Poprzedni temat «» Następny temat
Lana Laveau
Autor Wiadomość
Lana Laveau
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-27, 18:43   Lana Laveau

Lana Laveau
urodzona w Seattle, 11 kwietnia 1997 roku, mieszka w Seattle od zawsze, przynależy do nikogo, wizerunku użycza Selena Gomez
historia
SALEM
Na przełomie 1691 i 1692 roku w Salem, mieście założonym przez brytyjskich kolonistów w dzisiejszym stanie Massachuessets, doszło do masowej epidemii która wzbudziła mieszane uczucia w mieszkańcach Nowego Świata. Córka oraz kuzynka miejscowego pastora zaczęły cierpieć i zachowywać się w sposób, jaki określono "opętaniem". Rzekomo zaczarowane dziewczyny na źródło czarów wskazywały Titubę, kobietę przywiezioną do Salem prosto z Barbadosu. Nikt nie wiedział zbyt wiele o przeszłości tak zwanej czarownicy, która została przywieziona zza oceanu wraz z innymi niewolnikami: jedynie małe, najbliższe grono czarnoskórej wiedziało, że jest ona potomkinią plemienia Arawaków z Ameryki Południowej. W niedługim odstępie czasu całe Salem opętała wizja wiedźm i ich paktów z diabłem, dzięki którym uzyskiwały moce mające umożliwiać im rzucanie klątw czy uroków na ludzi. Choroba tudzież opętanie zaczęły przenosić się z bliskiej rodziny pastora aż na więcej mieszkańców Salem, co tylko usiliło przekonanie mieszkańców co do tego, że wśród nich żyją czarownicei to one są źródłem wszelkich złych rzeczy spadających na miasteczko.
W maju 1692 roku gubernator Salem, William Phips, ustanowił sąd mający zająć się sprawą czarów: pierwszą osądzoną o czarnoksięstwo była Tituba. Sąd przyjął jedną, dosyć absurdalną zasadę: przyznanie się do bycia czarownicą skutkowało wypuszczeniem, a nieprzyznanie się do niego groziło skazaniem na śmierć. Tituba, wykorzystując okazję do odegrania się na swoich przeciwnikach z Salem, jasno przyznała się do praktykowania magii i wymieniła nazwiska osób, które miały również się ją parać: mało kto wie, że dane osób wymienionych przez kobietę z Barbadosu były jej wrogami. Na śmierć skazano dziewiętnaście osób, z czego osiem - wszystkie wymienione przez Titubę - spalono na stosie. Czarnoskóra kobieta została wypuszczona z więzienia na wolność, jednak wraz z swym najbliższym gronem opuściła Salem i udała się na tereny dzisiejszej Luizjany. Proces zakończył się w 1693, krótko po opuszczeniu przez Titubę Salem. Dalsze jej losy nie są znane wszechpojętej publice, jako że nie była ona specjalnie bogata ani nie dzierżyła w swych dłoniach faktycznej władzy.
Tutaj zakończyłaby się historia, gdyby była pisana przez historyka bądź wikipedię. Jaka była prawda? Pierwsza była taka, że w Titubie aktywował się zmutowany gen, o którego pojęciu nie wiedziano. Sama Tituba najpewniej nie miała zbyt wielkiego pojęcia na temat swojego "daru", którym było nasyłanie przypadkowych nieszczęść na ludzi, na których chciała. Mało kto jednak również wie, że Tituba po dotarciu do terenów dzisiejszej Luizjany, osiadła się tam na jednym z terenów bagiennych, żyjąc w zgodzie z naturą i wszystkim, co ją otaczało. Dopiero w 1699 roku do tych samych terenów przybił statek z Francuzami, w którym założono osadę tudzież fort, nazwaną Fort Maurepas. W 1718, niedaleko osady Tituby, zaczął powstawać Nowy Orlean. W powstałym mieście zamieszkała Tituba, przedstawiając się pod innym mieniem w obawie przed powtórną sytuacją z Salem. Tam urodziła dwójkę dzieci i żyła aż do swojej śmierci. Nikt nie wie, czy jej potomstwo w jakikolwiek sposób odziedziczyło - czy aktywowało gen.

