- Rozumiem.
Korzystne nawet i dla niego. Jeżeli był jakiś niezbyt wysoki i łatwy do pokonania próg, to powinien sobie z tym poradzić. Ćwiczył już coś takiego na zajęciach rehabilitacyjnych. Jednak nie przypuszczał, że będzie to takie trudne i że wysysa to z niego sporo energii. Poddawać się jednak nie mógł. Liczyć tylko na siebie. A że pieniędzy mu nie brakowało, załatwił sobie kolejną operację by poprawić poprzednią i odzyskać sprawność w nogach.
- Więc możemy iść do Ciebie.
W pewnym momencie nie wiedział, czy dobrze powiedział, jako że sam nie może chodzić. Ale już nie poprawiał się. Pchał swój wózek tak daleko jak mógł. A gdzie były zbyt wysokie progi, musiał z korzystać z pomocy Rocky.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum