Poprzedni temat «» Następny temat
Stary hangar nad jeziorem
Autor Wiadomość
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2018-07-21, 14:55   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Kiedy w końcu zostali sami, na chwilę zapadła cisza. Parker nie wydawał się zbyt gadatliwą osobą. Przynajmniej takie było pierwsze wrażenia, bo jak już Brown zdążył wcześniej zauważyć, Parker był spoza ich "świata". Brown nie mógł być nawet pewien czy siedzący przed nim chłopak to człowiek czy mutant. Dopiero teraz dało się zauważyć, że ramiona programisty są podkulone, całe ciało napięte, spojrzenie nieco nieobecne, najwyraźniej pierwszy raz był w takiej sytuacji i zwyczajnie się...bał. Jeżeli mieli się jakoś wyślizgać z tej patowej sytuacji, to Victor musiał przejąć inicjatywę.
Alex wziął głęboki oddech i w końcu się wyprostował. Nie było sensu już nadwyrężać mocy, wiedział, że z jego umiejętnościami, nie było stąd ucieczki. Trzeba było szybko odwalić tą robotę i mieć znów święty spokój.
Spojrzał w końcu na Browna, który wyglądał jak żywcem wyciągnięty z filmu o gangsterach.
- No...to co teraz? - westchnął, patrząc na niego z pewną rezygnacją.
[Profil]
  [AB+]
 
Victor Brown



Look forward, not back

Sokoli wzrok

83%

Najemnik





name:

Victor Brown

alias:
Eagle Eye

age:
32

height / weight:
189/80

Wysłany: 2018-07-24, 11:11   
   Multikonta: Brak
  

   Talon na Aarona i balon


Cieszył się na taki obrót spraw. Wykona zadanie, dostanie sporo kasy, potencjalne zagrożenie w postaci Bartomelo zniknie, to On i Darcy będą bezpieczni. Oczywiście im nie ufał, dlatego nie zdradzał wszystkiego na początku. W całej jego karierze aż trzy osoby spróbowały go oszukać. Pierwszym był jednym z początkowych klientów. Postanowił, że nie zapłaci Eagle Eye ani grosza. To na drugi dzień się nie obudził, ginąć od kuli wystrzelonej z 2,5 kilometra. Taki strzał to był niczym podpis Brown'a. Informował wtedy innych, że zrobił to On i żeby na drugi raz z nim nie zadzierali. W dodatku następca tego klienta musiał zapłacić za niego, a także odsetki. Na tym jednym przypadku się nie skończyło. Drugi śmiałem wynajął nawet zabójcę, żeby się pozbył Victora. Oczywiście się mu to nie udało. W dodatku zginął i zleceniodawca, i zabójca. Także tym razem następca musiał zapłacić za zadanie, odsetki, a także rekompensatę za zabicie hitmana. Trzeci - już prawdziwy samobójca - postanowił, że zapędzi Eagle Eye'a w pułapkę i wtedy zabije przeważającą liczebnością, a także siłą ognia. Przeliczył się jednak, bo okazało się, że to Brown rozdawał karty i wpuścił ich w pułapkę. Po tych incydentach, które na zawsze zapisały się w CV Victora nikt już nigdy nie próbował go oszukać. Dobrze wiedzieli jak się to skończy.
Zostając sam na sam z Parkerem, poczekał aż się odezwie, choć raczej nie był to dobry pomysł, bo spodziewał się takiego pytania.
- Jak to co? Skończysz jeszcze dzisiaj swoje zadanie, udostępnię Ci to. Zgarniamy premię i rozchodzimy się każdy w swoją stronę. Im szybciej to załatwisz, tym szybciej się uwolnisz. Mów tylko czego potrzebujesz, żeby się tam włamać to Ci załatwię. - Brown naprawdę chciał mieć to już z głowy, zwłaszcza, że jak dzisiaj Alex skończy to Victor dostanie milion dwieście tysięcy, takie pieniądzem ulicą nie chodzą. Na pewno się przydadzą bo coraz to bardziej myśli o przyjemnej emeryturze.
[Profil]
  [AB-]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2018-07-24, 11:26   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Z pewnością życiorys Browna był bardzo bogaty i ciekawy, w odróżnieniu od Alexa. To był człowiek, który nie szukał kłopotów i bardzo chciał się teraz z nich wyślizgać. Parker spojrzał na mężczyznę, który jak widać miał już wszystko poukładane w głowie.
- A-Aha. - mruknął cicho, bo przekaz był dość prosty - Potrzebuję swojego sprzętu - powtórzył. - Nie ufam im, nie będę pracować na niczym innym. Musimy pojechać do mnie. - nieco nerwowo wyginął mankiet koszuli. - No i ich dane, bo nie wiem nawet kogo mam usunąć z baz.
I tu umilkł, bo w sumie więcej do powiedzenia nie było.
[Profil]
  [AB+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-07-24, 23:53   

Bartolomeo wrócił do pomieszczenia sam. Wydawać by się mogło iż Caterina obraziła się na Pana Parkera za to że tak skrupulatnie ją ignorował. Mężczyzna w masce wydawał się być zadowolony z obrotu sprawy, mimo iż jeszcze przed chwilą wydawać by się mogło że bardzo popsuli jego plany. Mężczyzna stanął przy kanapach, nie zasiadł jednak na jednej z nich.
- Nie podam Panu moich danych ot tak, wie Pan bezpieczeństwo. Zamiast tego wyślę z Panami jednego z moich ludzi, nie musi wchodzić do Pana mieszkania, może czekać spokojnie przed budynkiem. Gy uda się już panu złamać zabezpieczenia Marco poda panu wszystkie dane. Jeśli ładnie go Pan poprosi pomoże również z tłumaczeniem, jeśli będzie to potrzebne. - Powiedział spokojnie obserwując mężczyzn. Cóż, musiał dbać o to iż pan Parker nie zdradzi jego danych nikomu nawet przez przypadek, - Pana Panie Brown prosiłbym by podał pan Marco dokłany adres wylotu. W końcu musimy wiedzieć, gdzie powinniśmy się zjawić. Mój kierowca odwiezie Panów, gdzie tylko panowie będą chcieli. Odprowadzę Panów- mężczyzna dał im znak, iż najwyższa pora aby zabierali się do roboty, zamiast siedzieć tu i urządzać sobie z nim pogawędki. Mężczyźni ruszyli w obstawie kilku ludzi Bartolomeo który nie odzywał się do momentu aż stanęli przy samochodzie, tym samym którym przyjechał Alex w towarzystwie Cateriny. Podszedł do nich również największy z obstawy, Może nie miał imponującego wzrostu, jednak umięśniony był nieprzeciętnie.
- To Marco, nasz łącznik na resztę wieczoru. Życzę owocnej pracy!- powiedział z uśmiechem po czym uścisnął każdemu dłoń na pożegnanie i otworzył im drzwi by mogli wsiąść. Gdy znaleźli się już w pojeździe razem z Marco, który od razu nalał sobie whisky kierowca zapytał tylko o adres. Samochód ruszył w danym kierunku a mężczyźni zostawili za sobą podejrzany hangar.

[wszyscy z/t]
[Profil]
 
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-09-12, 15:11   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Jakiś czas temu przeniosłem swój obóz do starego hangaru. Był to jeden z lepszych pomysłów na jakie wpadłem jednak nie nacieszyłem się tym zbytnio. Tylko dlatego że się pochorowałem. Szczęście naprawdę mi ostatnio nie sprzyja. Skrzydła z których zaczęły wypadać pióra nie dawały już takiej ochrony przed zimnem więc mój stan nie poprawiał się a wykorzystałem już wszystkie środki przeciwbólowe jakie posiadałem. Bez nich byłem zdolny tylko leżeć i czasem coś zjeść lub się napić. Droga przez mękę.
_________________
W mojej głowie tańczą potwory,
nieopisanie straszne zmory,
które umilają moje samotne wieczory
i robią wszystko, co tylko ich mroczne
dusze zapragną, ale dlatego że ja im tak każę...

Na imię mam Halloween,
[Profil]
  [A+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-13, 17:19   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ początek

Opuszczając pokój wynajmowany w jednej z dzielnic Olympii, Liam skierował się w stronę terenów leśnych. Podjął się samotnego spaceru, nakładając na głowę kaptur ze swojej bluzy. Nie chciał być rozpoznanym czasem przez jakiegoś mieszkańca tego osiedla. Mógłby jednak przysiąc, że mało kto interesuje się tutaj mieszkającymi osobami. Z wynajmowaniem pokoju też musiał uważać i już zastanawiał się, czy by z tego nie zrezygnować i nie kupić czegoś na własność. Pieniędzy mu nie brakowało. Tylko też, nie mógł nimi za bardzo szarżować.
Spacerując ścieżkami leśnymi, wsłuchiwał się w odgłosy natury. Być może posłużyłby się słuchawkami i dobrymi kawałkami z telefonu komórkowego, ale nie podjął się tego. Byłby rozproszony i nie skupił na otoczeniu. A nawet w lesie, może być niebezpiecznie. Nie zależnie od pory dnia czy nocy.
Ostatecznie Liam dotarł nad jezioro. W pobliżu jakiegoś budynku. Nie był jeszcze w tym miejscu, a że ciekawość go teraz dopadła, postanowił sprawdzić, czy ktoś tam nie mieszka. Ruszył w kierunku nieznanego mu obiektu znajdującego się w tej części lasu.
[Profil]
  [B+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-09-14, 12:04   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Targany dreszczami i męczony przez gorączkę coraz bardziej traciłem kontakt ze światem zewnętrznym. Odgłos kroków które zbliżały się do hangaru rozbudziły mnie odrobinę. Miałem jednak świadomość że nie dam rady uciec stąd. Cofnąłem się a właściwie przeczołgałem w róg tego całego pomieszczenia przylegając plecami do ściany i zwijając się w kulkę. Okryłem się zniszczonymi skrzydłami mając nadzieję że stopie się z cieniem. Nie miałem już sił. Oddychałem ciężko co jakiś czas siorbiąc nosem i obejmując rękoma kolana które to miałem przysunięte do klatki piersiowej chcąc spowolnić utratę ciepła gdyż skrzydła nie dawały już tyle ciepła co kiedyś.
[Profil]
  [A+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-17, 00:41   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Budynek zdawał się być niezamieszkany, porzucony. A że powstała taka budowla, to na pewno miała swoje korzystne zastosowanie. Rozejrzawszy się po okolicy, można było odnieść wrażenie że to jakaś hala, magazyn, hangar, jakkolwiek było ono nazwane.
Tak czy inaczej, Liam podszedł do drzwi i ostrożnie je otworzył. Coś wewnątrz mu podpowiadało, aby to uczynił. Nie wiedział jednak, dlaczego. Co takiego może przyciągnąć jego uwagę, zaglądając w to miejsce? Wnętrze w końcu nie przedstawiało się najlepiej. A już na pewno nie na warunki zimowe. Nie to jednak przykuło uwagę, ale nieliczne pióra na podłodze. Mężczyzna kucnął by wziąć jedno w palce i obejrzał sobie z ciekawości. Wtem jego wzrok powędrował w narożnik, gdzie znajdowało się źródło pochodzenia piór. W oddali widział zwiniętą pierzastą kulkę. Wyprostował się i ruszył w stronę nieznajomego obiektu, zachowując czujność i ostrożność. Lewą rękę schował za plecami, dotykając schowanego tam pistoletu. Drugą na razie utrzymywał dystans, ale zbliżał się. A że słyszał pociąganie nosem i odnosił wrażenie, że to coś drży, pierwsze co przyszło mu do głowy to - mutant?
- W porządku?
Zapytał spokojnie, nie dając poznać po sobie złych zamiarów. Albo ta osoba jest przeziębiona, algo płacze w kącie. W końcu przez ten kokon nie można nic zobaczyć. W chwili obecnej.
[Profil]
  [B+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-09-17, 07:16   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Kroki były coraz bliżej a ja nie miałem już gdzie się schować. Moja marna kryjówka została odkryta a ja sam byłem już zbyt przestraszony żeby się ruszyć. Kiedy jak się okazało mężczyzna odezwał się do mnie zamarłem bez ruchu na moment zapominając nawet o oddychaniu. Po jakimś czasie zaczęło kręcić mi się w głowie przez brak powietrza więc chcąc czy nie chcąc musiałem je z powrotem napełnić tlenem. Wiedziony ciekawością odchyliłem delikatnie jedno skrzydło by móc spojrzeć na mężczyzne i sprawdzić czy nie ma ze sobą żadnych kolegów chcących mnie zranić. Nie słyszałem innych kroków niż te należące do człowieka przede mną jednak warto było się upewnić. Nikogo więcej nie zauważyłem co spowodowało u mnie westchnienie ulgi. Przez nieuwagę odchyliłem skrzydło za mocno przez co można było mnje zauważyć jednak mój mózg nie pracował za dobrze kiedy byłem chory więc nawet tego nie zauważyłem.
[Profil]
  [A+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-17, 12:17   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Odpowiedzi nie było. Jednakże ciało nieznajomej osoby nagle zamarło, a skrzydła na pierwszy rzut oka też nie wyglądały ciekawie. Czyżby trafił na upadłego anioła z niebios? Miałby dowód na to, że istnieją na prawdę. Uwierzyłby bardziej, gdyby było ich więcej. A on jest jeden. W dodatku niespotykana umiejętność, by posiadł ją człowiek, aktywując tak zwany gen X.
Mimo iż odpowiedzi nie było, Liam kucnął ostrożnie, kiedy w tym momencie nagle jedno skrzydło się odsunęło, ukazując postać młodego chłopaka. Tym samym, Liama odsunął się, siadając tyłkiem na posadzce, by uniknąć uderzenia skrzydłem.
Chłopak wyglądał na zaniedbanego, być może i rozchorowanego? Nie miał na sobie górnej części odzieży. Jedynie dolną.
- Spokojnie. Nie zrobię Ci krzywdy.
Zaczął ostrożnie, podnosząc się znów do kucnięcia. Ukazał mu swoje dłonie w rękawiczkach przed sobą, by widział że w nich nic nie ma. Nawet odpuścił wyjmowania broni, by bardziej go nie wystraszyć.
Tym samym Ellsworth rozejrzał się po pomieszczeniu, szukając czegoś, czy mógłby okryć chłopaka.
- Umiesz je schować? Skrzydła.
Zapytał, wracając do niego wzrokiem i wskazując na jego skrzydła. Wiedziałby wtedy, jak zaradzić jego problemowi. Ukrywanie się w takim miejscu, teraz nie dziwiło Liama. Ale jeżeli to wyrzutek, który nie ma gdzie się podziać, to czy rozsądnym będzie powiadomić o tym Hoppera? O ile ten nieznajomy nie ma nic wspólnego z D,O.GS. To również może być pułapka.
[Profil]
  [B+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-09-17, 13:13   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Co się działo? Ten człowiek nie był chyba niebezpieczny a przynajmniej nie wyglądał straszniej niż wilk w lesie więc raczej nie chciał zrobić mi krzywdy. Odrobinę rozluźniłem mięśnie kiedy ten facet uspokajał mnie niczym przestraszone zwierzę. No cóż teraz mogłem takowe przypominać. Słysząc pytanie na temat skrzydeł skrzywiłem się delikatnie ale jednak w końcu udało mi się unieść na tyle by skrzydło pode mną się wydostało po czym schowałem oba z westchnięciem. Bez skrzydeł czułem się gorzej i zaczęło robić mi się jeszcze zimniej. Moje ciało zaczęło drżeć a ja spróbowałem objąć się jeszcze szczelniej ramionami.
_________________
W mojej głowie tańczą potwory,
nieopisanie straszne zmory,
które umilają moje samotne wieczory
i robią wszystko, co tylko ich mroczne
dusze zapragną, ale dlatego że ja im tak każę...

Na imię mam Halloween,
[Profil]
  [A+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-17, 14:21   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Paradując ze skrzydłami na wierzchu można zdecydowanie zwracać na siebie uwagę, nawet będąc w lesie. Kiedy nieznajomy się podniósł, Liam uczynił to samo i nawet cofnął się o krok, dwa, żeby dać trochę przestrzeni młodzieńcowi na schowanie swoich skrzydeł. Udało się. To znaczyło, że potrafił nad nimi panować.
- Masz jakieś ubranie?
Zapytał przy okazji i jeżeli chociaż niemówiący nieznajomy mu pokazał swoje rzeczy, albo torbę gdzie się znajdowały, Liam udał się w tym kierunku, by coś wyszukać. Jeżeli to była torba, a nic innego na wierzchu nie leżało, wyjął z niej znalezioną bluzę i podszedł do niego.
- Ubieraj. I zwijamy się stąd.
Wydał polecenie. Nie zamierzając widocznie tego młodego zostawiać w tym miejscu. Wewnętrznie odczuwał dziwny niepokój związany w tym miejscem jak i jego otoczeniem.
Następnie Liam zabrał torbę chłopaka, jakoby to miało go zmusić do ruszenia się i stanął przy wyjściu z hangaru, rozglądając się czujnie.
[Profil]
  [B+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-09-21, 16:08   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Delikatnym ruchem głowy wskazałem kierunek w którym trzeba było spojrzeć by odnaleźć moją ukochaną starą torbę. Była ze mną odkąd tylko uciekłem z miasta. Może to już czas ją nazwać? W końcu ludzie nazywają swoje zwierzęta. Ona może nim nie jest ale wytrzymała naprawdę wiele. Może więc nazwać ją Lizzy? W sumie ładne więc niech będzie. Oh chyba zaczynam majaczyć. To zły znak prawda? Do tego ten gościu zaczął coś do mnie mówić. Rzucił mi nawet moją bluzę, tylko po co? W sumie było mi zimno wiec dosyć powoli i ślamazarnie ale założyłem ją przy okazji wstając na nogi jednak ciężar swojego ciała opierałem na ścianie by się nie przewrócić. Spojrzałem na tego faceta a z moich ust mimowolnie wydostało się warczenie podobne do tego wilczego jednak nie byłem wilkiem przez co nie wyglądało to groźnie zwłaszcza że moje oczy pewnie błyszczały jak szklane kuleczki a ich kolor był mętny przez tą całą chorobę. Poszedłem przy ścianie za tym mężczyzną chcąc odebrać mu moją Lizzy. Kiedy już do niego dotarłem a moja podpora czyli ściana się skończyła chcąc czy nie chcąc oparłem się o niego niezbyt już kontaktując z tym idiotycznym światem.
[Profil]
  [A+]
 