NOWY ORLEAN
W 1809 roku nastąpiła masowa imigracja Haitańczyków do Nowego Świata, w tym wypadku konkretniej Nowego Orleanu. Było to wynikiem rewolucji haitańskiej, która nastąpiła pięć lat wcześniej. Ci z afrykańskim pochodzeniem odżywili na nowo religię Voodoo, magię hoodoo oraz inne kulturalne praktyki. Nowy Orlean stał się wtedy bogaty w różnice kulturowe, a nowopowstałe Kreolskie społeczności stawały się jeszcze bardziej liczniejsze, niż dotychczas. W tym samym czasie w popularność zyskiwała pielęgniarka i zielarka, Marie Laveau, która była potomkinią Tituby z prostej linii. Opisywana była jako "piękna oraz wysoka, z kręconymi czarnymi włosami oraz złotą skórą", co czyniło ją jedną z Kreolek (czyli jaśniejszą kolorem skóry od mulatów, lecz nie białą). 4 sierpnia 1819, Marie Laveau wyszła za Jacquesa Parisa, który był jednym z Haitańczyków przybyłych do Luizjany po rewolucji. Para miała dwójkę dzieci, które po śmierci Parisa w 1824 roku, sama wychowywała.
Od 1830 roku zaczęła zyskiwać znaczną popularność jako kapłanka Voodoo, adoptując tym samym afrykańską kulturę swojej matki i biorąc nauki od mężczyzny znanego jako John Bayou. Vodou było jawnie praktykowane na terenie Luizjany, miało jednak złą renomę i w pewnych momentach historii, było zakazane. Laveau zmanipulowała swoją kulturową magię, aby była bardziej atrakcyjna dla elity Nowego Orleanu i w ten sposób zyskała uznanie wśród bogatszych. Od tamtego czasu odprawiała publiczne ceremonie na Congo Square: zarówno dla białych, jak i czarnych (niezależnie czy wolnych czy niewolników). Marie Laveau szybko zbudowała swoją reputację oraz dominację jako Królowa Voodoo. Sekretne rytuały przeprowadzała w swoim domu, Maison Blanche, gdzie przyjmowała ludzi pragnących rzucania czarów w sekrecie, nie niszcząc przy tym dobrej reputacji Voodoo w mieście. W ten sposób Laveau zyskiwała pieniądze, sprzedawając przy tym gri-gri, czyli zaklęte naszyjniki mające przynosić szczęście i chronić przed złymi mocami.
Gdy wieści o mocach Marie Laveau zaczęły stawać się głośniejsze, kapłanka stała się ważną polityczną siłą w mieście i nic nie unikało jej uwadze. W czasach swego żywota była jedną z osób, której bali się nawet najważniejsi przedstawiciele społeczeństwa: w ten sposób Marie Laveau wykorzystała swoje wyznanie do zdobycia faktycznej siły. Moce Marie wynikały z aktywności zmutowanego genu w jej ciele, co skutkowało do wykształcenia się mocy zgoła innej, niż jej przodkini Tituba - było nią uleczanie ran za pomocą swoich dłoni. Laveau jednak była przekonania, że to magiczne inkantacje sprawiały, że nawet osoby których rany na tamte czasy były nie do odratowania, zdrowiały.
W 1875 Marie Laveau odprawiła swą ostatnią publiczną ceremonię, która zebrała na Congo Square dwanaście tysięcy ludzi o różnych rasach i różnej klasie społecznej. Ogłosiła wówczas, że rezygnuje z publicznej działalności, a swoje błogosławieństwo do kontynuowania praktyk przekazała swej córce, Marie Laveau Glapion (znana jako Marie II), narodzonej 2 lutego 1827 roku. Królowa Voodoo zmarła spokojnie w swoim domu, 15 czerwca 1881 w wieku 86 lat.
