Poprzedni temat «» Następny temat
Zwykły wypad do apteki + plus spotkanie rodzeństwa
Autor Wiadomość
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-11, 22:36   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Każdy w swoim życiu odniósł pewne straty w bliskich osobach. Pomijając rozłąkę rodzeństwa jak i śmierć rodziców. Easter zmagała się ze śmiercią przyjaciółki, Nicholas musiał przetrwać bez żony, którą mu uprowadzili z Departamentu Bezpieczeństwa Genetycznego. Samotnie wychowując córkę. O tyle dobrze, że choć po jednej bliskiej im osobie pozostało, dla której warto jeszcze nie przekreślać swojego życia, a może i odnajdzie pozostałe zagubione żywe dusze. Siebie, odnaleźli. Ale jeszcze, nie zdradzili.
- Sądzę że Cię polubi. Towarzystwo młodej osoby dobrze jej zrobi.
Był wręcz przekonany, jeżeli obie dowiedziałyby się, że są dla siebie rodziną. Lecz tego tematu już nie ciągnął. Wróci się do niego, jeżeli Easter przyjdzie poznać jego córkę.
- Chciałaś mi widocznie coś zasugerować. Mimo iż wiem, że zmieniłaś nazwisko... Wrócimy do tematu po wykonaniu zadania.
Odpowiedział nieco poważniej. Być może przyjdzie już ten moment, gdzie będzie musiał jej powiedzieć prawdę. By była świadoma, kim on jest. Teraz jednak najważniejsze było wykonanie zlecenia i mieć to z głowy. Będą mieli czas na rozmowę.
Kiedy dziewczyna odpowiedziała na jego plan, Grenville odpiął pasy i przesunął sobie ekwipunek, który wyglądał niczym większa saszetka na biodra. Wyjął z niego złożone ładnie dwa czarne worki, jeden podając dziewczynie. Czarny przynajmniej nie rzuca się w oczy.
- Bierz wszystko co potrzebne. Bandaże, strzykawki, opatrunki, gazy, maski, leki, wszystko co się da i może być przydatne. Jeżeli będziesz potrzebować pomocy, daj mi znać.
Wygrzebał jeszcze z kieszonek dwie słuchawki do ucha jako komunikatory. Jeden podając dziewczynie.
- Załóż. Będzie nam łatwiej się komunikować. Ja zajmę będę pilnował teren, by nikt nie zakłócał naszej pracy. Zgoda?
Zapytał jeszcze, uznając że takie rozwiązanie będzie w porządku.
- Jedynie pójdę poszukać leki dla siebie.
I zapewne też dla córki. Choćby jakie odtruwające czy oddychające. W razie gdyby przez przypadek nawdychała się jego trującego dymu. A musiał o zdrowie dziecka także dbać. Co z kolei jemu dolegało? Tego dziewczyna nie musiała w sumie już wiedzieć.
Jeżeli mieli wszystko omówione, Nicholas wysiadł z samochodu zabierając kluczyki. Zamknął drzwi i jeżeli to samo uczyniła Easter, na pilota zablokował.
Worek na leki mieli duży. Nicholas swój schował z powrotem do ekwipunka. Ręce zaś schował do kieszeni kurtki.
- Obejmij mnie za ramię, byśmy chociaż wyglądali na tymczasową parę. Mniejsze będziemy zwracać na siebie podejrzenia.
Dodał, kiedy szli obok siebie. Grać na ulicy o tej porze także trzeba. Patroli może być więcej, ludzi było zdecydowanie mniej. A nie chcieli przecież zostać złapanym przez służby patrolowe.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2018-10-12, 19:41   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Często można się zastanowić czy nie rzeczywiście nie istnieje coś takiego jak przeznaczenie czy los. Przecież to co przeszliśmy w życiu kieruje nas na ścieżkę zwane życie. Gdyby nie pewne przeżycia nie bylibyśmy tym kim jesteśmy teraz. Być może Esther nigdy by nie zyskała tej siły przetrwania oraz pragnęła walki. Pewnie by spełniała swojej marzenie dążeniu do kariery aktorki, albo poszła by na nauczycielkę chemii jak chciał tego ojciec. Już na pewnie nie stawała do żadnej walki. Jednak tak już jest życie cały czas kształtuje nas wpływając na nasz charakter.
Nic nie mówiła już na temat córki Nicka, bo nie było co powiedzieć. Mogła zapytać o imię dziewczynki, ale przecież będzie miała okazje je poznać. Jedynie się uśmiechnęła na wzmiankę o tym, że mała ją polubi. Bo to czy Esther to było pewne, bo uwielbiała dzieci. Zawsze chciała mieć młodsze rodzeństwo, ale niestety miała tylko dwójkę starszego.
Kiedy mężczyzna powiedział jej, że wiedział o tym iż zmieniła nazwisko spojrzała na niego z uniesioną brwią. Wydawał się pewny tego co mówił, ale skąd mógł wiedzieć. Jak nikt w frakcji nie wiedział o tym. Prawdę o zmianie jej nazwiska wiedział Conor i oczywiście bracia. Przecież Chris ją odnalazł wysyłając te kobietę do niej, a co z Andymi. Czy też wie gdzie mieszka? Miał racje później wrócimy do tego tematu. Nie ma co teraz się rozpraszać... Chociaż naturalna ciekawość Esther chciała wiedzieć skąd wiedział, że zmieniła nazwisko. Nie poruszała tego tematu przynajmniej na razie, jedynie odpięła pas i przyjęła worek od Nicka.
- Dobra - rzuciła krótko, chowając worek do spodni, był złożony więc nie zajmował tak dużo miejsca. Natomiast słuchawkę włożyła do ucha, by później nie majstrować przy niej. Po czym wyszła za Nickiem ze samochodu nie było co siedzieć i dalej gadać. Przecież byli na miejscu i mieli zadanie do wykonania, a sama powiedziała, że potrafi. Więc im szybciej wejdą tym szybciej wyjdą i się stąd zmyją.
Kiedy zaproponował by go objęła za ramię i udawać za parę skinęła jedynie głową, bo przecież to nic takiego. Jedynie gra pozorów, a co ludzie pomyślą i czy rzeczywiście uznają ich za parę to już ich problem.
- Jak ma na imię? - zapytała się, bo jeśli mają rzeczywiście udawać parę to lepiej jak będą prowadzić zwykła rozmowę. Po za tym już wcześniej myślała by zapytać o imię jego córki. Chociaż byli na ulicy to mogli dalej gadać, ale jedynie uważać o czym.
Widząc zbliżających się dwóch mundurowych oparła głowę o ramię mężczyzny i spojrzała w niebo, zawsze lubiła patrzeć na gwiazdy. Niestety w mieście gorzej je było widać. Łatwo było jej wczuć się w rolę dziewczyny z chłopakiem na wieczornym spacerze.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-13, 10:58   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Życie było pełne niespodzianek. Dobrych i złych. Nikt nie wiedział co go czeka w niedalekiej nawet przyszłości. Ale liczyłby na dobre tego owoce, mimo przeżyć z przeszłości.
Nie ciągnął tematu w sprawie jej nazwiska, nie chcąc też by podczas ich misji była rozkojarzona i zawiodła. Jeżeli ma się sprawdzić, powinna być skupiona na zadaniu. Jak tylko wysiedli, ruszyli w stronę powrotną, by zawrócić tym razem do apteki.
Udawali parę, co szło im nawet dobrze. Że też musieli natrafić na patrol policyjny, który raczej miał ich gdzieś. Nicolas w przeciwieństwie do Easter, spuścił lekko głowę, by daszek jego czapki zasłonił większość twarzy. Dopiero teraz przyszło mu coś jeszcze do głowy. Mógł wziąć okulary przeciwsłoneczne, byłoby jeszcze zabawniej. Ale to na inny raz.
Gdy mieli funkcjonariuszy za sobą, wtedy mógł podjąć z nią dalszej rozmowy.
- Elisabeth.
Skłamał. Nie chcąc ryzykować nawet wyjawieniem prawdziwego imienia swojego dziecka. Nie w miejscu publicznym. Gdzie nawet nikogo ne ma, ale nie wie się czy ktoś nie próbuje gdzieś podsłuchiwać i się czaić.
Minęli jedną ulicę, zbliżając do drugiej. Na trzeciej pokaże się ich cel.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2018-10-13, 20:17   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Esther nie musiała się martwić, że w niej funkcjonariusze mogą rozpoznać kogoś poszukiwanego. Zawsze ostrożnie podchodziła do korzystania z mocą, w domowym zaciszu, gdzie nikt nie widział czasem korzystała z niej. Czasem, kiedy była jej po prostu potrzebna. Jednak i tak w tedy uważała z nią. Podobnie podchodziła sprawą do przestrzegania prawa by nie dostać nawet głupiego mandatu. Twierdziła, że najlepsza jest przeciętność i nie wychylanie się by móc miarę normalnie żyć.
Funkcjonariusze byli bardziej zajęci swoją rozmową niż nimi, więc Esther nie spuszczała wzroku, a zachowała się tak jakby była na prawdziwej randce z chłopakiem. Nawet nie oglądała się z nimi, by nie wzbudzać podejrzeń. Przecież policji objawiają się ci, którzy mają coś na sumieniu.
- Bóg jest moją doskonałością - powiedziała cicho słysząc imię jakie podał mężczyzna. Znała wiele znaczeń imion i to co znaczą z łaciny. Kiedyś się tym interesowała i ciężko było się pozbyć tego z głowy. Po za tym imiona Elizabeth, Anastazja i Izabela bardzo jej się podobały brzmiały tak wytwornie. Więc nic dziwnego, że większość tych imion noszą księżniczki i ogólnie bogaci chętnie dają córką. Nawet główna bohaterka z Piratów z Karaibów miała na imię właśnie ELizabeth. Szkoda tylko, że to nie było prawdziwe imię jego córki o czym oczywiście Esther nie widziała. Pewnie nie wiedziała skąd ta paranoja mężczyzny. Nikt nie wiedział o kogo pytała, to pytanie mogła również zadać o koleżankę z pracy, siostrę czy nawet kochankę. Po za tym to tylko imię bez nazwiska, wieku czy też pochodzenia. Jeśli nawet ktoś by ich podsłuchiwał nie wiedział by o co pytała i o jaką ,,Elizabeth" chodzi.
Kiedy Goth dostrzegła w oddali aptekę do której się zbliżali wszystko odsunęła na dalszy plan. Tej chwili liczyło zdobycie się potrzebnych materiałów. Szkoda, że nasi bohaterowie nie wiedzieli, że większość aptek jest do siebie podobne do siebie. Po za tym warto było zajrzeć do ,,kuchni" gdzie leki są przygotowywanie na zamówienie. Nawet składniki leków mogą się im przydać, a zwłaszcza Nickowi na bóle serca...
Oczywiście zbliżając się do niej zrobili tak jak się umawiali skręcili uliczkę prowadzącą na tyły apteki oraz znając życie była ślepa przy wejściu na podwórze apteki stał duży śmietnik, a przy nim sterta kartonów. Na uliczce nie było widać żywej duszy i nie trzeba dalej udawać pary, więc Esther podeszła do furtki by sprawdzić czy jest otwarta.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-13, 20:50   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


W przeciwieństwie to Easter, Nicholas był osobą poszukiwaną. O ile nie potrafiono ustalić jego danych personalnych, tak niektórzy byli wstanie zarejestrować jego wygląd. Mimo iż starał się uważnie i bardzo ostrożnie podchodzić do wykonywania swoich zadań. Było tak jeszcze za czasów, kiedy istniała jego pierwsza organizacja zabójców. Na sumieniu może mieć nie jedną ludzką duszę. A ostrożności nigdy za wiele. Organizacje rządowe mogą mieć pod sobą nawet zwyczajne podstawowe służby bezpieczeństwa publicznego, jak policję czy wojsko.
Uśmiechnął się lekko na jej komentarz. Może i nie powinien przesadzać z obawianiem się wyjawienia prawdziwego imienia swojej córki, ale przez tyle lat kamuflażu i kłamstwa, weszło mu to w nawyk, by nawet własne dziecko kryć.
Dotarli do apteki, gdzie Nicholas dodatkowo się obejrzał, w upewnieniu czy nikt ich nie widzi. Mogli przestać udawać parę, gdy znaleźli się u wejścia na tyłach zaułka ze kontenerem na śmieci. Furtka którą chciała otworzyć dziewczyna, okazała się być zamknięta.
- To sobie odpuścimy.
Stwierdził i po prostu wlazł odpowiednio na nią i przeskoczył. Czekał aż i ona to wykona, by złapać ją w razie czego.
Idąc dalej, dostali się na zaplecze, gdzie tutaj już zaczynały się schody. Drzwi były zamknięte na klucz. Zapewne z dwóch stron. W tym momencie Nicholas sięgnął po swój ekwipunek, z którego pierw wyjął małą latarkę i podał dziewczynie. Nie musiał chyba mówić, by mu zaświeciła. A zaraz po tym, wyjął odpowiednie narzędzia, by wsadzić je do dziurki od klucza i odpowiednio wymajstrować. Robił wszystko w rękawiczkach. Jeden zamek puścił. Ale drzwi nie ustępowały. Musiał się wyprostować i otworzyć także ten górny. Aż po paru krótkich minutach również puścił.
Drzwi stanęły im otworem. Aby nie narażać pierw dziewczyny na jakieś pułapki, schowawszy sprzęt do małej torby, wyjął komórkę i wyszukał specjalną i nielegalna aplikację do wykrywania alarmów. Wsadził za drzwi nie wchodząc jeszcze. Dioda na ekranie była zielona. Oznaczało to, że droga jest wolna. Wszedł dalej, czysto. Spojrzał za siebie i gestem ręki zachęcił dziewczynę do wejścia. Jednocześnie zaraz nałożył na nos arafatkę, by zakryć większą część swojej twarzy. Był świadom tego, że mogą być kamery. A że jest ciemno to małe szanse, że go rozpoznają.
- Póki co, czysto. Gdzieś tu muszą mieć magazyn z lekami.
Szepnął do niej i jeżeli ona nie zamknęła za sobą drzwi, on to zrobił.
- Masz rękawiczki?
Zapytał jeszcze dla pewności, żeby nie pozostawiała po sobie żadnych odcisków i innych śladów. Trzeba być bardzo ostrożnym.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2018-10-14, 19:59   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Chyba wystarczy o ich różnej przeszłość oraz rodzinnie. Jednak nie wątpliwe jest to, że po tym Esther chętnie będzie spędzać czas z jego córką. Jeśli będzie kiedykolwiek potrzebował opieki do córki może się do niej zgłosić. Jednak nim to nastąpi mają zadnie i muszą sobie zaufać.
Wystarczyło złapać za klamkę by przekonać się, że furtka jest zamknięta. Cóż nie mieli czasu na zabawę z nią. Dlatego poszła za przykładem Nicholasa i również po prostu na nią się wspięła by zeskoczyć na drugiej stronie. Dobrze, że chociaż trochę była sprawnie fizycznie dzięki pływaniu oraz tańcu. Dzięki temu nie okazała się kulą u nogi i potrafiła pokonać te pierwszą przeszkodę.
- Nie trzeba mam swoją - powiedziała do niego mając na myśli swoją moc. Uważała, że lepiej tym wypadku sprawdzi się kontrolowane światło. Korzystając z latarki nie mieli wpływu na jego moc i natężenie. Dlatego zamiast wziąć tą latarkę przysunęła swoją dłoń i wytworzyła delikatne światło wystarczające by Nick widział co robi, ale nie by ktoś ich z daleka widział. Nie chcieli przecież zwracać na siebie uwagi. Im szybciej wejdą i nikt ich nie zauważy tym więcej czasu będą mieli. Esther poczekała aż mężczyzna otworzy zamek obserwując otoczenia czy nikt nie idzie. Kiedy w końcu drzwi stanęły otworem, a Nick wszedł pierwszy poczekała na jego znak i weszła za nim rozglądając się po pomieszczeniu. Było to wąski pomieszczenie pod ścianą stały trzy szaf oraz znajdował się stół. Esther pomyślała, że to pomieszczenie przechodnie tutaj zmieniają odzież oraz przyjmują zamówienia skąd te kartony.
- Tak - odpowiedziała na pierwsze pytanie po czym spojrzała rozglądając się za magazynem. Po prawej były drzwi otwarte i widać było w niej ekspedycje apteki, gdzie po prostu przychodzili klienci. Przed sobą mieli korytarz, a w nim kilka drzwi. Za pewne, któreś prowadziły do magazynu, a inne do gabinetu i innych pomieszczeni jak np. łazienka, brudownik, zmywalnia oraz kuchnia i pomieszczenie dla pomieszczenie dla pracowników. - Tutaj odbierają zamówienia wątpię by chcieli nosić leki daleko. Pójdę na ekspedycje, a ty rozejrzyj się za magazynem tam są silniejsze leki - powiedziała zakładając zwykłe lateksowe rękawiczki. Nie było sensu by oboje szukali magazynu, a i na ekspedycji znajdą przydatne leki jaki i opatrunki.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-14, 20:36   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Prawie się zapomniał, że dziewczyna potrafiła przecież wytwarzać swoje światło. Dlatego też lekko się uśmiechnął, chowając latarkę na razie do kieszeni.
- No tak. Racja.
Przyznał i skorzystał z pomocy jej zdolności, która oświetlała mu wejścia do kluczy w zamkach. I tak oto drzwi stanęły otworem. Sprawdził alarmy i mogli wejść. Pozostawało rozejrzeć się i zabrać co najpotrzebniejsze. Lecz dziewczyna zdawała się być niemal bardzo dobrze obeznana z rozkładem pomieszczeń aptekarskich.
Skoro dziewczyna miała światło ze swojej mocy, Nicholas wyjął swoją latarkę i tym sobie pomagał. Oświetlał wejścia do pomieszczeń, które wskazywała Easter by zapamiętać co gdzie mają. Za jej zgodą i poleceniem, poszedł do magazynów, gdzie go najbardziej interesowało. Silniejsze leki. Szukał po opakowaniach i jak znalazł tak zwane silne leki przeciwbólowe zafoliowane po kilka opakowań. Dziesięć czy dwanaście, to wrzucił dwa takie wagony do czarnego worka. Szukał dalej i znalazł coś na gardła, wątroby i w końcu na serce. Mieli też to, co miał przepisywane. Tabletkowe i strzykawkowe. Wziął oba. Nie wiedząc kiedy znów będzie trzeba udać się po zapasy z apteki, lepiej wziąć tego więcej. Dla innych osób co mogłyby się przydać na inne dolegliwości jak przełykowe, żołądkowe czy wydalnicze i nerkowe też wziął. Upewniwszy się że to wszystko, udał do dziewczyny, by sprawdzić jak ona sobie radzi.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2018-10-15, 10:47   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Esther pierwszy raz była na zapleczu apteki, ale skoro pomieszczaniu którym byli było kilka kartonów, na stole faktura to logiczne było, że tutaj odbierali leki od dostawców. Idąc dalej logiką z której jej ojciec pewnie był by dumny stwierdziła, że aptekarze nie mieli by czasu i ani chęci by nosić te kartony z lekami gdzieś dalej. Więc logiczne było, że magazyn znajduje się blisko.
Kiedy Nick poszedł szukać magazynu i innych pomieszczeń, których mogą przechowywać jakieś leki lub składniki do leków recepturowych. Esther zajęła się przeszukiwaniem ekspedycji. Dobrze, że po szybkim przejrzeniu półek wiedziała, że znajdują się na nich leki podstawowe. Takie, które nie wymagają recept np. Ketonal albo jakieś maść czy krople do oczów po herbatki ziołowe. Bardziej interesujące wydawały się szuflady. Całe szczęście opisanie... Esther na jednej dłoń miała rękawiczkę, a drugiej wytwarzała sobie potrzebne światło. Zajrzała to pierwszej szuflady opisanej jako Alergologia. Sama nazwa jej nic nie mówiła ale widząc tam znane sobie nie które leki z reklam na alergię. Chociaż nie wiedziała czy jakoś mogą te się przydać zdecydowała rzuć kilka opakowań leków. Bowiem nigdy nie wiadomo jakie leki na prawdę będą potrzebne jakie nie. Później rzucała leki jak leć ze szuflad: Angiologia; Chirurgia ogólna; Choroby (płuc, wewnętrzne, zakaźne i pasożytnicze) i tak szła zgodnie z alfabetem, aż doszła do litery P przy której zastał ją Nick była akurat na psychiatrii. Lekach najbardziej jej znanych, bo przecież niektóre z nich znajdują się w jej domu. Leki wyciszające, uspokajające też mogły się przydać. Jeśli nie... to nic się nie stanie. Takie leki są bardzo częstym nabytkiem na czarnym rynku.
Nie zastanawiała się na tym jakie leki rzucała, bo zależało na jej na czasie więc otwierając kolejne szuflady nie myślała o tym co bierze tylko brała. Później, kiedy będą bezpiecznym miejscu będą mieli na to czas.