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-21, 17:43   
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Aniołek zdenerwował się? Liam widząc jego reakcję na zabranie mu torby z rzeczami, był chyba zdumionym tym, że odebrał chwilowo młodemu jego najcenniejszą rzecz, jaką była torba z jego rzeczami. Nic dziwnego, skoro to był pewnie jego jedyny dobytek.
Widząc jak "niemowa" ubiera się dość wolno, zaczynał mieć wrażenie, że to coś musiało chyba spać z nieba i się porządnie walnąć, by nie ogarnąć co znaczy "ubierzesz się i idziemy". Jeszcze takim tonem, nieco ponaglającym.
Nie wyglądał za dobrze, kiedy się poruszał. Osłabiony był mocno. Skoro drżał wcześniej to pewnie z zimna. Ale uparcie się ruszył jak najeżony aż dotarł. W ostatniej chwili Liam złapał go i pozwolił mu oprzeć się o siebie.
- Fatalnie wyglądasz.
Stwierdził i wyszedł z Anielskim Niemową, bowiem nie miał pojęcia jak mu było na imię. Wystarczyło wywnioskować, że chłopak jest mutantem jak i niemową. Przynajmniej na razie.
Liam starał się iść dość szybko, wymuszając to samo na nieznajomym mutancie, obejmując go jedną ręką. Oddalili się na tyle daleko, by być jak najdalej od hangaru.


[z/t x2]
[Profil]
  [B+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2019-05-08, 21:41   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ 23 luty 2019

Koniec miesiąca zbliżał się dość szybko. Zima jednak nie odpuszczała. O tak późnej porze Nicholas udał się samotnie na stary hangar nad jeziorem w Olympii. Jego misja miała polegać na przebadaniu terenu, gdzie rzekomo porozsyłano jakieś paczki. Mógł wziąć kogoś ze sobą, ale nie chciał za bardzo młodych narażać. Mieli inne sprawy na głowie. Córkę pozostawił pod opieką Esther wiedząc, że może nie być obecny przez około dobę. A nie wiedział też, jak przebiegnie jego misja. Tutejszy teren był obszerny. Przeszukanie go dokładnie zajmie sporo czasu. Miał nadzieję nie trafić na jakieś niespodzianki.
Poruszał się ostrożnie, stawiając pewniej kroki. Dla bezpieczeństwa rozglądał się po okolicy by zapoznać z otoczeniem. Ubrany był na czarno. Jego połowę twarzy zasłaniała czarna chusta. Na głowie miał czarną czapkę z daszkiem. Całe odzienie miał jednolitego koloru. Skórzana kurtka i jeansy. Ukryta broń w butach i za paskiem spodni. Nie zawsze polegał na swojej mocy. Najbardziej lubił nosić ze sobą sprzęt zabójcy. A ostatnio nawet myślał o dodatkowym ciekawym dodatku do swojego ekwipunku.
Okolica wydawała się być spokojna. Jakby nic nie miało zamiaru naruszać jej spokoju.
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6