Marie Laveau Glapion kontynuowała dzieło swojej matki, jednak wzbudzała o wiele więcej strachu niż ona. W pewnym momencie życia Glapion zrezygnowała z publicznej działalności Voodoo i w ten sposób zakończyła się sława Laveau, jednak krewni oryginalnej królowej Vodou nadal praktykowali kulturę z niemałym uznaniem wśród mieszkańców Nowego Orleanu. Glapion najpewniej aktywowała sobie gen z inną mocą

SEATTLE
Marie II osiadła wraz z mężem i dziećmi w założonym w 1853 roku mieście, Seattle, na terenie dzisiejszego stanu Waszyngton. Do swojej śmierci w 1924 roku, nauczała swoje dzieci religii oraz kultury swej matki (poczynając od Voodoo, aż po hoodoo, Regla de Ochę i Palo Mayombe), wprowadzając i inicjując je jako renomowanych kapłanów i kapłanki. W ten sposób kontynuowała się tradycja rodzinna, a linia prosta od Królowej Voodoo z Nowego Orleanu zachowała się nieoficjalnie po dzień dzisiejszy. Dzieci Marie II mieszały się od tamtego czasu głównie z białymi mężczyznami i kobietami, co doprowadziło do niejakiego "wybielenia" Kreolskiej genetyki.
Panna Laveau przyszła na świat jako córka Amerykanina, Paquela Charpentier (pochodzącego od haitańskich imigrantów z 1809, od Marie Laveau) oraz Amerykanki, Darline (pochodzącej z rodziny imigrantów z Kuby). Dzieckiem była iście nieschematowym, sprawiała sporo problemów i była nieposłuszna, czemu "rodzice" starali się zaradzić. Ta jednak kierowała się własnymi ściezkami, jak większość dzieci nie przejmując się zdaniem dorosłych. Od zawsze była dziewczęca, ale zarazem… żądna wrażeń. Nie umiała ustać w miejscu, patrzyła w przyszłość jak w mapę przygód, zwłaszcza mając na uwadze swoje pochodzenie (o którym powiedziała jej Darline).
Otwartość ułatwiła jej zawieranie nowych kontaktu – można rzec, że nie było dnia, gdy Lana nie poznała jakiejś nowej osoby. Niestety, utrzymywanie przy sobie takich kontaktów było dla niej znacznie trudniejsze, więc kontakt pozostał z nielicznymi osobami. W wieku szesnastu lat zaczęła szyć ciuchy; tworzyła własne koncepty odzienia, które, gdy osiągnęły właściwy poziom, sprzedawała ze względu na ich unikalność.
Lana mając szesnaście lat, dowiedziała się w trakcie kłótni swej matki Darline i ojca o chęci rozwodu. W ten sposób rodzice wprowadzili ją w traumę. Czuła się niechciana, więc wylała swoje smutki w sztukę (czyli dla niej projektowanie ubrań). Ten gniew i ta trauma zbudziła zmutowany gen w ciele dziewczyny, a szyjąc bliżej nieokreślony top, jej włosy przybrały koloru blond i urosły do pasa. Gdy spojrzała w lustro, jej twarz zaczęła się modyfikować. Była... innym człowiekiem. Przeraziła się tego, co się stało. Słyszała o mutantach, ale nie spodziewała się, że to na NIĄ trafi. Gdy spojrzała na zieloną torbę, wszystko w jej głowie zaczęło wirować: jej włosy zaczęły przybierać zielony kolor wraz z oczami. W panice chciała skryć się w łóżku, w którym było zdjęcie jej zmarłej babci. Gdy je dotknęła, zobaczyła ponownie swoje odbicie w lustrze. Była... własną, zmarłą babcią.
Nie powiedziała nikomu o swoim darze. Zaczęła robić większe przeszukiwania na temat swojego pochodzenia, ale na nic. Czy mutantem zostawało się dziedzicznie? Czy to wszystko było jakimś nieporozumieniem? Nie wiedziała. Ale wiedziała, że musiała ukryć to przed światem. Pięć lat później, po rozwodzie rodziców, wykupiła swoje własne mieszkanie. Była już przyzwyczajona do swojej mocy i opanowała ją w niemal idealnym stopniu. Nie zdarzało jej się już stawać kimś innym, bo spojrzała na przypadkową twarz. Cóż... warto było przynajmniej udawać normalną osobę.
Dziewczyna znalazła pracę w przypadkowym sklepie z ciuchami. Wiedziała, że nagonka na mutanty nie pozwoli jej na rozwój kariery, więc wolała wtapiać się w tłum i nie zwracać na siebie uwagi. W końcu co za człowiek atakowałby tak bezbronnie wyglądającą kobietę? I posądzał ją o bycie mutantem? No właśnie!
charakter
Miła, urocza dziewczyna, przystosowana do życia w społeczeństwie. Aktywna politycznie (niejako aktywistka), pomagająca ubogim i uciśnionym, jednak nie do zniesienia jeśli w gniewie. A no właśnie, łatwo się irytuje, a to może być problem! Lubi mieć władzę w swoich dłoniach, jednak zawsze wykorzystuje ją do pomocy słabszym: taka już jest. Od czasu aktywowania genu uważa na to, kogo uważa na przyjaciela. Zdarza jej się myśleć, że rząd gania właśnie ją. Życie w Stanach uważa za absolutne niebezpieczeństwo. Nie znosi Prezydenta i jego agresywnych działań wobec mutantów, którzy tak naprawdę nie szkodzą.
opis mocy
Metamorfoza - możliwość zmiany wyglądu (od skóry, po włosy, oczy, układ szczęki czy twarzy, a także ciała), po przybieranie tożsamości innych osób/zwierząt bazując chociażby na wyobrażeniu (jeśli moc jest wyćwiczona i zaawansowana), lub kontakcie wzrokowym z osobą w którą chcemy się zmienić, a także jakiekolwiek zdjęcia. Lana Laveau opanowała moc w 90%. Możliwe procenty:
10-20% - zmiana włosów, koloru oczu, odcienia skóry. Utrzymuje się do pół godziny, po pięciu minutach zdarzają się wpadki opisane poniżej.
20-30% - powyższe, oraz zmiana wzrostu, masy mięśni, Utrzymuje się do półtorej godziny, często zdarzają się wpadki opisane poniżej.
30-40% - powyższe, oraz podstawowe zmiany w innych ludzi (tylko jeśli się ich widzi). Utrzymuje się do dwóch godzin, mogą zdarzać się "wpadki" w postaci nietrwałych zmian.
40-50% - powyższe, oraz zmiany w innych ludzi (możliwe ze zdjęć). Utrzymuje się do czterech godzin, mogą zdarzać się "wpadki" w postaci zmiany nosa na "własną" twarz, zmiany włosów na "własne" i tak dalej.
50-65% - powyższe, oraz zmiany poszczególnych części ciała na te, jakie sobie wyobrazimy (umięśnione ręce, zgrabne nogi i tak dalej). Utrzymuje się do dnia (można odmienić się wcześniej wedle własnej woli).
65-75% - powyższe, z możliwym zmienieniem głosu na daną, konkretną osobę (mogą zdarzać się "wpadki").
75-85% - powyższe, z brakiem częstych 'wpadek', wstępna adaptacja umiejętności danej osoby
85-95% - powyższe, oraz zmiana w zwierzęta, adaptacja umiejętności danej osoby (jeśli zmiana jest w kogoś - naturalna, np. umiejętność strzelania z karabinu, przystosowane do tego ciało jakie przybieramy), brak wpadek, przybieranie wyglądu z wyobrażenia w głowie i ewentualnie ich ubrań (również zmarli), Trwa do tygodnia bez przerwy od momentu zamiany z możliwością przywrócenia naturalnego wyglądu lub zamiany w kogoś innego.
95-100% - zmiana we wszystkich, bez 'wpadek', adaptacja wszystkich możliwości i umiejętności osoby/zwierzęcia w jakie się zamieniamy, możliwość ich ulepszania. Trwa non-stop, póki nosiciel to odwróci.
ciekawostki
Dziewczyna umie śpiewać, szyć ubrania, zna się na wizażu. Nie znosi decyzji rządu nt. mutantów i nagonki medialnej. Jest aktywistką, chciałaby coś zmienić w polityce USA jeśli chodzi o osoby podobne do niej. Zna się na szamańskich rytuałach związanych z rodziną, a także na lecznictwie metodami znanymi z religii (a także przyśpiewy i modliwy).


 
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-05-27, 21:42   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Sprawdzam ^^
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5