Wysłany: 2019-03-10, 18:47
Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
1 Rok na Giftedach!
Rudzinka dopiero zauważyła kogoś gdy ten ktoś się odezwał. Nie spodziewała się tutaj Anne.
- O! Cześć. - zaczęła.
Podniosła oczy na swoją znajomą.
- Siadaj koło mnie to pogadamy. Jakoś leci, ostatnio poszukuję pracy, a jak u Ciebie? - zapytała.
Zamyślała się na chwilę. Przecież nie będą siedzieć w tej zimnicy.
- Może masz chęć się przejść? Pójdziemy na kawę, co Ty na to? - pytała.
Uśmiechnęła się do dziewczyny. Nie może jej przecież powiedzieć, że jest mutantką. Zapewne znajoma Amber gdyby dowiedziała się o umiejętnościach Jackson powiedziała by, że to zły koszmar, a w najgorszym wypadku powie, że jest wariatką. Rudzinka nie chce skończyć w szpitalu psychiatrycznym.
_________________
What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Uśmiechnęła się na jej słowa po czym przysiadła się do niej.
-Uspokaja się powoli...
Powiedziała wciąż lekko się uśmiechając pod nosem.
-Wiesz... Staram się ostatnio unikać kawiarni... Miałam nieprzyjemne przeżycie kilka miesięcy temu po tym jak dałam się klientce namówić na kawę... Wybacz... Może z czasem mi to minie.
Odpowiedziała krzywiąc się nieco na samo wspomnienie. Odruchowo również objęła się rękoma.
-W jakiej branży szukasz pracy? Może Mogłabym coś pomóc. Do salonu przychodzi na prawdę sporo kobiet i często słyszę, że poszukują kogoś do tej czy innej pracy.
Spytała spoglądając na Amber. Jakże by się zdziwiła reakcją Anny odnośnie informacji, że Jackson jest mutantką. Jednak Anna sama miała swoje tajemnice. Np taką, że na prawdę nie nazywała się Anna Payne. Czasem bywało to uciążliwe, jednak czasem mogłoby być to przydatne. Np. gdyby ktoś podejrzewał ją o ukrywanie mutantów, mogła by wtedy przestać podawać się za Annę, a podać prawdziwe imię i nazwisko po czym nikt by jej nie skojarzył. W końcu poza Coltem i Bradem, nikt nie miał pojęcia o tym, jak na prawdę się nazywa.
Wysłany: 2019-03-17, 13:55
Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
1 Rok na Giftedach!
Rudzinka wysłuchala swoją znajomą.
- Wspòłczuję Ci. Mam nadzieję, że Ci to minie - przyznała.
Amber nie miała zamiaru pytać. Jak widać dziewczyna miała traumę.
- Nie myślałaś by porozmawiać ze specjalistą? Moze doznałaś taumy? Warto nad tym się zastanowić, a nie bać się. To tylko rada, a co z tym zrobić to Twoja sprawa - przyznała.
Siedziała chwilę w ciszy zanim odpowiedziała na pytanie kobiety.
- Mam skończoną kosmetologie, a szukam najbardziej by robić pearing - odpowiedziała.
Fajnie jakby Anna pomogła jej znależć pracę.
- To co chciałabyś porobić? - zapytała.
_________________
What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Uśmiechnęła się lekko.
-Minie na pewno... Potrzeba tylko czasu.
Zapewniła. Podejrzewała, że Amber zaproponuje rozmowę z jakimś specjalistą. Jednak Ann miała już gotową odpowiedź. Zwłaszcza, że wystarczało jej wsparcie Brada i szefowej z którą są dość blisko.
-Niee... Mam przyjaciół. Nie raz udowodnili, że są lepsi niż niejeden psycholog... A co do traumy... Może po części to jest to, choć bardziej, strach. Niby powoli już się wszystko normuje ale staram się jeszcze nie zaglądac w takie miejsca póki całkiem mi nie przejdzie i nie poczuję się pewnie.
Powiedziała. Cóż, nie musiała mówić Amber o wszystkim. Zwłaszcza, jeśli chodzi o jej przeżycia.
-Z tego co wiem to jest studio tatuażu w centrum w którym szukają piercera. Tylko nie pamiętam jak się nazywa. Może tan spróbuj?
Podpowiedziała lekko się uśmiechając.
-Nawdychać się świeżego powietrza. Póki co, tylko praca - dom i tak w kółko.
Zaśmiała się lekko.
Wysłany: 2019-03-19, 12:47
Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
1 Rok na Giftedach!
Racja czas po tej sytuacji jaką przeżyła Anne na pewno będzie potrzebny.
- Dobrze, że masz takich przyjaciòł. Oni lepsi są niż niejeden skarb - powiedziała.
Studio tatuażu? Nawet wiedziała kto tam pracował.
- Poznałam już tą osobę, ktòra tam pracuję. Wiesz tam jest nieziemsko przystojny mężczyzna o najpiękniejszych niebieskich oczach na świecie. Powiedzmy, że złożyłam tam już moje CV - powiedziała.
Nie oszukujmy się coś naprawdę ciągnęła ją do Chase'a. Jednak zaczęła myśleć co czymś innym by nie czuć podniecenia. Nie chciała mieć powtòrki z życia z kocimi uszami i ogonem.
- Słuchaj czy byś nie miała w grafiku czas by zrobić mi paznokcie. Còż... moja przyjaciòłka Ewangelina zaginęła czy byś nie chciała iść ze mną na zakupy? Jeśli nie będziesz chciała kupować to możesz coś mi doradzisz co Ty na to? - zapytała.
Popatrzyła na Ann z kocimi oczami ze Shreka.
- Nie daj się prosić. Rozerwiesz się trochę - dodała szybko.
Wiedziała, że Jackson musi znaleźć miejsce by nie było tam żadnej kawiarni.
_________________
What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum