Poprzedni temat «» Następny temat
Oddawaj długi maleńka!
Autor Wiadomość
Jamie Duncan



I'm walking down the line that divides me somewhere in my mind.

Aerokineza

77%

Dowódca Rebelii





name:

Jamie Jared Duncan

alias:
Windfury/Daniel Drake/Fire Dragon

age:
25

height / weight:
182/72

Wysłany: 2018-11-01, 23:08   Oddawaj długi maleńka!
   Multikonta: Mike/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


20 Września

Jamie zdawał sobie sprawę z tego, że był dość faworyzowany przez Papę, który nie raz i nie dwa wyznaczał właśnie tego młodzika jako dowódcę do jakiś akcji. Łechtało to mile jego ego, jednak nie popadał w zadumę, wiedział, ze wszystko robione jest dla większego dobra, a w ich organizacji trochę nowych osób przybyło, którym Papa nie musiał do końca w pełni ufać. Jednak dzisiaj Jamie zabrał ze sobą swojego kumpla Nickyego. Mieli bowiem nastraszyć Louanne Marie, nowa prezes zarządu do spłaty długów zaciągniętych u Papy. Zbieg okoliczności, ze jebane Genetically clean było pod pantoflem mafii, która wspierała Rebelów. Szczerze powiedziawszy Jamie będzie musiał się hamować by nie wypytać o swoja starsza siostrę i przed ubiciem jebanej kobiety. Nienawidził tej organizacji, ale rozkaz papy był dla niego ponad jego własne widzimisię.
Ubrał dresy, maskę na twarz i poprawił kaptur. Czekali niedaleko uliczki, która codziennie kobieta szła na poranną kawę do kawiarni. Obserwowali jej zachowanie od jakiegoś czasu, byli na celowniku. Jeśli myśleli, że długów Papy się nie spłaca to się mylą. Duncan zdawał sobie sprawę z tragicznej sprawy GC, chylili się do bankructwa, ale to go nie obchodziło. Teraz tylko zerknął na swojego kumpla i oczekiwał niczym zaczajony tygrys jak ofiara zbliży się do tego przejścia. Wiedział jak obezwładnić ja od razu, ale tym razem postanowił, żeby ten ruch przyparcia do muru zrobił jego kumpel. Oj tak nie mógł się doczekać jak będzie mógł ją torturować. Najchętniej by robił to powoli i patrzył jak będzie ściekać z niej strużka krwi.. Ale nie dzisiaj, nie teraz.. Mieli tylko nastraszyć, musiał hamować swoje pożądanie.
-Nicky, nasza zdobycz idzie. Szykuj się. - odparł, po czym się uśmiechnął, ale to wiedział tylko on, bo maska robiła swoje
Kochał te większe akcję, ale dziś nikt nie poniesie śmierci z jego rąk.
[Profil]
  [A-]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-11-02, 20:26   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Ostatnia akcja nie skończyła się zadowalająco dla niego i był wściekły, że nie udało mu się ostatnim razem zabić tę kobietę. Trudno. Przynajmniej szybko do siebie nie dojdzie będąc w stanie krytycznym po tym jakimi pamiątkami ją uraczył. Jednakże sam także oberwał jedną kulą. Tak czy inaczej, zwiać mu się udało.
Kilka dni minęło, a już znów musiał iść w teren. O tyle było dobrze, że został o tym poinformowany jakoś wcześniej. Zdążył się przygotować i zostawić córkę pod czyjąś opieką.
Ubrał się jak zawsze w czarną odzież, spodnie, koszulę i kurtkę. Wziął ze sobą arafatkę i czapkę. Także maskę bandytkę, która zdawała się według niego spełniać lepsze rezultaty podczas ukrywania twarzy. Miał tylko nadzieję, że nie przyjdzie mu za bardzo nadwyrężać lewego ramienia, lecz okaże się to później.
Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Jamiego, Nicholas wraz z nim udał w pewne miejsce, gdzie mieli śledzić niejaką Louannie Marie. Kobietę z Genetically Clean. Ile on był dał za tortury na nią i wyciągnięcie potrzebnych mu informacji. Jednak i on musiał się z tym powstrzymać. Zadanie jakie dostali było inne i zlecone z góry. W tym nie mogli działać po swojemu.
Czekali w ukryciu. Nicholas również obserwował kobietę. Dostając jednak sygnał od kumpla, skinął mu głową w zrozumieniu. Ustalili, że to on zajmie się ich ofiarą by przyprzeć do muru. Nasunął jedynie maskę bandytkę na twarz bardziej. Wyszedł trochę przed Jamie i kiedy tylko kobieta była na jego wyciągnięcie ręki, złapał ją dość mocno za rękę, obrócił i łapiąc drugą za włosy, wciągnął do środka ich uliczki, wykręcając jej złapaną rękę mocno za plecy. Stanął z nią tak, żeby lepszy do niej dostęp miał właśnie Jamie. On dowodził tej akcji, więc nie będzie mu się wtrącał. Jedynie mocniej przytrzyma kobietę, mocno ciągnąc ją za włosy ku dołowi. Tak, że głowę musiałaby odchylać do tyłu.
[Profil]
  [AB+]
 
Louanne Marie - Henning



Życie to zagadka, nie trać czasu, bo jej nie rozwiążesz.

nigdy w życiu

antropolog sądowy/ Wicedyrektor DOGS





name:

Louanne Marie - Henning

alias:
Prinsessa

age:
29

height / weight:
159 / 55

Wysłany: 2018-11-04, 19:05   
   Multikonta: Esther/Rocky/Lasair
  

   Ucieszyła MG, bo dobrze strzela!

  

   Masz talona na Aarona i balona!


Od czasu, kiedy dowiedziała się o ciąży nic nie dzieję się tak jak powinno. Najpierw ta sprawa z tą kobietą ciężarną, a później wypłynięcie informacji, że darowali mutantce życie. Jednak nikt już nie wspomniał tego, ze zrobili to tylko wyłącznie ze względu na dziecko. Przeklęta ciąża przez nią zrobiła się słaba. Przynajmniej tak uważała Louanna, jak na początku łatwo było ukrywać ją przed inną. Niestety teraz, kiedy GC ma na większe problemy ona chodzi z brzuchem. Nic dziwnego, że ostatnio wpadła rutynę. Wcześniej pilnowała tego, by nie odwiedzać tych samych miejsc pod rząd, wracać tą samą drogą. Teraz było jej jakoś wszystko jedno, bo nie miała czasu na to wszystko. Planowanie przyjścia dziecka, próbowanie przywróć pozycji organizacji by znowu była postrachem wśród mutantów. Najgorsze w tym wszystkim, było to, że nie mogła liczyć na pomoc swojego męża. Cieszył się z tego, że będzie tata i nawet chyba bardziej od niej. Skoro pierwszy zabrał się za składanie łóżeczka jakby nie można było kupić gotowej. Jednak dość o tym...
Nie miała ochoty jechać do pracy samochodem, bo było w nim jej nie dobrze. Do pracy, a następnie do biura GC chodziła pieszo i co powodowało, że miała mniej czasu w domu. Dlatego też zawsze wstępowała do tej samej sieć kawiarni, bo jedynie oni potrafili parzyć na prawdę dobrą kawę bez kofeiny. Szła spokojnie za pewnie też przeglądając swój terminarz w telefonie. Przed wszystkim dobra organizacja i na wszystko się znajdzie czas. Kiedy to właśnie poczuła jak ktoś łapie ją za ramię i włosy i wciąga do uliczki. To wszystko wydarzyło się tak szybko, że nawet nie zdążyła zareagować ani nawet krzyknąć. Jedyne co to opuściła telefon oraz instynktownie wolną dłonią zasłoniła brzuch.
- Puszczaj - powiedziała przez zaciśnięte zęby do oprawcy, bo nie była byle kim, że wystraszy się dwóch oprychów w ciemnej uliczce. Nazywała się Louanne Marie - Henning. - Natychmiast mnie puszczaj i gadaj czego chcecie - dodała po chwili z większym naciskiem. Nie mogła zobaczyć tego, który ją trzymał ale wiedziała, że było ich dwóch. Musiała po prostu czekać, aż drugi zdecyduje się pokazać, bo jak na razie słyszała jego kroku.
_________________

LOUANNE MARIE - HENNING




Anioły najczęściej schodzą na ziemię, wcielając się w role córki - Yvonne Naomi Henning.


