Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój Imari
Autor Wiadomość
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-05-15, 20:38   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Stał przed tymi głupimi drzwiami i z każdym mijającym ułamkiem sekundy perspektywa wejścia do pokoju Mercy bez jakiegokolwiek planu czy w ogóle nawet wizji przebiegu tej rozmowy stawała się coraz bardziej realna. Jak on by miał to zaplanować? Miał świadomość, że rozmowy, to była działka jego siostry, jeśli tylko zechce, przejmie nad nią kontrolę i pokieruje ją na wygodniejsze dla niej tory. Przejmie kontrolę, jakby to była jakaś strategia czy kolejna durna walka. Po prostu chciał jej jakoś pomóc, ale nie miał pojęcia czy potrafi, czy Mercy w ogóle jej chciała.
I od tak po prostu otworzyła mu drzwi. Podrapał się po głowie, słysząc jej pytanie.
- Uhm, nie sądzę - rzucił, w tym swoim, nieco niezręcznym stylu, wchodząc do środka. - Masz chwilę? Udało mi się wygrzebać z najpilniejszej roboty, która się na mnie zwaliła po... - ...potencjalnie śmiertelnej dla mutantów chorobie, nagłym wzroście zagrożenia ze strony mojej stanowczo śmiertelnej przypadłości, sześciu tygodniach wegetowania w ciągłym bólu oraz operacji na otwartej czaszce... - ...tym wszystkim, mam trochę czasu. Pomyślałem, że wpadnę.
Ciekawe dokąd ich to doprowadzi. Cholera, co on miał zamiar zrobić, jeśli Mercy nie będzie w ogóle chciała poruszać tego tematu? Potrzebowała jakiejś pomocy, choćby tej marnej, w wykonaniu Williama Hoppera. Obrzucił jej pokój spojrzeniem, może jakby to mu miało udzielić jakichś odpowiedzi. Wyglądał całkiem normalnie, nic, co nie pasowałoby do Marceline. Właściwie, od jakiegoś czasu przyłapywał się na tym, że całkiem sporo rzeczy wyglądało dla niego dziwacznie normalnie.
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-05-16, 12:11   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Zmarszczyła brwi. Nic się nie stało? To co on tu robił? Po co tracił na nią czas, miał na pewno ciekawsze czy ważniejsze rzeczy do roboty, a nie zajmowanie sobie czasu nią.
Pomagała mu w ciągu tego czasu jak mogła, w końcu.. tego od niej oczekiwano? I sama tego od siebie oczekiwała. Więc robiła to, co miała i co mogła, nawet jeśli czuła się jakby patrzyła na siebie z boku czasem.
Jechała na tabletkach, które zapewnił jej Will i pewnie, które dostała też dzięki pomocy Phila (jeśli ten zgodził się pomóc).
Przeciwbólowe.
Nasenne.
I tak na zmianę.
- Na pewno wszystko ok? - upewniła się, wpuszczając go do pokoju, który wyglądał normalnie, jak zwykle. Nie było tu za dużo rzeczy, jak zawsze.
Nie dowierzała w to, że przyszedł tak po prostu, ale nie myślała o tym wcale w takich kategoriach. Po prostu uważała, że jest zbyt zajęty, by poświęcać czas na mniej istotne rzeczy.
Zamknęła za nim drzwi. Chyba nie miała wielkiej ochoty na rozmowy, ale nigdy nie odmawiała pomocy, więc - czekała.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-05-16, 14:19   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Jakoś dziwnie się poczuł z tym pytaniem Mercy. Czy to było aż tak niezwykłe? Czasami jego życie nie bywało nieustającym pasmem nieszczęść. Chwilowo było całkiem nieźle... właściwie po prostu dobrze. Mieli całą masę roboty przy Josie, poza tym była kwestia samego Bractwa, utrzymania tej grupy przy życiu... ale było naprawdę dobrze, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że rok temu o tej porze dawał sobie może ze trzy miesiące życia.
