Poprzedni temat «» Następny temat
Ulica - pościg za Timem
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-09-11, 22:12   Ulica - pościg za Timem



[Profil]
 
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-09-11, 22:23   

Cokolwiek to było... Właśnie się kończyło.

Co tu się stało? Dalej nie byliście pewni. Wiedzieliście jednak, że coś się zmieniło. Na lepsze? A może na gorsze? Wasza psychika odczuwała te zmiany, a ciała wyraźnie dawały znać, że nagła utrata świadomości wcale im nie służy. Z jakiegoś jednak powodu obudziliście się - dużo szybciej, niż wasi towarzysze. Dużo szybciej, niż Tim mógł przewidzieć. Wcześniej, niż on zdołał się całkowicie uwolnić spod ciężkiego ciała tego członka niebieskich szwadronów...

Nim sami byliście w stanie się podnieść, mogliście dostrzec rumieńce malujące się na twarzy ściganego i strużkę krwi malującą się pod jego nosem. Widzieliście, jak ciężko oddycha i jak sam nie radzi sobie z własną mocą. Co więc dalej z tym fantem zrobicie? Czy zechcecie go chronić i pomóc mu się stąd wydostać? Zamkniecie go z powrotem w jego złotej klatce? A może jednak zechcecie ukrócić jego męki, i zakończyć jego żywot, nim się porządnie zaczął?

Przekonajmy się... Już teraz.

_____________________________________________
Techniczne:
- Postaci budzą się obolałe - w przypadku bardziej wymagających czynności ruchowych, w tej turze pojawią się ujemne modyfikatory.
- Wszystkich was dzieli mniej więcej ta sama odległość do uliczki, w którą skręcił Tim. Widzicie też siebie nawzajem wstających nad wciąż nieprzytomnymi ciałami waszych kompanów.
- Kolejny odpis MG pojawi się w ciągu max. 96h [15 września, ok. godz. 23]
[Profil]
 
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/96

Wysłany: 2018-09-14, 10:52   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David, Seba
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


To co się zdarzyło, ciężko było opisać słowami. Nagła utrata przytomności i przypomnienie sobie o tym, że uderzyło się głowąo beton, nie było przyjemne. Odzyskując przytomność, Brian skrzywił się z bólu swojego ciała. Nie miał pojęcia skąd to uczucie, jako że walki żadnej się nie podejmował. Nie przypominał sobie, by takowa też miała miejsce. Mieli go złapać, skończyło się inaczej. Podniósł się do siadu, łapiąc odruchowo za lewy bok, który wystarczająco mu przysparzał innych problemów, jak chora nerka. Spojrzał z powagą na uciekiniera, który najwyraźniej mógł osiągnąć swój limit w używaniu mocy, albo nie panował nad nią. To musiała być jego sprawka.
Kersey nie rozglądał się za bardzo po pozostałych nieprzytomnych osobach, ani tym kto podobnie jak on się przebudził. Uwagę skupił na mężczyźnie, który był jego celem.
Mimo obolałego ciała, Brian podniósł się na równe nogi, chcąc pokazać ze żadna mutancka moc nie może mu nic poważnego zrobić. Wiele przeszedł i wiele też zniesie.
- Pozwól sobie pomóc.
Zaczął od tych słów, nie mając jednak pojęcia, czy ten w ogóle na to pójdzie. W końcu jest zbiegiem. Lepiej byłoby go zabić.
[Profil]
  [A+]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2018-09-14, 13:53   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Alex obudził się gwałtownie, zupełnie nic nie pamiętając. Rozejrzał się nieco nieprzytomnie. Obok leżała Leilah, najwyraźniej nieprzytomna. Z pewnością żyła, bo słyszał i widział jak oddycha. Tym razem nie miał problemów, z powrotem do rzeczywistości. Wstał dość szybko, ruszył przed siebie i wtem natrafił na Briana i Tima.
Kurwa. Jak bardzo kurwa niedobrze, że reszta była nieprzytomna. On miał tylko nasłuchiwać i się rozglądać, a obecnie pozostał sam, z najpewniej uzbrojonym DOGS-em.
- Obiekt zlokalizowany. Potrzebuję wsparcia - syknął do słuchawki cicho
Musiał kupić trochę czasu. Inaczej Obiekt wpadnie znów w łapy tych popaprańców.
-EJ co się tu stało ? Jakaś wojna czy co ? - zapytał rżnąc głupa, bo co innego mu zostało ? Miał mu zajebać tabletem? Splunąć gumą do żucia?
[Profil]
  [AB+]
 