[Profil]
  [B-]
 
Jamie Duncan



I'm walking down the line that divides me somewhere in my mind.

Aerokineza

77%

Dowódca Rebelii





name:

Jamie Jared Duncan

alias:
Windfury/Daniel Drake/Fire Dragon

age:
25

height / weight:
182/72

Wysłany: 2018-11-06, 21:04   
   Multikonta: Mike/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Duncan spoglądał jak Nicky zwinnym ruchem obezwładnia dziewczynę i zaciąga ją w miejsce, gdzie mieli ja nastraszyć. Znów pod maską był uśmiechnięty, bo zauważył brzuch u kobiety. Jeśli myślała, ze jej błogosławiony stan będzie ich obchodzić, a przynajmniej rudzielca, to bardzo się myliła. On najchętniej wsadziłby jej nóż w brzuch i oglądał jakby się wykrwawiała razem z nienarodzonym dzieckiem, ale nie mógł tego zrobić, tym razem mógł się smakiem obejść, ale Papa nie mówił, czy uderzyć raz czy dwa nie mogą, mają po prostu pokazać, ze długi mafii się oddaje, a zazwyczaj w takich sytuacjach niektórzy zostawali naprawdę mocno pokiereszowani.
Kobieta miała impet być taka wyniosła w takiej chwili. To tylko pobudzało Duncana. Wiedział, ze sprawa mówienia musiała należeć do niego. Wyciągnął natomiast nóż i po chwili zaszedł ją z boku,, ze kątem oka mogła dostrzec tylko zamaskowanego gościa w kapturze. Po chwili przystawił jej nóż do gardła, specjalnie tak by poczuła zimną stal na swoim ciele. Nachylił się do jej ucha i zaczął mówić szeptem
-Słuchaj suko. Powtórzę to tylko raz. Masz oddać całą kwotę Jackowi do końca tygodnia albo pożegnasz się z tym wypierdkiem w swoim brzuchu jednocześnie z własnym. - odparł, po czym lekko wbił jej ostry nóż w szyję, że poleciała strużka krwi - Teraz ty dziwko przejęłaś wszystkie długi, więc spróbuj nie załatwić tego, a ktoś nowy zajmie twoje miejsce. - chuchnął jej w ucho
Chciał bardziej ją nastraszyć, ale musiał trzymać się wytycznych z góry. Nastraszyć nie zabić.. Było to trudne, bo zazwyczaj do takich szumowin tylko siła fizyczna zaczyna przemawiać. Zawsze mógłby zabijać po kolei jej bliskich, to też na pewno by było dobrym powodem by spłaciła Papę. Chociaż tak naprawdę Papa nie potrzebował na gwałt pieniędzy, ale nie lubił jak ogólnie mafia, jak ktoś swoich długów nie spłacał, a to właśnie robiła ta przeklęta chora organizacja.
[Profil]
  [A-]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-11-07, 01:18   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nicholas nic sobie nie robił z tego, co mówiła kobieta. Ale żeby jeszcze bardziej się uciszyła, wzmocnił uścisk na jej ręce bardziej wykręcając, że aż musiało boleć. Tak samo nie szczypał się z ciągnięciem ją za włosy. Co tym samym musiało ją zmusić do patrzenia w górę. Tak czy inaczej, była niższa od nich, zatem mieli nad nią przewagę nawet we wzroście.
Grenville stał za za panią Henning, trzymając w żelaznym uścisku. Pozwalając w milczeniu na działania swojego kompana. Może i mieli zastraszyć, to jednak nie mówiono w jakim stopniu. Nicholas mógł zrobić to delikatniej, ze względu na dziecko kobiety. Co zatem zrobi ich ofiara? Dostosuje się, czy mają zadbać o to, by pamiętała całe resztę swojego życia?
[Profil]
  [AB+]
 
Louanne Marie - Henning



Życie to zagadka, nie trać czasu, bo jej nie rozwiążesz.

nigdy w życiu

antropolog sądowy/ Wicedyrektor DOGS





name:

Louanne Marie - Henning

alias:
Prinsessa

age:
29

height / weight:
159 / 55

Wysłany: 2018-11-08, 17:05   
   Multikonta: Esther/Rocky/Lasair
  

   Ucieszyła MG, bo dobrze strzela!

  

   Masz talona na Aarona i balona!


Henning była siódmym miesiącu w ciąży co zresztą było widać. Jednak przez te wszystkie miesiące nie myślała o swoim dziecku. Tak naprawdę uważała, że ta cała ciąża jej tylko przeszkadza, przez swoje objawy i to, że zrobiła się zbyt miękka. Po za tym sądziła, że to nie jest najlepszy moment na dzieci. Jednak parodosem całej całej sytuacji było to, że po raz pierwszy pomyślała o swoim dziecku. To właśnie o niego najbardziej tej chwili się bała. Nie wiadomo co tym dwóm oprychów przyjdzie do głowy. Co jeśli skrzywdzą jej maleństwo, które przecież tak długo już nosiła w swoim łonie.
Gdy poczuła jak ten co ją trzyma jeszcze bardziej wzmocnił uścisk i bardziej nachylił jej głowę do tyłu. Miała wrażenie jakby kilka jej brązowych włosów zostało wyrwanych oraz poczuła ból w nadgarstku. Jednak to nie spowodowało, żeby straciła swoje oponowanie. Najgorsze co mogła zrobić to próbować się wyrwać czy też dawać im satysfakcje tego ze swojego cierpienia. Próbowała wymyślić w głowie coś co mogłaby powiedzieć by wykaraskać się z tej sytuacji.
Dopiero wtedy dostrzegła drugiego mężczyznę w masce, który podszedł do niej z boku i przyłożył jej coś zimnego do gardła. Henning nie była głupia wiedziała doskonale czym to było i co może się stać za chwilę. Nie próbowała się wyrwać ani też ruszać. Słuchając słów tego, który wyraźnie miał gadać szukała własnych i zastanawiała się o jakim długu mówił. Przecież ona nie miała żadnych długów. Co za znowu Jack? Postanowiła to imię zapamiętać, było jednym imieniem jakie usłyszała. Za pewnie fałszywym ale zawsze jakimś.
- Wiem, że daje wam to satysfakcje znęcać się nad bezbronną kobietą, ale łaskawie powiedzieć o jakim długu mówisz - powiedziała to na ile mogła, uważnie ważąc słowa. Bo naprawdę pięknie wychowały ich matki, żeby nie wyjaśnić, że kobiety należy traktować szacunkiem. Czy Louanna próbowała grać na zwłokę? Oczywiście, ze tak. Jednak też próbowała zdobyć jak najwięcej informacji. By później dorwać wszystkich odpowiedzialnych, za narażanie jej dziecka.
_________________

LOUANNE MARIE - HENNING




Anioły najczęściej schodzą na ziemię, wcielając się w role córki - Yvonne Naomi Henning.


[Profil]
  [B-]
 
Jamie Duncan



I'm walking down the line that divides me somewhere in my mind.

Aerokineza

77%

Dowódca Rebelii





name:

Jamie Jared Duncan

alias:
Windfury/Daniel Drake/Fire Dragon

age:
25

height / weight:
182/72

Wysłany: 2018-11-11, 00:10   
   Multikonta: Mike/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Dla Jamiego nie miało znaczenia to czy naprawdę kobieta była w ciąży czy tez nie. Dla niego był to dobry powód do zastraszania, w końcu tyle się mówi o jakieś nici łączącej nienarodzone dziecko z matką. Jakby mógł od razu by wsadził jej ten nóż w plecy i jeszcze parę razy nakłuł, ale nie byłoby wtedy takiej zabawy. Jeszcze by się i ona wykrwawiła i z długów papy będą nici, a nie o to przecież chodziło.
Jamie zmarszczył brwi, ale nie było tego widać, wkurwiała go ta mała pizda. Prychnął tylko co już musiało zostać usłyszane przez obie osoby.
-I ty się nazywasz Prezesem organizacji, a pieniądze się z nieba brały na wasze zachcianki. Odziedziczyłaś długi, które twój poprzednik zaciągnął i nadszedł czas spłaty suko. - specjalnie dalej naciął trochę jej skórę na szyi by stróżka trochę mocniej poleciała
Odsunął nóż od jej gardła spojrzał na nią i wymierzył jej siarczysty kopniak gdzieś w okolice nerek. Jamie naprawdę się ograniczał, wiedział jak się bić, w końcu nie na darmo od dziecka ćwiczył sztuki walki.
-To za to, że każesz mi się powtarzać. - nachylił się nieznacznie do niej - Jeśli nie chcesz by następny cios trafił w brzuch to sobie przypomnisz wszystko głupia suko, - dodał, odsunął się i spojrzał na Nicka, dając mu sygnał głowa, ze może nią bardziej szarpnąć
Ich złapany ptaszek pewnie połasił się na pozycję, ale nie zdawał sobie sprawy o tym skąd pieniążki napływały. Bratanie się z mafią nigdy nie wychodzi na dobre, o ile się w niej nie jest. Paradoks, by GC pożyczało pieniążki od mafioza mutanta, ale co mógł Jamie na to poradzić. On by tą dziwkę od razu zatłukł, a przynajmniej napawał się jej cierpieniem.
[Profil]
  [A-]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-11-11, 02:00   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nie rozumiała. Nie wiedziała o jakim długu była mowa. Próbowała zgrywać odważną, co było jawnie widać. Nicholas nie wtrącał się w mowę kolegi, który tutaj prowadził całą akcję i próbował uświadomić kobietę o tym, jak bardzo źle postępuje udając niewiedzę i to, że powinna oddać pieniądze.
Uderzenie jej w nerkę musiało sprawić, że się schyliła. Póki co, pozwolił jej na to. Ale nie puszczał ręki ani włosów. Cały czas mając ją pod silnym uciskiem. Może i wyrwał jej kilka kłaków, ale nie dbał o to. Nawet czy zepsuł jej fryzurę.
Dostając sygnał możliwości szarpania nią nieco, przyjął do wiadomości. Z całej swojej możliwej siły, rzucił kobietę na najbliższą ścianę budynku. Tak, by się prewróciła i uderzyła bokiem, ramieniem o mur kamienicy jakejś. Podszedł do niej i znów złapał a włosy, podnosząc ku górze. Tak by klękała na swoich kolanach. Szarpnął parę razy za jej włosy, by sprawić więcej bólu. A co jak nie włosy, są często ich najważniejszą częścią urody kobiecej?
- Radziłbym posłuchać i zacząć współpracować. Inaczej czekać Cię będzie bardzo czarny scenariusz. Może i nawet nie tylko Ciebie?
Dodał od siebie, zmieniając nieco ton głosu. Dla własnego bezpieczeństwa, by nie był rozpoznanym. Choć pewnie kobieta go nie zna, ale nie chciałby, by przy innych okolicznościach, gdzie byłby bez maski - rozpoznła go właśnie po głodie.
[Profil]
  [AB+]
 
Louanne Marie - Henning



Życie to zagadka, nie trać czasu, bo jej nie rozwiążesz.

nigdy w życiu

antropolog sądowy/ Wicedyrektor DOGS





name:

Louanne Marie - Henning

alias:
Prinsessa

age:
29

height / weight:
159 / 55

Wysłany: 2018-11-13, 19:34   
   Multikonta: Esther/Rocky/Lasair
  

   Ucieszyła MG, bo dobrze strzela!

