Poprzedni temat «» Następny temat
West Seattle Brewing Co.
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2017-11-23, 13:38   West Seattle Brewing Co.



[Profil]
 
 
Ruth Duncan



Nie wolno lękać się niczego i uważać za zakazane czegokolwiek, czego pragnie w nas nasza dusza.

ożywianie snów

60%

Spytaj, a może powie





name:

RUTH X. DUNCAN

alias:
Lisica

age:
25 lat

height / weight:
168/52

Wysłany: 2019-08-28, 09:40   
   Multikonta: Christian & Wyatt
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


// końcówka marca

Chwilach kiedy jej terminarz nie był niczym zapisany to właśnie przychodziła tutaj na kawę. Kawiarnia miała swój urok i przede wszystkim mieli pyszną kawę w nie drogich cenach. Po co szukać innych miejsc jak się znalazło swój raj na ziemi.
Chciała dzisiaj pobyć trochę sama ze sobą. Brat nie dawał żadnych znaków od siebie, a jak wcześniej go odwiedziła to oczywiście nie zastała domu ani w miejscu pracy. Zamiast niego spotkała faceta, któremu zdecydowanie ktoś włożył kij w dupę. Jeszcze w życiu nie spotkała takiego sztywniaka. Trzeba przyznać, że swoim życiu poznała wiele facetów.
Jak tylko przekroczył furtkę rzuciło się w jej oczy, że nie tylko ona nabrała ochoty na pyszną kawę. Wszędzie siedzieli już klienci i to różnych strojach od hipsterów pod nawet biznesmenów. Jednak nie miała ochoty szukać nowych klientów zamiast tego rozejrzała się po lokalu i stolikach na zewnątrz. Aż jej spojrzenie natrafiło na znaną rudą czuprynę. Podeszła do dziewczyny przez jej ramię dostrzegła, że szuka mieszkania.
- Część... Jak szukasz mieszkania to możesz zająć u mnie wolny pokój - zwróciła się od razu nie ukrywając nawet tego, że zauważyła co jej znajoma przegląda w necie.
[Profil]
  [A-]
 
Amber Jackson



She is like a wind

zmiennokształność

15%

rysownik/malarka, informator





name:

Amber Jackson

alias:
Rogue/Kitty

age:
26

Wysłany: 2019-09-02, 17:41   
   Multikonta: Gabriel Lacroix/Cheryl Moonwater
  

   1 Rok na Giftedach!


/końcówka marca/

Amber ostatnio zaczęła malować i rysować na zlecenie. Zastanawiała się czy jak uzbiera sporą sumkę to otworzy swoją galerię. Jednak do sporo czasu się zejdzie zanim do tego dojdzie. Stwierdziła, że musi znaleźć mieszkanie. Nie miała gdzie spać, przecież cały czas nie będzie pomieszkiwać w motelach czy hotelach.
Dobrze, że miała przenośne rzeczy by malować i nie zawalały wiele miejsca.
Jackson miała przed sobą codzienną gazetę i rysownik. Piła już dawno zamówioną kawę latte.
Zaraz spostrzegła, że ktoś chyba chce się do niej dosiąść. Kojarzyła dziewczynę. Ale jakoś zapomniało jej się jak miała na imię.
- Cześć. Tak szukam. O! To super, normalnie spadłaś mi z nieba. Jak widzisz nie mogę u kogoś innego znaleźć miejsca - stwierdziła.
Patrzyła na nią w sumie Rudzinka stwierdziła, że tylko przy jej stoliku są wolne miejsce.
- Siadaj, może powiesz mi ile mam płacić do czynszu i ile jeszcze mam dokładać. Mam pytanie nie będzie Ci przeszkadzać, że będę malować w mieszkaniu? Oczywiście wszystko dobrze zabezpieczę, że nie zniszczy - odrzekła.
Czekała na odpowiedź dziewczyny. Następnie złożyła gazetę, która była pokreślona. Naprawdę w ogóle nie mogła za pomocą jej znaleźć mieszkania. A to za drogie, a to nie aktualne. Sami rozumiecie.
Amber popiła trochę kawę.
_________________

What is love? Baby don't hurt me.
Don't hurt me. No more.
Rogue
[mru]
[Profil]
  [0+]
 
Ruth Duncan



Nie wolno lękać się niczego i uważać za zakazane czegokolwiek, czego pragnie w nas nasza dusza.

ożywianie snów

60%

Spytaj, a może powie





name:

RUTH X. DUNCAN

alias:
Lisica

age:
25 lat

height / weight:
168/52

Wysłany: 2019-12-17, 13:00   
   Multikonta: Christian & Wyatt
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Miała wolne miejsce w mieszkaniu, bo jej ostatnia współlokatorka uciekła z krzykiem i nie wróciła. Twierdząc, że sama jest nienormalna, ale dla niej to już za wiele. Dlatego widząc, że Amber przegląda ogłoszenia o mieszkaniu. To postanowiła wykorzystać okazje. Zawsze lepiej było kogoś zaprosić i mieć mniejszy rachunek. Czy tego nie chciała? Oczywiście, że tak... Zarabiała dobrze, ale przecież nie mogła tracić pieniędzy potrzebowała ich jakby musiałaby znowu szybko zmienić swoje miejsca przebywania.
- Cóż u nas jest wolny pokój. Mogłabyś urządzić go jak chcesz. Jednak przed decyzją przyjdź do nas i zobacz. W tedy też ci wyjaśnię wszystko dokładniej - powiedziała do dziewczyny. Poza tym nim przyjdzie do nich miała okazje ją sprawdź. Również też nie chciała jej wyjawiać wszystkiego w miejscu publicznym. Podeszła do niej i na gazecie napisała adres i swój numer telefonu.
- Zadzwoń przed zjawieniem się bym była domu - dodała do dziewczyny. To też byłą gwarancja, że nie zastanie jej nie komfortowej sytuacji. -Na razie muszę się zbierać, bo przyszłam po kawę. To do zobaczenia - rzuciła i poszła swoją stronę. Zamówiła kawę na wynos. Rezygnując z wypicia jej na miejscu, bo na prawdę musiała kilka spraw ogarnąć.
[Profil]
  [A-]
 
Mary Pond



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-06-08, 01:48   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


17 maja koło 10:30

Mary mimo wszystko zdecydowała się spotkać z dziennikarzem. Oddała dokumenty Nicholasowi, ale miała jeszcze jeden cel w niedzielnym spotkaniu, o którym nie wspomniała przy rebeliantach. Nie miała przecież zobowiązań wobec nich. Mogła być wdzięczna Blondie, że ma u niego pracę i że z jakiegoś powodu pochylił się nad jej chęcią udziału w udostępnianiu dokumentów z DOMu, ale nie musiała mówić mu o wszystkich swoich planach. Tym bardziej, że teraz ryzykowała tylko własnym tyłkiem.
Póki co jednak czekała na Pana Hoppera przy jednym z zewnętrznych stolików położonych z boku. Wyborem miejsca Mary się jakoś szczególnie nie przejmowała. Wybrała stolik w przyjemnym półcieniu i już. Ewentualne podsłuchujące osoby i tak nie powinny usłyszeć nic podejrzanego. Najbardziej problematyczną treść Mary zamierzała zaprezentować na screenie na telefonie także powodzenia z podsłuchiwaniem tego. Ruda popijała zamówioną na czekanie wodę z listkami mięty. Zdążyła już sobie zamówić jakąś prostą lunchową sałatkę i na razie przeglądała wiadomości. Nic nowego szczerze mówiąc. Jakieś ataki, jakieś przechwycone mutanty, mowa nienawiści. Zdążyła już przywyknąć.
[Profil]
    [B+]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2020-06-10, 00:14   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ 17 maja 2019

Nie da się ukryć, że wiadomość mailowa od Mary była zaskakująca i szkoda też trochę tego, że nie miała już tych dokumentów. Akurat wtedy, kiedy znalazł sposób na ich publikację. Przynajmniej tak wynikało w wiadomości jaką przesłała o wypracowaniu. Nie miał z kolei nic przeciwko temu aby się spotkać, skoro nadal jej na tym zależało. Zatem przyspieszył termin, by nie musiała czekać te kilka dni.
Na całe szczęście daleko do umówionego miejsca nie miał i komunikacja poruszania się nie sprawiała mu problemu, aby zajechać pod restaurację. Idealne miejsce bez schodów! A że było na dodatek ciepło, nie trzeba było trudzić się w zakładanie i zdejmowanie zimowych płaszczy.
Davidowi na styk udało się zajechać na miejsce, przekraczając bramę wejściową. Pierw sprawdził w środku czy czeka na niego osoba z którą się umówił. Ale że nie dostrzegł jej, postanowił okrążyć okolicę budynku, aż odnalazł znajomą postać. Podjechał zatem do stolika, przy którym siedziała Mary.
- Dzień dobry.
Przywitał się, lekko uśmiechając.
- Dzisiaj jesteś sama?
Zapytał przy okazji, nie dostrzegając w jej otoczeniu koleżanki z ostatniego spotkania.
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Mary Pond



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-06-10, 17:18   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Mary zauważając wyjeżdżającego na podwórko Davida wstała żeby łatwiej było ją zauważyć. Uśmiechnęła się ciepło i usiadła z powrotem gdy mężczyzna ją zauważył i ruszył w jej kierunku. Specjalnie już jak przyszła przesunęła krzesła przy jej stoliku żeby z jednej strony było więcej miejsca.
-Dzień dobry.- przywitała się gdy Pan Hopper się zbliżył -Tak, przyszłam sama. Żadna z nianiek nie wie o tym spotkaniu.- odpowiedziała na pytanie zaznaczając, że ktokolwiek wtedy pozwolił jej na sprawdzenie dziennikarza nie wiedział o tym, że nie odwołała następnej umówionej rozmowy. To już nie była kwestia dokumentów, których Nicholas chciał chronić więc nie musiała mu o tym mówić.
-Ja już sobie zamówiłam. Pewnie ktoś niedługo przyjdzie żeby Pana też spytać.- dodała informacyjnie widząc, że jedna z pracownic tego miejsca idzie w ich kierunku. Tak jak podczas poprzedniej rozmowy nie od razu przeszła do rzeczy. Zaczekała aż David zamówi co chce szukając coś w telefonie. Gdy kelnerka odeszła, Mary przesunęła w stronę dziennikarza odblokowane urządzenie. Otwarty był screen z jej postem we Free Voice of Seattle. W sumie to jeśli Hopperowi zdarzało się jednak zaglądać do internetu to może nawet obił mu się o uszy nick ”MandalaGirl”. Mary dała chwilę aby przeczytał nim się odezwała.
-Ja wiem, że to może wydać się naiwne...- zaczęła poprawiając kosmyk włosów. Szybko jednak jej ton stał się bardziej pewny gdy kontynuowała -ale mimo wszystko chcę spróbować. Potrzebuję do tego sojuszników i przyznam, że doświadczony dziennikarz byłby bardzo dużą pomocą. Chociażby jako potencjalne źródło informacji. No i możliwe, że tamto wypracowanie to nie będzie jedyny tekst, z jakim będę potrzebowała pomocy.- tak, ułożyła te kilka zdań jeszcze przed spotkaniem i tak, przećwiczyła to przed lustrem.
[Profil]
    [B+]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2020-06-11, 21:31   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Tym razem to była miła niespodzianka, że panna Mary była tego dnia na spotkaniu sama. Z jej słów można było wywnioskować, że ostatnim razem to osoba jej towarzysząca była chyba zlecona, skoro nie chciała nianek. Miło zaś ze strony dziewczyny, że pamiętając o jego niepełnosprawności od razu przygotowała miejsce na jego wózek, przesuwając krzesła. Ułatwiło to Davidowi od razu podjechanie bliżej i "zaparkowaniu" przy stoliku.
- Dobrze.
Długo nawet nie musiał czekać a w tym momencie Mary ze sprawą wolała poczekać. Kiedy kobieta stanęła przy nich przygotowując notes by zapisać, David od razu złożył zamówienie.
- Tylko kawę poproszę.
Rzekł z uprzejmym uśmiechem, na co kobieta skinęła głową, zapisała i oddaliła się. Wtedy na czas dostarczenia jego zamówienia, Mary pokazała coś na swoim telefonie. Hopper od razu rozpoznał portal. Przeczytał treść wiadomości, którą skojarzył podczas ostatniego zapoznawania się z tematami. Spojrzał na dziewczynę, słuchając jej wyjaśnień, na co wychodziło że to ona zapewne napisała tego posta na forum. Swoją propozycją go zaskoczyła. Ona nadal oczekuje jego wsparcia i pomocy w tym wspomnianym "dziele" o jakim pisała?
- Wypracowanie... Co się z nim stało?
Zapytał, zaczepiając na razie o ten temat, skoro o nim wspomniała. Ale nim Mary mogła odpowiedzieć, przyszła kelnerka i przyniosła jego zamówienie, stawiając na stoliku, po czym odeszła. Przysunął sobie bliżej kawę i czekał na odpowiedź dziewczyny. Tym samym zastanawiając się nad jej słowami. Jak bardzo i jak duże jest ryzyko podjęcia współpracy by pomóc mutantom. Pomimo tego, że to przez ich ataki na mieście parę lat temu, stracił władzę w nogach.
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Mary Pond



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-06-12, 11:16   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Wymienili pierwsze uprzejmości, złożyli zamówienia i zaczęli poważniejszą rozmowę. Hopper po przeczytaniu wiadomości i wysłuchaniu jej wyjaśnień spytał jeszcze o dokumenty. Gdy już kelnerka, która przeniosła im kawę dla dziennikarza oraz sałatkę dla rudzielca oddaliła się, Mary mogła spokojnie odpowiedzieć.
-Uznali, że Ci nie ufają. Dali wypracowanie komuś innemu.- powiedziała nabijając na widelec pomidorka i kawałek sałaty. Zawiodło ją trochę, że się nie udało jej na tym polu, ale nie zamierzała się poddawać -Na szczęście nie jestem częścią ich kółka wzajemnej adoracji dla paranoików i nie muszę brać do serca wszystkich ich rad.- dodała. Niezależnie od tego jak bardzo Nicholas się starał, ruda nie zamierzała dołączyć do Rebelii. Była przy tym raczej upartą osobą, a na pewno bardzo zdeterminowaną i przekonaną o swojej racji. Przynajmniej w tej kwestii.
[Profil]
    [B+]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2020-06-15, 21:33   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


- Rozumiem...
A bardziej domyślał się, że próbowała z kimś współpracować, albo miała jakąś umowę i te osoby które dysponowały tymi danymi, nie ufały jemu jako obcej osobie z zewnątrz. To by wyjaśniało obecność tej drugiej dziewczyny, czy mutantki towarzyszącej Mary w ostatnim spotkaniu. Zatem pozostając w domysłach, David nie pytał w tej sprawie o nic więcej. Nie mieli tych danych, ale dysponowali jedynie jej zdjęciami, jakie mu wysłała w pierwszym chyba kontakcie mailowym. Tylko czy to im do czegoś teraz będzie potrzebne?
- Więc chcesz działać na własną rękę ale do tego projektu potrzebujesz wsparcia?
Zapytał patrząc ze spokojem na Mary, nawiązując już do tego posta napisanego na znanym im forum. Wskazując gestem dłoni na jej telefon. Miło z jej strony, że chociaż ona mu ufa i do niego wciąż zwraca się z prośbami. Widać w niej chęci na pomaganie innym. Doświadczył tego. Więc to także może być dobry moment, aby odwdzięczyć się za tamtą pomoc.
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Mary Pond



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-06-15, 23:41   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


