Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #102
Autor Wiadomość
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-06, 10:27   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Czasem myśli w głowie innych potrafiły by być przerażające, to na pewno. Imari chyba nie chciała by mieć takiej mocy, jeśli na poczatku nie byłaby w stanie jej kontrolować i słyszała by wyrywki czyiś myśli ot tak. To byłoby straszne. I krępujące. Co jakby wydawało się, ze człowiek naprawdę to powiedział, a nie tylko pomyślał i ona by odpowiadała? Creepy.
Przymnkęła oczy na moment, gdy dotknął jej twarzy, to było całkiem przyjemne uczucie. I tak, mógł być pewien, że nie udawała. Kłamała całkiem sprawnie, ale nie w takich warunkach. Zazwyczaj była dość łatwa do czytania, zapewne miała na to wpływ jej moc i to jak jej używała, jak mocno skupiała się na emocjach, to wszystko miało odzwierciedlenie w niej samej.
- Obecnie nie potrafię - odpowiedziała tylko, co do zaakceptowania tego, co się stało w starej siedzibie Bractwa. Nie miała pojęcia czy będzie kiedykolwiek potrafiła spojrzeć na to, co się wtedy działo z dystansu i na chłodno ocenić podejmowane przez siebie decyzje. Pewnie wtedy doszła by do podobnych wniosków co obecnie Michael, ale daleka była od odciecia się emocjonalnego od tej sytuacji na tyle, by być w stanie tak chłodno podejść do sprawy.
- Tak, jeśli możesz.. - poprosiła, ale nie spodziewała się takiego obrotu sprawy, od razu złapała go za przedramię czy ramię, bo za dłoń pewnie nie była w stanie, by go unieruchomić.
- Nie, nie nie nie nie, Majki prosze, nie mam ochoty.. - chciała się wycofać, chociaż nie była zbyt chętna, by rezygnować z kontaktu. Z drugiej strony jednak o wiele bardziej nie chciała być łaskotana, więc nie zastanawiała się nad tym specjalnie.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/69

Wysłany: 2018-07-07, 01:42   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Nie oszukiwał jej mówiąc, ze mógłby jej środki nasenne załatwić, miał swój kontakt, gdzie załatwił leki, zresztą.. Zawsze można było ukraść prawda.. Wiązałoby się to z ryzykiem, ale czego nie robi się dla przyjaciół... Jeśli więc naprawdę tego będzie potrzebować zrobi wszystko co w jego mocy, by jej ulżyć. Chociaż tak naprawdę wolałby by się nie faszerowała takimi lekami przy swojej wadze... Jeszcze by się nie wybudziła, a on by miał potem poczucie winy i to sięgające co najmniej kosmosu.
Tak naprawdę teraz go nie obchodziło czy dziewczyna miała ochotę na łaskotki czy nie.
- Ooo próbujesz się bronić? - odparł ze śmiechem – Powinnaś wpierw przemyśleć to, bo teraz załaskoczę cię na śmierć - odparł, po czym wstał do siadu uważając by nie zrobić jej krzywdy.
Niestety nie wiedział, ze jej było tak dobrze, ale jak widać on wolał się wygrzebać z ich pozycji by przejść do ataku łaskotek razy dziesięć. Teraz zaczął ją łaskotać obiema dłońmi, przyglądając się jej reakcji.
- Kara musi być. Nie myśl, ze ja to tylko taki jak to nazwałaś.. Uroczo miły jestem. - odparł i zwiększył częstotliwość łaskotek po boczku , a nawet i po brzuszku czy dole pleców – Teraz będę zły do szpiku kości. Błahahaha. - zaśmiał się niczym rasowy czarny charakter.
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-07, 09:51   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Miała nadzieję nie dostać jakiegoś placebo, ale ufala mu przecież i nie miała podstaw sadzić, że by ją oszukal. Jeśli zaoferował, że to zrobi to pozostawało jej tylko czekać.
- Dam ci nazwę tego, co bym potrzebowała, ale tak naprawdę cokolwiek.. - odpowiedziała jeszcze,ale na większą rozmowę w tym temacie nie było teraz możliwości, bo Mike za cel postawił sobie najwyraźniej załaskotanie jej na amen, a to wcale jej się obecnie nie podobało.
- Przestań! - ton miała już wyzszy, ale wcale się nie śmiała, odsunęła się za to od niego, starając się unieruchomić nadgarstki mężczyzny.
- Jak... się chciałeś odsunąć... to mogłeś to po prostu zrobić.. a nie.. dręczyć mnie.. nie rób! - mówiła, probując sobie poradzić z tym, co się działo. Nie bawiło jej to wcale, bardziej odbierała to jako atak na swoją osobę niż rozluźnienie atmosfery, Mike kompletnie nie trafił z pomysłem.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/69

