Poprzedni temat «» Następny temat
Dzień, w którym wszystko się skończyło
Autor Wiadomość
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2018-10-11, 14:15   
   Multikonta: Anna


Ness usiadła obok brata chcąc go jakoś wesprzeć, mimo, że nie wiedziała o co tak na prawdę chodzi. Jednak zawsze starała się jakoś wspierać brata w podobnych sytuacjach. W końcu już kiedyś była tu w domu czyjaś mama z synem który miał podbite oko.
Słuchała uważnie całej rozmowy. Słysząc o jego specjalnych zdolnościach spojrzała na brata. Nie wiedziała o co chodzi kobiecie. Czyżby jej ukochany braciszek miał przed nią jakieś tajemnice?
Widząc jak złapał miskę bez w dotykania jej zrobiła wielkie oczy ze zdziwienia, nie wiedzieć czemu, nie bała się. Jednak wystraszyła ją siostra która w pewnym momencie zaczęła wrzeszczeć, przez co i ona sama wrzasnęła. Ness chciała już podejść do brata i się do niego przytulić ale w ostatniej chwili ojciec złapał ją za fragment bluzy którą miała na sobie nie pozwalając jej się nawet zbliżyć do brata.
[Profil]
    [0+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2018-10-11, 14:39   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Minęło kilka dobrych minut, nim udało się opanować chaos, w tym zwykle roześmianym domu. Vincent stał drżąc ze strachu, ojciec nalał matce mocnego porto. Pan Edams nadal odgradzał córki od ich brata.
Dolores za to zaczęła mówić. Z przymilnego tonu, przeszła na czysto formalny.
- Moja droga Nicole...twój syn musi mieć aktywny gen X. Jest mutantem. - oznajmiła spokojnie, na co pani Edams znów zbladła.
Potem Doroles mówiła długo. O tym, skąd się biorą takie mutacje, dlaczego się aktywują. Opowiedziała o laboratorium w którym pracuje - AlterGenetics. Zapewniła, że mają narzędzia, które pozwolą go "wyleczyć".. Nie ma oczywiście 100%, ale lepiej, by go zabrano. Dla bezpieczeństwa ich i chłopca.
- Ale...ja nie robię tym nikomu krzywdy, nigdy bym nikogo nie skrzywdził!- jęknął Vincent, czując, że nogi mu drżą.
Pani Johnes uśmiechnęła się ponuro
- Słoneczko, ja to wiem. Nie zrobiłbyś tego świadomie...ale Twoja moc jest niebezpieczna. Co jak stracisz nad nią kontrolę? Co jak skrzywdzisz wtedy swoją rodzinę? - zapytała.
Pan Edams schował Vanessę jeszcze bardziej za siebie.
Decyzja zapadła w parę minut. Vincent miał nie opuszczać fotela i czekać pod okiem rosłych mężczyzn a dziewczynki zagoniono do ich pokoi. Matka zaczęła pakować najpotrzebniejsze rzeczy. Tymczasem Vanessa mogła usłyszeć roztrzęsiony głos ojca. Gdy wyjrzała zza drzwi, zobaczyła, że ten siedzi w kuchni, z twarzą ukrytą w dłoniach, a towarzyszyła mu pani Johnes.
- Boże, on o tym mówił... - głos mu drżał, jakby miał się zaraz rozpłakać - Po tym wypadku, zaczął mówić, że widzi dodatkowe ręce, wyrastające mu z pleców... - wziął spazmatyczny oddech - Mówił nam to wiele razy, myśleliśmy, że to jego głupie żarty, krzyczeliśmy na niego, by przestał, że to nie jest śmieszne. A potem...przestał o tym mówić... - pan Edam się rozpłakał. Dolores zacmokała cicho i poklepała go po plecach.
- No już, już. Nie martw się, wyleczymy go. Postaramy się - zapewniła. - Dla was będzie lepiej, jak go zabierzemy. Niedługo zacznie dojrzewać, mutacje wtedy stają się niestabilne, mógłby komu zrobić krzywdę...
W końcu matka zeszła na dół, z zapakowaną torbą. Wręczyła ją Dolores
- To jego rzeczy - jej głos był cichy i zimny. - Wyleczcie go. A jeżeli wam się nie uda... - kobieta zacisnęła usta - Nie chcę, by zrobił krzywdę dziewczynkom.
Johnes uśmiechnęła się.
- Oczywiście, rozumiem moja droga. Masz moje słowo.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2018-10-11, 14:55   
   Multikonta: Anna


W pewnym momencie Vanessa nie miała pojęcia co się właściwie dzieje. Że gen X? Że mutant? Jej brat mutantem? Nie chciała w to zbytnio wierzyć, ale też nie chciała pozwolić by zabrano jej brata! Jeszcze jak usłyszała słowo laboratorium... Przeraziła się nie na żarty. Ale nie bała się Vincenta, bała się O niego. Cały czas próbowała się przedostać do brata, ale nie pozwolono jej.
-On nas nie skrzywdzi!
Krzyknęła tylko zza pleców ojca który starał się trzymać ją jak najdalej od brata. Jednak została skutecznie zignorowana przez wszystkich tu zgromadzonych. W pewnym momencie zaprowadzono ją do jej pokoju, Kate nawet nie trzeba było zaprowadzać, bo sama nawiała.
Nauczona, żeby słuchać rodziców, przez chwilę nie wychodziła z pokoju jednak uchyliła drzwi, zauważyła ojca który zdawał się być załamany. Jednak nie tym, że mają zabrać Vincenta do jakiegoś laboratorium. Tylko tym, że jego syn jest inny. Ness wyszła z pokoju i weszła do kuchni.
-Nie możecie go zabrać! On nam nie zrobi krzywdy! Nigdy nie zrobił!
Pierwszy raz w życiu przeciwstawiła się rodzicom. Chciała namówić ich by nie zabierali jej brata, jednak wszystko szło na marne. Widząc, że nic to nie daje ruszyła biegiem w kierunku salonu gdzie Vincenta pilnowało dwóch mężczyzn. Jednak ojciec złapał ją chwilę przed tym, zanim weszła do pomieszczenia.
-Vincent!!
Krzyknęła jednak ojciec trzymał ją mocno i zawlekł do pokoju, gdzie zamknął ją na klucz, czego nigdy wcześniej nie stosował, jednak wiedział, że sytuacja tego wymaga. Ness wołała jeszcze brata przez łzy waląc pięściami w drzwi by ją wypuścili.
[Profil]
    [0+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2018-10-11, 16:30   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Wszelkie próby Vanessy, na usprawiedliwienie brata, spełzły na niczym. Dziewczynka została wepchnięta do pokoju. Mogła co najwyżej patrzeć przez dziurkę od klucza, lub przez szparę pod drzwiami.
Chłopiec został wyprowadzony na korytarz.
- Mamo...proszę, ja nie zrobię nikomu krzywdy... - łzy ciekły mu po policzkach, lecz matka nawet nie zbliżyła się do niego, by go przytulić na pożegnanie.
- Nie martw się, Nicole. Jeżeli Bóg nad nic czuwa, wróci do domu. - usłyszała głos Dolores.
Drzwi trzasnęły i zapadła cisza. Ojciec znów zapłakał cicho w kuchni.

Dni mijały, ale Vincent już nie wrócił. Otrzymali informację z laboratorium, że sytuacja jest poważniejsza niż myśleli. Według nich, chłopiec został zabrany w ostatniej chwili i nie jest już w stanie żyć w normalnym społeczeństwie. Rodzina zadecydowała o wyprowadzce. Vanessie zaś wmawiano, że mutanci są niebezpieczni i należy ich izolować.
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2018-10-11, 17:21   
   Multikonta: Anna


Ness tak długo i tak mocno uderzała pięściami w drzwi, że aż porobiły jej się rany. Jednak ta nie poddawała się. W pewnym momencie Kate nie mogła znieść już krzyków Vanessy i otworzyła drzwi chcąc wejść by ją uspokoić jednak ta odepchnęła ją i wybiegła przed dom.
-Vincent!!
Krzyczała jednak było już za późno. Widziała tylko odjeżdżający samochód jednak to początkowo jej nie zniechęciło. Biegła za samochodem wołając wciąż brata. Jednak zdołała dobiec tylko do pierwszego skrzyżowania i zaraz złapał ją ojciec który wybiegł zaraz za nią i zaciągnął ją zapłakaną z powrotem do domu.

Ness przez kilka następnych dni siedziała zamknięta w swoim pokoju, nie odzywając się do nikogo. Wyszła jedynie gdy otrzymali list z laboratorium. Jednak to jedynie pogorszyło jej jej stan.
Niedługo później pod słyszała rozmowę Kate z rodzicami.
-Ale dlaczego musimy się wyprowadzać? Mam tu znajomych, przyjaciół...
-Ze względu na Vanessę.... I na tą całą sytuację z Vincentem. On jest niebezpieczny. Musi być odizolowany, On już nie wróci.
-No właśnie! Nie wróci! A pomyśleliście o niej? Wiecie doskonale jaka więź ich łączyła...
-Właśnie ze względu na tą więź musimy się wyprowadzić... A nie daj Boże niech Vincent ucieknie? Znajdzie nas tutaj wtedy. A nie możemy ryzykować Waszym życiem. Wyprowadzamy się za kilka dni.

Po tych słowach Vanessa zamknęła drzwi z hukiem, co mogło świadczyć o tym, że wszystko słyszała. Nie mogła jednak nic zrobić z tym faktem. Niestety.
[Profil]
    [0+]
 
Vincent Edams



Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem

Ramiona wektorowe

74%

brak





name:

Vincent Edams

alias:
Obiekt 36

age:
21

height / weight:
173/70

Wysłany: 2018-10-11, 20:22   
   Multikonta: Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Vincent nie słyszał krzyków siostry. Nie miał słyszeć jej głosu, przez następne siedem lat.
Kiedy przybył do Laboratorium AlterGen, wciąż się łudził, że jego rodzina będzie go odwiedzać. A nawet jak rodzice nie chcieli mieć z nim nic do czynienia, to może chociaż przywiozą Vanessę...
Mijały dni, tygodnie, miesiące... Nikt nigdy go nie odwiedził. Nie chcieli go znać- tak myślał każdego dnia. Tęsknota i smutek, zaczęły ewoluować w nienawiść.
I w końcu przyszedł dzień, w którym znienawidził ich wszystkich.

/Zt
_________________
(m)
A swallow - the lightning
in the lifeless church,
Cuts like black scissors,
the fear that overcomes her.
[Profil]
  [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 6