  

   Masz talona na Aarona i balona!


Oczywiście, że była prezesem organizacji GC, a wcześniej zastępcą. Dlatego też nie obawiała się ich, jeśli chodziło by tylko o nią. Niestety był w ciąży i musiała pomyśleć o swoim dziecku i mężu, który pragnął by ich maleństwo przyszło na świat. Ona również zaczynała siebie widzieć jako matkę. Niestety tutaj nie chodziło o nią, ani jej rodzinę. Tylko tego przeklętego Haywella, Louanna żałowała, że ten nie zdechnąć jak pies zaraz po swoim narodzinach. Zaoszczędził by im wszystkim kłopotów swoją istotą. Nie wiedziała na co brał pieniądze o tych ludzi, ale na pewno nie na organizacje. Raczej na swoje nie potrzebne wydatki by żyć jak początek maśle. Tylko szkoda, że nikt go nie nauczył spłacać swoich długów i oddzielać pracę od życia prywatnego.
- Brały się od sponsorów, którzy popierali naszą ideologie, cel oczyszczania świata z robactwa - powiedziała do niego, bo taka prawda była prawda. Mieli wiele sponsorów, których tej chwili niestety utracili. Po aferze śmierci James'a Haywella oraz darowaniu życia ciężarnej mutantki. - Jeśli chcesz odzyskać swój dług powinien poszukać jego żony - która zapadła się pod ziemię, kiedy wyszło na jaw, że jej kochany mężulek jest jednym z tych... mutantów. Całe szczęście, że zdołali to odkryć i pozbyć się go raz, szkoda tylko, że ciągle wracało piwo, które już zdążył naważyć.
Louanna może była prezesem Genetically Clean, ale nie brała nie zamierza brać odpowiedzialność za tego idiotę, swojego poprzednika. Niestety tej chwili mężczyźni mieli nad nią przewagę. Co było zresztą widać... Byli uzbrojeni oraz zabezpieczyli swoje parszywe mordy by nie mogła ich rozpoznać. Co zresztą irytowała Henning, która pomimo rany na szyj, trochę wyrwanych włosów i wykręconym nadgarstkiem próbowała zapamiętaj jak najwięcej szczegółów. Jak ich wzrost, czy kolor oczów, które było widać przez maski. Nie widziała tego, który ją trzymał ale miała dobry widok, na tego, który stał przed nią i jej ubliżał.
Kiedy dostała w nerkę schyliła się przez fale bólu, która ją ogarnęła. By chwilę później poczuć jeszcze więcej bólu i pieczenia w ramieniu. Kiedy mężczyzna potraktował ją jak szmacianą lalkę i popchnął na ścianę. Ubliżali, poniżali oraz grozili, ale prawda była taka, że zaatakowali biały dzień. Louanna była umówiona w pracy jak i organizacji. Jej asystentka znała rozkład dnia, miejsca, które odwiedzała. Henning zdawała sobie sprawę, że czas grał na jej korzyść.
- Ile jest tego długu - zapytała, kiedy mężczyzna znowu ją trzymał tym razem klęczała przed nimi. Nie mogła pozwolić by skrzywdzili jej maleństwo. Ten co ją trzymał miał racje, musiała grać ich grę by ono wyszło cało. Zastanawiało ją czy mówiąc, że nie tylko ją mogą spotkać nieprzyjemność mieli na myśli jej dziecko, czy kogoś jeszcze? Czy może o jej męża Mickel albo o ojca? Bo siostra jest w aresztowana przez dogs, a brat był zaginiony. Więc oprócz niej i dziecka mogło chodzić o tylko tych dwóch.
_________________

LOUANNE MARIE - HENNING




Anioły najczęściej schodzą na ziemię, wcielając się w role córki - Yvonne Naomi Henning.


[Profil]
  [B-]
 
Jamie Duncan



I'm walking down the line that divides me somewhere in my mind.

Aerokineza

77%

Dowódca Rebelii





name:

Jamie Jared Duncan

alias:
Windfury/Daniel Drake/Fire Dragon

age:
25

height / weight:
182/72

Wysłany: 2018-11-18, 22:28   
   Multikonta: Mike/Tom
  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!


