Poprzedni temat «» Następny temat
Przystanek autobusowy
Autor Wiadomość
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-02-20, 23:38   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


/ 21 stycznia 2019

Kolejny początek tygodnia zaczynający się z problemami wczesnego wstawania. Jakim to może być problemem dla pracoholika? Zapewne żadnym. Od rana miał umówionych klientów. Później wyjście na lunch. Później praca w terenie i w sądzie. Akurat na dzisiaj przypadła mu jedna rozprawa. O dziwo, nadal nie została zakończona i kolejna czekać go będzie w następnym tygodniu. Ale przynajmniej pocieszający był fakt, że ze swoim klientem jest na dobrej drodze.
Zaraz po pracy udał się na przystanek autobusowy. Wyjątkowo dzisiaj nie brał samochodu ani motoru. Trochę żałował, ale postanowił spróbować czy da radę odzwyczaić się od wygody pojazdowej. Czekanie na autobus był jednak dłużący się Aż westchnął, bardziej wciskając ręce do kieszeni swojego czarnego płaszcza. Przez ramię miał przewieszoną czarną torbę, w której przechowywał ważne dokumenty. Z nudy obserwował sobie innych ludzi, bądź przejeżdżające samochody na jezdni. Pomyślał sobie jak dalej spędzi dzień. Pewnie siłownia, potem może zobaczy co w sprawie tatuaży i na koniec pozostawi sobie pracę domową.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-02-21, 11:20   
  

   1 Rok na Giftedach!


/po długiej nieobecności na forum

Anna długo dochodziła do siebie po tym co zrobiła jej Ewangelina. Niestety, dzieci w przyszłości nie będzie mogła mieć, ale z drugiej strony, i tak dobrze, że przeżyła. Z dwojga złego i tak nie było źle. Jednak brakowało jej brata. Brakowało jej jego wsparcia. Zwłaszcza teraz. Jednak on postanowił sobie gdzieś wyjechać. Z Bradem też nie widziała się zbyt często. Wszystkie te wydarzenia z ostatnich kilku lat, odbiły się na niej na tyle, że zastanawiała się nad wyjazdem z Seattle. Dziś była na rozmowie o pracę oraz oglądać mieszkanie w Olympii. Może nie było to aż tak daleko od Seattle, ale zawsze coś. Nie wiedziała jedynie jak skontaktować się z bratem, by przekazać mu, że będzie się wyprowadzać, i lepiej by ruszył dupę i wrócił do swojego mieszkania. Głównie to zaprzątało jej teraz głowę, w drodze na przystanek, by móc dojechać do Seattle i zacząć pakowanie.
Gdy wreszcie dotarła na przystanek, z którego miała ruszyć do Seattle, zobaczyła Sebastiana. Wyjęła słuchawki z uszu i podeszła do niego.
-Hej. A Ty co tu robisz?
Spytała. Zdziwiła się widząc go na przystanku. Zwłaszcza, że wiedziała, że ma samochód, bo parę razy widziała jak wsiadał do auta i odjeżdżał. Chociażby przypominając sobie to gdy przyszła spóźniona na umówione spotkanie z nim w kancelarii. Bo oczywiście jej klientka się spóźniła na paznokcie i dodatkowo wymyślała. Ale było, minęło. Teraz dla odmiany chciała zacząć nowe życie, nie w Seattle. I jedyne co musiała zrobić na tą chwilę, to spakować się, przenieść, i poinformować szefową o zmianie miejsca pracy.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-22, 00:18   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


//21 stycznia


Z niecierpliwością przebierałam z nogi na nogę, czekając na ten nieszczęsny autobus. Rany boskie! Nie miałam teraz czasu na żadne spóźnienia, musiałam w końcu pojawić się w pracy. Nie podobał mi się fakt, że mój w teorii krótki wyjazd do Olympii może się tak przeciągać!
Poprawiłam większą torbę na swoim ramieniu, co chwilę nerwowo przygryzając własną wargę. Spojrzałam na zegarek - do licha! Za kilka minut muszę się zgłosić w biurze. Nie, to już za długo. Zbliżyłam się do krawężnika w celu wypatrzenia jakiekolwiek taksówki, jednak na szczęście - z oddali już zbliżał się ten przeklęty autobus! Westchnęłam z ulgą, znacznie się rozluźniając i skupiając wzrok już na własnych, wypastowanych do błysku trzewikach.
Któż mógł się spodziewać, że może to się okazać błędem?
Przez tę utratę skupienia i zbyt pewnym poczuciu siebie - nie zauważyłam, że autobus wcale nie jedzie przepisowo. Jego prędkość była wyraźnie za duża, a nagły skręt pojazdu, przez co jechał teraz po chodniku prosto na przystanek z całą pewnością zaniepokoił przechodniów.
Tylko cóż z tego, skoro ja zdołałam to zauważyć, dopiero gdy rozległy się pierwsze krzyki?
Upuściłam swoją torbę, gapiąc się na zbliżający autobus z wyttrzeszczonymi oczyma. Po prostu mnie wmurowało i przyrzekłabym, że już widziałam - po raz drugi - całe swoje życie przed oczami...
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-02-23, 00:18   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Sebastian nie spodziewał się spotkać tutaj kogoś znajomego. Kiedy usłyszał powitanie, spojrzał w kierunku dziewczyny.
- Anna. Miło Cię widzieć.
Odpowiedział posyłając jej lekki uśmiech. Mogłoby się jej wydawać to dziwne, że on jako prawnik postanowił tym razem jechać do domu autobusem.
- Czekam na autobus. To chyba normalne.
Dodał w odpowiedzi nieco z nutą żartu, ale było to przecież prawdą. Stał tutaj na przystanku z kilkoma innymi osobami.
Byłoby wszystko w porządku, gdyby nie zwrócił uwagi na rozmowy miedzy ludźmi, krzyk paniki i niepokoju. Obejrzał się w drugą stronę i widział, dojeżdżający pojazd, który o dziwo nie zwalniał. A stojąca kobieta widocznie nie reagowała.
- Uciekaj.
Rzucił Annie dość poważnie, samemu z kolei podbiegając do przodu, by w ostatnim momencie złapać Caroline i odciągnąć od zbliżającego się pojazdu. Schował ją w swoim objęciu, niemal rzucając się z nią do wnętrza przystanku, gdzie o mały włos, nie zostali potrąceni. Nikt jednak nie spodziewał się innego zdarzenia, gdzie wewnątrz pojazdu, z wybitego czy otwartego okna, strzelał sobie na oślep inny mężczyzna. Celując do nie staranowanych ludzi. Na nieszczęście, Sebastian oberwał gdzieś trzema, czy czterema pociskami w plecy. Syknął w bólu, wciąż chroniąc swoim ciałem dziewczynę.
- Jesteś cała?
Zapytał, choć dzięki światłom ulicznym mogła dostrzec na jego twarzy powagę i ból. Nawet nie czekał na jej odpowiedź, jako że jego ciało nie było wstanie utrzymać się na nogach, przez co osunął się na kolana. W takiej chwili nawet nie myślał o grzecznościowej formie. Jego czarny płaszcz zaczął zabarwiać się jego krwią.
Autobus pognał widocznie dalej, taranując ludzi i zabijając rozstrzeliwaniem. Panika rozgorzała się na dobre. Krzyków i wołania o pomoc nie było końca.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-02-23, 01:21   
  

   1 Rok na Giftedach!


Anna szczerze powiedziawszy, również nie spodziewała się kogokolwiek tu spotkać. A już na pewno nie Sebastiana. Uśmiechnęła się jednak słysząc jego odpowiedź.
-Owszem, ale raczej nie dla kogoś kto posiada samochód....
Odpowiedziała uśmiechając się lekko. Jednak nie dane było im dłużej porozmawiać. Nagle wszystkich ogarnęła panika, rozległy się krzyki ludzi. Obróciła się i zauważyła nadjeżdżający autobus. Niewiele myśląc rzuciła się w głąb przystanku. W tym samym momencie niemal upadła słysząc strzały. Zorientowawszy się, że autobus pomknął dalej, wciąż skulona sięgnęła po telefon i wybrała numer alarmowy wzywając jednocześnie policję i karetkę. Na razie bała się podnieść. Kątem oka dostrzegła Sebastiana osuwającego się na ziemię. Rozejrzała się pospiesznie i zauważyła, że wiele było osób które były bardziej lub mniej ranne a inne, w ogóle się nie ruszały. Zupełnie jakby byli martwi. Była przerażona.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-02-25, 22:27   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


