Poprzedni temat «» Następny temat
Cpt Yang Caleno
Autor Wiadomość
Yang Caleno
[Usunięty]

Wysłany: 2018-02-22, 23:10   Cpt Yang Caleno

Yang Caleno
urodzona w przestworzach 11.01.1983 roku, mieszka w Seattle od 3 lat, przynależy do D.O.G.S, piastuje stanowisko zastępcy oddziału Taktycznego, wizerunku użycza Zoe Saldana
historia
Jakkolwiek by to nie brzmiało... urodziła się podczas lotu samolotu pasażerskiego, na którego pokładzie byli jej rodzice. Ciężarna matka, która uparła się, że urodzi w kraju, z którego pochodziła. A także ojciec, który zawsze był zbyt zajęty, by się czymkolwiek zainteresować. Lecieli do Chin, z których to pochodzili przodkowie Yang i jej matki. W tamtejszym szpitalu zaraz po wylądowaniu została przebadana. Niedługo potem, wrócili do Ameryki, gdzie na stałe jej rodzice mieszkali. Było to jeszcze w czasach, gdy rodzice Yang ze sobą rozmawiali, gdy sprawiali wrażenie, że się kochają.
Niestety nic nie trwa wiecznie. Miłość również się kiedyś kończy. Zwłaszcza gdy ma się do czynienia z pracoholikiem, a tym właśnie był jej ojciec. Gdy Yang miała jedenaście lat, jej rodzice się rozwiedli. Wtedy jeszcze nie rozumiała, co to znaczy. Odbyła się rozprawa, na której ojciec zrzekł się wszelkich praw rodzicielskich, a także ustalona została wysokość alimentów, które musiał płacić.
Yang została pod opieką matki, która raptem pół roku po rozwodzie znalazła sobie nowego mężczyznę. Powtarzała często córce, że kobieta bez mężczyzny, to nieszczęśliwa kobieta. Ile w tym było prawdy, ciężko orzec. Na pewno matka Yang znów była szczęśliwa.
Niestety szczęście nie trwało długo. Ojczym Yang okazał się hazardzistą, a także alkoholikiem. Poza tym miał denerwującą tendencję do wylatywania z każdej pracy, której się podjął. Właśnie dlatego pracować musiała matka Yang. Oczywiście czternastoletnia wtedy Yang starała się matce pomagać, jak tylko mogła. Przejęła część obowiązków spoczywających na pani domu, co było źródłem tylko kolejnych kłopotów.
Ojczym nie widział niczego złego w spraszaniu do mieszkania kolegów, w grania w pokera czy inne gry, podczas których Yang robiła za służącą. Nosiła piwa, przekąski, właściwie cały swój wolny czas musiała poświęcać na obsługę grubych, pyskatych dziadów, którzy podchmieleni dobierali się do niej. W takich momentach zwykła uciekać do swojego pokoju, gdzie zamykała się na klucz. Nie raz, nie dwa opowiadała matce, o tym, co się działo, oczywiście rodzicielka próbowała rozmawiać z małżonkiem, ale zwykle się to skończyło na kłótniach, a parę razy doszło do rękoczynów. Yang namawiała matkę, by zgłosiła to na policję, ale kobieta nie chciała o tym słyszeć.
Gdy Yang miała piętnaście lat, odkryła swoją moc. Piątkowy wieczór jak zawsze oznaczał pojawienie się świty ojczyma i granie na pieniądze. Oczywiście piwa zabraknąć nie mogło tak jak pierwszorzędnej obsługi w postaci biednej Yang. Gdy towarzystwo już popiło, jak zawsze panowie zrobili się rubaszni. A celem ich obleśnych łapsk stała się Yang. Dziewczyna miała spore problemy z wydostaniem się od panów, którzy na każdy jej sprzeciw i krzyk reagowali agresją. Nastolatka nie raz, nie dwa została uderzona w twarz, szarpnięta czy chociaż kopnięta. Znosiła to godnie, mając nadzieję, że się wyszaleją i dadzą jej odejść. Niestety tak się nie stało. Chcieli więcej. Zaczęło się szarpanie jej ubrań, próba rozebrania jej, czemu towarzyszył śmiech jej ojczyma. Była przerażona, zadziałała instynktownie, uderzając jednego z tych mężczyzn między nogi. Jej moc już wtedy aktywna, posłała gościa przez sufit do sąsiadów, a także doprowadziła do jego kastracji. Podchmielone towarzystwo natychmiast otrzeźwiało, a przerażeni sąsiedzi wezwali policję.
Moc uratowała ją, a całe to wydarzenie sprawiło, że zaczęła uczęszczać na kurs samoobrony. Niestety musiała z niego zrezygnować, gdy okazało się, że nawet w najmniejszym stopniu nie panuje nad swoimi mocami, a przez to krzywdzi ludzi, z którymi trenowała. Zaczęła trenować sama, chcąc zapanować nad tym lub chociaż dowiedzieć się, jak to działa.
Gdy tylko osiągnęła pełnoletność, zgłosili się do niej mili panowie z wojska. Powiedzieli, że jej zdolności są interesujące i chcieliby się im bliżej przyjrzeć. Nie miała nic przeciwko temu.