Wysłany: 2018-07-07, 11:36   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


No tak Mike nie potrafił zrozumieć kobiet. Po prostu ten gatunek ludzkości był tak dziwny, ze czasem po prostu głupiał. Z facetami było zdecydowanie prościej, mniej emocjonalnie, mniej niedomówień i cóż... Przestał. Zastygł w miejscu wpatrując się w nią z dziwnym wyrazem twarzy. Przedstawiał on po prostu niedowierzanie, chciał rozluźnić atmosferę,.. Niestety, .kobiety często dopisywały sobie pięćdziesiąt jeden powodów czemu mógł to zrobić. Mike naprawdę nie chciał się odsunąć, bo się brzydził, nie miał ochoty, czy coś innego... Po prostu sytuacja jaka sobie obrał na cel tego wymagała, ale teraz siedział jak ten słup soli i szczerze nie wiedział jak do tego się odnieść. Czuł się zażenowany tym, chciał ją rozbawić, zrobiło się jeszcze gorzej.
- Ten, sorry czy coś. - odparł i usiadł po turecku, rozprostowując swój kark – Co do leków to zastanowię się jeszcze, czy będę chciał ryzykować. Dalej uważam, że lepszym sposobem jest pogodzenie się ze sobą niż faszerowanie się uzależniającym gównem, no ale jeśli naprawdę nie będziesz mogła to myślę, ze z opakowanie da rade załatwić. - odparł spokojnie, wpatrując się w nią
O czym miał teraz mówić? Czuł niezręczność sytuacji, nie każdy jak on jest bardziej wyluzowany i stara się nie przejmować albo nie pokazywać po sobie wszystkiego... Nawet jeśli liczyła na zaprzeczenie słów o odsunięciu czy coś, to był tylko facet, on nie myślał w tych kategoriach. Dla niego było pewne, ze skoro ją przytulił to wcale się jej nie brzydził, koniec kropka.
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-07, 12:12   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Kobiety znane były z częstego overthinking i Imari zapewne tez taka była. Nie zawsze, ale jednak w niektórych momentach rozmyślała za bardzo, szukajac drugiego i trzeciego dna w różnych sprawach, gdy nie było się nawet czego doszukiwać.
- Wierz mi, ja tez - westchnęła ciężko, zgarnęła kołdrę i narzuciła ją sobie na ramiona, siedzac po turecku naprzeciwko niego.
- Ale nie mogę spac od ostatniego miesiąca i nie sądzę, że to się zmieni. Podziwiam, jeśli tobie udało się to tak załatwić.. i.. dziękuję - mruknęła jeszcze, podniosla na niego wzrok i uśmiechnęła się lekko, smutno, bo obecnie w ogóle nie miała nastroju do żartów po czym podniosła sie, przysuwając i podpierając na jego kolanie i musnęła go ustami w policzek, w typowo przyjacielskim cmoknięciu, jak zwykle gdy się z nim witała. Cofnęła się od razu (chyba, że by ją zatrzymał, co jest mało prawdopodobne) i usiadła z powrotem.
- Chyba powinniśmy się faktycznie sprobować przespać.. po tym dniu.. Szczególnie ty - zaproponowała, układając poduszkę, bo ta była gdzieś na skraju łóżka.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/69

Wysłany: 2018-07-07, 14:01   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Przyglądał się jej co robi, jak narzuciła na siebie kołdrę, w tym samym momencie przechylił lekko głowę, jakby chciał zobaczyć inny kąt padania tego miastowego miasta nocą.
- Powiedziałbym, że najlepiej by było się zmęczyć, nie wiem. Hym.. Zmęczyć ciało, bieganiem, ćwiczeniami, pływaniem czy seksem. - to ostanie z pewnością powiedział bezwiednie, bo czytał o tym ile mięśni w tamtym momencie pracowało – No i do tego jakoś intelektualnie.. Krzyżówki? - odparł beznamiętnie
Nie chciał jej dowalić tego, że by mogła się umysłowo wykończyć, pomagając mutantom w potrzebie, ale czy by ich wtedy trapień też nie przejęła? Nie zdążył jednak o tym dokładniej pomyśleć jak zobaczył, ze się podnosi, a potem ta chwila fizyczności. Chciał wpierw uniknąć tego, jednak pozwolił Imari na całusa, chwycił ją za rękę by szybko nie uciekła i oddał jej cmoksa, ale w główkę, jeśli tego potrzebowała, chciał zrobić jej przyjemność.
- Musze zasnąć i zregenerować energię, nawet jeśli osobiście spać mi się nie chce. - westchnął patrząc jak szykuje poduszki
No tak Richard.. Czy wyszedł już, czy nie zrobili mu badań, to wszystko wróciło do niego jak bumerang w jednej chwili. Potrząsnął głowa, musiał się przespać, dla własnego zdrowia. Jak będzie zmęczony, to nie będzie mógł biegać, a jak nie będzie biegać, to jedyne co będzie przydatne to jego wzrok, ale refleks zapewne i tak się pogorszy.. Głupi organizm.
- Jeśli chcesz możesz się przytulić. - odparł kładąc się na prosto i z jedna ręką znów pod głową, spoglądał w kierunku sufitu
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-07, 14:18   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Tak, część o seksie mógł sobie darować, to na pewno. Ale teraz wiedziała, że Michael nie myślał w ten sposób, więc nawet jak przez chwilę o tym pomyślała, to jednak szybko naprostowała swoją podświadomość.
- Tak, coś się wymyśli - mruknęła, nie chcąc rozwodzić się nad tematem. Ułożyła poduszkę, poklepała ją, spojrzała na Michaela.
- Nie chce ci się spać? Adrenalina? - zapytała - Tylko, wiesz.. pod tym względem nasze moce są podobne, też nie mozesz się przeforsowywać, musisz się przespać.. skoro ty mozesz mi marudzić to ja tobie też - zastrzegła sobie taką możliwosć właśnie teraz, o. Już chciała kłaść się normalnie, ale ten zaproponował, że może znów się przysunąć.
- Nie będzie ci to przeszkadzać? - jeśli dostała odpowiedź sugerującą, że nie będzie to przysunęła poduszkę i po chwili jeszcze zawahania wtuliła się w mężczyznę, opierając lekko udo na jego nodze i rękę gdzieś na mostku. Odetchnęła głęboko i zamknęła oczy od razu.
- Dobranoc - mruknęła cicho. Miała nadzieję, że tak łatwiej bedzie jej się spało, może nie będzie miala koszmarów? Nie miała pojęcia, chciała wierzyć, że to tak działa..
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/69