Świat stanął w miejscu. Byłam o tym niemal przekonana, gdy wszystko wokół mnie zwolniło tempo, krzyki stały się odległe, a nogi nie chciały się ruszyć z tego kawałka krawężnika. To miał być mój koniec - opony niebezpiecznie zbliżające cały pojazd w moim kierunku, już teraz, za kilka chwil, miały mnie rozjechać.
Miały, gdyby nie bohaterski czyn jednego z przechodniów.
Poczułam pociągnięcie, jak i uderzenie o szklaną płytę przystanku w głowie. Przyrzekłabym, że przez krótką chwilą zrobiło mi się biało przed oczami, a w głowie zaczęło dziwnie dzwonić. Deja vu? Czyżbym nie czuła tego samego przed laty, gdy prawie straciłam życie w laboratorium?
Wzrok jednak szybko powrócił, i mimo niewielkiej stróżki krwi spływającej po mojej skroni, jak i okropnego bólu głowy - szybko wróciłam na ziemię, czując, jak silne do tej pory objęcia obcego mężczyzny zaczynają słabnąć. Otworzyłam zamknięte powieki, by dostrzec cierpienie na jego twarzy i dopiero teraz usłyszeć oddalające się strzały za piskiem opon.
- C-co... - Mruknęłam nieprzytomnie, rozglądając się wokół. Dopiero teraz zaczęło do mnie dochodzić, co tu się dzieje. Dopiero teraz mimowolnie próbowałam złapać mojego wybawcę z opresji, jakby moje drobne ciałko jakkolwiek mogło utrzymać jego wagę. Zamarłam, gdy tylko poczułam to dziwne, lepkie ciepło na jego plecach jedną ze swych dłoni. Osunęłam się razem z nim, próbując utrzymać go w jakkolwiek pionowej pozycji i dopiero teraz to dostrzegłam. Krew. Krew, która powoli skapywała na moje idealnie wypastowane trzewiki...
- Nie... Nie! - Wyrzuciłam z siebie, trzęsąc z niedowierzaniem głową, po czym natychmiast zaczęłam szukać pomocy wśród ludzi na przystanku.
- Hej, hej! Pomóż mi. On nie może tu leżeć! - Stwierdziłam w nerwach, spoglądając na nieznajomą brunetkę, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że ta dwójka się zna. Dookoła było pełno rannych, a moje serce to z pewnością bolało. Czułam jednak największą powinność wobec tego blondyna - prawdopodobnie właśnie dlatego, że sama zawdzięczałam mu swoje życie..
Najważniejsze teraz było, by pomóc mu przejść do ławki. Nie mógł zostać na zimnej ziemi, gdy my próbowałyśmy zatamować krwawienie z jego ran...
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-02-25, 22:46   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Zdecydowanie nie pasowało do niego przebywanie na przystanku, kiedy przecież posiadał samochód. Na te słowa już nic nie odpowiedział, jako że cała spokojna sytuacja nagle zamieniła się w koszmar. Nie byłoby niczym niepokojącym, gdyby to tylko pijany kierowca wjechał na przystanek. Tutaj działo się coś więcej. Rozległo się niespodziewane strzelanie. Tego mógł Sebastian już nie ujrzeć, ale poczuć na swoim ciele. Przynajmniej ocalił życie kobiety, osłaniając ją swoim ciałem.
Jej odpowiedź nie brzmiała na taką jaką chciał usłyszeć. Krzycząc "nie" miał nieprzyjemne wrażenie, że ona też mogła dostać pocisk lub gdzieś się zraniła. Nie załapał, że chodziło jej właśnie o niego. Jego myślenie jakby powoli się wyłączało.
Osunął się w jej ramionach na kolana. W ostatniej chwili podtrzymując się dłonią ziemi, mając także oparcie w nieznajomej. Z jakiegoś powodu czuł, że ciężej się mu oddychało. Kaszlnął nawet krwią. Jakby coś w jego wnętrzu przez pocisk mogło ulec uszkodzeniu. Dodatkowo miał wrażenie, że zaraz zrobi mu się ciemno przed oczami. A istniała obawa że straci przytomność przez ubytek krwi.
Odwrócił głowę w stronę, gdzie jeszcze chwilę temu widział Annę. Jakby chciał się upewnić, że go posłuchała i uciekła. Nie spodziewał się, że mogła zostać i schować w narożniku przystanku. To też nie było bezpieczne, jeżeli trafili w szyby a te mogły przecież rozsypać się na drobne kawałki.
- Uciekaj... Jeśli jesteś cała...
Wyrzucił z siebie w stronę nieznajomej, którą uratował. Chciał by ratowała siebie, jeżeli cała terrorystyczna akcja nie zakończyła się. A już nawet nie oglądał się, czy ktokolwiek ich zatrzymał. Istnieć mogło też ryzyko, że mogliby dobić tych co jeszcze żyli.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-02-25, 23:34   
  

