Poprzedni temat «» Następny temat
Kafeteria
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-23, 13:10   Kafeteria





Kafeteria to miejsce, gdzie pracownicy tego biura mogą odpocząć i spędzić miło przerwy na lunch. Jest tu spora przestrzeń i dużo stolików, przy których można wypić kawę, czy też zjeść smaczną kanapkę. Pracownicy chętnie spędzają tutaj czas na rozmowach i odstresowaniu się od pracy codziennej. Jest to też miejsce spotkań luźno biznesowych, aby nie wywoływać niepotrzebnego stresu u współpracownika.
[Profil]
 
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-05-12, 12:35   

//7 marca

Czy ten dzień mógł być jeszcze dziwniejszy?
Najpierw jakaś wariatka próbuje Ci się oświadczyć, po chwili jakieś dziecko zaczyna płakać, bo Ty nie masz ani krzty zamiaru zmieniać swego stanu cywilnego, by po chwili zostać uderzonym po swojej pięknej twarzy, a próbując dojść do siebie po tym wszystkim - skuwają Cię! I to tak w środku dnia, nie dając żadnych wyjaśnień czy odpowiedzi! Jedyne co słyszysz na tylnej kanapie radiowozu, to "możesz zachować milczenie, wszystko co powiesz może zostać użyte przeciwko Tobie". Co gorsza, samo zatrzymanie zostało uwiecznione przez wrednych paparazzi, którzy chyba już od dłuższego czasu polowali na jakieś Twoje potknięcie.

Nie mogłeś się jednak spodziewać, że w chwili, w której wysiądziesz z nieprzyjemnie pachnącego samochodu, które zdecydowanie nie przystoi Twoim standardom, przywitają Cię otwarte ramiona nieznanego Ci jegomościa.
- Panowie! Prosiłem, by przyprowadzić mi Pana Lucasa, jednak nie jako kryminalistę! Bez postawionych zarzutów jest wolnym człowiekiem! - Zaakcentował z wyraźną dezaprobatą wobec stróżów prawa, po czym natychmiast kazał Cię rozkuć. Nie minęła też chwili, gdy otwartą dłonią zaprosił Cię do środka biurowca należącego do D.O.G.S.
- Lucas... Bo mogę Ci mówić Lucas, nieprawdaż? - zapytał na początek, kierując ku Tobie swoje spojrzenie, jednocześnie prowadząc Cię wgłąb budynku. - Bardzo zależało mi na tym spotkaniu. Nazywam się Jeremy Stevens i jestem negocjatorem w rządzie. A dzisiaj... Dzisiaj mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia. - Dodał po chwili bardzo przyjaznym tonem. Mogłeś się przez to poczuć lekko skołowany a w Twojej głowie zapewne rodziło się wiele pytań. Miałeś jednak przeczucie, że ten mężczyzna jest gotowy na wszystkie odpowiedzieć. Gdy w końcu udało wam się dotrzeć do kafeterii, Twój rozmówca zajął jedno z krzeseł, a Tobie wskazał to znajdujące się na przeciwko niego - tym samym zapraszając Cię do stolika.
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-05-14, 15:07   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Powiedzieć iż byłem zdenerwowany byłoby niedopowiedzeniem. Kiedy wyszedłem z samochodu myślałem dlaczego oberwałem. Normalnie wariatka jakaś! Skrzywiłem się kiedy zobaczyłem jakiegoś mężczyzną a zaraz potem zacząłem pocierać uwolnione nadgarstki patrząc z oburzeniem na stróżów prawa..
-Powie mi pan co tu się wyprawia? Całe zajście z zabraniem mnie tutaj zostało uwiecznione przez dziennikarzy a to raczej nie pomoże mojemu wizerunkowi- Warknąłem mrużąc oczy i idąc za tym gościem. Oj zniszczyli mi ci dziennikarze humor oj zniszczyli. Kiwnąłem głową kiedy ten nazwał mnie po imieniu a dopiero potem poprosił o zgodę. Miałem to na razie gdzieś. Najbardziej interesowało mnie to po co mnie tu zabrano. D.O.G.S. niezbyt przepadało za ludźmi popierającymi mutanty.
-Kiedy dowiem się jaka to propozycja, dopiero wtedy okaże się czy jest nie do odrzucenia panie Stevens- Odpowiedziałem najspokojniej jak tylko potrafiłem by zaraz zająć miejsce naprzeciwko negocjatora. Wiedziałem iż nerwy nigdy nie pomagają w rozmowach z kimś ważnym.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-05-15, 09:38   

Mężczyzna słysząc Twoją odpowiedź, zacmokał kilkukrotnie swoimi wargami, jednocześnie przymykając swoje oczy. Był to oczywiście gest, który miał Ci uświadomić, jak bardzo jesteś w błędzie. Jeremy przybrał wygodniejszą pozycję, podpierając się jednym z łokci o stół. Nie miałeś wątpliwości co do tego, że czuł się tu bardzo swobodnie, a wasza rozmowa z pewnością będzie daleka od typowego przesłuchania czy spotkania biznesowego.
- Ah... Lucas, Lucas, Lucas... To nie aresztowanie wpływa negatywnie na Twój wizerunek, a Twoje poprzednie działania. - Stwierdził z wyczuwalną pewnością w głosie, kierując ku Tobie swoje spojrzenie - Bo widzisz... Krwawy Marsz i fakt, że Ty byłeś jednym z organizatorów znacznie obniżył Twoją wartość rynkową. Zapewne już odczuwasz pewien ubytek fanów na swoich profilach medialnych jak i pewnie spotkałeś się z rezygnacją z Twoich usług od kolejnych firm, czyż nie? - Zapytał, wciąż nie odrywając swojego wzroku od Twojej twarzy, z której zdążył już zniknąć ślad kobiecej ręki po uderzeniu. Tak w sumie... Po tych słowach mogłeś sobie przypomnieć swoją ostatnią rozmowę z agentem - czy nie mówił właśnie czegoś straconym kontrakcie?
Stevens nie czekał jednak na Twoją odpowiedź, tylko wyciągnął ze swojej teczki plik gazet z ostatniego tygodnia. Otworzył kilka z nich na wybranych przez siebie stronach, pokazując Ci zdecydowanie nietwarzowe zdjęcia Twojej osoby z tego nieszczęsnego pochodu. Artykuły w tych gazetach miały bardzo negatywny wydźwięk - większość oskarżała Cię o brak rozsądku, zbyt młody wiek na takie przedsięwzięcia i... Głupotę.
- Jak zapewne widzisz, Twoje poparcie znacznie zmalało. Nie muszę chyba mówić, że statystycznie 70% obywateli Stanów Zjednoczonych jest przeciwko mutantom. Mamy zatem dla Ciebie propozycję nie tylko odbudowującą Twój wizerunek, lecz również zapewniającą wzrost zainteresowania Twoimi działaniami i większą ilość kontraktów. Na dzień dobry - również z Departamentem Bezpieczeństwa Genetycznego. - Dodał po chwili z uśmiechem, wyciągając spod jednej z gazet umowę, przygotowaną specjalnie dla Ciebie i podsuwając ją pod Twoje dłonie. - Oczywiście, bez pośpiechu. Możesz zapoznać się z naszymi warunkami. Zechciałbyś do tego kawy? Może herbaty? Wystarczy że zawołasz naszą kochaną Debrę, a poda Ci co tylko zechcesz. - wskazał na drobną kelnerkę za ladą kafeterii, której dzisiejszym zadaniem prawdopodobnie było jedynie usługiwanie Tobie, bowiem poza waszą trójką - w pomieszczeniu nie było żadnej żywej duszy...
- Oh... I chyba zapomniałem wspomnieć, ale jestem... Twoim olbrzymim fanem. Przyznam, że z wielką chęcią chciałbym Cię częściej widywać na naszych korytarzach, a nie na niebezpiecznych wydarzeniach... - Westchnął na koniec, uważnie przyglądając się Twoim ruchom, z uśmiechem na twarzy. W jego głosie nie mogłeś wyczuć ani zawahania, ani kłamstwa. Widać... Serio mu zależało, żebyś przyjął jego propozycję. Kto wie? Może to właśnie dzięki niemu nie podzielasz teraz losu biednej Bartowskiej?
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-05-17, 18:13   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


-Możliwe jednak to na pewno mi nie pomoże w odbudowaniu mojej reputacji- Stwierdziłem chłodno mierząc mężczyznę wzrokiem. Pamiętałem że straciłem jeden kontrakt jednak nie zamierzałem okazać że mnie to rusza. Byłbym wtedy na przegranej pozycji. Usłyszawszy propozycję skrzywiłem się odrobinę. Byłem za tym by zacząć akceptować mutantów więc wizja pracy dla kogoś kto ewidentnie nie akceptuje ich wyjątkowości nie wydawała się zbyt przyjemna. Chwyciłem umowę i zacząłem dokładnie, zdanie po zdaniu czytać całą umowę nie chcąc by umknęło mi coś ważnego jak i nieważnego.
-Na czym dokładnie polegałaby nasza współpraca?- Spytałem w końcu po przeczytaniu umowy chcąc wiedzieć jak on to widzi. Powiedział że jest moim fanem więc może kiedyś jeśli się zgodzę to go polubię. Teraz jednak wywoływał u mnie tylko irytacje.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-05-18, 18:20   

Nie była to pierwsza umowa, którą miałeś w rękach, więc dość sprawnie zapoznałeś się z jej treścią. W większości nie byłeś w stanie doszukać się niczego podejrzanego - brzmiała ona raczej bardzo "stereotypowo". Ot, promowanie marki, cykliczne sesje zdjęciowe, wywiady, prezencje... Twoją uwagę zwrócił jednak jeden, dość znaczący punkt, o którym po chwili również wspomniał nasz drogi Jeremy, wskazując dokładnie ten fragment dokumentu palcem:
- Jak możesz tu przeczytać, głównie zależy nam na tym, byś przeprosił za swe dotychczasowe zachowanie. Jesteś młody, masz prawo popełniać błędy. Oczywiście, podczas konferencji medialnej, którą dla Ciebie zaaranżujemy wspomnisz również o tym, że zostałeś nieprzyjemnie wrobiony podczas organizacji marszu i jest Ci bardzo przykro, że wszelkie Twoje starania poszły na marne, przez decyzję innych. Po przesłuchaniach przygotujemy dla Ciebie listę osób, na których niekompetencję lub zdrady będziesz mógł się powołać. Oczywiście, w trakcie spotkania wyznasz również, że w związku z ostatnimi wydarzeniami postanowiłeś włączyć się w działania mające na celu podniesienie poziomu życia - zarówno mutantów, jak i ludzi. Chcemy, byś zaczął promować Ośrodki Terapii Genetycznej. Oczywiście, żeby to nie było to tylko czcze gadanie - będziesz mógł zwiedzić jeden z naszych ośrodków. Dbamy o odpowiednią opiekę nad naszymi pacjentami i chcemy, żeby wszyscy o tym wiedzieli. Na terenie ośrodka będziesz mógł również prowadzić transmisję na swoich profilach medialnych - by wszyscy mieli pewność, że nie jest to sfabrykowany materiał. - Odpowiedział Ci niemal jednym tchem, jednak nie wydawało się to ani wyuczoną formułką, ani naginaniem rzeczywistości. Stevens mówił bardzo gładko, jego ton głosu był miły i miałeś wrażenie, że każdy byłby w stanie uwierzyć w jego słowa. Trzeba też przyznać, że oferta mężczyzny mimo wszystko wydawała się dosyć korzystna - zarówno finansowo jak i pod względem zdobywania popularności. Z tyłu głowy miałeś jednak tą jedną, jedyną myśl - będzie to oznaczać, że nie zrezygnujesz z reprezentowania F.P.T.P. na rzecz D.O.G.S...
- Jak masz jakiekolwiek pytania, to oczywiście - na wszystkie odpowiem. Pragnę jednak zaznaczyć, że odmowa będzie niestety skutkować dalszym procesem przeciwko Tobie... To ja nalegałem, by dać Ci szansę. Jesteś zbyt młody i delikatny, by poznać życie zza krat... - Dodał po chwili z wyraźnym smutkiem w głosie, choć jego twarz zdawała się utrzymywać kamienny wyraz. Czy jednak ta informacja wpłynie na Twoją decyzję?
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-05-22, 17:12   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Wysłuchałem z uwagą tego co miał mi do powiedzenia ten cały Jeremy. Nie wyglądało to źle a agent też by się pewnie ucieszył. Właśnie agent, musiałem go o tym jak najprędzej powiadomić.
-Jeśli tak ma to wyglądać to nie widzę przeszkód by współpracować z D.O.G.S jednak czy nie łatwiej byłoby gdybyście skontaktowali się z moim agentem?- Spytałem po czym gestem dłoni zawołałem do siebie kelnerkę nie spuszczając jednak wzroku z człowieka siedzącego przede mną. Wołałem widzieć jego reakcje i wszystko inne.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-05-22, 18:31   

Słysząc Twoje słowa, Jeremy mimowolnie wypuścił z siebie powietrze. Mogłeś odnieść wrażenie, że wielki kamień spadł mu z serca.
- Skoro nie widzisz przeszkód, proszę, byś dał swój autograf w tym miejscu, tutaj i jeszcze... Tutaj. Tak. - Wskazał Ci dokładnie miejsca, w których niezbędny był Twój czytelny podpis, przyglądając się uważnie Twoim ruchom. - Oczywiście z chwilą podpisania dokumentów, stajesz się twarzą Departamentu i naszym ambasadorem medialnym. - Dodał po chwili, uśmiechając się delikatnie.
Zanim zdążył jednak odpowiedzieć na Twoje pytanie, zauważył, że przywołujesz do siebie kelnerkę, która na to skinienie natychmiast do Ciebie podeszła, czekając na zamówienie. Gdy już je złożyłeś, Stevens mógł kontynuować tę rozmowę:
- Widzisz, Lucas... Kontakt z Twoim agentem był tutaj mocno utrudniony. Nakazałem sprowadzenie Twojej osoby już po aresztowaniu. Trzeba było działać szybko, mimo, że nad umową pracowałem od kilku dni. - Wyjaśnił całą sytuację z niezwykłym spokojem. - Mam jeszcze do poruszenia z Tobą jedną kwestię. Nie możesz mówić głośno o tym, co działo się na marszu. Jak najbardziej, masz prawo składać kondolencje i bronić się przed atakami. Powinieneś jednak zapomnieć o sprawie Haywella. Jakiekolwiek wspomnienie o nim może skutkować kolejnymi pozwami, a na to - jak pewnie się domyślasz - nie możemy sobie pozwolić.
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-05-24, 17:17   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Kiwnąłem lekko głową od razu składając swój podpis w miejscach do tego przeznaczonych. Mój podpis był czytelny, lekko pochyły jakbym uczył się kaligrafii co było zresztą prawdą. Kiedy podeszła kelnerka zamówiłem kubek gorącej czekolady z dodatkowym cukrem. No cóż każdy ma czasem ochotę na coś słodkiego a ja na co dzień odmawiam sobie słodyczy.
-Rozumiem i przystaje na te warunki. Mam pytanie odnośnie naszej współpracy. Czy mam jakiś przełożonych i jak rozpoznają że współpracuje z D.O.G.S.?- Spytałem i zerknąłem w stronę kelnerki czekając jednak cierpliwie na swoje zamówienie, Miałem naprawdę dużą ochotę na tą gorącą czekoladę. Pomogłaby mi trochę z nerwami to jest pewne.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-05-28, 12:56   

