Poprzedni temat «» Następny temat
Hopper & Wallace, 07.03
Autor Wiadomość
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2018-04-28, 22:31   Hopper & Wallace, 07.03
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Woody dzwoni...
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-04-28, 22:36   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Wallace
To było zbyt nieprawdopodobne, by było w ogóle możliwe. Matilde trwała w jakimś dziwnym zawieszeniu, przyglądając się wibrującemu telefonowi. Niczym zaczarowana wsłuchiwała się w dzwonek telefonu, nie do końca zdając sobie sprawę, czy to działo się naprawdę, czy tylko w jej głowie. I choć z pewnością – gdyby była w normalnym stanie – zignorowałaby ten telefon, teraz jednak… gdy dźwięk dzwonka powoli stawał się coraz bardziej odległy, Matilde nacisnęła zieloną słuchawkę. Ale nie odezwała się ani słowem. Była zbyt sparaliżowana, zbyt zaskoczona i nie do końca rozumiała, co tak naprawdę się działo. I kiedy połączenie się nawiązało, Wallace wstrzymała oddech, zupełnie jakby nie chciała się zdradzić, że była po drugiej stronie.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2018-04-28, 22:52   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Woody
Właściwie nie miał pojęcia, czemu to zrobił. Czemu do niej zadzwonił, przecież doskonale wiedział, że nie powinien. Już w gabinecie podjął ostateczną decyzję, cały czas był przekonany, że to najlepsza opcja, ale mimo tego wszystkiego to zrobił. Wstukał numer cyfra po cyfrze i wcisnął zieloną słuchawkę. To wcale nie było nic trudnego.
Po prostu chciał usłyszeć jej głos. Miał wrażenie, że wszystko się wali jeszcze bardziej niż zwykle i miał świadomość, że już nigdy nie będzie lepiej. Nie miało kiedy i to było w pewien sposób przerażające.
Był środek nocy, a on siedział na placu zabaw w parku w Seattle. Huśtawki były nowe, ale miejsce to samo. Nie miał pojęcia czemu to robił, tak samo jak nie miał pojęcia czemu właściwie ciągle przyciskał słuchawkę do ucha. Nie sądził, że Wallace odbierze. Czemu miałaby to robić? A jednak, usłyszał, że wcisnęła ten jeden przycisk. Nic nie mówiła, ale chyba nawet zwykła świadomość że gdzieś tam po drugiej stronie trzymała telefon przy uchu sprawiała, że nie czuł się tak tragicznie. Może nie dobrze, ale przynajmniej lepiej. Nic nie mówił dłuższą chwilę. Nie wiedział co mógłby powiedzieć, ale rozpaczliwie nie chciał, żeby się rozłączała.
- Cześć - powiedział tylko.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-04-28, 23:03   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Wallace
O ile wcześniej cisza w towarzystwie Hoppera wydawała się być taka naturalna i swobodna, teraz… zdawała się głośniejsza niż kiedykolwiek. Głośniejsza niż muzyka, której słuchali w drodze do Seattle tych kilka tygodni temu. Ale Matilde nie zamierzała się odzywać, nie chciała przerwać tego zaklęcia. Po prostu mocno trzymała telefon w dłoni, wciąż bojąc się wziąć chociaż ten jeden króciutki oddech, by się nie zdradzić. Swoją drogą to było kompletnie bez sensu, bo gdy tylko odebrała połączenie, on musiał doskonale wiedzieć, że tam była. Ale w jej głowie.. to miało jakiś sens. I kiedy usłyszała jego głos, to marne „cześć”, miała wrażenie jakby jakiś niewidzialny kamień spadł z jej serca. Poczucie ulgi uderzyło w nią z jakąś dziwną siłą, niemal zwalając brunetkę z nóg. Żył. Wciąż żył.
– Cześć – odparła wyjątkowo cichym, zachrypniętym głosem. Przez moment nawet będąc niezwykle blisko, by rzeczywiście się rozłączyć. I choć trzymała palec w pogotowiu… nie zrobiła tego.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2018-04-28, 23:29   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Woody
W pewien sposób to trzymanie telefonów przy uchu było jakąś dziwną namiastką obecności. Nie było jej tutaj - może to i lepiej, to by znaczyło zbyt wiele - ale jednak nie był w tym miejscu całkiem sam. Było coś pokrzepiającego w tej myśli, ale świadomość, że próbuje się poczuć lepiej robiąc tylko większy mętlik w głowie tej dziewczynie cały czas go przytłaczała. Pamiętał, jak ledwo przeżyła ich ostatnie spotkanie, a przecież nie byli niczym wielkim. Przecież nawet jeszcze nie umarł. Powinna mu dać spokój, powinien pozwolić jej dać spokój.
A mimo tego, kiedy usłyszał jej głos nie mógł się po prostu rozłączyć. Cokolwiek właściwie robiła, chciał tego więcej. A świadomość, że nie nienawidziła go na tyle, żeby mu odpowiedzieć... w jakiś szalony sposób sprawiała, że faktycznie poczuł się lepiej. Cały czas gównianie, cały czas jak ktoś, kto siedzi na huśtawce w parku i wydzwania do ludzi w środku nocy, ale przynajmniej potrafiłby się czymś zająć.
- Nie śpisz - powiedział tylko po to, żeby podtrzymać rozmowę. Właściwie, nie miał pojęcia co innego mógł powiedzieć.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-04-28, 23:38   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Wallace
Nie, nie powinien dzwonić. Złamał jej serce. Odrzucił wszystko, co mu zaoferowała. Pozwolił jej się upokarzać i poniżać, a potem… pozwolił jej odejść. Przecież już go uśmierciła. Przecież już przeżyła jego śmierć, tkwiąc w dziwnej żałobie. Ale kiedy jego imię wyświetliło się na ekranie jej telefonu… Matilde chyba nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, jak bardzo tego potrzebowała. Nawet jeśli działo się to tylko w jej głowie. Nie zdawała sobie sprawy z tego, że wciąż miała w sobie jakąkolwiek nadzieję. Ręka, która tkwiła w zawieszeniu gotowa w każdej chwili rozłączyć to połączenie, po prostu opadła bezwładnie.
– Nie mogę zasnąć – odparła w szczery i zupełnie niepodobny dla siebie sposób. Nie było tu sarkazmu, czy wywracania oczami. Nie było też złośliwości. Wallace przełknęła cicho ślinę, wbijając wzrok w rozłożoną na stole gotową do spożycia dawkę heroiny, przez chwilę znowu pozwalając ciszy zdominować tą rozmowę. Ale w tym momencie chyba jej też zaczęło zależeć. Dlatego wyrzuciła z siebie ciche:
– Gdzie jesteś?
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2018-04-28, 23:51   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Woody

Kiedy Wallace zamilkła, nie miał pojęcia, co powinien zrobić. Nigdy tego nie umiał, nigdy nie potrafił podtrzymywać rozmowy. Może i był geniuszem, może i potrafił perfekcyjnie analizować zachowania innych ludzi, ale co z tego, skoro brakowało mu elementarnej empatii, żeby samemu w ogóle prowadzić normalną rozmowę? Przez chwilę po prostu się zastanawiał kiedy się rozłączy, ile tak będą trwać w tej ciszy i rozpaczliwie szukał czegoś, co w zasadzie mógłby powiedzieć. To nigdy nie była jego mocna strona.
- W Seattle - odpowiedział po prostu na jej pytanie. - Ty?
Nie wiedział, czemu w ogóle spytał. Nie powinni się spotykać, to mogło skończyć się tylko gorzej. Ani mentos, ani cola nie kończą zbyt dobrze, kiedy się je połączy, a całą mieszanką wstrząśnie jeszcze kilka razy. Mimo tego, wciągał ją w to. Znowu. Tak żeby jej życie nie było zbyt poukładane po wszystkim.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-04-29, 00:03   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Wallace
Chyba jeszcze nigdy nie prowadziła rozmowy o gęstszej atmosferze niż ta w tym momencie. Chyba nawet nie miała takiej wyobraźni, by stworzyć coś równie skomplikowanego. To musi być on. Chciała, by to rzeczywiście był on.
I nie miała żadnych podstaw, by nie być z nim szczera. I tak go nie obchodziła. Pewnie dzwonił, bo jakieś resztki przyzwoitości kazały mu sprawdzić, czy wreszcie się ogarnęła.
- Ja... nie wiem. Chyba w motelu - nie była do końca pewna, toteż między wypowiadanymi słowami pojawiały się nieco zbyt długie przerwy.
- Odeszłam z Bractwa - dodała jeszcze na swoje usprawiedliwienie, a potem znowu zamilkła. I nie sprawiała wrażenia osoby, mającej znowu zmienić ten stan rzeczy...
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2018-04-29, 00:18   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Woody
Przez pewien czas pozwalał sobie po prostu tonąć w tej atmosferze. To nie było nic wielkiego. Ciężko to było nawet nazwać rozmową, kiedy więcej czasu spędzali milcząc niż w ogóle wypowiadając jakiekolwiek słowa. Jakim cudem to miało mieć znaczenie? Nie powinien sobie na nic pozwalać, umierał... ale to nie było nic wielkiego. Po prostu trzymanie telefonu przy uchu, ze świadomością, że druga osoba robi dokładnie to samo.
A przynajmniej tak było, aż do momentu kiedy Wallace znowu się odezwała, a Hopper momentalnie nie otrzeźwiał.
- Jak to nie wiesz? - spytał gwałtownie podnosząc się z tej marnej huśtawki.
W jakim ona właściwie była stanie? Cholera jasna, wiedział, że nie było z nią najlepiej, kiedy wychodziła z jego biura, ale przecież nie sądził... Bo on by tego nie zrobił. Rzuciłby się w wir pracy, zignorował to. Problem w tym, że to nie był on, to była Wallace. Czy znowu wróciła do heroiny? Kurwa mać. Przecież miała ten swój idiotyczny breloczek, tak?!
- Gdzie dokładnie jesteś? - spytał ruszając w kierunku samochodu i ręką grzebiąc po kieszeniach w poszukiwaniu kluczy.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-04-29, 00:28   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Wallace
To było coś wielkiego. Dla niej na pewno. Nie potrafiła jeszcze dokładnie określić, co tak naprawdę znaczyła dla niej ta rozmowa, ale biorąc pod uwagę, że nie powinna mieć w ogóle miejsca... coś musiała znaczyć.
- Hmmm? - spytała głupio, nie bardzo rozumiejąc skąd wynikały te pretensje. Ba. Nawet nie potrafiła dokładnie określić o co tak dokładnie mu chodziło. Czy powiedziała coś nie tak? To wszystko było dla niej aż za dużo, więc się poddała.
- Dlaczego pytasz? - była wyraźnie zdezorientowana, a senna atmosfera jak i narkotyki w organizmie nie sprzyjały tokowi jej rozumowania.
- Pewnie gdzieś w Olympii - postanowiła jednak dodać obojętnym i nieco zrezygnowanym tonem głosu, wzdychając ciężko. Nic z tego nie rozumiała. Myślał zbyt szybko i za bardzo skrótowo jak na jej biedny zaćmiony umysł.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2018-04-29, 00:57   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Woody
Cholera, ona naprawdę była w złym stanie. Nawet się z nim nie kłóciła. Nawet nie była choć odrobinkę sarkastyczna. Może po prostu się upiła. Może nie zaczęła znowu ćpać, po tylu miesiącach odwyku. Przez niego. Nawet nie potrafił udawać, że w to wierzy. Całkiem możliwe, że od tych trzech dni nie była ani na moment trzeźwa, a skoro ogłosiła wszem i wobec, że odchodzi z Bractwa, to nikt jej nawet nie szukał. Nikt nie miał jej znaleźć, dopiero jakiś przypadkowy przechodzień miał się natknąć na jej martwe ciało, kiedy już weźmie wystarczająco dużo. Coś w tej myśli sprawiło, że przeszedł go dreszcz.
- Po prostu... - nawet nie dokończył. Przytrzymał telefon ramieniem i wyciągnął laptopa. Jak miał ją znaleźć gdzieś w Olympii w samym środku nocy mając do dyspozycji tylko zwyczajnego laptopa? Musiał szybko myśleć. - Widzisz za oknem jakiś adres? Nazwę motelu na wizytówce, ulotce albo neonie? - spytał. Nie sądził, że to coś pomoże, ale zawsze lepiej spróbować, może akurat Wallace była wystarczająco przytomna, żeby powiedzieć mu cokolwiek przydatnego. Poza tym, powinna mieć jakieś zajęcie. Mniejsze szanse, że wpadnie na jakiś genialniejszy pomysł niż zwykle.
Zaczął wstukiwać kolejne klawisze na klawiaturze wpisując znaki do przeglądarki. Najprostszy sposób, żeby ją znaleźć, to skorzystać z tego jak sama dawała się śledzić aplikacjom na swoim telefonie. Wystarczyło tylko dostać się do jej danych. Hopper wpisywał już drugie hasło, kiedy wpadł na pomysł genialny w swej prostocie.
- Jakie masz hasło do konta google? - spytał po prostu. Bez względu na odpowiedź, dodał: - Nigdzie nie wychodź dopóki nie przyjadę, okay?
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-04-29, 09:50   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Wallace
Nic z tego nie rozumiała. Dlaczego on w ogóle zadawał jej takie pytania? O co mu chodziło? Przez chwilę Matilde odwróciła wzrok od łyżeczki i saszetki z brudno brązowym kryształkiem, rozglądając się przez ramię. Ale ostatecznie nie ruszyła w stronę okna. Po co mu to w ogóle było? Westchnęła ciężko, by zaraz potem wyrzucić z siebie pełne wyrzutu:
- Powiedziałeś, że mam sobie pójść.
A potem po prostu absurd gonił absurd. Jej hasło? Ma się nigdzie nie ruszać? Teraz nie miała już żadnych złudzeń. To nie działo się naprawdę. To był po prostu kolejny dziwny sen. A ona po raz kolejny nie chciała tego przerywać, więc grała w tą dziwna gierkę.
- Przyjedziesz? Dlaczego?
Próbowała zrozumieć, chciała zrozumieć, ale.. z każdą kolejną sekundą zdawała się być coraz bardziej zagubiona. Wallace wolną ręką chwyciła w palce strzykawkę, obracając ją sobie między palcami, po czym zrezygnowana westchnęła. I tak nie miała zamiaru się nigdzie ruszać.
- Uhmmmm... okay. StN1889!ght - to i tak nie działo się naprawdę, więc w sumie było jej wszystko jedno. Ale po chwili jakby zwątpiła. Zmarszczyła czoło, dodając niepewne: - tak... sądzę.
.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2018-04-29, 10:23   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Woody
Cholernie mu się to wszystko nie podobało. Najchętniej od razu by się do niej teleportował i ją stamtąd zabrał, problem w tym, że jego moc tak nie działała. Zły Hopper. Z resztą, Claire i tak nie byłaby w stanie przeskoczyć takiej odległości. To była pieprzona godzina jazdy. Był środek nocy, więc może trochę mniej, ale nie powinien przesadzać. Cały czas mogli go złapać, a nawet głupie wypisanie mandatu zajmowało czas, którego nie miał.
- Powiedziałem - przyznał jej rację przełączając telefon na głośnomówiący. Tak będzie wygodniej.
Cóż, rzecz w tym, że mówiąc powinnaś iść nie miał na myśli powinnaś iść zaszyć się w jakiejś melinie i wrócić do ćpania. Po prostu chciał jej tego wszystkiego oszczędzić, oszczędzić jej jego. Przecież nie potrzebowała znowu przez to przechodzić. Tymczasem... wyszło jak zwykle.
Potrzebował jakiejś sekundy żeby zdecydować, co jej odpowie. Żeby cię stąd zabrać cisnęło mu się na usta, ale na jakieś osiemdziesiąt pięć procent Wallace nie chciała być nigdzie zabierana.
- Żeby sprawdzić czy wszystko w porządku.
Pomysł ze spytaniem jej o hasło był strzałem w dziesiątkę i Will już po chwili grzebał w ustawieniach konta dziewczyny, żeby dokopać się do lokalizacji urządzeń podłączonych do jej konta. Ciągle miała włączoną lokalizację, więc dostał całkiem dokładny adres.
- Van Gogh, huh? - rzucił, zamykając laptop i przekręcając kluczyki w stacyjce.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-04-29, 10:48   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Wallace