Wysłany: 2018-07-07, 17:48   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Oj mógł sobie darować, jednak szybciej to wypowiedział niż pomyślał. Na pewno nie miał zamiaru w jakiś sposób dziewczyny tym słowem prowokować lub coś w tym stylu.
- Martwię się. - odparł spokojnie – Czuje, ze coś może mu się tam stać, a tego bym nie zniósł, dlatego mój organizm jest ciągle w trybie czuwania. Zastanawiam się, czy jeszcze mamy tą więź z Dickym, taką, że się czuje jak drugiemu się dzieje krzywda. Taka bliźniacza więź. - nie był świadomy tego, ze trzeci z nich żył sobie, dartego dla niego pozostali tylko bliźniętami...
Sam nie wiedział czemu o tym mówił, ale to wszystko wracało do niego jak bumerang.
- Nie będzie, w końcu sam to zaproponowałem. - odparł i przytulił ramieniem dziewczynę do siebie
Nie przeszkadzało mu to, ze byli pod jedna kołderką, a narzuta leżała gdzieś skopana na ziemi. Mógł się jednak cieszyć, ze dziewczyna nie puściła na niego jakiegoś foszka po tych łaskotkach. Teraz jednak czując jej ciepło ciała, przymknął oczy. Zrobiło mu się miło i ciepło. Szczerze rzadko kiedy z kimś tak spał.
- Branocka piękna. - odparł prawie szeptem, po czym oparł policzek o jej głowę
Sen ku jego zdziwieniu przyszedł dość szybko. Zrobiło mu się miło, ciepło, przytulnie, a sam organizm niestety wymagał odpoczynku, po całym dniu biegania na wysokich obrotach. Można powiedzieć, ze jak spał to wyglądał jakby całkiem zwolnił, jakby w ogóle nie używał ciągle mocy. Jednak po jakiejś godzinie, dziewczyna mogła poczuć lekkie drgania na jego ręce, które jednak po dosłownie chwili przeszły.
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-07, 18:12   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Nie dziwię się.. rozumiem. Nie mam pojęcia jak to wygląda z taką więzią po długim czasie.. Czytałam kiedyś na ten temat, ale to ciężkie zagadnienie - z pogranicza pseudonauki wrecz. Mało było sesnwonych badan i artykułów.
Przesunęła się jeszcze trochę by było jej wygodniej i zasnęła dosć szybko. Przebudził ją ruch Majkiego, ale szybko ogarnęła co się dzieje i przymknęła oczy dalej. Spała do momentu, kiedy znów wróciły koszmary. Obudziła się nagle, oddychając ciężko. Chwilę zajęło jej dojście do tego gdzie, jak i po co jest. Odetchnęła, odruchowo pogładziła Michaela po klatce piersiowej i ułożyła się ponownie, zmieniając lekko pozycję. Budziła się jeszcze kilka razy, za drugim położyła się na drugim boku, przytulając do siebie jego rękę i opierajac się plecami o bok. Potem, gdy się obudziła po raz któryś leżeli na łyżeczkę, a Mike miał nos wtulony w jej kark. Nie spało jej się wybitnie, ale chyba trochę lepiej niż wczesniej, mimo ze i tak budzila się w kółko.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/69

Wysłany: 2018-07-07, 22:31   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Skoro było to ciężkim zagadnieniem to nie było co teraz o tym dupy truć. Powinien to poczuć jeśli z Richardem coś złego się stanie, prawda...? Nawet jeśli ich stosunki były teraz nad wyraz chłodne, a ostatnia rzecz jaką pamiętał z dnia kiedy był w jego domu to to jak chciał się go pozbyć... Nie to była przedostatnia.. Bo potem jednak go przytulił, ale Mike nie był już w nastroju. Ach te braterskie relacje niczym z mody na sukces...
Oj mu się w miarę dobrze spało, no poza tym, ze dziewczyna się wierciła. W tym momencie się przebudzał, po to by tylko coś mruknąć, a potem np. wziąć dłoń spod własnej głowy. Ku jego zdziwieniu nie śniły mu się myszy, to było ostatnio jego ciągłym koszmarem, efektem prawie 2 tygodniowego kontraktu z Penny... Można przyznać, że teraz to już walczył na każdej możliwej płaszczyźnie z tymi bezwzględnymi gryzoniami.
Obudził się gdzieś około siódmej rano z całym zdrętwiałym bokiem, z zarzuconą nogą na biodrze dziewczyny, mając dłoń pod jej głową i jedząc jej włosy. Tak spanie na łyżkę i jego rozkopywanie się w łóżku było no cóż... Zabrał dłoń, którą ją przytulał i wyciągnął z buzi włosy. Oj a niby mu mówili, że się powinien ostrzyc, nie było jeszcze źle z jego kudłami....
- Dooooobryyyy... - odparł odklejając się całkiem od dziewczyny, poza ręką na której spała i rozkładając się na reszcie łóżka plackiem
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-08, 00:47   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Jakoś zeszło do rana, chociaż biedny Mike był trochę obolały i odrętwiały. Imari nad ranem, koło piątej, moze czwartej trzydzieści przysnęła na dłużej. Obudziła się jednak od razu, gdy zaczął się ruszać.
- Mmhm... - mruknęła niezrozumiale, poprawiając koszulkę, która podjechała jej do połowy pleców. Przesunęła się tak, by też połozyc się na plecach, a zaraz potem na drugim boku, by go widzieć. Uśmiechnęła się. Całkiem miły widok na dzień dobry, nie ma co.
- Przespales się chociaż trochę? - zapytała, zasłaniając usta, bo ziewnęła na koneic tej wypowiedzi.
Po chwili usiadła, przeciągnęła się i zwlokła z łóżka, idąc po wodę, żeby się napić. Koszulka sięgała jej gdzieś do 1/3 uda i była wyraźnie męska. Oparła się tyłkiem o blat.
- Idziesz pierwszy czy mogę iść? - zapytała, wskazując na łazienkę, popijając wodę z gwinta ze swojej butelki. Wyglądała trochę lepiej niż wczoraj, ciut odespała, zjadła coś przecież, miała towarzysza do rozmowy, wypłakania się, pomarudzenia i na sam koniec do przytulenia. Dziwna relacja.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/69

Wysłany: 2018-07-08, 01:41   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Oj nie dobry Mike, obudził dziewczynę swoim gadaniem i przeciąganiem. Szczerze nawet nie zarejestrował, ze jej się tak podwinęła koszulka. Mu nie miało się co podwinąć, w końcu spał w samych gatkach. Zastygł przez moment w tej pozycji, przeciągle ziewnął, przetarł oczy. Odwrócił głowę w jej stronę, widząc, ze sama przekręciła się w jego stronę.
- Oj mógłbym dłużej zdecydowanie... Na ósmą mają nam śniadanie jakieś przywieść. - odparł dalej zaspanym głosem – A ty wyglądasz trochę bardziej rześko. Chociaż parę godzin przespałaś? - dodał, zasłaniając ręką swoje usta, które znów w ziew się wykrzywiły.
Wędrował wzrokiem za nią niewiele jeszcze kumając, zobaczył jak pije, jak opiera się o blat i przekrzywił głowę.
- Ładnie wyglądasz w męskiej koszuli. - odparł zgodnie z prawdą, bo przynajmniej nie musiał podziwiać jej szkieleciku – Momento. - odparł o pytanie o łazienkę.
Dziewczyna mogła poczuć podmuch wiatru i lecąca kołdrę w powietrzu, która zanim opadła na łózko to drzwi od kibelka się zamknęły. To były te momenty kiedy Mike nie hamował swojej mocy. Możliwe, ze podwiało jej ta szeroką bluzkę... Z łazienki natomiast dało się pomruk usłyszeć i cóż strzał sika w kiblu.. Nie wiedział ile Imari zejdzie w toalecie, ale pusty pęcherz równa się szczęśliwy Mike. Po chwili spłuczka poszła, klapka sedesowa w dół i szum wody. Nie zapomniał by sobie twarz tez przepłukać wodą, poza umyciem rąk.
- No ten już wolne. - odparł z rozbrajającym uśmiechem
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-08, 10:01   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


