mówić o swoich uczuciach...
- Nie ma co rozpamiętywać przeszłość, bo i tak nie mam na nią wpływu. Lepiej będzie zapomnieć co było i zacząć naszą znajomość na nowo. Jeśli w ogóle chcesz?- powiedziała, bo przecież może być tak, że tylko czuł, że musi jej wyjaśni i znowu zniknąć z jej życia tym razem zdradzając swoje powody...
_________________
[Profil]
    [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-06-19, 00:37   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Tłumaczył się, jako że Rocky wcześniej odpowiedziała mu jednym słowem. Mimo tego, że rozumiała. Musiał się jakoś z tego oczyścić by nie myślała o nim źle czy coś. Jak widać, na prawdę go rozumiała i nie chciała rozdrapywać przeszłości. Ulżyło mu na sercu, kiedy dodała, że nie czuje do niego urazy ani żalu. Mógł o ich relację w sumie być spokojny. Kto wie, czy kiedyś przezwycięży ten swój lęk, słabość do bycia w stałym związku? Będzie to trudne, dać się związać na stałe. Cenił sobie wolność.
- Dziękuję Ci.
Tak, należało jej podziękować za zrozumienie. Że stary rozdział chciała zamknąć. Przynajmniej wiedziała, jak z nim jest i może swoje uczucia przekaże komuś innemu? Pokocha kogoś tak samo jak jego? Czy może już kogoś ma?
- Jestem za tym, byśmy swoją znajomość zaczęli od nowa.
Zgodził się, a lekki uśmiech zagościł na jego twarzy. Nie chciał zrywać i kończyć ich znajomości, kiedy teraz udało się to naprawić, że nadal może ją kochać. Nie będzie musiał nadal obawiać się z nią spotkań, skoro mu że tak powiedzmy - wybaczyła.
[Profil]
  [0+]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2019-06-21, 19:07   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Nie wiadomo, czy kiedyś przezwycięży swój strach przed stałymi związkami. Jednak wiadomo jest, że Rocky nie będzie na niego naciskać. Nawet wtedy by tego nie robiła, bo przecież wystarczy jej przyjaźń. Nawet jeśli to miało oznaczać utknięcie Strefie ,,P". Lecz było lepsze nic... a już zwłaszcza życie z tym poczuciem winny. Była pielęgniarkom/ lekarzem wiedziała, że ludzie mają różne leki. Stąd też rozumiała przez co przechodzi... Sama posiadała lęk. Obawiała się, że straci siostrę. Była to najważniejsza osoba w jej życiu. Chociaż nie miała z nią zbytnio kontaktu to wystarczyła wiadomość, że żyje i nic jej nie dolega.
- Naprawdę nie masz za co - westchnęła, bo naprawdę nie widziała czemu miałby ją przepraszać czy dziękować. Po prostu słuchała swojego serca i mówiła to co czuje. Nie miała wpływu na to co było kiedyś, dlatego też nie chciała tego rozdrapywać. Wolała skupić się na tym na co ma wpływ. Czyli na przyszłość, a przeszłość zostawić daleko za sobą.
- W takim razie. Rocky - powiedziała przestawiając się jakby dopiero co się poznali. Mieli zacząć wszystko od początku więc niech i tak będzie. To trzeba zrobić tak jak należy, czyli jakby dopiero co się poznali.
_________________
[Profil]
    [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5