Kobieta ewidentnie leciała sobie z nimi w kulki, a takich typów jak oni nie powinna drażnić, zwłaszcza nazywanie mutantów robactwem. Zdecydowanie to podniosło ciśnienie Jamiemu, ale opanował się, nie miał sensu udowadniania jej, ze jest mutantem, by jeszcze śledziła nosem za nim i Nickym. Jamie zbagatelizował jej gadanie na temat żony byłego, on nawet żony nie miał. Była to tylko narzeczona, ale może ona nie wiedziała? Spadku po nim nie dziedziczyła. Jednak nie musiał jej się z tego tłumaczyć, powinna takie fakty znać albo specjalnie grała na czas. Dlatego przynajmniej Jamie nie chciał przedłużać tego. Nawet jeśli ta pizda klęczała przed nimi.
-Siedem milionów i 30 tysięcy. Cena razem z odsetkami. Jeśli tyle nie masz na raz. Możesz za tydzień spłacić pierwsza połowę, albo bój się o swoje życie i czuj nasz oddech na swojej szyi. - odparł poważnym tonem.
Spojrzał w kierunku Nick’a. Było wiadome, że dług wynosił 7 milionów, ale te 30 tysięcy miało być dla nich na haracz.
-Masz tydzień, znajdziemy cię, nawet nie myśl o ochronie czy ucieczce. Masz długi dziwko i nie znasz dokładnego dnia i godziny. Jeśli nie ty to ktoś ci bliski wyzionie ducha, wiec lepiej miej gotówkę przy sobie. -spojrzał na swojego kompana, dając mu cynk, że może jej zrobić krzywdę by się za szybko nie podniosła
Dla Jamiego sprawa była zakończona i wiadomość dostarczona. Jeśli kobieta się nie dostosuje, to będą wtedy nie na żarty działać. Tonęła w długi, nawet jeśli nie z własnej winy, to szczerze go gówno obchodziło. Pieniądze miały się zgadzać. A przynajmniej pierwsza część, potem odbiją drugą. Papa będzie na tyle łaskawy, ze na dwie raty pozwoli rozłożyć.
[Profil]
  [A-]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-11-19, 21:35   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


W pierwszej chwili Nicholas miał namyśli skrzywdzenie jej dziecka, jako że ono w tej chwili było z nią, a raczej w niej obecne. Groźby często się sprawdzają. Więc i tutaj mogli je zastosować. W dalszej kolejności na pewno będzie jej rodzina i najbliżsi. A dla nich to nawet nie problem, doszukać się takich informacji.
Długu było sporo. Wraz z odsetkami o jakich wspomniał Jamie. Specjalnie zapodana cena, gdzie część faktycznie miała iść na haracz. Nicholas uchwycił spojrzenie Jamie'go, przyjmując do wiadomości jego słowa. Choć po sobie niczego nie okazywał. Żadnej reakcji. Nie tutaj, kiedy mieli zadanie do wykonania. A ono było już na ukończeniu w pierwszej turze. Ponownie spotkają się z dziewczyną za tydzień.
Kolejny gest ze strony towarzysza, dał mu możliwość ponownego zadania bólu dziewczynie. Mieli ją tylko zastraszyć. Ale małe "auła" jej nie zaszkodzi. Zmusił ją do wstania, ciągnąc za włosy, by po chwili skierować się z nią do ściany i uderzyć jej głową o mur. Celem było oszołomienie jej i puszczenie, pozostawiając samą, najprawdopodobniej zsuwającą się do siadu. Jest w ciąży, więc można wytłumaczyć jej osłabieniem i upadkiem na chodnik, zaliczając guza. A dzięki temu, oni będą mogli się ewakuować. Ona przez chwilę pozostanie sama. Nie zamierzał zbyt mocno ranić kobietę w ciąży. Być może to była jego słabość, bowiem sam posiada dziecko.
[Profil]
  [AB+]
 
Louanne Marie - Henning



Życie to zagadka, nie trać czasu, bo jej nie rozwiążesz.

nigdy w życiu

antropolog sądowy/ Wicedyrektor DOGS





name:

Louanne Marie - Henning

alias:
Prinsessa

age:
29

height / weight:
159 / 55

Wysłany: 2018-11-21, 19:32   
   Multikonta: Esther/Rocky/Lasair
  

   Ucieszyła MG, bo dobrze strzela!