   1 Rok na Giftedach!


Ann niespokojnie i ze strachem rozglądała się wokół siebie jakby wciąż nie docierało do niej co się właśnie stało. Na ziemie jednak przywrócił ją głos nieznanej jej kobiety. Spojrzała w jej stronę i zobaczyła przy niej Sebastiana osuwającego się na ziemię. Szybko ruszyła się z miejsca i starając się nie zwracać uwagi na to, że jej nogi wydają się być jak z waty. Podeszła do nich i pomogła jej przenieść go na ławkę co nie było zbyt łatwym zadaniem.
-Mów co mam robić....
Poprosiła starając się zachować spokój. Jednak nie było to łatwe. Zwłaszcza, że jej i tak słaba już psychika zaczynała "siadać" coraz bardziej. Starała się nie rozglądać jednak na boki.
-Sebastian... Wytrzymaj... Pomoc jest w drodze.
Powiedziała do niego starając się pomóc dziewczynie która widocznie wiedziała co robi. W przeciwieństwie do Anny. Payne nie miała pojęcia co robić. Z nerwów aż robiło jej się słabo, jednak wiedziała, że musi utrzymać się na nogach, chociażby do czasu przybycia pomocy.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-03-01, 22:11   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


Normalnie pewnie nie musiałby mnie namawiać. Nie byłam odważna. Nie byłam typem bohatera. Moją główną misją w życiu było przetrwanie - to dlatego zmieniłam pracę, nawet mimo górnolotnych możliwości, które miałam w AlterGen. Mimo wszystko jednak... Nie mogłam pozwolić, by cudze życie miało zostać postawione na szali zamiast mojego.
Rozejrzałam się wokół, gdy nerwowo ściągałam apaszkę z własnej szyi. Zwinęłam ją ciasno, przykładając do ran mężczyzny i dociskając je dłonią.
- Jeśli masz szalik, rób to, co ja. - Powiedziałam, wyjątkowo pewnie jak na sytuację w której się znalazłyśmy, a jeśli tylko kobieta mnie posłuchała - sama z kieszeni wyciągnęłam swój telefon, by wykonać szybkie połączenie na głośnomówiącym do kogokolwiek z moich przełożonych. Co jak co - była dzięki temu szansa na szybszą reakcję naszych służb.
W międzyczasie starałam się zapamiętać, jak wiele ofiar zostało poszkodowanych. Zapach śmierci i cierpienia unosił się nieprzyjemnie wokół, gdy na szczęście pojazd zniknął z naszych oczu. Mogłam tylko wierzyć w to, że szybciej skończą im się pociski, lub zostaną w końcu spacyfikowani.
- Zaraz wszyscy będziemy bezpieczni, Sebastianie. Pomoc jest w drodze. - Dodałam po chwili, podłapując od nieznajomej imię tego blondyna. Nie wiedziałam, czy mój telefon rzeczywiście usprawni działania. Nie wiedziałam, czy w czymkolwiek to pomoże. Ale... Nie miałam już nic do stracenia. W końcu wiedziałam ile jest w stanie zdziałać sama wiara w to, że może być lepiej.
- Znasz go dobrze? Czy ma jakieś choroby? Alergie? - Zapytałam po chwili, wzrok kierując na brunetkę, samej myśląc nad tym, w jaki sposób mu ulżyć, gdy tylko dojedzie tu karetka z niezbędnym sprzętem...
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-03-01, 23:52   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Nie ma to jak otrzymać pomoc od dwóch pięknych kobiet. Tylko przechylić się i trafić w którejś z nich w cycki i zatopić w marzeniach. Byłoby tak, gdyby nie sytuacja wymagająca ratowania jego życia. Jeżeli im tu wykituje, to będzie mógł dopiero w piekle podziwiać demonice.
Słyszał co do niego mówiły. Ale żadna z nich go nie posłuchała wcześniej. Nie uciekły, a zostały. Nie miał sił się z nimi sprzeczać. Że pomoc jest w drodze, to zrozumiał. Aż za dobrze.
Z jego usadowieniem na ławce miały trochę problemu a on sam niewiele był wstanie pomóc, jak tylko wesprzeć się rękoma. Plecy w miejscach ran, bolały mocno. Czuł że słabnie z każdą chwilą.
Słyszał o czym rozmawiały. Jeżeli szalików by im brakowało, mogły pożyczyć nawet jego. Również i pytania zarejestrował. Ale niestety, tak dobrymi znajomymi to oni nie byli, żeby wymieniać się problemami zdrowotnymi. Co innego, że on musiał wiedzieć o sytuacji Anny, ze względu na ostatnio prowadzoną jej sprawę. Ale on, nie chwalił się tym, na co się leczy.
Przy dociskaniu materiału go jego ran, skrzywił się i nawet nieco pochylił do przodu. Miał dziwne wrażenie, że traci czucie w kończynach dolnych. A może ich nie czuł? Jakiś tymczasowy paraliż? Kręciło mu się w głowie. Powoli też zaczął przechylać się w stronę Anny. Szukając najwyraźniej oparcia.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-03-03, 19:05   
  

   1 Rok na Giftedach!


Anna posłuchała kobiety i ściągnęła swój szalik i natychmiast przycisnęła do jego ran. Jednak nie była pewna, czy przyciska je wystarczająco mocno. Czułą jak ręce jej się trzęsą z przerażenia i pomimo prób, nie udało jej się tego jakoś skontrolować. Zaczęła się zastanawiać, czy nie jest jakimś pieprzonym magnesem na katastrofy, tragedie i inne tego typu syfy. Przed oczami mignęły jej obrazy z jej całego życia. Śmierć matki, zamknięcie brata w więzieniu, czas spędzony z ojcem, jego śmierć, atak Ewangeliny na jej osobę, diagnoza lekarza, zaginięcie Brada, zniknięcie Colta... Myślała, że już nic więcej jej nie spotka a tu nagle to...
Na ziemię sprowadziło ją pytanie kobiety.
-Nie aż tak... Nie wiem nic o alergiach czy coś takiego.. Jest adwokatem.
Powiedziała szczerze. Po chwili zauważyła jak Sebastian zaczął się przechylać. Pozwoliła mu się o siebie oprzeć jednocześnie starając się by nie opadł na ziemię.
-Gdzie ta cholerna karetka?
Spytała sama siebie jakby miała nadzieję, że to coś pomoże, że przyspieszy jej przyjazd i Seba jak i inni ludzie otrzymają pomoc.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-03-03, 23:56   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


Niedobrze, niedobrze, niedobrze...
Widziałam, jak mężczyzna opada z sił. Czułam, jak jego ciepła krew przenika przez materiały - jego płaszcza, mojego szala... Widziałam, jak krew pojawia się powoli też na szaliku tej dziewczyny. To bardzo źle... W takim tempie, w takim tempie, on... On...
Nie miałam nawet chwili, by przez mój umysł przeszła ta jedna, straszna myśl. Nie chciałam, by ktoś za mnie umierał. I wiara wróciła mi w momencie, gdy zauważyłam uzbrojone samochody Rządowe pędzące w kierunku wcześniej mijającego nas autobusu.
To znaczyło, że zareagowali. Że już jadą nam pomóc.
Znałam procedury. Najpierw szwadronowcy opanują sytuację, dopiero wtedy człon medyczny będzie mógł wkroczyć. To znaczyło, ze dzieli nas tylko kilka minut od ratunku. Nabrałam nowych sił, choć sama pewnie wydawałam się już blada od tych emocji. Spojrzałam na brunetkę, na której już opierał się ledwo poznany przeze mnie Sebastian.
- Ściskaj mocniej. Jemu to nie zrobi różnicy pod względem czucia, ale może pomóc mu przetrwać. Nie myśl, że to go boli. - Stwierdziłam dość pewnie, samej mocniej dociskając swoje dłonie schowane pod szalem.
Najgorsze, że zdawałam sobie sprawę, że nie tylko on potrzebuje pomocy. Tu była masa rannych. Wszyscy potrzebowali ratunku.
Ale jednak... Nie wszyscy poświęcili się dla mnie...
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Sebastian Morrison



-

Iluzja Tożsamości

80%

Prawnik/Przemytnik





name:

Sebastian Morrison

alias:
Seba/Bastian

age:
32

height / weight:
190/90

Wysłany: 2019-03-04, 01:40   
   Multikonta: Brian/Liam/Nicky/David


Krew nie tylko brudziła jego płaszcz, ale także odzienie jakie miał pod nim. Koszulę, marynarkę. Co już w ogóle mogło nadawać się do wyrzucenia. Sebastian cały czas jednak dawał radę utrzymywać się przy świadomości i nie odpłynąć, ale czuł że nie da rady. I nim przybędzie pomoc, to zdąży odpłynąć. Mieć nadzieję, że nie na tamten świat.
Anna okazała się być bardzo pomocna, pozwalając się oprzeć o jej ciało. Nie rozumiał, dlaczego mu pomagają. Wiele innych osób widział przed sobą martwych. Gdzieś tam chyba ktoś jęczał z bólu. Ktoś płakał. Martwa cisza poprzedzana tymi dźwiękami i rozmową dwóch dziewczyn go próbujących utrzymać przy życiu. Dociskanie materiału do ran z początku bolało. A teraz? Ból zelżał? Czy to on nic nie czuł?
Słyszał przejeżdżające pojazdy. Widział je nawet, ale nie był wstanie zlokalizować czym one były. Wzrok mu się zamazywał, a w dodatku było ciemno. Światło uliczne niewiele też pomagało.
Ostatecznie Sebastian zamknął oczy. Jego organizm był osłabiony. Świadomość jeszcze zachowywał. Gdyby go o coś zapytano, być może jeszcze by kontaktował i odpowiedział. Bohatera zgrywać też nie będzie.
[Profil]
  [0+]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-03-08, 19:51   
  

   1 Rok na Giftedach!


Kątem oka dostrzegła pojazdy rządowe które przemknęły obok niczym strzały.Miała nadzieję, że choć jeden z nich się zatrzyma by im pomóc ale niestety tak się nie stało. Jednak z drugiej strony, sama zapewne chciałaby najpierw złapać ów ludzi którzy byli odpowiedzialni za tą sytuację.
-Postaram się...
Powiedziała starając się dociskać mocniej jedną ręką, drugą przytrzymując Sebastiana by nie padł im na ziemię.
-Sebastian, Seba nie zasypiaj... Wytrzymaj jeszcze, proszę...
Mówiła do niego jakby miała nadzieję, że to pomoże mu nie odpływać. Zwłaszcza, że widziała kątem oka, jak zamykał własne i miała wrażenie, że zaraz im tu odpłynie.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Caroline McCoy



Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.

Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.





name:

Caroline McCoy

alias:
Julie Kane

age:
28

height / weight:
159/53

Wysłany: 2019-03-13, 21:20   
   Multikonta: Sam
  

   2 lata Giftedów!


Ogarniała mnie coraz większa panika - jakby nie mogła?
To nie pierwszy raz gdy miałam w rękach cudze życie. Nie pierwszy raz, gdy widziałam krew na własnych dłoniach. Z całą pewnością jednak - był to pierwszy raz, gdy ktoś się dla mnie tak poświęcił. W dodatku... Ktoś zupełnie obcy. A przynajmniej, nie mogłam sobie przypomnieć, by podobna historia miała kiedykolwiek miejsce.
Dociskałam więc swe dłonie do jego ran, co jakiś czas tylko przerzucając wzrok z nieznajomej na drogę w oddali - gdzie wciąż można było dosłyszeć krzyki, zobaczyć migające światła i mieć pewność, że i tak kolejne strzały wędrują w przestrzeń. Pozostawało nam tylko wierzyć, że te były po naszej stronie.
- Sebastianie, nie zamykaj oczu. - Powiedziałam dość oschle i zdecydowanie. To musiało zabrzmieć jak rozkaz. Musiało zwrócić jego uwagę. Po prostu musiało.
Tym bardziej, gdy w końcu, po tych dłużących się minutach w końcu można było dostrzec nadjeżdzające pojazdy pomocy medycznej.
Poczułam ulgę. A Anna z całą pewnością mogła to poznać po mojej minie, która przybrała w końcu nieco ciepła, przez delikatny uśmiech na moich ustach.
_________________


I have lost my innocence...
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5