Poprzedni temat «» Następny temat
Henry Ewell
Autor Wiadomość
Henry Ewell



The world is going crazy

Manipulacja grawitacją

70%

Żona i córka





name:

Henry Ewell

age:
34

Wysłany: 2017-12-08, 21:51   Henry Ewell
   Multikonta: Ashley


Henry Alexander Ewell
Urodzony w Seattle 28 października 1984 roku , mieszka tam od zawsze, przynależy do Rządu, piastuje stanowisko szefa działu genetyki, wizerunku użycza Matthew Goode
historia

Sumienie, empatia, poczucie sprawiedliwości... czy to te cechy świadczą o Naszym człowieczeństwie? Dobro, zło, czerń i biel, ale nie wszystko jest tak proste, prawda? Przecież nie ma ludzi całkowicie dobrych, czy do szpiku kości złych, a prócz czerni i bieli mamy jeszcze wiele odcieni szarości. Henry jest jednym z nich.
Urodził się w Seattle, w mroźną noc i z niemałymi problemami. Na świat przyszedł po ponad czternastu godzinach, a życie jego matki było zagrożone. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i ona, jak i on, byli cali i zdrowi. Jako dziecko zawsze potrafił zająć się samym sobą, dlatego też jego matka nie miała z nim większych problemów. Ojca, no cóż, nie było. Jako dość popularny i wysoko postawiony polityk był bardzo zapracowanym człowiekiem nie mającym za dużo czasu na tak przyziemne sprawy jak dbanie o własną rodzinę. Kiedyś Henry miał mu to za złe, teraz nie ma to już większego sensu.
Moc Henrego uaktywniła się we wczesnym dzieciństwie. Była fenomenem, gdyż nikt wcześniej w jego rodzinie nie posiadał takowych zdolności. Ba! Nikt o czymś takim nawet nie słyszał, a przynajmniej nikt, prócz ojca, który nie chcąc zachwiać swej pozycji politycznej od razu wziął się do działania. Na gen X nie było leku. Były treningi. Henry musiał jak najszybciej nauczyć się panować nad swą mocą, a bycie przez niego mutantem było tajemnicą utrzymywaną w czterech ścianach. Wracając jednak do uaktywnienia się, wtedy jeszcze u chłopca genu uwarunkowane było to jego możliwą, przedwczesną śmiercią. Mianowicie podczas zabawy, będąc na pierwszym piętrze przeszedł za barierkę schodów uznając to za wyśmienity pomysł. Jak można się domyśleć, takowym nie był. Henry puścił się barierki, czego konsekwencją byłby upadek, który nie skończyłby się dla niego zbyt dobrze. Nie doszło jednak do niego., gdyż otaczająca go grawitacja przestała nagle działać, a on zamiast runąć na ziemię unosił się nad nią. Reakcja jego matki, gdy zastała go w takim stanie była nie do opisania.
Nie był raczej przeciętnym dzieckiem. Nie chodzi tu nawet o jego bycie mutantem, czy wpływowego ojca, a o niego samego. Nauka nie skrywała przed nim żadnych tajemnic. Zgłębianie wiedzy przynosiło mu po prostu przyjemność, prawdopodobnie właśnie dlatego szła ona mu tak zaskakująco dobrze. Bez większych problemów był w stanie w dość krótkim czasie nauczyć się jakiegoś języka w stopniu komunikatywnych, matematyka, fizyka, biologia, czy chemia nie stanowiły dla niego większych wyzwań. Nie ma więc co się dziwić, że przeskoczył trzy klasy. Ojciec zauważając sukcesy syna nie miał zamiaru przekonywać go do podjęcia kariery politycznej o czym początkowo myślał. Wiedział, że chłopak i tak się nie zgodzi, poza tym szkoda byłoby marnować jego talent.
Biologia była jego konikiem, a już szczególnie zagadnienia genetyki. Zapewne posiadanie przez niego genu X sprawiło, iż tak bardzo zafascynował się tą dziedziną nauki. Chciał dowiedzieć się więcej na temat mutantów, czy swojej własnej umiejętności, dlatego też zaczął sprawdzać swe granice. Już wtedy dzięki ciągłym treningom nie musiał przejmować się nieoczekiwanym objawieniem się swojej mocy, jednakże to było za mało. Zaczął trenować codziennie, każdego dnia przekraczając niewidzialną barierę swych możliwości i robi to po dziś dzień.
Genetyka i biologia molekularna. Właśnie na ten kierunek postanowił studiować. Ambitnie? Możliwe. Choć nie dogadywał się z ojcem za dobrze pragnął, aby ten był z niego dumny, dlatego poświęcał nauce bardzo dużo czasu. Podczas jednych z wykładów został zaproszony Joseph Weller, który miał wyjaśnić studentom kilka zagadnień. Miał okazję spotkać Wellerów już wcześniej. Ojciec znał ich, można by powiedzieć, że była to raczej przyjazna relacja, choć może słowo to jest zbyt... ciężkie? Ojciec był politykiem, trudno było odgadnąć jego zamiary, czy zdanie na czyjś temat, a sami Wellerowie byli tak samo tajemniczy, co i wpływowi. Tamten dzień na uczelni bardzo dobrze zapamiętał. Nie tylko ze względu na bardzo ciekawy wykład, ale również z powodu wrażenia, iż to nie będzie ich ostatnie spotkanie.
Henry może pochwalić się kilkoma większymi, bądź mniejszymi osiągnięciami. W trakcie studiów był przewodniczącym studenckiego koła naukowego. Opracował on nową i ulepszoną metodę obróbki potranskrypcyjnej, udoskonalił również podział enzymów restrukcyjnych, co zostało przyjęte na Uniwersytecie z dużym zaskoczeniem i zapewne sceptyzmem ze względu na fakt, iż wcześniejszy podział ustanowił Daniel Nathans, absolwent Uniwersytetu Waszyngtońskiego, będący jego chlubą. W takcie uczęszczania na Uniwersytet i po tym wciąż badał strukturę genową i wpływ genu X, w sumie nie kryjąc się z tym, co z punktu widzenia tych wszystkich lat, w jego ocenie, okazało się być niezwykle nieodpowiedzialne.
Po ukończeniu studiów zaproponowano mu posadę wykładowcy na tym samym Uniwersytecie. Był to dla niego ogromny zaszczyt, więc zgodził się bez najmniejszego zawahania. Praca ze studentami, tym bardziej, iż był niewiele od nich starszy nie była za łatwa. A przynajmniej nie była taka na początku. Po jakimś czasie jednak studenci zrozumieli, że ich nowy wykładowca nie pracuje tam po znajomości i ma jednak jakieś pojęcie na temat wykładanego przedmiotu.
Praca na Uniwersytecie Waszyngtońskim nie była jednak szczytem jego szczęścia. Od pięciu lat jest żonaty. Poznanie przez Henrego tej kobiety było dla niego punktem zwrotnym. Wiecznie uśmiechnięta, dogłębnie irytująca, kłótliwa, wygadana i kochająca do bólu oczarowała mężczyznę, który zakochał się w niej niczym ostatni gówniarz. Na szczęście z wzajemnością. Dość szybko się pobrali, bo zaledwie po niecałym roku znajomości, ale byli tej decyzji całkowicie pewni. Oczywiście jeszcze przed ślubem uświadomił swą niedoszłą żonę z kto tak naprawdę ma być jej mężem, ta jednak bez żadnych wątpliwości zaakceptowała fakt jego bycia mutantem. Żyli spokojnie, doczekali się nawet córki, która stała się oczkiem w głowie młodego ojca. Nie mogło być jednak zbyt kolorowo. Cały świat stanął na głowie w dwutysięcznym czternastym podczas pochodów dnia niepodległości. Wtedy właśnie cały świat pojął istotę zagrożenia pochodzącą od stworów, takich jak on, tego dnia również zginął jego ojciec biorący udział w uroczystościach.
Bał się, że dowiedzą się o tym kim jest. Coraz częściej dochodziły do niego wiadomości o represjach oraz zatrzymaniach mutantów. Obawiał się o bezpieczeństwo swej rodziny. Nawet wspierające słowa żony nie były w stanie podnieść go na duchu. Nie mogła mu przecież ona dać pewności, że "wszystko będzie dobrze". Jak jednak miało się okazać to wszystko było zaledwie początkiem. Nie wiedział jak dokładnie miałby określić emocje towarzyszące mu w momencie gdy na progu jego domu stanął Joseph Weller. Miał okazję spotkać go oraz jego brata już kilka razy, ale nigdy nie pomyślałby, że którykolwiek z nich mógłby być jego gościem. Pan Weller złożył mu decyzję nie do odrzucenia, a mianowicie zaproponował mu posadę na miejscu Dyrektora Działu Genetyki w nowo powstałym Departamencie Bezpieczeństwa Genetycznego. To było niczym skazanie na ścięcie. Nie miał wyboru. Takim osobom jak Doktor Weller się nie odmawia. Miał jednak nadzieje, że stare przysłowie, iż "pod latarnią jest zawsze najciemniej" będzie mieć w tej sytuacji odzwierciedlenie.
Podjęcie przez niego nowej pracy wiązało się z porzuceniem starej. Naprawdę polubił prace na Uniwersytecie, z drugiej strony ekscytowała go wizja nowego zajęcia, jak również przerażała. Zawsze pragnął podjąć karierę naukową, nie było to mu jednak w żaden sposób po drodze. Dobrze wiedział, że praca ta mogła wiązać się z pewnymi niedogodnościami, o czym szybko się przekonał. Eksperymenty na ludziach były ostatnią rzeczą, w której chciał maczać palce. Z drugiej jednak strony fascynowała go wizja możliwości dowiedzenia się czegoś więcej na temat genu X. Tego jak funkcjonuje, jak dokładnie ewoluuje, jakie może przynieść konsekwencje. Nie zmieniało to jednak faktu, iż w jego oczach to wszystko mijało się z moralnością. Oliwy do ognia dolewała również obecna sytuacja w kraju. Ośrodki genetyczne, więzienia dla mutantów, protesty, ataki terrorystyczne, patrole, można by tak wymieniać bez końca, ale do czego to dokładnie miało ich zaprowadzić?
charakter
Cierpliwy - Ambitny - Realista - Punktualny - Introwertyk - Sprytny Rozsądny - Ironiczny - Szlachetny - Skromny -Altruista - Indywidualista Taktowny - Uczciwy - Uprzejmy - Przezorny
opis mocy
Manipulacja grawitacją
Henry potrafi w niemal dowolny sposób modyfikować grawitacją. Jest w stanie stworzyć pole grawitacyjne, co oznacza, iż jest w stanie konkretny obręb pozbawić całkowicie grawitacji, bądź zwiększyć jej siłę, co wiąże się z silniejszym przyciąganiem do ziemi. Nikt, ani nic nie może też przez nie przejść, dopóki Henry sam go nie zneutralizuje, bądź nie zostanie do tego zmuszony. Im większe pole, tym więcej wysiłku musi w nie włożyć. Od tego jaki osiągnie rozmiar, zależy w jakim stanie mężczyzna będzie po jego zniknięciu. W przypadku pola obejmującego jego samego i grupkę osób, Henry odczuwa wyłącznie zmęczenie i wzmożony ból w dłoniach. Pole do trzech metrów średnicy Henry jest w stanie utrzymać je nawet przez osiem postów. Od długości działania pola zależy ile i czy musi on później odpoczywać. Czas ten osiągnąć może dwa posty. Jednak gdy pole to jest znacznie większe skutki są ciężkie do przewidzenia. W przypadku pól obejmujących ponad trzy metry Henry musi odpoczywać, ale może się to dla niego skończyć nawet całkowitą utratą sił. Takie pole utrzymywać się może od sześciu postów w dół, a czas odpoczynku wynosić może do czterech postów, bądź całkowicie pozbawić go możliwości korzystania z mocy na całą rozgrywkę. W przypadku obejmowania polem obrębów wynoszących nawet kilka kilometrów efekt utrzymuje się przez dwa posty, Henry jednak w konsekwencji nie może korzystać ze swej mocy, bądź może nawet stracić przytomność. Umiejętność pola grawitacyjnego może również konkretnie skupić na jednym przedmiocie, bądź osobie, w tym i na samym sobie. Takie działanie nie wymaga od niego odpoczynku.
Warunkiem korzystania z mocy jest posiadanie wolnych dłoni, które bez względu na to czy korzysta z mocy, bądź nie, cały czas go bolą. Skala tegoż bólu uwarunkowana jest wysiłkiem wynikającym z korzystania z mocy. Henry cierpi również na migrenę.
ciekawostki
- Ma czteroletnią córkę i Bobo w drodze,
- Tylko przy rodzinie zachowuje się całkowicie swobodnie,
- Pali, pije, a chodzi i żyje,
- Nosi okulary do czytania i do pracy przy komputerze,
- Mól książkowych jakich mało,
- Zawsze bolą go ręce. Powodem tego jest jego umiejętności,
- Utrzymuje w tajemnicy bycie mutantem,
- Jest, a raczej był synem znanego polityka,
- Codziennie trenuje swoją umiejętność,
- Potrafi grać na pianinie,
- Nieraz myślał o przyjęciu mutazyny,
- Nie cierpi tłumów,
- Sam już nie wie co jest słuszne,
- Boi się swoich zdolności,
- Wierzy, że ludzie i mutanci mogą kiedyś dojść do porozumienia.


[Profil]
 
 
Aaron Bartowski



Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło! Wy, złote iskierki, polatujcie wkoło!

pirokineza

89%

zakochany kundel





name:

Aaron Bartowski

alias:
Inferno

age:
29

height / weight:
185 / 90

Wysłany: 2017-12-16, 00:55   
   Multikonta: Agent Łukasza, Averill Bronson
  

   1 Rok na Giftedach!


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 70%
Git! Po tych kilku cierpliwych zabiegach upiększających, od razu lepiej czyta się Twoją kartę. Masz bardzo przyjemny styl pisania, ale niestety bardzo dużo literówek i wyrazówek! Co do Henry'ego, mam nadzieję, że nie będzie taki strachliwy i stanie po właściwej stronie barykady... czyli walcząc o prawa mutantów, hehe! Bractwo motzno.
Leciaj na fabułę, po drodze ogarnij informator i świetnie się baw na The Gifted! :dance:
[Profil]
  [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6