Cornelia Diana Reed

urodzona w Albuquerque 1989 roku, mieszka w Seattle od 12 lat, przynależy do DOGS, piastuje stanowisko członek oddziału infiltracji, wizerunku użycza Vanessa Hudgens
historia
Cornelia Diana Reed urodziła się w maju 1989 roku w Albuquerque, w Nowym Meksyku jako środkowe dziecko państwa Reed.
Jej dzieciństwo było raczej z tych szczęśliwych. Mimo że jej rodzice nie należeli do bogatych, to nigdy niczego im nie brakowało. Zawsze woleli sobie odjąć przyjemności, niż pożałować czegoś swoim dzieciom. Próbowali wychować swoje potomstwo na dobrych ludzi, którzy cenią przede wszystkim rodzinę. I faktycznie tak było, bo rodzeństwo bardzo się wspierało. Oczywiście zdarzały im się kłótnie, ale koniec końców nigdy nie pozwolili komukolwiek skrzywdzić któreś z nich.
Żyli sobie dość beztrosko, a wtedy w ich domu pojawiła się Caroline - ich kuzynka, którą rodzice przyjęli pod swój dach. Podobno nie miała rodziców i nikogo, kto byłby w stanie jej pomóc. Cory początkowo miała do niej mieszane uczucia, bo niby chciała jej pomóc, ale z drugiej strony jej wycofanie nie było zachęcającym czynnikiem do poznawania się. Wtedy Cornelia podsłuchała rozmowę rodziców w nocy. Okazało się wtedy, że matka Caroline faktycznie zginęła jak ta była mała, ale od tamtej pory zajmował się nią jej ojciec, choć to za dużo powiedziane, bo z tego co mówili rodzice to znęcał się nad nią psychicznie i seksualnie. Czternastoletnia wówczas dziewczynka nie do końca rozumiała takie dramaty, ale wiedziała, że jej kuzynka wiele przeszła i powinna starać się jej pomóc. I od tamtej pory robiła wszystko, by Caroline czuła się u nich jak w domu i by miała w niej wsparcie. Po jakimś czasie dziewczyny się zaprzyjaźniły, bo ostatecznie dzieliła je mała różnica wieku, więc nie było im trudno się dogadać.
Cory traktowała ją jak siostrę, a jej rodzina totalnie ją zaakceptowała i dawała schronienie i wsparcie.
Gdy dziewczyna miała 15 lat jej gen X został aktywowany (szerzej o tym w opisie mocy).
W 2003 roku dziewczyny wyprowadziły się z domu równolegle, ale każda poszła w swoim kierunku.
Cornelia wyjechała do rodziny w Seattle, by tam studiować dziennikarstwo i później znaleźć pracę. Jej ojciec uważał, że będzie tam miała więcej perspektyw, a fakt, że jej matki brat tam mieszkał był kartą przetargową do wyjazdu. Dziewczyna cieszyła się i jednocześnie bała, bo miała zostawić swoje dotychczasowe życie i rozpocząć nowe, nie znając nikogo i niczego w nowym mieście.
Zaaklimatyzowanie się trochę jej zajęło, ale to dlatego, że skupiła się na studiach. Do czasu aż nie poznała JEGO. Mężczyzna, studiował razem z nią i kompletnie zawrócił jej w głowie. Zakochała się niemal od razu, a on również zwrócił na nią uwagę. Niedługo później zaczęli się spotykać, a chłopak owinął ją sobie wokół palca. Był to jej pierwszy poważny związek, a dodatkowo wykazywała się wyjątkową naiwnością, więc robił z nią co chciał. Była na każde jego skinienie i wierzyła w każde jego słowo.
Po ukończeniu studiów, Cory planowała złożyć podania o pracę w różnych wydawnictwach, a liczyła przede wszystkim na ten, w którym odbywała staż. I udało jej się, bo przyjęli ją do pracy w 2011 roku. Wszystko układało się po jej myśli, więc ze swoim ukochanym wynajęła mieszkanie, by być jeszcze bliżej. Ale to nadal było za mało i po paru miesiącach, mężczyzna oświadczył się i wzięli ślub. Była to skromna ceremonia, na której nie było nawet rodziców. Jej mąż nie miał nikogo bliskiego i nie chciał widzieć bliskich Cory. I choć dziewczynie serce pękało, że nie zaprosiła rodziców to szczęście jej męża było dla niej ważniejsze niż własne. Nie widziała, że robił wszystko by odciąć ją od wszystkich z jej otoczenia.
Po roku pracy zaczęto ją dostrzegać, a jej prace zyskiwały uznanie wśród czytelników jak i współpracowników. Zwrócił na nią uwagę nieco starszy i bardziej wpływowy, acz nadal przystojny kolega. Zaczął ją otwarcie adorować, ale ona nadal była wpatrzona w swojego męża.
Gdy jej luby dowiedział się o jej adoratorze wściekł się na nią i zrobił jej wielką awanturę, wpędzając ją w ogromne wyrzuty sumienia.
Po paru tygodniach jej kolega z pracy nagle zniknął, a w kadrach dowiedziała się, że złożył mailowe wypowiedzenie bez wcześniejszego ostrzeżenia. Było to dla niej dziwne, ale ostatecznie nie była to jej sprawa.
Dalej wszystko było dobrze, aż do 2014 roku, kiedy to pod koniec utworzyli Departament Bezpieczeństwa Genetycznego Stanów Zjednoczonych, a jej mąż bardzo się tą sprawą zainteresował. Namówił kobietę, by razem aplikowali, choć jej podobało się w obecnej pracy. Niestety nadal była marionetką swojego męża, więc zgodziła się zmienić pracę. Ku jej zdziwieniu oboje zostali przyjęci, a ona na początku piastowała urzędowe stanowisko specjalistki do spraw PR. Musiała dbać o dobry wizerunek DOGS razem z całym zespołem.
Jej pracodawcy dowiedzieli się o jej mocy na początku, ale jakoś po roku pracy postanowili to wykorzystać. Kobieta była proszona o uczestniczenie w przesłuchaniach albo wyjazdach, gdzie jej moc byłaby przydatna. Wszystko zostało jej tak przedstawione, że wierzyła w każde ich słowo i dobre zamiary. Nie wierzyła w bezpodstawne oskarżenia. Przy niej nigdy nie zrobili nikomu krzywdy, więc była przekonana, że robi coś dobrego dla świata, pomagając aresztować terrorystów. Jej mąż cały czas był czujny i wyciągał od niej poufne informacje, które potem wykorzystywał w tylko sobie znanym celu. Dopiero po kolejnym roku okazało się, że jej mąż tak naprawdę jest mutantem - terrorystą, który wszedł w szeregi DOGS, by szpiegować ich poczynania. Przy okazji okazało się, że nigdy jej nie kochał, a był z nią, bo robiła wszystko co chciał i jej moc była dla niego bardzo przydatna. Cały ten czas ją wykorzystywał, a tym samym złamał jej serduszko.
Mając 27 lat życie jej się zawaliło, kiedy okazało się, że jej mąż prowadził podwójne życie. Potem zaczęły też wychodzić inne smaczki, między innymi zdrady. Wtedy kobieta postanowiła wziąć się w garść i wynająć poleconego prawnika, z którym pozbędzie się problemu. W tym czasie jej mąż był w więzieniu, więc mogli załatwić wszelkie formalności. I dobrze, że zdążyła, bo po paru miesiącach mężczyzna uciekł i ślad po nim zaginął.
Kobieta dostała za to propozycję pracy w innym dziale - infiltracji. Z początku się wahała, ale po jej doświadczeniach, chciała im pomóc szukać takich ludzi jak jej były mąż. Także zgodziła się i od dwóch lat pracuje, a jej opinia o DOGS pozostała niezachwiana.
Odnowiła kontakt z rodzicami i starymi znajomymi. Rodzice pomogli jej i wspólnymi siłami udało jej się kupić mieszkanie w mieście. Dodatkowo wzięła ze schroniska psa i adoptowała gekona, który został wyrzucony na śmietnik.
Choć od przykrych zdarzeń minęły 3 lata to do dziś nie do końca pozbierała się po tym wszystkim. A nawet siebie próbuje oszukiwać, że to wcale na nią nie wpłynęło.
Jeśli chodzi o obecne wydarzenia, atak na DOM i inne terrorystyczne akcje to jest jej zwyczajnie przykro, że są ludzie, którzy zamiast pokoju wybierają drogę wojny, która trawi niewinnych na swej drodze. Kobieta wie tylko to co jej przedstawiają pracodawcy i wierzy w ich ideologię, dlatego potępia tego typu zachowania mutantów terrorystów. Nie zdziwiłaby się gdyby to jej były mąż stał za tym wszystkim. To zdarzenie jeszcze bardziej popchnęło ją w opiekuńcze ramiona DOGS, które karmi ją kłamstwami, a wszystkie negatywne opinie, które do niej docierają zwala na propagandę terrorystów i próbę zdyskredytowania tej wspaniałej organizacji.
charakter
Charakter człowieka to złożona i skomplikowana kwestia. Każdy codziennie zakłada maski, które przybiera w określonym towarzystwie. Inaczej człowiek zachowuje się przy rodzicach, inaczej przy znajomych, a inaczej przy autorytetach, nauczycielach itd. Jaka jest Cornelia Reed? Mimo wszystko charakter Cornelii można opisać po prostu jako "dobry". Dziewczyna ma dobre serce i chce pomagać, robić coś dla świata. Została związana z organizacją, której motywy i działania są wątpliwe, ale z jakiegoś powodu ona nie uświadczyła od nich żadnych nieprawidłowości, dlatego robi to co każą. Jest posłuszna i lojalna w tym co robi, ale generalnie jest też bardzo naiwna. Najpierw wierzyła we wszystko byłemu mężowi, który wpuścił ją w maliny, a teraz nieco za bardzo wierzy swoim pracodawcom. Stara się jednak nad sobą pracować, uczyć się asertywności i szukać we wszystkim drugiego dna, choć z natury nauczona jest widzieć we wszystkim jasną stronę, choćby ledwie się tliła.
Ma w sobie dużo nadziei i wiary, co jak już zostało wspomniane często odbija się na niej. Dodatkowo ma wyrzuty sumienia za każym razem kiedy używa swoich mocy, bo wie, że w ten sposób pozbawia kogoś wolnej woli, nawet jeśli trwa to chwilę.
Stara się być uczciwa, choć w dziale infiltracji często musi uciekać się do podstępów i oszustw. Powoli zaczyna ją to zmieniać, choć na razie przeżywa każdą taką akcję, a mimo to wierzy, że robi dobrze. Wie, że mutanci w rolach terrorystów mogą być zagrożeniem na skalę masową. A dzięki jej pracy są w stanie to ograniczać i eliminować.
Od czasu rozwodu kobieta nie dopuszcza do siebie możliwości głębszych uczuć. Jej kontakty towarzyskie są albo czysto służbowe, albo przyjacielskie, albo fizyczne. Wiadomo, że kobieta ma swoje potrzeby i nieczęsto, ale zdarza się jej kogoś poderwać.
Flirtować potrafi i generalnie w kontaktach towarzyskich jest wesoła i otwarta. Ciężko jej nie lubić.
Obecnie ma też problemy z zaufaniem, bo boi się kolejny raz zostać wykorzystaną. Mimo to nie odcina się od ludzi, bo wie, że to byłby błąd.
Potrafi dostosować się do sytuacji i analizuje wszystko w swojej głowie, dzięki temu jest dobra w swojej pracy.
opis mocy
Sugestia
Jak aktywował się gen x?
- moc aktywowała się nagle, gdy w wieku 15 lat jej najlepsza przyjaciółka ze szkoły zmarła w wypadku samochodowym. W jej dotychczasowym spokojnym i szczęśliwym życiu, takie wydarzenie było traumatyczne zwłaszcza, gdy dowiedziała się, że jej przyjaciółka nie umarła od razu tylko powoli się wykrwawiała. Nie mogła znieść tej myśli.
Moc nie przyszła do niej jakoś niespodziewanie, bo przecież działa na określonych zasadach. Parę tygodni później, gdy rozmawiała o czymś z koleżanką, jej rozmówczyni użyła wobec niej słów "słyszałam, że jeszcze opłakujesz Anne", na co w przypływie złości młoda mutantka opowiedziała "a ja słyszałam, że zostawisz mnie w spokoju, bez głupich pytań". Jakie było jej zdziwienie, gdy koleżanka natychmiast wstała i odeszła. Parę razy sytuaja powtórzyła się w różnym kontekście, a Cory zaczęła zauważać, że jest w stanie wymuszać swoją wolę za pomocą tych słów. Co prawda raz się udawało, a raz nie, ale wiedziała już, że to nie jest normalna uprzejmość ludzka, że robią to co ona chce, tylko są do tego zmuszeni.
