Poprzedni temat «» Następny temat
Rocky & Ricky Roseberry
Autor Wiadomość
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2018-07-01, 17:33   Rocky & Ricky Roseberry
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Dzwoni STACJONARNY DOMU Seattle
*DRYŃ DRYŃ*


Dzwoni STACJONARNY DOMU Seattle
Rocky nie była pewna czy siostra odbierze ten telefon. Obiecała jej zadzwonić lub dać znać jak będzie bezpieczna. Jednak nie czuła się bezpiecznie. Nawet nie mogła dotrzeć do bractwa. Bez auta, telefonu czy pieniędzy. Jedynym schronieniem było ich mieszkanie na czarną godzinę. Dlatego właśnie do niego udało się przed wczoraj. Gdy ją wypuścił ten mężczyzna...
Prysznic, zmiana brudnych ubrań to coś czym musiała zająć się najpierw. Wydarzenia z ostatnich dni mocno wpłynęły na nią. Potrzebowała zmiany, potrzebowała czegoś by nie być tak podobną do siostry. Czuła wewnętrzny przymus by coś zrobić. Dlatego wzięła pierwsze lepsze nożyczki i skróciła swoje długie czarne włosy. Krócej niż ramiona ale wystarczająco długo by zebrać je jakąś kitkę maleńka. Następnie spojrzenie w lustro, wdech wydech i wykręcenie numeru, który znała na pamięć. Obiecała... a zawsze dotrzymuje obietnic. Nawet po kilku dniach, po za tym musiała do niej zadzwonić. Usłyszeć jej głos przekonać się, że nic jej nie jest.
[Profil]
    [A-]
 
Ricky Roseberry



Gdy przerasta nas życie, chowamy się w jego cieniu.

bariera ochronna - fizyczna

86%

wolna mścicielka





name:

Ricky Roseberry

alias:
Sofia

age:
24

height / weight:
156/50

Wysłany: 2018-07-03, 00:17   
   Multikonta: Brak
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


połączenie z Ricks
Nie wiedziałam co ze sobą zrobić przez te ostatnie parę dni i najzwyczajniej w świecie siedziałam u siebie w pokoju robiąc porządki układając rzeczy Rocky i po tysiąc razy wycierając kurze. Starałam się nie myśleć o tym co się stało ostatnio, ale nie miałam tyle sił. Byłam świecie przekonana, że Vera posłucha nas i będzie grzecznie wykonywała polecenia, ale nie miałam żadnych wieści, ani znaku od siostry. Zaczynałam na prawdę wątpić że ją odzyskam, ale gdyby jednak żyła będę ją strzegła jak własnego oka i może na mnie się obrażać ale zamierzam być nadopiekuńcza. W pewnym momencie nawet nie wiem kiedy usiadłam na łóżku z moim telefonem w ręku na którym wyświetlił się numer telefonu z mieszkania w Seattle. Szybko odebrałam i przyłożyłam słuchawkę do ucha.
- Rocky? - zapytałam z nadzieją w głosie, a gdy ją usłyszałam odetchnęłam z ulgą. - Nic Ci nie jest? Kiedy Cię wypuścili? Jak długo się pałętasz? Przyjechać po Ciebie? Zostań tam gdzie jesteś i zamknij się mam klucze. Co chcieli? Dlaczego akurat Ty? - zaczęłam zasypywać ją pytaniami, a sama wzięłam swoją torbę wpakowałam jej ciuchy na przebranie coś do picia zjedzenia i dokumenty. Znalazłam kluczyki od auta i czekałam by wyjść i po nią jechać.
_________________

Ricky Roseberry


[Profil]
  [A-]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2018-07-03, 21:08   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Dzwoni STACJONARNY DOMU Seattle
Nie musiała długo czekać by usłyszeć głos siostry po drugiej stronie. Szczerze ulżyło jej tylko jak tylko go usłyszała. Pierwszej chwili nie potrafiła siebie wydusić, ani jednego słowa by cokolwiek powiedzieć. Ponieważ do oczów napłynęły jej łzy oraz ogólnie ścisnęło się jej gardło ze wzruszenia. Sama siebie nie rozumiała, ani swoich relacji. Wiedziała, że jej siostrze nic nie jest po prostu czuła to. Jednak kiedy usłyszała jej głos i jeszcze to napięcie w nim. Poczuła tyle emocji, że trudno było jej zapanować nad sobą. Przełknęła ślinę oraz spróbowała raz jeszcze ćwiczenia oddechowego.
- Cześć - powiedziała na zapytanie czy to ona, a kto inny mógł dzwonić z tego numeru. Jednak nie powiedziała tego głośno jedyne przywitała się ze siostrą po tym jak ta zasypała ją pytaniami. Gdyby nie była taki potwornym nastroju pewnie by się uśmiechnęła. Sądziła, że Ricky nie widziała świata po za swoją dziewczyną, a po jej pytaniach mogła wywnioskować. Martwiła się o nią...? - Zwolnij trochę i daj mi odpowiedzieć - dodała po chwili by mogła odpowiedzieć jej chociaż. - Nic mi nie jest. Przedwczoraj mnie wypuścił jakiś facet. Wybacz, że teraz dzwonie musiała dojść do siebie i zebrać się by wykonać ten numer. Możesz tylko jeźdź ostrożnie - zaczęła jej powoli odpowiadać zastanawiając się co może powiedzieć przez telefon. Trochę wpadała paranoje, bo wszędzie widziała ludzi Very. Jednak musiała zadzwonić. Nie mogła dłużej tutaj siedzieć. - Możesz po drodze kupić coś do jedzenia i pieniądze po pożyczyłam od sąsiadki - przecież musiała coś jeść przez ostatnie dwa dni. Dobrze, że koło nich mieszkała miła starsza pani, która chętnie jej pożyczyła. - Opowiem ci wszystko jak się zobaczymy - powiedziała na dwa ostatnie pytania siostry.
[Profil]
    [A-]
 
Ricky Roseberry



Gdy przerasta nas życie, chowamy się w jego cieniu.

bariera ochronna - fizyczna

86%

wolna mścicielka





name:

Ricky Roseberry

alias:
Sofia

age:
24

height / weight:
156/50

Wysłany: 2018-07-13, 23:30   
   Multikonta: Brak
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


połączenie z Ricks
Kamień spadł mi z serca gdy usłyszałam ją po drugiej stronie. Odetchnęłam z ulgą czy cokolwiek innego. Po prostu miałam świadomość że żyje i to mi wystarczało. Nie czekałam na pozwolenie tylko ruszyłam samochodem do Seattle. Chciałam ją zobaczyć i przekonać się czy tak na prawdę jest jak mówi. Miałam nadzieję że nic jej nie zrobili, ale z drugiej strony chciałam po prostu ją przytulić i nigdy nie puszczać. Wzięłam wszystko o co mnie prosiła nie odzywając się tylko jej słuchałam. Wiedziałam że tego potrzebowała. Od czasu do czasu potwierdzałam że słucham.
- Rocky. Jak dobrze Cię słyszeć. Zamknij drzwi na klucz. Ja mam swoje, spróbuj odpocząć. - powiedziałam troskliwie, a po chwili się rozłączyłam i skupiłam na jeździe żebym na miejsce dojechała jeszcze szybciej niż powinnam gdybym jechała przepisowo.
/zt
_________________

Ricky Roseberry


[Profil]
  [A-]
 
Rocky Roseberry



W rękach dobrego lekarza i woda staje się lekarstwem.

Hemokinezy

87%

Sanitariusz





name:

Rocky Roseberry

alias:
Sienna

age:
24

height / weight:
154 / 45

Wysłany: 2018-07-14, 20:55   
   Multikonta: Esta, Lou, Lasair
  

   1 Rok na Giftedach!


Dzwoni STACJONARNY DOMU Seattle
Również Rocky się uspokoiła, kiedy słyszała głos siostry. Bała się, że skoro ją wypuścili. Może zorientowali się, że nie jest Ricky, albo też, że dorwali jej siostrę. Naprawdę bała się, że jej siostra może wpaść w ich ręce. Przez cały swój pobyt tam... cały ten tydzień myślała wyłącznie o Ricky. Wypierając wszystko ich gry, groźby, szopki skrzywdzonej kobiety z dzieckiem. Cały czas jej coś nie pasowało w tej kobiecie. Nie mogła jej przejrzeć co nie podobało się. Zwykle nie miała problemu przejrzeć osobę. Po jej ruchach, sposobie poruszania się czy też stylu mówienia, a nawet ubieraniu się albo w drobnych gestach. Potrafiła rozszyfrować osobę przed sobą poskładać wszystko w całość. Ułożyć wszystko jak kawałki puzzli pasujące do siebie.
- Ciebie również, ale pogadamy w domu - słysząc dźwięki świadczące o tym, że Ricky kieruje pojazdem. Stwierdziła, ze najlepiej będzie kontynuować te rozmowę w domu. Jeszcze tego by brakowało by jej siostra miała wypadek. [b]- Czekam w domu... Jedź ostrożnie... Do zobaczenia -[b] powiedziała rozłączając się, by rzeczywiście nie doszło do jakiegoś wypadku
[Profil]
    [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6