- Ja też, nad ranem udało mi się przysnąć trochę bardziej - odpowiedziała na pytanie, w końcu doskonale wiedział już, że ma z tym problemy, nie zamierzała więc słodzić, że przy nim spało jej się wybitnie czy coś, ale na pewno ciut lepiej, gdy po przebudzeniu się z koszmaru mogła się uspokoić przy kimś, kto spał obok.
- Um, dziękuję? - nie wiedziała co miała by innego odpowiedzieć, a to też nie wydawało się do końca odpowiednie. Nie miała pojęcia jak traktować te uwagi, kiedy wychodziły od niego.
Parsknęła, widząc opadającą kołdrę. Nie miała możliwości często oglądać jego mocy, zawsze zaskakiwało ją JAK szybki jest.
- Zawsze mnie dziwi jak ci to szybko idzie - rzuciła, zbierając swoje rzeczy by zniknąć w łazience, z ktorej wyszła po piętnastu minutach, znów w sukience z wczoraj. Wyglądała już na mniej zaspaną, ogarniętą i tak dalej. Co prawda nie miała makijazu, ale poza maskarą i tak rzadko go używała.
- Czyli śniadanie i wracamy.. - i w tym momencie usłyszeli pukanie do drzwi, Imari coś nagle ścisnęło w żołądku.
- Śniadanie! - dobiegło zza nich.
A jak to jednak DOGS? Paranoja jej się udzielała. Spojrzała na Mike z pytaniem w oczach - otwierać czy on otworzy?
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Michael Ryan



I'd like to get to know you but you're talking much too slowly

Superszybkość

85%

Łowca w bractwie





name:

Michael Ryan

alias:
Streak

age:
26

height / weight:
180/69

Wysłany: 2018-07-08, 10:31   
   Multikonta: Jamie/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Cieszyło go, że naprawdę chociaż trochę pospała. Może i nie wybitnie, ale zawsze coś. Przynajmniej miała więcej energii, a to Mike'a najbardziej cieszyło. Jego słowa były czasem jak karabin maszynowy, który sam się naciskał, szybciej mówił niż myślał.
Mike nie lubił popisywać się mocą jak nie musiał czy nie miał ku temu powodów. Łazienka była naprawdę dobrym powodem prawda? Nie chciał by dziewczyna zbyt długo czekała na niego, więc pośpieszył się.
- Mogłoby być szybciej. - puścił do niej oczko
Kiedy dziewczyna zamknęła się w łazience, on przez ten czas ubrał się w pokoju w nową koszulkę, zaścielił łóżko, posprzątał wszystko co się walało. Tak i jeszcze była kurtka, która Imari mu sprawiła, patrząc na nią pokiwał tylko z rozbawieniem głową, a potem rozwalił się plackiem na łóżku włączając znów TV.
- Tak śniadanie i wracamy..
Po słowach zza drzwi, Mike wstał i podszedł do nich, on w przeciwieństwie do Imari miał nadzieję, ze jednak to było żarcie, był głodny. No tak kiedy Mike nie był głodny. Otwierając drzwi zaprosił gestem do środka Panią, która postawiła tacki z jedzeniem, talerzami i sztućcami. Podziękował, a potem uśmiechnął się do swojej towarzyszki.
- No to wyżerka. - dodał zacierając ręce i patrząc na jedzonko
[Profil]
  [AB-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-07-08, 20:56   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Dlaczego się wystraszyła? To bez sensu. Na szczęście Mike nie miał tego problemu, więc po chwili mieli w pokoju śniadanie. Zapewne usiedli na łóżku (kto im zabroni kruszyć jak to nie oni sprzątają!). Imari zabrała się zapewne za owoce, uwielbiała owoce. Pełno cukru, ale co ona za to może.. cukier ją napędzał! I był łatwym źródłem kalorii.
Do tego dorzuciła kawę, z cukrem. Właściwie tylko herbaty piła bez cukru, dziwna sprawa w sumie..
- Wiesz co.. znalazłam przepis na takie ciasto.. jak będą warunki to bym je zrobiła. Lubisz serniki? - zapytała nagle, przypominając sobie o tym, że rzucił jej się w oczy jeden z przepisów - Chyba, że wolisz snickersa.. no, prawie. Ale to jest cukrzyca na blasze, będzie miał jakieś 4 kilo i będzie.. samym cukrem - tak, to była jakaś forma odwdzięczenia się za to wszystko, co dla niej zrobił. Co innego mogłaby zrobić? Nie miała pojęcia. A przy Mike jedzenie to zawsze dobra opcja.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5