Obecnie Cornelia używa swojej mocy już 15 lat i często służy jej w pracy. Właściwie tylko w pracy, bo w życiu towarzyskim rzadko dopuszcza się do takiego czynu. Chyba, że chce wypytać swojego potencjalnego partnera seksualnego, czy nie jest psychopatą i czy nie ma chorób wenerycznych.
Opis mocy:
"Słyszałam, że..." - zaczynając w ten sposób zdanie, Cornelia jest w stanie wymusić na danej osobie czynność lub słowa, których od niej oczekuje.
Nie ma pojęcia jak wytłumaczyć swoją moc naukowo, ale chyba większość mocy nie ma naukowego wyjaśnienia.
Ona jest w stanie nagiąć kogoś do swojej woli za pomocą zaszczepienia w jego umyśle plotki. Często te zdania nie mają większego sensu logicznego, ale nie muszą mieć żeby zadziałały.
Jej "ofiary" zawsze pamiętają co zrobiły, chyba że zmusi ich do zapomnienia swoją mocą. Musi też uważać, żeby przypadkiem komuś czegoś nie nakazać, w końcu w normalnej rozmowie dość często zaczyna się od "słyszałem, że...". Na szczęście po tylu latach już się przyzwyczaiła, by nie używać tego zwrotu.
Dziewczyna nazywa swoją moc rozpuszczaniem plotek, bo większość zwykłych plotek zaczyna się od słów "słyszałem, że....",
Poziomy:
I poziom - (0 - 30%)
- podatni na sugestie są tylko ludzie do 110 IQ.
- może zmusić kogoś jedynie do mówienia
- może nagiąć do swojej woli maksymalnie 1 osobę
II poziom - (31 - 69%)
- podatni na sugestie są ludzie bez względu na inteligencję i mutanty z mocą opanowania do 80%.
- może zmusić kogoś do mówienia oraz do określonej czynności/zachowania
- może zmusić kogoś do zapomnienia konkretnej osoby lub sytuacji (bez gwarancji, że osoba sobie nie przypomni. Coś jak z amnezją - jakiś bodziec może wyzwolić pamięć)
- może zmusić kogoś do postąpienia wbrew swojemu instynktowi samozachowawczemu, fobii lub sprzecznym poglądom tylko jeśli zdoła obejść polecenie i nie powiedzieć wprost czego oczekuje (wyjaśnione w ograniczeniach)
- może nagiąć do swojej woli maksymalnie 3 osób naraz (mp. "Słyszałam, że za moment się zamknięcie" + musi skupić się na danych osobach)
III poziom - (70 - 100%)
- podatni na sugestie są ludzie i mutanty bez względu na rozwinięcie mocy czy inteligencji.
- może zmusić kogoś do mówienia oraz do określonej czynności/zachowania
- może zmusić kogoś do zapomnienia konkretnej osoby lub sytuacji (bez gwarancji, że osoba sobie nie przypomni. Coś jak z amnezją - jakiś bodziec może wyzwolić pamięć, chociaż na tym poziomie jest to mało prawdopodobne). Za to może cofnąć swój czyn i przywrócić komuś pamięć.
- może zmusić kogoś do określonych uczuć w danym momencie (trwają tylko, gdy Cornelia jest w pobliżu)
- może zmusić kogoś do postąpienia wbrew swojemu instynktowi samozachowawczemu, fobii lub sprzecznym poglądom (warunki określone w ograniczeniach)
- może nagiąć do swojej woli maksymalnie 5 osób naraz (mp. "Słyszałam, że za moment się zamknięcie" + musi skupić się na danych osobach)
Ograniczenia:
- głównym ograniczeniem tej mocy jest fakt, że kobieta musi wypowiedzieć zdanie zaczynające się słowami "słyszałam, że...". Muszą to być dokładnie te słowa, bo inne zwyczajnie nie zadziałają.
- żeby wypowiedzieć te słowa, musi być w stanie mówić - co jest logiczne, ale ogranicza to o tyle, że zakneblowana albo z chorobą gardła, podczas której nie może mówić nic nie zdziała.
