Poprzedni temat «» Następny temat
Jaden Osbourne
Autor Wiadomość
Jaden Osbourne



I cannot change what will happen. I can only change how I act in the face of it

Termokineza

75%

A na co to komu?





name:

Jaden Osbourne

alias:
Celsius

age:
25

Wysłany: 2017-12-10, 20:06   Jaden Osbourne
   Multikonta: nope


Jaden Osbourne
urodzony w Nowym Jorku 28 października 1993 roku, mieszka w Seattle od 8 lat, przynależy do D.O.G.S., piastuje stanowisko Zastępcy Dowódcy Oddziału Infiltracji, wizerunku użycza Cody Christian
historia
kwiecień, 2000

Mały Jaden ma w swoim życiu sporo szczęścia. Wie o tym, że ma sporo szczęścia. Jak na siedmiolatka jest całkiem bystry i spostrzegawczy. Świat jawi się mu w intensywnych barwach i dźwiękach. Mieszka wraz z rodzicami i labradorem o imieniu Toto (ma imię po piesku występującym w Czarnoksiężniku z krainy Oz) w ładnym piętrowym domu w jednej z tych porządnych dzielnic Nowego Jorku. W rodzinnym domu można znaleźć dużo ładnych rzeczy. Zawsze panuje w nim porządek i czystość. Nie brakuje kwiatów, książek, ślicznych figurek, dużego kominka. Jaden ma w swoim pokoju mnóstwo fajnych zabawek. Lubi się nimi bawić. Wznosić z klocków fantastyczne konstrukcje, toczyć między robotami różne wojny, rysować na kartkach bajkowe postacie. Można jedynie narzekać na brak towarzystwa rówieśników. W sąsiedztwie nie mieszka zbyt wiele dzieci. Te, które spotyka na ulicy są przeważnie od niego dużo starsze. Nie interesują ich zabawy ze smarkaczem. Jaden nie przejmuje się ich opinią. Przecież posiada rodziców. Ojciec jest bardzo ważną osobą, dlatego często nie ma go w domu, za to mama spędza z nim mnóstwo czasu. Pozwala, żeby przyglądał się, jak maluje swoje obrazy. Uczy go gry na pianinie. Pomaga mu budować miasta z klocków. Odprowadza go i odbiera z dodatkowych zajęć. Jaden jest zadowolony ze swojego życia, nawet jeśli brakuje mu przyjaciół.

listopad, 2001

Nieoczekiwanie Jaden znajduje sobie przyjaciela. Oczywiście w tym momencie nie wie, że cichy, starszy od niego o dwa lata dzieciak będzie jego przyjacielem. Nie potrafi nawet powiedzieć, co go do niego przyciąga. Niewykluczone, że chodzi tu o zasadę przeciwieństwa się przyciągają. Leonard, czy jak go później zacznie nazywać - Len uchodzi za nieśmiałego, zamkniętego we własnym świecie chłopaka. Natomiast Jaden jest energicznym, przyprawiającym nauczycieli o ból głowy dzieciakiem. Zadaje trudne pytania, łamie zasady, jeśli uzna, że są one głupie, pakuje inne dzieci w kłopoty. I jak tu z takim wytrzymać. Rodzice pozostałych uczniów zaczynają szeptać między sobą, że Osbourne nie potrafią odpowiednio wychować syna. Z pewnością wyrośnie na egoistę lub chuligana. Jako dorosły niejednokrotnie będzie miał kłopoty z prawem. Inni rodzice martwią się i po cichu radzą swoim pociechom, żeby nie kolegowali się zbytnio z małym Osbourne. Stąd też zaskoczenie, że ten nieznośny Jaden spędza coraz więcej czasu z Lenem. Potrafi się z nim dogadać. Jaden lubi Lena. Uznaje go za interesującego dzieciaka przy którym nie da się nudzić. Wymienia się z nim wiedzą i pomysłami. Niekiedy namawia do różnych szalonych eskapad. Wie, że może nazwać go przyjacielem i czuje się z tego powodu niezwykle usatysfakcjonowany. Ta satysfakcja trwa przez kilka kolejnych lat.

czerwiec, 2004

Na ulicy panuje chaos. Ludzie krzyczą, rzucają się do ucieczki. Gdzieś w oddali wyje policyjna syrena. Tym razem Jaden niewiele rozumie z tego, co się wokół niego dzieje. Są z mamą na małej wycieczce. Mają zjeść po lodzie, a potem pójść do kina. To ma być ich wspólny dzień. W żadnym wypadku nie mają nic wspólnego z chaosem, który rozgrywa się na nowojorskiej ulicy. Nie powinni tu być. W pewnym momencie dostrzega, że jeden z biegnących ludzi pada na ziemię, a spod jego ciała wypływa stróżka krwi. Jadenowi nie obcy jest widok krwi. Zdarza się mu zadrapać kolano, skaleczyć nożem. Jednak tej krwi jest zdecydowanie zbyt wiele i to budzi w nim coraz większy niepokój. Mama również się denerwuje. Ciągnie go za rękę, chcąc zabrać gdzieś daleko od zamieszania. Nie daje rady. Podobnie jak tamten człowiek osuwa się gwałtownie na chodnik. Jaden wie, po prostu wie, że lada moment zobaczy jej krew. Wrzask zamiera mu w gardle, bowiem tuż przed nim zatrzymuje się młody mężczyzna z bronią. Chociaż jest ciepły dzień, nosi skórzaną kurtkę. Jego oczy są rozbiegane i błyszczą w jakiś niezdrowy, nienaturalny sposób. To ty to zrobiłeś mojej mamie? myśli Jaden, a po chwili myśli zupełnie znikają mu z głowy. Umysł zapełnia coś, czego wcześniej nie czuł. Jest obce, potężne i dominujące. Przeplata się z emocjami zszokowanego dziecka. Jaden nie wie czym jest to coś, jednak instynktownie chce to z siebie wyrzucić. Co też robi. Patrzy jak sam napastnik pada na ziemię, w nagłym ataku drgawek. Nic więcej nie pamięta, gdyż przychodzi błogosławiona ciemność.
Nieco później, gdy służbom porządkowym udaje się ująć sprawców strzelaniny i opanować sytuację, ani żaden lekarz ani patolog nie jest w stanie wyjaśnić, dlaczego ciała jednego z bandytów jest aż tak wychodzone. Zgadzali się do tego, że zabiła go hipotermia, ale skąd wzięło się zimno w gorący dzień?

sierpień 2004,

Dom bez mamy wydaje się pusty i zimny. Nikt nie gra na pianinie, nikt nie maluje obrazów. Jaden czuje się zupełnie opuszczony. Owszem, nadal ma Lena, ale Len nie jest jego piękną mamą. Nie znajduje pocieszenia nawet u ojca, który pracuje jeszcze więcej niż wcześniej. Pomiędzy następującymi po sobie napadami smutku i znużenia, Jaden snuje się po pustym domu. Ma niejasną świadomość, że coś się w nim zmieniło. W końcu jest bystrym chłopcem. Początkowo zmiany są subtelne, gdyby nie zmysł obserwacji, nie zwróciłby na to większej uwagi. Kiedy w przypływie kaprysu chce żeby pozostawiony na słońcu napój stał się chłodniejszy, napój staje się chłodniejszy. Kiedy uważa, że w pokoju jest za zimno, temperatura podskakuje o parę stopni. Za każdym razem, gdy chce coś ogrzać, bądź schłodzić towarzyszy mu to dziwne uczucie, że coś wypełnia mu mózg. Zaraz potem czuje się osłabiony, boli go głowa, krwawi mu z nosa. Niedobrze. Krew kojarzy się z tym, co wydarzyło się w czerwcu. Pomimo wizyt u psychologa, Jaden nadal miewa koszmary, w których krew mamy zalewa całą ulicę.
Ojciec wreszcie zauważa, że dzieje się z nim coś złego. Zabiera go do lekarza, jednak lekarz nie widzi żadnych niepokojących objawów. To pewnie post trauma - stwierdza i wypisuje receptę na tabletki wzmacniające. Po powrocie do domu, Jaden waha się, bije z myślami, by ostatecznie wyznać ojcu, że umie podgrzać zupę bez włączania kuchenki. Ojciec nie wierzy mu. Jest przekonany, że syna ponosi wyobraźnia, chce zwrócić na siebie uwagę. Zmienia zdanie dopiero, kiedy Jaden demonstruje mu swoje umiejętności. Od tej pory wiele się między nimi zmienia. Ojciec popada w stan, który można nazwać czymś pomiędzy zachwytem, a przerażeniem. Przez kolejne dni, potem miesiące skłania go do wykorzystywania talentu do zmiany temperatury u wskazanego obiektu. Zaczynają od mniejszych rzeczy, w miarę upływy czasu przechodzą do większych i trudniejszych wyzwań. Jaden nie zawsze ma chęć spełnić ojcowską zachciankę, lecz nie protestuje. Przynajmniej spędza z nim znacznie więcej czasu. Jasne, że woli, żeby ojciec zwyczajnie pograł z nim w piłkę niż namawiał go do następnych eksperymentów z kontrolą temperatury, niemniej rozumie, że jego ojciec jest nie tylko ojcem, ale i wybitnym naukowcem. Posiada wewnętrzną potrzebę badania wszystkiego co nieznane. Stara się spełnić jego oczekiwania. W miarę upływu czasu idzie mu coraz lepiej, chęć nie udaje mu się powtórzyć sztuczki ze zmianą temperatury u żywego organizmu.

marzec, 2005

Ojciec zabrania mu opowiadać o swoim niezwykłym talencie. To wyłącznie ich mały sekret. Jaden nikomu nic nie mówi. Jednak nie potrafi być nielojalny wobec jedynego przyjaciela. Namyśla się i namyśla, aż w końcu opowiada Lenowi o swoich zdolnościach. Specjalnie dla niego roztapia resztki brudnego śniegu leżącego na trawniku. Spodziewa się, że Len ucieknie od niego z krzykiem. Doskonale zdaje sobie sprawę, że to co robi nie jest naturalne. Cóż, podejrzewa, że straci przyjaciela, ale będzie wobec niego szczery. Ku konsternacji Jadena, Len nie ucieka z krzykiem. Wydaje się równie zafascynowany jego umiejętnościami, jak ojciec. Wypytuje go o wszystko i chce zobaczyć, co jeszcze umie zrobić Jaden. Ich przyjaźń przetrwała trudną próbę. Nic się między nimi nie zmieniło. Jaden czuje ciepło, które nie ma nic wspólnego z nadnaturalnym talentem. Wciąż ma przy sobie kogoś, kogo może nazwać bratnią duszą.

wrzesień, 2009


Dzisiaj Len wyjeżdża do innego miasta. Nie wróci do Nowego Jorku, przynajmniej nie na stałe. Szuka swojego miejsca na ziemi. Przyjaciel nie jest mu do tego potrzebny. Tak to odbiera Jaden. Nie namawia go do pozostania w Nowym Jorku. Rozumie, że Len jest już dorosły i potrzebuje własnej przestrzeni. Przyjaciel obiecuje utrzymywać z nim kontakt, co jest swoim pocieszeniem w tej pełnej smutku sytuacji. Ślą sobie w miarę regularnie maile. Len pisze w nich o nowo poznanych ludziach oraz odwiedzonych miejscach. Jaden rewanżuje się relacjami, co dzieje się w Nowym Jorku. Nie wspomina ani słowem o ojcu, który coraz bardziej go denerwuje. Ma serdecznie dosyć bycia obiektem jego obserwacji i drobnych doświadczeń.

grudzień, 2010

Ojciec oznajmia, że przeprowadzają się do Seattle. Jaden wcale się nie cieszy. Przeciwnie. Buntuje się przeciwko przeprowadzce. W przypływie uporu kłóci się i obstaje przy swoim. Chce zostać w Nowym Jorku. Jest gotów nawet uciec z domu, byle pozostać w rodzinnym mieście. Na nic to się nie zdaje. Argumenty zostają oparte. Ucieczka z domu kończy się tym, że po tygodniu sam, bez nadzoru policji, powraca do domu. Jaden nie zawsze zgadza się z ojcem, ale nadal czuje się z nim emocjonalnie związany. Ponosi klęskę w dniu, w którym w towarzystwie starszego mężczyzny opuszcza Nowy Jork.
Nowy dom w Seattle jest równie ładny jak ten stary w Nowym Jorku. Jaden zwiedza miasto i poznaje nowe osoby. Większość z nich to znajomi ojca z pracy. Wśród nich są niejacy Wallerowie. Oficjalnie zajmują się produkcją broni, nieoficjalnie diabli wiedzą czym. Jaden widuje jednego albo drugiego gdzieś przelotnie w towarzystwie ojca. Nie wdaje się z żadnym z nich w żadne pogawędki. Po prostu ich nie lubi. Martwią go za to coraz rzadziej pojawiające się maile od Lena. Kontakt zaczyna się urywać, aż ostatecznie zamiera. Jaden traci swojego przyjaciela.

październik, 2014

W kraju wciąż wrze po incydencie, jaki wydarzył się podczas obchodów Dnia Niepodległości. Społeczeństwo jest podzielone. Społeczeństwo się kłóci. Społeczeństwo zastanawia się, co należy zrobić z mutantami. Nie ma mowy żeby spać spokojnie, kiedy wie się, że po świecie chodzą osobnicy zdolni spopielić kogoś na popiół, zmusić do posłuszeństwa i tak dalej i dalej. Narasta paranoia. Sąsiad podejrzewa sąsiada o mutację. Rząd tropi potencjalnie niebezpiecznych osobników. Jaden dowiaduje się, że on i jemu podobni są potworami. Anomaliami, które należy leczyć. Nie przejmuje się tymi opiniami. Tak właściwie podchodzi do całej tej awantury zupełnie obojętnie. Dystansuje się. Nie wzrusza go nawet perspektywa zamknięcia gdzieś w odosobnieniu. Nie powinien zagrażać normalnym obywatelom. Dzięki interwencji ojca unika zamknięcia. Pomaga mu w badaniach nad termokinezą, pod jego nadzorem doskonali swoje umiejętności, czyta książki, odwiedza galerie sztuki, trenuje sztukę walki i bierze lekcje szermierki. Prowadzi w miarę spokojne życie.

lipiec, 2015

Rząd podejmuje wiążącą decyzję w kwestii mutantów. Powołuje do życia Departament Bezpieczeństwa Genetycznego, który ma zająć się rozwiązywaniem kryzysu związanego z mutacjami. Jaden krzywi się słysząc informacje, że Wallerowie stoją na czele całego Departamentu. Nie ma zresztą czasu dłużej się zastanawiać czy kwestionować decyzji rządu. Otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Będzie pracować dla owego Departamentu. Jako członek oddziału taktycznego zajmującego się ściganiem nieobliczalnych mutantów. Posiada odpowiednie umiejętności. Czemu nie miałby ich wykorzystać dla dobra społeczeństwa? Jaden trafia więc do Oddziału Taktycznego. Napotyka tam normalnych ludzi, którzy podejrzliwie mu się przyglądają, a także paru takich jak on dziwaków. Cóż za doborowe towarzystwo! Dostosowuje się do nich dostosowuje. Nie ma innego wyboru. Służy z nimi w oddziale ponad rok.

styczeń, 2018

Ktoś z góry uznał, że Jaden bardziej pasuje do Oddziału Infiltracji. Dlatego Jaden obecnie służy w Oddziale Infiltracji. Nie może powiedzieć, że mu się to nie podoba. Podoba mu się. Z jakiegoś powodu oddział nie ma swojego dowódcy, stąd to Jaden jako ten najwyższy rangą pełni obowiązki dowódcy. Ma posłuch i pełne ręce roboty. Może skupić się na czymś konkretnym, zamiast oddawać się głębokim przemyśleniom. Dobrze mu z tym. To znaczy do niedawna było mu z tym bardzo dobrze. Bowiem któregoś dnia pojawia się ciekawa informacja.
Dowódca? - pyta Jaden, a po chwili skrywa swoje uczucia za pozornie przyjaznym uśmiechem - Proszę bardzo. Wszyscy przyjmą go z wielką serdecznością.
Siebie nie uważa za wszystkich. Będzie kompetentnym zastępcą dla swojego nowego dowódcy, a jednocześnie dopilnuje, żeby przekonał się, jak wielki błąd popełnia przyjmując tę fuchę. Jak to mawiają: dla chcącego nic trudnego.