Miała mętlik w głowie i nic z tego co tu się działo nie miało dla niej żadnego sensu. Powiedział, że ma pójść, a teraz chciał sprawdzić, czy wszystko okej? Czy w ogóle było okej? Matilde przypatrywała się swojemu sinemu po licznych wkłuciach przedramieniu, jednocześnie czując jak w jej gardle powstaje gigantyczna dziura. Nie, nie było w porządku. I nie, nie było już od tego odwrotu.
- Nie jest w porządku, nie musisz już sprawdzać - chyba na moment jakby całkowicie otrzeźwiała, ale było to tylko złudzenie, bo po kilku sekundach znowu zakręciło się w jej głowie. Od kilku dni właściwie nawet nic nie jadła, a wszelkie posiłki przyjmowała jedynie dożylnie. Tak właściwie to nawet nie była głodna. Poza...
- Przywieziesz mi puszkę coli? - spytała nagle, po raz kolejny zmieniając zdanie. I tak nie był prawdziwy. I tak nie miał się tu pojawić. A skoro to wszystko działo się tylko w jej głowie to mogła mieć jakieś wymagania, prawda? A potem usłyszała coś o Van Goghu. A raczej o jego uchu. Matilde ściągnęła brwi. Huh za bardzo zabrzmiało jej jak uch i nie była w stanie tego zignorować. Musiała go pouczyć. Dla zasady.
- Nie miał tylko jednego ucha.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
William Hopper