- odbiorca musi usłyszeć jej słowa. Jeśli będzie miał zasłonięte uszy, będzie głuchy albo nadmierny hałas wokoło nie pozwoli na wyłapanie jej słów to cały zabieg się nie powiedzie.
- nie może kogoś zmusić do uczuć: miłości, nienawiści, radości itd. Może sztucznie je wywołać na chwilę, ale mijają gdy kobieta zniknie z pola widzenia.
- sprawa jest ciężka, gdy jej polecenie koliduje z instynktem samozachowawczym lub fobią albo jest skrajnie sprzeczne z czyimiś poglądami. Np. jeśli ktoś panicznie boi się węży, a Cornelia każe mu wejść do zbiornika pełnego tych gadów to instynkt samozachowawczy i fobia stworzą w umyśle mur, który ciężko jej przekroczyć. W przypadkach słabszych umysłów i mniej potężnych mutantów jest w stanie i tak nagiąć czyjeś bariery poprzez słowa "słyszałam, że już nie boisz się węży i chcesz wejść do tego zbiornika". Tu jak w przypadku uczuć, zostanie to zmienione na chwilę i tylko w obecności Cornelii (jeśli zniknie z pola widzenia to nakaz zostaje przerwany). Może też obejść niektóre rzeczy w inny sposób, np. jeśli chce kogoś zabić to może kazać z zamkniętymi oczami przejść przez ruchliwą jezdnię itd. Ponadto może wmówić danej osobie kłamstwo, które nakłoni ją do zmiany zdania. Np. jeśli ktoś jest zakochany i zrobi wszystko, by zaimponować danej osobie to słowa "słyszałam, że twoja ukochana doceni cię jeśli wejdziesz do zbiornika z wężami". Tu jednak wymagana jest jej znajomość słabości danej osoby. Takie zabiegi są dla niej cięższe i zawsze po takim przekroczeniu czyjejś granicy przychodzą skutki nadużycia, niemal natychmiastowo.
Skutki uboczne:
- wyrzuty sumienia
- bóle i zawroty głowy
- osłabienie
- zmęczenie psychiczne
- zachrypnięte gardło
Skutki nadużycia:
- krew z nosa
- osłabienie serca, co jest odczuwalne przez jego kołatanie
- tymczasowa utrata głosu
- utrata przytomności
- tymczasowa utrata kontaktu z rzeczywistością - sama nie wie co jest prawdą, a co kłamstwem i jej własną "plotką"
ciekawostki
> Przyjaciele nazywają ją Cornie lub Cory
> Lubi kombinować ze swoimi włosami, najczęściej zmienia długość przez obcinanie i doczepianie, ale czasem też farbuje
> Jest oburęczna
> posiada w mieszkaniu kota i gekona, które wbrew pozorom dogadują się ze sobą
> Ulubiony alkohol (choć rzadko pije) to tequila.
> Nienawidzi mięty, więc wszelkie drinki w typie mohito odpadają.
> Ma prawo jazdy na samochód i motocykl - niezbędne do poruszania się po mieście.
> Odkąd pracuje w dziale infiltracji, zawsze musi mieć przy sobie pistolet. Czuje się bezpieczniej, zwłaszcza że cela ma całkiem dobrego
> Jest biseksualna
> Pedantka - w mieszkaniu musi być nieskazitelnie czysto.
> Potrafi malować i często oddaje się temu zajęciu - w mieszkaniu ma sztalugę, na której powstają jej dzieła. Odpręża ją to. Część wyrzuca, a te lepsze albo wiesza na ścianie w mieszkaniu albo sprzedaje.
> Jest wegetarianką.
> Nie pije wiele alkoholu, ale jak już pije to nie upija się tak szybko. Co prawda faceta nie przepije, ale w gronie kobiet zwykle jest tą co najdłużej wytrzymuje
> W wolnych chwilach lubi czytać książki, najchętniej kryminały.
> Zapisała się na zajęcia aktorskie, bo w jej pracy czasem musi wcielić się w jakąś rolę, a różnie jej to wychodzi.
> Jej paznokcie zawsze są pomalowane. Robi to sama w domu, co też jest dla niej formą relaksu.
> Ma wrodzoną wadę serca i codziennie musi brać leki.