charakter
Na pierwszy rzut oka Jaden wydaje się zupełnie nieszkodliwy. Nie ma żadnych oporów przed uśmiechnięciem się chociażby do swojego skwaszonego ojca i przyjacielskim poklepaniem po ramieniu przygnębionego kolegi z oddziału. Zupełnie jakby chciał zarazić wszystkich swoją młodzieńczą energią oraz optymizmem. Humoru nie jest w stanie popsuć mu nawet przypalone mleko. Zresztą, o jakim przypalonym mleku tu mowa? Ugotowane mleko wygląda tak jak wygląda, gdyż Jaden właśnie wymyślił sobie nowy sposób przyrządzania mleka. Nie wypijesz mleka przyrządzonego przez pana porucznika? Ależ wypijesz. Zwłaszcza wtedy kiedy z optymistycznym uśmiechem podsunie ci pod nos szklankę. Podczas, gdy będziesz przełykał mleko, młody Osbourne opowie ci o zabiedzonym kociaku, którego znalazł na parkingu, tudzież pozwoli ci posłuchać kilku piosenek z repertuaru Disco Love. I to ma być Zastępca Dowódcy Oddziału Infiltracji? - pytasz samego siebie. W takim razie dla tego oddziału nie ma żadnej nadziei. Czujesz, że przy takim niedojrzałym smarkaczem o zerowych umiejętnościach kulinarnych i cudacznym muzycznym guście na wysokim stanowisku, jesteście straceni.
Jeśli wyrobiłeś sobie taką opinię o Jadenie, to znaczy, że całkiem uległeś temu pierwszemu i jakże złudnemu wrażeniu. Niewątpliwie Jaden ma w sobie coś z ekscentryka i nie boi się pokazać światu tej swojej ekscentrycznej strony. Trudno powiedzieć czy wynika to z jego nadmiernej pewności siebie czy pewnych braków w wiedzy na temat społecznych norm. Jakby nie patrzeć, nigdy nie miał wielu kolegów, o przyjaciołach nie wspominając. Raczej był izolowany niż zachęcany do szukania znajomości wśród rówieśników. A może za tym zachowaniem kryje się coś zupełnie innego? Cóż takiego to może być? O to musisz zapytać samego Jadena. O ile tylko zechce odpowiedzieć na twoje pytanie. Zakładaj, że nie zechce udzielić odpowiedzi tylko dlatego, że to ty go o to pytasz. Lepiej zrobisz, nie dając się omotać pierwszemu złudzeniu i skupisz się na obserwowaniu Zastępcy. Możesz o tym nie wiedzieć, ale do niedawna był nieformalnym dowódcą oddziału i całkiem nieźle radził sobie w wydawaniu rozkazów podwładnym. Zwykły dziwak aż tyle by nie osiągnął.
Mimo iż ma irytujący (przynajmniej w opinii niektórych osób) zwyczaj dokarmiania zbłąkanych zwierzątek, Jaden potrafi zareagować praktycznie i racjonalnie, gdy na horyzoncie pojawi się problem, kryzys, skomplikowana sytuacja. Bynajmniej nie chodzi tu o jedynie o coś takiego, jak zdecydowanie czy biedny kotek potrzebuje natychmiastowej pomocy weterynarza. Jaden podejmował i podejmuje dużo bardziej złożone decyzje. W obliczu kryzysu, bądź trudnej sytuacji analizuje wszystkie czynniki, po czym podejmuje konkretne działania. Zdziwisz się, jaki potrafi być przy tym poważny. Wówczas nie usłyszysz od niego żadnego ekscentrycznego pomysłu. Przeważnie zachowuje wtedy spokój, nie daje się wyprowadzić z równowagi z powodu jakiś niedogodności i błędów. Po prostu skupia się na znalezieniu rozwiązania i zażegnaniu problemu. Ta praktyczność ułatwia mu zarządzanie oddziałem. Wie co należy wykonać. Jak należy wykonać. Kiedy wykonać. Jeśli będzie trzeba, osobiście dopilnuje, aby wszystko zostało zrobione, tak jak należy to zrobić. Nie bój się. To nie tobie połamie kości z niemalże sadystyczną przyjemnością, tylko typkom, którzy okażą