Alex starał się zachować spokój. To zapewne tylko jego paranoja. Nikt go nie śledzi. Z drugiej strony...jeżeli śledzi...to kto i po co ?
Nawet już nie próbował jej przekonywać, że to on zapłaci. Uregulowali rachunek, po czym udali się w kierunku parku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum