Poprzedni temat «» Następny temat
Charlotte Moore
Autor Wiadomość
Charlotte Moore



...

Wyniszczanie organizmu

69%

kiedyś się znajdzie





name:

Charlotte Moore

alias:
Ripper

age:
23

Wysłany: 2018-02-13, 23:26   Charlotte Moore

Charlotte Moore
urodzona w Nowym Jorku 4 lutego 1995 roku, mieszka w Olympii od 3 lat, przynależy do Bractwa Mutantów, piastuje stanowisko łowcy, wizerunku użycza Gigi Hadid
historia
Charlotte urodziła się w normalnej rodzinie, której daleko było do Amerykańskiego snu. Ojciec był wiecznie zapijaczony, a matka pracowała na dwa etaty żeby jakoś związać koniec z końcem.
Na szczęście zawsze u jej boku był starszy brat, który ją wspierał i chronił przed całym światem. To właśnie on prowadzał ją do szkoły, pomagał w lekcjach i udzielał najbardziej życiowych lekcji, był prawdziwym wzorem - zawsze opanowanym i wiedzącym co zrobić w danej sytuacji. A ona? Kompletne przeciwieństwo... w porywach emocji często uciekała z domu i szwędała się po ulicach. W wieku ośmiu lat miała na ulicy o wiele więcej znajomych niż w szkole. I o wiele więcej się tam uczyła, mimo że w szkole też sobie radziła. Była przeuroczym promyczkiem powalającym wszystkich na kolana i to w niej matka pokładała nadzieje na lepszą przyszłość rodziny.
Z biegiem lat z przeuroczego promyczka zaczęła przeistaczać się w atrakcyjną młodą pannę, co kusiło coraz to większą ilość wykolejeńców (których wcale nie brakowało w jej dzielnicy). Pewnego wieczora wracała od przyjaciółki i wszystko było w porządku do momentu kiedy poczuła jak chwytają ją duże, silne ręce i ciągną w alejkę. Napastnik z pewnością nie był nowicjuszem bo miała tak dokładnie zakryte usta, że krzyki były zupełnie na nic, a ciało skrępowane tak dobrze, że szamotanina w niczym jej nie pomogła. Kiedy zaciągnął ją za śmietnik wiedziała, że to koniec. Nie da rady z nim walczyć. Mając jego cielsko przyciśnięte do swojego miała wrażenie, że wszystko wewnątrz niej się gotuje, a przez niemożność wołania o pomoc czuła jakby jej głowa miała zaraz wybuchnąć. W ciągu kilkunastu sekund mężczyzna oderwał się od niej jak poparzony i zaczął nerwowo ściągać ubrania. W końcu wybuchła mu głowa. Dziewczyna popatrzyła na to z niedowierzaniem, poczuła nieprzyjemne mokro w nosie i po chwili odleciała. Odzyskała przytomność wcześnie nad ranem. Na szczęście było wciąż ciemno i nikt nie zdążył znaleźć zwłok. Biegiem wróciła do domu i zamknęła się u siebie w pokoju.
I tak nikt nie zauważył, że jej nie było. Miała wtedy czternaście lat.
Przez kolejne dwa lata ukrywała swoje moce przed całym światem. Wiedziała, że rodzice tego nie zrozumieją, szczególnie ojciec. Wiedziała, że gdyby się wydało to musiałaby wynieść się z domu... wolała też nie ryzykować mówiąc bratu, zbyt bardzo się bała,
że zacznie patrzeć na nią jak na dziwaka. Zaczęła być bardzo skryta więc bardzo się od siebie oddalili. Już nigdy nie było tak jak w dzieciństwie. Może i ukrywała swoje moce ale i tak postanowiła nad nimi zapanować, choć używanie ich celowo czy próba zahamowania nad tym przynosiła zerowe skutki. Najgorzej było w szkole - sprawiała, że najbardziej zarozumiałym dziewczynom kruszyły się włosy i wyskakiwały ohydne pryszcze, każdy szkolny fuckboy po kolei odczuwał drastyczny spadek libido,