się na tyle niemądrzy, by przeszkadzać mu w wykonywaniu obowiązków. Ty nadal należysz do jego oddziału, prawda? Bez względu na to czy denerwuje cię płynące z odtwarzacza go go yellow screen czy też podoba ci się jego poczucie humoru, Jaden pozostanie wobec ciebie lojalny. W końcu należycie do tej samej grupy, być może jesteście w podobnej sytuacji. Jeśli zdołasz poznać go nieco lepiej, przekonasz się, że możesz przyjść do niego niemalże z każdym zmartwieniem. Nie jest kimś, kto szybko cię osądzi. Znajdziesz w nim zaskakująco cierpliwego słuchacza. Nie wiadomo, może nawet podzieli się z tobą mądrościami nabytymi podczas dwudziestu pięciu lat życia.
Chyba, że wyjątkowym pechowcem i mocno podpadłeś Zastępcy. Cóż... W zasadzie nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło. Narażając się Jadenowi, przynajmniej przekonasz się, że posiada on swoją mniej przyjemną stronę. Na pewno nie zapomni ci krzywd, jakie wyrządziłeś jemu albo którejś z bliskim mu osób. Bądź pewien, że prędzej czy później odpłaci ci pięknym za nadobne. Tak, bywa mściwy. A skoro jesteśmy przy mniej przyjemnej stronie Jadena. Trudniej przychodzi mu pewnych typów ludzi. A przynajmniej nie wtedy, kiedy nie zdobyli choć odrobiny jego szacunku. Mogą oni objawić się w postaci niekompetentnych przełożonych. Tchórzliwych delikwentów, którzy dużo gadają, a mało robią. Bezmyślnych idiotów. Pozbawionych charakteru słabeuszy. Bądź pewien, że odczujesz, iż Jaden za tobą nie przepada. Niekoniecznie okaże ci to w zupełnie otwarty sposób. Jego specjalnością jest także pasywna agresja. Zresztą i tak sam wybierze metodę za pomocą, której pozbędzie się irytującego osobnika.
Stanowisko oficera oraz charakter wykonywanej pracy mogą skłonić cię do przypuszczeń, że umie odnaleźć się wśród ludzi. Nie mylisz się w swoich przypuszczeniach. Jaden nie boi się kontaktów z ludzi, buduje z nimi więzi. Nawet wierzy w przyjaźń. Jednak im dłużej będziesz z nim przebywać, tym bardziej przekonasz się, że Osbourne miewa napady swoistych humorów. O ile tą fazę nagłego zamknięcia się w sobie połączonego z melancholią da się to nazwać zmiennymi humorami. Może Jaden akurat potrzebuje odpoczynku od bycia optymistycznym, energicznym młokosem i zdolnym oficerem. Może chce skupić się na własnych przeżyciach.
W sumie nie da się go jednoznacznie określić. Jest przyjaznym młodym mężczyzną? wiernym żołnierzem Szwadronu? Dorosłym próbującym odzyskać poprzez swoje osobliwe upodobania odzyskać część utraconego dzieciństwa? Zimnym, pozbawionym sumienia szpiegiem i zabójcą? Może jest po części każdym z nich, a może są to tylko role, które musi odgrywać. Cóż o tym przekonaj się sam.
opis mocy
Najprościej mówiąc termokineza to umiejętność kontroli temperatury. Pozwala ona dowolnie podnosić lub obniżać temperaturę u wybranego celu, bądź w wybranym miejscu. W praktyce oznacza to, że Jaden za pomocą swoich zdolności jest w stanie podgrzać albo schłodzić - tak dla przykładu wodę. Zmiana temperatury może prowadzić także do przechodzenia większości obiektów z jednego stanu w drugi. Tak więc przy odpowiedniej temperaturze ciecz zmieni się w ciało stałe, a ciało stałe przejdzie w stan cieczy. Przy podniesieniu temperatury do pewnego poziomu, potrafi nawet doprowadzić do zamarznięcia albo samozapłonu wskazanego celu. Ma się rozumieć jest w stanie kontrolować także temperaturę powietrza. Jak skutecznie? To zależy od obszaru na którym chce zmienić temperaturę. Im obszar jest większy, tym więcej wysiłku i czasu zajmuje wprowadzenie zmian. Znacznie bardziej zaawansowaną, a jednocześnie najsłabiej przez niego opanowaną formą tej umiejętności jest kontrola temperatury u żywych organizmów. Podobnie, jak w przypadku martwych obiektów i atmosfery, Jaden teoretycznie potrafi podnieść lub obniżyć temperaturę u człowieka i zwierzęcia. W rezultacie prowadzi to do poważnych uszczerbków na zdrowiu czy śmierci. Jak wspomniano zmiana temperatury ciała u żywych istot wymaga sporego nakładu pracy. Jaden po postu musi jeszcze sporo poćwiczyć, aby w pełni rozwinąć ten aspekt swoich zdolności.
Ogólnie używanie termokinezy wymaga niemałej koncentracji oraz skupienia. Zajmuje sporo czasu, jeśli chce zmienić temperaturę w większym pomieszczeniu, tudzież zmienić temperaturę bardziej skomplikowanego obiektu. Nadużywanie tej umiejętności zazwyczaj kończy się silnymi atakami bólu głowy, psychicznym i fizycznym wyczerpaniem, a w najgorszym przypadku krwawieniem z nosa, kącików ust.
ciekawostki
& Przy użyciu swoich umiejętności potrzebuje skupienia, dlatego nauczono go sztuki medytacji, która pozwala mu się zawczasu wyciszyć.
& Ze wszystkich zwierząt najbardziej lubi koty.
& Od dziecka trenował jiu-jitsu. Gdy trafił do Szwadronu nauczył się także posługiwać pistoletem. O wiele bardziej niż sztuki walki i broń palną preferuje broń białą. Największy talent przejawia chyba właśnie do mieczy.
& Służy w Niebieskim Szwadronie w randze porucznika.
& W teście osobowości Myersa -Brigga najbliżej mu do typu ISTP.
& Nie umie zbyt dobrze gotować, mimo to uparcie twierdzi, że przyrządzane przez niego potrawy są całkiem smaczne. Ich smak i wygląd wynika z chęci eksperymentowania w kuchni, a nie braku talentu kulinarnego.
& Matka nauczyła go grać na pianie. Z sentymentu i dla poprawy nastroju do dzisiaj gra na pianie.
& Czasami słucha różnych starych (albo dziwnych) zespołów muzycznych, typu Digital Emotion, Blondfire, itd. Jak dotąd nie znalazł się nikt na tyle odważny, by skomentować jego osobliwy gust muzyczny.
& Zna podstawy udzielania pierwszej pomocy.
& Ma bardziej ścisły niż humanistyczny umysł.
& Mierzy 180 cm wzrostu.
& Ma prawo jazdy i radzi sobie za kółkiem, jednak preferuje motory.
& Skłonności do nietypowych zachowań w połączeniu z młodym wyglądem powodują, że niektóre osoby biorą go za młodszego niż jest w rzeczywistości.


[Profil]
 
 
Colleen Marie



It is follow the leader, baby, that is how it is gonna be. If you ever really wanna get lost, then follow me.

telekineza

78%

Była szefowa Bractwa Mutantów





name:

Colleen Marie

alias:
Magnet Girl

age:
25

height / weight:
168/46

Wysłany: 2017-12-15, 20:27   
  

   2 Lata Giftedów!


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 75%
Śliczna karta, nie mam się czego czepiać! Bardzo obszernie i poprawnie rozpisana historia, moc też super!
Jaden może bawić się temperaturą przez 5 postów, a przez 2 musi odpoczywać. Jeżeli chce wpływać na temperaturę ciała istot żywych, to może robić to przez 2 posty, a odpoczywać kolejne 2.
Życzę Ci miłej zabawy!
_________________
I never thought the world would turn to stone.
[Profil]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6