Marian Cook



The only real stumbling block is fear of failure. In cooking you've got to have a what-the-hell attitude

Gastrofereza

73%

wolontariusz/Kucharz w Bractwie





name:

Marian Cook

alias:
Jason Grimoire

age:
21

height / weight:
1,85/72

Wysłany: 2018-09-15, 21:45   
   Multikonta: -
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Marian wstawał bardzo powoli, nie mogąc się jeszcze ocucić. Miał małe problemy z zachowaniem równowagi oraz ze skojarzeniem gdzie jest i co się właściwie dzieje. Simon i Imari siedzieli (albo leżeli, jakkolwiek nazwać ten stan) rozłożeni na krzesłach wciąż jeszcze nieprzytomni. Niedaleko niego znajdowała się lekko krwawiąca postać sapiąca. Marian zaczął sobie przypominać rzeczy i co właściwie do cholery tu robi. To on. pomyślał, ale niestety nie miał na tyle siły, aby zaraz się rzucić. Nawet aby krzyknąć. Jego ciało wciąż potrzebowało trochę czasu na przyzwyczajenie, więc póki co nie ruszał się zbytnio i w pewnym sensie udawał, że wciąż śpi, jeśli można było nazwać stan, w którym znajdowali się jego kamraci.
Usłyszał dwa męskie głosy. Jeden rozpoznawał, jeden był dla niego nieznany. Alex.~ pomyślał młody Cook i wysłuchiwał dalej. Zrozumiał- ta druga osoba najprawdopodobniej nie jest z nimi, a pewnie przeciwko nim. Potrzebują czasu, aby wezwać pomoc.... To pewnie myślał Aleks. Marian jednak był bardziej przekonany, że powinni zadziałać szybko, zanim reszta się obudzi. Nie chciał rozlewu krwi, a zdawał sobie sprawę, że raczej mogłoby tu się zgromadzić całkiem sporo nieprzyjemnych osób. Koniec końców chodziło o zbiegłego mutanta, a jeśli to wszystko wokół spowodował własnie on... To raczej chuherłem nie jest.
Swoją drogą Marian jest w dobrym humorze i nie potrafi zbytnio przejmować się sytuacją, w jego głowie bardzo mocno zagnieździła się idea "wszystko będzie dobrze". Chociaż trochę zabolało go to, że oboje mężczyźni doszli do siebie bez najmniejszych problemów, gdy on wciąż do siebie dochodził na swoim krzesełku (P.S. Boli go lekko dupa od drewnianego siedziska).
[Profil]
  [B+]
 
Viggo Hetfield



Hello darkness my old friend

Zadawanie bólu i obrażeń.

84%

Barman





name:

Viggo Hetfield

alias:
Pain Muffin

age:
33

height / weight:
195/90

Wysłany: 2018-09-16, 11:43   
   Multikonta: Richard, Evie
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Podróżnik w czasie


Co się do cholery stało?
No ciężko mu było stwierdzić, ocknął się jednak wsparty plecami o mur o który wcześniej przyszło mu się opierać. Był na tej samej uliczce na której znajdował się wcześniej, miał jednak dziwne uczucie że śnił mu się jakiś bardzo pojebany sen i szczerze mówiąc, liczył że ujrzy ściany swojej sypialni zamiast brukowanej drogi.
Mężczyzna zamrugał kilkukrotnie po czym rozejrzał się dookoła. Większość ludzi leżała bezwiednie, nie licząc trzech mężczyzn którzy stali do niego tyłem bądź bokiem. Wziął głęboki wdech, powoli przypominając sobie co wydarzyło się dzisiejszego dnia. No tak, mieli złapać Timmiego, mężczyzna nie zauważył póki co Vincenta, wyzywając go od najgorszych w myślach. Czuł, że nie może ufać swoim mięśniom i dopiero po dłuższej chwili postanowił wstać, powoli i uważnie,a gdy był już pewien że jest w stanie spokojnie ustać postanowił olać tych, którzy również się obudzili i powolutku, kuśtykać w stronę uliczki w której podobno znajdował sie Tim.
[Profil] [WWW]
  [0+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-09-16, 12:39   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Obudziłem się zdezorientowany i odrobinę obolały ale co najdziwniejsze szczęśliwy. Nie rozumiałem co się stało jednak powoli usiadłem na chodniku dając sobie dłuższą chwilę na zrozumienie co się dzieje. Wsadziłem dłoń do swojej torby i wyjąłem z niej trochę środków przeciwbólowych. Połknąłem od razu dwie kapsułki resztę odkładając z powrotem. Miałem nadzieję że to dosyć szybko pomoże mi z uporczywym bólem mięśni. Powoli podparłem się rękoma o chodnik tym samym stając na czworakach co było już jakimś początkiem do wstania na nogi. Oparłem stopy o podłoży powoli zmieniając pozycje aż w końcu kucałem. Okej coraz bliżej do wstania. Teraz tylko muszę wyprostować nogi. Skrzywiłem się lekko kiedy udało mi się to jednak obolałe mięśnie zaprotestowały. Miałem ogromną chęć wyciągnąć skrzydła jednak nie mogłem tego uczynić ze względu na przytomnych ludzi. Zamiast tego pomacałem swoją torbę z ulgą zauważając że nadal jest tam mój pistolet. Lekko chwiejnym krokiem ruszyłem w stronę człowieka któremu ciekła krew z nosa z czystą szmatką wyciągniętą przed siebie. Utrata krwi nie jest zbyt fajna a co dopiero przydatna. Nie rozumiałem co chce zrobić reszta ale ten człowiek a właściwie chyba mutant nie wyglądał na niebezpiecznego.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-09-16, 20:27   

Wcześniej zatłoczona ulica, tętniąca życiem, w tym momencie rzeczywiście wydawała się być pobojowiskiem - dziesiątki ludzi powalonych na ziemi, nieprzytomnych, z kilku głów, nosów, ust czy zadrapań powoli ciekła krew barwiąc szary beton na kolor szkarłatu. Wszędzie panowała cisza, a władze zdawały się jeszcze nie reagować na obecną tu sytuację. Czyżby to była wina utraty przytomności przez wszystkich funkcjonariuszy?
Tim był przerażony i bylo to po nim widać. Nie wiedział co się dzieje, nie rozumiał, dlaczego ten oprych się na niego rzucił, a tym bardziej - co się właśnie ze wszystkimi stało. Jego głowa zdawała się być pusta, biedny facet nie mógł skojarzyć absolutnie niczego, co mogłoby mu pomóc. Był całkowicie zagubiony. Czy to właśnie przez to tak gwałtownie zareagował zarówno na słowa Briana jak i miły gest Magnusa?
Odwrócił się nie do końca zgrabnym ruchem. Mogło by się wydawać, że zaraz potknie się o własne nogi, ale zamiast tego - ruszył biegiem za zakręt, przy którym się znajdował. Adrenalina z całą pewnością działała u niego świetnie, pozbawiając go jakichkolwiek wrażeń bólowych spowodowanych wcześniejszym upadkiem. I tylko ścieżka z kropel krwi zdawała się go śledzić...
Z tej perspektywy widok na mężczyznę miał jedynie Hetfield, powoli kuśtykając w jego kierunku i nie zwracając uwagi na nic ani na nikogo. Widać, miał tylko jeden cel i nie zamierzał się w tym momencie niczym rozpraszać. Co się jednak tyczyło odległości - Vulcano jak i Kerseya dzieliła do Vellera mniej więcej ta sama odległość, co Painmuffina, choć stracili chudzielca z oczu. Ten pierwszy postanowił ratować się środkami przeciwbólowymi, choć przecież przez kolejne kilka minut i tak nie zaczną one działać. Z całą pewnością rozruszanie mięśni zrobi im lepiej, niż faszerowanie się kolejnymi pigułkami. Członek Szwadronu za to musiał się zmierzyć z bólem nie tylko mięśni, ale i swej dokuczającej nerki - cóż za szczęście, że przygotowanie bojowe go w tym wspiera...
Pytanie tylko brzmiało - czy ktokolwiek kupi bajeczkę Parkera, gdy chwilę wcześniej widzieli, jak szepta coś sam do siebie? A może i jego uznają za wariata? Może jednak taktyka Cooka nie okaże się wcale taka zła, gdy jako jedyny daje odpocząć swojemu ciału? Czy jednak przez to nie będzie na szarym końcu, gdy jednak okaże się niezbędnym ściganie Obiektu 91?
____________________________________
Techniczne:
- Czas na reakcję: 72h [19 września, do godz. 21.30]. Odpowiedź MG pojawi się w ciągu max. 24h od zakończenia tego czasu (choć jest możliwy szybszy odpis w wypadku szybszej reakcji wszystkich postaci).
[Profil]
 
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/96

Wysłany: 2018-09-17, 11:32   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David, Seba
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Być może Brian postąpiłby tak samo co mężczyzna wzywający swoje wsparcie w celu namierzenia obiektu, tak tego Kersey nie planował zrobić. Jego wsparcie było na miejscu i to nieprzytomne. Z pełną łatwością pokonane. Jako jedyny widocznie szybko się ocknął, lecz obolały. Jak na złość, musiał dojść jeszcze ten ból nerki, mogący źle reagować na zmiany w organizmie spowodowane mocą mutanta. Mimo to, Kersey nie zamierzał się poddawać.
Obiekt uciekł, wystraszony tym co uczynił, albo tym że kilku osobom udało się wyrwać z jego mocy. Co ciekawe, nawet Brian jako człowiek tego dokonał! Nie mógłby tego nazwać przypadkiem. Lecz nie miał w tej chwili pojęcia, czy pozostali też byli ludźmi czy to mutanci.
Tak czy inaczej, zmagając się z bólem, Brian nie zamierzał pozwolić uciec Vellerowi. Wstał i ruszył biegiem za nim w stronę owej uliczki. Na tyle szybko, jak pozwalały mu nogi i ból w mięśniach. Prawą ręką trzymał się lewego boku. Skrzywienie na twarzy wyrażało jego ból mięśni, lecz wmawiał sobie, że bywało gorzej. Nie zwracał na razie szczególnej uwagi na pozostałe osoby, którzy widocznie mogli mieć ten sam cel. Teraz nie był to czas na rozmowy, a na działanie.
[Profil]
  [A+]
 
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2018-09-17, 11:55   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Szlag by to. Nie miał teraz za wiele czasu na myślenie, zwłaszcza, że Obiekt postanowił prysnąć z miejsca zdarzenia. Najważniejszym teraz było go złapać. Szczęśliwie nie doznał żadnego uszczerbku na zdrowiu, nie dokuczały mu żadne bóle, z tytułu nadużycia mocy, więc mógł włożyć całą energię w pościg.
A skoro o mocy mowa...skoncentrował się i wyostrzył wzrok. Zawsze po drodze mogło znaleźć się coś, co będzie mogło mu pomóc w wyeliminowaniu przeciwnika w pościgu. Skoro nie był najbardziej wysportowanym uczestnikiem tej gonitwy, musiał wykorzystać swoje inne atuty - spryt. Jeżeli więc coś znalazło się w zasięgu jego rąk i to zauważył, postanowił Brianowi utrudnić życie.

__________________________________________
MG:
Oczom Alexa z całą pewnością nie mogła umknąć broń upuszczona przez jednego z kompanów Kerseya w czasie ataku na biednego Tima. Jako, że nie mógł skojarzyć, by padł tu jakikolwiek strzał, była minimalna szansa, że ta była nawet w pełni naładowana.
Poza tym, trudno było przegapić dziesiątki ciał leżące na ziemi, które same w sobie już utrudniały ten pościg. Wśród przedmiotów, które wyjątkowo rzucały się w oczy były: różowa skakanka, zwinięta, trzymana przez małą dziewczynkę, niezabezpieczony rower stojący przy aptece (z koniecznością cofnięcia się po niego i wykluczenia z jednej kolejki), czy liczne telefony komórkowe, zarówno upuszczone na ziemię, jak i leżące na stolikach.
[Profil]
  [AB+]
 
Marian Cook



The only real stumbling block is fear of failure. In cooking you've got to have a what-the-hell attitude

Gastrofereza

73%

wolontariusz/Kucharz w Bractwie





name:

Marian Cook

alias:
Jason Grimoire

age:
21

height / weight:
1,85/72

Wysłany: 2018-09-17, 22:31   
   Multikonta: -
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Marian może i dochodził do siebie, ale wciąż bacznie obserwował tak jak tylko mógł. Zobaczył przyjemnego przestraszonego delikwenta, który spowodował to całe zamieszanie, a za nim biegnącego drugiego mniej przyjemnego delikwenta, który najwidoczniej miał na tyle silnej woli, aby pomimo braku wypoczynku dawać sobie wycisk. Przez chwilę Marian nawet zastanawiał się, czy jego stalowe jaja nie przeszkadzają mu w biegu.
Lekko podnosząc się ze swojego siedziska, aby móc również ruszyć za Panem Marzeń (tak go sobie nazwał, bo kto mu zabroni, ot co! Gunwo co prawda wiedział, ale zbytnio mu humor dopisywał, aby nie skorzystać z okazji) zauważył również Alexa, który zdecydowanie coś planował. Marian był cholernie szybkim biegaczem, więc kto wie- może mu nawet by się udało dogonić, dążąc po wyraźnych śladach krwi, mutanta i jego ogon, ale nie miał pojęcia co do Alexa.
Nie ruszył od razu, wszystko robił tak, aby odzyskać sprawność. Udając na wszelki wypadek głupa, porozciągał mięśnie. Jeśli Alex jeszcze był w jego zasięgu, a innych osób wokół nie było (a raczej leżeli nieprzytomni na ziemi), to zaczynając biec tak, jak tylko mu na to pozwalały mięśnie i zdrowy rozsądek, aby nie nabawić się czegoś, co by przerwało jego pościg, rzucił do niego szybko.
- Dogonię ich.
I puszczając oczko w uśmiechu, pełen buzujących endorfin starał się nadgonić utracony czas.
P. S. Patelnię miał przepiętą na plecach, tak jak przyszedł. Walić ludzi. Jego patelnia jest ważniejsza <3
[Profil]
  [B+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-09-20, 08:55   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Nie rozumiałem dlaczego ten chłopak ucieka choć może to przez tego dryblasa i innych facetów którzy bawili się z nim w berka. Ja sam zamiast od razu gonić za tym mężczyzną rozmasowałem mięśnie oraz rozciągnołem się by żadnego nie nadwyrężyć i nie narazić się na ból. Właśnie, ból głowy zaczął mi powoli przechodzić. Wyciągnąłem z torby pistolet i pobiegłem za facetami odbezpieczając go. Biegałem z tyłu czekając na dogodną okazję do pomocy mutantowi.
_________________
W mojej głowie tańczą potwory,
nieopisanie straszne zmory,
które umilają moje samotne wieczory
i robią wszystko, co tylko ich mroczne
dusze zapragną, ale dlatego że ja im tak każę...

Na imię mam Halloween,
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-09-20, 20:33   

Tim biegł, ile sił miał w nogach. Kończyny go niosł, przed siebie, tam, gdzie nie było nikogo. Tam, gdzie miało być bezpiecznie. Krople jego krwi wciąż pozostawiały ślady za nim, czego on zdawał się nie być świadomym. Jedynie biegł - biegł, ku wolności. Biegł, ku swojemu szczęściu...
Przez tę krótką chwilę mogłoby się wydawać, że ma nad wami przewagę. Że zdoła stąd uciec. Co jednak go od was odróżniało, to fakt, że on wcale nie wiedział, gdzie się znajduje, ani dokąd go nogi niosą. Czy to oznaczało, że możecie wykorzystać jego słabość?
Nie minęła kolejna chwila, gdy Tim ponownie skręcił - w jedną ze ślepych uliczek, o czym każdy z was doskonale zdawał sobie sprawę. Czy to była wasza szansa?
Marian dzięki swojemu sprintowi i wcześniejszemu odpoczynkowi, zdołał niemalże wyrównać się z Brianem, u którego ból (zarówno nerek, jak i mięśni) zaczynał powoli maleć. W nieco większej odległości od nich znajdował się Alex, który wciąż próbował znaleźć użytek dla dostrzeżonych przed siebie przedmiotów, a tuż za nim - Viggo, wciąż kuśtykający w kierunku Obiektu 0091. Na samym tyle natomiast został uzbrojony Magnus. Czy jednak wykorzysta swoją broń, dla zyskania przewagi?
________________________________________________
Techniczne:
- Czas na reakcję: 72h [23 września, do godz. 21.30]. Odpowiedź MG pojawi się w ciągu max. 24h od zakończenia tego czasu (choć jest możliwy szybszy odpis w wypadku szybszej reakcji wszystkich postaci).
[Profil]
 
 
Brian Kersey



...

Członek Oddziału Taktycznego Niebieskiego Szwadronu





name:

Brian Anthony Kersey

age:
35 lat

height / weight:
182/96

Wysłany: 2018-09-20, 20:56   
   Multikonta: Liam, Nicholas, David, Seba
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Ból mięśni zanikał, tak samo jak u nerki. Ułatwiało to znacznie poruszanie się i bieg, by dogonić uciekający cel. Aż w końcu, uciekająca owieczka wpadła na ślepą uliczkę. Brian zatrzymał się z odpowiednim dystansem dzielącym go z poszukiwanym mutantem. Lewą ręką sięgnął po broń za plecami spod płaszcza. Wyjął, odbezpieczył i wycelował prosto na Vellera. Celował i oddał strzał w kolano obiektu 0091. W tej sytuacji nie zamierzał tracić czas na pogaduszki, skoro młody nie pozwalał sobie pomóc. Ignorując jego słowa już na początku. Kersey od razu przeszedł do działania. Lecz na otoczeniu także starał się być skupiony na tyle, by mieć pewność że podążający za tą samą osobą, nie będą mu przeszkadzać. Sytuacja byłaby kłopotliwa, gdyby Ci okazali się być sprzymierzeńcami poszukiwanego.
[Profil]
  [A+]
 
Magnus Vulcano



Przynajmniej w drodze do piekła możemy się dobrze bawić

Skrzydła

72%

Brak





name:

Magnus Vulcano

alias:
Freedom

age:
24

height / weight:
185 /72

Wysłany: 2018-09-21, 16:15   
   Multikonta: Lucas
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Skuliłem się w sobie kiedy tylko usłyszałem odgłos wystrzału z broni. Zaraz jednak ogarnąłem się cicho warcząc pod nosem przyśpieszyłem by znaleźć się bliżej tego osiłka z bronią po czym zatrzymałem się celując w kolano tego człowieka tak jak najwyraźniej on chciał zrobić temu mutantowi. Starałem się oddychać przy tym równomiernie i skupić się na tym by trafić jak najcelniej tak jak na polowaniu. Na nim na szali było moje życie jednak tu ważny był ten mutant. Nie będę patrzył jak jakiś idiota rani go tylko dlatego że nie lubi mutantów co było pewne bo po co by do niego strzelał? Ja sam mogłem powiedzieć że nienawidzę ludzi którzy bez przyczyn nie potrafią zaakceptować faktu że mutanci i ludzie są do siebie podobni tylko mutanci są lepszym skutkiem ewolucji. Zaraz po oddaniu strzału sprawdziłem ile jeszcze mam naboi po czym pobiegłem za mutantem nadal trzymając ją w dłoniach i odbezpieczoną gotowy do oddania kolejnego strzału w obronie uciekiniera.
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6