a nauczyciele zaczęli mieć poważne problemy z pamięcią. Nie to, że przeszkadzało jej szkodzenie ludziom, którzy jej przeszkadzali... ale bała się, że w końcu kogoś skrzywdzi. Ojcu w domu spowalniała metabolizm alkoholu żeby szybciej odpływał. I wszystko było pięknie do jej szesnastych urodzin. Tatuś wypatrzył w tym dniu idealną okazję do tego by zajrzeć na samo dno butelki. Mama wróciła wieczorem po całej dobie pracy i przyniosła torta. Niestety nie takiego jak lubił ojciec więc zaczęła się awantura o wszystko, co kiedykolwiek zrobiła źle. I jak zawsze doszło do rękoczynów.
Dziewczyna nie mogła już tego znieść i nieświadomie zaczęła po kolei łamać ojcu palec po palcu. Myślała, że jak zwykle zrobi to ukradkiem i nikt nie zauważy... ale była pod wpływem zbyt silnych emocji. Ojciec skomlał z bólu tarzając się po ziemi, a matka patrzyła na nią z przerażeniem. Z przerażeniem jeszcze większym niż kiedykolwiek.
Zobaczyła w swoim dziecku potwora i Charlotte doskonale o tym wiedziała. Kiedy tylko się otrząsnęła wbiegła na górę po kilka najważniejszych rzeczy i uciekła z domu. Już nigdy tam nie wróciła.
Życie na ulicy nigdy nie rozpieszczało takich młodych dzieciaków ale ona przynajmniej miała kilka znajomości. Kilka pierwszych nocy spędziła na opuszczonym dworcu kolejowym ale to nie było bezpieczne miejsce dla takiej dziewczyny jak ona. Ktoś znowu próbował ją zgwałcić, a ona znowu go uszkodziła... i ktoś to widział. Zabrali ją z dworca jeszcze tego samego dnia - mafia kontrolująca sporą część miasta. Nakarmili ją, ubrali,
dali dach nad głową... a ona była ich środkiem do wielu celów. Wiele lat prób zapanowania nad mocami pozwoliło jej katować ludzi, wymuszać zeznania, pozbywać się ludzi stojących im na drodze. Przez cały ten czas doskonaliła swoje moce ale nie tylko. Oczywiście nauczyli ją podstaw tradycyjnego obijania ryja. W końcu kiedy zdobyła odpowiednią dozę zaufania postanowili przenieść ją na zupełnie inny poziom. Przestała zajmować się śmieciami i pracowała dla nich jako hitman z prawdziwego zdarzenia. Chodziła za potencjalnymi ofiarami w wyznaczone miejsca i powodowała "niewinne" zawały czy udławienia. Działała z prawdziwą klasą,
a żadne podejrzenia nigdy nie spadły na zleceniodawcę. Szefowie byli bardzo zadowoleni ale wciąż było im mało. Wkrótce zmienili ją z wiernej, oddanej pomocniczki w maszynkę do robienia pieniędzy - robiła zlecenie za zleceniem. Bardzo szybko stało się to rutyną. Łamała ludziom kości, serca i trzustki bez mrugnięcia okiem i odchodziła bez oglądania się za siebie. Pracowała dla mafii trzy lata zanim postanowiła pójść w swoją stronę. Pewnie sama z siebie nie otrząsnęłaby się tak szybko gdyby nie poznała mutanta, który pokazał jej, że ma inne opcje. Nie przekonywał jej wprost ale sposób w jaki mówił o pewnych rzeczach sprawiał, że każda komórka jej ciała chciała odejść od obecnych pracodawców. Nie wiele myśląc spakowała się w nocy i uciekła po cichu. Nie zwlekając od razu wsiadła w busa do Olympii, podobno tam formowało się bractwo zrzeszające takich, jak ona. Nie było łatwo ale odnalazła ich. Z początku była trochę dzika ale bardzo szybko odżyła i się rozpromieniła. Trafiła do miejsca, gdzie nie musiała ukrywać przed nikim tego kim jest i co potrafi. To tutaj zaczęli ją trenować, tu odnalazła swój dom.
charakter