- Tak, u mnie w porządku. Na pewno - odpowiedział jej. Jakoś nagle poczuł się z tym cholernie winny. Czemu jego życie w końcu zaczęło się układać w czasie, kiedy życie Mercy zaczęło się spektakularnie walić? To nie było sprawiedliwe, ale czego miał się spodziewać po życiu? Cholera, po co on ją w to wciągał? Przecież wiedział jak to się skończy. Jeszcze w kwietniu był tak blisko wywiezienia jej za granicę. Ile z tego wszystkiego mógłby jej oszczędzić... - ...ale ni sądzę, że Ciebie to też wygląda w ten sposób.
Nie miał pojęcia dokąd mogło go to zaprowadzić, takie walenie z grubej rury. Może go nie wyrzuci stąd od razu. Cóż, nie miał zamiaru się stąd ruszać do czasu, kiedy Mercy z nim porozmawia. Z kimś musiała, prawda? A on i Claire to najwidoczniej były obecnie jej jedyne opcje. Nie chciał tego zrzucać na najmłodszą z ich rodzeństwa, z resztą... ona nigdy nie przeżyła czegoś takiego. Dla niej to bardzo dobrze, ale nie miał pojęcia, czy byłaby w stanie powiedzieć Mercy to, co ta potrzebowała usłyszeć. Zostawał tylko Will, ten od którego to wszystko się zaczęło.
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-05-16, 22:31   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Uśmiechnęła się na jego słowa, mając wrażenie, że faktycznie są szczerze i Will nie ukrywa przed nią za dużo. Chciało by się powiedzieć nie ukrywa niczego, ale to chyba zbyt wiele, więc zostańmy przy pierwszym określeniu.
- Nie, wszystko ok, nic się nie zmienia - zapewniła go od razu, bo faktycznie nie miała ochoty o tym rozmawiać, dokładnie tak, jak mógł się spodziewać. W ogóle unikała jakichkolwiek rozmów o sobie, skupiajac się raczej na wszystkich innych naokoło. Tak bylo najlatwiej.
A jej sposobem na problemy było zajmowanie się czymkolwiek, byle nie sobą. Czy działo to inna sprawa..
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-05-16, 22:57   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Och, świetnie. Hopper oparł się plecami o ścianę (czy tam komodę, zależy co było bliżej) i założył ramię o ramię. Zaczyna się. Przynajmniej na razie nie szło z grubej rury... ale nie wiadomo w którą stronę to skręci.
- Właśnie w tym jest problem, Mercy. Nic się nie zmienia października, może nawet dłużej - odpowiedział jej spokojnie. Wszystko się zaczęło wtedy, w marcu. Powinien być wtedy przy niej, zamiast tego po prostu podrzucił ją Bractwu i... zniknął. Zawsze był w tym cholernie dobry, ale przez tamte jedenaście lat opanował to do perfekcji. A teraz, kiedy musiał się z tym wszystkim zmierzyć, nie miał pojęcia, co zrobić, co właściwie jej powiedzieć. Że się martwi? To do niczego nie prowadziło. Widziała, że tutaj przyszedł. - Wiem, że przeżycie takich rzeczy jest... trudne. Ale nie możesz po prostu zostać w tym miejscu. - To by ją zwyczajnie wykończyło. Czasami trzeba było zostawić to wszystko za sobą... albo przynajmniej spróbować zostawić za sobą i żyć dalej. Zupełnie tak jak ten kolczyk w jego portfelu, to zawsze o sobie przypominało, zaczynało absurdalnie ciążyć, chociaż to nie miało najmniejszego sensu, w końcu on ważył tylko kilka gramów... Ale z czasem było łatwiej, Przynajmniej powinno być.
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-05-16, 23:15   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Splotła ręce na piersi dokładnie tak, jak on. Cóż, mieli coś ze sobą wspólnego, to na pewno.
Nie uważała, że to źle, że się nie zmienia. Uważała, że tak jej dobrze i tak powinno być, bo co niby ma być inaczej? Nie da się lepiej, więc niech będzie jak jest, w takim dziwnym stanie bezsensownego zawieszenia, ale uważała, że na nic innego nie może liczyć.
Że nie ma na co liczyć raczej.
