Poprzedni temat «» Następny temat
Ophelia "3Ch0" Engel
Autor Wiadomość
Ophelia Engel



Don't bless me father for i have sinned...

akustykokineza

47%

Obiekt badawczy





name:

Ophelia Engel

alias:
3Ch0, Echo

age:
17

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-05-01, 12:36   Ophelia "3Ch0" Engel
   Multikonta: Sami, Vera
  

   1 Rok na Giftedach!


Ophelia „3Ch0” Engel
urodzona w wiosce Amiszów w Lancaster, Pensylwania, 6 czerwca 2000 roku, mieszka w siedzibie D.O.G.S. Od 2 lat, przynależy do D.O.G.S., piastuje stanowisko obiektu doświadczalnego, wizerunku użycza Taylor Momsen.
historia

    I have a tale to tell about a girl
    Whose soul was screwed
    She was born into a life
    With everything to lose.

Czy kiedykolwiek czułeś, że nie pasujesz do swojego otoczenia?
Jesteś jak puzel z innego pudełka. Nie potrafisz się dostosować. Odstajesz. Nie akceptują Twojej osoby. Wytykają Cię palcami. Chcesz uciec, ale nie masz gdzie. Więc stoisz w miejscu, nie zmieniając absolutnie niczego...
Właśnie tak jak się czułam przez większość mojego życia. Miałam o tyle trudniej, że żyłam w zamkniętym środowisku. Nie mogłam stąd wyjechać. Nie mogłam się zamknąć w pokoju i uciec w świat wirtualny. Nie mogłam liczyć na pomoc specjalistów... Po prostu byłam. Egzystowałam. Robiłam, co musiałam. A i tak zwracano na mnie szczególną uwagę. Czemu?
Bo nie wpasowałam się w schemat...
Moja matka urodziła mnie bardzo młodo. Tak w sumie to jeszcze nie było takie dziwne. Problemem jednak okazał się fakt, że nie posiadała ona męża. Byłam owocem gwałtu. I przeze mnie źle traktowano moją matkę. W końcu... Wiadomo. To zawsze kobieta jest winna. Nie była wystarczająco skromna. Prowokowała swoim zachowaniem. Ale nie mogła odebrać mi życia.
Byłam owocem grzechu mojej matki. Wmawiano mi to od dziecka. I od dziecka sama w to wierzyłam. Pozwolono mi żyć, ale nigdy nie pozwolono mi zapomnieć...

    I am not afraid
    I won't burn out in this place
    My intention is to fade and I will, I will...

Chciałam się wtopić. Niczym się nie wyróżniać. Nie przynosić więcej wstydu ani mojej matce, ani mojej rodzinie. Żyłam, pracowałam, poddawałam się karom. Modliłam się i czytałam biblię w każdej wolnej chwili, wyszukując dla siebie wyjścia.
Nie chciałam się wyróżniać...
Nie chciałam...
A jednak, mając 14 lat i oporządzając zwierzęta w jednej ze stajni, ktoś zwrócił na mnie uwagę. To był jeden z mężczyzn, jeden z tych, który zawsze siadał koło naszej rodziny na nabożeństwach. Jeden z tych, których tak dobrze znałam. Jeden z tych, po których się nie spodziewałam...
To była chwila, gdy poczułam pod sobą siano, a na sobie ciężar i ten paskudny oddech na własnej szyi. To była chwila, gdy mogłam skończyć jak własna matka. Tylko że mi... Mi nie wybaczyli by jak jej. Byłam grzeszna od dnia narodzin, teraz... Teraz zostałabym wykluczona. Nie miałabym niczego...
Nie wiem kiedy mój płacz, szloch, próby wyrwania się... Nie były już potrzebne. Mężczyzna, który pragnął mnie skrzywdzić, został lekko odrzucony, złapał się za głowę a zwierzęta w stajni się spłoszyły. Agresor nawet nie był w stanie dojrzeć krowy biegnącej w jego kierunku, gdy ja starałam się poprawić czepek na swej głowie i powstrzymać cieknące łzy...
Mimo wszystko jednak... Byłam już stracona...

    Don't bless me father
    For i have sinned...

Spuść wzrok. Stój prosto. Nie wychylaj się...
Proces... Proces publiczny. Nie darowali ani mnie, ani mojej matce. W końcu to ona wydała ten pomiot szatana na świat.
Obelga za obelgą. Pomiot diabła, służebnica zła, przekleństwo wioski...
Jestem złem...
Baty. Uśmiercanie. Oczyszczanie duszy. Odkupienie grzechów. Na to skazano moją matkę.
Mnie czekało to samo. Dorzucono do tego wykluczenie, zakaz kontaktów, ucięcie racji... Chciano mnie zabić, po cichu, bez krwi na rękach...
Jednak ja... Ja... Nie wytrzymałam. Nie mogłam patrzeć na to, co robią mojej matce. Jak ją krzywdzą. Jak ona się na to godzi. Ze mną mogli zrobić wszystko. Niech tylko jej dadzą spokój...
Moje zdolności kolejny raz dały o sobie znać, wzbudzając jeszcze większe zaniepokojenie wśród naszej społeczności. Tylko teraz nie mogłyśmy czekać na kolejny osąd... Musiałyśmy uciec...
Nie znałam świata, do którego zmierzałyśmy. Nie znałam norm w nich panujących. Nie wiedziałam, co mnie czeka. Najgorsze było to, że wizja tej wolności jeszcze bardziej przeraziła moją rodzicielkę, niż powrót przed sąd. Zostałam sama w wielkim świecie... I musiałam sobie radzić. Więc biegłam, i biegłam, i biegłam... Tak długo, jak miałam siły. Tak długo, aż mój organizm nie odmówił mi posłuszeństwa...

    Oh, Lord heaven knows
    We belong way down below...

Obudziłam się w jasnej sali szpitalnej. Nie znałam takiego miejsca, ale to mi powiedziano. Znalezono mnie przy jednej z dróg. Na moje nieszczęście, kwestia osób mi podobnych od jakiegoś czasu była mocno rozdmuchiwana, więc zanim podjęto jakiekolwiek kroki w celu zbadania mojego zdrowia, wykonano badania mojej krwi. Odkryto... Aktywowany gen X? Chyba tak to wtedy nazwali. Leżałam więc, przykuta do łóżka, pod czujnym wzrokiem ochrony szpitala. Nie wiedzieli, co potrafię. Nie chcieli też dać mi szansy na zaprezentowanie mych zdolności. Ale czy to jakkolwiek różniło się od mojego dotychczasowego życia?
Byłam kobietą. Dziewczyną. Nie miałam praw - miałam być posłuszna i pracować. Miałam być żoną mojego męża - choć tego się nigdy nie doczekałam. Byłam uczona posłuszeństwa...
Zostałam zamknięta. Przeprowadzano na mnie badania. Zmuszano do aktywności, których nigdy nie robiłam. Przekraczano moje granice. Pobierano krew. I zaczynano od początku. Nie było sensu się stawiać, choć początkowo próbowałam, za każdym razem, gdy ból stawał się nie do zniesienia. Jaki jednak był w tym sens, skoro kończyłam z obrożą na szyi albo strzykawką w skórze?
To właśnie tu nazwano mnie Echo, jako, że nigdy nie poznano moich danych. Nigdy nie zdołano dotrzeć do mej przeszłości - mimo wszystko, wioska Amiszów okazała się nie do przekroczenia nawet dla rządu. A ten... Chyba widział we mnie jakąś szansę. Bo w końcu badania zostały zamienione na dążenie do osiągnięcia maksimum moich mocy. A jeśli tylko dobrze współpracowałam... Dobrze mnie też traktowano.
Nie było sensu się stawiać. Za stawianie nie czeka Cię nagroda i zbawienie. Za stawianie czeka Cię tylko ból...
charakter

» Nie stawiam się, jestem uległa i bardzo krytyczna względem siebie.
» Brak mi wiary w siebie.
» Daleko mi do stabilności emocjonalnej. Prawdopodobnie mam początki jakiegoś zaburzenia psychicznego.
» Od bardzo dawna szczerze się nie uśmiechałam. Nie wiem, czy będę potrafiła odnaleźć dla siebie jeszcze radość w życiu.
» Jestem bardzo naiwna, prawdopodobnie uwierzę we wszystko, co mi powiesz.
» Wstydzę się siebie. Postrzegam się jako grzesznika i próbuję odnaleźć ratunek w modlitwie.
» Tak naprawdę pragnę znaleźć dla siebie przyjaciół. Chciałabym mieć komu się wygadać, nawet, jeśli na co dzień wydaję się być bardzo zamkniętą osobą.
» Wszelkie trudy, które mnie spotykają, odbijam na własnym ciele - wykazuję zachowania autoagresywne.
opis mocy
Akustykokineza – Umiejętność tworzenia specyficznych fal sonicznych za pomocą własnego głosu. W zależności od wysokości fal, możliwe jest uzyskanie różnych efektów.