No dobra, odpowiedziała na pytanie nie podając żadnych danych osobowych. I dobrze. Mimo wszystko nie chciała wystawiać tych paranoików nawet wierząc w dobre intencje Hoppera. W odpowiedzi na następne pytanie dziennikarza kiwnęła głową.
-Przez to ciągłe tłuczenie się po łbach Ameryka jest najbardziej niebezpiecznym miejscem od kiedy powstała.- dodała marszcząc brwi nim jej oblicze ponownie złagodniało -Ale wiem, że sama nie jestem dość silna, by zmienić świat.- wszystko to sprowadzało się do właśnie tej jednej prośby: pomóż. Jakkolwiek potrafisz. Swoją wiedzą, doświadczeniem, mądrością, znajomościami. David jeszcze się nie zgodził, ale postanowiła go już wtajemniczyć w plan.
-Ludzie lubią myśleć symbolami, uproszczeniami. Lubią mieć w co wierzyć. W pewnym stopniu dziwi mnie, że takich osób jak Mandala Girl nie pojawiło się więcej. Wiem o może trzech jej podobnych na terenie całego kraju. A Ameryka jest przecież wielka!- mimo wykrzyknika mówiła raczej cichym głosem. Interpunkcja bardziej odnosi się tu do tonu wypowiedzi niż jej głośności. Pewnie się do tej pory David domyśli o co dokładnie jej chodzi. Może po nicku, może po tym jak pomogła jemu. Z pewnością nie wyglądała wtedy jakby był to jej pierwszy raz. Strój choć nie wyróżniał się wcale, zakrywał wszystko to co byłoby potrzebne do jej identyfikacji, a opanowany pośpiech zdradzał, że bywała w podobnych sytuacjach.
- Nawet jeśli ostatecznie nic by to nie zmieniło to myślę, że dla tych kilku uratowanych żyć warto.
[Profil]
    [B+]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2020-06-16, 00:21   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Z tym, jaką teraz mają Amerykę, zgodziłby się z Mary w stu procentach. Im bardziej się walą po łbach, nie ma bezpiecznego miejsca dla tych, którzy chcieliby żyć w spokoju. Idąc, czy nawet poruszając się na wózku ulicami, trzeba mieć oczy dookoła, nie mając pojęcia kiedy niebezpieczeństwo może nadejść. Tak jak miesiące temu miał powtórkę z przeżycia co parę lat temu, tylko w mniejszej skali. Byłoby wspaniale pokazać drugą stronę mutantów, takich jak właśnie Mary.
Jeżeli chodziło o MandalaGirl, dla Davida byłoby to bardzo proste połączyć owy pseudonim z Mary, jako że był świadkiem używania przez nią mocy - glifowych mandali. Podczas tej i wcześniejszych rozmów, dostrzegał w niej dobro i chęć niesienia pomocy. Bo przecież tamtego dnia nie musiała tego robić.
- W tych czasach mało jest tak odważnych jak Ty, którzy nie zostawią człowieka w potrzebie. Takiego czynu się nie zapomina.
Tak, nawiązał do tego wydarzenia kiedy Mary mu pomogła. Nawet posłał jej uśmiech podziękowania, jeżeli tego jeszcze nie zrobił skinąwszy dodatkowo głową.
- Nie widzę powodu bym miał odmówić tej pomocy. Ale nim zapadnie ostateczna decyzja, wolę byś o jednym wiedziała.
Tutaj gestem dłoni poprosił aby na moment poczekała nim dokończy to co chciał jej powiedzieć, ale wolał nie robić tego na głos. Posługując się jej wcześniejszą metodą, wyjął swój telefon, wyszukał aplikację notatnika i napisał jedno zdanie: "Moja żona pracuje w Departamencie Bezpieczeństwa Genetycznego.". Odwrócił telefon w jej stronę by mogła przeczytać i zastanowić się, czy chce podjąć to ryzyko. Jak widać, dzięki synowi też czegoś się nauczył, jeżeli chodzi o ukryte rozmowy na temat mutantów w miejscach publicznych. A także pomagają mu te właśnie sztuczki młodzieży jak się ich obserwuje. Nawet na starość człowiek może się wiele nauczyć.
- Nadal jesteś gotowa podjąć próby?
Zapytał ze spokojem. A nie chciał też, żeby coś przez jego żonę poszło nie tak. Nie chciał mieć na sumieniu tych młodych ludzi, którzy chcą pokazać iż mimo posiadania daru, nie są tacy źli jak ich się opisuje i przedstawia w mediach. Specjalnie też użył słowa "próba", choć bardziej tutaj pasowało by "ryzyko". Współpracując z kimś, kogo członek rodziny należy do DOGS, jest z jednej korzystne w zdobywaniu informacji, ale z drugiej, bywa bardzo ryzykowne.
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Mary Pond



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-06-16, 00:46   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Mary uśmiechnęła się szerzej na komplement, może nawet czerwieniąc nieco. Niby wiedziała, że jak powiedział jej kiedyś jeden z kuzynów- jej głupota pozwala na wybitną wręcz odwagę, ale miło było to usłyszeć. Tak samo jak zawsze przyjemnie jest otrzymać wdzięczność za kiedyś okazaną pomoc.
Jakimś cudem rudzielec zdołał się jeszcze bardziej rozpromienić gdy David zgodził się. Domyślała się co chciał jej powiedzieć i sama jej obecność tutaj była dowodem na to, że nie przeszkadzał jej ten fakt. Jednak przekrzywiła głowę jakby pokazywał jej jakieś zdjęcie. Uśmiech zmniejszył się, ale wyraz oczu pozostawał taki sam. Oddała urządzenie.
-Normalnie podobny news wiele by zmienił, ale wiem co widziałam wtedy, w marcu. I wiem co widzę dzisiaj.- stwierdziła. Mimo swojej ogólnej szczerości i otwartości postanowiła się nie dzielić informacją, że wiedziała o tym już przed pierwszym umówionym spotkaniem. Wiedziała jak by to świadczyło o jej ostrożności, nawet jeśli jeszcze nigdy nie wyszło jej na złe ufanie bebechowi. Co prawda jej moc nie pozwalała na wgląd w ludzkie umysły, ale uważała się za dość dobrą w rozpoznawaniu osób, którym można zaufać. Może kiedyś się na tym zatnie, ale póki co wierzyła w swoje zdolności.
- Zatem wygląda na to, że “pakt” podpisany.- zaśmiała się.
[Profil]
    [B+]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2020-06-16, 01:26   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Zasłużyła na ten komplement, bowiem gdyby nie ona, nie wiadomo nawet czy doszłoby dzisiaj to tego spotkania. Tamto wydarzenie miało widocznie na celu ich spotkać i zapoznać. O ile później David nie miał jak jej odnaleźć i podziękować, Mary sama go odnalazła. Nie był kimś anonimowym a dziennikarzem, publicystą i pisarzem, co pozwalało na szybkie odnalezienie o nim danych, nawet kontaktowych. I zaczęło się od tajemniczych maili.
- No tak... To w sumie działa w obie strony.
Słuszna uwaga i nawet pocieszające, że mimo tego newsa jakiego jej pokazał, nie zmieniło to jej zdania na jego temat. Bo tu chodziło jego osobę a nie jego żonę. Odebrał więc telefon kasując to co napisał wcześniej. Teraz w sumie liczyło się to, jak bardzo Mary tryskała radością, że zyskała w nim sojusznika. Też się cieszył, że skoro nie ma obok niego własnych dzieci, ma inną młodzież, której może pomóc. Siostrzeńca i Mary. Może współpracując w ten sposób, naprawi ten fatalny błąd z przeszłości?
W kwestii podpisanego paktu, David również się zaśmiał.
- Można tak powiedzieć.
Zgodził się i uznał, że pakt został podpisany. Z notatnika wiadomość wykasował, upił łyk kawy. Odstawiając filiżankę spojrzał na dziewczynę.
- Byśmy mieli ze sobą lepszy kontakt, może podaj swój numer.
Z tą propozycją, wyszukał w swoim telefonie opcję dodawania nowych numerów i podsunął znów Mary, aby się wpisała do książki telefonicznej. Wtedy też mogła puścić do siebie sygnał, albo David to sam uczyni.
_________________
Golden Retriever - Alec
[Profil]
  [A-]
 
Mary Pond



-

Glify

68%

Kelnerka w Lagunie





name:

Mary Pond

alias:
Mandala Girl

age:
21

height / weight:
168cm/61kg

Wysłany: 2020-06-16, 17:48   
   Multikonta: -
  

   2 lata Giftedów!


Działało w obie strony... no tak, do ich pierwszego spotkania pod koniec marca nawet nie wiedzieli o swoim istnieniu. No może Mary obiło się o uszy nazwisko Hopper, ale nawet jeśli to nie znała go jako osoby. Dziennikarz mógł ją wystawić jako mutanta, a ruda jako mutant mogła mu urwać głowę i nawet nie zdążyłby na to zareagować. Klasyczna umowa społeczna: rezygnuje się z pewnej części swojej wolności w zamian za bezpieczeństwo, które zapewnia fakt, że w takim samym zakresie z wolności rezygnują też inni. Nie masz prawa nikogo zabić, ale też szansa, że ktoś zabije Ciebie jest zdecydowanie mniejsza.
Pond była świadoma jak dużym zagrożeniem mogłaby być gdyby zechciała. Obraz bezgłowych ciał nadal wisiał jej gdzieś z tyłu głowy obciążając sumienie. Rozmowa z Nicholasem w fabryce jakkolwiek zdołała ją wtedy uspokoić, nie wystarczyła by poradzić sobie z poczuciem winy. Teraz jednak skupiała się na nowej znajomości.
-Tak, oczywiście.- przyjęła z powrotem telefon żeby wpisać swój numer i puścić sobie krótki sygnał. Miała wyciszony dzwonek, więc urządzenie jedynie zabzyczało w jej kieszeni. Oddała aparat. Zapisze kontakt po spotkaniu.
-Dziękuję. Szczerze mówiąc, na razie nie mam jakiegoś konkretnego planu. Głównie robię to co robiłam dotychczas.- przyznała -No i szukam sojuszników, którzy by mogli mi pomóc bardziej lub mniej bezpośrednio.- dodała -Może Pan zna kogoś?
[Profil]
    [B+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6