Słysząc Twoje zamówienie, Debra jedynie skinęła głową i zginęła za ladą, gdzie mogłeś dokładnie słyszeć, jak się krząta, przygotowując zamówiony przez Ciebie napój. W tym samym czasie Stevens uśmiechnął się szeroko, widząc jak kończysz składać swój ostatni podpis, po czym zgarnął ku sobie wszystkie dokumenty, zostawiając jedynie jedną kopię przed Tobą.
- Przełożony? W teorii podlegasz pod Prasówkę, w praktyce - jeśli będziesz miał jakiekolwiek prośby, pytania czy wątpliwości, kieruj się do mnie. - Mówiąc to, Jeremy podsunął w Twoim kierunku swoją wizytówkę, wciąż nie zmieniając wyrazu twarzy. - Mogę Ci zagwarantować, że zrobię dla Ciebie wszystko dużo szybciej, niż ci od reklamy i prasy. Oni zawsze mają na wszystko czas. - Dodał, machając ręką i przewracając teatralnie oczami. Widać było, że sobie żartuje z nieobecnych współpracowników, tym bardziej, że po chwili zaśmiał się lekko. Czyżby mieli tu bardziej luźną atmosferę, niż mogło się wydawać?
- Dostaniesz własny identyfikator i kartę wstępu. Możesz się również na nie powoływać w przypadku zatrzymań. Od tej chwili przysługuje Ci immunitet. - Odpowiedział na Twoje pytanie akurat w tej samej chwili, w której Debra postawiła przed Tobą dużą filiżankę, z gęstą, gorącą czekoladą, bitą śmietaną i posypką kakaową. Mniam. To musiało być pyszne.
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-06-03, 17:52   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Skinąłem delikatnie głową słysząc do kogo mam się zwracać w razie problemów. Uśmiechnąłem się półgębkiem unosząc kubek z czekoladą do ust po czym upiłem parę łyków pysznego napoju.
-Jak mniemam mój agent będzie miał takie same bądź podobne uprawnienia czyż nie?- Powiedziałem w duchu śmiejąc się na myśl o tym wszystkim. Dostałem immunitet jak jakiś pieprzony polityk a jestem zwykłym choć przystojnym i utalentowanym humanistom. Nie mogłem się doczekać aż zobaczę te ośrodki D.O.G.S. Sam prywatnie nie trafię tam pewnie nigdy ale warto wiedzieć jakimi jednostkami tam operują i czego mam się bać.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-06-06, 17:20   

Przez krótką chwilę Stevens zdawał się być lekko nieobecny, jakby odpłynął myślami gdzieś dalej, mimo że jego oczy wciąż uparcie się w Ciebie wpatrywały. Gdy jednak zadałeś pytanie, natychmiast wybudził się z tego dziwnego transu.
- Niestety, Twój agent nie ma tylu przywilejów. Dostanie własny identyfikator, jednak nie uprawnia go to do wchodzenia na tereny zamknięte. Jest jednak mile widziany na terenie biura. - Odchrząknął, odsuwając się nieco od stolika i prostując swoje nogi. - To nie Twój agent jest naszym pracownikiem, a Ty. Uznałem jednak, że jest on osobą której ufasz - tylko dlatego nie odsunąłem go całkowicie od Twojej osoby, choć nasza umowa mogłaby nam to zapewnić. - Dodał po chwili, marszcząc lekko brwi i zbliżając własne dłonie do swych ust. Mógłbyś przysiąc, że ponownie wpada w dziwne zamyślenie.
- Czy masz jeszcze jakieś pytania, Lucasie? - Spytał w końcu, prostując się na swoim miejscu.
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-06-11, 18:57   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


Wzrok mężczyzny rozpraszał mnie odrobinę jednak przyzwyczajony do tego iż ludzie często patrzą w moim kierunku zignorowałem to spokojnie pijąc swoją gorącą czekoladę. Słysząc zupełnie logiczną wypowiedź Jeremiego skinąłem delikatnie głową.
-Rozumiem i jestem wdzięczny za to iż nie pominęliście go. Współpracuje z nim już długie lata więc całkowicie mu ufam- Powiedziałem oraz pozwoliłem sobie posłać mężczyźnie delikatny uśmiech. No cóż mój agent trochę mnie znał i wiedział na co mnie stać także dlaczego miałbym mu nie ufać? Nie wie jednak nic o mojej dolegliwości co jest trochę nieprzyjemne jednak potrzebne do funkcjonowania w tym społeczeństwie. Słysząc pytanie mi zadane wypiłem do końca czekoladę delikatnie odstawiając kubek po niej na stół.
-Po za tym ile płacę za czekoladę chciałbym się spytać kiedy mógłbym zwiedzić te całe ośrodki. Oraz jakie zasady w nich panują?- Zadałem trzy pytania które mnie nurtowały jednak podczas pierwszej części pierwszego zdania uśmiechnąłem się z rozbawieniem zaraz jednak ten uśmiech zniknął nie pozostawiając po sobie żadnego śladu.
[Profil]
  [A+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2018-06-13, 16:55   

Mogłeś zauważyć, że twarz Jeremy'ego nie zdradzała żadnych emocji, gdy wspominałeś o swoim agencie. Prawdopodobnie dla mężczyzny był on jedynie marnym dodatkiem do Twojej osoby i nie robił na nim większego wrażenia. W końcu to właśnie Stevens będzie miał teraz większy wpływ na Twoją karierę, a wszelkie akcje Twojego agenta z pewnością będą musiały być z nim konsultowane.
- Uśmiech w kierunku Debry będzie wystarczającą zapłatą. - usłyszałeś krótką, wesołą odpowiedź, gdy na twarzy Stevensa zaczął ponownie malować się uśmiech. - W tym momencie lecznice mają bardzo dużo pracy w związku z ostatnim... Wydarzeniem - Odchrząknął - Z pewnością jednak zdołamy ustalić dogodny termin zarówno dla Ciebie, jak i dla nas. Będziemy oczywiście w kontakcie. Co do zasad... Nie będziesz mógł wejść do części sal i przez całą wizytację będziesz miał przydzieloną ochronę - niektórzy mutanci są bardzo agresywni i nie chcą dobrowolnie poddawać się leczeniu. Będziesz mógł jednak porozmawiać z pacjentami, którzy nie sprawiają problemów. Kadra na miejscu będzie Cię informować, gdzie możesz korzystać z telefonu, a gdzie należy go wyłączać. - Dodał po chwili, po czym spojrzał na swój telefon, uśmiechając się szerzej, niż do tej pory.
- Oh, właśnie dotarła do mnie informacja, że Twoje identyfikatory czekają na odbiór w recepcji. Możesz je zgarnąć przy wychodzeniu.
[Profil]
 
 
Lucas Hope



I'm invisible until someone needs me

Syreni Śpiew

54%

Model





name:

Lucas Hope

age:
20

height / weight:
188 / 77

Wysłany: 2018-06-15, 14:33   
   Multikonta: Magnus
  

   #GayPride


No cóż mój agent będzie miał trochę więcej roboty jednak co na to poradzić? Kiwnąłem lekko głową słysząc oświadczenie.
-Dobrze i jak rozumiem mam podać ci swój numer czy już go masz?- Spytałem unosząc lekko lewy łuk brwiowy. W sumie nie zdziwiłbym się gdyby ten człowiek naprawdę posiadał już numer do mnie. Jeszcze trochę i zacznę bać się chodzić po domu bez zasłoniętych okien.
-Mam więc już iść czy masz mi coś jeszcze do powiedzenia?- Zadałem jeszcze jedno pytanie lekkim tonem.
[Profil]
  [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5