- Znalazłeś magazyn? - zapytała się przechodząc do kolejnej szuflady. Jeśli chciał widzieć jak jej idzie to trochę worku było leków, znając życie ta apteka miała jakieś braki więc pewnie nie wszystko znaleźli. Po za tym z tego co mógł zobaczyć Nick zostały jej cztery szuflady w tym z opatrunkami i szafka z sprzętami jak ciśnieniomierzami i tym podobnym.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-15, 17:57   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nim jeszcze Nicholas zajrzał do Easter, rzucił okiem na inne szafki w magazynie, gdzie trzymano wszelkiego rodzaju i wielkości bandaże. Zebrał ich większą ilość, bowiem te najczęściej się przydają. Również zabrał takie urządzenia jak wenflony. Choć kroplówki to pewnie musieliby ze szpitala zgarnąć, jeżeli mają mieć bardo dobrze zaopatrzone pomieszczenie medyczne w ich siedzibie. Wychodząc, niespodziewanie trafił na dość interesujące pomieszczenie, w którym przechowywano składniki do lekarstw jak i wytworzone już próbki. Nie był pewny, czy to im się przyda. Nie ukończył chemii. Zatem cofnął się i zajrzał do Easter, która zgarniała wiele rzeczy z szuflad.
- Tak. Większość z niego już zgarnąłem. Znalazłem też pomieszczenie, gdzie chyba pracują nad lekami. Ale nie wiem czy coś z niego będziemy brać.
Odpowiedział na jej pytanie, tym samym przyglądając się jej opróżnianiu szuflad.
- Trafiłaś na leki dla dzieci? Na przeziębienie, katar, kaszel?
Zapytał. Nawet podczas takiej misji myślał o swoim dziecku, które mogłoby się nabawić jakiejś choroby a on nie chciałby potem gorączkować się, jak zdobyć lek dla niej. Lepiej by i to mieli w zapasach.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2018-10-16, 18:25   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Większość leków miała nazwy, których nie potrafiła wymówić ani nie znała ich. Esther jedynie patrzyła na to z jakich działów są leki. Nie czytała ich opisów, bo zajęło to by zbyt dużo czasu. Nie wiadomo ile mieli nim pojawia się funkcjonariusze. Nim do pomieszczenia wszedł Nick Esther już prawie kończyła, bo zostało jej kilka szuflad oraz dwie szafki.
Esther zaczęła studiować chemię, ale nie skończyło jej. Ponieważ przerwała w tedy kiedy jej rodzice zginęli. Uciekła z domu zostawiając całe swoje życie w promieniach. Nie była już Esther Spivey jedynie Goth. Pomimo tego znała się trochę na chemii, bo już trochę się jej uczyła. Nawet miała dobre z niej oceny, bo ją po prostu interesowała.
- Hmm... Jeśli dobrze rozumiem, to są chemia wodory, azotany i tym podobnym? Jeśli tak mogą się przydać nawet to zrobienia broni ale nie radzę pakować ich do wora - powiedziała nie przerywając czynność. Nie daj Boże któryś flakoników by się stłukł i doszło by do reakcji chemicznej z jakimś lekiem. Esther nie chciała myśleć co to mogło wywołać więc najlepiej było wziąć któryś z tych leków.
- Wzięłam kilka z pediatry, ale tam na ladzie przy kasie masz różne słodkie żelki z witaminami - odpowiedziała, bo domyśliła się iż chodzi mu o Elizabeth jego córkę. Dlatego spakowała klika leków dla dzieci na kaszel, grypę czy też na apetyt. Nie wiedziała jakie problemy może mieć mała ale wzięła dla niej. W końcu była córką Nicka i należała do ich grupy więc należy też o niej pomyśleć.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-17, 00:02   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Podobnie zaś Nicholas, który bardziej na chemii się nie znał. Bowiem szkoły żadnej tez nie ukończył. Kto by pomyślał, że facet ma ponad trzydzieści lat i nie skończył nawet podstawówki. Zresztą po co to mutantowi, który mógł sam się dokształcać i rozwijać z pomocą innych osób?
Też zgarniał leki, które były przypisane pod konkretny dział. Ale też brał pod uwgę dopisek na opakowaniu, na co są przeznaczone.