Zaciągnęła się do wojska i chociaż nie było to wcale proste, nie żałowała tej decyzji. Szybko się okazało, że jej moce dają jej ogromną przewagę podczas walki. Oczywiście trochę czasu upłynęło, zanim pozwolono jej brać udział w akcjach razem z innymi żołnierzami, ale gdy ten moment nastąpił była przeszczęśliwa.
W wojsku nauczono ją strzelania z różnego rodzaju broni, walki nożem czy chociażby samoobrony. Poza tym także podstaw przetrwania w różnych warunkach. Przeszła liczne treningi, a także szkolenia, które miały z niej uczynić wprawnego myśliwego, tropiciela, ale również wojowniczkę i żołnierza. Wszystko to chłonęła, jak gąbka wodę, nie chciała się już więcej bać, chciała sama wzbudzać ten strach w innych, a dzięki swoim mocom miała taką możliwość.
W wojsku starano się również poznać dokładny zakres działania jej mocy. Co nie było ani proste, ani przyjemne. Zwłaszcza że warunki, w jakich miało to miejsce, nie zawsze były kontrolowane. Czasem były one wynikiem przypadków. Jak np. w momencie, kiedy pod nogami Yang na jednej z misji wylądował granat. Sądzili, że ją stracą, ale tak się nie stało. Owszem wybuch ją nieco przesunął, ale ciała nie uszkodził. Co więcej, ona po tym była w stanie zatrzymać samochód, którym uciekały ich cele. Jedno uderzenie w maskę pojazdu wystarczyło, by silnik wypadł na ziemię. Oczywiście na przestrzeni lat, gdy pracowała w wojsku, miało miejsce więcej takich akcji. Czasem niesamowitych, a czasem zabawnych. Dla niej był to trening i możliwość sprawdzenia, co dokładnie potrafi, jakie ma granice.
W wojsku służyła naprawdę długo, a za dobrą służbę została kapitanem i dostała do dyspozycji własnych ludzi, chociaż preferowała samotną walkę.
Niecałe trzy lata temu w wojsku pojawił się człowiek, który zaproponował jej lepszą pracę w D.O.G.S, którą bardziej z ciekawości, niż faktycznych chęci przyjęła.
Decyzji nie żałuje, pracuje do dziś.
charakter
Określić ją można, jako typową kobietę-żołnierza. Zimna, opanowana, profesjonalna. A przynajmniej takie sprawia wrażenie, do tego bywa, nieco oschła i przede wszystkim bardzo ostrożna w nawiązywaniu znajomości. Nie zwykła ufać pierwszej lepszej osobie. Ostrożnie dobiera sobie znajomych, chociaż to nie tak, że jest zamknięta na nowe znajomości. Jest po prostu ostrożna w tym wszystkim, rzadko zdarza jej się skakać na głęboką wodę, czy robić coś pod wpływem chwili. Jest raczej osobą, która lubi mieć wszystko zaplanowane, a jeszcze w razie, gdyby plan nie wyszedł, to zawsze ma zapasowy. Nawet kilka zapasowych, na wypadek różnych, trudnych do przewidzenia zdarzeń.
Nie można jednak powiedzieć, że brak jej temperamentu. Tego ma naprawdę dużo, jest osobą bardzo energiczną, gotową bez reszty poświęcić się zadaniu, które jej powierzono. Gdy trzeba, uderzy i to bardzo mocno. Czasem, nawet gdy nie trzeba, jest gotowa by to zrobić. Właśnie, można ją nazwać osobą zawsze gotową do działania, do akcji — nieważne jakiej, ważne by coś się działo. Nie cierpi nudy i stagnacji. Coś musi się dziać, inaczej jałowieje i więdnie. Adrenalina w jej żyłach musi płynąć, by ona była szczęśliwa.
W walce nie ma sobie równych, jej siła i zaciętość, zawsze budziły podziw. Te same cechy przekładają się w sumie na inne aspekty jej życia. Gdy czegoś nie umie, a czuje, że powinna to umieć, jest gotowa oddać się bez reszty nauce. Interesuje ją wiele rzeczy i o wszystkich stara się mieć jakieś pojęcie, tak by móc to wykorzystać.
Na co dzień może sprawiać wrażenie cichej i spokojnej, może nawet zamkniętej w sobie i jak już wcześniej zostało powiedziane oschłej. Rzeczywistość zmienia się jednak diametralnie, gdy znajduje się w środowisku, które jest jej znane, wśród ludzi, których lubi. Wtedy potrafi być duszą towarzystwa. Dla przyjaciół jest oparciem, a gdy trzeba realnym wsparciem, w dodatku, jeśli będzie trzeba, skoczy za nimi w ogień. Z kolei w miłości jest bardzo ostrożna, ponieważ boi się tego, że może zostać przez kogoś zraniona, a tego bardzo by nie chciała.
opis mocy
