Poprzedni temat «» Następny temat
Kościół z cmentarzem
Autor Wiadomość
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-10-02, 17:30   Kościół z cmentarzem


[Profil]
 
 
Jesse Thorne



-

Fotosynteza

65%

Eksperymentalny bluszcz





name:

Jesse Thorne

alias:
Thorn, Jessex

age:
19

height / weight:
162/44

Wysłany: 2018-10-26, 11:15   

Nie lubiła cmentarzy. Nie była nawet specjalnie wierząca, więc co robiła w takim miejscu? To całkiem proste. Chciała spokoju. Potrzebowała go do zregenerowania swoich sił. Ale nie tylko tego. Każda minuta dnia była teraz dla niej cenna, ponieważ po tylu miesiącach ograniczonego dostępu do promieni słonecznych, Jesse była mocno osłabiona, a jej organizm już powoli zaczynał świrować. Na domiar złego czuła, jak nieubłaganie zbliża się zima. A to nie był dobry znak. Raczej koszmarny. W przeciwieństwie do ludzi i innych mutantów, ta pora roku potrafiła być dla niej równie surowa, co dla delikatnej róży. W najgorszym przypadku nawet śmiertelna. Dlatego też, musiała teraz korzystać z każdej nadarzającej się okazji, by łapać tyle słońca, ile tylko mogła. Cieszyła się więc, że puszczono ją w końcu do dzielnicy dla mutantów. Przynajmniej mogła przebywać na zewnątrz i regenerować siły przed nielubianym okresem każdego roku.
Z tym, co chciała zrobić, nie mogła iść do parku. Bądź co bądź, przebywało tam zbyt wiele osób, a Jesse ceniła sobie swoją prywatność. Nie wstydziła się niczego, ale... Potrzebowała chwili dla siebie, ok? Chciała nacieszyć się udawaną wolnością, póki mogła.
Znalazła idealne miejsce obok bardzo starego nagrobku, na którym nazwisko zmarłego było już tak zarośnięte przez mech, że nie dało się go rozczytać. Siadając na trawie, oparła plecy o jego bok i westchnęła głęboko. Uprzednio ściągnęła cienki sweter i koszulkę, kładąc je obok, tym samym zostając w samym sportowym staniku (bo zwykły nawet nie ma zbytnio, czego trzymać) oraz znoszonych spodniach dresowych i trampkach. Może pogoda nie dopisywała na taki "strój", ale świeciło słońce, a Jesse potrzebowała go jak nigdy.
Na jesień jej włosy normalnie zmieniają barwę na zielono-pomarańczowe, ale przez osłabienie jej organizmu, te kolory były na tyle blade, że aż szare. Skóra również nie wyglądała w tym przypadku najlepiej - normalnie była zwykłej "ludzkiej" barwy, może trochę bledsza, ale teraz na pewno nie szło jej wziąć za człowieka. Cerę miała wręcz szaro-zieloną, gdzieniegdzie posiniaczoną (przeważnie na tułowiu) oraz nosiła ona wiele innych, drobnych uszkodzeń po wielogodzinnych badaniach, tj. torturach.
Przymknęła oczy, napawając się jeszcze ciepłymi promieniami słońca.
[Profil]
  [B+]
 
Samantha Bartowski



The bottom of the bottle is my only friend.

Alkokineza

3%

Były mieszkaniec DOMu / bezdomna





name:

Samantha Yasmine Bartowski

alias:
Sam, Kowalski

age:
29

height / weight:
170/47

Wysłany: 2018-11-02, 08:44   
   Multikonta: Caroline, Joe
  

   #FPTP

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Sama nie wiedziałam, jak się czuć w sytuacji, w której się znalazłam.
To było ukojenie, czy potępienia?
Wolność, czy niewola?
Z jednej strony nie było źle. To nie była ta ciasna izolatka. Tu nie było tych paskudnych, wielkich dłoni, które zostawiały siniaki przy każdym kontakcie. Tu nie było ostrych noży i nadludzkich mocy, które odciskały piętno nie tylko na ciele, ale i umyśle.
Nie było tu jednak też swobody. Nie było radości, przyjaciół, rodziny... Byłam tu względnie sama. Niby żyłam, a wszystko przebiegało tak, jakbym już od dawna była trupem.
Nie wiem... Może to Brian maczał w tym swoje palce? Może jednak wciąż mu na mnie zależało, mimo tych minionych lat? W końcu wszystko było lepsze od sal laboratoryjnych departamentu. Jedyne, za czym tęskniłam od dnia umieszczenia mnie w tej - pożal się boże - dzielnicy, to mutazyna. Mutazyna dawała ten spokój i ukojenie, dała odpocząć organizmowi od tej przeklętej mocy. Pozwoliła znów trzeźwo myśleć, przynajmniej... Pośrednio...
Dziś jednak obudziłam się bez bólu głowy. Obudziłam się bez ścisku w żołądku. Obudziłam się bez helikoptera, bez upojenia, po prostu... Normalnie. Może właśnie dlatego zdecydowałam się ruszyć gdziekolwiek, byle odciągnąć myśli od tego mojego prywatnego piekła?
Cmentarz. Moja ostatnia wizyta w tego typu przybytku... Czy to nie był maj? Tak, to musiało być na kilka dni przed schwytaniem. Pamiętam, byłam wtedy z ciocią Selene. Przyznała mi się wtedy... Ona też była mutantem, prawda? Czy to mi się tylko śniło w tym moim przepitym umyśle?
To nie było ważne. Od tamtego dnia zaczęłam postrzegać cmentarze jako miejsca spokojne, dające odpocząć, pozbierać myśli. Nie spodziewałam się jednak w oddali dostrzec znajomej sylwetki.
Z całą pewnością - siniaki mnie nie dziwiły. Sama po dzień dzisiejszy starałam się doleczyć rany zadane w siedzibie D.O.G,S,. Zaniepokoił mnie za to bardzo niezdrowy kolor skóry dziewczyny. Czy to była cena, którą płaciła za aktywację genu X? A może to te nieludzkie badania doprowadziły ją do tego stanu? Samej nie wiedzieć czemu... Czułam potrzebę, by to sprawdzić, po prostu musiałam. Zacisnęłam więc własne wargi, nieco przyspieszając kroku, a ręce chowając do kieszeni zdecydowanie za dużej bluzy. Wszystko, byle nie straszyć nienastawionymi palcami...
- Hej, nie za zimno na opalanie? - Zarzuciłam niby pół-żartem, uśmiechając się smutno. Dzisiejsza pogoda, nawet jeśli dopisywała, mimo wszystko nie była zbyt łaskawa w temperaturze. Przynajmniej dla mnie. Chociaż mi było ciągle zimno, odkąd moje problemy się nasiliły. Może to była kwestia utraty wagi?
Nie wiedziałam. Ale dzisiaj to chyba i tak nie miało znaczenia...
_________________

The sweet escape...
...Is always laced with a familiar taste of poison...
[Profil]
    [AB-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 6