- Pewnie coś takiego tam jest.
Przyznał, choć też wiedział, że nie byłoby dobrym rozwiązaniem wrzucać dosłownie wszystko do jednego wora.
- Dzięki.
Zaraz po tym, podszedł do lady i przyjrzał się lekom, ostawiająć worek na ziemi, z kolei drugą ręką w której trzymał latarkę, oświetlił sobie i przeglądał na etykietach co to właściwie za lek i na co.
Gdy mieli wszystko, mogli się przygotować do opuszczenia miejsca kradzieży.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2018-10-18, 17:02   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Esther podchodziła trochę inaczej do tego, bo jeśli wiedziała do jakiego działu należał lek. Mogła szybko połączyć czy będzie przydatny czy też nie. Część z tych leków można było zastosować inny sposób. Przecież to jest chemia powinna pomagać ale jak każda dziedzina nauki ma nie pożądane skutki. Tak też jest z lekami wystarczy zdrowej osobie poda jakiś psychotropowy lek, a można nim nawet odurzyć kogoś. Albo przyspieszający akcje serce... Esther podchodziła pod logikę niż czytanie. Po za tym uważała, że nie ma na to czasu. Wiedziała, że długo nie zajmie jak ktoś zobaczy światło czy też innego powodu mogą pojawić się służby.
- Skończyłam spojrzę na te chemikalia tylko wezmę jedne z kartonów - powiedziała widząc, że Nick zajął się witaminami i lekami dla dzieci. Nie chciała tej chwili myśleć o swoim ojcu. Więc poszła do pomieszczenia o którym mówił mężczyzna po drodze łapiąc jakiś karton zapakowała po kilka butelek nie było sensu wszystkiego brać, bo i tak wszystko by się nie zmieściło w tym kartonie. Po za tym też głupim pomysłem było brania kilku kartonów. Przecież muszę przejść spory odcinek drogi z łupem. Wiedząc, że gdzieś tam nadal kręcą się funkcjonariusze, których mieli.
- Idziemy - spytała się z mężczyzny wracając do pomieszczenia w którym był Nick. Mieli wszystko co mogli wziąć więc pora była się stąd zbierać.
Kiedy Grenville miał wszystko i potwierdził to, że pora się zmywać wyszli tą samą drogą co weszli. Z workami leków oraz małym kartonem chemikalia trudniej było pokonać furtkę. Esther przyszło do głowy, by skupić fony światła i wytworzyć coś na rodzaj laseru ale ostatecznie zrezygnowała. Raz jej to wyszło, a nie chciała tracić siły. Jak był inny sposób. Dlatego rzuciła do Nicka by jej później podał paczki i tym razem sama przeskoczyła płot odbierając od niego ich łup. Tak było szybciej i łatwiej oraz nie zwracali na siebie uwagi.
- To co teraz udajemy, że wynosimy śmieci czy wybieram mniej ruchliwe uliczki - rzuciła do mężczyzny osobiście skłaniała się do tego drugiego pomysłu. Bo kto normalny o tej porze wyrzuca śmieci. Jeszcze idąc taki szmat drogi.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-18, 17:41   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Worki mieli na tyle pełne ile pozwalało im zabrać leków i przedmiotów medycznych. Poza witaminami dla dzieci, przejrzał też szafki z urządzeniami, jak ciśnieniomierz i inne takie. Wziął po jednym opakowaniu. Też się przydadzą, w razie gdyby przyszło przebadać więcej osób, lub któreś z obecnych urządzeń się zepsuło. Nicholas myślał na przód. Nie będą się cofali co chwilę po pewną rzecz.
Gdy skończył, dołączył do Easter, będąc tego samego zdania, by się już zbierać. Wzięli co potrzebne było i samo potrzebowali. Gdyby dziewczyna nie była wstanie trzymać kartonu i worka razem, to przejąłby od niej worek z lekami i opuścili wspólnie aptekę. Nim doszli do furtki, zamknął porządnie drzwi. Lecz nie bawił się w zamykanie zamka. Nie mieli na to czasu.
Wcześniej zaś schował swoją latarkę, by jej światło nie rzucało się w oczy.
Gdy dotarli do furtki, jedno z nich musiało pierw przeskoczyć. Zrobiła to Easter, której później Nicholas podał po kolei ich łupy. Na końcu samemu przeskakując i biorąc worki ze sobą.
- Byłoby bardzo zabawnie, ale chyba przejdziemy się trochę naokoło. Unikniemy może ponownego spotkania z funkcjonariuszami.
To był dobry pomysł, zaproponowany przez... siostrę. Musieli przejść trochę dłuższą trasę i tak zrobili. Przeszli ulicę dalej i tam zakręcili bezpiecznie by jedną ulicę więcej obejść i z drugiej strony wrócić do zaparkowanego samochodu. Mając kluczyki, otworzył bagażnik i wrzucił worki do środka. Easter pewnie włożyła w bezpieczną część bagażnika karton. Zamknęli, wsiedli, Grenville odpalił silnik i wyjechał z parkingu. Spora ulga, że misja zakończyła się powodzeniem.
- Skasuję Ci trochę więcej paliwa i objedziemy dzielnicę, by nie było podejrzeń.
Możliwe że dziewczyna później zadba o zmianę rejestracji. Liczył na to.
Zapiął pasy i prowadził przepisowo pojazd, patrząc na drogę.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2018-10-23, 16:21   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nie wyłączyła światła, bo wiadomo jak tych uliczkach z mniejszym ruchem bywa jest mniej światła. Tylko tyle by widzieli drogę i co leży na niej. Przecież żadne z nich nie chciało potknąć się o jakieś śmierci. Do wozu doszli sprawnie bez jakiś nie potrzebnych atrakcji. Odbyło się to bez problemowo, sprawnie oraz miarę szybko. Tak, że nie długo później byli pod jej autem i pakowali łup do bagażnika. Jak tylko weszli na bardziej oświetloną ulice przestała oświetlać swoją mocą. Mogli być tutaj jacyś ludzie, a zawsze starała się uważać ze swoją mocą. By wiedzieli o niej jak mniej ludzie.
-Nie ma sprawy najwyżej później zatankuje - powiedziała, bo nie widziała w tym problemu była na to przygotowana i wiedziała, że może pójść trochę więcej paliwa.
Oczywiście zmieniła tablice jeszcze w domu, bo nie chciała ryzykować. Zresztą postanowiła zmieniać je na każdy wyjazd do baru, by nie doprowadzić ewentualnych ludzi do siebie. Tak samo jak zawsze wracała inną drogą do domu z pracy. Może była trochę przewrażliwiona, ale co jej się dziwić, jak raz sprowadziła niebezpieczeństwo na siebie i skutkiem czego była śmierć jej siostry.
- Mogę cię o coś spytać? - zapytała się, kiedy byli już samochodzie. Starała się o tym nie myśleć w aptece i przed nią, ale teraz nie dawało jej się to spokoju. Jego słowa, że wie iż zmieniła nazwisko... Skąd mógł to wiedzieć? Jasne mógł się domyśleć, ale jego głosie brzmiała pewność, że był tego pewny. I to bardziej nie dawało spokoju.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-23, 18:31   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Easter oświetlała im drogę, co też było w sumie pomocne, ale Nicholas wolałby, aby nie marnowała swojej energii. A nie miał pojęcia jak bardzo opanowała swoją moc. Bowiem co jeśli trafią na jakichś mundurowych? I jeszcze okazaliby się być z DOGS? Nie chciał wdawać się w jakąś bójkę i jeszcze stracić siostrę z oczu.
Na całe szczęście obyło się bez problemów i dotarli na miejsce zaparkowanego samochodu. Goth nie miała mu za złe, że zamierzał jechać okrężną drogą przez miasto, być może nawet do sąsiedniej dzielnicy, by z drugiej strony zakręcić i wrócić do siedziby Rebelii.
Gdy ruszyli i wyjechali w końcu z parkingu, skręcając w inną stronę aby objechać posiadłosć zamieszkaną, Easter postanowiła zadać pytanie.
- Możesz.
Zgodził się. Choć na razie nie myślał o tym, o co chciała zapytać. Miał jednak domysły, że pewnie będzie chciała wrócić do przerwanej rozmowy. Bo sam nie zamierzał tego wznawiać. To ona musiała zapewne pokazać mu, czy jest tym zainteresowana. A wskazówkę widocznie od niego dostała. Będąc skupionym na drodze, nie spojrzał nawet na dziewczynę.
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 5