Wysłany: 2018-01-21, 14:28 Zostaniesz moim przyjacielem? Multikonta: Sami
Elizabeth "Lizzy" Addams
Krótki opis postaci w formie dowolnej.
pozytywne
Shivali Nyberg - Nie do końca wiem, kim jest ta pani. Kilka razy ją spotkałam na ulicy. Dała mi nawet kilka kanapek, cukierków, a nawet frytki! Bardzo mi smakowały. Nie chciałam jednak, by też mnie przeganiała jak inni, więc często jej uciekam. Od jakiegoś czasu jednak, czuję, że coś więcej się dzieje z tą Panią...
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
negatywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
neutralne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
Ja tu coś chcę Nie dość że Shiv sama była przez chwilę w bardzo podobnej sytuacji, to jeszcze pewnie byłaby zainteresowana mocą dziewczynki (ciągle wyczuwalna cudza obecność brzmi znajomo). Jakby było mało, to Shivali mogłaby dzięki swojej mocy pomagać Lizzy nawet gdyby ta się wystraszyła i od niej uciekła. Z resztą myślę że cudza, prawdziwa obecność byłaby fajną odmianą po tym wymyślonym przyjacielu i nadałaby relacji fajnej dynamiki.
Colleen - wydaje mi się, że przez Twój pomysł z SB, poznanie fabularne będzie najfajniejszym rozwiązaniem
Shiv - co powiesz na rozwijającą się relację, że np. kilka razy minęły się na ulicy, Lizzy kilka razy mogła dostać od Ciebie coś do zjedzenia, ale zawsze, gdy chciała jej bardziej pomóc - Lizzy uciekała, bo to wciąż nie jest pełne zaufanie? Bo nie mam lepszego pomysłu, jak dorosła osoba mogłaby się przyjaźnić/kolegować z bezdomnym dzieckiem xd"
Znaczy myślę, że gdyby Shivali zorientowałaby się co się dzieje, to właśnie chciałaby wytworzyć za pomocą swojej mutacji więź. Nie dość, że nawet gdyby była fizycznie gdzie indziej (w końcu mieszka w Seattle), to mogłaby zaglądać do Lizzie, to jeszcze byłaby cały czas pod telepatycznym telefonem. Gdyby bardziej zacieśniły więź, to nawet od razu by wiedziała, gdyby działo się coś złego, więc idealna opcja, zwłaszcza kiedy próbujesz nawiązać kontakt z bezdomnym dzieckiem, które przed Tobą ucieka.
Hmm... Czyli w sumie chciałabyś, żeby już była ta więź między dziewczynami nawiązana, czy może jednak uznałybyśmy że są na tej granicy nawiązywania więzi, którą mogłyby całkiem rozwinąć fabularnie? :)
Znaczy, samo nawiązanie więzi to jest kwestia ułamka sekundy, podczas którego Shiv musi mieć z kimś kontakt fizyczny. Na tym etapie, dziewczyny byłyby w stanie widzieć się nawzajem (Shivali mogłaby się nagle pojawić w parku czy na ulicy obok Lizzy, chociaż koobiety by tam fizycznie nie było, a dziewczynka mogłaby pooglądać mieszkanie czy uczelnie Nyberg), choć pewnie by to wymagało jakiegoś skupienia. Cała reszta profitów przychodzi z zacieśnianiem więzi.
Wydaje mi się, że zagranie samego nawiązania więzi nie byłoby szczególnie ciekawe - Shivali pewnie chciałaby się dowiedzieć czy może pomóc dziewczynce, ta by się wystraszyła i uciekła, a Shiv w ostatnim momencie dotknęłaby jej i nawiązała więź, Lizzy pewnie by nie zauważyła nic nadzwyczajnego. Dopiero jakieś pierwsze telepatyczne spotkanie mogłoby być ciekawe.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum