Poprzedni temat «» Następny temat
Spotkanie po latach: centrum handlowe - 10 października 2018
Autor Wiadomość
Ewangelina Moseley



"Jak po śmierci nic nie będzie to się wkurwię."

naukowiec





name:

Ewangelina Moseley

age:
32 lata

Wysłany: 2019-01-01, 16:47   
   Multikonta: Alois
  

   1 Rok na Giftedach!


- I słusznie że się rozlewasz, w końcu to ciasto było wyjątkowo dobre – uśmiechnęła się. - I coś czuję, że masz rację, że tak samo jest z innymi tutejszymi ciastami. – Już miała wziąć widelec. Już miała nałożyć sobie na niego kolejną porcję ciasta, gdy nagle zdała sobie sprawę, że... zjadła już wszystko, co miała na talerzu, dosłownie wszystko, nawet okruszki. Westchnęła więc, mocno zawiedziona, chociaż po chwili poczuła, że jest pełna i nic więcej w siebie nie wepchnie. I od razu tego pożałowała – przecież przysięgła, na domiar tego przed samą sobą, że będzie trzymać linię. I w tym celu nie będzie się obżerać. Jednakże nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem. Ale, mając na uwadze swoją szczupłą sylwetkę, którą zamierzała jak najdłużej zachować, na kolejne pytanie przyjaciółki odpowiedziała następująco.
- Wiesz, jakoś nie mam ochoty. Bo widzisz, trzymam linię... więc zjedzenie tego kawałka ciasta przeze mnie, było u mnie karygodnym błędem. – i uśmiechnęła się krzywo – nie wiedziała, czy bardziej do koleżanki, czy do siebie samej. - A co do sukienki... chciałabym kupić jakąś koktajlową – skwitowała. Po chwili milczenia dodała jeszcze: - A ty? Jaki jest twój typ?
[Profil]
    [A-]
 
Amber Jackson



She is like a wind

zmiennokształność

15%

rysownik/malarka, informator





name:

Amber Jackson

alias:
Rogue/Kitty

age:
26

Wysłany: 2019-01-03, 20:00   
   Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
  

   1 Rok na Giftedach!


Rudzinka wysłuchała tego co powiedziała jej przyjaciółka. Pokiwała tylko głową, a na ustach Amber wykwitł chytry uśmieszek.
- Zobaczysz jeszcze, przyciągnę Cię następnym razem i ja będę stawiać. Wtedy nie odmówisz zjedzenia ciasta. Najlepiej po Nowym Roku - przyznała.
W sumie to nie był głupi pomysł, a Jackson tak szybko przyszła ta myśli do głowy.
Słysząc tekst o sukience jaki chciała Ewangelina zamyśliła się.
- Ostatnio sobie wymarzyłam taką długą z tyłu, a krótszą z przodu. Podobno teraz jest modny czerwony - wyjaśniła.
Zaraz sobie przypomniała jak Amber była młodsza i znała się na modzie jak nikt inny. Mogła kupić wszystko z ubrań, butów i dodatków, a teraz? Ciężko jest, bo zwyczajną pracę. Cóż... wtedy była rozpieszczoną lalunią, a teraz... ułożoną kobietą i powiedzmy rozsądną.
- Myślałam też by kupić sobie coś takiego jak kombinezon lub coś w stylu garsonki. A no właśnie! Ty znasz się na takich rzeczach prawda? - zapytała.
_________________

What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Rogue
[mru]
[Profil]
  [0+]
 
Ewangelina Moseley



"Jak po śmierci nic nie będzie to się wkurwię."

naukowiec





name:

Ewangelina Moseley

age:
32 lata

Wysłany: 2019-03-07, 17:01   
   Multikonta: Alois
  

   1 Rok na Giftedach!


I tak dziewczętom czas mijał przyjemnie, kiedy te tak rozmawiały, żartowały, jadły, piły. W końcu, po jakimś czasie, Ewangelinie zadzwonił telefon i z nieudawanym zdziwieniem stwierdziła, że wzywają ją do centrum dowodzenia DOGS. Nie mogła się spóźnić. Zwłaszcza, że powróciła z długiego urlopu i można powiedzieć, że musi tak jakby od nowa tworzyć swój portret w oczach innych ludzi po fachu.
Włożyła telefon ponownie do torebki i spojrzała na koleżankę przepraszającym spojrzeniem, tłumacząc jej przy okazji, że, niestety, ale musi uciekać.
- Ale musimy się niedługo spotkać ponownie. By dokończyć rozmowę. - uśmiechnęła się z - o zgrozo - kamienną twarzą, pocałowała ją w policzek i już jej nie było.

z/t
[Profil]
    [A-]
 
Amber Jackson



She is like a wind

zmiennokształność

15%

rysownik/malarka, informator





name:

Amber Jackson

alias:
Rogue/Kitty

age:
26

Wysłany: 2019-03-07, 17:14   
   Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
  

   1 Rok na Giftedach!


Naprawdę Amber dobrze minął czas. Rudzinka przeciągnęła jeszcze Ewangelinę po parunastu sklepach. Jednak jej przyjaciółka nic nie kupiła. Zaraz zadzwoniła kobiecie komórki i już po babskim spotkaniu.
- Szkoda, że musisz już iść. Nie wybrałyśmy jeszcze dla Ciebie sukienek. No jak mus to mus - przyznała.
Ucałowała też swoją przyjaciółką w policzek. Amber miała wrażenie, że coś się stało. Jednak nie miała odwagi spytać. Nigdy z Ewangeliną Rudzinka nie mówiła o jej pracy, więc teraz też nie chciała się zgłębiać.
Dziewczyny pożegnały się, a Jackson poszła jeszcze na zakupy, a potem wróciła do siebie.

z/t.
_________________

What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Rogue
[mru]
[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 6