1 poziom. [0-19%]
• Umiejętność wytworzenia sonicznego krzyku – bardzo głośnego, o nieprzyjemnej barwie. Jest jednak za słaby, by spowodować jakiekolwiek obrażenia – prowadzi jedynie do chwilowego otępienia i piszczenia w uszach u innych. [„bolesny” zasięg na promieniu do 2 metrów przed użytkownikiem]
Wady: Każdorazowe korzystanie z krzyku powoduje ból gardła. Nadużywanie mocy może prowadzić do chwilowej utraty głosu i uszkodzeń strun głosowych.
Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 1/6

2 poziom. [20-45%]
• Modulowanie własnym krzykiem – nabranie umiejętności zmieniania wysokości i częstotliwości fal, które są wytwarzane za pomocą głosu – fale o wysokiej częstotliwości mogą powodować złe samopoczucie i nudności, podczas gdy fale o niskiej częstotliwości – uczucie zmęczenia i zmniejszenie koncentracji. [zasięg: do promienia 3 metrów przed użytkownikiem] *Zmiana częstotliwości fal odbiera sonicznemu krzykowi jego pierwotne właściwości!
• Echolokacja – Dzięki właściwości modulowania własnym krzykiem, możliwe jest wytworzenie głosem fal, które po odbiciu od innego stałego obiektu, powrócą do jego nadawcy. [zasięg: do 6 metrów w linii prostej]
• Bardzo dobry słuch – Nie wykracza on mocno poza normy (np. z szeptu, który inni odbierali by jedynie jako szmer, jest w stanie oddzielić poszczególne słowa, krzyk z oddali jest w stanie usłyszeć na odległości o kilka metrów większej, niż przeciętny człowiek) [biernie]
Wady: Częste bóle głowy i piszczenie w uszach u użytkownika. Nadużywanie mocy prowadzi do bólu gardła. Może również spowodować chwilową utratę głosu lub uszkodzenie strun głosowych
Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 3/5

3 poziom. [46-70%]
• Lepsze opanowanie sonicznego krzyku – Krzyk jest tak samo głośny i nieprzyjemny, jednak nabiera nowej siły – może zrzucać lekkie przedmioty, a inne osoby mogą się czuć jakby były pod siłą dość silnego wiatru. Użycie krzyku może powodować piszczenie w uszach u osób, których bezpośrednio on dosięgnął. [zasięg na promieniu do 5 metrów przed użytkownikiem] *Zmiana częstotliwości fal odbiera sonicznemu krzykowi jego pierwotne właściwości! *Przy zmianie głośności krzyku i utrzymaniu odpowiedniej częstotliwości fal, potrafi wykonać sztuczkę z pękającym kieliszkiem.
• Zwiększenie zasięgu echolokacji [do 10 metrów w linii prostej]
• Nieznaczne polepszenie słuchu [biernie]
Wady: Częste bóle głowy i piszczenie w uszach u użytkownika. Nadużywanie mocy prowadzi do bólu gardła. Może również spowodować chwilową utratę głosu lub uszkodzenie strun głosowych. Zauważalne jest nieznaczne pogorszenie wzroku u użytkownika.
Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 3/3

4 poziom. [71-89%]
• Lepsze opanowanie sonicznego krzyku – Fale są już na tyle silne, że mogą przewrócić dorosłego mężczyznę – dźwięk przy tym wydawany jest bardzo głośny i nieprzyjemny. [zasięg na promieniu do 7 metrów przed użytkownikiem] *Zmiana częstotliwości fal odbiera sonicznemu krzykowi jego pierwotne właściwości!
• Zwiększenie zasięgu echolokacji [do 20 metrów w linii prostej przed użytkownikiem]
• Nieznaczna poprawa słuchu u użytkownika [biernie]
Wady: Częste bóle głowy i piszczenie w uszach u użytkownika. Nadużywanie mocy może prowadzić do chwilowej utraty głosu – zignorowanie tego symptomu może prowadzić do omdleń. Zauważalne jest pogorszenie wzroku u użytkownika. Biernie (w chwilach przemęczenia) słyszy fale z graniczącego spektrum słyszenia przeciętnego człowieka, powodujące irytację, przemęczenie, bezsenność, rozkojarzenie bądź nudności.
Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 4/3

5 poziom. [90-100%]
• Soniczny krzyk opanowany na poziomie mistrzowskim – Fale są na tyle silne, że nie tylko potrafią odrzucić dorosłego mężczyznę, lecz również np. wybić szybę, na którą mają bezpośredni wpływ. Krzyk wciąż jest bardzo głośny i nieprzyjemny. [zasięg na promieniu do 12 metrów przed użytkownikiem] *Zmiana częstotliwości fal odbiera sonicznemu krzykowi jego pierwotne właściwości!
• Zwiększenie zasięgu echolokacji [w linii prostej – do 30 metrów, lub na promieniu 12 metrów przed użytkownikiem]
• Polepszenie słuchu
Wady: Częste bóle głowy i piszczenie w uszach u użytkownika. Nadużywanie mocy może prowadzić do chwilowej utraty głosu – zignorowanie tego symptomu może prowadzić do omdleń. Zauważalne jest pogorszenie wzroku u użytkownika. Biernie (w chwilach przemęczenia) słyszy fale wykraczające poza spektrum słyszenia przeciętnego człowieka, powodujące irytację, przemęczenie, bezsenność, rozkojarzenie bądź nudności. Zbyt częste nadużywanie mocy może prowadzić do całkowitego oślepnięcia użytkownika.
Czas korzystania na czas odpoczynku (w postach): 5/3
ciekawostki

» Ze względu na moje umiejętności, zyskałam przydomek "Echo" - w aktach jestem jednak wpisywana pod dziwnym kodem "3Ch0".
» Znam płynnie angielski i niemiecki, choć z tego drugiego języka staram się nie korzystać.
» Moje personalia nie są nikomu znane - nawet rząd nie był w stanie dotrzeć do dokumentów z mojej wioski. Moja przeszłość również nie jest znana.
» Potrafię śpiewać, choć odkąd pojawiły się moje moce - boję się to robić. Umiem też grać na gitarze, choć nie robiłam tego od przeszło dwóch lat.
» Często noszę okulary przeciwsłoneczne - mimo, że moja moc nie jest rozwinięta w pełni, już odczuwam jej skutki - między innymi światłowstręt (choć nie zdarza się on codziennie)
» Nie znam się na technologii czy modzie - przez całe życie byłam zamknięta i odseparowana od nowoczesnego świata. Korzystanie z telefonu sprawia mi przez to trudność.
» Czuję wstyd w związku ze swą mocą - mam wrażenie, że zyskując ją, zgrzeszyłam przeciwko bogu i stałam się pomiotem diabła. Nie widzę dla siebie rozgrzeszenia. Ratuję swą duszę umartwiając me ciało - kalecząc się, lub pozwalając innym na krzywdzenie mnie.
» Jestem jedną z niewielu osób, które będąc obiektem doświadczalnym mogą swobodnie poruszać się po całym kompleksie leczenia mutantów. W wyjątkowych sytuacjach dostaję również pozwolenie na opuszczenie ośrodka, przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności.



[Profil]
  [B+]
 
Cassandra Gardner



They've promised that dreams come true... But forgot to mention that nightmares are dreams too.

manipulacja snami

58%

Rebel





name:

Cassandra Eloise Gardner

alias:
Cassie

age:
33 lata

height / weight:
166 / 50

Wysłany: 2018-05-01, 17:04   
   Multikonta: Sophie
  

   #Mrs. Sandman


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 47%
Nie mam tu zbyt wiele do powiedzenia, bo mogłabym nasłodzić, jaka to radość z nowego Dogsa... Ale to krypto-Dogs, w dodatku zmutowany, także wstyd i hańba dla Rządu, wracaj do swojego pudełka pokoju w siedzibie D.O.G.S. i nie grzesz więcej!
_________________
The more I think about it now
The less I know
All I know is that you drove us

off the road



Postać aktualnie jest blondynką.
[Profil] [WWW]
    [B-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6