Jej moc polega na absorbowaniu, przechowywaniu, a także w pełni kontrolowanym oddawaniu energii kinetycznej. Oczywiście nie dotyczy to tej energii, którą sama wytwarza. Mowa tu o energii pochodzącej z innego źródła np. z uderzenia, wybuchu itp.
Z tego wynikają dwie rzeczy:
  • Pierwsza: Ciało Yang jest praktycznie niezniszczalne. I to nie dlatego, że szybko się regeneruje, bo ten aspekt akurat jest typowo ludzki. Chodzi o to, że wszystkie rzeczy, które mogłyby ją faktycznie uszkodzić, po prostu tracą swoją „moc” dzięki, której byłoby to możliwe. Uderzające w jej ciało pociski z broni palnej, tracą swoją energię kinetyczną i nie są w stanie przebić się przez jej skórę, wybuchająca pod jej nogami mina traci wytworzoną w momencie eksplozji energię kinetyczną, co sprawia, że nie jest niebezpieczna itp.
    Oczywiście za dobrze by było, gdyby faktycznie nic nie było w stanie uszkodzić Yang. Jej słabością jest broń biała, wszelkie noże i miecze są problematyczne, bo w momencie kontaktu z jej ciałem, nawet jeśli pochłonie zawartą w nich energię kinetyczną, to narzędzie nadal jest ostre i może ją pociąć.
  • Druga: Yang im mocniej obrywa, tym silniejsza się staje. Im więcej pochłonie energii kinetycznej, tym silniejsza jest. W szczytowym momencie (pełnego naładowania) jest w stanie zabić jednym uderzeniem, czy podnieść samochód ważący do 3,5 tony (osobówka). Wynika to z tego, że pochłaniana energia jest gromadzona głównie w mięśniach, które potem wykorzystują ją podczas swojej pracy, mając tym samym zdecydowanie większe osiągi niż w przypadku pracy bez „doładowania". Co ciekawe, sama Yang nie odczuwa po czymś takim przemęczenia, a przynajmniej nie jest ono większe, niż podczas standardowego wysiłku fizycznego.
  • Ta moc nie podlega świadomej kontroli. Yang nie jest w stanie wyłączyć czy włączyć absorbowania energii.
    Zbyt długo gromadzona energia kinetyczna zaczyna być wydzielana przez ciało Yang w postaci energii cieplnej. Z kolei poziom naładowania widać po oczach kapitan. Im bliższa pełnego naładowania tym jej oczy robią się bardziej złote.
    ciekawostki
  • Bardziej ufa pistoletowi, czy karabinowi niż własnym mocom. Właśnie dlatego, gdy śpi, pod poduszką ma pistolet;
  • Kiecek nie lubi, dlatego rzadko je nosi;
  • Ma prawo jazdy na samochód osobowy, ale również motocykl. Jeśli może wybrać, czym się ma jechać zawsze wybierze motocykl;
  • Swego czasu dużo podróżowała, za czym w sumie... nie tęskni;
  • Od alkoholu nie stroni, ale niestety bardzo ciężko ją upić;
  • By się zrelaksować, pływa lub siedzi przed kominkiem z książką;
  • Im dłużej walczy, tym większe ryzyko, że wpadnie w szał bitewny. Jeśli tak się stanie, nic jej nie zatrzyma;
  • Spali wszystko, nawet wodę. Właśnie dlatego nie gotuje;
  • Potrafi pięknie śpiewać, mimo mocno ochrypłego głosu. Niestety nie każdemu dane jest usłyszeć jej śpiew;
  • Jest pyskata i czasem naprawdę trudno ją przegadać. Jedynie rozkazów nie kwestionuje;
  • Uwielbia karabiny, zwłaszcza snajperskie. Przeszła specjalne szkolenie, dzięki któremu jest pełnoprawnym strzelcem wyborowym;
  • Potrafi czytać tropy, a także ogólnie jest dobra w tropieniu — również efekt odpowiedniego przeszkolenia;


  •  
     
    Yang Caleno
    [Usunięty]

    Wysłany: 2018-02-23, 19:10   

    GOTOWE DO SPRAWDZENIA!
     
     
    Samantha Bartowski



    The bottom of the bottle is my only friend.

    Alkokineza

    3%

    Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





    name:

    Samantha Yasmine Bartowski

    alias:
    Sam, Kowalski

    age:
    29

    height / weight:
    170/47

    Wysłany: 2018-02-23, 19:25   
       Multikonta: Caroline, Joe
      

       #FPTP

      

       Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

      

       1 Rok na Giftedach!

      

       2 lata Giftedów!


    Sprawdzam :devil:
    _________________

    The sweet escape...
    ...Is always laced with a familiar taste of poison...
    [Profil]
        [AB-]
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    [ ODPOWIEDZ ]
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Wersja do druku
    Dodaj temat do ulubionych

    Skocz do:  
    Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5