  

   Masz talona na Aarona i balona!


Robactwo, zaraza, kundle takie określenia mogą usłyszeć mutanci z ust GC. Henning nie kryła się swoimi poglądami odnośnie ich i głośno mówiła, że powinni się sami zabijać lub leczyć swoją przypadłość. Przecież własną siostrę najchętniej oglądała za kratkami wiedząc, że będzie podawanych jej leki. Kto wie może kiedyś da się to całkowicie wyleczyć. Ponieważ nie ma miejsca na świecie dla tych robaków. Trzeba je wyplenić za nim się rozpowszechnią po świecie. Puki jest ich nie wielu mniej niż 10% obywateli w Stanach Zjednoczonych.
Nie wiedziała, że jej oprawcami byli mutanci w sumie jakby zdawała sobie z tego sprawę. Stwierdziła by, że dla nich to typowe atakować kobietę, wykorzystując swoją przewagę oraz to, że nie może się bronić. Niestety nie zdawała sobie z tego sprawy ani też nie podejrzewała ich o aktywny gen X. Gdyby było inaczej pewnie by wezwała od razu oddział Czarny Hellis wykorzystując do tego szybkie wybieranie. Mieli to szczęście, że nie korzystali ze swoich mocy tylko używali siły.
Louanna wiedziała, że Lidia nie miała ślubu jedynie byli zaręczeni. Jednak doskonale pamiętała jak kobieta panoszyła się tym swoim związkiem. Uważała się najważniejszą kobietę w organizacji czym często denerwowała Henning. Tylko pytanie było czemu zniknęła zaraz po śmierci swojego narzeczonego. Ukryła się i nie brała udziału już życiu w organizacji.
Słysząc jaki dług zostawił po sobie Haywell i jakie bagno wpakował ją i organizacje. Jedyne czego żałowała tej chwili, że ten przeklęty kundel nie zginął wcześniej nim nawarzył tyle piwa. Oczywiście nie mieli teraz tyle pieniędzy by spłacać długi. Zwłaszcza, że nie było tajemnicą iż wielu sponsorów za przestało ich wpłacać fundusze przez te akcje z ciężarną mutantką.
Nie zamierzała posłuchać słów ostrzeżenia by nie brała ochrony, bo przecież nie będzie słuchać jakiś dwóch oprychów. Od razu jak dzisiaj pojawi się w siedzibie zamierzała zadbać o ochronę dla siebie. Jej bliscy potrafią o siebie zadbać bądź mają własne ochrony czy też są dla nich nie osiągalni. Nie ma sensu mówić kto co, ale Lou nie obawiała się o nich bardzie o swojej maleństwo. Musiała przede wszystkim o nim pomyśleć. Dlatego postanowiła te połowę zapłacić z własnych oszczędność by tylko mieć czas na zaplanowanie jakiś dalszych kroków. Jak na przykład okrycie ich tożsamość.
Poczuła szarpnięcie za włosy, które zmusiło ją do wstania. Chwilę później uderzenie głową w ścianę. Od razu przed jej oczami pojawiły się mrożki, które zmusił ją do oparcia się o ścianę i usiąść na tym paskudnej podłożu. Kiedy mężczyźni zniknęli za rogiem zadzwoniła swojego męża by przyjechał po nią i zabrał ją do szpitala. Musiała sprawdzić czy jej córeczce nic nie jest.

//zt
_________________

LOUANNE MARIE - HENNING




Anioły najczęściej schodzą na ziemię, wcielając się w role córki - Yvonne Naomi Henning.


[Profil]
  [B-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6