Charlotte przede wszystkim jest zmienna... na co dzień jest najukochańszą i przemiłą osobą, niestety czasem przeszłość odciska piętno na jej zachowaniu. Zdarza jej się kompletnie odpłynąć i "wyłączyć" albo wpaść w szał (oczywiście kiedy nikt nie widzi bo przecież nikt by się nie spodziewał po takim chodzącym ideale). Jest też bardzo nieufna w stosunku do nowych ludzi ale nikomu nie daje tego odczuć ponieważ z drugiej strony jest bardzo towarzyska i szybko łapie kontakt z drugą osobą. Generalnie swojemu otoczeniu pokazuje raczej tą "jasną stronę" siebie - prawie zawsze wesołą, pomocną, cierpliwą i bardzo ciepłą osobę.
Po prostu kobieta do rany przyłóż. I w połowie naprawdę taka jest, a drugą część siebie ukrywa głęboko żeby nikt nie zaczął zadawać zbędnych pytań.
opis mocy
Wyniszczanie organizmu daje Charlotte moc by robić niewiarygodne z każdą komórką, aminokwasem czy płytką krwi w organizmie człowieka czy też mutanta. W połączeniu z jej wyobraźnią daje jej to możliwość wymyślania naprawdę finezyjnych tortur.
Oczywiście na początku było to kompletnie losowe i pod wpływem ogromnego zagrożenia w przypadkach kiedy mogła bardzo ingerować w materię. Celowo mogła co najwyżej przykruszyć komuś trochę włosów, paznokci czy wywołać małą reakcję alergiczną. Dopiero po wielu godzinach treningu nauczyła się wywoływać migreny, zaniki pamięci czy bóle brzucha. Nawet ponad dwa lata po odkryciu swoich mocy, pracując dla mafii,
z początku potrafiła wywoływać tylko lekko drażniące uczucia np. swędzenia czy lekkiego ucisku w głowie. Trenowała do upadłego by móc naprawdę ingerować i łamać,
zgniatać czy zatrzymywać pracę organów.
Moc wywołała u niej dosyć niespodziewane powikłania. Normalnie człowiek się z tym rodzi ale ona wraz z odkryciem mutacji zachorowała na hemolakrię - zaczęła płakać krwią i ten efekt uboczny utrzymuje się u niej na stałe. Ponad to kiedy zaczyna używać swojej mocy częściej pojawiają się u niej krwotoki z nosa, zawroty głowy i ogólne osłabienie, niekiedy bardzo poważne.
ciekawostki
-pali i jest miłośniczką wszelkiego rodzaju win i whisky
-gdyby napięcie między ludźmi i mutantami się skończyło to nie potrafiłaby żyć normalnie, nigdy nie żyła
-jest bardzo ambitna, czasem trenuje do upadłego
-śpi jak zabita - nawet po 10 godzin dziennie
-codziennie trenuje nie tylko moce ale również i ciało żeby było zdrowe, sprawne i silne
-ma wyjątkową zdolność do pakowania się w tarapaty
-wmawia sobie, że miłość to sam ból i kłopoty
-


[Profil]
   
 
Alba Delgado



Mieć kogoś, kto weźmie na siebie te wszystkie kawałki szaleństwa, jakie nosimy w sobie.

kontrolowanie emocji

65%

-





name:

Alba Delgado

alias:
Rubia

age:
22 lata

height / weight:
158/50

Wysłany: 2018-02-15, 22:58   
   Multikonta: Lidia Foney


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 69%
Droga Charlotto, przeszłaś ciężką drogę pełną niebezpieczeństw. Czas teraz, abyś dołączyła do ostatecznej batalii, jaka się rozegra wkrótce między ludźmi i mutantami. Do walki o wolność dla wszelkich istot obdarzonych nadprzyrodzonymi mocami. Niech Twoja moc, choć niszczycielska, służy dobru i sprawiedliwości. Pamiętaj, że Twoja moc wciąż jeszcze bywa kapryśna i musisz się sporo nauczyć.
Życzmy wielu nietypowych relacji i zaskakujących wątków! <3

PS. Możesz używać mocy przez cztery posty, ale potem potrzebujesz dwóch postów odpoczynku.
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
[mru]
[Profil]
    [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5