Poprzedni temat «» Następny temat
Rick Bradford
Autor Wiadomość
Rick Bradford



Coś się kończy, coś się zaczyna

Zmiana w niedźwiedzia

80%

x





name:

Rick Bradford

age:
29

Wysłany: 2018-06-24, 22:42   Rick Bradford

Rick Bradford
Urodzony w Seattle 05.03.1989 roku, mieszka tam od zawsze, przynależy do DOGS, piastuje stanowisko członka oddziału taktycznego, wizerunku użycza Chris Evans
historia
Rick urodził się w Seattle jako drugie i zarazem środkowe dziecko państwa Bradford. Rodzina nie należała do najbogatszych, ledwo wiązali koniec z końcem. Już od najmłodszych lat wstydził się swojego stanu majątkowego. W szkole relacje młodego chłopaka były dosyć napięte. Z powodu pochodzenia z ubogiej rodziny był wytykany palcami, wyśmiewany i poniżany. W wieku 15 lat został zaczepiony i następnie pobity przez szkolnych huliganów. Sytuację tą bardzo źle zniósł, odbiło się to na jego psychice. Chciał pomóc rodzinie, jednak jako chłopiec czuł się tylko bezsilny. Sytuacja się zmieniła z upływem lat. Młody Rick miał plan. Wstąpił do klubu bokserskiego, co było jego największym marzeniem. Sport ten stał się jego pasją i co najważniejsze był w tym dobry. Wkrótce został zauważony przez większy klub i dostał życiową szanse, z której skorzystał. Z biegiem kolejnych lat udało mu się zostać zawodowcem. Wciąż trenował, coraz więcej. Mógł wspierać rodzinę pieniędzmi, które zarobił. Otaczali go sami przyjaciele, którym często coś stawiał.
Jednak od pewnego czasu nękały go dziwne sny, w których nie był sobą. Najczęściej biegł przez ciemny las kierowany czystą żądzą krwi. Zdawało mu się, że był jakimś zwierzęciem. Zawsze po takim śnie budził się w łóżku wyczerpany i spocony. Sny stopniowo stawały się częstsze, do tego stopnia że Rick musiał pić różne energetyki. Aż pewnego razu znowu obudził się po takim koszmarze. Tylko z tą różnicą, że nie był w łóżku tylko w środku lasu. Ogarnęła go dziwna panika. Czy był zwierzęciem? Tego nie wiedział, ale tamtą noc na długo zapamiętał. Z trudem wrócił do domu, było to niemal jak mordercze wyzwanie.
Był jeszcze jeden taki raz. Wtedy "obudził się" nie będąc sobą. Mu jego zdziwieniu był niedźwiedziem. Uświadomił sobie z trudem, że to nie były sny. To był on, przez cały czas. Zobaczył nagle sylwetkę jakiegoś innego zwierzęcia. Usłyszał dziwny głos w głowie, który powtarzał jak mantrę słowo: "krwi". Stał chwilę w osłupieniu aż zwierzęcy instykt zwyciężył i pognał za swoją przyszłą ofiarą. Tę noc spędził w lesie. Coraz częściej słyszał głos, nawet gdy był człowiekiem. Więcej razy odwiedzał także las - w tym miejscu bestia miała nad nim władzę. Z czasem powoli nauczył się nad nią panować. Zaniedbywał przez to treningi, chodził coraz bardziej zmęczony. Wyglądał jak wrak samego siebie.
Aż wkrótce klub zdenerwowany jego ciągłymi porażkami zorganizował pojedynek o wszystko. Albo wygra albo to będzie jego ostatnia potyczka i zakończy karierę. W dzień starcia nieoczekiwanie zmienił się w niedźwiedzia. Na szczęście był jeszcze wtedy w domu. Dotychczas przemiany zdarzały mu się tylko w lesie. Rick zaniepokojony i pod wpływem żądzy udał się do lasu, którego niedaleko mieszkał. Przetrwał jakoś ten dzień, ale walkę przegrał walkowerem. Nie mógł znaleźć nowej pracy, wkrótce więc pieniądze się skończyły. Popadł w długi, a każdy się od niego odwrócił odmawiając pomocy. Został sam.