Soldier keep on marching on, head down till the work is done.

Geniusz

stały poziom opanowania mocy

Mózg i lider Bractwa





name:

William Hopper

alias:
Axon, Daniel Blake,

age:
27 lat

height / weight:
184/80

Wysłany: 2018-04-29, 12:34   
   Multikonta: Shivali, Donny
  

   Wygrał, bo tym razem nie ogarniał #walentynki2018

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


połączenie z Woody
Tak na wypadek gdyby Hopper nie był już wystarczająco przekonany w jak beznadziejnym stanie była Wallace, dziewczyna postanowiła go w tym wszystkim upewnić. Wyśmienicie. Ciekawe ile będzie w stanie zrobić przez godzinę i na jakie cudowne pomysły wpadnie.
- Po prostu na mnie poczekaj, dobra? - Godzina. To nie było tak dużo, zwłaszcza jeśli cały czas będzie ją miał na linii.
I jakby idealnie na jego niewypowiedzianą prośbę znalazł lokalizację telefonu Wallace. Była w Seattle. Z jednej strony to była niewiarygodnie dobra wiadomość, z drugiej - nie wiedziała nawet w jakim mieście była. Cholera... Powinien zadzwonić wcześniej.
Nagle, coś w tej jej prośbie ścisnęło go za gardło. Właściwie nawet nie wiedział, o co chodziło, po prostu...
- Jasne - obiecał. Przecież to nie mogło zająć więcej niż pięć minut przed jakimś automatem. Wallace nie umrze w tym czasie.
Samochód ruszył, Hopper przejeżdżał przez kolejne uliczki. Nie chciał się rozłączać, jeszcze nie. Przynajmniej wiedział, co się u niej dzieje i miał wrażenie że byłby w stanie powstrzymać ją jeśli wpadłaby na jakiś niewiarygodnie głupi pomysł. Pewnie nie, pewnie i tak by to zrobiła... Ale póki co Hopper próbował trzymać się tej myśli.
- Masz rację. Znasz jeszcze jakichś artystów, którzy nie mieli ucha? - zagadał. Niech się nad tym chwilę pozastanawia.
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5