Poprzedni temat «» Następny temat
Pomoc poszukiwana - koniec maja 2018r.
Autor Wiadomość
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-02, 23:11   Pomoc poszukiwana - koniec maja 2018r.
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Ostatnie miesiące poszukiwania bezpiecznego miejsca do zamieszkania, spełzły na niczym. Każdej nocy Nicholas musiał z córką zmieniać noclegownię, byleby nie zostać znalezionym przez "PSY". Ze względu na częste przemieszczanie się i beznadziejne próby w znalezieniu sposoby na odzyskanie matki swojej córki, musiał pogodzić się z ową stratą. Sam na pewno nie podoła jej uratować. A musiał przecież żyć i być przy swoim dziecku. Tylko ona mu została.
W ostatnim okresie nie czuł się zbyt dobrze. Stało się tak po ostatnim napadzie na sklep z żywnością dość późnym wieczorem, kiedy na danej uliczce nikogo nie było. Stanął pod ścianą i złapał za klatkę piersiową. Córka to zauważyła, niespokojnie na niego patrząc. Jedyne o co ją prosił, to żeby zabrała jedzenie. Następnie uciekli z miejsca zdarzenia. Ślad po nich zaginął z tego miejsca. A kamera nie mogła uchwycić twarzy. Mieli maski jak i czapki daszkiem. Nicky wyszkolił swoją dziewczynkę, jak powinna sobie radzić w tak trudnym świecie.
Zatrzymali się w małym opuszczonym domku, gdzie przez całą noc Nicholas musiał przeleżeć. Bóle w sercu były dziwnym i zaskakującym problemem dla niego. Miał nadzieję, że to było jednorazowe zdarzenie.
Sytuacja pojawiła się ponownie.
- Tato... Może powinieneś pójść do lekarza?
Zapytała Vanessa, widząc znów ojca podpartego o ścianę budynku, kiedy byli na ulicy, a on zwów złapał się za serce. Było południe a tłum ludzi przemieszczał się w różne strony.Trudno było o jego złapanie.
- Będzie dobrze.
Pocieszał, choć sam wiedział że powinien. Ale nie udać się do lekarza byle jakiego. Musiał znaleźć namiary na odpowiedniego lekarza mutanckiego.
Miesiąc poszukiwań skończył się wspaniale, kiedy znaleźli się w pobliżu kliniki. Nicholas cały czas zachowywał czujność. Jednakże wszedł do środka, o ile klinika była otwarta. Jego córka stanęła obok. Dziewięcioletnia dziewczynka, ubrana bardziej po chłopięciu. Spodnie a nie spódniczka. sweter a nie bluzeczka. Za to chociaż włosy miała długie a na głowie czapkę. Z kolei Nicholas miał na sobie czarne spodnie i skórzaną czarną kurtkę, oraz czapkę z daszkiem. Za dobre nie wyglądał, jakby bóle go trawiły od środka.
Rozejrzał się, szukając pewnie jakiejś recepcji czy gabinetu medyka. A zapewne paru pacjentów też tutaj się kręciło.
[Profil]
  [AB+]
 
Charlotte Shelby



We were born in your world, but you'll die in ours.

wytwarzanie iluzji

81%

właścicielka kliniki aborcyjnej/członek mafii





name:

Charlotte Shelby

alias:
Charles

age:
30 lat

height / weight:
167/58

Wysłany: 2018-10-03, 20:16   

Klinika była strzałem w dziesiątkę. Nie chodziło tylko o szerzenie pomocy, o granie rządowi na nosie, czy bycie pełnoprawnym rebelem. Nie. Przede wszystkim klinika przynosiła zyski, a to zdawało się dla Charlotte w tym momencie najważniejsze. Ryzykowała dużo, praktycznie wydając na siebie wyrok śmierci, ale jakoś ta cała adrenalina jedynie napędzała ją do dalszego działania. Shelby lubiła to co robiła. Czy można było ją nazwać pracoholiczką? Nie, zdecydowanie nie. Gdyby mogła – rzuciłaby to w cholerę, sięgnęła za pistolet i zrobiła z tym wszystkim porządek. Ale… sęk w tym, że nie mogła. Była potrzebna tutaj. Tego dnia też siedziała w swoim biurze, prowadząc krótki wywiad z osobami z poczekalni. Nie była typową lekarką. Właściwie – praktycznie w ogóle nie była lekarką. Co prawda miała doświadczenie i odpowiednie wykształcenie, ale lekarz pierwszego kontaktu nie potrafił zdziałać wiele. To znajomości były potrzebne w tej profesji, a tak się składało, że koneksje Charlotte były naprawdę rozwinięte. Kobieta przyjmowała kolejnych potencjalnych pacjentów, by zorientować się, co dana osoba miała jej do zaoferowania i jak bardzo była tak samo rozgoryczona sytuacją na świecie jak ona, aż nagle na kartce zobaczyła nazwisko kolejnego chorego. Shelby upiła łyk kawy, po czym podeszła do drzwi i wyrzuciła z siebie stanowcze:
– Grenville.
[Profil]
  [B+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-03, 21:41   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Chorym to by się Nicholas nie nazwał. Ale skoro tutaj już przyszedł za namową swojego dziecka, by w końcu coś zrobił z tymi bólami i żeby dostał leki, zjawił w tym miejscu. Choć łatwo nie było znaleźć specjalnej kliniki dla mutantów.
Odnajdując recepcję, kobieta zapisała go do kolejki co jedynie pozostawało mu czekać. Zajął wolne miejsce w tak zwanej poczekalni, z córką która zajęła miejsce obok. Dość niespokojnie machając nogami. Mężczyzna w oczekiwaniu na przyjęcie, rozglądał się po twarzach przebywających w tym miejscu. Z każdą chwilą, kolejka malała. Aż nie usłyszał swojego nazwiska. Lecz pierwsza poderwała się jego córka.
- Tata.
Powiedziała ponaglająco.
Z westchnięciem, Nicolas wstał i wraz z córką podszedł do pani doktor. Póki co, na razie nic nie mówiąc. Ale dając już do wiadomości, że to on nazywa się Grenville.
[Profil]
  [AB+]
 
Charlotte Shelby



We were born in your world, but you'll die in ours.

wytwarzanie iluzji

81%

właścicielka kliniki aborcyjnej/członek mafii





name:

Charlotte Shelby

alias:
Charles

age:
30 lat

height / weight:
167/58

Wysłany: 2018-10-04, 17:42   

Widząc zbliżającego się do pomieszczenia mężczyznę, Charlotte z nieodgadnionym wyrazem na twarzy skinęła głową, dając do zrozumienia panu Grenville’owi, by wszedł do gabinetu. Sama Shelby poprosiła jeszcze swoją recepcjonistkę o wywieszenie karteczki, że dzisiejszego dnia klinika zostanie zamknięta nieco szybciej, a potem w ostatecznie powróciła do Nicholasa i jego córki.
– Zakładam, że nie przyszedł pan dokonać aborcji – odezwała się w końcu obojętnym tonem głosu, zawieszając ciekawskie swoje spojrzenie na twarzy Nicholasa. Nie znała mężczyzny, ale biorąc pod uwagę, że zjawił się w tym miejscu to musiał mieć coś wspólnego z genem X. Albo on, albo dziecko, na którym w tym momencie Shelby skupiła swoją uwagę. Kobieta westchnęła ciężko, odnotowując coś w swoim zeszyciku, po czym wzniosła wysoko brew.
– Co was do mnie sprowadza i jak bardzo zależy wam na dyskrecji? – spytała prosto z mostu. Nie zamierzała się przedstawiać. Zakładała, że jej nazwisko było im bardzo dobrze znane.
[Profil]
  [B+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-04, 18:52   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Na zgodę i pozwolenie lekarki, Nicholas wszedł z córką do gabinetu, od razu rozglądając się po pomieszczeniu. Było czysto, schludnie, ale czy bezpiecznie? Nawet niektórym mutantom nie można ufać.
- Nie.
Odparł od razu na jej dziwne stwierdzenie. Po jakiego kija miałby przychodzić w sprawie aborcji? Jego córka to już w ogóle nie zrozumiała co ta kobieta mówiła. Miała przecież dziewięć lat i pierwszy raz usłyszała słowo "aborcja". Nawet spojrzała a ojca pytająco. Ten z kolei zdjął czapkę i podał córce.
- Usiądź gdzieś.
Mała w warkoczu Vanessa podbiegła do wolnego krzesła i tam usiadła. Pod ścianą, gdzie przeważnie mogli miejsce zajmować osoby towarzyszące "choremu".
Kiedy lekarka w końcu postanowiła się nim zająć, zmarszczył nieco brwi.
- Na bardzo wysokiej dyskrecji.
Od razu bez zastanowienia to zaznaczył. I bardzo poważnie. Nie życzy sobie rozpowiadania o tym, że tutaj był czy go widziano. Choć nie zawsze to się sprawdza jak by się chciało. Lecz kobieta powinna zrozumieć, że mutanci w życiu łatwo nie mają.
- Ostatnio miewam bóle w sercu albo jego okolicach. Trudno mi to określić.
Przedstawił swój problem, z jakiego powodu tutaj przyszedł.
[Profil]
  [AB+]
 
Charlotte Shelby



We were born in your world, but you'll die in ours.

wytwarzanie iluzji

81%

właścicielka kliniki aborcyjnej/członek mafii





name:

Charlotte Shelby

alias:
Charles

age:
30 lat

height / weight:
167/58

Wysłany: 2018-10-04, 19:48   

Charlotte podążyła wzrokiem za małą dziewczynką, posyłając jej przy tym delikatny uśmiech. Wbrew temu w jakiej profesji pracowała, naprawdę lubiła dzieci. A ta mała wyglądała na naprawdę dobre i nieszkodliwe dziecko. Ale to nie o to tutaj chodziło, prawda? Zamyślona Charlie potrząsnęła głową, by wrócić spojrzeniem do Nicholasa.
Wysoka dyskrecja. Tego mogła się spodziewać, prawda? Mimo wszystko jej brew wysoko wzniosła się ku górze. Nie potrafiła powstrzymać tej swojej ciekawskiej strony. Po prostu. Charles zaznaczyła coś na skrawku papieru, jednocześnie kiwając przy tym głową.
– Czy bóle te mają jakieś powiązania ze stresem, silnymi emocjami, z nerwami, nadmierną aktywnością fizyczną lub no nie wiem… używaniem mocy? – wyrzuciła z siebie, zawieszając spojrzenie na Nicholasie. W większości przypadków problemy mutantów wynikały z ich mocy. Czy mogło tak być teraz? Nie chciała zgadywać, dlatego wolała po prostu przeprowadzić ten wywiad.
– Do tej pory robiłeś coś z tym, czy kompletnie nic?
[Profil]
  [B+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-04, 20:32   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Vanessa odwzajemniła uśmiech lekarce, którą chyba zaczynała lubić. Bo jak ktoś się miło uśmiechnie to znaczy że można go polubić. Ale nie zaufać. Choć mogła to też być gra mutanta. Teraz najważniejsze było, aby tata był zdrowy.
Nicholas dostrzegł tę brew ciekawości, choć on nie miał ochoty się na razie z tym wszystkim zdradzać. To że jest mutantem, to pewnie zaraz wyjdzie samo z siebie, jak przyjdzie mu podawać powody bólu serca. I tak jakby przewidział. Lekarka zapytała o powód ich powstawania.
- Trudno mi powiedzieć. Raz pojawiają się po dłuższym używaniu mocy. W innym przypadku od siebie. Nie wiem czy to może faktycznie ze stresu czy nadmiaru emocji.
Odpowiedział pierw na te podstawowe pytanie. Co mogłoby być przyczyną jego bólów serca. Bo może też nie będzie to nic z wymienionych a coś zupełnie innego.
- Brałem tylko zwyczajne leki przeciwbólowe.
O ile udawało się je w ogóle skądś ukraść. Ale tego nie dodawał. Nie musiała wiedzieć, że kradł i jeszcze dziecko czegoś takiego uczył.
[Profil]
  [AB+]
 
Charlotte Shelby



We were born in your world, but you'll die in ours.

wytwarzanie iluzji

81%

właścicielka kliniki aborcyjnej/członek mafii





name:

Charlotte Shelby

alias:
Charles

age:
30 lat

height / weight:
167/58

Wysłany: 2018-10-05, 19:03   

– Nie wykluczam, że może być to spowodowane twoją mutacją – odezwała się po chwili milczenia. Oczywiście odnotowała to wszystko w swoim dzienniczku, bo powinni to zbadać i lepiej się temu przyjrzeć, ale z drugiej strony… jeśli rzeczywiście to miało związek z mutacją – niewiele mogli zdziałać. Charlotte westchnęła ciężko.
– Rozumiem. Najlepiej jeśli przestanie pan korzystać z leków do najbliższej wizyty. Zaproszę zaufanego kardiologa, który bliżej się przyjrzy pańskiemu problemowi, ale jeśli jest to rzeczywiście kwestia mutacji… – Charlotte urwała, na moment przenosząc wzrok na małą dziewczynkę. Jak niby miała powiedzieć takie rzeczy przy niej? Charlotte zaproponowała młodej, by udała się do recepcji, gdzie zastanie cukierki i inne łakocie, a kiedy dziewczynka zdecydowała się udać we wskazane miejsce, Charlotte kontynuowała: – wtedy żadne leki nie zdziałają cudów. Będziemy próbować wszystkiego, wyznaczać sesje kolejnych spotkań, sama operacja stanie pod znakiem zapytania, ale ostatecznie… czarno to widzę.
[Profil]
  [B+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-05, 19:55   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Czyli wstępnie dobrze myślał. Że problemem mogła być jego mutacja. Leki powinni zdziałać cuda, ale widocznie nie. Kiedy lekarka mu powiedziała o tym, by na razie się z tym wstrzymał. Badania u Kardiochirurga były do przewidzenia. W końcu ta pani to pewnie lekarz ogólny pierwszego kontaktu.
W pewnym jednak momencie przerwała swoją opinię i spojrzała na jego córkę. W pierwszej chwili nie rozumiał o co może chodzić, ale kiedy ta poprosiła jego dziecko by udało się do recepcji po słodkie, zrozumiał. To mogło być nic przyjemnego dla uszu jego Vanessy.
- Idź.
Zgodził się a dziewczynka z uśmiechem wyszła z gabinetu, kierując się po łakocie do recepcji, zagadując pielęgniarkę tam przyjmującą pacjentów.
Wtedy mogli porozmawiać.
Wtedy, dowiedział się jak bardzo może być z nim źle. Taka informacja raczej go nieco dobiła, że na chwilę musiał ochłonąć. Dlatego zamilkł przenosząc wzrok w stronę okna.
- Rozumiem.
Odparł w końcu i spojrzał na nią. Dłońmi podpierając o biodra. Informacja niezbyt przyjemna i dobrze że dziecko wyszło z sali. Lepiej by o tym nie wiedziała. Przynajmniej na razie. Wolał już, aby problemy z jego sercem, nie wynikały z jego mutacji.
[Profil]
  [AB+]
 
Charlotte Shelby



We were born in your world, but you'll die in ours.

wytwarzanie iluzji

81%

właścicielka kliniki aborcyjnej/członek mafii





name:

Charlotte Shelby

alias:
Charles

age:
30 lat

height / weight:
167/58

Wysłany: 2018-10-06, 15:09   

Przekazywanie tego typu wieści nigdy nie było w porządku. Mimo, że była to nieodłączna część bycia lekarzem, Shelby do tej pory nie potrafiła się całkowicie do tego wszystkiego przyzwyczaić. Odwróciła więc wzrok od Nicholasa, by zająć się swoimi papierami i ułatwić mu pogodzenie się z tym wszystkim co właśnie mu powiedziała. Potrzebował trochę czasu, prawda? Nawet jeśli miała być to tylko krótka chwila.
– Na ten czas będzie konieczne zadomowienie się w Seattle. Ma pan jakieś bezpieczne miejsce, gdzie może się zatrzymać? – wzniosła brew, odrywając wzrok od papierków i ponownie przenosząc spojrzenie na twarz Nicholasa.
– Biorąc pod uwagę, że jesteście we dwójkę najbezpieczniejsze będzie zaszycie się w jakiejś organizacji. Psy ostatnimi czasy nie dają nam spokoju, a szkoda, by dziewczynce coś się stało. To jeszcze dziecko. – wbrew pozorom nie była to kwestia wymienienia uprzejmości, czy zamartwiania się. Nie. Shelby tą krótką wypowiedzią chciała zorientować się, jaki stosunek miał Greville do tej całej sytuacji na świecie. Był mutantem. Nie wiedziała jeszcze jak wyglądała jego moc, ale… mógł się przydać, prawda?
[Profil]
  [B+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-06, 15:45   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nie było też pewne, na ile tej lekarce można ufać. Czy to co powiedziała, może być prawdą. Że moc go zabija. Przy dość intensywnym użytkowaniu. Musiał się ograniczyć do minimum w zasięgu. Używając jej tylko wokół siebie i niewielkiego otoczenia. Wolałby być przekonanym, że to inny powód jego wady serca. Nie od mutacji.
Ta informacja naprawdę nie należała do pocieszających. Nicholas nawet przeszedł się po sali, by ostatecznie oprzeć tyłkiem o klozetkę i skrzyżować ręce na klatce piersiowej.
- Nie mam. Często się przenosimy, jako że nigdzie nie jest bezpiecznie. Gdyby tez istniała jakaś porządna organizacja, a nie taki plebs jak Bractwa, to bym się zastanowił. Chociażby dla małej. Jej matka na pewno by tego chciała.
Westchnął, by po chwili rozmasować sobie oczy palcami, pozostając nimi przy nasadzie nosowej.
W końcu zabrał rękę i spojrzał na lekarkę.
- Przepisze mi Pani coś, czy mam oczekiwać badań?
Zapytał, chcąc wiedzieć jakie tera zostaną podjęte kroki. Czy przejdą do badań czy faktycznie ma on czekać na kardiochirurga.
[Profil]
  [AB+]
 
Charlotte Shelby



We were born in your world, but you'll die in ours.

wytwarzanie iluzji

81%

właścicielka kliniki aborcyjnej/członek mafii





name:

Charlotte Shelby

alias:
Charles

age:
30 lat

height / weight:
167/58

Wysłany: 2018-10-08, 20:18   

Shelby uważnie podążała wzrokiem za krążącym po gabinecie mężczyźnie. Nie spuszczała z niego wzroku, jakby próbując przeanalizować co właściwie za tym wszystkim się kryło. Strach przed śmiercią, czy bardziej strach przed opuszczeniem córki? Oczywiście, Charlotte rozumiała kwestię Bractwa i nie mogłaby się bardziej z nim zgodzić w tej sprawie. Skinęła więc głową.
– Przepiszę coś, ale nie będzie najsilniejsze. Od razu napiszę panu, kiedy powinien się pan zgłosić na badania – zawiesiła na chwilę głos, by właściwie w tym momencie to wszystko zanotować na malutkiej kartce papieru. Ale nie podała tego Grenville’owi. Trzymała świstek w ręku, przyglądając się mu uważnie, zupełnie jakby się biła z własnymi myślami. A potem… a potem po prostu to zrobiła.
– Ale sądzę, że zanim pan wyjdzie powinniśmy omówić coś jeszcze. Mam propozycję. I jak to często z propozycjami bywa – nie do odrzucenia. – ponownie spojrzała w twarz mężczyzny, posyłając mu delikatny uśmiech. Nie czekała za bardzo na jego reakcję, chociaż z całą pewnością zrobiła pauzę na oddech. – Znam miejsce gdzie będziecie bezpieczni. Ale w zamian będziemy potrzebowali pomocy.
[Profil]
  [B+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-08, 21:40   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Bardziej obawiał się zostawienia córki samej, w obawie o jej bezpieczeństwo i temu, czy dziecko samo poradziłoby sobie w tym świecie. Co innego, gdyby była już nastolatką albo dorosłą kobietą. To dziecko, a matkę już straciła. Teraz miałaby również stracić ojca? Nawet nie wiedział, jak miałby jej powiedzieć o tym, jak czarna może wyglądać jego przyszłość
- Zgoda.
Zgodził się na przepisanie czegoś i umówienie na kolejne spotkanie, tym razem z odpowiednim lekarzem. Nawet nie przeprowadzała na nim podstawowych badań, co również było zaskakujące. No ale, każdy lekarz miał swoje zasady badania pacjenta lub skierowania go do innego, odpowiedniego medyka.
Kolejne słowa pani doktor Shelby brzmiały nieco interesująco. Nicholas skrzyżował zaraz ręce na klatce piersiowej, uwagę pozostawiając na jej samej. Tyle że, nie bardzo lubił propozycji "nie do odrzucenia". Brzmiało to dla niego jak "nie masz wyboru". Dlatego też zmarszczył brwi, kiedy jej słuchał.
- Co to za miejsce i jakiej pomocy potrzebujecie?
Zapytał. Być może zainteresowany "ofertą" o ile będzie dla niego korzystna.
[Profil]
  [AB+]
 
Charlotte Shelby



We were born in your world, but you'll die in ours.

wytwarzanie iluzji

81%

właścicielka kliniki aborcyjnej/członek mafii





name:

Charlotte Shelby

alias:
Charles

age:
30 lat

height / weight:
167/58

Wysłany: 2018-10-09, 14:17   

Charlotte nie lubiła przeciągania spraw, więc kiedy Nicholas zapytał bez ogródek o co chodziło, Shelby skinęła głową. Im szybciej się dowie, tym lepiej, czyż nie? Nie wiedziała na ile można było mężczyźnie ufać, ale zakładała, że skoro bywał w takim miejscu i zależało mu na dyskrecji… uciekał. I chociaż w jakimś stopniu można było z nim coś zdziałać.
– Bractwo jest dziurawe i Bractwo zawodzi – zaczęła ostrożnie, zastanawiając się nad jak najodpowiedniejszym doborem słów. – Ale co jeśli istnieje o wiele lepsza i bezpieczniejsza alternatywa?
Chyba mimo wszystko nie oczekiwała od mężczyzny odpowiedzi. Uśmiechnęła się lekko, po czym odsunęła się z krzesłem od biurka i stanęła naprzeciwko Grenville’a. Nie lubiła się czuć, jakby ktoś patrzył na nią z góry. Teraz też była niższa, ale nie aż tak.
– Walczymy o sprawiedliwość. Walczymy z ludźmi. Ale przede wszystkim walczymy razem. Nienawidzimy bierności, a środki, pieniądze, broń… mamy to wszystko. Mamy tego więcej niż może pan się spodziewać. W każdym razie… To dość prosty i sprawiedliwy układ. Oferuję pracę w zamian za wynagrodzenie i bezpieczne zakwaterowanie. Oferuję przynależność do nas. Oferuję… cóż… oferuję wojnę, która przyniesie nam wolność. Przede wszystkim. Oferuję lepsze życie dla pańskiej córki.
[Profil]
  [B+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-10-10, 19:42   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nicholas także nie lubił owijania w bawełnę, więc zapytał wprost, by powiedziała mu co ma do zaoferowania. O jakim miejscu bądź organizacji miała namyśli. Patrząc teraz na nią, nie wydawała się być zwyczajną pani doktor.
Pani Shelby zaczęła dość pięknymi słowami, oceniając jakie to jest Bractwo Mutantów. Dodając tym samym, że może istnieć coś jeszcze. Silniejszego, stabilniejszego i bardziej otwartego na walkę. Nie bojącego się w sumie niczego. Nie przerywał jej. Pozwolił dokończyć, patrząc na nią z góry. Wzrost robi swoje. Było tylko jedno "ale". Nicholas tak szybko nie dawał się przekonać do dołączenia jakiejkolwiek organizacji. Robiła to jego ukochana. To ona go ostatnio namawiała, by dołączyli do Bractwa, które miały podobne zapewnienia. Nie potrafili tylko otwarcie działać i walczyć. Co źle się dla nich skończyło.
Lecz patrząc na to z innej strony, potrzebował bezpiecznego w miarę miejsca dla swojego dziecka. Nie wszędzie mógł ją zabrać. A zostawianie jej samej, nie wchodziło w rachubę.
- Jakie są Wasze cele? Walka, walką. Oferta, ofertą. Cele są też ważne. Przez ostatnie doświadczenia, jestem bardzo ostrożny w dołączaniu do jakiejkolwiek organizacji.
Negocjacje będą widocznie jeszcze trwać. Nie był jak jego ukochana, która ulegnie słowom mutanta oferującego bezpieczne miejsce dla ich dziecka jak i inne środki na przetrwanie. Nie skończyło się to dobrze w przypadku Bractwa. Jak będzie tutaj?
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6