Był rok 2014. W telewizji, prasie głośno było o tak zwanym genie X. Potwierdziły się obawy Ricka - był odmieńcem. Któregoś ranka znalazł dziwny list w pobliżu domu. W wiadomości był tylko adres jakiejś perypetii i podana data z godziną. Ktoś chyba musiał go od dawna obserwować. Ciekawość zwyciężyła nad rozsądkiem. Rick udał się we wskazane miejsce. Był to spory magazyn. W środku odbywały się walki. Nie były to takie zwykłe sparingi. Szybko zauważył, że zawodnicy to mutanci, którzy rzecz jasna używali swoich mocy. Nie musiał się długo zastanawiać, potrzebował przecież pieniędzy. Można powiedzieć, że wśród mutantów znów wzbijał się na szczyt. Głos w głowie zdawał się być w swoim żywiole. Wciąż zażarcie powtarzał: "krwi", ale także nakręcał Ricka do walki. Jednak nic nie trwa wiecznie. Wszystko zaczęło się od pojedynku z mutantem, który władał ogniem. Nie chodziło o sam poziom potyczki. Ważne jest to co wydarzyło się potem. Rick wygrał walkę, ale nagle cały magazyn zaczął się trząść. Do środka wpadli uzbrojeni napastnicy tworząc istny chaos. Ktoś krzyczał, ktoś inny próbował uciekać. Bradford również chciał rzucić się do ucieczki tylko, że nie zdążył. Postrzelili go a zanim cokolwiek zdążył zrobić ogarnęła go ciemność.
Ośrodek do którego został zabrany nie wyglądał zachęcająco. Przypominał więzienie i w istocie nim był. Rick podczas badań początkowo nie stawiał oporu, jednak wkrótce odezwała się w nim dusza wojownika. Buntował się, nie chciał im ulec i robił wszystko co tylko mógł by utrudnić naukowcom pracę. Był na straconej pozycji a wciąż walczył, dla jednych było to żałosne. Jednak ktoś z góry musiał to zauważyć gdyż eksperymenty przybrały na sile wraz z praniem mózgu. Wówczas toczył najtrudniejszą walkę w swoim życiu. Niestety jej wynik był przesądzony i to naukowcy wygrali. Pranie mózgu okazało się być nadwyraz skuteczne. Chociaż Rick starał się walczyć to niestety przegrał. Jego dotychczasowe życie przestało mieć znaczenie. Liczyły się tylko rozkazy. DOGS stworzyło nowego Ricka, można by rzec zaprogramowanego żołnierza który spełni każdy rozkaz. Dalsze eksperymenty stopniowo malały, zaczęto szkolić nowy nabytek DOGS. Był niezawodny, skuteczny i niezwykle posłuszny. Od momentu prania głos w głowie Ricka całkowicie ucichł.
Wkrótce Bradford jako jeden z pierwszych mutantów zasilił szeregi Niebieskich Szwadronów. Pierwotnie miał należeć do oddziału taktycznego i na papierze rzeczywiście tak było. W praktyce wszystkie rozkazy dotyczące jego pochodziły od Fredricha Wellera. Każdy który otrzymał natychmiast wykonywał bez najmniejszego sprzeciwu. Większość zadań pełnił w pojedynkę, a wkrótce osobiście odbierał nowe polecenia i bezpośrednio odpowiadał przed Wellerem. Wśród innych pracowników DOGS zasłużył sobie na przydomek: " pies Wellera". Tak przez kilka lat wyglądało jego życie. Był i nadal jest na każde skinienie Wellera.
charakter
Niegdyś odważny, pewny siebie, gadatliwy. Często był skory do żartów i uśmiechnięty. Natomiast teraz jest przeciwieństwem, cieniem samego siebie. Misja, rozkaz i posłuszeństwo to dla niego święta trójca. Można by to nawet nazwać obsesją. Nie ma skrupułów, pójdzie nawet po trupach do celu byle tylko spełnić oczekiwania przełożonego. Po praniu mózgu wyzbył się typowo ludzkich ruchów, stał się wręcz maszyną na rozkazy. Rzadko kiedy ma coś do powiedzenia, przywykł do ciągłego słuchania poleceń. Działa sam lecz jeśli będzie konieczność równie dobrze może działać w zespole. Nie ma czegoś takiego jak własne zdanie, opinia. Wyprany z emocji, wciąż na twarzy utrzymuje tylko kamienny wyraz. Jednak istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że gdzieś głęboko nadal istnieje dawny Rick. Ten Bradford, którego DOGS dawno temu zakopało i pogrzebało. Nowy Rick to zdyscyplinowany, poważny, wierny i oddany żołnierz.
opis mocy
Moc: Zmiana w niedźwiedzia
Rick potrafi zmienić się w brunatnego niedźwiedzia. Początkowo zmieniając się miał wrażenie, że śni. Potem zdał sobie sprawę z przemiany, lecz kierowała nim dziwna zwierzęca rządza krwi. Obecnie Rick dzięki praniu mózgu i treningą jest w stanie zapanować nad przemianą, kontrolować ją i swoje poczynania. Oczywiście przez ograniczony czas. Może się przemieniać i w pełni kontrolować przez maksymalnie 4 posty, po czym przez 3 kolejne musi odpocząć.
Skutki uboczne:
- zbyt długie przebywanie w postaci niedźwiedzia może doprowadzić do utraty kontroli. Wtedy Rick staje się bezmyślną, żądną krwi bestią a dotychczas wyciszony głos w jego głowie zaczyna przybierać na sile.
- zbyt długie bycie niedźwiedziem może także doprowadzić do utraty przytomności
- nadużywanie mocy bedzie skutkować bólami i zawrotami głowy, krwotokiem z nosa, zmęczeniem
- utrata panowania nad mocą może stać się za pośrednictwem niezwykle stesujących sytuacji. Podczas utraty panowania może nastąpić utrata przytomności lub wymuszony powrót do ludzkiej postaci.
Podczas przemiany w niedźwiedzia zmienia się nie tylko wygląd, ale także kilka innych czynników. Oto one ( mocne cechy i słabości ):
- wzrost siły fizycznej, jednak nie większej niż u dorosłego niedźwiedzia
- większa potrzeba snu w okresie zimowym
- zwierzęcy instynkt, który może w niektórych sytuacjach pomóc albo też i utrudnić sprawę
- wyostrzony zmysł węchu
- niedźwiedź to spore zwierzę więc na pewno wysoki spadek zręczności, utrudnione uniki
- jeśli bestia przejmie całkowicie wszystko zależy od czasu. Im dłużej bestia będzie szaleć tym trudniej Rickowi będzie wrócić do ludzkiej formy. Rick będzie musiał wywalić agresora ze swojej głowy. Jednak im dłużej bedzie to coraz trudniejsze. Bradford pod wpływem głosu bestii będzie czuć się nieobecny, jakby nie miał wpływu na to co robi. Uwaga, istnieje możliwość że gdy czas nadużycia mocy osiągnie maximum - powrót do ludzkiej formy może okazać się niemożliwy.
Poziomy mocy:
1. (0-10%) - całkowity brak kontroli, w tym okresie Rick mógł mieć właśnie wrażenie, że śni podczas przemiany. Widzi co robi, ale ma wrażenie że nie ma żadnego wpływu na własne działania. Powrót do ludzkiej postaci jest bardzo trudny. Zbyt długie przebywanie w tym stanie może doprowadzić nawet do pozostania w formie niedźwiedzia na zawsze.
2. (11-90%) - obecny stan, gdzie Rick częściowo przejmuje kontrolę ale dalej słyszy wolę bestii i bestia wciąż może przejąć nad nim kontrolę. Powrót do ludzkiej formy nie powinien sprawiać problemów. Rick panuje nad tym co robi i jest w stanie logicznie myśleć.
3. (91-100%) - gdzie Rick jest panem bestii i to on ma większą kontrolę. Bestia przejmująca władzę tylko przy dużym przeforsowaniu, albo przy bardzo złym stanie mężczyzny. Powrót do ludzkiej postaci jest łatwy i szybki.
ciekawostki
- jeden z pierwszych mutantów scgwytanych przez DOGS
- mierzy dokładnie 187 cm wzrostu
- dobrze walczy wręcz, co ma duży związek z jego dawnym życiem
- kiedy chwilowo nie ma rozkazów to od razu zabiera się za dodatkowy trening
- jest członkiem oddziału taktycznego lecz tylko na papierze


[Profil]
  [B-]
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-06-27, 08:48   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Ukryj: 


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 80%
Bieda, walka, sukces, ponowny upadek na samo dno i zatracenie samego siebie... Czy można było przewidzieć gorszy scenariusz? Odkąd Rick został kundem, idealnym pieskiem na posyłki, z pewnością komfort jego życia się zmienił, ale czy to była gra warta świeczki?
Z pewnością przekonamy się o tym na fabule, na którą z wielką przyjemnością Cię wypuszczam <3 Leć siać zniszczenie na rozkazy!

Miłej gry <3

PS. Twoja grupa krwi to: B-
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5