- Nie stoję w miejscu. Pracuję tutaj i.. w Rebelii.. - wzruszyła ramionami - Robię dużo rzeczy - tak, robię głównie rzeczy, które pozwalają nie myślec i zająć się czymś innym niż zapadaniem się w sobie. Robiła rzeczy, ale po prostu robiła, bez większego.. udziału w tym wszystkim. Nie zamierzała sięjednak do tego przyznać, jakby chciała mu udowodnić, że radzi sobie doskonale i na pewno nie powinien sobie nią zaprzątać głowy.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-05-16, 23:29   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


- To była... - ...metafora. Nawet nie skończył tego zdania, w tym momencie on i jego metafory były najmniejszym możliwym problemem. Nie mogła po prostu zabunkrowywać się w tym psychicznym dołku, bo to nie skończy się dobrze, nie było szans. Prędzej czy później nikt nie będzie mógł jej z tego wyciągnąć, a Hopper miał po prostu nadzieję, że jeszcze nie przekroczyła tego magicznego punktu. Nie miał pojęcia co mógłby zrobić, jeśli to nie zadziała... Dlatego musiał mieć nadzieję, że potrafił coś zdziałać. - Zdążyłem zauważyć, ile robisz. Wystarczająco dużo, żeby być wiecznie zajętą i niemal dość, żeby odciągnąć swoje myśli od tego, od czego chcesz je odciągnąć. - Och, jakie to było znajome. Chyba faktycznie byli ze sobą spokrewnieni. - Zamęczysz się na śmierć, a to i tak nie zadziała wystarczająco dobrze. Zaufaj mi.
Za dużo razy był w podobnym miejscu, żeby o tym nie wiedzieć. Poza tym... był jej genialnym starszym bratem. To chyba oczywiste, że miał na wszystko gotowe odpowiedzi, prawda?
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-05-16, 23:48   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Westchnęła, usiadła na łóżku i wbiła spojrzenie w podłogę. Wzruszyła ramionami.
- Nie bardzo jest co innego do robienia dla mnie. Muszę jakoś pomagać - musiała się jakos przydawac w spolecznosci, bo jak nie to byla tylko pustą gębą do wykarmienia, a na to nie mogli sobie w swojej sytuacji pozwolić. COŚ robić, jakoś się przydać, jakkolwiek się da.
Próbowała tę ich rozmowę wykręcić w trochę inny sposób, jakby calkiem omijajac to, że robi to tylko po to, żeby zagłuszyć włąsne myśli, a skupiajac się na tym, że coś powinna robić coś dla społeczności.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-05-17, 00:07   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Wzruszył ramionami. Teraz już tylko szukała wymówek, to było dość jasne.
- Irmina ciągle powtarza, że brakuje jej rąk do pracy - zauważył. Z pewnością, Mercy mogłaby się przerzucić z nadużywania swojej mocy na obieranie ziemniaków, ale przecież to nie był prawdziwy powód. - Jeśli to jest właśnie problem - dodał. To chyba było dość jasne, że ona po prostu chciała używać swojej mocy, chciała się jak najbardziej wykończać, a potem powtarzać, jak bezużyteczne są jej zdolności. Pewnie na sam koniec jeszcze kładła się na tym łóżku i pogrążała w beznadziei. Świetnie. Dlaczego on, do ciężkiej cholery, już wcześniej nic z tym nie zrobił. Potrzebowała go.
- Słuchaj, rozumiem, jeśli nie chcesz ze mną o tym rozmawiać... ale nie możesz po prostu odcinać się od wszystkiego i wszystkich. Powinnaś z kimś porozmawiać - wyrzucił w końcu z siebie. Nawet na niego nie patrzyła, po prostu wbijała wzrok w tę cholerną podłogę. Po chwili wahania, dodał jeszcze: - To pomaga.
Czuł się idiotycznie głupio z tym nagłym zupełnym odsłanianiem się emocjonalnym (a przynajmniej on się tak czuł mówiąc to idiotyczne zdanie), ale jeśli to miało sprawić, żeby Mercy się otworzyła...? Czemu nie?
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-05-17, 00:25   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Chodzę tam czasem, jak nie ma nic innego do robienia - tak, chodziło jej głównie o ten stan wykończenia się mocą, dokładnie o to. Potem zazwyczaj mówiła, że wszystko ok tylko musi trochę odpocząć i znikała w pokoju. Ludzie często byli zbyt zajęci, by zwrócić uwagę. A potem nauczyli się, że po prostu musi odpocząć i tyle.
Parsknęła na jego następne słowa.
- Slyszysz się, prawda? Wiesz jak brzmisz? - uniosła brew. Brzmiał jak ona jakiś czas temu. I wtedy się wkurzał albo ją wyśmiewał, dużo różnych pomysłów miał, kiedy Imari mówiła mu dokładnie to samo.
Ale słowem się nie odezwała w temacie tej rozmowy. Bo nie miała z kim rozmawiać.
A jego nie chciała męczyć.
W sumie to nikogo nie chciała męczyć.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-05-17, 00:52   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


- Oczywiście, że to robisz - stwierdził z przekąsem. Przecież wszystko było w porządku, a ona nie miała żadnego problemu, to było oczywiste. - Myślę, że w takim wypadku to będzie całkiem w porządku, żebyś wychodziła pomagać w Rebelii raz na dwa tygodnie. Oprócz tego, Simonowi z tą jego mocą całkiem sprawnie idzie trenowanie wszystkich, którzy tego najbardziej potrzebują, więc myślę, że wystarczy, jak będziesz zajmować się swoimi obowiązkami trenera gdzieś... raz w tygodniu.
Wszystko to była święta prawda, nie zmyślał. Rebelia nie potrzebowała dokładnie jej, a nawet jeśli, cholera, niech idą do diabła. Nie miał zamiaru pozwalać jej się tak wykańczać, nie ważne ile kłopotów miało mu to ściągnąć na głowę. To nie miało tutaj absolutnie żadnego znaczenia.
Chyba powinien się wkurzyć na to jej parsknięcie. On tu właśnie próbował z nią rozmawiać na cholernie trudne tematy, dzielił się swoją mądrością, a ona go właśnie wyśmiewała. Rzecz w tym, że... miała rację, a to była naprawdę spora ironia losu. Gdyby tylko Wallace się dowiedziała, co wygadywał, wypominałaby mu to do końca życia. Poza tym... Dobrze było usłyszeć parsknięcie Mercy. To był prawie śmiech, tak?
- To twoja wina - stwierdził z krzywym uśmiechem. - Słuchaj, chujowo mi idzie bycie Marceline Hopper... więc może bądź nieco mniej Williamem i z kimś porozmawiaj. Potrzebujesz pomocy i nie jesteś tak głupia, żeby tego nie widzieć.
Nie była w końcu nim, prawda? Ile miesięcy mu zajęło, żeby z kimkolwiek porozmawiać, ale przecież przełamał się tylko dlatego, że Wallace chciała to wszystko wiedzieć...! Cały czas nie powiedział jej, co wydarzyło się w tamtej wizji, ale przecież to tylko by ją przytłoczyło, a to nigdy się nie wydarzyło, nie miało żadnego znaczenia.. Nieważne. Po prostu Mercy... Ona nie była w tym miejscu w życiu, w którym on był te kilka miesięcy temu.
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-05-17, 14:26   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Nie możesz mi ograniczać tego, co robię - zmarszczyła brwi, chyba niezadowolona z takiego stawiania sprawy. Co prawda był głową Bractwa, więc pewnie mógł właśnie coś takiego robić, ale zamierzała się kłócić. Bo co, ma leżeć plackiem resztę czasu? Nie, na pewno nie. Musiała pracować, robic cokolwiek.
Dobrze, że zauważył ten absurd, mogła to stwierdzić po jego krzywej minie. ogarnął co własnie powiedział i do kogo.
- Jasne, z kimś porozmawiam - skinęła głową, mając nadzieję, ze to zadziała i wystarczy. Problem w tym, że nie miała z kim porozmawiać.. ale tego już nie musiał wiedzieć, prawda? Poza tym nie zamierzała tego w ogóle robić. Nie musiał wiedziec.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-05-18, 10:18   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


- Och, nie mogę? - spytał. Może żył w błędzie, ale był przekonany, że cholernie może. Został wybrany na przywódcę Bractwa. To on zarządzał tym całym miejscem, rozdawał te idiotyczne rangi i decydował o przebiegu współpracy z Rebelią. On cholernie mógł to zrobić. - Myślę, że spokojnie możesz się odrobinkę przebranżowić - dodał, używając takiej pięknej metafory Jeśli tylko miała zamiar coś robić, była przydatna. Ba, jeśli nie była zupełnie wykończona, była znacznie bardziej przydatna, przynajmniej w rozumowaniu Hoppera. I stanowczo, nie miał zamiaru pozwolić jej leżeć plackiem. Jeśli była podobna do niego (a była), to było najgorsze, co mogła w tym momencie ze sobą zrobić.
Naprawdę go ucieszyło, że wytargał z niej choć odrobinę zgody... ale nie miał zamiaru tego po sobie pokazywać. Przecież powiedziała to tylko po to, żeby dał jej spokój. Naprawdę by się zdziwił, gdyby teraz miała zamiar porozmawiać z kimkolwiek na temat tego, co przeszła. Lepiej upewnić się, że będzie mieć go tak bardzo dość, że perspektywa otwierania się przed kimś na temat jej najboleśniejszych wspomnień będzie bardziej kusząca niż słuchanie jak brat truje jej dupę.
- Świetnie. Z kim? - spytał. I tak, miał zamiar to sprawdzić.
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-05-18, 12:54   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Nie potrzebuję przebranżowienia, jak to ładnie nazwałeś. Dobrze mi tam, gdzie jestem i tu mogę najwięcej zdziałać.. - szczególnie w Rebelii zapewne, bo Bractwo już sie nasyciło jej umiejętnościami i wyprowadziła na prostą kogo mogła, chyba. Oprócz siebie, ale to można pominąć.
- Jeszcze nie zdecydowałam. Poza tym, nie jestes moim ojcem.. a nawet jeśli to tak czy siak, nie powinno cię interesować to z kim zamierzam rozmawiać.. - a raczej nie rozmawiać, jeśli się zastanowić ale to już nieistotne. Zmarszczyła brwi na moment.
- A Ty? Jak się czujesZ? Po zabiegu i całej reszcie? - zapewne była zaznajomiona z jego stanem dośc dobrze, jeśli miała mu pomagać, ale to nieistotne.
- Masz ogrom rzeczy na głowie..
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2019-05-19, 21:39   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


- Masz na myśli swój pokój? - dopytał. Cóż, skoro go tak bardzo uwielbiała, może powinna właśnie w nim spędzać więcej czasu? Oczywiście, nie miał zamiaru jej tutaj zamykać... ale mógłby to zrobić. Szczerze powiedziawszy, po prostu liczył, że na tym tle jakaś mniej wymagająca praca stanie się dla niej całkiem niezłą perspektywą. Mógłby jej zacząć tłumaczyć, że nie wyglądała jak ktoś, komu jest gdziekolwiek dobrze... ale jaki był tego sens? Wiedziała, że on to widział, teraz po prostu zgrywała głupią.
Za to on, zupełnie niewzruszony, słuchał jej wywodu godnego zbuntowanej nastolatki. Przynajmniej już wiedział co go ominęło, kiedy trafił do Nowego Meksyku.
- Więc, z kim porozmawiasz? - spytał jeszcze raz. Mogła podać mu imię i czas albo być na niego skazana. Jej wybór. Niech tylko nie będzie taka naiwna i nie próbuje go oszukać - w zasadzie, to było tylko więcej zachodu dla ich dwójki. Była świadoma, że nie był głupi, ba, nawet irytowało ją, jak często wszystkim o tym przypominał.
Nieco dziwnie się poczuł, kiedy zmieniła temat na niego samego, ale nie miał zamiaru dać się zbić z tropu. Z resztą, dość marna próba... albo po prostu przyzwyczaił się do tego przy Matilde. Raczej to drugie.
- Ja akurat mam się całkiem nieźle, dzięki za troskę. Tobie za to naprawdę chujowo idzie odciąganie mojej uwagi - odpowiedział jej tym samym spokojnym, pewnym tonem, którym toczył większość tej rozmowy.
_________________
Po 12.01 Hopper jest ogolony na łyso i ma opatrunek z tyłu głowy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6